Dodaj do ulubionych

Jak rozpoznać prawdziwego homeopatę?

06.05.04, 18:27
Dziś byliśmy z synkiem u homeopatki, którą znam już wiele lat. Mały już
połknął granulki. Mamy czekać 2 tygodnie na efekt. Ale nie o tym chcę pidsać.
Ta pani doktor mocno zdziwiła się zestawem leków homeopatycznych, jakie
przyjmowało nasze dziecko przez w styczniu i lutym. Było ich chyba 8 + 2 leki
syntetyczne. Wszystko to przepisane przez LEKARZA-LARYNGOLOGA_HOMEOPATE.
Ponoć ta mieszanka zakłóciła funkcjonowanie organizmu synka. Faktycznie,
pamiętam że nie mogłam nadążyć z podawaniem granulek, ich rozpuszczeniem, no
i organizacją (przed i po jedzeniu/piciu). Czy więc homeopaci też są
podzieleni (tak jak lekarze akademiccy)? Czy trafiłam na laryngologa, który w
ramach DODATKU stosuje homeopatię nie bardzo jednak znając się na tym? Jestem
załamana i trochę zbłąkana...
Edytor zaawansowany
  • martini_very_bianco 06.05.04, 18:46
    Uuuuuuu, to dluga sprawa. Proponuje tylko, zebysmy sie to nie wdawali w
    dyskusje klasyczna-nieklasyczna:)

    Dla mnie sprawa wyglada tak.
    Homeopatia staje sie coraz popularnieszja.Alleluja. Lekarze jezdza sobie na
    kursy homeopatyczne i doksztalcaja sie homeopatycznie. Alleluje, bo cos rusza.
    Problem natomiast polega na tym, ze aby skutecznie dobrac lek trzeba sie na tym
    znac. Zaopatrzenie pacjenta w 8 srodkow homeopatycznych to przesada, z jeszcze
    dorzucenie do tego lekow sentetycznych... Byc moze ta pani dopiero sie uczy i
    zabezpiecza sie, jak moze, dlatego podala Ci lek syntetyczny, tak na wypadek,
    gdyby homeopatia nie pomogla, zebys potem nie miala do niej pretensji, ze ona
    jakies experymenty oszolomskie odstawia, a dzieco dalej chore.
    Ja, na chlopski rozum, widzialabym to tak: lekarz ma na sciadze napisane, ze na
    czerwone gardlo taki srodek, na suche taki, ma bolace ucho taki itd, i podaje
    Ci kilka lekow, ktore te objawy pokrywaja. Problem polega na tym, ze w
    homeopatii istnieje zasada, to juz pewnie wiesz, ze podobne leczy sie podobnym
    i lek podany zdrowemu wywola objaw, jaki wyleczylby u chorego. Poodejrzewam, ze
    te leki byly w niskich potencjach, ale czesto niska potencja wystarczy, zeby
    wywolac objaw. Moze sie tak zdarzylo, ze jeden lek faktycznie leczyl bol
    gardla, ale w calym tym zestawie byl inny lek, ktory mogl ten bol wywolac.
    Jesli lekarz sie zna na srodkach homeopatycznych, to bedzie umial wybrac jeden
    albo niewiele wiecej (ale na pewno nie 8!), ktory jakos wszystkie objawy
    polaczy.
    A to zaklocenie rownowagi... Ja wiem... Na pewno spowodowala je juz sama
    choroba, chociaz te 8 srodkow za jednym zamachem i do tego dwa syntetyki, to
    troche za duzo. Spustoszenia nie wywolal:)
    No i mnie jeszcze sprawa tego dawkowania zaciekawila. W homeopatii raczej nie
    ma obostrzen typu po jedzeniu przed jedzeniem itp. Kulek nie nalezy tylko
    trzymac palcami, i jest kilka innych zalecen typu, lepiej tez odpuscic sobie
    jedzenie i picie godzine przed i po, ale nie wiem, czy to ma jakies wieksze
    znaczenie. Ja nie zawsze przestrzegam i zyje:)

    Mam nadzieje, ze do zrozumienia to bylo, a ktos tu jeszcze cos na pewno dopisze
    i bedziesz miala jasny objaw sytuacji. Nie zalamuj sie tylko!

    16%VOL
    22%VAT




    --
    takie tam... forum homeopatyczne forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
  • alinaw1 06.05.04, 20:55
    Dzięki. pewnie było tak jak piszesz. Z tym "po/przed jedzeniem" -to słyszałam
    zarówno od mojej homeopatki (której akurat ufam), jak i od tej laryngolog. Może
    źle się wyraziłam. Chodziło o pusty żołądek (godzinę przed i godzinę po
    jedzeniu i piciu). U mojego brzdąca skróciliśmy te czasy do 20 minut. Bo jak
    można podawać 8 środków w tych odstępach czasowych? Tym bardziej, że Staś lubi
    pić soczki...
    A swoją drogą poprzednio miałam podawać Stasiowi granulki na łyźce NOWEJ,
    która "nie pamięta" innych poprzednich substancji. Brzmiało to dziwacznie ale
    ustosunkowałam się do tego zgodnie z przykazaniem.
  • awinn 07.05.04, 02:08
    Prawdziwego homeopate rozpoznasz po tym ze "pomaga" pacjentowi ;)
    Termin "klasyczna" nie byl tak stosowany za zycia Dr'a Hahnemanna, jak dopiero
    po jego smierci. Pewien Dr Kent z USA byl najwiekszym zwolennikiem tego
    podejscia, i to przez jego wplyw doszlo do upadku homeopatii w USA.
    Doctor Hahnemann experymentowal cale zycie, zawsze polepszal ta sztuke lekarska.
    Dlatego tyle jest edycji 'Organon', az 6. Jesli sie przyjzymy jak wygladala
    praktyka Dr Samuel Hahnemanna (zalozyciela Homeopatii) w ostatnich latach jego
    zycia, to zauwazymy (sa dowody z Paryza) ze Hahnemann nie byl "klasycznym" w
    swoim podejsciu :) podawal On jeden lek, czasem 2 leki, 3 leki, raz dziennie lub
    kilka razy na dzien ;) itd.. Gdyby Hahnemann zyl do dzis to 'Organon' by juz byl
    w kilkusetnej edycji, napewno nie stosowal by slow jak np. "sila witalna" czyli
    'vital force' ;) dlatego ze w tamtych czasach nauka wierzyla w 'sile witalna' ;)
    dzisiaj wiele zeczy sie zmienilo a homeopatia zostala zamrozona w czasie :( I
    dzieki takim Instytucjom Badawczym jak np. Miedzynarodowa Instytucja Homeopatii
    Wyzszej (IIAH, India), mozemy posunac naprzod "prawdziwa" prace ktora rozpoczal
    Dr Hahnemann.
    Martini, my nie stosujemy kilku lekow naraz, czy 'mieszanki' LoL :D czesciej
    stosujemy tylko wlasnie jeden lek ;) podajemy lek moze raz co dzien czy co drugi
    dzien pozniej jak pacjent czuje sie lepiej lek jest podawany co 3 lub 4 czy raz
    na tydzien (ta metode opracowalismy z praktyki i doswiadczen na 14 miljonach
    ludzi)nie wyssalismy tego z palca ;).
    A to co widzisz moje porady na forum to nic zwiazane z homeopatia ktora
    praktykuje ;) bo 'advanced ' homeopathy w praktyce tez ma holistyczne podejscie
    do choroby z roznica ze jest mozliwe przeprowadzic pierwsza wizyte w ciagu 40
    minut (gora) a nastepujace 10-20 minut ;) Po drugie mamy baze pacjentow ponad 14
    miljonow, leczyc wszystkich homeopatia bez pomocy zadnych innych lekow i miec
    sukcesy w 95% tez w leczeniu chorob ktore nawet nie leczy homeopatia
    klasyczna)to musi naprawde cos o tym mowic;)(moze myslisz ze to bandazowe
    leczenie, pacjenci nie wracaja z 'gorszymi' chorbami ani nie choruja np. na
    ciagle przeziebienia, bo ich "konstytucja" (czy tam kto woli "chemiczna
    kompozycja organizmu")zostala zmieniona ;)
    W homeopatii klasycznej slysze ze podajecie 'inne' leki w ostrych przypadkach :)
    my nie podajemy innych lekow (moze tylko w ciasnych przypadkach (5%)np.
    insuline, bo czasem trzeba ale pacjent juz to bral zanim przyszedl do nas i po
    kilka wizyt czesto nie bedzie juz potrzebowal.
    Tez patrzymy na 'przyczyny' (np. H/O szok, H/O przewianie zimnym wiatrem ;) itd,
    itd.. Tez analizujemy mentalna i emocjonalna strone pacjenta ale nie do przesady
    ;) ze tylko na tym sie opierac.
    Tutaj w tych kilku slowach jest Bardzo trudno wogole cos logicznie powiedziec o
    mojej homeopatii bo i tak malo zrozumiesz ;) Tylko tyle powiem 'klasyczna'
    homeopatia idzie bardziej w strone "metafizyczna' 'advanced homeopathy' jest
    bardziej logiczna, precyzyjna, potwierdzona przez doswiadczenia i praktyke,
    bardziej 'naukowa' w podejsciu, i odnosi ogromne sukcesy ;) a to bardzo wazne.
    Wazniejsze sa sukcesy nizeli opierac sie na "filozofii" Dr Kenta ;) bo nie wiem
    czy wiesz ale Dr Kent i inni nalezeli do religii 'Swedenborgskiej' (Swedenborg
    (zalozyciel tej religii byl spirytysta) i wstrzykiwali swoje filozofie do
    homeopatii, dlatego dzisiejsza "klasyczna" homeopatia ma wiele wspolnego z
    religia :( Poczytaj sobie "Lesser Writings" Dr'a Kenta i porownaj.
    Czesto tez slysze z europy o takich "klasycznych" doswiadczeniach "provings"
    nowych substancji jak np. potencjonowany statek ktory sie rozbil i stoi na
    wybrzezu od 100 lat, potem jedna "klasyczna" homeopatka robi doswiadczenia i
    takie objawy sa zapisane: czuje sie jakbym tonela, zbiera mi sie duzo sliny w
    buzi, czesto oddaje mocz, mam uczucie jak bym sie chustala, twarz wyglada
    zielono i mam mdlosci, gulgocze mi w brzuchu itd... Czy tez slyszalem jak
    doswiadczali lek z potencjonowanej krwi mewy i oto takie objawy: o jak ja kocham
    morze, jak bardzo maze o tym zeby wzbijac sie w gore jak ptak, uwielbiam tez
    rybki i nie moge sie nimi nasycic ;) Gdy pacjent podczas wizyty u klasycznego
    homeopaty wspomnial ze "mazy o tym zeby wzbijac sie w gore jak ptak" i ze kocha
    morze i rybki na sniadanie wtedy ten homeopata przepisze potencjonowana krew
    mewy. Niestety ale taka jest prawda gdyz takie artykulu ukazuja sie w
    "klasycznych" journalach. To naprawde ale smiechu warte i nic powiazane z
    Homeopatia. Bardziej mi to przypomina "New Age" czy psychizm lub spirytyzm. Albo
    potencjonowanie lekarstw ze slonca lub ksiezyca :D <rotfl> Slysze czesto jak
    "klasyczni" ""homeopaci"" doswiadczaja lek, kladac go w nocy pod poduszke i rano
    zpisuja objawy jakie im sie snily. Ja bardzo przepraszam ale z tym Nigdy sie nie
    pogodze i jest to 'Fatalne' dla homeopatii.
    Ale niestety tak wyglada dzisiejsza ""klasyczna"" homeopatia w swiecie, oparta
    na bajkach i czarach. Dlatego tez ja dzisiaj dziekuje Bardzo ze sa takie
    Organizacje Badawcze jak IIAH w India ktore kontynuuja "prawdziwa" naukowa prace
    Dr Hahnemanna.

    VIVA Homeopatia!
    Magna est veritas et prevalebit.
  • martini_very_bianco 07.05.04, 20:34
    No bo ja sie jak zwykle zaplatalam. Juz tlumacze:)

    > Prawdziwego homeopate rozpoznasz po tym ze "pomaga" pacjentowi ;)
    i nie szkodzi chemia, dodam;). Mysmy sobie po prostu z Ania nawykly do tego
    roboczego okreslenia, ale wcale nie mowie, ze nie jestes prawdziwy:))) I
    absolutnie nie marudze i nie narzekam

    'sile witalna' - jacha, teraz brymi troche jak z miesiecznika Wrozka, hihi, ale
    tak jest z kazdzm pojeciem w kazdej nauce, jezyk sie wszak zmienia, a terminy
    zostaja. Mowie jako filolog:)

    > Martini, my nie stosujemy kilku lekow naraz, czy 'mieszanki' LoL :D czesciej
    > stosujemy tylko wlasnie jeden lek ;)
    Wiem doskonale! Wszak czytac umiem, skorom filolog:). Ta czesc mojej wypowiedzi
    odnosila sie do tej pani doktor 8+2. Bylom nieprecyzyjne.

    >W homeopatii klasycznej slysze ze podajecie 'inne' leki w ostrych przypadkach
    Ano nie. Przede wszystkim, od razu mowie, jak nie podaje, z racji braku
    kompetencji:). Ja od swojego Pana Doktora dostaje leki na objaw, a on jest mega-
    mega klsyczny. Tylko - dostaje rzadko, bo moja zaba, czyli rana buffo (obecnie,
    nie smiej sie, wiem, ze to lek dla porabanych:) ) mnie chroni. I dlatego lubiem
    sklasycznom:)

    A na co zwraca uwage klasyczna, to wiem, nie zapominaj o moim dluugim
    doswiadczeniu. Tylko widzisz, mnie sie kiedys uczestotliwily napady i nie
    bardtzo bylo wiadomo, co ze mna zrobic. I zupelnie przy okazji wspomnialam, ze
    kiedy dolaczam do jakiegos towarzystwa, od razu autmoatycznie wyczuwaj
    atmosfere, jaka tam panuje. No i z racji tego jedengo objawu dostalam opium i
    napady skonczyly sie, jak nozem ucial. Andrzej, wiem, ze Ciebie przekonywac nie
    musze, ale powiem: czlowiek sklada sie rowniez z tego, co Ty nazwales
    `mistyka`. Ja nie chce tego rozdzielac - stad moja homeopatia niezaawansowana.
    Ja z Twojej homeopatii rozumiem naprawde bardzo duzo, bo ten sposob leczenia
    tez zaliczylam. A ze rozni ludzie kaza odstwiac jakies glupoty... Na
    pocieszenie powiem Ci, ze sa lekarze, ktorzy stosuja Advanced homeopathy i
    badaja pacjentow aparetem do mierzenia przeplywu energii:)
    Z tymi mewami itp, i tez to, co napisalam wyzej - duuuzo zalezy od lekarza. Moj
    jest rozsadny i o takie bajery ludzi nie pyta. Znowu - przez grupke oszolomow
    ktorzy wciskaja ludziom romantyczne bzdury obie frakcje homeopatyczne duzo
    traca.
    Ja bede ludzi tu w dlaszym ciagu namawiac do szukania homeopatow klasycznych:).
    I prgne Ci przypomniec, ze ani razu nie zanegowalam Waszch 14 milionow
    wyleczonych i nie mam zamiaru tego robic. To dobrze, ze homeoatia sie rozwija i
    pokazuja sie rozne podejscia, natomias wedlug mnie logiczniejsza jest klasyczna
    uzupelniana w razie potrzeby namiastka advanced:). Mnie na przyklad tez nie
    przekonuje manipulowanie potencjami leku konstytucyjnego przy szukaniu srodka
    na streptococculusa, nie chce zwalczac bakterii zaba, tylko bakteria:). I moj
    lekarz tak wlasnie robi. Ja w dalszym ciagu bede sie upierac, ze w
    ramach,nazwijmy to baaardzo umownie, profilaktyki, klasyczna sie sprawdza. Dla
    mnie w tym nie ma zadnej metafizyki.
    Natomiast, setny raz powtarzam, osiagniec advanced homeopathy absolutnie nie
    neguje:). Dobrze, ze jest, dobrze, ze pomaga. O klasycznej bede mowic to samo,
    niezaleznie od kpin z mewiej krwi:). Ale kto na to wpadl, powinien dostac
    homeopatycznego nobla:))))



    16%VOL
    22%VAT




    --
    takie tam... forum homeopatyczne forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
  • martini_very_bianco 08.05.04, 18:16
    No i tak sobie jeszcze dzsiaj pomyslalam, ze ja wlasciwie jestem rozdarta:)
    Jakos tak mi sie pomyslalo, ze czlowiek ogolnie zdrowy w sumie nie ma po co sie
    szlajac po gabnetach lekarskich, czy to medycznie akademickich, czy medycznie
    homeopatyczno-klasycznych, jesli ma raz na trzy latazapalenie spojowek na
    przyklad albo po prostu sie przeziebi raz na pol roku. To nie ma sensu, skoro
    jest zdrowy i ma chwilowy spadek formy, ktory zdarza sie kazdemu. To samo chyba
    zreszta dotyczy zabkujacych dzieci - okaz zdrowia bedzie marudzil i plakal, jak
    go swedza dziasla:) Jesli natomiast jest to powracajace zapalenie spojowek czy
    trwajacy pol roku katar nie-wiadomo-skad, to ja bym wtedy byla za homeopatia
    klasyczna. Tak mi sie pomyslalo dzsiaj. :)

    16%VOL
    22%VAT




    --
    takie tam... forum homeopatyczne forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
  • astria1 09.05.04, 14:53
    ____Ciach____

    > Ale niestety tak wyglada dzisiejsza ""klasyczna"" homeopatia w swiecie,
    oparta> na bajkach i czarach.

    Oczywiscie że nie zgodzę się z tym co piszesz i uważam ze nie jako swoją
    wypowiedzią podważasz moje własne osiągnięcia w stosowaniu klasycznej
    homeopatii u swoich pacjentów.
    Te zdania o tak juz bzdurnych zachowaniach wyimaginowanych homeopatach
    śniących czy wymyślających nowe leki jest upokarzające a wręcz uważam że
    specjalnie to zaznaczasz aby osmieszając homeopatię klasyczną pokazać jaka ona
    jest niegodna w stosowaniu do Twojej praktyki "Hom.Adv."

    Cokolwiek bysmy oboje nie powiedzieli zawsze nam przyswieca jeden cel w
    stosowaniu hmeopatii czyli nieść pomoc i ulgę.

    Jednak uważam że dla dobra sprawy nie powinieneś w ten sposob się zachowywac i
    "wysmiewać" w polsce homeopatii klasycznej ponieważ odstawiasz tak naprawdę
    "wilczą robotę" - poniżej wyjaśnię dlaczego:

    Widzę że nie masz zadnego pojęcia jak obecnie wygląda lecznictwo akademickie w
    polsce a jak wygląda praktyka homeopatyczna.

    Jedno musisz niestety zrozumieć że pomimo napewno dobrych chęci z Twojej
    strony i wychwalania "Hom.Adv" musisz wiedzieć ze w polsce pacjenci którzy
    chcą skorzystać z porady homeopatycznej są "skazani" na:

    A) homeopatę po kursie organizowanym na Akademiach Medycznych np. przez Boiron
    B) - " - po -"- -"- przez szkoły "med.naturalnej"
    C) homeopatę "samokształcącego się" który jest po ad.A ale wie ze takie
    postepowanie jest mało skuteczne więc szuka tzw. "złotego środka" i w efecie
    doświadczeń stosuje homeopatię klasyczną w swojej praktyce

    i teraz:

    ad A: homeopata taki z reguły lek.med. stosuję homeopatię podobną do Twojej
    ale w uzyskaniu zdrowia u pacjentów próbuje uzyskac tylko i wyłącznie
    potencjami o których się nauczył tylko do 30 CH ale jesli nie jest
    ograniczonym osobnikiem sięgnie po inne książki z zakresu homeopatii i będzie
    umiał smiało w swojej praktyce zastosować ze skutkiem leki powyzej CH 30 i co
    najważniejesze będzie pewny tego co robi.

    - najczęstszą niestety odnogą od takiego osobnika co z regułu na codzień się
    pacjentom trafia jest lek.med,. zapisujący pacjentowi 2-3 leki homeopatyczne
    ale do tego dopisze z dwa leki kompleksowe co w sumie okazuję się ze pacjent
    otrzymuje zamiast owych 2-3 leków całe 15 leków !! - takie postępowanie jest
    karygodne ale taki lekarz w ten sposób postępujący uwaza ze robi dobrze a
    jesli terapia nie przynosi skutów dopisuje następne 2 - 3 kompleksy a w nich i
    tez coś z recwega i np. jeszcze iniekcje domięsniowe z następnych kompleksów
    np. heela... czujesz to o czym piszę ??? uważasz ze jest to PRAWIDŁOWE ?? nie
    dośc ze kosztowne to tak naprawdę nie przynoszące TRWAŁYCH efektów leczniczych

    Ad. B
    Homeopata po takiej szkole zastosuje u swojego pacjenta dodatkowo analizę
    astrologiczną lub analizę z wahadełka ZAMIAST wywiadu !! co jeszcze mozna
    napisac ? albo zastosuje irydologię i przepisze w/g swojej receptury leki o
    niskich rozcieńczeniach zapakowanych w butelkach z napisem: "schorzenia
    neurolog." . "kobiece" "choroby noso-gardzieli" "reumatyczne" itp. i będzie
    obdarzał kazdego swojego pacjenta takimi dwoma lub trzema butelkami. Nie
    wierzysz ze tak się leczy w polsce ? - łatwo to sprawdzić... Zwazywszy że taki
    lekarz przyjmuje juz od kilku ładnych lat i nawet sama do niego kiedys ludzi
    wysyłałam bo jeszcze nie praktykowałam homeopatii - ten lekarz był dla mnie
    wtedy najlepszą alternatywą ale po tych paru latach widzę ze to jego leczenie
    jest nieskuteczne w chorobach przelekłych ale to juz inna beczka do opisania.

    Ale czy to wina tych ludzi ? właściwie tak bo czasem lenistwo z ich strony nie
    pozwala im na pełną analizę konsekwencji z tego wypływające w przyszłości.
    Jesli nie ich wina to zrzucmy to na system szkoleń w polsce i braku
    werifikacji tego działania. (mam nadzieję ze to się w koncu zmieni)

    - istnieje też szkoła w polsce która stara się bardzo mocno stapać po ziemi i
    nie dopuszcza do swoich szkoleń homeopatycznych nic co jest związane z
    ezoteryką ale przyznasz ze jedna "jaskółka" wiosny nie czyni.

    AD C:
    samokształcący się homeopata: przyznasz się ze to fizycznie ciężka praca
    ponieważ aby uzyskać efekt w swoim działaniu należy mieć bazę pacjentów aby
    móc nabyć praktyki. W polsce pacjent to człowiek z reguły mało cierpliwy i
    jesli nie uzyska od razu efektu poprawy to jeszcze chwilę poczeka ale jesli
    jednak nie uzyska zamierzonego efektu to podziękuje Ci bardzo i pojdzie dalej
    szukać poprawy swojego stanu zdrowia a przy okazji niezle takiemu homeopacie
    wyrobi "opinię" :-)

    Tak więc Andrzej w/g Ciebie gdzie polski pacjent ma się udac po pomoc ?
    do kogo ? najlepszą alternatywą w tej chwili w takim razie byłby 100 % "A" ale
    niestety taki lekarz wykształcony przez Biorin twierdzi ze najwyższa potencja
    to 30 CH a ponieważ nie uzyskuje efektów wali komlpexami w pacjenta i potem
    się okazuje ze taki pacjent powie ze homeopatia nie działa.

    Więc pytam się jeszcze raz do kogo ma się udac jesli w polsce nie ma nikogo
    kto by stosowal w praktyce Twoja homeopatię chyba ze wsiądzie w samolot i
    przyleci do Ciebie do Australii lub jak wolisz bezposrednio do Indii. Wiadomo
    mało realne.

    Napsałam Ci juz w innych postach jak w polsce wyglada system szkoleń i dla
    kogo on jest przeznaczony taka osoba jak nie lekarz musi stawac dosłownie na
    czubku głowy aby móc poszerzyć swoją wiedzę.

    Teraz gdy czytam jak obsmiewasz homeopatię klasyczną to powinnam w/g Ciebie tę
    praktykę zarzucić i wziąśc się za.... za co ? mam pojechac do Indii - tam sie
    podszkolić i przyjechać do polski ? oczywiscie jest to realne ale to będę ja
    sama a reszta praktykujących homeopatów ? tez wszystkich mam zapakować ze sobą
    i im powiedzieć ze to ze odnosili efekty lecznicze u swoich pacjentów to tak
    naprawdę to wielki "bzdet" że nam się wszystko tylko wydawało ze im pomagamy ?

    Jest to w/g mnie niesprawiedliwe Twoje podejscie do nas homeopatów którzy
    próbują cokolwiek zdziałać aby jak najwięćej osób poznało homeopatię w polsce
    i jej zaufało. Oczywiscie nie namawiam nikogo do pozostawienia leczenia
    akademickiego na rzecz homeopatii ale niech pacjent do nas przyjdzie wtedy
    kiedy akademiccy nie sa wstanie lub nie umieją z róznych przyczyn pacjentowi
    pomóc. Jednak zawsze będę obstawiać za tym żeby szukali narazie w polsce
    homeopaty KLASYCZnEGO ponieważ jak sam widzisz nie ma innego rozwiązania
    narazie w polsce dla pacjenta niz klasyczna. Cała masa homeopatów to są tacy
    którym się wydaje ze swietnie robia zapisująć antybiotyk + masć sterydową +
    komplex homeopatyczny.
    Czy w/g Ciebie pacjent ma się udac do takiego homeopaty ?



    Andrzej moze nie dorastam tobie do pięt abyś znizył się i zechciał ze mną
    dyskutowac. (mam takie wrazenie) ale uważam że powinienes jednak spróbować się
    wypowiedziec w tej kwestii co powyzej napisałam.



    Pzdr serdecznie

    Rozdarta wewnętrznie :))

    Anna
  • awinn 10.05.04, 02:07
    Zgadzam sie z Toba Aniu. Po tym co napisalas zgadzam sie z Toba o 101% :)
    Najlepszym rozwiazaniem w tej sytuacji jest podejscie 'klasyczne'. Lepiej jest
    'uwaznie i starannie' przepisac ten 'jeden' lek, nizeli udac sie do homeopaty
    ktory przepisze torbe lekow nie opierajac sie na zadnej logice, tylko na swojej
    kieszeni.

    Nie popieram takiej praktyki, ale i tez nie popieram ze strony klasycznej
    podejscie 'ezoteryczne' czy 'metafizyczne' "niektorych" homeopatow i nauczycieli
    bo to wprowadza religie "New Age" w nasza sztuke lakarska. To jest powod
    dlaczego homeopatia 'klasyczna' i homeopatia ogolnie czesto jest widziana w zlym
    swietle. Wedlug mojej opini takie falszywe filozofie powinny byc wykorzenione.

    Homeopata ktory przepisuje kilkanascie lekow naraz, lub miesza je z innymi, to
    wiadomo ze nie zna prawdziwych zasad homeopati. Nie jest kompetentnym, i nie
    powinien zajmowac sie ta sztuka lekarska, gdyz szkodzi pacjentowi.
  • astria1 10.05.04, 07:02
    Och :-))

    Aż mi ulzyło że znalezliśmy wspólne zdanie :-)))

    ale tak nawiasem mówiąc niestety to wszystko tak w polsce wygląda, może za
    kilka lat ten system się zmieni i bardziej się ujednolici -

    w tym wszystkim otrzebne jest odpowidnie ustawodastwo, oficjalna ejstracja
    zawdu Homeopaty itp. sprawy


    Awinn, dziękuję za wypowiedz


    pzdr
    Anna



    *** www.pshk.edu.pl ***
  • awinn 10.05.04, 08:31
    Milej pracki ;)
  • agnieszkas5 01.07.04, 00:13
    Witajcie.
    Mam pytanie odnośnie homeopaty, który leczy moja córkę. Córka ma 16 miesiecy i
    skaze białkową. Homeopata jest takze irydologiem. Z reguły przepisuje 3-4 leki
    w potencjach 9ch czasem 15ch, korzysta też z leków kompleksowych. Np. Ostatnio
    byłam u niego, córka miała kiepski wynik moczu, białko ketony, baketrie
    nieliczne itp.poza tym zdarzają jej się dosć często twarde, bobkowate kupy.
    Podobno jest typem calcarea carbonica, jeżeli dobrze zrozumiałam homeopatę :).
    Z irydologicznej diagnozy stwierdził, że cytuję: "lewa nerka reaguje"... mówił
    cos o wątrobie.... Oto co przepisał: Mercurius solubilis 9ch (na te bakterie),
    juniperus complexe, lymphomyosot, calcarea carbonica 9ch. I teraz nie wiem
    dobrze on leczy czy nie dobrze? Napiszcie proszę jakie jest Wasze zdanie....
    dziękuję.
    pozdrawiam
  • astria1 01.07.04, 09:14

    Agnieszko nie nam stwierdzać czy dobrze czy zle dziecko jest prowadzone.
    Najwazniejesze musi być Twoje odczucie czy w/g Ciebie dziecko czuje się
    lepiej.

    Każdy Homeopata musi wybrać swoją drogę w Homeopatii - taką drogę aby czuł się
    w niej pewny. Wiadomo że homeopata musi umieć rozpoznać chorobę, zna
    uzdrawjającą "moc"leków, umie dobrać odpowiedni lek po ktorym nastąpi poprawa,
    oraz umie okreslic potrzebną dawką i czzęstosc jej podawania i w koncu kiedy
    zna przeszkody na drodze do wyzdrowienia i wie jak je usunąć.

    Taki homeopata będzie pewien ze lecząc dziecko ze skazą białkową stosując lek/i
    homeopatyczne wie ze idzie w dobrym kierunku czyli uzysskania pełnego zdrowia
    u małego pacjenta
    .
    Ponieważ ja sama nauczona podobnego sposobu leczenia jak przedstawiasz nie
    byłam zachwycona efektami pelnego wyleczenia wiec poszukałam innej drogi jak
    homeopatia klasyczna, gdzie podaje się w zaleznosci od pacjenta i objawów
    jeden lek o wysokiej potencji (rozcienczenie powyzej 200 CH)i czekamy wraz z
    rodzicami obserwując jak dziecko się "zmienia" jak stare dolegliwosci
    wychodzą na wierzch czyli wlasciwie mowimy o pogorszeniu fizycznym przy
    jednoczesnym dobrym stanie psychicznym. Wyglada to tak ze matka widzi iż u
    dziecka nasilił się katar, moze kaszel, przyszła jakas biegunka czy wysypka
    która na skorze się zwiększyła lub pojawiła a dziecko przy tych
    dolegliwosciach jest spokojne, nie placze - gdy te dolegliwossci ustaspia
    niczym nie "wstrzymywane" okazuje sie ze i skaza bialkowa nie wystepuje i
    okazuje sie ze i dziecko nie ma juz takich sklonnosci do przeziebien itp.

    Wlasnie to Agnieszko mozna zobaczyc, gdy stosuje sie homeopatie klasyczną

    Homeopatia francuska nie jest zla ale pod warunkiem ze stosuje sie ja z głową.
    Ze się wie co się chce uzyskać takim sposobem leczenia ale już łączenie
    leków pojedybczych z lekami komleksowymi to już wlasciwie nie jest leczenie
    homeopatyczne ale typowa "alopatia hom." czyli jak to nie pomoze to moze
    tamto a tak naprawdę nie wiadomo co pomaga i czy pomaga.

    Na naszym forum zauwazylismy ze w Polsce sa rózni homeopaci Ci co mogą się tak
    nazywać i Ci co wcale nie powinni nimi być.
    Chwalę homeopatię klasyczną ale zdaję sobie sprawę z tego ze trudno trafić do
    naprawdę dobrego i w miarę taniego homeopaty klasycznego.

    Jesli za jakis czas zauwazysz ze choroba wlasciwie nie ustępuje a pojawiają
    się nowe choroby czy objawy to uważam ze powinnas szukać innego homeopaty.

    Gdyby nawet nie klasycznego ale takiego ktory stosuje 1-2 czy nawet 3 leki
    pojedyncze ale takiego ktory wie ze w tym sposobie czuje sie dobrze i napewno
    nie da leku kompleksowego bo wie ze straci to co mogl uzyskac stosujac te
    drogę nie "komleksową"

    Jak to zrobić ? Agnieszko sami sie staramy na forum wskazać co lepsze adresy
    ale trudno nam jest zrobić to z rozmachem więc najlepiej by było właczyc
    się w ewentualne poszukiwania i chwalić się gdy się znalazło jakiś dobry
    adres :-))

    pzdr
    Anna

  • agnieszkas5 01.07.04, 09:56
    Witam.
    Bardzo dziękuję za obszerną odpowiedź:). Mnie ten homeopata swego czasu zdaje
    się pomógł... ale trwało to do zakończenia całego leczenia ponad 3 lata. Nie
    wiem tak naprawdę ile czasu trzeba, aby wyleczyć skazę białkowa i kiedy mam
    uznać, że jednak nie została wyleczona.... ? Jeżlei masz jakieś wskazówki to
    proszę, napisz. Z góry dziękuję. Pozdrawiam.
  • agnieszkas5 05.07.04, 00:51
    Astria1 :o)
    Mam już niezły mętlik w głowie (ale zauważyłam,że nie ja jedna na tym
    forum... :o)
    Nie odpowiedziałaś na moje pytania z poprzedniego postu więc "atakuję" jeszcze
    raz :o)
    "Jesli za jakis czas zauwazysz ze choroba wlasciwie nie ustępuje a pojawiają
    się nowe choroby czy objawy to uważam ze powinnas szukać innego homeopaty."
    Po jakim czasie skaza białowa ma ustąpić? Czy częste przeziebiena (lekkie - w
    zasadzie katary)to te "nowe choroby" czyli objaw uboczny złego leczenia
    homeopatycznego? Niczego więcej "złego" nie zaobserwowałam dotychczas u mojej
    córki. Od ponad 2 miesięcy (z przerwami) bierze lymphomyosot. W tym czasie
    przeziębiała się zdecydowanie cześciej niż dotychczas... teraz zastanawiam się
    czy to może byc spowodowane tym lekiem?...
    I tak tez sobie rozmyślam o tym jak to jest z leczeniem dzieci... takich
    małych, które jeszcze nie potrafią powiedzieć gdzie je boli i jak je boli, czy
    o jakichkolwiek innych odczuciach z ciała... bo przecież w homeopatii ważne są
    takie informacje, a tymczasem ja mogę lekarzowi powiedzieć tylko to co
    zaobserwuję, wiele infromacji, w ten sposób, po prostu pomijając... Czy w
    takiej sytuacji będzie on w stanie dobrać dobry lek pojedyńczy? Może taki
    kompleks ma większe szanse "trafienia"?... I czy naprawdę jest tak, ze łączenie
    leków pojedyńczych z kompleksowymi "dyskwaifikuje" homeopatę?... Czy takie
    leczenie nie może być skuteczne?... bo już zaczynam podejrzewać siebie o
    obłęd... ponieważ dotychczas sądziłam, że mnie pomogło!...
    pozdrawiam.
  • iswiss 09.02.05, 13:31

    --
    Pozdr
    Iwona
    --
    Zapraszam na portal Grupy Miłośników Homeopatii www.homeokulka.4me.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka