Dodaj do ulubionych

Szczepienia-Jak walczyć z Sanepid i naszym prawem

30.06.04, 11:26
C prawda posta poniżej umieściłam w temacie Szczepienia-prośba o pomoc, ale
ponawiam go gdyż tam może być niezauważony.

Właśnie przed chwilą otrzymałam telefon z pogóżkami z Sanepidu. Poinformowano
mnie, że wydano w stosunku do mnie decyzję administracyjną w sprawie
przymusowego szczepienia mojego dziecka. Dyskusja z Panią pielęgniarką była
bez
sensu,stwierdziła, że informacje, które posiadam pochodzą z jakiś bvrukowców
i
są nieprawdziwe. Ona osobiście pracuje w Sanepidze 27 lat i nie słyszała o
przypadkach ciężkich powkłań poszczepiennych jak np. autyzm... nazwała mnie
niedobrą, nieświadomą zagrożeń matką, która nie dba o zdrowie dziecka.
Nadmieniam, że nie zaszczepiłam 7- letniego syna na gruźlicę i odrę.
Wydana decyzja ma nakładać na mnie obowiązek doprowadzenia dziecka do
zaszczepienia, a jeśli tego nie uczynię, będzie na mnie nałożona kara
pieniężna-
ale nie jednorazowo lecz tak długo będą mnie nękać karą pieniężną, aż w
reszcie "zmądrzeję" i zaszczepię dziecko!
POMOCY!! Poradźcie co mam zrobić.


Edytor zaawansowany
  • astria1 30.06.04, 12:00

    Aga ... odpisałam Ci w tamym poscie a w razie czego jak bedziesz chciala to
    najwyzej podam Ci moj numer tel. i się zgadamy moze coś wspolnie wymyslimy.

    Ogolnie kobieta chciala Cię wystraszyc.
    Gdyby mnie to się zdarzyło nie ukrywam ale zadziałałoby to ma mnie jak płachta
    na byka..
    Wiesz co będę brutalna ale zamknełabym jej gębę żądając od niej tego co Ci
    powiedziałą na pismie - następnie odpisałabym jej na to " oświadczam i nie
    neguję szczepień u własnego dziecka ale z powodu choroby dziecka uważam za
    celowe odsuniecie planowanego szczepienia do czasu pełnego zdrowia. Decyzję swą
    motywuję tym iz w mojej najblizszej rodzinie wystąpiły dwa powikłania
    poszczepienne.(i jakiś bzdecik ze zglosisz się z dzieckiem do punktu szczepien
    najszybciej jak to będzie mozliwe)
    --- a że to małe kłamstwo to nic...dla takich urzędasów również liczy się ze
    mają papier a w razie czego Ty też jestes "kryta" bo masz kopie tego pisma -
    acha składając takie pismo w sanepidzie warto miec potwierdzenie na kopii
    (datę wpłwu) -

    Aga to oświadczenie to oczywiscie "kłamstewko" ale nie masz innego wyjscia
    poniewaz ja tez upierałam się ze szczepienia w polsce są nieobowiązkowe ale
    jednak jakas dziewczyna (sorry nie pamietam kto) przytoczyl mi dokładne
    paragrafy ustawy o tym mówiącej.

    a drugiej strony powtórzę się ze ta baba byłą bardzo bezszczelna aby w ten
    sposob z Tobą rozmawiać ! co to znaczy ze będzie słała na Ciebie kary admin.
    Matko ...w głowie się nie miesci...ciekawe czy do alkocholików i narkomanów tez
    tak uderza...
    - jeszcze pamietaj ze sanepid tez musi się rozliczać wpbec swoich
    zwierzchników wiec to babsko tez musi miec taki papier choc naprawdę znajac mi
    osobiscie srodowisko "sanepidzkie" zaskoczona jestem ze gdzies takie ambitne
    baby pracują..

    koncze... jak cos to pisz :-)

    Anna
  • astria1 30.06.04, 13:07
    Aga !
    ale mnie ta baba 'wnerwiła" a ten spec to czy to przpadkem prof. Wysocki ?

    W tym waszym Poznaniu faktycznie temat szczepien jest "porąbany" wiecie
    ze wlasnie w poznaniu prowadzi się badania poddając 6 tygodniowe maluszki
    szczepionkę MR ?

    Aga ! przypomniało mi się jeszcze coś -= podejdz do tej baby z sanepidu z
    kartką aby Ta baba podpisała takie oswiadczenie:

    "Zobowiązuję się do wypłacenia odszkodowania w wysokości: ...... zł PLN (tu
    wymien kwotę Ciebie zadawalającą)jako zadoścuczynienie i rekompensatę za
    powstałe skutki uboczne wywołane szczepieniem u mojego dziecka. "

    Takie oswiadczenie rowniez daj lekarzowi do podpisania ktory zmusza do
    szczepienia dziecko zainfekiowane. Lekarz nie widzi infecji ? - moze nie
    widziec poniewaz podałs dziecku paracetamol przed wyjsciem do lekarza, rowniez
    dziecko przeciez gorączkuje od 3dni, ma lekką biegunkę a wczoraj wieczorem z
    wymiotowało.
    Aga najwazniejsze to nie prowadzic ani z lekarzem ani z sanepidem "walki z
    wiatrakami" bo do nich te wiadomosci o skutkach ubocznych nie dotrą -
    niestety musisz uciec się do "innej prawdy" czyli KŁAMSTAWA . Nie masz
    wyjscia z zwlaszcza jesli ja nawet wiem ze w poznaniu co kombinują z tymi
    szczepieniami.

    - powtorzę jesli zglosisz lekarzowi ze dziecko wlasnie ma powyzsze objawy
    powinien odstapic od szczepienia a jesli nie bedzie chcial to pod nos
    podloz lekarzowi tę kartkę niech podpisze to zobowiazanie bo Ty też jako
    matka chcesz w świetle prawa miec gwarancje ze Twojemu dziecku nic nie
    grozi, ze lekarz zdaje sobie 100 % pewnosc z nieszkodliwosci szczepienia.
    Ręczę Ci ze lekarz tego oswiadczenia nie podpisze wiec wpisze do karty
    "ze z powodu infecji celowe jest przelozenie szczepienia na inny termin."

    Myślę ze żądanie podpisania takiego oswiadczenia trochę uspokoi szanowne
    grono poniewaz tak naprawdę nic im narazie nie grozi za to ze u dziecka
    wystąpią ewnetualne powiklania. Gdyby takie wystąpiły to jak narazie w polsce
    od nikogo nie mozesz żadac odszkodowania ! a podpisane oswiadczenie chociaz Ci
    powzwoli od lekarza sciagnąć zadoscuczynienie.


    Ale mi dzis z tematem podeszłas ... :-)

    pzdr
    Anna
    Ps. Na szczescie na akademi medycznej w Poznaniu u prof. Wysockiego pisze się
    juz o powikłaniach poszczepiennych
  • 020305r 20.10.04, 20:09
    Witam Was i bardzo się ciesze,że w końcu udało mi się znalezc wątek na
    interesujący mnie temat.Zadałam to pytanie na forum edziecko zdrowie i
    myślałam,że oszaleję od tych odpowiedzi,które dostałam .Chyba tylko dwie
    dziewczyny odpowiedziały coś co możnaby uznać,za poparcie mojego stanowiska-
    zapytania,bo nawet jednoznacznie nie określiłam się jako "przeciwniczka".Zatem
    radość mnie rozpiera,że istnieje jednak duża grupa osób w tym kraju,które nie
    poprzestają na czytaniu ulotek reklamowych jako zródła wiedzy o wszystkim.To
    bardzo podbudowujące!żeby nie zginąć w tłumie rozpocznę po prostu nowy
    wątek.Pozdrawiam!
  • tomek.toms 30.06.04, 12:49
    Po pierwsze ta baba musi być prezesem SENAPIDU aby móc ci tak grozić. Po drugie zrób to co napisała astria. Jeżeli to nie pomoże zastrasz ich Wojewódzkim lub Naczelnym Sądem Administracyjnym bądź Naczelną Radą Lekarską która ma prawo odwołać każde postanowienie.

    Ale najważniejsze jest to abyś się nie poddała i nie szczepiła dziecka !!!
    --
    Forum dyskusyjne poświęcone homeopatii
  • very_martini 30.06.04, 14:34
    Mogę zadzwonić do kolegi kuratora sądowego i zapytać, czy zdarzyło mu się łazić
    za kimś, kto nie chciał zaszczepić dziecka. Zdaje się, że łażą za takimi, co to
    tną dzieci butelkami i głodzą w komórce.
    Dajcie spokój, w tym kraju można dzieci zabijać i trzymać w beczkach i przez
    kilka lat nikt się nie orientuje, że nie przychodzą na szczepienia...
    To mam dzwonić?
    ;)


    16%VOL
    22%VAT


    --
    takie tam... forum homeopatyczne
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
  • agaschm 30.06.04, 15:31
    Martini - jeśli możesz to dzwoń, warto poznać opinię i takich ludzi.
    W tej chwili zastanawiam się, w jaki sposób sanepid wymierza karę- tzn. czy
    wystawia jakiś mandat? czy od razu nasyła komornika?- ale do tego musi mieć
    jakiś tytuł egzekucyjny. W zasadzie mają poparcie w ustawie, gdzie nie
    przewiduje się przypadku gdy rodzic nie godzi się na szczepienia z innych
    powodów niż tylko zaniedbanie. Za niestosowanie się do obowiązujących przepisów
    są kary - podobnie jak w przepisach np. o ruchu drogowym.

    Mój małżonek najchętniej poddałby dziecko szczepieniom, żeby nie mieć problemów
    i całą odpowiedzialność za brak szczepień przerzuca na mnie (jest on sceptykiem
    homeopatycznym).
    Na razie spróbuję z oświadczeniem, niemniej jednak nie załatwi to sprawy na
    stałe- tymbardziej, że w Sanepidzie powiedziano mi, że muszę podać datę do
    której odraczam szczepienia.
    Dziękuję wam za porady i słowa otuchy i zazdroszczę wam, że udało wam się
    uniknąć przeprawy z Sanepidem.
  • astria1 30.06.04, 15:35

    Aga to podaj tą datę np. za miesiąc a potem znow bajka " o dziecku chorym"
    znow odroczenie itd. - oczywiscie to wszytko w najgorszym razie...
  • alpiot 30.06.04, 15:52
    Mnie też interesuje temat kurator a niestawianie sie na szczepienia.
    Interesuje mnie też to dlaczego SANEPID zwraca się do niesfornego rodzica
    telefonicznie - przeciez takie sprawy załatwia się zawsze drogą papierową?
    Słyszałam niedawno, nie pytajcie gdzie, że SANEPID w związku z wejściem RP do
    Unii Europejskiej "dostał kota" na punkcie tzw. wyszczepialności populacji,
    która ma wynosić w nie mniej niż 95%. I podobno szaleństwo kontroli dopiero się
    zaczęło.
    Pozdr
    Aga
  • agaschm 30.06.04, 16:18
    Właśnie zauważyłam, że umknął mi jakoś jeden post od Astrii- otóż ten szacowny
    spec od szczepień to faktycznie prof. Wysocki- o ma mnie nawrócić na właściwe
    tory.
    A co do kontaktu telefonicznego - to też zdziwiłam się, że Sanepid dzwoni, pani
    pielęgniarka chciała mi pokazać, że Sanepid, też ma duszę i da tej mamie
    jeszcze jedną szansę, przed wysłaniem "strasznego pisma".
    A jeśli faktycznie zaczęto zmasowane kontrole, to pewnie nie tak łatwo będzie
    można się wymigać.
  • astria1 30.06.04, 19:05
    agaschm napisała:

    > Właśnie zauważyłam, że umknął mi jakoś jeden post od Astrii- otóż ten
    szacowny
    > spec od szczepień to faktycznie prof. Wysocki- o ma mnie nawrócić na właściwe
    > tory.

    Tak myslałam...... widzę że niezle "rządzi" tym terenem..ciekawe na
    czyje zlecenie prowadzone są badania w Poznaniu z tą niby "bezpieczną"
    szczepionką "MRII" u 6-cio tygodniowych maluchów


    Pzdr
    Anna
  • astria1 30.06.04, 18:56
    alpiot
    > Słyszałam niedawno, nie pytajcie gdzie, że SANEPID w związku z wejściem RP do
    > Unii Europejskiej "dostał kota" na punkcie tzw. wyszczepialności populacji,
    > która ma wynosić w nie mniej niż 95%. I podobno szaleństwo kontroli dopiero
    się

    *******************
    Dobra sprawdzę ten temat w najblizszych dniach u swoich - mam nadzieję
    cos wiecej się dowiedziec a wtedy bede miala informacje z pierwszej reki
    czyli z sanepidu a wtedy sie podziele z Wami informacjami :)

    pzdr
    Anna
  • agaschm 01.07.04, 09:39
    Szczerze powiem przeraziłam się i dotarło do mnie w jak bardzo "policyjnym"
    państwie żyjemy. Ale zaświeciło mi w głowie małe światełko-przecież zostaliśmy
    szczęśliwymi członkami Unii i... obowiązują nas przepisy unijne, które są
    nadrzędne:
    "OGŁOSZENIE PREZESA RADY MINISTRÓW
    z dnia 11 maja 2004 r. w sprawie stosowania prawa Unii Europejskiej :
    ...Na mocy Traktatu o przystąpieniu Rzeczypospolitej Polskiej do Unii
    Europejskiej z dniem 1 maja 2004 r. zaczęło obowiązywać w Polsce prawo Unii
    Europejskiej. Traktat ten został ogłoszony w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej
    Polskiej z dnia 30 kwietnia 2004 r. Nr 90, poz. 864. Ogłoszenie aktów prawa
    Unii Europejskiej w języku polskim będzie miało miejsce w specjalnym wydaniu
    Dziennika Urzędowego Wspólnot Europejskich. (...) Podstawową zasadą prawa
    wspólnotowego, ustaloną w orzecznictwie ETS, jest zasada nadrzędności, która
    przewiduje, że prawo pierwotne oraz akty wydane na jego podstawie będą
    stosowane przed prawem krajowym.(...). Oznacza to, że akty te stają się częścią
    krajowych systemów prawnych bez potrzeby dokonywania jakichkolwiek czynności
    transpozycyjnych i wywierają skutki bezpośrednie w stosunku do jednostek. "

    Wydaje mi się, że trzeba dotrzeć do przepisów unijnych dotyczących szczepień, a
    wtedy pewnie wiele się wyjaśni. Rozmawiałam z moją rodziną mieszkającą w
    Niemczech i dowiedziałam się, że u nich na każde szczepienie rodzice muszą
    wyrazić zgodę, a są one zalecane - nie obowiązkowe. W przypadku gdyby rodzic
    nie zaszczepił dziecka przeciwko jakiejś chorobie, a dziecko potem
    zachorowałoby na nią - wówczas kasa chorych nie refunduje kosztów leczenia.

    Postaram się poszperać w przepisach, może uda mi się coś znaleźć.

  • karolina11 04.07.04, 12:47
    Widziałam taki nakaz - pisemny z Sanepidu - dostala go moja kolezanka chyab 3
    lata temu., poproszę aby poszperała.
    Chodziło o małe zdrowe dziecko w wieku 1,5 roczku - starsza córka koelzanki ma
    bardzo poważne uszkodzenie mozgu - stad jej obwawa. Skończyło się na tym,
    że "załatwiła" indywidualny tok szczepień - co znaczy dosłownie, że w ogole jej
    nie szczepi a w przychodni maja papierek i siedzą cicho.
    Moj syn 11 lat od roku ma przeciagane szczepienie p gruźlicy. Wczęsniej był
    szczepiony na wszystko z wykątkiem krztuśca (krztuśiec wykreslila m neurolog
    jak mial pol roczku)
    Wczęsniej nie wiedziałam nic zlego o szczepiniach.
    Kilka dni temy rozmawialam z moja lekarz rodzinną która całkowicie rozumie
    moje obawy. Powiedziała (mamy bardzo dobry uklad) ze nie podpisalaby nigdy
    oswiadczenia, ze nic sie nie stanie i nie zrobi tego żaden lekarz.
    Dla niej - wg parawa zezwolic na opuszczenie szczepienia moze tylko lekarz
    specjalista, dlatego mojego oswiadczenia nie moze przyjac.
    Powiedziala, ze na etapie walki z sanepidem taie oswiadczenie zlozyc moge - ale
    ona zrobic wszystko aby jeszcze przez kilka miesiecy tego nie zglaszać do
    sanepidu - opres wakacyjny to czas bez szczepien, potem wpisze coikolwiek.
    Przeciaganie sprawy trwa juz rok;-)
    Prosila aby w koncu cos jej przynieśc - dla swietego spokoju.

    Dobry przepis z poszukaniem odpowiedzi w prawie unijnym.
  • astria1 04.07.04, 13:10

    --Moja przyjaciólka pielegniarka pracująca w punkcie szczepien w gdyni własnie
    wczoraj mi oswiadczyła :-) ze ma "miłą" dla mnie wiadomośc :-)))) ze u niej w
    przychodni ma jedynie 10 sztuk szczepionek p/odrze i zadnych innych darmowych
    nie ma bo sanepid ich nie zabezpieczył (oczywiscie rozbija się to o pieniadze).
    jest cała masa dostępna szczepionek (ceny od 100 do 230 zł) ale sama mowi ze te
    z racji ceny niestety rodzice zadko wykupują.
    Ech,,...czy to takie pocieszające ?

    ach wklejam wam wątej z edziecka do poczytania, tam mama z niemiec opisuje jak
    to wyglada własnie za tą granicą..
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=13328494
    generalnie matka musi wyrazic zgodę aby jej dziecko zaszcepić...

    pzdr
    anna
  • karolina11 04.07.04, 13:31
    Znaczy - ubóstwo naszej służby zdrowia naszym ratunkiem ;-))))

    Pozdrawiam Aniu;-)
  • agaschm 04.07.04, 22:53
    W przepisach unijnych niestety nie znalazłam niczego co rozwiązałoby
    problem "przymusowych szczepień' w Polsce. Z tego co wyczytałam wynika, że unia
    aż tak głęboko nie ingeruje i rozstrzygnięcia takich spraw pozostawia w gestii
    każdego Państwa:(. Ale dużo w tych przepisach przewija się stwierdzeń
    dotyczących swobody wyboru i podejmowania decyzji obywateli. Zawsze
    ograniczenia swobody decyzyjnej można zaskarżać do trybunału spraw
    obywatelskich w Strasburgu- ale przed dotarciem tam trzeba przejść sądy
    wszystkich instancji w kraju.
    Póki co nie mam żadnego zaplecza prawnego na obronę mojej decyzji - więc
    powinnam grzecznie stawić się z dzieckiem w przychodni. Moje oświadczenie nie
    powstrzyma "ich" przed aministracyjnymi działaniami. Na tą chwilę muszę zdobyć
    odpowiednie zaświdczenie od lekarza, przedłożę w przychodni i będę miała jakiś
    czas aby myśleć co dalej?
  • very_martini 07.07.04, 18:11
    Niestety, nie wsztystkie przepisy unijne sa az tak bardzo wiazace. Niech Wam
    sie nie da wmowic, ze jakis czas temu pojawil sie VAT na ksiazki, bo panstwo
    chcialo sie powoli przystosowac do Unii. Bzdura. Sa kraje UE, w ktorych ten
    podatek wynosi ZERO %.

    A tak o szczepieniach. Bezwzglednym przeciwwskazaniem sa drgawi goraczkowe i
    ogolnie wszystko zle, co ma zwiazek z mozgiem;). Wiecie, o co chodzi... :)
    Problem w tym, ze wtedy trzeba dziecku wpisac to do karty i bedzie sie za nim
    ciagnac cale zycie. Ale przez pol roku bezwzglednie nie wolno szczepic dziecka
    po drgawkach goraczkowych tudziez innych - tak mi powiedziala w piatek moja
    pani neurolog (dzieciecy! i specjalistka od padaczek) i tak ma byc

    16%VOL
    22%VAT
    (very przepraszam za chwilowy brak polskich ogonkow)
  • agaschm 09.07.04, 15:55
    Znalazłam bardzo ciekawy zapis w rozporządzeniu Min. Zrowia: w sprawie wykazu
    obowiązkowych szczepień ochronnych oraz zasad przeprowadzania i dokumentacji
    szczepień. (Dz. U. z dnia 30 grudnia 2002 r.)-obowiązuje od 2003r.:

    "§ 9. 1. Kwalifikacyjne badanie lekarskie oraz wykonanie szczepienia u osoby,
    która nie ukończyła 6 roku życia lub osoby ubezwłasnowolnionej, można
    przeprowadzić tylko w obecności przedstawiciela ustawowego lub opiekuna
    faktycznego tej osoby. 2. Kwalifikacyjne badanie lekarskie oraz wykonanie
    szczepienia u osoby, która ukończyła 6 rok życia, a nie osiągnęła
    pełnoletności, można przeprowadzić po powiadomieniu przedstawiciela ustawowego
    lub opiekuna faktycznego tej osoby oraz uzyskaniu jego pisemnej zgody i
    informacji na temat uwarunkowań zdrowotnych mogących stanowić przeciwwskazanie
    do szczepień. 3. Na żądanie przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego
    osoby, o której mowa w ust. 2, kwalifikacyjne badanie lekarskie oraz wykonanie
    szczepienia przeprowadza się w jego obecności."

    Ciekawe czy w przychodniach o tym wiedzą? Nie słyszałam aby wymagano ode mnie
    pisemnej zgody?
    Z drugiej strony mamy obowiązek poddania nasze dzici szczepieniom, pod groźbą
    grzywny. A z tego wynikał, że mamy obowiązek podpisać zgodę! Coś tu nie tak-
    pewnie z tego powodu zgoda rodziców została zaupełnie zignorowana przez
    środowisko medyczne. Mamy chyba(!) prawo domagać się swoich praw. Ciekawe co w
    przychodni zrobią jeśli ja na piśmie pionformuję ich, że dziecko ma przewlekłe
    choroby i ciągle np. stan podgorączkowy... odważą się zaszczepić?

    "§ 13. 1. Po przeprowadzeniu kwalifikacyjnego badania lekarskiego lekarz
    potwierdza zakwalifikowanie osoby badanej do szczepienia ochronnego podpisem w
    karcie uodpornienia i książeczce szczepień oraz wynik tego badania wpisuje w
    dokumentacji medycznej tej osoby. 2. W przypadku stwierdzenia przez lekarza
    okresowych przeciwwskazań do szczepienia ochronnego przesuwa się termin
    szczepienia do chwili ich ustąpienia, co lekarz odnotowuje w karcie
    uodpornienia i w książeczce szczepień. 3. Stwierdzenie przez lekarza stałych
    przeciwwskazań do szczepienia ochronnego wymaga potwierdzenia przez lekarza
    specjalistę i odnotowania w karcie uodpornienia oraz w książeczce szczepień. "

    Wynika, że można orzec stałe przeciwskazanie do szczepień, tylko cóż to za
    specjalista???

    Jest jeszcze rozporządzenie w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych,
    po przeczytaniu, którego każdy zdrowo myślący człowiek powinien się zastanowić
    dlaczego każą nam ładować w dzieci takie świństwa!!
    wygląda na to, że jesteśmy nieoświeceni, nie znamy przepisów, przecież
    wszystkie reakcje poszczepienne zostały społeczeństwu przekazane do wiadomości
    odpowiednim przepisem i nie powinny nas dziwić. Wszystko zgodnie z literą prawa.

    "Kategorie niepożądanych odczynów poszczepiennych: 1) odczyny miejscowe, w tym:
    a) odczyny miejscowe po szczepieniu BCG, b) obrzęk, c) powiększenie węzłów
    chłonnych, d) ropień w miejscu wstrzyknięcia;
    2) niepożądane odczyny poszczepienne ze strony ośrodkowego układu nerwowego
    (OUN): a) encefalopatia, b) drgawki gorączkowe, c) drgawki niegorączkowe, d)
    porażenne poliomyelitis wywołane wirusem szczepionkowym, e) zapalenie mózgu, f)
    zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, g) zespół Guillain-Barre;
    3) inne niepożądane odczyny poszczepienne: a) bóle stawowe, b) epizod
    hipotensyjno-hiporeaktywny, c) gorączka powyżej 39°C, d) małopłytkowość, e)
    nieutulony ciągły płacz, f) posocznica, w tym wstrząs septyczny, g) reakcja
    anafilaktyczna, h) reakcje alergiczne, i) uogólnione zakażenie BCG, j) wstrząs
    anafilaktyczny, k) zapalenie jąder, l) zapalenie ślinianek, m) inne poważne
    odczyny występujące do 4 tygodni po szczepieniu."
  • agaschm 09.07.04, 16:07
    2) niepożądane odczyny ze strony ośrodkowego układu nerwowego (OUN):
    a) encefalopatia: wystąpienie co najmniej dwóch z podanych niżej trzech objawów
    w przeciągu 72 godzin po szczepieniu: - drgawki, - wyraźne zaburzenia stanu
    świadomości trwające dzień lub dłużej, - wyraźna zmiana zachowania dziecka
    utrzymująca się dzień lub dłużej,
    b) drgawki z wyraźnym rozgraniczeniem na gorączkowe i niegorączkowe,
    c) poliomyelitis poszczepienne wywołane wirusem szczepionkowym (porażenie lub
    niedowład wiotki z objawami utrzymującymi się 60 lub więcej dni, który wystąpił
    u dziecka w okresie 4-30 dni po podaniu OPV lub 2-75 dni po kontakcie z osobą,
    która otrzymała tę szczepionkę. Do rozpoznania wymagane jest badanie
    wirusologiczne płynu mózgowo-rdzeniowego oraz stolca z wyizolowaniem szczepu
    szczepionkowego wirusa polio),
    d) zapalenie mózgu (rozpoznane w oparciu o typowe objawy neurologiczne,
    pleocytozę w płynie mózgowo-rdzeniowym i/lub izolację wirusa z PMR),
    e) zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych (rozpoznane w oparciu o typowe objawy
    oraz badanie PMR, z wyraźnym rozgraniczeniem na bakteryjne i niebakteryjne.
    Przy podejrzeniu poszczepiennego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych po podaniu
    szczepionki żywej, wskazana jest próba izolacji wirusa szczepionkowego z PMR),
    f) zespół Guillain-Barre (symetryczny niedowład o ostrym początku, gwałtownie
    postępujący, bez gorączki w momencie wystąpienia pierwszych objawów, z
    równoczesnymi zaburzeniami czucia, rozpoznawany na podstawie objawów
    klinicznych i badania płynu mózgowo-rdzeniowego. Zgłaszaniu podlegają wszystkie
    przypadki zespołu Guillain-Barre, które wystąpiły w przeciągu 4 tygodni po
    szczepieniu);
  • karolina11 09.07.04, 16:15
    Słuchaj to chyba jakieś nowe rozporządzenie - super ze je znalazlaś, podaj link
    do calosci.
    Wydaje mi sie, ze w tym starym nie bylo nic o zgodzie rodzica - tu moze byc
    jakis kruczek dla nas.
    Wypisują tez te wszystkie reakcje poszczepienne - tego tez wczesniej nie bylo
  • agaschm 09.07.04, 16:31
    To rozporządzenie obowiązuje od 2003 roku, też wydaje mi się, że daje nam
    możliwości wywynięcia się od szczepień. Linka nie mam, gdyż mam to
    rozporządzenie z LEX-a, i zapisałam na dysku, ale wysyłam Ci na Twoją skrzynkę.
    Trafiłam również na projekt zmiany "ustawy o chorobach zakaźnych...", który
    właśnie jest roztrząsany w parlamencie, ale niestety nie ma w nim korzystnych
    dla nas zmian.
  • very_martini 09.07.04, 19:35
    A to dlatego, ze my mamy za malo pieniazkow, zeby przeforsowac ten problem i
    podstawic rzadowi wiarygodnych ekspertow.
    Proste...

    16%VOL
    22%VAT
    (very przepraszam za chwilowy brak polskich ogonkow)
  • ckowalska 11.07.04, 00:09
    Czesc, czy tez moge poprosic o ten tekst?
    Z gory dziekuje,
    Kasia
  • very_martini 09.07.04, 19:33
    Jedna rzecz mie zastanowila.
    Skoro bez szczepinek, jak twierdza Autorytety i Sanepid, dziecko umrze w
    przeciagu roku na 10 rozznych chorob, to ich brak jest sytuacja ZAGROZENIE
    ZYCIA setek pacjentow i szczepionki powinny zostac zakupione z rezerw
    wszelakich NATYCHMIAST!!!! A tu sie marnuje pieniadze na opereacje przepuklin,
    zamiast ratowac zycie dzieci!
    Gdzie tu sens? Gdzie logika?

    16%VOL
    22%VAT
    (very przepraszam za chwilowy brak polskich ogonkow)
  • karolina11 09.07.04, 20:20
    Zanalazam je w necie

    www.abc.com.pl/serwis/du/2002/2097.htm
    ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 23 grudnia 2002 r. w sprawie
    niepożądanych odczynów poszczepiennych.(Dz. U. Nr 241, poz. 2097)

    www.abc.com.pl/serwis/du/2002/2018.htm
    ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 19 grudnia 2002 r.w sprawie wykazu
    obowiązkowych szczepień ochronnych oraz zasad przeprowadzania i dokumentacji
    szczepień.(Dz. U. Nr 237, poz. 2018)


    A tak nie lubiłam ministra Łapińskiegoo, a on takie fajne rozporządzenia
    podpisał ;-)
    Bardzo ciekawe jest to podpisanie zgody przez rodzica, za niżej wymienia się,
    ze na stał może odroczyć tylko lekarz specjalista. Coś to się wyklucza.


  • kajmal 04.01.05, 11:50
    to niestety nic nie zalatwia, bo UE nie obejmuje swoimi przepisami wszystkich
    dziedzin, bardzo wiele pozostawia do yregulowania panstwom czlonkowskim. Z tego
    co wiem, to w wielu krajach obowiazuja inne kalendarze szczepien, wiec jestem
    niemal pewna, ze nie ma przepisu dla calej unii w tej sprawie. Inna kwestia, ze
    mozna poszukac przepisow odnosnie ogolnych praw pacjenta, ktore pozwalaja
    dmowic kazdego zabiegu rodzicom dziecka. Takie podejrzewam, ze moga sie znalezc
    w unijnym prawie. Powodzenia.
  • very_martini 26.08.04, 00:30
    Ło matko.
    Włos mi się zjeżył.
    Rudeno, czyżbyś Ty była z naszej zacofanej bandy???


    16%VOL
    22%VAT

  • rudena 26.08.04, 00:37
    jestem przeciwna szczepieniom wszystkiego rodzaju i swoją dzidzie kocham na
    tyle, żeby nie zepsuć jej życie
  • very_martini 26.08.04, 00:43
    A nie ściga Cię jakiś urząd? Zakładam, że piszesz zza granicy, jak to jest u
    Was uregulowane prawnie?


    16%VOL
    22%VAT
  • rudena 26.08.04, 00:48
    Nie, piszę z Polski, dziecko jest Polką, a mama -Rosjanką. Na razie udało się
    nam odpędzić od pielegniarek i potem też będę stanowcza. Ja do takiego stopnia
    nie lubię lekarzy i szpitali, że poród był odbierany w domu przez mego męża (nie
    lekarza). Dla tego też nie mamy żadnych szczepionek:)
  • pawel_pawlikowski 24.09.06, 11:15
    Na jaki przepis mogę się powołać, aby uniknąć szczepień?
    Sanepid już mnie ostrzegał pisemnie
    P
  • justa_79 26.08.04, 09:48
    czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, dlaczego szczepienia są złe? czy dotyczy to
    tylko szczepienia dzieci, czy również dorosłych (np. szczepionki uodparniające)?
    --
    Forum Nu Skin
    ag.bocznica.org
    "Szukając miłości" by Mary
  • rudena 26.08.04, 13:33
    Już pisałam to w forum, ale warto powtórzyć.
    Właśnie o skutkach szczepień...
    thinktwice.com/stories.htm
    www.mercola.com/2002/aug/7/vaccine_death.htm
    www.909shot.com/Kids/
  • edytais 27.10.04, 17:58
    Rudena, czy moge cie prosic o male wsparcie.
    Na innym forum napisalam dlaczego nie szczepie i tez przytaczalam slowa ze
    strony mercola.com. Tam mnie oskarzono o niedouczenie i wlasciwie o niska
    inteligencje. Widze, ze czytujesz podobne rzeczy jak ja, wiec moze troche mnie
    tam wesprzesz? :\

    Edyta
  • edytais 27.10.04, 18:03
    Sorry, zapomnialam dolaczyc, to forum to:

    "zrobiłam zamieszania w poradni-telefon od ped"

    Edyta
  • rudena 17.02.05, 19:10
    dopiero dzisiaj weszłam na ten forum. Próbowałam znaleźć ten wątek "zrobiłam
    zamieszania w poradni-telefon od ped", ale otrymałam odpowiedź, że taka strona
    nie istnieje.
    A w ogóle zauważyłam, że Polacy jakoś dziwnie reagują na fakty, na
    doświadczenie. Oni znają swoje i koniec. (Po prostu pare razy byłam na innych
    polskich forach - obśmiano mnie) i już więcej nie wchodzę... Często wypowiadam
    się na forach innych państw, nigdy nie spotykałam się z taką reakcją...
  • iswiss 17.02.05, 20:27
    Też mam czasem takie wrażenie. Wielu z nich myśli, że pozjadali wszystkie
    rozumy, wiedzą wszystko. Ale fakt, jak coś jest wtłoczone do głowy od
    maleńkości, to potem trudno uwierzyć, że coś tak superowego może nie być aż tak
    superowe. Ale część w ogóle nie chce poznać nawet prawdy i zamiast wymieniać się
    argumentami, to atakuje osoby, które coś powiedzą odmiennego.

    Pozdr
    Iwona
    --
    Zapraszam na portal Grupy Miłośników Homeopatii www.homeokulka.4me.pl
  • jacekoczkowski 26.08.04, 11:16
    San-Epid może niestety podjąć działania administracyjne. Generalnie nie
    potępiałbym w czambuł wszystkich szczepień. Są też i te pożyteczne. Problemem
    dla mnie jest administracyjny nakaz szczepień zmuszający do szczepienia
    niemowląt, a więc osób, które nie mówią i nie potrafią zwerbalizować odczuć
    powstałych w konsekwencji szczepienia. W związku z tym nie mamy pojęcia co
    faktycznie po szczepieniu się dzieje. Pragnę zwrócić uwagę, że Sejm RP obecnie
    pracuje nad ochroną zwierząt w eksperymentach z kosmetykami /nie umieją mówić a
    wywalczyli prawa/. A jakoś nikt do tej pory publicznie nie wypowiedział się na
    temat gwałcenia osoby niemowlaka w obliczu szczepienia, łacznie z profesor
    Łopatkową. Jak ograniczać skutki szcepień opisałem w temacie Thuya 15CH przed i
    po szczepieniu.
  • very_martini 26.08.04, 11:24
    Ano właśnie, absolutnie nie palimy na stosie WSZYSTKICH szczepionek i nie
    upieramy się głupio, że wszystkie są be. Nie są be i uratowały życie milionom
    ludzi.
    Justy, o szczepionkach było naprawdę dużo i ja już nie mam siły powtarzać
    dziesiąty raz tego samego;) - przejrzyj forum. Nasz, a przynajmniej mój, główny
    zarzut dotyczy linii lekarz-szczepienie. Lekarze nie informują rodziców dzieci
    o skutkach ubocznych, poza tym polecają na przykłąd szczepionki, których
    stosowanie za zachodnią granicą zostało zakazane dlatego że stężenie metali
    ciężkich, którym konserwuje się szczepionki, przekraczało normy. No i poza tym
    wszystkim - "dzięki" osobom szczepiącym się na grypę wirus dzielnie się mutuje
    i z roku na rok jest coraz odporniejszy. To samo dotyczy antybiotyków. Tu
    podziękowania należą się szczególnie osobom, które aplikują sobie natybiotyki
    na własną rękę, albo kończą kurację, gdy tylko poczują się lepiej.

    16%VOL
    22%VAT
  • rudena 26.08.04, 13:13
    Najważniejsze jest zdrowe odżywianie, hartowanie od dzieciństwa i oczywiście
    homeopatia, żadnych tam antybiotików. Zdrowy tryb życia jednym słowem...
  • very_martini 26.08.04, 13:44
    Rudena, a homeopatyzujecie się u lekarza? Jeśli tak, daj znać w wątku z
    adresami, któż to i gdzie?

    16%VOL
    22%VAT
  • jagusik 26.08.04, 13:56
    Jakoś przykro mi czytać o stanowisku dra Oczkowskiego na forum - trochę się
    różni od (telefonicznego wprawdzie, ale...) stwierdzenia, że "ze względów
    formalno - prawnych lepiej zaszczepić dziecko". Mało w tym dbania o zdrowie dziecka.
    Cóż...
  • very_martini 26.08.04, 14:07
    Hm. No ze względów formalno - prawnych to powinno się stać i już się stało
    wiele bardzo złych rzeczy, nie tylko w Polsce i nie tylko w dziedzinie
    medycyny...

    16%VOL
    22%VAT

  • agaschm 26.08.04, 16:30
    Historie na stronach polecanych do poczytania przez Rubenę, rzeczywiście
    wstrząsające. Ciekawe dlaczego nie ma podobnych polskich stron internetowych?
    Nie ma (naszczęście) takich przypadków? A może takie strony to w amerykańskim
    stylu nadmuchane historie, za którymi tak naprawdę stoją jakieś duże pieniądze,
    np. odszkodowanie z f-my ubezpieczeniowej?
  • very_martini 26.08.04, 16:37
    Bo w Polsce niewiele osób wie o skutkach ubocznych szczepionek, nawet lekarze
    nie zawsze kojarzą fakty...
    Synek Orchidei miał powikładnia po szczepieniu, a kilku lekarzy twardo upierało
    się, że to bez związku.

    16%VOL
    22%VAT
  • asia_z 13.09.04, 23:59
    hm... moj syn dwa dni przed terminem szczepienia rozchorowal sie i trafil do
    szpitala (brrr) a potem byl leczony homeo, no i tak minal prawie rok, a
    przedwczoraj zadzwonila do nas do domu pani z awantura, ze zaniedbujemy
    dziecko, bo nie szczepimy i przychodnia nie wie co sie dzieje :)
    ciekawe, bo co miesiac owa "przychodnia" wypisuje nam recepty na bebilon :))
    troche mnie martwi, ze nasza pani homeo, jak pytalam o szczepienia, nie
    powiedziala nic ani o tym, co moze dziac sie po, ani o thuji :(
    pozdrawiam cieplutko,
    --
    asia_z
    Lu i Pysiek - radosna menażeria asi_z
    spotkania eMam i wrześniowych eMaluchow
  • very_martini 14.09.04, 10:48
    Eh, mnie to już zaczynają bawić urzędnicze aforyzmy "nie dbacie o dziecko" w
    kraju, w którym kurator nie zauważa, że dzieci przez rok leżą w beczkach, w
    domu dziecka starsze gwałcą młodsze... Żenada.


    16%VOL
    22%VAT
  • jacekoczkowski 14.09.04, 15:36
    jagusik napisała:

    > Jakoś przykro mi czytać o stanowisku dra Oczkowskiego na forum - trochę się
    > różni od (telefonicznego wprawdzie, ale...) stwierdzenia, że "ze względów
    > formalno - prawnych lepiej zaszczepić dziecko". Mało w tym dbania o zdrowie
    dzi
    > ecka.
    > Cóż...

    Wyjaśnienie mojego stanowiska w kwestii szczepień jest następujące i poniższe.
    Szczepienia są ochronne, ponieważ co najmniej część /chociażby tężec/ ma
    zdecydowanie działanie ochronne. Odstąpienie od szczepień musi być w związku z
    tym zastąpione inną, co najmniej równie skuteczną, formą prewencji. Polska jest
    terenem o dużej migracji ludnościowej i w związku z tym o dużych zagrozeniach
    epidemicznych. Np. mamy epidemie krztuścca, mimo szczepień, ale objawy
    są /skutkiem szczepień/ łagodniejsze niż te opisane w książkach. Z drugiej
    strony w pełni odpowiedzialnie dyskwalifikuję do szczepienia dzieci, które są
    pod czynną moją opieką w miarę stwierdzenia p/wskazań. Dyskwalifikuję wtedy
    kiedy wiem , ze szczepienie pogłebi patologię chorobową. Na pewno nie wezmę na
    siebie odpowiedzialności za generalne odsunięcie od szczepień, bez pewności
    pełnej gwarancji bezpieczeństwa zdrowotnego. Po prostu nie mógłbym spać po
    nocach. Decyzja z moich ust zarówno dotycząca choroby jak i zdrowia ma wagę
    wyroku. Ja czuję się w pełni odpowiedzialny za "wyrok". Kolejnym aspektem
    sprawy jest to, ze szczepienia są różne, o różnej wadze "szkodliwości". Nie
    można ich rozpatrywać jedynie jako zła. Na pewno dyskusyjne jest to, że
    szczepimy dzieci zaraz po urodzeniu.
    I kolejnym aspektem sprawy jest waga epidemiczna chorób na które są wykonywane
    szczepienia. Brak w tym zakresie jakiejkolwiek informacji w naszym kraju.
    Odpowiedzialny za ww. jest San - Epid. Proszę spróbować zapytać się w tej
    instytucji ile np. w ciągu ostatnich lat było w Polsce przypadków krztuścca? a
    może tężca? a może wirusowego "kleszczowego" zapalenia opon mózgowych?,
    boreliozy?. A może grypa? To są podstawowe informacje, które winny być
    powszechnie dostępne.
    Względy formalno - prawne też są istotne i wbrew pozorom wcale nie bagatelne.
    Obecne przepisy prawne obarczają decyzją za medyczne odstąpienie od szczepienia
    jedynie lekarza. Jeżeli dziecko jest zdrowe, to nie ma przeciwwskazań do
    szczepienia. Skutki zachorowania w razie nie szczepienia obarczają wydającego
    decyzję a nie rodziców.
    Proszę zmienić te uwarunkowania prawne. Jesteście wyborcami! Szczepienia niech
    z obligatoryjnych staną się dobrowolne. Wtedy w gabinetach może będzie się
    odbywał targ, ze pacjent nie chce się zaszczepić a dr mówi - no na to, to nie,
    ale na to, to uważam, że trzeba, bo... I moze uda mu się do czegoś pacjenta
    przekonać... Lub pacjent przyjdzie i będzie się chciał zaszczepić a dr powie -
    Panie a po co?
  • agaschm 15.09.04, 12:16
    No właśnie, może już pora aby ruszyć temat oficjalnie i zmienić nasze prawo.
    Mam zamiar napisać skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich powołując się na
    zapisy konstytucyjnego prawa do swobody podejmowania decyzji i
    zaskarżyć "przymusowość" zawartą w ustawie o szczepieniach obowiązkowych.
    Potrzebne będzie duuuże poparcie społeczne. Czy na tym FORUM znajdą się osoby,
    które podpisałyby się pod taką petycją????
  • jacekoczkowski 15.09.04, 12:34
    Istotne są też przepisy zawarte w ustawie prawa pacjenta, delegujące
    zastosowanie danej metody leczenia od wyrażenia na nią woli. Dla głów
    prawniczych.
  • astria1 21.10.04, 13:33
    Czy na tym FORUM znajdą się osoby,
    > które podpisałyby się pod taką petycją????

    * O * C * Z * Y * W * I * S * C * I * E *

    Mam już 10 chętnych :-)

    --
    Homeopatia *KLASYCZNA*
  • beba2 21.10.04, 13:51
    Niech żyje wolność i swoboda podejmowania decyzji ! Zwłaszcza jeśli chodzi o
    moje dziecko. Jak nie wyrażam na coś zgody, to po prostu nie wyrażam, niech
    mnie zamkną, bedzie precedens. Nie znosze nuuuudy.
    --
    PODSTAWOWE ZASADY W HOMEOPATII
    klikaćmiwtoalejuż:)
  • astria1 21.10.04, 14:20

    To może jeszcze raz podpowiem pewne małe wyjscie z tej sytuacji: załózmy ze
    mówimy lekarzowi iż nie zgadzamy się na szczepienie, lekarz na to "że nie mamy
    prawa podejmować takiej decyzji" więc zaproponujmy lekarzowi układ iż "chętnie"
    zaszczepimy dziecko jesli On sam napisze óswiadczenie iż zobowiąże się do
    wypłaty ewentualnego odszkodowania za wywołane skutki uboczne spowodowane
    szczepieniem.
    Oczywiscie lekarz takiego oswiadczenia nie podpisze bo nie wezmie na siebie
    takiej odpowiedzialnośći to może w takim razie takim "oswiadczeniem"
    potraktować Panią z sanepidu ?? a wreszcie moze nalezałoby coś wymysleć na
    rozpanoszone firmy farmaceutyczne ktorym bardzo zalezy na tym abysmy
    szczepili ? im bardzo mocno zalezy i to każdy z nas wie, farmacja jest wielką
    żyłą złota i jak się kazdy z nas przekonał nie zawsze wszędzie chodzi o dobro
    pacjenta

    - mała dygresja do tego co piszę:
    We wtorek moja przyjaciólka - pielęgniarka która pracuje w punkcie szczepień w
    Gdyni i która jest osobą odpowiedzialną za tę dziedzinę "zycia" w przychodni
    została zaproszona prrzez firmę "X" do Bydogoszczy na szkolenie z...... uwaga !
    KREDYTOWANIA szczepionek - ano dobrze czytacie - kredytowania - ponieważ
    szczepionki są drogie i nie wszystkich rodziców stać na nie więc przychodnia ma
    mozliwość udzielenia kredytu na szczepionki rodzicom....
    Pozostawię to już bez komentarza to co firmy farmaceutyczne wyprawiaja ale z
    drugiej strony bardzo denerwujące jest to że nie mozna operować cieżko chorej
    Michalinki bo nóż potrzebny do tej operacji jest zepsuty i nie ma na to
    pieniedzy ale na bzdurne szkolenia, dojazdy, poczęstunki i gazdzety to
    pieniądze są, o jeszcze wspomnę tunezje i egipt itp. atrakcje fundowane przez
    firmy farmaceutyczne lekarzom w zamian za wypisywane leki pacjentom. -
    Wiem...wszycy o tym wiemy i wlasnie dlatego nie nalezy siedzieć już cicho tylko
    walczyć z tą całą rozpędzoną machiną... Bo ponoć to wszystko w IMIĘ dobra
    Pacjenta... :|

    Przeraszam za długie to coś.. :-)

    pzdr :-)
  • astria1 21.10.04, 14:03
    Przenosiłam syna do innego gimnazjum, i musiałam udać się do poprzedniej szkoły
    po dokumenty dziecka :-) wszystko juz miała w ręku jedynie jeszcze zabrakło
    karty od Pani pielęgniarki. Wyobrazcie sobie ze PAni pielęgniarka
    z"wyczekiwaniem" oczekiwała mnie :-))) ponieważ chciała poznać matkę Oscara,
    tej która uparcie tak nie szczepi swych dzieci.
    Wcale się jej nie dziwiłam, że tak na mnie "wyczekiwała" ponieważ to co
    poczytałam o sobie, wypisane w karcie szczepień z osrodka zdrowia doprowadziło
    mnie do lekkiego "zburzenia" - Szanowana szczepiąca pielęgniarka, niezle
    zaznaczała kólkiem- ileś wizyt pielęgniarki środowiskowej która miała mi "wlać"
    olej do głowy - tam pisało wyrażnie : "Matki nie zastano" lub "Brak EFEKTÓW" i
    to wszystko na CZERWONO!:) co by szanowne Panie z sanepidu widziały ze Panie
    się starały. Wreszcie doczytałam iż "po udanej wizycie środowiskowej w miejscu
    zamieszkania Matka nadal odmawia szczepienia - wynik= "bez efektów"" na
    czerwono)- dołączono oczywiscie moje podanko z treścią: "Oświadczam iż o
    decyzji dot. terminu i rodzaju szczepień odnośnie moich dzieci pozostawiam do
    własnej dyspozycji... i inne takie tam - co by tylko wywrzeć na Paniach
    Pielęgniarkach wrazenie ze tak do konca to ja nie zrezygnowałam ze szczepień :-)

    Pani Pielęgniarka ze szkoły również była bardzo ciekawa dlaczgo ja nie szczepię
    i po mile wydawałoby się zaczętej z nią dyskusji wiem ze wywarłam na niej
    wrażenie że mam tylko 1/4 część mózgu :( bo jednak Ona wcale mnie nie rozumie
    i o jakich powikłaniach ja mówię ??!! Mozliwe Powikłąnia to mój własny wymysł
    a to że ona po szczepieniu p/grypie przechodziła bardzo cięzką grypę która
    położyła ją do łozka na tydzien czasu to też nie powikłanie !! bo Ona musiała
    zarazić się od kogoś grypą dzien wczesniej i stąd ja tak rozłozyło - bo gdyby
    się zaraziła grypą po tym szczepieniu to Ona napewno by nie była chora... i
    inne bzurki ktore wam oszczędze..

    pzdr :-))



    Homeopatia *KLASYCZNA*
  • anaa6 07.09.05, 10:35
    Ja podpiszę.
  • hana1707 22.10.04, 12:59
    Ja tez sie podpisze:-)
    hana
  • astria1 22.10.04, 13:57
    hana1707 napisała:

    > Ja tez sie podpisze:-)
    > hana


    i takim "cudem" zaraz stworzy się "Lysta" :-)
    --
    Homeopatia *KLASYCZNA*
  • 020305r 22.10.04, 16:56
    no dobra ,a ile tych podpisów powinniśmy zebrać?I trzebaby było to jakoś
    zorganizować.Nie wiem jak to się robi ,wysyła jakieś formularze na wskazany
    adres?Czai się na chętnych do podpisania pod gabinetami lekarskimi?Nie mam
    pojęcia ,ale jak któś madry to wymyśli to ja się chętnie też podpiszę
  • ankas70 23.10.04, 14:50
    Ja też się podpiszę
  • acha5 28.12.04, 02:12
    Ja też się podpiszę.
  • edytais 27.10.04, 18:07
    Ja sie podpisze!
  • kajmal 04.01.05, 12:17
    Doskonale rozumiem, ze lekarz tez nie ma wyboru i dlatego nie znajde zadnego
    ktory poprze mnie w nie szczepieniu dziecka calkiem zdrowego, bo tu juz nie mam
    zupelnie czym sie podeprzec. Pisze Pan o szczepieniach mniej lub bardziej "do
    zaakceptowania". Z tego co czytalam do tej pory sama rowniez zaszczepilabym na
    tezec, co z pozostalymi szczepieniami, ktore Pana zdaniem sa "mniej niezbedne"
    jesli nie moze Pan stwierdzoc, ze niewskazane. Dziekuje.
  • monika_5 21.10.04, 15:48
    nie wiem jak walczyć ale te szczepionki chyba wciskają nam każdymi
    drzwiami:moje dziecko przyniosło ze szkoły oświadczenie że wyrażm zgodę na
    bezpłatne szczepienie przeciwko żółtaczce typu A i ksero pytań na temat tej
    choroby przysłane fax-em from:Biuro Polityki Zdrowotnej. Alle troskliwi :))
  • agaschm 26.10.04, 15:36
    Rzecznikowi trzeba wykazać, że nasze przepisy naruszają prawa i wolności,
    człowieka i obywatela. Niewątpliwie należy to bardzo dobrze sformułować.
    Taki wniosek napewno powstanie przy moim współudziale. Praktycznie może go
    złożyć każdy obywatel, który czuje, że jego wolność została naruszona, wiadomo
    jednak, że im więcej osób odczuwa takie samo naruszenie swoich praw, tym
    większą motywację ma Rzecznik, by sprawę potraktować poważnie.
  • karolina11 26.10.04, 17:28
    Oczywiście naturalnie, że i ja się podpiszę.

    Moje wezwania też są juz na czerwono - nadal nie zglaszam się bo... nie mam
    czasu ;-) znaczy dyskutowac ponownie.
    Bedę sie opierala na rozp - cytowanym juz tu przeze mnie) ze dziecko po 7 roku
    życia moze byc zaszczepione za zgodą rodziców.

    Ale i tak to marny zapis.

    Astria - argumentacja tej pieleniarki - po prostu bosko rozbrajająca -
    hihihihihih
    --
    www.nadzwyczajne-dzieci.wot.pl/
  • karolina11 05.11.04, 18:44
    I na mnie padłó, otrzymałam nakaz stawienia sie do szczepień i groźbę nałożenia
    kary finansowej 5,000 zł (co może faktycznie znaczyć 5 zł jak i 5 tyś zł ;-)) )

    Wysmarowałam tak..i zaniosłam kilka dni temu, nie mogę się doczekać co mi
    odpisza;-)

    Na podstawie decyzji z dnia 26.X.2004r. nakazującej mi stawienie się
    obowiązkowe z synem Michałem na szczepienie przeciwko gruźlicy informuję.
    Michał jest dzieckiem dotkniętym mózgowym porażeniem dziecięcym, ma znacznie
    zaburzony rozwój psychomotoryczny. Na podstawie znanej mi wiedzy, szczepienia
    mogą pogorszyć jego stan zdrowia. Wcześniejsze ataki padaczki jakie u niego
    wystąpiły mogły być skutkiem przeprowadzanych w tym okresie szczepień.

    W rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 23 grudnia 2002 r. w sprawie
    niepożądanych odczynów poszczepiennych. (Dz. U. Nr 241, poz. 2097) czytam
    między innymi o możliwych komplikacjach i efektach ubocznych szczepień. Wśród
    nich zespół Guillain-Barre, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie
    mózgu, encefalopatia, drgawki i inne.

    W rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wykazu
    obowiązkowych szczepień ochronnych oraz zasad przeprowadzania i dokumentacji
    szczepień. (Dz. U. Nr 237, poz. 2018) wynika, iż kwalifikacyjne badanie
    lekarskie do szczepień przeprowadza lekarz specjalista posiadający wiedzę o
    odczynach poszczepiennych i zaleca je lub stwierdza stałe lub tymczasowe
    przeciwskazanie do szczepień.

    Niestety nie udało mi się znaleźć lekarza, który podpisze, iż zapewnia mnie o
    tym, że jakiekolwiek z tych powikłań ponownie u mojego syna nie wystąpią.
    Żaden znany mi lekarz, włącznie z lekarzem rodzinnym, nie potrafi jednoznacznie
    stwierdzić czy szczepienia mogą negatywnie wpłynąć na jego dalszy rozwój, tym
    też nie chcąc podpisać takiego oświadczenia, nie gwarantując bezpieczeństwa dla
    mojego dziecka.

    Korzystając z zapisu w w/w rozporządzenia § 9.2. mówi, iż wykonanie
    szczepienia u osoby, która ukończyła 6 rok życia przeprowadza się po
    podpisaniu pisemnej zgody i uzyskaniu informacji na temat uwarunkowań
    zdrowotnych mogących stanowić przeciwwskazanie do szczepień ze strony opiekuna
    faktycznego informuję, iż obecny stan zdrowia nie pozwala na przeprowadzanie
    szczepień ochronnych.

    Z poważaniem

    --
    www.nadzwyczajne-dzieci.wot.pl/
  • beba2 05.11.04, 19:00
    Karolina, klaszcze w łapki :) Nic dodać nic ująć.
    --
    PODSTAWOWE ZASADY W HOMEOPATII
    klikaćmiwtoalejuż:)
  • very_martini 05.11.04, 19:38
    Klask klask!
    Jak coś, to dorzucę Ci się do tej grzywny całej:P

    16%VOL
    22%VAT
  • monika_5 08.11.04, 09:59
    Poszczepienne powikłania neurologiczne u dzieci :
    www.borgis.pl/czytelnia/nowa_pediatria/1999/05/09.php
  • ma.pi 04.01.05, 17:08
    very_martini napisała:

    > Cos od Martiniusi
    >
    > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2468117.html
    > [rererere] - czyli rechot;)
    >

    Uwazasz, ze to jest powod do radosci???? Jak pacjent umrze w trakcie operacji
    to tez sie bedziesz cieszyc, ze mu medycyna nie pomogala?

    A co homeopatia ma do zaoferowania w tej dziedzinie aby zapobiegac kokluszowi?
    NIC.


    Pozd.
    > 16%VOL
    > 22%VAT
    >


    --
    We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.
  • beba2 04.01.05, 18:46
    Zapobiec moze nie zdoła, ale wyleczyć tak.
    Ma.pi, coś Ci się chyba pomieszało. I nie tym tonem proszę, zwłaszcza kiedy
    opacznie interpretujesz słowa Martini.
  • very_martini 04.01.05, 21:19
    Oł jea, widzisz, bo ja bardzo lubię jak ludzie umierają. Bardzo, a już
    najbardziej mnie cieszy, jak ktoś umiera na skutek błędu lekarza, a jeszcze
    jeśli umiera w cierpieniach to już w ogóle jestem w martiniowym niebie.


    16%VOL
    22%VAT
  • spinka888 24.01.05, 20:37
    chcę wam powiedzieć ze cieszę się że o tych szczepionkach piszecie. jako matka
    niepełnosprawnego dziecka, któremu nikt nie wie co własciwie się nagle stało w
    wieku około 2 lat, nie zamierzam za kilka miesięcy szczepić swego kolejnego
    dziecka i muszę się do tego fiz i psych przygotować a póki co pozdrawiam i
    czekam na jeszcze :)
  • dorothyw1 13.04.06, 03:01
    i w świetle wszelkiego demokratycznego lania wody w tym naszym nędznym kraiku,
    zwykły ZDROWY (zaznaczam)obywatel musi się pocić, zeby umknąć przed pielęgniarą
    ze strzykawą, bo wedle oczytania wszelkiego nie ma tenże żadnej ochoty na
    zasiedlanie wszelkh formaldehydów w swoim świętym ciele ;/A system wciska mu do
    głowy ze musi...bo się rozsypie... w rok...a szczególnie pewnie niemowlę z
    trzymiesiączną wrodzoną odpornoścą...
    co za nędzny kurnik ten nasz kraj....w Japoni przynajmniej poszli po rozum do
    głowy i nieszczepią do dwóch lat...za to u nas co rusz to wcześniej... już
    podobno płody sie chce szczepić...a my podobno prawo mamy ze możemy odmówić...co
    za reali ajak z "kafki".
    A najbardziej żałosne jest to jak społeczeństwo jest głupie niedoczytane potulne
    jak ciele i daje się dymać z każdej strony....i jescze się cieszy bo "ktoś o nie
    dba"

    dlaczego ludzie są tacy naiwni...a przez to cierpią ci bardziej
    myślący(zazwyczaj w niejszości) i ci którzy do nie boją się odpowiedzialności za
    siebie , z co za tym idzie większej swobody do podejmowania decyzji...
    nasze społeczenstwo kompletnie nie chce mieć swobody ..lubi jak za "pysk" ktoś
    go prowadzi a jeszcze jak sam za to płaci i się cieszy... to już nie powiem co
    o takim zbiorze "australopitków" można powiedzieć

    nie chce szczepić mojego najsłodszego skarba....
    i zaczynają wytaczać mi kampanię...zaczynając oczywiście wyzwaniami od
    "niodpowiedzilnych i nieświadomych matek".
    Głupoto ludzka czemu mnie prześladujesz... :(((((((((((
  • yoanka 24.07.06, 20:42
    No i proszę, jeszcze 3 miesiące temu za unikanie szczepenia dziecka na gruźlicę straszono wysoką karą
    pieniężną. A teraz okazuje się że wiadomo było od 5 lat, iż kolejne szczepionki nie wzmacniają
    odporności. Ale przecież lepiej je wstrzyknąć w dzieci zamiast płacić za utylizację ogromnych zapasów
    nieskutecznych szczepionek.
    serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3495579.html
  • magounia 25.07.06, 10:59
    ze szpitala. Czekałam aż będą chcieli szczepić dziecko, żeby zgłosić swój sprzeciw ale w 3 dobie mała dostała gorączki 39 stopni. Byłam pewna, że to jest przeciwskazanie do szczepienia. Na moje pytanie "jak ze szczepieniemi" lekarka odpowiedziała, że dziecko już jest zaszczepione. W książeczce wyczytałam, że zaszczepiono ją właśnie tego dnia gdy dostała gorączki (najpierw była raczej gorączka- bo od rana). I jak to się ma do rzekomej odecności i zgody rodziców na szczepienie, nie mówiąc o przeciwskazaniach (u małej wykryto gronkowca i anamię)?
  • 5_monika 25.07.06, 11:07
    po pierwsze gratuluje dzidzi !!
    myślę,że szczepią automatycznie, a sprzeciw powinnaś zgłosić wcześniej, choć
    nie wiem czy to by coś dało.
  • imbirka 25.07.06, 11:49
    Na Twoim miejscu napisalabym skargę do dyrekcji szpitala - zostały naruszone
    prawa pacjenta. Jest też taki przepis w kk, o ktorym zdaje się mało kto z
    personelu medycznego pamięta, a szkoda:
    art. 192 ust. 1. Kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega
    grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawinie wolnosci dpo lat 2. ust.
    2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

    Pozdrawiam
    Imb.
  • mama5plus 24.07.06, 21:37
    Na szczescie mnie to nie dotyczy. Mieszkam w UK gdzie szczepienia nie sa
    obowiazkowe i moi dwaj najmlodsi synowie nie byli szczepieni na nic.
    Corki niestety mialy pierwsze szczepienia bo wtedy jeszcze bylam
    niedoinformowana i szczepilismy na co popadnie :/

    Ale do rzeczy... jesli chodzi o zapisy unijne to raczej watpie by cos tam bylo.
    W niektorych krajach szczepienia sa nadal obowiazowe, w tym we Francji gdzie
    moja znajoma toczyla walke i w koncu musiala sie zgodzic.

    W Polsce z doswiadczen znajomych mi osob... wiem, ze mozna obejsc ten obowiazek
    na kilka sposobow.
    Np poprosic lekarza o pisemne zapewnienie, ze dana szczepionka jest
    bezpieczna. Podobno dziala jak zloto ;)
    Lekarz, zamiast tego, wypisuje zaswiadczenie, ze sa przeciwwskazania do
    szczepienia ;)
    Niektorzy odwoluja sie do `religia mi zabrania`. Tez skuteczne, ale osobiscie
    do klamstwa bym sie nie posunela, nawet w dobrej wierze.

    Siostra w Pl poki co, odwleka w czasie poszczegolne szczepienia i, jak
    narazie, jest to skuteczna metoda w jej przypadku (choc mimo wszystko szczepi,
    tyle, ze pozniej.
    Acz lekarka sie na nia obrazila za to 8-O
    Pomimo, ze u dziecka jest m in podejrzenie problemow neurologicznych.
    No paranoja po prostu.
    Zycze powodzenia!!!! I trzymam kciuki.
    --
    5plus
  • eenia 26.07.06, 11:21
    Nie wyraziłam zgody na szczepienie mojego nowonarodzonego dziecka w szpitalu,
    uszanowano moją decyzje:) tak tak w Polsce:) nie miałam żadnych nieprzyjemności,
    natomiast co będzie dalej, czy sanepid się przyczepi za jakis czas to się okaże.
    --
    eenia
  • saabena 27.07.06, 23:36
    Przyznam, że szczerze mnie ubawił pomysł podsuwania do podpisu jakiś papeirów
    gwarancyjnych, ze na pewno nic sie nie stanie po szczepieniu.

    Ciekawe czy ktoś wpadł na pomysł, zeby taki papier gwarancji, ze nic sie złego
    nie stanie zaproponowac do podpisu również np. producentom żywności (bo można
    sie smiertelnie zakrztusić), zabawek (że dziecko nie spadnie) że o samochodzach
    nie wspomnę...
  • mama5plus 28.07.06, 10:54
    Pewnie, ze to traca absurdem, ale sa tez lekarze, ktorzy tak wlasnie twierdza-
    ze szczepienie to czy inne jest NAPEWNO calkowicie bezpieczne. Wiec niby czemu
    mieliby nie dac tego na pismie? ;-PP
    Skoro sa tacy pewni, pomimo, ze wszyscy wiedza o mniej lub bardziej powaznych
    skutkach ubocznych.

    Wiele o szczepieniach i ew ich unikaniu jeszcze na tym forum:
    forum.darzycia.pl/vf77.htm?sid=c01b221d155ebad6dfcdd05b753b0999
    --
    5plus
  • marta.gora 28.07.06, 12:37
    saabena napisała:
    > Ciekawe czy ktoś wpadł na pomysł, zeby taki papier gwarancji, ze nic sie
    złego
    > nie stanie zaproponowac do podpisu również np. producentom żywności (bo można
    > sie smiertelnie zakrztusić), zabawek (że dziecko nie spadnie) że o
    samochodzach
    >
    > nie wspomnę...

    Pewnie to wina upałów, skoro nie widzisz zasadniczej różnicy- ani określonego
    rodzaju zywnosci, ani samochodu czy zabawek nikt Ci nie KAŻE kupować pod
    rygorem skierowania sprawy do sądu, jesli tego nie nabedziesz. Jeśli jest coś
    obowiązkowego, to MUSI być w 100% bezpieczne, bo to chyba normalne, ze jesli są
    jakieś "ale", to trudno mówić o bezwzględnym przymusie i traktowaniu jak
    niewolnika, ktory mimo różnego ryzyka nie ma prawa wyboru. Czasy niewolnictwa
    sie chyba dawno skończyły?
    --
    "Każde kłamstwo powiedziane 10 razy, za 11 razem staje się prawdą".
  • gastovski 28.07.06, 13:15
    Zapinanie pasów bezpieczeństwa w samochodach również jest obowiązkowe. Na 1000
    wypadków w 750 przypadkach pasy uratują życie, w 200 nie pomogą a w 50
    przyczynią się do śmierci. Chodzi tutaj o rachunek ryzyka - działanie
    ochrone/działaie szkodliwe. W obu przypadkach stosunek ten przemawia na korzyść
    szczepień/stosowania pasów bezpieczeństwa.

    P.S
    Pewnie jakby dobrze poszukać, to w internecie znalazłoby się jakieś
    forum "antypasowe" gdzie by udowadniano, że pasy są tylko po to aby bogacili
    się na nich producenci pasów. Można by tam również znaleźć porady jak walczyć z
    policją o prawo do ich niezapinania itd... Każdy ma jakieś obsesje :)
  • mama5plus 29.07.06, 08:22
    gastovski napisał:

    > Zapinanie pasów bezpieczeństwa w samochodach również jest obowiązkowe. Na
    1000
    > wypadków w 750 przypadkach pasy uratują życie, w 200 nie pomogą a w 50
    > przyczynią się do śmierci. Chodzi tutaj o rachunek ryzyka - działanie
    > ochrone/działaie szkodliwe

    Haha, i to ma byc analogia do szcepien?
    No nie, nie przeceniajmy ich AZ tak ;-P
    Nawet patrzac z punktu widzenia przecietnego zwolennika
    to gruba przesada.
    Takie szczepienie przeciw swince nawet statystycznie nie ratuje zycia w 75% ;)
    Wypadki smiertelne przy swince?
    Zdecydowanie wyjatek (jesli juz) nie norma ;-P
    Albo rozyczka u 5latka. Itd itd

    --
    5plus
  • mama5plus 29.07.06, 08:26
    >>Każdy ma jakieś obsesje :)

    Jasne, w moim odczuciu obsesja
    jest panikowanie z powodu malo lub/ niegroznych wirusow i szpikowanie sie
    szczepionkami by sie przed nimi zabezpieczyc bo O JEJ!! Co to bedzie??!
    Ale w sumie sie nie dziwie. Bo niezle nam te mozgi wyprali.;-P
    --
    5plus
  • agakoziorowska 05.08.06, 00:01
    No niestety rzeczywiście wyprali mózgi:) szczepienia niektóre są obowiązkowe a
    inne nie. Po to są obowiązkowe żeby za parę lat nie było zbiorowych epidemii u
    dzieci bo dopiero byście zobaczyły jakie moga by powikłania po tej"niegroźnej"
    śwince. Kiedys jak na ospę szczepili to blizny zostawały na całe życie i dobrze
    było i chorbę w miarę opanowano a setki ludzi na nią kiedys umierały...a teraz
    jedna z drugą tutaj dyrdymały wymyśla i się z sanepidem kłóci. Jak dziecko chore
    to nie wolno szczepic i jest to oczywiste, ale jak zdrowe to radzę się
    zastanowic co mu może bardziej w przyszłości zaszkodzic. Lata doświadczeń
    sprawiły że niektóre szczepienia są obowiązkowe i jak sądzę Panie nie są w
    stanie tej wiedzy zrewolucjonizowac w ciągu swojego krótkiego życia.
  • rkkrakow 17.08.06, 22:19
    brak mi słów...jak można dzieciom taką krzywdę robic..i jeszcze głosno krzyczec
    że to dla ich dobra...
    --
    rkkrakow
  • rudena 09.11.06, 00:17
    "....Kiedys jak na ospę szczepili to blizny zostawały na całe życie i dobrze
    było i chorbę w miarę opanowano a setki ludzi na nią kiedys umierały...."

    A jeszcze ludzie umierali na dżumę i czarną cholerę. I jakoś obeszło się bez
    szczepionek, a wystarczyła tylko higiena i odpowiednij reżym.
  • hodos 03.01.07, 17:03
    walka z lekarzem to właściwie pestka jeśli nie jest on w rodzinie, tak jak u
    mnie:) wyobraźcie sobie zdziwienie mojej Mamy - pediatry której oznajmiłam, że
    małej już nie zaszczepię! ona jest bardzo ZA ale przytoczyłam jej duzo
    argumentów, włąsnie dzięcki takim dyskusjom jak ta

    super wątek!
    dziękuję!


    --
    Amelka ma już..
    FORUM - Kawałek szmaty - chusty i...
  • edel36 04.01.07, 10:16
    No ja od 13 roku życia sie nie szczepie i sanepid i nikt taki się nie odezwał.
    Ale niestety przez te 13 lat szczepionki zrobiły swoje. Teraz mam 20 więc już
    chyba nie będą mi truć o szczepieniach. Ale miałem szczęście bo mam rodzinnego
    który nie jest entuzjastą szczenień. Szkoda że nie mozna jakoś "naukowo"
    udowodnić że dane schorzenie jest związane w ten czy inny sposób z
    szczepionkami, a może można tylko że nikt w tym nie ma iteresu.
  • hodos 04.01.07, 10:34
    edel36 napisał:

    Szkoda że nie mozna jakoś "naukowo"
    > udowodnić że dane schorzenie jest związane w ten czy inny sposób z
    > szczepionkami, a może można tylko że nikt w tym nie ma iteresu.

    No firmy farmaceutyczne na pewno nie maja w tym interesu..


    --
    Amelka ma już..
    FORUM - Kawałek szmaty - chusty i...
  • tomceczek 16.02.07, 01:54
    Sprawę wystarczy zgłosić do trybunału konstytucyjnego, zrzucić się na dobrych
    prawników, zawiązać jakąś grupę przedstawicielską lub coś w tym rodzaju i do dzieła.
  • omamamia1 16.02.07, 08:26
    Szczepienie BCG jest juz zniesione dla dzieci starszych.Ja nie szczepiłam
    swojej, w czasie kiedy była rocznikowo zobowiązana do niego,pisali do mnie z
    przychodni.Teraz będąc przy innej okazji dowiedziałam się,że szczepi się tylko
    po urodzeniu i tyle.Co do odry to już inna sprawa,moja rocznik 1995 była
    szczepiona dwa razy pojedynczą odrą i teraz według nowego kalendarza szczepień
    w 11 czy 12 roku zycia jest sama rózyczka(tyle,że szczepionka jest potrójna
    MMR,Priorix) więc nie chciałam ze względu na 3 juz wtedy odrę przy okazji tej
    nieszczęsnej różyczki ale tu już nie dawali mi spokoju,nie zgłosiłam się w
    przychodni to złapali mi ją w szkole(przychodnia kazała wychwycić wszystkich
    delikwentów uchylających się) po obejrzeniu przez lekarza,higienistka szkolna
    zaszczepiła mi dziecko.No i co ty na to,mało tego byłam jedynym obużonym
    rodzicem na cała szkołę,wszyscy byli happy,że nie musieli fatygować się tylko
    szkoła zrobiła to za nich.
    --
    "Najkrótsze wyrazy "tak" i "nie" wymagają najdłuższego zastanowienia..."
  • 5_monika 16.02.07, 08:56
    ja napisałam na kwestionariuszu który dostały dzieci od pielęgniarki(do oddania
    z powrotem) w uwagach że nie wyrażam zgody na żadne szczepienia bez pisemnej
    zgody rodzica.Mój syn w tym dniu wpadł po lekcjach do domu i mieli zwykły
    bilans III kl. więc od razu pytała czy on mógł być badany, bo że ma się na nic
    nie szczepić to już wie.W razie czego może do mnie zadzwonić.
    No ale szczepienie jest w 10 tym roku życia MMR lub Priorix więc i tak
    przyjdzie mi się udać z tego powodu do szkoły.Jedyne pocieszenie to,że już był
    szczepiony tymi dwoma i raczej nic nie było, przynajmniej tak mi się wydaje.Bo
    niestety wtedy moja wiedza ograniczała się do tego że po szczepieniu może być
    niewielki stan gorączkowy.
    pzdr
  • gaj33 16.02.07, 14:16
    Ale Wy sie boicie!!!! Znowu mój post został wykasowany!!!
  • gaj33 16.02.07, 15:11
    Mam nadzieje że mnie nie wykasujesz tak jak poprzednio. Mam do Ciebie pytanie:
    czy żałujesz że zaszczepilas syna? Czy po tych szczepieniał był( lub jest)
    chory, czy miał powiklania poszczepienne? Prosze o odpowiedz ale bez
    komentarzy. Prosze jedynie o odpowiedzi typu TAK lub NIE. Mam nadzieje że
    otrzymam odpowiedz i nie wykasujesz tego postu.
  • omamamia1 16.02.07, 15:30
    To ja napisze z innej beczki.Dzieci moje są szczepione,oszczędziłam im
    szczepień zupełnie bezzasadnych w ich przypadku jako dzieci zdrowych,bez
    obciążeń czyli hib,pneumokoki,meningokoki,druga dawka gruźlicy(dawno już na
    zachodzie wycofana,u nas na szczęście już też)i grypy.Nie wystąpiły u nich
    żadne objawy poszczepienne w stylu gorączka,wysypka itp w czasie gdy mogły
    wystapić natomiast wcale nie było u nich zbiegiem okolicznośći,wystąpienie
    stanów długotrwałego spadku odporności po każdym ze szczepień i dodatkowo u
    córki burzy alergicznej,którą wcale nie łatwo było opanować.Tak jak
    pisałam,takie stany zburzonej odporności występowały ZAWSZE po szczepieniach
    (trwały kilka tygodni) a trafiały na zdrowe,mocne dzieci więc jeśli podobne
    sytuacje spotkają dzieci z obniżoną odpornością,chorobami immunologicznymi to u
    nich korzyści płynące ze szczepień nie mają przełożenia na ilość innych
    infekcji,które złapią przez ten zburzony system.
    --
    "Najkrótsze wyrazy "tak" i "nie" wymagają najdłuższego zastanowienia..."
  • gaj33 16.02.07, 15:48
    Ja tez nie szczepilam mojej córki na wszystko co popadnie ( corka ma 5 lat),
    ale wkurza mnie to że prawie wszyscy którzy tu piszą to kombinują jak konie pod
    górkę co zrobić zeby w ogóle nie szczepic dzieci nawet na obowiazkowe choroby.
  • marciszonka 16.02.07, 18:27
    Gaj, czy Ty musisz się tak unosić i nerwowo pisać? Nie można normalnie? Bo
    widzisz - w tych nerwach niedokładnie czytałaś nasze posty skoro twierdzisz że w
    czambuł potępiamy tu wszystkie szczepienia. To nie jest prawda i każdy, kto
    zadał sobie trud dokłdnego czytania to wie.
    A jesteś kasowana (i będziesz) nie za swoje poglądy ale za agresywny sarkazm.
    Krzyczeć możesz na tych, którzy Ci na to pozwolą, a tu sobie odpuść, bo inaczej
    nikt z Tobą nie będzie rozmawiał. Twoje dziecko jest Twoją sprawą a nasze naszą.
    Choćby ten prosty i niezbity fakt nakazywałby trochę inny ton a nie brnięcie w
    nerwowe epitety. Gdybyśmy chcieli Twoim tokiem odpowiadać to kpilibyśmy sobie z
    Twojej głupoty - skoro Ty nam naszą tak chętnie wytykasz jakbyś była do tego
    czymkolwiek uprawniona. I tyle ode mnie i zapowiadam, że kasować będziemy każde
    dziecinne pyskówki.
  • metaphysics 16.02.07, 18:30

    a moj post czemu został skasowany?
  • marciszonka 16.02.07, 18:33
    Bo był intergralną częścią dialogu z przciwnikami i gdyby został sam byłby ni
    przypiął, ni przyłatał do całości. Skasowany cały podwątek w tej sprawie.
  • iwonka9911 16.02.07, 22:11
    Nie bardzo rozumie dlaczego kasujecie te posty? Polska to wolny kraj i mozna
    wyrazać swoje opinie i albo je czytać albo ignorować - wybór nalezy do
    nas.Ludzie mają różne charaktery, jedni sie bardzo denerwują i piszą na dany
    temat nerwowo a inni są spokojni i myślę że kasowanie "nerwowych" wątków
    niczego nie rozwiąże.
  • marciszonka 17.02.07, 08:58
    Iwonka, z jednego wyłącznie pwowdu - ludzie są różni ale to forum ma swoje
    zasady spisane na górze i nie po to one są żeby je łamać.
  • very.martini 17.02.07, 17:15
    właśnie tak, jak Marciszonka napisała. Gdybym weszła na forum, na którym jest zakaz używania litery "e",
    to bym jj ni uzywala,chociaz uważam, ż bz nij świat jst uboższy.

    --
    Pusta puszka robi najwięcej hałasu
  • 5_monika 12.03.07, 13:29
    Nam odpadło w tej chwili mmr , zabrałam kartę ze szkoły.Mój dostał już
    wcześniej 2 dawki mmr i priorix.Lekarka powiedziała że dwie dawkiwystarczą, nie
    musi w tej chwili być szczepiony.Nie musiałam się z nikim kłócić :)
    Na wiosnę ma się zmienić kalendarz szczepień częściowo, więc zobaczymy co
    wymyślą.Kartę oddałam z powrotem do szkoły kazali podpisać,że nie wyrażam zgody
    na szczepienie.
    pzdr
  • jasiowamama 07.08.07, 15:18
    Jestem ciekawa, jak się ta sprawa skończyła. Mi też grozi decyzja
    administracyjna. Jak ona wygląda? Też jestem z Poznania.Udało się komuś nie
    szczepić dzieciątka? Wpadłam na początku, bo nie szczepiłam w szpitalu. Dajcie
    znać, proszę.
  • agawa5 27.08.07, 15:34
    Mój synek był szczepiony tylko po porodzie. Ma teraz 5 miesiecy. Narazie
    kolekcjonuje wezwania z osrodka i mam ich w nosie.
    Co to znaczy ze grozi Ci decyzja administracyjna? Jakim sposobem chca Cie zmusic
    do szczepienia? Przeciez jest karta praw pacjenta, konstytucja tez nam daje
    wolnosc wyboru no i kodeks karny zgodnie z którym podanie leku wbrew woli
    pacjenta to 2 lata odsiadki. Czyzby obowiązek szczepien był ponad tymi trzema
    przepisami prawa? A gdzie to jest napisane?

    Ps. tez jestem z Poznania

  • ciotkafelicja 27.06.08, 03:30
    tego forum...
    Miałam wiecej szczescia niż rozumu.Mój syn urodził sie z niską wagą
    o czasie i zanim zdazyłam sie zorientować został zaszczepiony w
    szpitalu.Miałam w rodzinie (moja siostra) przypadek zapaści i dosc
    poważnych zaburzeń OUN po szczepieniu i postanowiłam uchronić
    syna.Na czym polegało moje szczescie? Ano na tym, że zaraz po
    porodzie przeprowadziliśmy się do innej dzielnicy, nie zdążyła nas
    dopaść "srodowiskowa", nie chodziliśmy do rejonu (syn ciągle
    chorował ale leczyłam go prywatynie).Potem przeniosłam się z rejonu
    do przych. niepublicznej i wręczyłam zaświadczenie od lek.
    prywatnego (baaardzo mądry człowiek)że mój syn absolutnie nie może
    być szczepiony NA NIC.W ten sposób ominęłam to, o czym piszecie...
    Raz zostałam zestresowana przez lekarza (mój był na urlopie), że
    jestem "wyrodna matką", że syn nie dożyje młodzieńczego wieku
    (sic!), że są szczepionki acelularne-czyli superbezpieczne itp.
    Znacie to...Skusiłam sie...Syn (wtedy 3-latek)chorował od czwartej
    doby po szczepionce przez bite dwa miesiące.NIeprzerwana infekcja,
    potwornie wymeczyła go gorączka, wylądowaliśmy w CZD w Międzylesiu.
    Miał kompletnie rozwalony układ odpornosciowy...I wtedy podjęłam już
    ostateczną decyzję-nikt ani nic mnie NIE ZMUSI do
    jakichkolwiek "bezpiecznych" szczepień...

    Obecnie syn ma 10 lat, od trzech lat skończyły się infekcje (jest
    alergikiem, stąd ciągłe zapalenia górn. dr. oddech), choruje dwa
    razy w roku.Nie przeszedł ani jednej choroby wieku dziecięcego, mimo
    że ja pracuje z dziecmi i przynoszę "na sobie" miliardy
    bakcyli...Ponoć to straszne bo "jak zachoruje jako dorosły" itp. Ale
    ja mam inne odczucia..Jego ukł. odpornościowy w naturalny sposób
    dojrzał, wzmocnił sie i nie sądze, żeby syn nagle zapadł na wszelkie
    ospy, odry,krztuśce i inne...

    Miałam wsparcie lekarza prowadzącego, unikałam państ.sł. zdrowia i
    zamknęłam im buzie zaswiadczeniem. No i miałam opiekunkę-
    pielegniarke, która mimo że "wiekowa"(pod 70-tkę) miała zdrowe
    podejście...bo sama nigdy na nic nie była szczepiona. A zdrowa jak
    tur do tej pory (i też praca w szpitalu, gdzie mogła "zejśc" na
    wszystko).Wspierała mnie w mojej decyzji.

    Piszę tak rozwlekle po to, żeby pokazać na przykładzie własnego
    dziecka, że można przeżyc bez szczepień.Jedynie poddałabym syna
    szczepieniu na wściekliznę, jesli zaszłaby taka potrzeba...

    I jeszcze na koniec.Moja siostra po tym feralnym szczepieniu nigdy
    nie była doszczepiana-żyje, ma się dobrze ma 24 lata. Ja, dzięki
    mądrej matce uniknęłam połowy szczepień (bo wiecznie "miałam
    straszną gorączke" uniemożliwiającą, a czas upływał), mam 36 lat i
    jak widać żyję również...

    Wydębię od mamy książke, której tytułu nie pamiętam, a którą
    serdecznie polecam...Przewertowałysmy ją całą i tylko utwierdziła
    nas w przekonaniu, że podejmujemy słuszne decyzje...Jest to przedruk
    z angielskiego, gdzie lekarz na podstawie wieloletnich badań ukazuje
    jak straszne spustoszenie sieją szczepionki w organiźmie. I co staje
    sie z układem odpornościowym...Skąd mogą brać się niektóre
    nowotwory, czy choroby autoimmunologiczne.Oraz jak pięknie zarabiają
    na nas firmy produkujące, głównie siejąc panikę. Sepsa np. istniała
    od "zawsze",a ten "gwałtowny wzrost zachorowań" nastąpił w sytuacji,
    gdzie należało wyzbyć się konkretnych szczepów i zdobyć pieniądze na
    produkcje "nowszych"...Podzielę sie tytułem, jak tylko książkę
    dopadnę...


    Zyczę Wam skutecznej "walki" o swoje...I zdrowych Dzieciaków-bez
    szczepień...
  • very.martini 27.06.08, 14:14
    A ja niedawno musiałam w pracy wziąć zastępstwo za
    koleżankę, której trzymiesięczny synek miał gorączkę
    po szczepieniu. I dla wszystkich było to takie
    oczywiste... No co - jest szczepienie, jest gorączka,
    tak ma być.

    16%VOL
    22%VAT
  • nicandra 16.10.08, 13:33
    Podniosę wątek, bo jestem kropce.
    Synek ma 6 tygodni (dzisiaj skończył:)) W szpitalu był zaszczepiony na
    żółtaczkę. Na gruźlicę się nie zgodziliśmy.
    Zbliża się termin kolejnego szczepienia. Karty szczepień nie zaniosłam do
    przychodni. I jak pójdę na tę żółtaczkę to będę musiała zostawić kartę. Pytałam
    homeopaty (dr Czarzasta) o szczepienia - powiedziała, ze dobrze, że nie
    szczepiliśmy, ale na krztusiec to trzeba. I żeby tę zółtaczkę kontynuować. A po
    6 tygodniu to wg kalendarza szczepień: żółtaczka, DTP i od tego roku Hib.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka