Dodaj do ulubionych

Czy są srodki homeopatyczne na raka??

24.02.11, 23:32
Czy sa środki homeopatyczne na raka??
Edytor zaawansowany
  • dds6 25.02.11, 10:06
    Tu masz ciekawy artykuł o leczeniu nowotworów poprzez homeopatię.
    Wszystko zależy od stadium. Artykuł rozsądnie napisany moim zdaniem.
    Podstawą jest jednak trafienie na lekarza znającego się na rzeczy. Nic na własną rękę.

    homeopathy.inbaltimore.org/ramakrishnan1.html
  • delemka 28.02.11, 14:13
    Polecam z ziół - rzepień pospolity.
  • idonea 01.03.11, 06:33
    Podawane jest remedium konstytucyjne na przemian z nosodem (np. carcinosin przy raku piersi) lub remedium wspomagającym dany organ (np. Aloe przy raku jelita) Stosowane są niskie potencje często powtarzane lub 200c z wody plusowane (metoda Ramakrishnana).
  • anawa99 01.03.11, 13:33
    A co sądzicie o tym, nie homeopatyczne, ale naturalne:
    www.eioba.pl/a93247/witamina_b17_amigdalina_amygdalina_laetrile_letril_to_lekarstwo_na_raka
  • idonea 01.03.11, 18:40
    Ale mu nie pomogło.

    Rak to sprawa indywidualna i terapia też powinna być dobierana indywidualnie. Sugestia, że wszyscy mają "profilaktycznie" jeść pestki moreli by się zabezpieczyć wydaje się podejrzana. Do końca życia to brać?
    Z tego opisu, jeśli mu wierzyć wynika, że laetrile działa na podobnej zasadzie jak chemioterapia. Innymi słowy brzmi jak leczenie cyjankiem, a nie jak naturalna terapia.
  • wiktor.online 01.03.11, 21:54
    W homeopatii diagnoza alopatyczna nie ma decydujacego znaczenia dla wyboru leku. Diagnoza raka daje lekarzu homeopacie bardzo malo informacji dla wyboru leku. Maja znaczenie symptomy, objawy u pacjenta.

    Dlatego pytanie autora watku nie ma sensu. Nie ma w homeopatii jakegos ogulnego leku "na raka"
  • idonea 01.03.11, 22:41
    Ale problem jest z tym, że rak w początkowym stadium nie ma żadnych objawów (no chyba że na skórze). Więc trzeba podziękować "alopatom" za nowoczesną diagnostykę, która pozwala zajrzeć do środka człowieka, zobaczyć te zmiany i wcześnie zareagować.
  • wiktor.online 02.03.11, 08:03
    idonea napisała:

    > Ale problem jest z tym, że rak w początkowym stadium nie ma żadnych objawów (no
    > chyba że na skórze). Więc trzeba podziękować "alopatom" za nowoczesną diagnost
    > ykę, która pozwala zajrzeć do środka człowieka, zobaczyć te zmiany i wcześnie
    > zareagować.

    Ta "nowoczesna diagnostyka" nie taka skuteczna jak wam sie wydaje. Razem z ta cala onkologja z jej barbarzynskimi sriedniowiecznymi sposobami, ktore radczej niszcza a nie lecza tych ludzi
  • m.war 02.03.11, 10:50
    idonea podziękuj alopatom za to, że dzięki ich metodom "leczenia" doprowadzają ludzi do raka a potem dzięki nowoczesnym metodom diagnozują go i leczą. rozumiesz? najpierw truje się pacjenta, doprowadza go do toksemii, która dalej powoduje raka. potem "nowocześnie" się go diagnozuje i nowocześnie leczy.
  • idonea 02.03.11, 17:41
    Ludzi doprowadza się do raka? Czy to jakaś nowa teoria spiskowa o której dotąd nie słyszłałam?
    W ostatnim roku zmarły na raka 3 znajome osoby. Nie były niczym zatruwane, zdrowa dieta, zdrowy tryb życia z mnóstwem ruchu, praca, żadnych dolegliwości. Nagle pojawia się ból i okazuje się, że to 4 stadium, z przerzutami w całym ciele.
    Poważnie radzicie Panowie nie chodzić na kontrole do ginekologa, nie robić po 50-tce kolonoskopii, nie badać krwi ani w ogóle niczego, bo to nas "zatruwa"? I do dentysty też nie, bo wszystko załatwimy homeopatią?




  • wiktor.online 02.03.11, 18:14
    idonea napisała:

    > Nagle pojawia się ból i okazuje się, że to 4 stadium, z przerzutami w całym ciele.

    a to z skad jesli mamy taka "nowoczesną diagnostykę"?

    i coz tego raka coraz wiecej, jest cala epidemia raka. pytanie: dlaczego i skad?

  • idonea 02.03.11, 18:23
    Mamy nowoczesną diagnostykę ale jak ktoś nie chodzi do lekarza to jakbysmy jej nie mieli.
    Rak trzustki, rak płuc, guz mózgu - w tych rejonach nie ma nawet możliwości wykrycia wczesnego stadium, chyba że przypadkiem, przy jakichś innych badaniach. Bo jak już są objawy i ból to jest już właściwie stan beznadziejny.
  • m.war 02.03.11, 19:34
    ale skąd epidemia raka? kiedyś diagnostyki nie było i ludzie nie chorowali. to dlaczego teraz chorują? jeśli na kaszel i gorączkę przepisuję się standardowo antybiotyk to oczym rozmawiamy?
  • idonea 02.03.11, 20:40
    Ludzie chorowali na raka jeszcze przed antybiotykami. Jest wiele czynników, na przykład emocjonalnych, ktoś powiedzmy dusi w sobie stresy albo jakieś traumy z dzieciństwa. Jest kwestia podatności dziedzicznej. Nie można wszystkiego zwalać na farmakologię. Nie mam żadnych danych o tym, że osoby, które zmarły, miały w ogóle jakieś wcześniejsze problemy zdrowotne, brali antybiotyki czy cokolwiek. To byli stosunkowo młodzi, wysportowani faceci nie pieszczący się ze sobą. Tu gdzie mieszkam, odwrotnie niż w Polsce, nie lata się do lekarza z każdym katarem, bo wizyty są potwornie drogie i tylko częściowo pokrywane z ubezpieczenia. Bardzo wiele osób w ogóle nie ma ubezpieczenia i korzysta tylko z metod alternatywnych, a i tym zdarza się zachorować na raka.
  • m.war 02.03.11, 21:43
    idonea to co piszesz brzmi co najmniej jak fantasy. sorry!
  • idonea 02.03.11, 23:24
    Co konkretnie brzmi jak fantasy? Że ktoś może nie szpikować się lekami a i tak zachorować na raka? Przepraszam, ale nawet homepatom zdarza się na to chorować.
  • wiktor.online 02.03.11, 22:23
    idonea napisała:

    > Ludzie chorowali na raka jeszcze przed antybiotykami. Jest wiele czynników, na
    > przykład emocjonalnych, ktoś powiedzmy dusi w sobie stresy albo jakieś traumy z
    > dzieciństwa.

    no ta bajeczke ze te choroby "od stresow" to juz slyszelismy

    i choroby serca i krazenia, i rak, i galopujaca cukrzyca u dzieci, autyzm zwiekszony kilkakrotnie, to wszystko "od stresu". Tylko to nieprawda
  • idonea 02.03.11, 23:19
    wiktor.online napisał:

    > idonea napisała:
    >
    > > Ludzie chorowali na raka jeszcze przed antybiotykami. Jest wiele czynnikó
    > w, na
    > > przykład emocjonalnych, ktoś powiedzmy dusi w sobie stresy albo jakieś tr
    > aumy z
    > > dzieciństwa.
    >
    > no ta bajeczke ze te choroby "od stresow" to juz slyszelismy

    Nie moge uwierzyć, że jesteś zwolennikiem homeopatii. Na samej górze repertoryzacji pisze się przyczynę, a to może być szok emocjonalny, zazdrość, śmierć w rodzinie, mnóstwo możliwości. Tak, jedną z przyczyn może być "stłumienie" symptomów przez alopatię, ale to jedno.
    >
    > i choroby serca i krazenia, i rak, i galopujaca cukrzyca u dzieci, autyzm zwiek
    > szony kilkakrotnie, to wszystko "od stresu". Tylko to nieprawda

    Nie wypowiadałam się o tych chorobach.
  • zbyszekdziopa 03.03.11, 09:58
    No fakt, nie można. Ale jakoś tak się dziwnie składa, że wszystkie medykamenty i suplementy przyczyniają się do tego w trójnasób. (szkoda, że nie masz żadnych danych na temat zdrowia tych niby zdrowych supermenów, czy to aby nie amerykanie? Podobno łykają suplementy i przeróżne medykamenty bez opamiętania, prawieże jak narkomani, mam rację?)
  • idonea 03.03.11, 16:51
    Amerykanie to 300 milionów ludzi. Są tacy, co łykają suplementy, i tacy co nie łykają. Ja osobiście nie znam żadnych łykaczy. Etos Amerykanina-pioniera to kowboj, który nie pieści się ze sobą, a do lekarza idzie leczyć ranę postrzałową z pojedynku. Albo ciężko pracujący Purytanin, dla którego choroba to kara za grzechy.
    Polecam fragment westernu - bójka, po której John Wayne zaprasza obecnych do apteczki po dawkę Arniki.
  • zbyszekdziopa 04.03.11, 03:38
    idonea napisała:
    > Amerykanie to 300 milionów ludzi. Są tacy, co łykają suplementy, i tacy co nie
    > łykają. Ja osobiście nie znam żadnych łykaczy. Etos Amerykanina-pioniera to kow
    > boj, który nie pieści się ze sobą, a do lekarza idzie leczyć ranę postrzałową z
    > pojedynku. Albo ciężko pracujący Purytanin, dla którego choroba to kara za grz
    > echy.
    > Polecam fragment westernu
    > ]- bójka, po której John Wayne zaprasza obecnych do apteczki po >dawkę Arniki.

    No to, prawie tak samo jak u nas, z tą tylko różnicą, że filmy napewno robią o niebo lepsze od nas. Obu aktorów bardzo lubię, może trochę bardziej Stevena McQueena ale nie wiedziałem, że John Wayne był propagatorem homeopatii i że korzystał z usług homeoapty. Czy korzystał w realu, czy tylko na planie filmowym?
    (p.s. iodoneo, herosów ci u nas pod dostatkiem w realu, nie trzeba ich szukać w Ameryce)
  • akownik 04.03.11, 06:06
    Czy zauważyliście jak bardzo odbiegliście od tematu wątku? Że jego autor ani razu (po założeniu wątku) już nic nie napisał?
    Ja na tytułowe pytanie tego wątku odpowiem tak: Są leki homeopatyczne, które warto astosować w przypadku nowotworu. Homeopatia ma wiele pozytywnych doświadczeń w tej kwestii. Jest na ten temat literatura homeopatyczna opisująca wyniki takich prób.
    To prawda, że w homeopatii dobiera się lek na podstawie objawów. Jednakże nawet w repertoriach takich takich jak Synthesis 9.1 czy autorstwa Robina Murphy są po prostu podane leki w dziale Cancer. Także Vithoulkas dostrzega potrzebę by w repertorich podawać nazy chorób według klasyfikacji alopatów i wymienić moliwe do zastosowania leki (bez podawania potencji).
  • zbyszekdziopa 04.03.11, 10:19
    akownik napisał:

    > Czy zauważyliście jak bardzo odbiegliście od tematu wątku? Że jego autor ani ra
    > zu (po założeniu wątku) już nic nie napisał?
    > Ja na tytułowe pytanie tego wątku odpowiem tak: Są leki homeopatyczne, które wa
    > rto astosować w przypadku nowotworu. Homeopatia ma wiele pozytywnych doświadcze
    > ń w tej kwestii. Jest na ten temat literatura homeopatyczna opisująca wyniki ta
    > kich prób.
    > To prawda, że w homeopatii dobiera się lek na podstawie objawów. Jednakże nawet
    > w repertoriach takich takich jak Synthesis 9.1 czy autorstwa Robina Murphy są
    > po prostu podane leki w dziale Cancer. Także Vithoulkas dostrzega potrzebę by
    > w repertorich podawać nazy chorób według klasyfikacji alopatów i wymienić moliw
    > e do zastosowania leki (bez podawania potencji).

    akowniku, odkryłeś Amerykę po raz drugi. Winszuję i czekam na kolejne odkrycia i rewelacje.
  • wiktor.online 04.03.11, 10:35
    Kiedys mialem zaszczyt konsultowac posla sejmu RP. :) Wlasnie z problemem wysieku w kolanie. Oczewiscie posel przed tym byl konsultowany w Edinburgu (wasi poslowie tez lubia leczyc sie zagranica) gdzie jemu wlazli do tego kolana z punkcja i artroskopia i spaprali to kolano. Okazalo sie ze jegomosc posel RP ma dne moczanowa (podagre) z lokalizacja procesu stawowego w kolanie i wlazic do tego kolana z punkcja bylo bez sensu a wystarczylo bylo bym wysluchac charakterystyczne skargi i zrobic analize krwi na kwas moczowy

  • akownik 04.03.11, 10:44
    Dobrze by było Wiktorze by zbyszekdziopa zrozumiał o czym piszemy. Chwilowo na to się nie zanosi, niestety. Ale z czasem...Kto wie? Ja trzymam kciuki za to by ten czas był jak najkrótszy.
  • wiktor.online 04.03.11, 10:58
    kownik napisał:

    > Dobrze by było Wiktorze by zbyszekdziopa zrozumiał o czym piszemy. Chwilowo na
    > to się nie zanosi, niestety. Ale z czasem...Kto wie? Ja trzymam kciuki za to by
    > ten czas był jak najkrótszy.

    Zrozumie, oczewiscie, nawet nie watpie. Dlatego tutaj piszemy, zeby wytlumaczyc rozne rzeczy zwiazane z medycyna, mianowicie z homeopatia
  • wiktor.online 04.03.11, 11:00
    p.s. przepraszam akownik, jedna litera z twojegi nicku mnie nie weszla do kopji w poprzednim zapisu, a edytowac tutaj nie ma mozliwosci
  • zbyszekdziopa 04.03.11, 19:14
    akownik napisał:
    > Dobrze by było Wiktorze by zbyszekdziopa zrozumiał o czym piszemy. Chwilowo na
    > to się nie zanosi, niestety. Ale z czasem...Kto wie? Ja trzymam kciuki za to by
    > ten czas był jak najkrótszy.

    :D, napewno z dużym powodzeniem i skutecznie można leczyć homeopatycznie raka i inne groźne oraz nieuleczalne przez medycynę akademicką choroby. Homeopatia daje radę i leczy, co do tego nie ma żadnych wątpliwości.Tak piszom, lekarze-homeopaci praktycy, po naszemu fachowcy od leczenia homeopatycznego. Z jednym wyjątkiem, że mój staw kolanowy, może zoperować i naprawić baaardzo ale to baaardzo dobry chirurg-ortopeda-tramatolog. Innymi słowy; chirurg-czarodziej. Nie homeopata i nie lek homeopatyczny, nawet simillimum nie da rady, jestem om tym głęmboko przekonany.


  • zbyszekdziopa 05.03.11, 03:37
    ...zagalopowałem siem trochem w poprzednim poście i winien jestem małe sprostowanie, ot i proszę; simillimum uleczy moje (i nie tylko moje) nastawienie-ogląd do rzeczywistości i do sprawy (np. mojej odrazy-wstrętu do zabiegów chirurgicznych). Pokaże mi i wszystkim tym, którzy takie simillimum otrzymają rzeczy-sprawy w innym świetle, co by znaczyło po naszemu tyle, że nie taki diabeł straszny jak go malują, a choroba-niedomaganie wcale nie musi oznaczać końca świata dla człowieka chorego i zdrowego też, bo młodzi supermeni też nagle umierają z "niewiadomych przyczyn".
    Homoion+pathein, znaczy tyle co: leczy i wywabia od choroby cierpiącego-chorego człowieka.




  • zbyszekdziopa 05.03.11, 04:31
    ...jak bozię kocham, ale co ten mój kompiuter (mózg) ostatnimi czasy wyprawia, to mnie normalnie już brakuje słów żeby to opisać.
    Zaś omyłka; ,,jakie "wywabia" gamoniu(mówię tu do siebie), ma być: Wybawia
  • idonea 04.03.11, 18:25
    Dla rozluźnienia nastroju. Czy John Wayne stosował homeopatię - nie wiem, ale na pewno stosował scenarzysta tego filmu!
  • wiktor.online 02.03.11, 19:52
    idonea napisała:

    > Mamy nowoczesną diagnostykę ale jak ktoś nie chodzi do lekarza to jakbysmy jej
    > nie mieli.

    No to co ta "nowoczesna diagnostyka" warta?

    Pojdz w do szpitalu onkologicznego i zobacz co tam sie dzieje. Po tym swoich sloganow o "nowoczesna diagnostyka" nie bedziesz tutaj... pisac
  • idonea 02.03.11, 20:31
    Na onkologię trafiają osoby już z diagnozą raka, a ja mówię o badaniach podstawowych, takich jak cytologia i kolonoskopia. Oczywiście jak ktoś w ogóle bojkotuje lekarzy to nic mu nowoczesne metody nie pomogą, pomogą komuś, kto się pofatyguje na badanie.
    Jeśli jest wykryte wczesne stadium jest szansa na lepsze wyniki leczenia, w tym homeopatycznego.
    A na onkologii byłam. To było już sporo czasu temu, nie wyglądało to tak strasznie. Teraz mieszkam poza Polską, więc się nie wypowiadam.
  • m.war 02.03.11, 21:44
    ale powiedz nam skąd ta epidemia raka. mnie i Wiktora to ciekawi.
  • idonea 02.03.11, 23:56
    m.war napisał:

    > ale powiedz nam skąd ta epidemia raka. mnie i Wiktora to ciekawi.

    Niech ci odpowie homeopatia. Przyczyny są indywidualne.



  • m.war 03.03.11, 07:47
    wg mnie globalne, indywidualne mają mniejsze znaczenie.
  • idonea 03.03.11, 18:11
    Mniejsze znaczenie dla kogo? Jeśli już ktoś jest chory, to co mu pomogą "globalne" przyczyny? Jest niezliczona ilość stresów cywilizacyjnych, którym wszyscy jesteśmy poddani. Ale nie wszyscy tak samo chorujemy, nie wszyscy tak samo wchłaniamy te toksyny, chemię i reagujemy na sytuacje losowe. To jest największy wkład homeopatii w wiedzę medyczną, że właśnie kataloguje te przyczyny i potrafi zareagować indywidualnie.
  • zbyszekdziopa 03.03.11, 09:38
    m.war napisał:

    > ale powiedz nam skąd ta epidemia raka. mnie i Wiktora to ciekawi.


    Z nadmiaru Miłości :)
    Ludzie tak bardzo kochają swoje ego, że zapominają o kochaniu bliźniego, a potem się dziwią, że mają raka.
  • wiktor.online 02.03.11, 22:30
    idonea napisała:

    >
    > Jeśli jest wykryte wczesne stadium jest szansa na lepsze wyniki leczenia, w tym
    > homeopatycznego.

    leczenie homeopatyczne do tego nie mieszaj

    nie chce tutaj kontyunowac bo to nie odpowiednie mejsce i ktos moze mnie zle zrozumiec

    tylko powiem ze "nowoczesna" onkologja ma powazne probleny do ktorych nie ma odwagi sie przyznac, ale przyjdzie czas...
  • m.war 03.03.11, 09:34
    idonea, tak na marginesie. moja znajoma zmarła na raka w tamtym roku. była funkcjonariuszem SW, w związku z tym raz do roku przechodziła obowiązkowy przegląd w szpitalu MSWiA. komplet badań i prześwietleń. i co? co to dało?
  • idonea 03.03.11, 17:15
    No te badania przecież jej nie zabiły. One tylko dają informację, że trzeba się leczyć, a jak, to już jest sprawa indywidualnego wyboru. Oddzielam same wyniki badań od tego, co lekarze dalej "każą" z tym robić.
  • m.war 03.03.11, 18:00
    nie twierdze, że ja zabiły. twierdze tylko, że co roku miała przegląd taki jakiego nie ma nikt. i co to dało? co te badania dały? nic!
  • idonea 03.03.11, 18:14
    Badania nie wykryły raka? Czyli zmarła, nie wiedząc, na co, i pośmiertnie okazało się, że był nowotwór?
  • m.war 03.03.11, 18:23
    potrafisz czytać ze zrozumieniem? badała się regularnie a i tak nie zapobiegło to chorobie. teraz ok?
  • idonea 03.03.11, 18:47
    Czytam ze zrozumieniem, ale prosze, wyjasnij, w jaki to sposób badania mają leczyć i zapobiegać. To gdyby się nie badała żyłaby dłużej?
  • m.war 03.03.11, 19:16
    odpowiem ci cytujące Ciebie samą:
    "Mamy nowoczesną diagnostykę ale jak ktoś nie chodzi do lekarza to jakbysmy jej nie mieli."

    rozumiesz?
  • idonea 03.03.11, 20:21
    Nie wiem, co Ci przeszkadza w tym zdaniu i w ogóle w moim punkcie widzenia, tzn. że trzeba korzystać z badań, kiedy są dostępne. Oczywiście można się przebadać na głowę, a zepsuje się noga - nie ma gwarancji, że wszystkie zmiany, głównie chodzi o nowotwory, da się wykryć w zarodku. Nie wiem, jaki jest pożytek z kompletnej niewiedzy.
  • m.war 03.03.11, 21:35
    staram się tylko uświadomić Ci, że badania niczego nie wnoszą a już na pewno nie zapobiegają chorobom. tylko wiedz o tym czym jest zdrowie gwarantuje, że można się przed nimi uchronić.
  • idonea 04.03.11, 18:23
    Moja ciotka, która nie chodziła do ginekologa, zmarła na raka jajników, w okropnym cierpieniu, Rozumiem, jak zachoruję to mam się zgłosić do Ciebie a ty udzielisz mi porad o właściwym podejściu do zdrowia.
  • wiktor.online 04.03.11, 18:45
    idonea napisała:

    > Rozumiem, jak zachoruję to mam się zgłosić do Ciebie a ty udzielisz mi porad o właściwym podejściu do zdrowia.

    Badz zdrowa i nigdy nie choruj. Ale jak zachorujesz to zglos sie do lekarza, a nie do "nowoczesnej diagnostyki"
  • wiktor.online 03.03.11, 21:38
    idonea napisała:

    > Oczywiście można się przebadać na głowę, a zepsuje się noga - nie ma gwarancji, że wszystkie zmiany, głównie chodzi o nowotwory, da się wykryć w zarodku.

    idonea napisała:

    > Więc trzeba podziękować "alopatom" za nowoczesną diagnostykę, która pozwala zajrzeć do środka człowieka, zobaczyć te zmiany i wcześnie zareagować.


    idonea, czytaj swoje wczesnejsze slogany, przed tym jak dalej cos napiszesz. Bo najpierw piszesz jedno a po tym wszystko odwrotnie

    Miedzy pierwszymi objawami choroby onkologicznej i jej diagnostyka u pacjenta mija okolo 1.5 roku, mimo tego ze pacjent zglasza swoje dolegliwosci lekarzom. Bo te lekarze juz tak uwierzyli w swoja "nowoczesna diagnostyke", ze jak im na tym calym USG nie wyjdzie guz, jak jajko, to oni beda mowic ze pacjent zdrowy, mimo tego ze ten zglasza wyrazne dolegliwosci. Dlatego nie rzucaj swoje slogany o "nowoczesnej diagnostyce" bo oni malo co warte
  • m.war 03.03.11, 22:09
    tak Wiktor, bo podstawa to słuchać pacjenta. niestety taka jest współczesna medycyna- wie wszystko najlepiej.
  • zbyszekdziopa 04.03.11, 03:34
    m.war napisał:
    > tak Wiktor, bo podstawa to słuchać pacjenta. niestety taka jest współczesna med
    > ycyna- wie wszystko najlepiej.

    Są i homeopaci klasyczni, którzy też nie potrafią słuchać pacjenta i też wiedzą wszystko od niego samego lepiej. I przy tym bardzo się niecierpliwią, szczególnie gdy za drzwiami gabinetu czeka następny pacjent. Nie dziwię się, ja też bym się niecierpliwił.
  • zbyszekdziopa 04.03.11, 03:32
    wiktor.online napisał:
    > Miedzy pierwszymi objawami choroby onkologicznej i jej diagnostyka u pacjenta m
    > ija okolo 1.5 roku, mimo tego ze pacjent zglasza swoje dolegliwosci lekarzom. B
    > o te lekarze juz tak uwierzyli w swoja "nowoczesna diagnostyke", ze jak im na t
    > ym calym USG nie wyjdzie guz, jak jajko, to oni beda mowic ze pacjent zdrowy, m
    > imo tego ze ten zglasza wyrazne dolegliwosci. Dlatego nie rzucaj swoje slogany
    > o "nowoczesnej diagnostyce" bo oni malo co warte

    Wiktorze, wyjąłeś mi to z ust. Ze mną nie było inaczej. Gadasz do jednego ucha i do drugiego a nawet i do trzeciego, a tu wszystko przelatuje/wylatuje niczym Ufo. W zeszłym roku, zrobił mi się wysięg w stawie kolanowym. Zgadnijcie, czy zrobili mi punkcję? Nie jest pan zapisany na dzisiaj do specjalisty; brzmi odpowiedź w okienku w przychodni przyszpitalnej. Poszedłem na pogotowie w tym samym szpitalu i też mnie nie przyjęli, bo coś tam ......, jakieś niezrozumiałe procedury. To jest medycyna-opieka zdrowotna? Jestem ubezpieczony i płacę składki chorobowe i zdrowotne od przeszło 35 lat do k...y nędzy!
  • akownik 04.03.11, 05:58
    zbyszekdziopa-punkcja na wysięk w stawie kolanowym? Co to za nonsens?
  • zbyszekdziopa 04.03.11, 10:12
    akownik napisał:

    > zbyszekdziopa-punkcja na wysięk w stawie kolanowym? Co to za >nonsens?



    Zadajesz dziwne pytania jak na lekarza, akownik. Mam wrażenie, że jeszcze mało w życiu widziałeś.
  • black_halo 30.07.11, 18:23
    raka wcale nie jest wiecej. to znaczy bo ogolnie jako ludzie sie starzejemy, zyjemy dluzej a wiek to glowny faktor ryzyka przy jakichkolwiek nowotworach. dalej idzie palenie, azbest, brudne jedzenie a na koniec niezdrowa dieta i tryb zycia.

    po drugie raka nie jest wiecej tylko czesciej sie go diagnozuje. kiedys, kiedys czlowiek sie starzal, slabl i umieral, moze nawet cos niecos go bolalo, mniej lub bardziej ale po prostu przyjmowalo sie to za normalne poza momentami gdy guzy byl wyczuwalny lub widoczny. no i to sie nazywalo smiercia z przyczyn naturalnych czyli starzenia sie. dochodza rowniez czynniki genetyczne i takie tam rozne ale nie zgodze sie, ze raka jest wiecej. zreszta nowotwory ma prawie kazdy, ja np. mialam torbiel galaretowata a mam tez pod pacha tluszczaka czy jak to sie nazywa. lagodny to lagodny ale podobne rzeczy ma kazdy.
    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • akownik 16.08.11, 16:18
    Homeopatia ma leki, które okazują się pomocne w leczeniu nowotworów.
    Wiek nie jest "głównym faktorem ryzyka przy jakichkolwiek nowotworach".
    W podręcznikach dla studentów medycyny napisane jest, że tkanka nowotworowa żywi się węglowodanami. Szkoda, że nikt nie wyciąga z tego żadnych wniosków.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka