Syn ma 6 lat i jest typem chorowitka nie ma dnia , żeby dobrze wyglądał ciągle mu coś dolega przez ostatni rok na zmianę to cieknący katar to znów zupełnie niedrożny nos, oddycha przez otwarta buzię, źle sypia, jest ciągle zmęczony, nie ma apetytu, sińce pod oczami. Dodam że do tej pory leczyliśmy się tylko u homeopaty,jednak syn marnieje z dnia na dzień a to już nie przelewki. Poszłam z nim prywatnie do laryngologa i endoskopia przez nos pokazała migdała giganta. Laryngolog twierdzi, że to winowajca wszystkiego złego co się z synem dzieje, i nakazał jak najszybciej wyciąć. Martwi mnie fakt , że laryngolog nie podjął próby leczenia, do tej pory wszakże leczyliśmy się tylko ogolnoprzeziebieniowo , natomiast nigdy pod kątem przerośniętego migdała. Bardzo proszę o posty bo sama nie bardzo mogę to sobie w głowie poukładać, a jakiegokolwiek cięcia bardzo się boję.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.