objawy niedoboru kortyzolu Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Temat rozpoczął się w innym wątku, ale tu może go będzie łatwiej znaleźć.

    Hubiemu po długotrwałym wysiłku fizycznym skacze temperatura powyżej 38 st.
    C. i jest senny. Po podwojeniu dawki cortefu po 24 godz. jest jak nowo
    narodzony.
    Pierwszy raz zauważyliśmy to, jak kilka godzin spędził na nartach na stoku
    narciarskim i niewiele jadł. Po powrocie do ośrodka już miał temperaturę.

    Co do bóli brzucha i wymiotów - dość sporadycznie - to myślałam zawsze, że to
    niestrawność. Zresztą Hubi ma tendencje do biegunek / luźnych kup (sorry, że
    weszłam na śmierdzący temat :-)), które nie mają podłoża wirusowo-
    bakteryjnego. Czy to tylko nasza tendencja???

    Agnieszka
    • U Bartka objawy niedoboru hydrokortyzonu ogólnie takie jak napisałam: jest
      senny, płacze, że jest mu słabo, gorączki nie ma , ale się poci, ma nudnosci,
      bóle brzucha i wymiotuje. Podajemy mu dawkę hydrokortyzonu około 4-5 razy
      wiekszą. Czasami jest tak, że pomoże i po godzinie staje na nogi, ale czasami
      musimy jeszcze raz powtórzyć podanie hydrokortyzonu. Największa dawka jaką
      podaliśmy to było 8-krotne zwiększenie hydrokortyzonu, bo zaobserwowaliśmy, że
      jak wymioty nie mijają to ciągle musi być za mało hydrokortyzonu. Czasami
      lekarz sugerował 3-4 krotne zwiększenie dawki, ale wymioty nie mijały i
      wszystko kończyło się niestety pobytem w szpitalu.
      Przykładowe sytuacje, po których synek miał niedobór hydrokortyzonu: wszelkiego
      rodzaju infekcje, ospa (którą przeszedł bardzo dobrze, ale początki oczywiście
      były z wymiotami), długa wycieczka piesza latem, męcząca podróż. Teraz przed
      różnego rodzaju wycieczkami (również w szkole) i imprezami, które mogą być dla
      synka stresujące, podajemy więcej hydrokortyzonu, aby nie doprowadzić do jego
      niedoboru. Sposób sprawdza się wyśmienicie. Oczywiście choroby nie da się
      przewidzieć.
      Odnośnie sprawy śmierdzącej to też się trafiają luźne, ale raczej sporadycznie.
      Ostatnio chyba po ogórkach kiszonych, które synek może jeść rano, wieczór i w
      południe w ilości sztuk 3-4 na raz, co staramy sie jednak ograniczyć.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.