Jęczmień na powiece u 4-latka
Mój niespełna czeroletni synek od już ponad 3 tygodni walczy z jęczmieniem na powiece. Zaczęło się od spuchnięcia oka i zaczerwienienia, tego samego dnia byliśmy u okulisty , zapisał krople Tobradex i steryd w maści Cortinef, po tygodniu stosowania nic nie pomogło a jęczmień był tak ogromny jakby za chwilę miał pęknąć, widać było, że w środku jest ropa. Robiliśmy ciepłe okłady, ale nic nie pomagało. Kolejna wizyta u okulisty, zmiana maści na steryd z antyiotykiem. Jęczmień pękł, zaczęła sączyć się ropa, ale niestety nie zniknął nam. Został na oku dużo mniejszy, ale bardzo czerwony. Kolejna wizyta u okulisty, zmiana maści i nic, okulista twierdzi, że ropa nie zeszła do końca, że mamy rozgrzewać do skutku. Synek nadal się męczy, boję się, żeby ta zmiana nie przeszła w gradówkę, którą trzeba usuwać zabiegowo u tak małych dzieci. Poradzicie coś, bo jestem już załamana, a nie znam żadnego homeopaty. Ktoś tu pisał o Apis 15CH, ale czy to będzie ok dla 4-latka, jak to podawać? Będę wdzięczna za pomoc i poradę.