• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

mój apel z www.dzieci.org.pl

  • 05.01.10, 15:44
    słuchajcie- myślę, że musimy zebrać się do kupy i zrobić porządek z polską służbą zdrowia- wiem wiem- groźnie to brzmi! ale jak będziemy siedzieć cicho, to będzie coraz gorzej(ponoć mają zapędy,żeby szczepionkę na HPV wrzucić do obowiązkowego kalendarza
    ( praca.gazetaprawna...jki_macicy.html ) - jest nas dużo, to nasza siła!
    dlaczego ci, co "zepsuli"dzieciaki większości z nas (antybiotyki, szczepionki) mają decydować o tym, jakie leczenie jest w polsce dozwolone, a jakie nie. w tym chorym kraju są przeciez zapędy, żeby zakazać homeopatii, a przecież to homeopatia ratuje dzieciaki większości z nas (czyli oszołomów z dzieci.org.pl). oni "zepsuli" ,a ktoś to naprawia, czyli trzeba go zniszczyć, bo to szarlatan, debil, kretyn i nie wiadomo, jak jeszcze ich nazywają. Dlaczego w Niemczech w Monachium może normalnie funkcjonować szpital homeopatyczny, gdzie normalnie w ramach ubezpieczenia świadczy się usługi i leczy nawet wcześniaki? forum.gazeta.pl/forum....ch.html

    A nam wmawiają,że homeopatia nie działa i że kościól jest przeciwny homeopatii- nie wiem, czy wiecie że założone przez Matkę Teresę Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłosci prowadzi osiem ośrodków leczenia homeopatycznego, czy ze podczas słynnej hiszpanki przeżywalność u ludzi leczonych konwencjonalnie wynosiła 70%, podczas gdy u leczonych homeopatycznie 98% ?
    Polscy lekarze potruli nasze dzieci, a my w Polsce nie możemy dostać DMG czy DMSA- pozwalamy sobie to mamy!
    Dlaczego dajemy sobie w kaszę dmuchać? przecież to my płacimy składki, to my tych naszych polskich konowałów utrzymujemy. Komuna dawno się skończyła- mamy gazety, telewizję... piszmy! ja już napisałam-mam nadzieję,że wydrukują.
    Edytor zaawansowany
    • 05.01.10, 19:53
      Integracja homeopatii w w szpitalach Austrii zajeła kilkadziesiąt lat. Niemcy są
      ojczyzną Hahnemanna więc trudno się z nimi porównywać, są co najmniej 150 lat do
      przodu. Na razie mają homeopatię w jedym szpitalu dziecięcym (co prawda
      najlepszym, tak jak u nas Centrum Zdrowia Dziecka).
      Dodatkowo pomaga fakt, że tam pacjenci głosują nogami - firma ubezpieczeniowa
      płacąca za homeopatię jest, przy dużej popularności tej metody, bardziej
      konkurencyjna. W Polsce może gdyby prywatne kliniki zaczęły to oferować, można
      liczyć na jakąś zmianę.
      Jak przekonać dyrektora szpitala, by zatrudnili homeopatę? Dyrektora, który boi
      się, ze go koledzy dyrektorzy wyśmieją i będą ciągać po sądach? Który jest
      zadłużony po uszy, zamyka oddziały i tego mu jeszcze potrzeba, żeby zwaliła się
      dodatkowa rzesza pacjentów, zwolenników homeopatii?
      Na siłę nic się nie da. Musi być albo zachęta ekonomiczna, albo zmiana w
      świadomości środowiska, a to zajmuje dużo czasu. Do tego muszą być też
      fantastyczni homeopaci, z doświadczeniem klinicznym, a gdzie to doświadczenie
      mają zdobyć? Tylko w Wiedniu, Londynie, Glasgow albo New Delhi (ogromny szpital
      homeopatyczny). Kto zapłaci za takie staże? I kto tych medyków potem tu w Polsce
      zatrudni?
      Na pewno przyda się organizacja oddolna pacjentów, ale trzeba ją tworzyć z jakąś
      solidną strategią. Sceptycy nie są największym problemem (chociaż może
      najgłośniejszym) bo przeważająca większość z nich to nie lekarze, ale
      inżynierowie, chemicy i domorosli matematycy, którzy potrafią podnieść 10 do
      potęgi -23.
      • 05.01.10, 21:10
        no wiadomo,że nie wszystko od razu. ale jak będziemy się na wszystko godzić tak jak błędne owce, to dalej będą bezkarnie niszczyć nasze zdrowie, zamiast je ratować. to my powinniśmy zgłaszać potrzeby, np. ja poszukuję lekarza odtruwajacego szczepionki metodą tinusa smitsa z holandii, w polsce podobno jeszcze takiego nie ma, ale dałam znać kilku lekarzom homeo,że takiego potrzebuję, może jak zobaczą,że jest zapotrzebowanie, to ktoś się wyszkoli...strasznie bym chciała. to medycyna konwencjonalna "zniszczyła" mi dziecko, które urodziło się z 10 punktami- dlaczego mam się godzić na to,że tylko taka jest w polsce oficjalnie dostępna?
        • 05.01.10, 23:36
          Nie, pewnie że nie należy się z tym godzić, ale na emocjach nic się nie działa.
          Nazwiesz lekarza konowałem i już masz wroga, a tu chodzi o to, żeby się to
          środowisko otwarło, a nie zamykało na nowe metody.
          W Niemczech na przykład jest fundacja stworzona przez byłego prezydenta i
          pierwszą damę, lekarkę. Ta fundacja płaci za próby kliniczne medycyny
          alternatywnej i różne programy eksperymentalne, co roku wydaje na to więcej, niż
          rząd niemiecki przez wszystkie lata od zakończenia wojny. Gdyby w Polsce
          powstało coś podobnego, pod patronatem jakiejś znanej osoby, sprawy ruszyłyby z
          miejsca.


    • 05.01.10, 22:17
      Przczytalam ten artykul i zastanowila mnie jedna rzecz - w jakich
      innych krajach normalna praktyka jest przedstawianie pracodawcy
      zaswiadczenia o poddaniu sie badaniu? Bo ja mieszkam w Belgii,
      pracowalam w dwoch innych krajach i w zadnych nie wymagali ode mnie
      zadnych badan. Nic a nic. Nie ma zadnej medycyny pracy, chyba, ze ktos
      obsluguje urzadzenia mechaniczne albo maszyny czy jezdzi samochodem.
      • 05.01.10, 23:46
        Dziewczyny, mozecie wrzucic jeszcze raz linki z pierwszego postu, bo chyba cos
        jest nie tak... nie wchodzą. Czyżby tylko u mnie?
        • 06.01.10, 11:24
          praca.gazetaprawna...jki_macicy.html
          oczywiscie wiadomo,że polskiego lekarza nie nazwie się publicznie konowałem- to jest forum,więc sobie pozwoliłam (a między nami tych którzy zajmowali sie moją córką nie da rady inaczej nazwać, i tak jestem łagodna- leki przeciwpadaczkowe na próbę!!!mimo dobrego EEG-całe szczęćie powiedziałam NIE). też chcę,żeby był to dialog, ale chyba bez wybuchu nie da rady...a siedzenie cicho na pewno nie pomoże.
          pytanie- może ktoś jednak ma namiary na kogoś kto w Polsce Tinusem odtruwa albo uczy się tego?
    • 06.01.10, 18:02
      Szkoda, że rynek firm ubezpieczeniowych jest
      tak kiepsko rozwinięty... O ile mnie pamięć nie
      myli, założenia reformy rządu Buzka były
      właśnie takie, że znajdzie się sporo miejsca
      dla ubezpieczycieli - ale byłam wtedy
      dzieciakiem, gdybym była większa, coś bym z
      nimi zrobiła już wtedy:P

      16%VOL
      22%VAT
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.