Dodaj do ulubionych

potwierdzenia szukam - wysoka gorączka przy ZUM

06.12.09, 14:57
Witam,
Dziś i mnie dopadły wątpliwości, a na konsultację z lekarzem, ktory zalecił
leczenie nie ma szans.
We wtorek wieczorem byłyśmy u naszej pani doktor, po tym jak moja 3-letnia
córka źle się poczuła, objawy: zasikanie kilku kompletów ubrań, bóle brzuszka,
temp. (nie wiem, jaka, bo pojechałam prosto z przedszkola do lekarza). W
gabinecie: wykluczenie wyrostka i podobnych, czekamy na inne objawy, doraźnie
Bryonia (chyba 200), następnego dnia Lachesis 30 (jako konst.), następnego
dnia z wody co godzinę, kolejne 2 dni Lachesis z wody 3 razy dziennie. Szybko
pokazało się, że to raczej kolejny ZUM w jej życiu (lekarz tel. zlecił
"nasiadówki" i do picia mącznicę lek.), ale następowała poprawa, aż do
popołudnia sobotniego (w sobotę miała dostawać 3 razy dziennie z wody), kiedy
zaczęła jej rosnąć temp, wieczorem rozbolał ją brzuszek, ale po załatwieniu
się ból minął, przed północą miała 39,7 robiąc okłady, podałam najmniejszą
dawkę panadolu. Temp oczywiście spadła, ale od rana zaczęła znów rosnąć w
ogromnym tempie, jak doszła do 39,6 i córka zaczęła wyraźnie słabnąć,
podaliśmy Panadol. Nie wiedząc, co robić, zaczęłam jej częściej podawać ten
Lachesis z wody, od rana dostała go z 5-6 razy. Ale ma znów ponad 38, teraz
zasnęła. A ja sama nie wiem: działa ten Lachesis, czy nie? Coś zrobiliśmy nie
tak? Panikuję szybko, ale wszystko przez to, że leczenie jest tak poniekąd "w
ciemno", bo lekarz nawet nie widział wyników badania moczu (a są kiepskie, z
e.coli włącznie). Zbijam temp bo boję się odwodnienia (już raz był szpital z
tego powodu), z tego samego powodu złamałam się i daję jej wodę z odrobiną
soku, byle by piła cokolwiek. Objawy ZUM jakby zelżały (rzadziej się skarży na
pieczenie, udaje jej się prawie do końca wysiusiać), na razie nie wrócił ból
brzucha. Powodów takiego stanu może być wiele i tej wielości się obawiam. Nie
chciałabym zrobić jakiejś głupoty.
Myślicie, że leczenie idzie dobrą drogą i że objawy o tym świadczą, czy też
zmieniać lek, na jaki? Bryonia czy Belladonna?

pozdrawiam...
--
"World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
Obserwuj wątek
    • mami7 Re: potwierdzenia szukam - wysoka gorączka przy Z 06.12.09, 15:18
      jakie jest badanie ogólne moczu i ile bakterii w posiewie, tylko e.coli?
      zawsze mozesz spróbowac podac vitabutin, nie pogryzie sie z homeopatią, bo to
      sproszkowana, skoncetrowana żurawina, swietna na drogi moczowe i e coli. choć
      trudno powiedzieć czy wystarczy.
      a skoro córka miała juz kilka zumów wysłał Was ktoś na poszerzoną diagnostykę
      układu moczowego?
      • the_dune Re: potwierdzenia szukam - wysoka gorączka przy Z 06.12.09, 15:49
        Witam,
        wyniki są z najgorszego (z uwagi na zum, nie: temp) dnia:
        barwa, odczyn i ciężar - ok.
        białko: 165
        cukier: nie wykryto
        ciała ketonowe: obecne ++++
        urobilinogen: w normie
        bilirubina: nb
        krwinki białe i erytrocyty oraz flora bakteryjna grubą warstwą pokrywają p.w.
        E.coli w stężeniu 10 do 6-tej. To jest bakteria wyhodowana po 24 godz, może coś
        jeszcze być, a może już nie - czekam na info.
        Próbka na pewno nie była czysta, to był taki dzień, że cieszyłam się, że w ogóle
        zrobiła siku i że trochę złapałam do pojemniczka.

        Widzisz, tu jest mój błąd: przy poprzednim zumie (pół roku temu) jakoś nie
        zlecono nam żadnych badań poza kontrolnym badaniem moczu i posiewem, który nie
        wykazał już bakterii (wtedy było więcej, choć coli też tam była).
        Dopiero teraz przy tej infekcji, zaczynam zbierać informacje z forów i już mniej
        więcej wiem, jakie badania należy córce zrobić. Dlaczego prowadzący lekarz nie
        wspomniał o nich - nie wiem, ale martwi mnie to :(
        Dużo dała mi rozmowa z lekarzem, który dzwonił z wynikami: z jego sugestii jedna
        jest ważna - możliwość refluksu, córka ma pewne objawy, ale to widzę dopiero po
        rozmowie z lekarzem z laboratorium. Jeśli to jest refluks, to być może
        mielibyśmy przyczynę tych zumów.

        Nie dostała żadnych leków poza homeo (w gabinecie i lachesis w domu), panadolem
        (2 razy), ziołami do picia. Lekarka zabroniła podawania jej czegokolwiek
        ponadto. O panadolu nie wie, nie życzyła sobie kontaktu przez weekend.

        A czy tę żurawinę kupuje się bez recepty? To jest naturalny lek czy chemia?

        --
        "World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
        violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
        • marciszonka Re: potwierdzenia szukam - wysoka gorączka przy Z 06.12.09, 16:12
          Muszę zrobić coś, czego robić nie lubię - nie cierpię homeopatów, którzy nie
          uznają własnych błędów uparcie zalecając złe leczenie kosztem zdrowia pacjentów.
          Na nic jej ten Lachesis. Nie działa.
          Macie gdzieś blisko aptekę? Vitabutin by się przydał. Rozpuścić jej to i dawać
          teraz i na noc jeszcze raz, a co pół godziny oprócz tego mniej więcej 125 ml
          wody do picia (jeśli pije chętnie w tej gorączce). A tego Lachesisa rozrobiłabym
          z kolejnej wody (wiesz jak to się robi? z roztworu, którego używałaś dotąd
          łyżeczkę do nowej szklanki, a nawet butelki i uzupełnić wodą - z tego jej dawkę
          - to złagodzi przerasowane efekty po tym, co robiliście do tej pory). Mieliśmy
          ZUMy w dzieciństwie córki bardzo często i znam temat. Dopóki nie ma zmian w
          nerkach - a nie ma dopóki nie skoczą erytrocyty - zakwaszać i płukać jak
          najczęściej. U nas zawsze po 24 godzinach z Vitabutinem było po zapaleniu.
          • the_dune vitabutin - dawkowanie 06.12.09, 17:09
            Marciszonko albo ktoś, kto podawał Vitabutin!
            właśnie mąż wrócił z apteki :)
            upewniam się: czy 3-latkowi podaje się tak: rozpuścić tabletkę w wodzie i podać
            na raz; raz teraz, raz przed snem? A jak jutro?
            Musiałam jej dać Panadol - 39,7 przed momentem...

            --
            "World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
            violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
            • marciszonka Re: vitabutin - dawkowanie 06.12.09, 18:13
              Otworzyć kapsułkę i wsypać zawartość do szklanki z wodą. Niech wypije. A potem
              "płukanie" wodą, jak Ci pisałam powyżej.
              Ma trzy lata, spokojnie dziś cała kapsułka a jutro po pół - rano, w południe i
              na wieczór.
              • the_dune Re: vitabutin - dawkowanie 06.12.09, 18:34
                dzięki :)
                rozpuściliśmy kapsułkę w dużo mniejszej ilości wody, ale pije sporo...
                od jutra badania robimy i chyba pójdziemy do dr Jacka Rutki, już
                niehomeopatycznie...
                Jakoś nie mam ochoty spotykać się z panią doktor naszą... nie jutro w każdym
                razie :(

                --
                "World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
                violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
                • the_dune obecnie 06.12.09, 21:37
                  chyba jest lepiej - odpukać.
                  dodzwoniłam się do naszego starego homeo (bynajmniej nie klasycznego...), który
                  zaordynował uderzeniową dawkę L8, co 15 minut po 4 krople, potem co godzinę. I
                  kazał dzwonić o dowolnej porze, gdybyśmy nie mogli opanować gorączki. Córci temp
                  rośnie, ale dużo wolniej niż wczoraj czy dziś w ciągu dnia. Żurawinę
                  kontynuować, jak najbardziej - zalecił więc będziemy. Acha, Lachesis wygaszony z
                  drugiej wody.
                  I co tu myśleć - naprawdę jestem Wam i Jemu wdzięczna, mam nadzieję, że sytuacja
                  opanowana.

                  pozdrawiam ciepło i dziękuję raz jeszcze :)
                  --
                  "World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
                  violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
    • the_dune nie jest dobrze :( 07.12.09, 08:37
      w nocy musieliśmy dać panadol (40,4), obudziła się pół godziny temu i temp
      oscyluje między 39,7 a 40. Zadzowniłam do naszego nieklasycznego, każe dawać co
      15 minut belladonnę homacord, zwłaszcza że Mała zaczęła pokasływać i skarżyć się
      na ból gardła, po raz pierwszy w tej infekcji.
      Chyba się powoli poddaję.
      Macie namiary na dobrego pediatrę przyjeżdżającego do dziecka - Warszawa???

      poproszę...

      --
      "World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
      violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
      • marciszonka Re: nie jest dobrze :( 07.12.09, 10:35
        Na moje oko ona może kasłać od tej "dawki uderzeniowej" L8 czy Belladonny. Nie
        znam pediatry przyjeżdżającego do domu, bo nie korzystałam. Wiem, że chyba w LIM
        bywają, ale to droga zabawa.
        Tak czy siak - już chyba nie jest pora na przeciąganie struny poszukiwaniem
        kulek tylko kłania się antybiotyk. Jak trzeba to trzeba, to nie jest krzywda
        tylko rozsądek w takiej sytuacji - moim skromnym zdaniem.
        • the_dune Re: nie jest dobrze :( 07.12.09, 11:28
          domyślam się, Marciszonko, że lekarz (udało mi się wydzwonić z polecenia na
          15-16) zapisze antybiotyk, już mnie telefonicznie objechał za leczenie dziecka
          homeopatią :(
          najgorsze, że mąż mnie z drugiej strony zaatakuje, jak usłyszy o antybiotyku :(
          jestem bardzo przeciwna antybiotykom, starszą córkę leczę homeopatycznie od
          ponad 7 lat (w zasadzie nie leczę, bo jest okazem zdrowia), ani jednego
          antybiotyku nie dostała w tym czasie!. Młodsza jest słabsza, zaliczyła podwójny
          antybiotyk w szpitalu, niemal zaraz po urodzeniu (bez naszej zgody) i od tamtej
          pory trwają cyrki z jej odpornością. Udawało nam się jednak - dzięki homeopatii,
          obyć i u niej bez antybiotyku, aż do teraz... Nawet poprzedni zum wyleczony był
          homeopatią + notakehlem... Coś poszło nie-tak tym razem :(
          Czekamy na lekarza.
          Nie odpuszczam, daję jej co godzinę L8, na zmianę z Belladonną Homacord (też co
          godzinę) po 4 krople. Dostała rano Notakehl. I anticoli... (Boiron) - znalezione
          po poprzednim zumie. Niestety, podałam znów Panadol, bo gorączka dochodziła do
          40, a musiałam ją zostawić z moim ojcem, który panikował, o co chodzi z okładami
          i dawaniem kropelek co 15 minut. Teraz córcia ma ok 38 stopni, zjadła wielkie
          śniadanie i bawi się w najlepsze...

          pozdrawiam

          --
          "World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
          violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
          • marciszonka Re: nie jest dobrze :( 07.12.09, 12:13
            Zapisze, bo jak są już ketony w moczu (wybacz, nie doczytałam Twojej wypowiedzi
            powyżej i umknęły mi te wyniki badań) a krwinki pokrywają całe pole widzenia to
            infekcja jest bardzo ostra i nie można ryzykować.
            Ja byłam i jestem również bardzo sceptycznie nastawiona do antybiotyków, ale nie
            w takich sytuacjach. Homeopatią można leczyć wiele stanów, ale w sytuacji, kiedy
            homeopata nie poradził sobie jeszcze dokładnie z dzieckiem, nie rozpracował go a
            zdarza się taki stan i nie trafia - trzeba działać konwencjonalnie. Tym bardziej
            jeśli jest podejrzenie refluksu.
            Po prostu nerek się tak łatwo nie naprawia, uszkodzenia są pieczątką na całe
            życie i nie można ryzykować. Takie jest moje zdanie.
            Przyjdzie pora na homeopatyczne odtrucie jej po tym wszystkim, ale teraz musi po
            pierwsze zostać wyleczona i to szybko.
            Z kulkami i homeopatami to jest tak - jednego pacjenta dobrze trafią za
            pierwszym razem, a drugiego nie mogą mimo wielu prób i dzieje się to dużo
            później. U nas tak było. Właściwy lek był poszukiwany kilka lat.
            Znam więc "ból". Warto szukać ale z rozsądkiem jednocześnie podchodzić do tego,
            co się dzieje na bieżąco z dzieckiem. Trzymam kciuki, żeby Wam się wszystko
            szybko wyrównało :)
            • the_dune Re: nie jest dobrze :( 07.12.09, 20:03
              Był lekarz, solidnie Małą zbadał, przepisał Bactrim (kto coś wie, niech da znać,
              proszę), homeo kontynuować, na razie wstrzymać się z żurawiną, bo się z
              bactrimem nie lubi wit C. Ten bactrim na min 7 dni. Oczywiście porobić badania
              róźne: mocz, usg, badania w kierunku pasożytów, itp.
              No i chyba dam ten bactrim...

              dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam ciepło :)

              PS. Odezwała się dziś nasza pani doktor homeo - była zagranicą, nie mogła
              rozmawiać. Może tak, może to nasz pech, uraz pozostał, niestety :( Właśnie u nas
              jest tak, jak pisałaś, Marciszonko: starsza córka ma dobraną konstytucję
              rewelacyjnie, z młodszą - jakoś nie wychodzi to wszystko :( Ten sam lekarz.

              --
              "World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
              violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
              • marciszonka Re: nie jest dobrze :( 08.12.09, 09:08
                Bactrim to antybiotyk (choć wiele mam nie wiedząc co to myśli, że nie) tylko
                blokujący bakteriom syntezę kwasu foliowego a nie białek - tak czy siak -
                wykańcza je jeśli są w spektrum jego działania.
                Jak się Mała czuje? Ma gorączkę?
                Co do badań na pasożyty - przypadkiem nie rób ich kiedy podajesz ten Bactrim, bo
                Ci nie wyjdą prawdziwe. Trzeba będzie odczekać ze dwa tygodnie po nim.
                • the_dune Re: nie jest dobrze :( 08.12.09, 10:03
                  Dziś jeszcze bez większych zmian: właśnie podałam nurofen (39,5), bactrim
                  dostała wczoraj wieczorem i dziś, jakąś godzinę temu. Cały czas daję jej
                  homeopatię: L8 i Belladonnę, ale chyba odstawię tę Belladonnę, bo gdyby działała
                  (a znam jej działanie w innych okolicznościach), to córcia już by tak nie
                  gorączkowała - tak mi się wydaje. Cieszy mnie to, że wyniki moczu się nie
                  pogorszyły, choć nie wiem, jak tam z bakteriami?
                  Humor rano miała taki jak przed infekcją :) To było miłe, ale zaczęła jej rosnąć
                  temp i znów leży.
                  Homeo, która rozpoczęła leczenie, zaproponowała Baptivię (15 lub 30ch), tylko na
                  razie nie mam jak pojechać do apteki.

                  Trochę mam namieszane w głowie: jak podejść do całej historii? Czy może być tak,
                  że jednemu dziecku zdecydowanie służy klasyczne podejście i lek zaordynowany
                  przez naszą panią doktor, a druga jest w 90% oporna na jej zalecenia? Młoda ma
                  leki zmieniane tak często, że ja się już pogubiłam :( Wracamy do jakichś, które
                  były wcześniej i nie działały, sama nie wiem, może ona powinna być leczona
                  kompleksami? Znacie takie przypadki?

                  pozdrawiam serdecznie!
                  --
                  "World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
                  violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
                  • mami7 Re: nie jest dobrze :( 08.12.09, 10:52
                    wiem, ze po czasie, ale tez myslałam o vitabutinie ;-)))

                    powiem tak musisz isc z dzieckiem do specjalisty. walczyłam z refluksem u syna
                    kilka dobrych lat. ryzyzko zumu, powiekszenia refusku, i innych chorób, którym
                    nie chce staszyc jest spore, jak sie tego nie kontroluje.
                    ale Twoja córka nie musi miec wady!!! musisz to jednak sprawdzic.
                    zaczyna sie od usg, któte nie musi nic pokazac ;-)

                    powiem tak...ignorantka ze mnie, ale takich objawów, przy takich wynikach
                    badania moczu, przy nawet podejrzeniu reflusku nie odwazyłabym sie leczyc tylko
                    homeopatia. jesli jest refluks mocz cofa sie, w zaleznosci od stopnia nawet do
                    nerek. sa bakterie jest ogromne ryzyko zainfekowania całego organizmu (tzw.
                    urosepsa), uszkodzenia nerek, itd.

                    potrzebna Wam dobra diagnostyka, dobry specjalista i rozsadny homeopata.

                    Baktrim podaje sie jako mniejsze zło w przypadku infekcji w obrebie dróg
                    moczowym. tak, swinstwo toto. podawaj probiotyki, nie podawaj przy tym witaminy
                    C!! standardowo po zumach podaje sie osłonowo Furaginum przez jakis
                    czas...ale... to juz Twoja decyzja i kwestia zaufania do homeopaty, który pewnie
                    zaproponuje cos innego.

                      • the_dune Re: nie jest dobrze :( 08.12.09, 16:33
                        dzięki za wyjaśnienie, niestety określenie "sulfonamid" niewiele mi mówi,
                        natomiast biseptol i owszem: nałogowo przepisywano go dzieciom, gdy sama byłam
                        dzieckiem - moja mama miała zwyczaj pozostawiania recept na biseptol w koszu na
                        śmieci ;) Acha, powszechnie mówiono też wtedy, iż biseptolem odkaża się np.
                        automaty do lodów włoskich :)
                        Nie, nie do śmiechu mi wcale. Dygresję chciałam zrobić i trochę się oderwać od
                        rzeczywistości. A jest tak, że co max 6 godzin córka dostaje nurofen, bo w tym
                        czasie temp dochodzi do 40 stopni (teraz ma np 39,5), dostaje bactrim, bo się
                        przestraszyłam, że tyle dni na homeo i końca infekcji nie widać, no i nie udało
                        mi się zbijać jej skutecznie temp ani okładami, ani Belladonną Homacord :(
                        Jeszcze pozostaje niejaka Baptivia - wypróbuję na pewno.

                        dzięki wszystkim za próby wyjaśnień, podzielenie się doświadczeniami i w ogóle.
                        Cieszę się, że jest takie forum...

                        pozdrawiam wszystkich ciepło

                        --
                        "World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
                        violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
                        • mami7 Re: nie jest dobrze :( 08.12.09, 21:28
                          Bakrtim i biseptol maja te sama substancje czynna. to chemioterapeutyk.
                          a jak długo to juz trwa? moze zbadaj po raz kolejny mocz(ogólny) i zobacz czy
                          nie jest lepiej. no i poic dziecko trzeba, najlepiej woda.
                          • the_dune Re: nie jest dobrze :( 08.12.09, 22:17
                            mocz był badany wczoraj - był jakby lepszy (nie było białka!), ale wynik posiewu
                            najwcześniej jutro będzie, wtedy porównam z poprzednim, w którym wyszło e.coli
                            (10 do 6). I będę sprawdzać co kilka dni - jasna sprawa. Jak tylko zapanujemy
                            nad tą gorączką, lecę z nią na usg (jama brzuszna): mam namiary na 2 polecanych
                            dziecięcych nefrologów robiących usg i do nich zamierzam zapukać.
                            Kupiłam wreszcie tę Baptisię (nie - Baptivię, jak napisałam poprzednio),
                            zobaczymy: może temp nie będzie aż tak wysoka po niej?

                            Dzięki za info o Bactrimie, trudno, nie myślałam, że sama z siebie podam córce
                            coś takiego, miałam nadzieję, że niemal wszystko uda się wyleczyć homeopatią...
                            niezła lekcja życiowa jak dla mnie.

                            pozdrawiam :)
                            --
                            "World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
                            violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
                            • mami7 Re: nie jest dobrze :( 08.12.09, 23:10
                              byc moze da sie wyleczyc sama homeopatia.
                              osobiscie, po naszych przejściach, nie miałabym odwagi, nie w tak zaawansowanym
                              zumie.

                              czy u dziecka wyjdzie jakas wada czy nie, moze miec skłonnosc do tego typu
                              infekcji. homeopata powinien juz sobie z tym poradzic-czyli profilaktyka. wiem,
                              ze kolezanka leczyła w ten sposób z powodzeniem córkę ze skłonnościami do zumów.

                                • the_dune Re: nie jest dobrze :( 09.12.09, 19:44
                                  nie sądzę, przy adeno najczęściej nie ma tak wysokiej temp. (przy rota - jest):
                                  temat znany i przerobiony z pobytem w szpitalu tej samej dziewczyneczki, co
                                  choruje obecnie :( Nikt nie wiedział, co jej jest - wtedy też nie poskutkowało
                                  leczenie homeopatią :((( Podejrzewano salmonellę i coś-tam jeszcze, ale w
                                  szpitalu porobili badania, który wykluczyły wszystko i wykryły sprawcę: adenowirusa.

                                  Dziś jest pierwszy dzień poprawy: ok 6-7 rano miała 39,6 dostała najpierw homeo
                                  (baptisię), po pół godzinie nurofen i... przez większość dnia wszystko jest ok,
                                  temp oscylowała w ok max 37 stopni, popołudniu poszła spać i po spaniu jest
                                  gorzej (ale to jej cecha konst: ona nienawidzi spać, sen powoduje ogólne
                                  pogorszenie), ma ok 38, ale to nie jest temp do zbijania :))) Więc matka się
                                  cieszy ogromnie!

                                  Ale: rozmawiałam ze znajomymi (mieszkającymi w różnych podwarszawskich
                                  miejscowościach): dwoje dzieci (5 i 9 lat) miało w ciągu ostatnich 2 tyg podobną
                                  historię: kilka dni gorączki podchodzącej pod 40 stopni i zero objawów
                                  towarzyszących. Może to jest jakiś wirus, ale nie przypomina przebytego adeno. W
                                  sumie to na szczęście, bo adeno w wydaniu mojej córki to był koszmar :(

                                  pozdrawiam serdecznie :)
                                  naprawdę mam nadzieję, że ona już się podnosi :)


                                  --
                                  "World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
                                  violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
    • the_dune Re: potwierdzenia szukam - wysoka gorączka przy Z 10.12.09, 13:10
      pierwszy dzień bez temperatury (mam na myśli wysoką temp.) dziś mamy :)
      wczoraj rano po raz ostatni dawałam nurofen, potem cały dzień temp skakała
      (dałam raz baptisię), jak zasypiała, było coś ok 38, potem już tylko spadała
      (mierzyłam w nocy parę razy).
      nie skarży się na żadne dolegliwości, wręcz przeciwnie dziś ogłosiła, że już ją
      nic nie swędzi przy siusianiu. Chociaż nie: jedząc jabłko powiedziała, że
      szczypie ją język, zajrzałam: jest biały, po całości, no może z wyjątkiem koniuszka.
      Humor ma pod zdechłym psem za to :( Winę zwalam na nudę, bo moje dziecko jest
      mega-hiper-aktywne, a tu uziemienie, które trwa drugi tydzień. Myślę, że to to.
      Zmysły jej się znów piekielnie wyostrzyły (już tak miewala): nagle znów
      przeszkadza jej hałas dobiegający zza okna, czy taki "sąsiedzki" i mówi, że spać
      przez to nie może. Przeszkadzają jej wszystkie grudki w jedzeniu (kawałki
      pomidora w sosie np...), odrobina przypraw, jeśli jest widoczna gołym okiem
      zostanie oprotestowana, a obiad nietknięty :( Obraża się o cokolwiek. Zamyka w
      pokoju i rzuca zabawkami.
      Tak wygląda wychodzenie z infekcji.
      Cały czas dostaje bactrim. Podaję L8 (3-4 razy dziennie), Anticoli... 9ch i
      Notakehl (2 razy dziennie).
      Muszę teraz znaleźć sposób, żeby ją wzmocnić i oczyścić po tej kuracji.
      Oczywiście badania będziemy robić i szukać przyczyny. Do skutku.

      pozdrawiam serdecznie :)

      --
      "World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
      violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
    • the_dune zaraza z przedszkola??? i co dalej? 15.12.09, 19:48
      Mam dziś informację, że kolejna dziewczynka z przedszkola ma podobne objawy jak
      moja córka :(
      Jak myślicie: co to może być? Zbieg okoliczności (u mojej córki wyhodowane
      bakterie przecież) czy obecność pasożytów? Jakich? Na jakie w pierwszej
      kolejności robić badania? Bo jeśli zaraza siedzi w przedszkolnym wc, to będziemy
      mieć błędne koło, zwłaszcza w przypadku organizmu osłabionego antybiotykiem :(((

      I drugie pytanie: jak podnieść odporność córci po takiej infekcji i po tym
      bactrimie? Ona ma w ogóle słabą odporność :( Konstytucją? No, to wypadałoby
      chyba na kolejną wizytę iść (konst. miał być Lachesis, ale coś chyba nie
      zadziałał, jak trzeba), a ja wciąż pewności nie mam, czy to dobry pomysł :( Mam
      wrażenie, że bardzo lubiana przez nas pani doktor, w przypadku mojej młodszej
      córki trafia kulą w płot :(

      wsparcia jakiegoś szukam chyba...
      nie linczujcie ;)

      pozdrawiam
      --
      "World peace must develop from inner peace. Peace is not the absence of
      violence. Peace is the manifestation of human compassion..." [Dalai Lama]
      • kasia_750 Re: zaraza z przedszkola??? i co dalej? 16.12.09, 20:22
        Na homeopatii się nie znam, więc nie będę się wypowiadać... ALE
        Przy powtarzających się zakażeniach układu moczowego konieczna jest dalsza
        diagnostyka. Powinnaś otrzymać skierowanie do Poradni Nefrologicznej,
        przeprowadzić przynajmniej podstawowe badania - usg brzucha, cystografię. I
        oczywiście regularnie kontrolować mocz.
        Po pierwszych 2 zakażeniach u mojej córki miałam zalecenie, aby po 2 tygodniach
        od zakończenia antybiotyku zrobić badanie ogólne moczu i posiew, potem co 2
        tygodnie badanie ogólne a raz w miesiącu posiew.
        Po zakończeniu leczenia antybiotykiem lekarze zazwyczaj zalecają, aby przez
        kolejne 2 tygodnie podawać dziecku furaginę. Nie wiem czy dostałaś takie
        zalecenie (i receptę na ten lek).
        To, że inna dziewczynka ma podobne objawy to według mnie zbieg okoliczności.
        Bakteria e-coli to "bakteria kałowa", u dziewczynek szczególnie łatwo przenieść
        ją z odbytu w kierunku cewki moczowej. Jeżeli dodatkowo dziecko ma jakąś wadę
        układu moczowego (nawet niewielką) wtedy bardzo łatwo o zakażenie. Przypilnuj,
        żeby po każdej kupce córka była umyta pod bieżącą wodą, nie używaj chusteczek
        zapachowych, podmywaj w kierunku od przodu do tyłu, itp. Nie wiem jak wygląda
        opieka w przedszkolu - może trzeba poprosić panie, żeby bardziej zwróciły uwagę
        na higienę u córki? Moja córka miała bardzo wysoki stopień refluksu (na
        szczęście sam się wycofał) i zdecydowałam się na nianię, ponieważ bałam się, że
        w żłobku nikt nie zadba odpowiednio o higienę.
        A jeśli chodzi o przyczyny ZUMu - przy pierwszym zakażeniu u mojej córki (w
        wieku 5-6 tygodni) teściowa próbowała mi wmówić, że to ja na pewno mam infekcję
        (i powinnam sama zrobić sobie badanie moczu) i zarażam moje dziecko, bo karmię
        piersią;) Radziła przejść na mleko modyfikowane:) Teraz się z tego śmieję, ale
        wtedy kompletnie się na tym nie znałam i na wszelki wypadek spytałam lekarza...
        Pozdrawiam i życzę samych dobrych wyników :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka