Dodaj do ulubionych

dziecko z cukrzycą-co myśleć

17.11.11, 12:13
Witam,
Jestem mamą 3 letniej dziewczynki,która od roku ma stwierdzoną cukrzycę typu 1.Jestem również lekarzem.Od roku dziecko jest na pompie insulinowej.Staram się oczywiście zaakceptować sytuacje ,ale pewnie jest to normalne,że nie do końca potrafię.Spotkałam niedawno osobę,która opowiedziała mi o przypadku dziecka,które odłączyli od pompy w trakcie leczenia homeopatycznego ,bo przestało potrzebować insuliny.Poszłam do tego homeopaty,który podobno tego dokonał i usłyszałam od niego,że on jest w stanie wyleczyć moje dziecko.Wiedząc na czym polega ta choroba pytam-ale jak skoro Ona nie ma komórek beta kprodukujących insulinę bo jej układ odpornościowy je zniszczył.Powiedział,że one się zregenerują.Był bardzo pewny tego.Cała medycyna konwencjonalna uważa,że nie ma takiej możliwości a tu siedzi człowiek i mówi,że jest.Dostałam cała listę nazw tych środków i kupiłam to w Berlinie ,bo w Polsce części nie było ,inne były bardzo drogie.Czekam ,aż koleżanka mi je przywiezie.Nie wierzę w to jako lekarz,ale jako mama stwierdziłam,że muszę spróbować ,bo pewnie nie mam nic do stracenia.Czy ktoś zna podobny przypadek,?nie wiem sama co mam myśleć
Pozdrawiam i będę bardzo wdzięczna za jakieś informacje
Edytor zaawansowany
  • wiktor.online 17.11.11, 12:58
    Kazdy lekarz homeopata ma takich pacjentow, czyli dzieci z cukrzyca. Bo niestety jest cala epidemia cukrzycy u dzieci. I chcialbym, kolego, zasugerowac ze ta sytuacja jest jatrogenna. To tragiczne, ale tak jest. Co gorsza, alopatia (medycyna konwencjonalna) nie chce brac na siebie odpowiadalnosc za ta epidemie cukrzycy. A jeszcze gorzej jest to ze wyglada na to ze komus ta sytuacja z wieksza ilsocia cukrzycy odpowiada w planach marketingowych.
    W waszej sytuacji jest podejrzliwie to: "Dostałam cała listę nazw tych środków i kupiłam to w Berlinie ,bo w Polsce części nie było ,inne były bardzo drogie". Homeopata leczy jednym lekiem, ale moze ten lek zmieniac na inny. Mozliwie ze homeopata chce skomponowac wam apteczke homeopatyczna, ale dla tego nie trzeba Berlinu, wystarczy apteki polskej. No ale roznie to bywa, jesli chcesz to napiszesz po tym co to za leki i jak bedzie ich podawac.

    Pamietaj o zasadach prawdziwej homeopatii

    Paragraf 273
    W żadnej chorobie nie ma potrzeby podawania pacjentowi jednorazowo czegoś więcej niż pojedyncza, prosta substancja lecznicza. Inne postępowanie jest niedopuszczalne. Samuel Haneman
  • zbyszekdziopa 17.11.11, 14:57
    wiktor.online napisał:

    > Pamietaj o zasadach prawdziwej homeopatii >

    > Paragraf 273
    > W żadnej chorobie nie ma potrzeby podawania pacjentowi jednorazowo czegoś więce
    > j niż pojedyncza, prosta substancja lecznicza. Inne postępowanie jest niedopusz
    > czalne. Samuel Haneman


    Stimmt! = Zgadza się!
  • m.war 17.11.11, 21:40
    a czy jest jakąś tajemnicą jaki to lekarz?
  • k.okrasapfeil 17.11.11, 22:34
    Nie jest to tajemnica HOrtmanowicz,nie sądze żeby to była apteczka kazal podawac razem,twierdzi,że poza trzustka jest problem z watroba,sercem,kregoslupem i jeszcze pare rzeczy
  • wiktor.online 18.11.11, 07:30
    k.okrasapfeil napisała:

    > Nie jest to tajemnica HOrtmanowicz,nie sądze żeby to była apteczka kazal podawa
    > c razem

    To nie lekarz-homeopata w takim razie. Moze alopata co leczy lekami homeopatycznymi. Czy tam jakis naturopata z biorezonansem. Ale nie homeopata.
  • k.okrasapfeil 18.11.11, 09:47
    Mam pytanie -a Ty jesteś lekarzem?
    Ja jestem,nie jestem homeopatą, ale lekarzem, wiem również jak wielkim problemem jest dotarcie do przyczyny ,która spowodowała agresję układu odpornościowego w przypadku np człowieka z cukrzycą.Może to spowodować wiele czynników.U mojego dziecka podejrzenie padło na silną infekcję gronk-pacior.Ona zaatakowała wiele narządów i układ odpornościowy "zwariował" trochę.Konsekwencją tego jest cukrzyca i wiele innych problemów-tak jak pisałam wątroba,trzustka,serce,układ nerwowy- Czy to jest jedna choroba?????może trzeba potrafić szerzej spojrzeć na ten problem?Ja nie mam wiedzy n temat homeopatii chociaż na pewno będę się dokształcać w tym kierunku.Chciałam wiedzieć czy znacie takie przypadki,bo ja uwierzyłam mu.Nazw leków nie pamiętam,sprawdzałam ich dostępność w Polsce i nie było.A to pytanie tak poza cukrzycą-czy jeżeli połączy się 2 leki to zrobi się krzywdę?albo to nie zadziała??
  • mami7 18.11.11, 10:04
    pewnie chodzi o leki Wali i Weledy - kompleksowe, homeopatyczne, czy raczej antropozoficzne.
    bardzo dobre leki złożone.

    wiktor to propagator homeopatii klasycznej, czyli leczy się pacjenta-dociera do sedna, ale jednym lekiem homeopatycznym, ewentualnie w trakcie ostrego stanu dodatkowo innymi-objawowymi.

    niestety trudno o dobrego homeopate klasycznego.

  • mami7 18.11.11, 10:33
    napisałam do Ciebie na adres gazetowy.
  • elaelisheva 18.11.11, 10:24
    Jeśli możesz, to "dopchaj" się do p. doktor Daleckiej, ona jest chyba najlepszym pediatrą-antropozofem, no i jeszcze dr Nehring. Medycyna antropozoficzna jest u nas mało znana, ale niezwykle skuteczna, szczególnie u dzieci.
    Zaraz mnie tu zjedzą zwolennicy homeopatii klasycznej, ale skoro nie ma u nas naprawdę dobrego homeopaty klasycznego, to lepiej być pod opieką dobrego antropozofa, niż byle jakiego klasyka... To jest oczywiście tylko moje zdanie.
  • mami7 18.11.11, 10:33
    elaelisheva napisała:

    > Jeśli możesz, to "dopchaj" się do p. doktor Daleckiej, ona jest chyba najlepszy
    > m pediatrą-antropozofem, no i jeszcze dr Nehring. Medycyna antropozoficzna jest
    > u nas mało znana, ale niezwykle skuteczna, szczególnie u dzieci.
    > Zaraz mnie tu zjedzą zwolennicy homeopatii klasycznej, ale skoro nie ma u nas n
    > aprawdę dobrego homeopaty klasycznego, to lepiej być pod opieką dobrego antropo
    > zofa, niż byle jakiego klasyka... To jest oczywiście tylko moje zdanie.

    popieram.
  • wiktor.online 18.11.11, 11:12
    elaelisheva napisała:

    >
    > Zaraz mnie tu zjedzą zwolennicy homeopatii klasycznej, ale skoro nie ma u nas n
    > aprawdę dobrego homeopaty klasycznego, to lepiej być pod opieką dobrego antropo
    > zofa, niż byle jakiego klasyka... To jest oczywiście tylko moje zdanie.

    Dlaczego zjedza? Ja to tez popieram Medycyna antropozoficzna, bardzo skutecznie i cholistycznie lecza swoich pacjentow. Na zdrowie tomy kto sie leczy przez takich lekarze. Ale nie trzeba to nazywac Homeopatia, a tylko Medycyna antropozoficzna, ktora korzysta z lekow homeopatycznych.
  • elaelisheva 18.11.11, 12:00
    Chyba nic nie wiesz o lekach antropozoficznych skoro piszesz, że medycyna antropozoficzna korzysta z leków homeopatycznych. Częściowo masz rację, ale tylko częściowo... Poczytaj może trochę Steinera i podstawy farmakopei antropozoficznej. Ita Wegmann też jest do poczytania. Takie podstawy to nawet po polsku wyszły.
    Zgadzam się z Tobą, że to nie homeopatia, tyle tylko, że nie ma forum medycyny antropozoficznej (a szkoda...).
  • wiktor.online 18.11.11, 12:10
    elaelisheva napisała:

    > Chyba nic nie wiesz o lekach antropozoficznych skoro piszesz, że medycyna antro
    > pozoficzna korzysta z leków homeopatycznych. Częściowo masz rację, ale tylko cz
    > ęściowo...

    To nic nie wiem czy częściowo mam rację? To medycyna antropozoficzna nie korzysta z leków homeopatycznych? Czy jak mam to ujac bez czytania "może trochę Steinera"?
  • wiktor.online 18.11.11, 11:08
    k.okrasapfeil napisała:

    > Mam pytanie -a Ty jesteś lekarzem?

    Jesli pytanie do mnie to chyba widac ze jestem lekarzem. No ale dobrze, moze Tobie tego nie widac.

    W homeopatii inna filozofja, niz w alopatii. Dla wyboru leku maja znaczenie wszystkie (!) symptomy i modalnosci, indywidualne cechy pacjenta, dziedziczne problemy. Tez bierzemy do uwage przyczyny choroby (w tym jatrogenne, czyli szczepionki, antybiotyki, sterydy, tlumienie toksynow do wewnatrz przez inne leki alopatyczne) i warunki zyciowe. Diagnoze alopatyczna, badania alopatyczne bierzemy do uwagi, ale to ma mniejsze znaczenie.

  • k.okrasapfeil 18.11.11, 12:35
    dziękuje za wszystkie rady i wpisy, nie chciałam wzbudzać nieporozumień,mi chodzi tylko o to ,żeby pomóc mojemu dziecku i żeby dowiedzieć, się jak najwięcej o innych metodach leczenia niż te które znam.Diagnoza o infekcji gronk-paciork to diagnoza homeopaty-tak będę go nazywała bo chyba na razie jeszcze nie umiem ustosunkować się do tego kim jest a kim nie
  • m.war 18.11.11, 12:46
    im więcej się dowiesz o tych "innych" metodach tym lepiej dla dziecka.
  • wiktor.online 18.11.11, 12:54
    k.okrasapfeil napisała:

    > dziękuje za wszystkie rady i wpisy, nie chciałam wzbudzać nieporozumień,mi chod
    > zi tylko o to ,żeby pomóc mojemu dziecku i żeby dowiedzieć, się jak najwięcej
    > o innych metodach leczenia niż te które znam

    Wszystko w porzadku. To jest forum, rozne opinji, rozne tematy. Zapraszam pisac do mnie na poczta gazetowa, jesli bedziesz miala do mnie pytania. Zycze zdrowia Twojemu dziecku. :)
  • k.okrasapfeil 18.11.11, 13:03
    jak najbardziej będę starał się jak najwięcej dowiedzieć i poznać te wszystkie tematy dla całej mojej rodziny, w to ,że leki te działają wierzę,bo właśnie nimi wyleczyłam mojemu dziecku gradówkę-pół roku walki -antybiotyki ,sterydy-miejscowo,po 3 dniach homeopatii zaczęło się zmniejszać i już.Tylko czy myślicie ,że cukrzyca?przecież to choroba przewlekła i nieuleczalna,zostały zniszczone komórki beta -czy faktycznie mogłyby się zregenerować.Ten lekarz powiedział,że ma takie przypadki dzieci,miałam nadzieję,że może ktoś słyszał o takim dziecku,przecież jeżeli komuś by się udało to pisałby o tym,ja bym pisała,namawiała ludzi ,żeby próbowali
  • wiktor.online 18.11.11, 13:13
    k.okrasapfeil napisała:

    >-pół roku walki -antybiotyki ,sterydy-miejscowo

    Oto ewentualna przyczyna cukrzycy.
  • k.okrasapfeil 18.11.11, 13:27
    nie,nie ale to rok o zachorowaniu,właśnie z tą przyczyną jest mocno dla mnie zagadkowo,bo moje dziecko nigdy nie przyjmowało wcześniej leków syntetycznych tzn nie chorowała więc nie dostawała,szczepiłam ją mało-ale szczepiłam -więc tu może być problem,jeżeli chodzi o to co jadła to starałam się bardzo świadomie żywić rodzinę-ekologicznie,dużo rzeczy sama robie
  • surukuru 18.11.11, 22:11
    k.okrasapfeil napisała:

    >Tylko czy myślicie ,że
    > cukrzyca?przecież to choroba przewlekła i nieuleczalna,zostały zniszczone komó
    > rki beta -czy faktycznie mogłyby się zregenerować.Ten lekarz powiedział,że ma t
    > akie przypadki dzieci,miałam nadzieję,że może ktoś słyszał o takim dziecku,prze
    > cież jeżeli komuś by się udało to pisałby o tym,ja bym pisała,namawiała ludzi ,
    > żeby próbowali

    Witaj, namiawiam do przeczytania książki Rajana Sankarana "Duch homeopatii", w szczególności rozdział 20 "Homeopatyczne podejście do leczenia cukrzycy". Ksiażka dostępna:
    www.homeopatia.net.pl/rz.htmllub
    www.medbook.com.pl

    Możesz też zadać pytanie zespołowi lekarzy homeopatów odpowiadających na:
    www.homepaci.pl
    ale tam znajdziej podejscie i klasyczne i kliniczne. Mi, podobnie jak Wiktorowi i paru innym bliższe jest klasyczne, gdyż ono nie zajmuje sie leczeniem chorów a przywracaniem zdrowia a to zasadnicza różnica.

    powodzenia.
  • zbyszekdziopa 19.11.11, 01:20
    surukuru napisała:

    > Witaj, namiawiam do przeczytania książki Rajana Sankarana "Duch homeopatii", w
    > szczególności rozdział 20 "Homeopatyczne podejście do leczenia cukrzycy". Ksiaż
    > ka dostępna:

    Ola, już było nie raz na ten temat, ale dobrego przypominać nigdy za wiele, przypominać dobrego za wiele ...., o tu pomiżej;
    forum.gazeta.pl/forum/w,19760,116334883,116334883,PODEJSCIE_HOMEOPATYCZNE_DO_LECZENIA_CUKRZYCY.html

    I Pozdrów Remiego oraz portal www.homeopaci.pl i przekaż mu, że nie żywię do niego urazy, życie to nieustająca nauka a jej koniec to ...........?
    Remi, to mój najlepszy dotąd homeopata jakiego poznałem, do żadnego innego nie czułem takiej weny jak do niego, taka jest prawda.

    p.s. do Zbyszka nie trzeba się skradać i go pochodzić czy zastawiać na niego sieci, Zbyszek lubi grać w otwarte karty - tak jak na boisku zawsze gra się w otwarte karty i musisz dać z siebie wszystko to co masz nalepszego, bo inaczej przegrasz mecz, dlatego też Niemcy zawsze z nam Polakami wygrywają,
    byś Ty słyszała jakie baty-cięgi zebrał ode mnie Jakub Wawrzyniak za ostatni mecz Polska - Niemcy w Gdańsku, aż mój syn zaniemiał :) z wrażenia a przecież z natury jestem spokojny i wszyscy to dobrze wiedzą, oczywiście ci którzy trochę bliżej mnie znają :)
  • surukuru 19.11.11, 13:50
    zbyszekdziopa napisał:

    już było nie raz na ten temat, ale dobrego przypominać nigdy za wiele, prz
    > ypominać dobrego za wiele ...., o tu pomiżej;
    > forum.gazeta.pl/forum/w,19760,116334883,116334883,PODEJSCIE_HOMEOPATYCZNE_DO_LECZENIA_CUKRZYCY.html

    No właśnie, jak ktoś jest na forum od lat to pamięta. A jak nie - to warto przypominać czy podawać linki. Jesteśmy po tej samej stronie.

    > p.s. do Zbyszka nie trzeba się skradać i go pochodzić czy zastawiać na niego si
    > eci,

    Nie bardzo wiem, o czym w tym przypadku Tobie chodzi, ale dziś wieczorem do poczytania/ usłyszenia na ...@gazeta.pl!
  • zbyszekdziopa 19.11.11, 16:41
    surukuru napisała:

    > No właśnie, jak ktoś jest na forum od lat to pamięta. A jak nie - to warto przy
    > pominać czy podawać linki. Jesteśmy po tej samej stronie.
    >>p.s. do Zbyszka nie trzeba się skradać i go podchodzić (-poprawiłem) czy zastawiać na >>niego sieci,

    Ja tak napisałem?? To chyba w nocy o pólnocy, musiało mnie coś straszyć :)
    I jak tu nie wierzyć snom i nawet sen o tym, że należymy do tej samej parafii od Sankarana. Takie sny to mi się mogą śnić co noc. Ale Wiktor mnie coś nie bardzo pasuje do naszej parafii, wciągniemy do naszej parafii, czy go zostawimy ze swoją głuchoniemą metodą? Co Ty na to, jesteś przeciw czy za?
    No i nie wiem czy coś z tej randki wieczorem wyjdzie, bo ja o tej porze z wielką lubością udaję się w krainę wiecznych snów i nie zawsze kolorowych, a budzę się prawie równo o pólnocy, to nie wiem czy aż tyle czasu będziesz na mnie czekać ? :)
    Widywać i słuchać się teraz też nie bardzo można, bo mnie wczoraj czy przedwczoraj jakaś zaraza zainfekowała sprzęt video i audio i teraz nie daje żadnych znaków życia, a zaś nie jestem taki szpeniocha od komputera co by przy nim majstrowaćw, może jutro coś zaradzę.
    No i fajnie by było, co by zespól homeopatów dziecku coś zaradził, to jest najważniejsze

    Na razie mówię wszystkim dobranoc,
    nawet na ligę nie będę patrzył :(
  • k.okrasapfeil 21.11.11, 09:29
    Dziękuję za link,staram się to jakoś sobie wszystko poukładać,z tego co rozumiem to nie bierze się pod uwagę który rodzaj to jest cukrzycy,jeśli tak ,to wiedząc ,że w cukrzycy typu 1 dochodzi do "zaniku"komórek beta to na czym polega uzdrowienie skoro taka osoba nie ma źródła produkcji insuliny?
  • wiktor.online 21.11.11, 10:43
    k.okrasapfeil napisała:

    > że w cukrzycy typu 1 dochodzi do "zaniku"komórek beta to na czym polega uzd
    > rowienie skoro taka osoba nie ma źródła produkcji insuliny?

    Jakies odsetki zawsze zostaja. Glownie zeby nie byli niszczone dalej przez uklad odpornosciowy. A insulina tego nie zalatwia, co gorsza nawet zwieksza zanik tych, co zostali. No i pamietaj ze cukrzyca to zawsze problem wielonarzadowy i musimy tez to uwzgledic
  • zbyszekdziopa 21.11.11, 11:15
    k.okrasapfeil napisała:

    > Dziękuję za link,staram się to jakoś sobie wszystko poukładać,z tego co rozumie
    > m to nie bierze się pod uwagę który rodzaj to jest cukrzycy,jeśli tak ,to wiedz
    > ąc ,że w cukrzycy typu 1 dochodzi do "zaniku"komórek beta to na czym polega uzd
    > rowienie skoro taka osoba nie ma źródła produkcji insuliny?

    Bardzo proszę, ale to naprawdę nic takiego nadzwyczajnego.
    W alopatii nie bierze się wszystkiego pod uwagę, w homeopatii wprost przeciwnie bierze się wszystko pod uwagę i dlatego homeopatia to nie alopatii.
    Nie mam teraz najlepszej pamięci ale coś mnie się zdaje, że w wątku który założyłem zamieściłem cały 20 rozdział (?), ale dzisiaj już nie pamiętam, także nie będę się spierał.
    Widać też, że kogoś na tym forum coś boli - kole, ale sam/a nie wie co go boli-kole i gdzie, lub myli alopatię z homeopatią. W książce Dr Sankarana w wymienionym powyżej rozdziale 20 jest zdecydowanie więcj na temat tego, co budzi-rodzi Twój niepokój i wątpliwości. Nie mam możliwości skopiowania całego rozdziału z książki, w przeciwnym razie zamieściłbym go jeszcze raz.
  • k.okrasapfeil 21.11.11, 11:46
    w takim razie muszę kupić tą książkę ,a co z odbudową komórek beta?czy to jest możliwe?
  • zbyszekdziopa 21.11.11, 13:05
    k.okrasapfeil napisała:

    > w takim razie muszę kupić tą książkę ,a co z odbudową komórek beta?czy to jest
    > możliwe?

    Musisz nie musisz, zrobisz jak zechcesz. Jeśli można kupić książkę Gościa z Indii, to i pewnie komórki beta mogą się odbudować, i to co nie jest możliwe w alopatii, jest możliwe w homeopatii. Więc nad czym się tu zastanawiać, no chyba, że przyszłaś się tu pochandryczyć, to wtedy już inaczej będziemy rozmawiać.
    Wolej, ewentualnie Smecz zakończy zawody :)

    p.s. żeby wiedzieć na 100% jak jest, to najlepiej pytać u źrodła co się w tej materii zmieniło, bo kniga została wydana dobre 20 lat temu
  • k.okrasapfeil 21.11.11, 13:28
    mam nadzieję,że te uwagi są celowane we mnie w przyjaznym tonie,bo ja nie przyszłam się kłócić,nie neguję nic,szukam,od ponad roku jestem informowana ,że moje dziecko CHORUJE NA CHOROBĘ NIEULECZALNĄ i nagle idę do lekarza,który mi mówi,że może być inaczej-szok,niedowierzanie,szczęście,masa pytań,chęć zrozumienia-to mną kieruje.Ja w to wierzę tylko żyję w Świecie sami wiecie jakim a tu nagle takie zderzenie....stąd te pytania
  • wiktor.online 21.11.11, 14:43
    k.okrasapfeil napisała:
    > jestem informowana ,że moje dziecko...

    Nie mow tak i nie pisz tego takimi duzymi literami. A te lekarze, ktorzy Tobie to wpajaja, tego nie potrafia, co gorsza to wpajaja ze swojego wygodnictwa, bo po co "dawac nadzieje" ludziom. Wygodniej powiedziec ze to nie da sie zrobic i odpoczywac sobie.

    Oto wracamy do tematu "intencji lekarza"
  • zbyszekdziopa 21.11.11, 16:55
    k.okrasapfeil napisała:

    > mam nadzieję,że te uwagi są celowane we mnie w przyjaznym tonie,bo ja nie przys
    > złam się kłócić,nie neguję nic,szukam,od ponad roku jestem informowana ,że moje
    > dziecko CHORUJE NA CHOROBĘ NIEULECZALNĄ i nagle idę do lekarza,który mi mówi,ż
    > e może być inaczej-szok,niedowierzanie,szczęście,masa pytań,chęć zrozumienia-to
    > mną kieruje.Ja w to wierzę tylko żyję w Świecie sami wiecie jakim a tu nagle t
    > akie zderzenie....stąd te pytania

    Ktoś grzecznie pyta, to się grzecznie mu odpowiada. Są ludzie, którzy na siebie warczą jak dwa rozjuszone psy ale ja do nich nie należę, stąd ta uśmiechnięta buźka na końcu zdania.

    Jeśli Ty i lekarz macie niezłomną wiarę w to, że Twoje dziecko kiedyś uleczone-będzie zdrowe, to tak się stanie. Jeśli jej nie masz, to nic z tego nie będzie.
    Największą szkodę i zaporę nie do przebycia dla lekarzy, dla chorych, dla rodziny i opiekunów stanowi właśnie taka błędna filozofija-religia jaką wyznaje medycyna której jesteś przedstawicielem;
    ,,od ponad roku jestem informowana ,że moje dziecko CHORUJE NA CHOROBĘ NIEULECZALNĄ."
    Jeśli ktoś i lekarz wierzy-jest przekonany, że choroba jest nieuleczalna, no to w jaki sposób ma przywrócić zdrowie-uleczyć chorego z nieuleczalnej wg niego choroby?
    Nie ma takiej możliwości, żeby bez wiary w zwycięstwo wygrać mecz-walkę z przeciwnikiem który też głęboko wierzy, że to właśnie on/oni wygra/ją ten mecz-zawody. Jeśli pięściarz wyjdzie na ring bez wiary w zwycięstwo, to lepiej będzie dla niego żeby na ten ring nie wychodził, bo mu przeciwnik tylko wielką krzywdę zrobi.
    Ludzie kochani myślcie trochę. Wydaje Wam się, że na ringu tylko pięści biją drugiego boksera, a na boisku tylko nogi kopią piłkę? Ta walka-ten mecz realizuje się najpierw w głowach- świadomości- umyśle bokserów, piłkarzy, trenerów i wszystkich którzy koło tego chodzą na długo przed zawodami w których będą uczestniczyć, a następnie za pomocą pięści-rąk i nóg które są tylko narzędziami, realizowane są wcześniej założony plan walki i to co chcemy sami grać żeby wygrać mecz! I wszyscy sportowcy dobrze wiedzą, że bez zdrowych pięści-rąk nie ma pięściarza i bez zdrowych nóg nie ma piłkarza, a bez wiary w sukces-zwycięstwo, zwycięstwo jest niemożliwe.
    Podobnie jest z chorobą.

  • akownik 21.11.11, 17:52
    To nie jest tak, że homeopatia wszystko może. Tak jak i każda inna metoda leczenia tak i homeopatia ma swoje ograniczenia.
    Cukrzyca cukrzycy nierówna. Co dzięki homeopatii udało sie zrobić u jednego chorego(nawet jeśli to było zrobienie czegoś uznawanego za niemożliwe), to nie oznacza automatycznie, że da sie to powtórzyć u każdego innego. Homeopatia to nie panaceum na wszystkie choroby. Ponadto są osoby słabo reagujące na leki homeopatyczne. Może się też okazać, w niektórych sytuacjach, że trzeba połączyć leczenie homeopatyczne z inną metodą.
    Nie znaczy to jednak, że nie należy próbować. Wręcz przeciwnie. Próba pomocy jest naszym obowiązkiem.
    Należy przy tym pamiętać, że w tego rodzaju dolegliwości niezmiernie ważne jest to co jemy, albowiem złe jedzenie będzie niwelować ewentualne pozytywne skutki leczenia.
  • zbyszekdziopa 21.11.11, 18:49

    akownik napisał:

    > To nie jest tak, że homeopatia wszystko może. Tak jak i każda inna metoda lecze
    > nia tak i homeopatia ma swoje ograniczenia.
    >Homeopatia to nie panaceum na wszystkie choroby.

    Panaceum na wszystko jest allopatia i brak wiedzy, a nie homeopatia :)
    Natomiast wiedzący nic nie wie i dlatego błądzi, i szuka jak przysłowiowy niewidomy drogi-ścieżki w biały dzień, natomiast niewiedzący wszystko wie a niewidomy wszystko widzi nawet w ciemną noc, tak to jest :)
    A kto i co jest ograniczone, to o tym pogadamy gdy się potkamy w niebie :)
  • kropka_a 23.11.11, 16:17
    Hej oksanapfeil!
    Jestem w podobnej sytuacji, choruję na padaczkę pourazową od 12 r.ż. i od końca marca próbuję ją leczyc homeopatycznie, na razie bez efektu, jednak ciągle mam nadzieję i próbuję, ale przychodzi też zwątpienie bo jednak tyle m-cy i nici, nadzieję dają mi świadectwa osób, którum homeo na epi pomogła, no i zapytałam nawet Wiktora czy homeo działa w przypadku padaczki pourazowej, dostałam odpowiedź, ze miał pacjentów, którym udało mu sie pomóc.
    Wg mnie też jest to "niemożliwe" by wyleczyć epi, no bo jak, taka ciężka poważna choroba, no i w ogóle, poza tym przed wypadkiem byłam zdrowa, nie miałam ataków, więc nawet jeśli nie ma grubych zmian w OUN (rezonans) to jakieś uszkodzenia chyba jednak są skoro od tego czasu występują napady.. Eech cięzko..
    Trzymajcie sie, próbujcie!
  • wiktor.online 23.11.11, 16:52
    kropka_a napisała:

    >no i zapytałam nawet Wiktora czy homeo działa w przypadku padaczki pourazowej, dostałam odpowiedź, ze miał pacjentów, którym udało mu sie pomóc.

    Napisz mnie na poczte jak i czym leczysz sie, moze cos podpowiem
  • kropka_a 23.11.11, 17:25
    Dziękuję Ci Wiktorze za twoją chęć pomocy!!!!!!
    Napiszę na pocztę, pozdrawiam!
  • k.okrasapfeil 24.11.11, 15:16
    Ja trafiłam do homeopaty ,ponieważ wychowawczyni w przedszkolu mojego dziecka powiedziała mi,że poszła tam kilkanaście lat temu ze swoją córką z porażeniem mózgowym.Od 12 lat dziecko nie ma ataków padaczki ,wcześniej na lekach przeciwpadaczkowych te ataki były.Neurolog tej dziewczynki popiera tą terapię.Myślę,że może to będzie dla Ciebie chociaż trochę budujące.Ja bardzo chciałabym usłyszeć od kogoś kto miał cukrzycę,że już nie stosuje insuliny,n pewno dałoby mi to dużo
    Pozdrawiam i będę za Ciebie trzymała kciuki
  • kropka_a 24.11.11, 19:59
    Dziekuję Ci okrasapfeil!
    Jestem u kresu sił, rozumiem takze Twoje zmartwienie, wiem ze bardzo chciałabyś pomóc córce, też Wam tego życzę z całego serca, żeby sie udało!! U dzieci ta homeo dobrze działa - tak słyszałam. Niesamowita ta historia o dziecku z porażeniem, wydaje sie to niemożliwe! Niesamowite.
    Trzymajcie sie ciepło, dawajcie znać w wątku koniecznie!
    pozdrawiam:)
  • egrodzka9 14.01.12, 19:37

    witam p.K.okrasa pfeil mam rowniez chorego synka na cukrzyce zachorowal w wieku 11 miesiecy,diagnoza byla dla nas wyrokiem trudnym do przezycia.wiele wylanych lez,dlaczego.Wkoncu wzielam sie w garsc i zaczelam szukac pomocy jezdzilam do roznych zielarzy.szeptuch.uzdrowicieli po Polsce efektu narazie zadnego,Przeczytalam pani informacje o tym homopacie i jego terapi leczenia bardzo mnie i zainteresowala.jestem z Warszawy prosze o tel.608055499
  • jastina6 05.04.12, 20:45
    Bardzo prosiła bym panią o kontakt ja również mam malutkie dziecko z dopiero co rozpoznaną cukrzycą typ1. Mam pytanie czy to chodzi o doktora Z.Hortmonowicza? Ponieważ 14 lat temu wyleczył on mojego tatę lekami o których polskim lekarzom się nie śniło jeszcze wtedy wyleczył mu kręgosłup lekarze miejscowi skazali go już na wózek a gdy zobaczyli efekty jego leczenia nie mogli uwierzyć.Lekarze tutaj na miejscu uznali to za niemożliwe że to cud. Leki wówczas rodzice również sprowadzali z Niemiec. Szukam kontaktu do tego lekarza ponieważ 14 lat temu mój tata odnalazł go w Brzozowie teraz tam nie przyjmuje.Jeśli mogłaby pani skontaktować się ze mną była bym bardzo wdzięczna bo nie mam pewności czy o tego samego lekarza chodzi
  • zbyszekdziopa 06.04.12, 09:25
    Witaj Jastina6,

    jeśli Ci się nie uda zlokalizować dr Z.Hortmonowicza, to spróbuj z Dr Remigiuszem Catewiczem - bardzo miły i przesympatyczny gość, takimm go zapamiętałem i napewno jest 100% homeopatą klasycznym.
    Proszę zaglądnij tu: www.homeopaci.pl/

    Pozdrawiam ciepło, Zbyszek
  • jastina6 25.04.12, 20:50
    Witam cię Zbyszku -udało mi się odnależć doktora Hortmanowicza w Warszawie.Jesteśmy świeżo po wizycie. Teraz czekam na zamówione leki . Mam nadzieje że terapia się uda , po tym co usłyszałam od doktora jestem dobrej myśli. pozdrawiam a o dr Remigiuszu poczytam,dziękuje za namiary
  • very.martini 27.04.12, 02:33
    Wow, nie wiedziałam, że dr Hortmanowicz jeszcze przyjmuje! Dobrze wiedzieć.

    16%VOL
    22%VAT
  • zbyszekdziopa 30.04.12, 10:47
    jastina6 napisała:

    > Witam cię Zbyszku -udało mi się odnależć doktora Hortmanowicza w Warszawie.Jes
    > teśmy świeżo po wizycie. Teraz czekam na zamówione leki . Mam nadzieje że tera
    > pia się uda , po tym co usłyszałam od doktora jestem dobrej myśli. pozdrawiam a
    > o dr Remigiuszu poczytam,dziękuje za namiary

    Cześć jastina6. Dziękuję za pozdrowienia oraz za info o odnalezieniu się pana doktora. Jak widać powyżej, pan doktor już się sprawdził lecząc skutecznie Twojego ojca. A więc nie masz powodu by wątpić w powodzenie terapii jaką on stosuje, a raczej darzyć go pełnym zaufaniem. W takiej sytuacji nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć Wam powodzenia w terapii i w życiu.
    Mogłabyś nam forumowiczom (bo przecież nie wszyscy go znają) przybliżyć sylwetkę pana dr Hortmanowicza np.; kto i gdzie uczył go homeopatii, pod okiem którego nauczyciela (mistrza) homeopatii praktykował, jak długo już sam praktykuje homeopatię i możesz też opisać przypadek Twojego ojca i Wasz.
    Uważam, że takie opisowe obrazki wyleczonych pacjentów przez homeopatów oddziaływują bardzo mocno na wyobraźnię ludzi. Będę wdzięczny.

    p.s. ja słyszałem o Dr Catewiczu z pewnego i zaufanego źródła taką oto opinię na jego temat; to mądry, dobry i pomocny chłopak, a nie jakiś tam fircyk i oszołom.
    I, że jemu samemu w życiu też nie było lekko.
    Zdążyłem to zauważyć, że takim w rzeczywistości on jest, bo np. sam przysłał mi leki do domu i odpowiadał na każde moje zapytanie jak małemu dziecku ;-) A pierwszą konsultację przeprowadził ze mną przez telefon z mojej winy, jeśli dobrze pamiętam. Przyznaję, że trochę go sprawdzałem co potrafi i to zapewne mogło go trochę irytować. Nooo! Ale gdyby znał całą moją historię chorobową i życiową oraz moje przykre doświadczenia z lekarzami i nie tylko, to pewnie moją postawę by zrozumiał.

    Pozdrawiam serdecznie i trzymam za Was kciuki, napewno będzie dobrze.
    Zbyszek
  • robina 02.05.12, 10:44
    Witam,

    Jestem mama 16 letniego syna ktory zostal zdiagnozowany 3 tygodnie temu. Szukam informacji zeby w jakis sposob pomoc synowi. Czy dowiedziala sie pani o ewentualnych metodach leczenia przez homeopatie (lub cokolwiek innego). Wiem ze w Australii prowadzone sa badania nad zapobieganiem cukrzycy typu 1 u ludzi zagrozonych tzn rodzenstwo, krewni itd osoby chorej. Wiecej na stronie www.diabetestrials.org/initii.html (po angielsku). Jesli pani zechce to prosze pisac na moj prywatny email edytamarek@hotmail.com. Ja rowniez bardzo dbam o zdrowe odzywianie itd. Moje dzieci do tej pory byly zdrowe ale pare lat temu ja i syn zaszczepilismy sie na grype po czym ja prawie od razu dostalam niedoczynnosci tarczycy i pozniej innych dolegliwosci zwiazanych z 'autoimmune' disorders. Przepraszam za uzywanie angielskich slow ale wychowalam sie za granica.
  • wiktor.online 02.05.12, 11:48
    robina napisała:
    > pare lat temu ja i syn zaszczepilismy sie na grype po czym ja prawie od razu dostalam
    > niedoczynnosci tarczycy i pozniej innych dolegliwosci zwiazanych z 'autoimmune' disorders.

    Jesli myslec logicznie to i cykrzyca uTwojego syna moze byc skutkiem tej szczepionki. I mysle ze tak to jest. Dla lekarza-alopaty, endokrynologa to nie ma znaczenia, bo i tak daja wszystkim ta sama insuline. Dla lekarza homeopaty to ma ogromne, czasami decydujace w wyborze wlasciwego leku znaczenie. I ten lek bedzie skuteczny bo bedzie leczyc cukrzyce, a nie tylko obnizac cukeir we krwi.
  • robina 02.05.12, 12:01
    wiktor.online napisał:

    > robina napisała:
    > > pare lat temu ja i syn zaszczepilismy sie na grype po czym ja prawie od r
    > azu dostalam
    > > niedoczynnosci tarczycy i pozniej innych dolegliwosci zwiazanych z 'autoi
    > mmune' disorders.
    >
    > Jesli myslec logicznie to i cykrzyca uTwojego syna moze byc skutkiem tej szczep
    > ionki. I mysle ze tak to jest. Dla lekarza-alopaty, endokrynologa to nie ma zna
    > czenia, bo i tak daja wszystkim ta sama insuline. Dla lekarza homeopaty to ma o
    > gromne, czasami decydujace w wyborze wlasciwego leku znaczenie. I ten lek bedzi
    > e skuteczny bo bedzie leczyc cukrzyce, a nie tylko obnizac cukeir we krwi.

    tak wlasnie mysle. Tylko u syna zajelo kilka lat zeby przeciwciala, ktore zostaly pobudzone przez szczepionke, zniszczyly jego komorki beta. To taka moja teoria. W mojej rodzinie i rodzinie meza, nikt nie mial problemow autoimunologicznych, tylko ja i syn bo tylko my dwoje zaszczepilismy sie.
  • majenkir 02.05.12, 14:17
    wiktor.online napisał:
    > I ten lek bedzie skuteczny bo bedzie leczyc cukrzyce, a nie tylko obnizac cukeir we krwi.


    Niech ten homeopata nie zapomni tego opublikowac. Nobel murowany:D!

    Robina, trzymaj sie! wiem, ze jest ciezko -moja corka zostala zdiagnozowana pol roku temu.
    Jedyne co my rodzice mozemy zrobic, to pilnowac cukrow i czekac, az medycyna konwencjonalna cos wymysli. Obejrzyj www.childrenwithdiabetes.com/video/JoeS2.htm

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Charty
  • wiktor.online 02.05.12, 14:46
    majenkir napisała:

    >
    > Jedyne co my rodzice mozemy zrobic, to pilnowac cukrow i czekac, az medycyna konwencjonalna cos wymysli.

    Dlugo bedziecie czekac az firma Novo Nordisk i jej podobne przestempcy farmaceutyczne zdecyduja zrezygonwac od bilionow dolarow ktore zarabiaja na cukrzyce.
  • majenkir 02.05.12, 19:26
    wiktor.online napisał:
    > Dlugo bedziecie czekac az firma Novo Nordisk i jej podobne przestempcy farmaceu
    > tyczne zdecyduja zrezygonwac od bilionow dolarow ktore zarabiaja na cukrzyce.


    Na szczescie nie wierze w teorie spiskowe. :)
    Dziesiatki, setki laboratoriow na calym swiecie pracuja nad cukrzyca pelna para.

    No, ale jak ktos woli wierzyc, ze mu po ziolkach (albo po odstawieniu kawy;)) przejdzie nieuleczalna jak dotad choroba, to oczywiscie jego prawo.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Charty
  • akownik 02.05.12, 19:38
    majenkir napisała: "...nieuleczalna jak dotad choroba"

    To nieprawda, że cukrzyca jest nieuleczalna. Dość często udaje się to zrobić.
  • majenkir 02.05.12, 19:40
    Przypominam, ze w tym watku rozmawiamy o jedynce ;).
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Charty
  • akownik 02.05.12, 21:20
    majenkir-Prezentujesz myślenie typowe dla medycyny konwencjonalnej
  • wiktor.online 02.05.12, 21:58
    majenkir napisała:

    > Na szczescie nie wierze w teorie spiskowe. :)

    Nie widze tutaj zadnego szczecia. Dziecko z cukrzyca to jest tragedia. Tragedia ktora jest na 90% na sumieniu "medycyny konwencjonalnej". I te glupie slowa o "teorie spiskowe" tylko to podtwierdzaja. Szkoda.
  • akownik 02.05.12, 15:18
    Jednym z ważniejszych lekarstw jest tu właściwe jedzenie. Ale samo pilnowanie cukrów to za mało. Medycyna konwencjonalna to nie jest dobry pomysł na leczenie cukrzycy.
  • majenkir 02.05.12, 19:28
    Najwazniejsza jest insulina.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Charty
  • m.war 02.05.12, 22:18
    majenkir to jest forum homeopatyczne. jeśli nie masz nic do powiedzenia w kwestii homeopatii to nie pisz. od razu zaznaczam, że wątki nie związane z tematyką forum lądują w koszu.
  • monika32.net 12.05.12, 23:02
    Treść postu jest niedostępna.
  • zbyszekdziopa 13.05.12, 13:11
    Dzień dobry Pani Moniko. Bardzo Pani dziękuję za tą informację i za szacunek dla takich osób jak ja. Jako jedna z nielicznych osób na forum, zdobyła się Pani na odwagę podając swoje imię i nazwisko. To bardzo dobrze świadczy o Pani i o Państwa działalności.

    Z wyrazami szacunku łączę serdeczne pozdrowienia i życzę powodzenia w przywracaniu zdrowia chorym.
    Zbigniew Dziopa
    Wojkowice w woj. śląskim
    Polska
  • cukierkowamama 14.06.12, 00:29
    Witam, mam pytanie do autorki wątki. Sama też jestem mamą dziecka chorego na cukrzycę i chciałabym się dowiedzieć czy spróbowała Pani tej terapii homeopatycznej a jeśli tak to czy miała ona lub ma wpływ na chorobę Pani dziecka?
    Pozdrawiam serdecznie
  • very.martini 19.06.12, 01:55
    Cukierkowamamo, wątek założony został dość dawno, więc wątkodawczyni może się tu nie pojawiać. Najlepiej chyba będzie, jeśli napiszesz do niej na gazetową pocztę (nick@gazeta.pl)

    16%VOL
    22%VAT
  • ediiit2905 05.09.12, 09:25
    Witam,
    Przypadkiem natrafiłam na ten wątek, szukając opinii innych osób korzystających z pomocy dr Hortmanowicza.Chciałabym podzielić się własnymi doświadczeniami-bo wiem jakie to ważne kiedy szuka się ratunku dla najbliższych a medycyna konwencjonalna "rozkłada ręce".Ja sama i moja rodzina oraz niektórzy znajomi korzystamy z pomocy Doktora.Jest specyficznym Człowiekiem, powściągliwym w wypowiedziach(niektórym to przeszkadza)-nie opowiada jaka to Pani?Pan jest chory/a i jakie cuda zrobi.Konkretny-wymaga przestrzegania zasad i współpracy. Efekty są! Wyleczył drożdżaki w układzie pokarmowym odpowiedzialne za brak odporności, zapalenie nerwu trójdzielnego, reumatoidalne zapalenie stawów, atopowe zapalenie skóry(które okazało się pasożytami). Generalnie Lekarz kładzie nacisk na oczyszczenie organizmów z niechcianych lokatorów typu: lamblie, glisty itp. bo one wywołują róóóóóżne zmiany w organizmie. Na pewno warto spróbować leczyć się pod jego kontrolą. Jedynym minusem jest cena wizyty bardzo wysoka ale czasem sobie tłumaczę, że może ma On sam dość tych, którzy przychodzą na próbę i zajmują jego czas a za tą cenę przyjdą na wizytę tylko naprawdę potrzebujący?-o ile zgromadzą środki finansowe.
    Naprawdę dobrze jest wiedzieć co siedzi w człowieku i że jest ktoś kto pomoże-bo On pomoże.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka