Słyszałem od jednego ze znanych mi homeopatów, że istnieje całe mnóstwo takich niepożądanych przeszkód na drodze do wyleczenia, które można by rzec oddziaływują na chorego jak antidotum. Tylko, że nigdy nie było czasu, żeby o tych przeszkodach (antidotach) porozmawiać i chociązby te najważniejsze dla mnie samego omówić. Wiem tylko tyle, że przez te przeszkody wyleczenie staje się niemożliwe.
Wiecie może kochani coś na ich temat?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.