Dodaj do ulubionych

smakosze wszystkich szlakow łączcie się!

07.02.09, 22:53
Zmobilizowała mnie weekenda do podjęcia wątku o jedzeniu na szlaku.
Nie tym, które trzeba mieć ze sobą aby przetrwać, ale tym, co
serwowane w schroniskach, stacjach górskich czy po prostu sklepach i
jadłodajniach czasem sprawia nam wspaniałą niespodziankę i
przyjemność, a czasem wprost przeciwnie. Wiemy już też, że niektórzy
z nas mają ulubione miejsca spożywania ulubionych potraw - ja, np.
jajecznicę na patelni na Rysiance, Wobo piwo w Komańczy i rogala w
sklepiku w Rytrze i tamże weekenda zajada pstrągi z Popradu
(usmażone z pietruszką)a ann szarlotkę.
Napiszcie, co gdzie lubicie jeść, a co odradzacie; jakie były
najprzyjemniejsze niespodzianki gastronomiczne na szlaku, a przed
czym przestrzegacie. Co zabawnego się zdarzyło? Mnie samemu się
uzbierał z dziesiątek bardzo śmiesznych anegdotek o tym, ale to może
później.
Przyznaję, martwi mnie znikanie tradycyjnych turystycznych dań ze
schroniskowych jadłospisów i zastępowanie ich zapiekanką lub
tzw. "pizzą" z mikrofali oraz capuccino instant w papierowym
kubeczku. Gdzie wystawia się jeszcze na noc termosy z wrzątkiem do
jadalni aby ci, co przyjdą późno lub wychodzą rano, mogli
skorzystać? Napiszcie!
Edytor zaawansowany
  • weekenda 09.02.09, 13:05
    tia... potwierdzam:
    smażony pstrąg faszerowany nadzieniem pietruszkowy w Rytrze - miód z
    ambrozją! No nie jadłam lepszego nigdzie.

    jajecznica i wątróbka tylko na Hali Gąsienicowej

    kwaśnica w "gazdowej kuźni" Krupówki 1

    pierogi z jagodami w Chochołowskiej ale tylko w sezonie jagód

    golonka na Cyrli w Beskidzie Sądeckim

    no i placki i miodówka u Janka na Niemcowej nad Kosarzyskami...

    Natomiast absolutną pomyłką jest "menu" w Moku i na Ornaku.
    masakra! :( Ja rozumiem, że masa, że tłumy ja to wsio wiem...
    niestety :( Ale mogliby, poza sezonem, kiedy ludzi garstka deczko
    sie wysilić... to co serwują owszem jest zjadliwe i żołądek zapełni
    ale smakowo... ta pomidorówka z torebki... ohyda! raz sie nabrałam,
    nawet grudek nie rozmieszały :(
    Już prędzej rozumiem michę w Pięciu Stawach! Wiadomo, transport
    ograniczony itd. Ja tam mam kłopoty żołądkowe po wszystkim co zjem
    poza szarlotką! ta jest mistrzostwo świata! :)

    --
    W górach jest wszystko co kocham!
  • holka7 09.02.09, 20:08
    To w "5" też jedzonko z proszku gotują? Jadłam tam niedawno
    pomidorówkę; dobra była i raczej nie z torebki.

    Moje kulinarne The Best:
    Bigos i herbatka z płatkami róży u Bacy w Chyżu na Mlodej Horze.
    Kasza gryczana z masełkiem i kefirem na Chochołowskiej.
    Żurek z kiełbaską na Rycerzowej i grzane piwko tamże.
    Maślanka na Maciejowej.
    Herbatka z sokiem w Chacie pod Rysami; zawsze opijam się nią jak
    smok. Podobną serwują w innych słowackich schroniskach ale w Chacie
    smakuje najlepiej.
    Ciasto jogurtowe z jagodami na starych Markowych Szczawinach; oby w
    nowym schronisku też je piekli.
    Szarlotka na Krupowej.

    Ogólnie to bardzo lubię kuchnię w schroniskach: na Rycerzowej,
    Rysiance, Krupowej, na Przegibku i u Bacy.

    Z knajpek szczerze polacam "Czardę" w Zawoji; wszystko jest tam
    pyszne.

    Ganić jakoś szczególnie nie będę, ale wg mnie nad kuchnią powinni
    popracować w Schronisku na Raczy i na Miziowej ... choć w tym
    ostatnim to powinni popracować nad wszystkim.
  • zbyszek-1957 09.02.09, 20:41
    proszę nie zapomnieć o omletach i naleśnikach z jagodami w ... no gdzie?
    oczywiście w "Chatce Górzystów" na Hali Izerskiej.

    Pozdrawiam zakochatkanych.
  • lynx15 10.02.09, 12:30
    Ja najbardziej polecam naleśniki w schronisku Pod Bereśnikiem( zjadłem tam kilka wersji) Maciejowa i oczywiście w bazie studenckiej na Lubaniu. Oczywiście wcześniej trzeba przynieść dziewczynom wodę ze źródełka..hehe
  • olcha11 10.02.09, 18:39
    Woda do naleśników? nie mleko? To chyba nie na Lubaniu! bo tam
    najlepsze na całym GSB - smazone na kuchni opalanej drewnem,
    smarowane powidłami.
    Lubię Słowiankę za to, że tam można gotować samemu w starej kuchni z
    płytą i przeważnie w dobrym towarzystwie. Ten tłok wokół garnków,
    rąbanie drewna i dokładanie do ognia - wspaniałe. A w każdym garnku
    przysmak autorski.
  • lynx15 11.02.09, 12:28
    Do naleśników oczywiście że mleko, chodziło mi tylko o prośbę przed zrobieniem
    tychże naleśników o przyniesienie wody ze źródełka. Pozdrawiam
  • olcha11 11.02.09, 21:35
    No jasne, trochę się droczę. Sam latałem do tego źródełka z
    baniaczkami, żeby dostać herbaty.
  • ciri_77 10.02.09, 21:04
    Fantastyczna szarlotka w schronisku na Krawców Wierch :)))

    najpyszniejsza kawa - wyście na Babią na wschód słońca - wyprzedził nas kolega i
    na szczycie przygotował kawkę z rogalikiem na białej ściereczce :)) wspomnienie
    bezcennne :)

    a swojego męża "zaczarowałam" jajecznicą - w domu podsmażam boczek i pieczarki,
    pakuje próżniowo, jajka wkładam do pojemniczka i na szlaku, na pierwszym postoju
    wyciągam palnik i serwuje jajecznice prosto z patelni :))
    --
    Ciri
    "jak dalece mój wróg jest przyjacielem kogoś innego
    i dlaczego mówiąc obiektywnie wyrażamy się zawsze subiektywnie? " by Mysty
  • olcha11 10.02.09, 22:34
    A nie doprosiłabyś kogoś na taką jajeczniczkę? Jeśli tak - daj znać
    gdzie i kiedy się stawić.
  • weekenda 11.02.09, 13:05
    mnie ta jajeczniczka też powaliła... super pomysł! :)

    --
    W górach jest wszystko co kocham!
  • ciri_77 11.02.09, 14:46
    uwielbiam kucharzyć w warunkach polowych, męza tym do gór przekonałam :)

    PS a gdybyśmy sie kiedyś spotkali na szlaku, to nie krepować sie, zapraszam
    serdecznie :))
    --
    Ciri
    "jak dalece mój wróg jest przyjacielem kogoś innego
    i dlaczego mówiąc obiektywnie wyrażamy się zawsze subiektywnie? " by Mysty
  • marionaud_1 11.02.09, 21:43
    No to coś z innej beczki. Kilka lat temu (a może więcej) zeszliśmy z
    dziećmi z Romanki do Sopotni - głodni i spragnieni. Tam jest
    bar "Nad wodospadem" więc chcieliśmy coś zjeść. I co się okazało? Że
    w tym barze można wyłącznie wypić i to nie herbatę bynajmniej. No
    po prostu zero jedzenia i picia poza wódą. Pani bufetowa w drodze
    wyjątku powiedziała, że jak sobie przyniesiemy kiełbasę, bułki i
    herbatę ze sklepu, to nam pozwoli kiełbasę zagrzać i wrzątek do
    herbaty też da. I tak się stało!
  • ann.aa 14.02.09, 20:48
    Również jestem pod wrażeniem jajecznicy. Szczególnie to: „w domu
    podsmażam boczek i pieczarki”. Rano, przed świtem?!:)
    Ale ze mnie też żadna emancypantka: śniadanie Wielkanocne na leśnej
    polanie pełnej krokusów. Wypieki, jajka, wędliny, gorąca kawa na
    pięknym obrusie. Fakt, trochę zimno, ale atmosfera jest niesamowita.
  • mailenstwo 17.02.09, 15:13
    A ja polecam smażony ser i ziemniaczki w gospodzie "Kolibecka" :-) Pyyycha! Jedliśmy tam też kaszankę i jakiesz duszone mięso, wszystko bardzo dobre, ale ten ser!
    I marzę też czasem o bigosie w Dolinie Pięciu Stawów. Po przejściu z Rusinowej Polany przez Krzyżne smakuje wybornie:-)
  • alexandra74 17.06.09, 14:59
    podpłomyk w bacówce na Niemcowej, zakrapiany miodem na spirytusie,
    wszystko to pyszne bardzo. Spożywałam w sierpniu 2002 r.

    --
    Nigdy nie polemizuj z idiotą. Najpierw ściągnie cię do swojego
    poziomu, a potem pobije doświadczeniem.
  • to.ja.kas 17.06.09, 15:07
    A muszą być tylko schroniska i tylko w Polsce?

    Ja co roku jestem w Ziarze. Ci co schodzą z Rohacy do Ziaru
    asfaltówką z Ziarskiej chaty mają przy wejściu na szlak do chaty po
    jednej stronie Salas Ziar z cudownymi syrami, haluszkami i
    jagnięciną (o zimnym piwie nie wspomnę :-) )
    www.salasziar.sk/
    a po drugiej stronie Chata Koziar z REWELACYJNYMI janosikowymi
    rebrami i gulaszem z jelenia (o zimnym piwie nie wspomnę)
    www.vendo.sk/koziar/
    Do tego wszędzie zamawiam zupę kapustową która po całodziennym
    chodzeniu po górach smakuje jak delicje i nektar boski razem wzięte.
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona :-)
    www.pajacyk.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.