Re: coś o potencjach

Homeopatia

założyciel: homeo.mod

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • napiszcie cośo potencjach; jaka różnica pomiędzy CH a LM
    • 02.07.04, 14:33 Odpowiedz
      Czesc Gonia

      Potencje C to rozcienczenia 1 do 1000
      H znaczy, ze potencjonowanie metoda Hahnemanna
      Mogloby byc K - tzn. metoda Korsakowa (CK)

      Potencje LM (albo Q) to rozcienczenia 1 do 50000

      Potencje C dzialaja przede wszystkim na uklady w organizmie (oczywiscie tez
      globalnie). Wg. hom. klasycznej bierze je sie jednorazowo i czeka na reakcje.
      Potencja C1000 moze dzialac w wypadkach chronicznych nawet pare miesiecy. Jezeli
      w tym czasie nastepuje stala, lekka poprawa, to jest to przeciwwskazaniem do
      wziecia ponownej dawki. W stanach ostrych, zwlaszcza goraczkowych moze byc
      potrzebne branie C1000 czesciej. Ale zawsze obowiazuje: nie brac w trakcie poprawy.
      Pot. C1000 wywoluje z reguly solidna reakcje wstepna, dlatego homeopaci podaja u
      osob slabych lub takich, u ktorych mocne pogorszenie moglo doprowadzic by do
      problemow (np. astma itp) pot. LM

      Potencje LM (Q) dzialaja przede wszystkim na psychike (i oczywiscie przez to tez
      globalnie). Dzialaja lagodnie ale "gleboko". Wstepne pogorszenie nie jest tak
      dramatyczne. Mozna je brac codziennie, co jest pomocne u osob, ktore nie moga
      odstawic lekow tradycyjnych.

      Patchwork
    • 02.07.04, 15:51 Odpowiedz
      Kazda potencja to tak samo jak inny lek. Np. Bryonia 30CH leczy pewna okreslona
      grupe objaw polaczona z chorobami pluc u jednej osoby, lub renal failure u
      drugiej, marskosc watroby u trzeciej itd. a Bryonia 200CH leczy pewna okreslona
      grupe objaw polaczona z zaparciami (np. twardy, suchy, duzy stolec powiazany z
      bolem u prawego podbrzusza itd.) lub pewne grupy objaw zwiazane z rheumatyzmem
      itd. Bryonia 6CH zas leczy pewne formy neurozy, leki np. o wydarzeniach w
      przyszlosci, u innej osoby zas pomaga na pewna grupe objaw powiazana z
      umartwianiem sie, zlosci, itd, Bryonia 6CH pomaga tez na pewne grupy objaw
      powiazane z bolem zeba, dziasel itd oraz pewne grupy objaw powiazane
      z 'whooping cough' u odpowiedniej konstytucji pacjenta Bryonia 6CH pomaga na
      pewna grupe objaw zwiazana z biegunka.

      Wlasnie, zauwarzmy ze Bryonia w materia medica ma wymienione zaparcia oraz
      biegunke! Jak to jest mozliwe? A wiec u jednej osoby o odpowiedniej konstytucji
      Bryonia wywolala zaparcia o specyficznych objawach, u drugiej osoby o odmiennej
      konstytucji Bryonia wywolala biegunki o specyficznych objawach powiazanych z ta
      konstytucja pacjenta. A w praktyce wykazalo sie na miljonach pacjentach ze
      Bryonia "200CH" leczy zaparcia o szczegulnych objawach a Bryonia "6CH" leczy
      biegunki, a Bryonia 30CH pewne okreslone grupy objaw chorob pluc. Teraz gdy
      pacjent nasz nazeka na zaparcia 'oraz' biegunki na zmiane, to nie mozemy podac
      Bryonia! dlatego ze Bryonia potrafi tylko wywolac zaparcia u jednej osoby lub
      biegunki u drugiej osoby o "roznych" konstytucjach, a nigdy nie wywoluje
      zaparcia i biegunki u jednej i tej samej konstytucji :P Wiec klasycy macie
      ogromny problem gdyz fundamenty wasze sa na piasku ;)
      Teraz jak mozecie przepisac tylko jeden lek dla pacjenta na "wszystkie" jego
      dolegliwosci!? Jest to wiec niemozliwe dlatego ze w homeopatii 'podobne leczy
      podobne' tzn. co lek wywola u jednej osoby to leczy u drugiej osoby, a NIE co
      wywola u 'kilkunastu osob o odmiennych konstytucjach' to NIE leczy u
      tej 'jednej konstutucji' pacjenta ktory siedzi przed wami w gabinecie!! Jak
      dobieracie jeden lek pokrywajac 'wszystkie' objawy 'calej osoby' pacjenta to
      bierzecie te objawy z materii medica gdzie wlasnie te objawy
      doswiadczalo 'wielu' osob rozniacych sie konstytucjonalnie.
      Jesli jeszcze nie rozumiecie to nie umiem juz wam wytlumaczyc.
      • 02.07.04, 16:17 Odpowiedz
        Nie zaprzeczam ze czasem klasykowi uda sie dobrac lek ale
        podkreslam 'przypadkiem' (ale i klasyk tu zauwazy ze nie wszystkie objawy
        odejda po takim jednym leku, ale jak to! dlaczego? przeciez ten lek zostal
        podany na "wszystkie" objawy! hmmm). Jesli zrozumiemy co napisalem powyzej to
        tylko znajac to mozemy duzo czesciej osiagac sukcess, z dobrze dobranym lekiem
        za 'kazdym razem'. A sukcess ten bedzie 'powtazalny' u drugiego pacjenta o
        podobnej konstytucji ;) Na swiecie istnieje ograniczona liczba roznych
        konstytucji. Nie jest to prawda ze kazda osoba reaguje inaczej na dany bodziec
        gdyz sa "GRUPY" ludzi o podobnych konstytucjach, zauwazymy to np. podczas
        przeziebienia, niektorzy ludzie maja podobne objawy inni zas sie roznia ale
        zawsze sa grupki ludzi o podobnych konstytucjach.
        • 02.07.04, 17:10 Odpowiedz
          adhom napisał:

          > Nie zaprzeczam ze czasem klasykowi uda sie dobrac lek ale
          > podkreslam 'przypadkiem' (ale i klasyk tu zauwazy ze nie wszystkie objawy
          > odejda po takim jednym leku, ale jak to! dlaczego? przeciez ten lek zostal
          > podany na "wszystkie" objawy! hmmm).

          Vithoulkas leczac homeo.-klasyczna uzdrawia okolo 80% pacjentow. Nie wiem skad
          masz wiadomosci, o tak zlej skutecznosci tej metody.

          Jezeli sie homeopacie klasycznemu zdazy, ze nie znikaja wszystkie objawy, to wie
          ze dobral "simile". Jak srodek dziala na wszystkie, to dobral "similimum" i
          lekarz jest szczegolnie szczesliwy.

          Poza tym, jezeli nie znikna wszystkie objawy u osoby, ktora od lat jest chora,
          to znaczy, ze leczenie moze jeszcze potrwac i objawy znikna dopiero po wielu
          miesiacach ale wtedy skutecznie i na amen.

          >Jesli zrozumiemy co napisalem powyzej to

          Masz na mysli Ciebie i mnie, czy tylko mnie? ;))

          > tylko znajac to mozemy duzo czesciej osiagac sukcess, z dobrze dobranym lekiem
          > za 'kazdym razem'. A sukcess ten bedzie 'powtazalny' u drugiego pacjenta o
          > podobnej konstytucji ;) Na swiecie istnieje ograniczona liczba roznych
          > konstytucji. Nie jest to prawda ze kazda osoba reaguje inaczej na dany bodziec
          > gdyz sa "GRUPY" ludzi o podobnych konstytucjach, zauwazymy to np. podczas
          > przeziebienia, niektorzy ludzie maja podobne objawy inni zas sie roznia ale
          > zawsze sa grupki ludzi o podobnych konstytucjach.

          Z tymi konstytucjami sie calkowicie zgadzam! Z metoda dobierania srodka - nie!
          Patchwork

          PS. Jesli jeszcze cos piszesz, to odpisze dopiero w poniedzialek. Teraz musze
          leciec do domu, bo wyszlo slonce i mi zwiednie pomidor na balkonie.
          Pa
        • 02.07.04, 17:34 Odpowiedz
          adhom ...najgorsze to wszystko jest w tym ze ja doskonale rozumiem co piszesz -
          miałam okazję "porozmawiać" iles czasu na podobny temat o którym piszesz i
          wierz mi ze zupełnie się z Tobą zgadzam ale w europie niestety nie ma innej
          szkoły jak własnie ta...bardzo klasyczna o ktorej Ci patchwork mówi.

          Nie ma w polsce ani w najblizszych nam krajach mozliwosci aby poznać naocznie
          to co sam piszesz, zebysmy mogli poznac sposob Twojego podejscia do hoemopatii
          nalezałoby poprostu poleciec do Indii a z tego co wiem to prawdpodobnie zaden
          obywatel polski mieszkający na miejscu nie mial okazji uczyc się o tym co
          piszesz.

          Pozdrawiam i mam nadzieje ze zostaniesz tu znami :-)

          Pzdr
          Anna

          {Ps. serce się kraje ze ta Adelajda awinna tak daleko - gotowa bym była za uszy
          go tu sciągnąć:( ]
      • 02.07.04, 16:54 Odpowiedz
        Czesc,


        > Wlasnie, zauwarzmy ze Bryonia w materia medica ma wymienione zaparcia oraz
        > biegunke! Jak to jest mozliwe? A wiec u jednej osoby o odpowiedniej konstytucji
        >
        > Bryonia wywolala zaparcia o specyficznych objawach, u drugiej osoby o odmiennej
        >
        > konstytucji Bryonia wywolala biegunki o specyficznych objawach powiazanych z ta
        >
        > konstytucja pacjenta. A w praktyce wykazalo sie na miljonach pacjentach ze
        > Bryonia "200CH" leczy zaparcia o szczegulnych objawach a Bryonia "6CH" leczy
        > biegunki, a Bryonia 30CH pewne okreslone grupy objaw chorob pluc.

        Moim zdaniem bardzo by bylo przydatne podawanie zrodel. Wykazanie czegos na
        milionach pacjentow jest niewatpliwie sprawa, z ktora chcialabym sie zapoznac.
        Gdzie to mozna zrobic? Zapewne chodzi o studia kliniczne?

        Teraz gdy
        > pacjent nasz nazeka na zaparcia 'oraz' biegunki na zmiane, to nie mozemy podac
        > Bryonia! dlatego ze Bryonia potrafi tylko wywolac zaparcia u jednej osoby lub
        > biegunki u drugiej osoby o "roznych" konstytucjach, a nigdy nie wywoluje
        > zaparcia i biegunki u jednej i tej samej konstytucji :P Wiec klasycy macie
        > ogromny problem gdyz fundamenty wasze sa na piasku ;)

        W homeopatii klasycznej znane sa srodki ktore podaje sie w stanach zmiennych.
        Pewnie nie zostanie tu podana Bryonia, ale moze Arsen albo Natrium mur, albo
        jeszcze inne, w zaleznosci od calosci i charakterystyki objawow. W koncu nie
        sama kupka czyni czlowieka. Twoja metoda leczy kupke, homeo. klasyczna przyczyne
        dlaczego kupka nie jest OK.


        > Teraz jak mozecie przepisac tylko jeden lek dla pacjenta na "wszystkie" jego
        > dolegliwosci!? Jest to wiec niemozliwe dlatego ze w homeopatii 'podobne leczy
        > podobne' tzn. co lek wywola u jednej osoby to leczy u drugiej osoby, a NIE co
        > wywola u 'kilkunastu osob o odmiennych konstytucjach' to NIE leczy u
        > tej 'jednej konstutucji' pacjenta ktory siedzi przed wami w gabinecie!! Jak
        > dobieracie jeden lek pokrywajac 'wszystkie' objawy 'calej osoby' pacjenta to
        > bierzecie te objawy z materii medica gdzie wlasnie te objawy
        > doswiadczalo 'wielu' osob rozniacych sie konstytucjonalnie.


        Moze wlasnie dlatego, ze te srodki testowane byly na wielu zdrowych osobnikach o
        roznych konstytucjach, zebrane zostalo tak wiele danych o objawach, ze znajda
        sie wsrod nich te, ktore opisuje pacjent. Poza tym w hom. klasycznej istnieje
        cos takiego jak wartosciowanie objawow. Jezeli ma sie "twarde" objawy
        przemawiajace za jakims srodkiem, to mozna pominac nieistotne objawy np. skorne.
        Srodek homeopatyczny ma swoj "temat przewodni" i tego sie szuka u pacjenta.

        > Jesli jeszcze nie rozumiecie to nie umiem juz wam wytlumaczyc.

        Ja Twoja logike rozumiem, ale to nie jest moja logika!

        Gonia zapytala o potencje, wiec jej napisalam wg. mojej logiki podajac, ze
        dotyczy ona homeopatii klasycznej.

        Jezeli Ty masz inne podejscie do sprawy - odpisz Goni.


        Patchwork


        • 03.07.04, 02:41 Odpowiedz
          Patchwork30 calkiem missed the point. Poczekaj jak troche popraktykujesz ta
          "klasyke" tak jak ja 5 lat praktykowalem, ukanczajac takze podejscie
          Vithoulkasa! Nawet sam Scholten w ksiazce "Homeopathy and Elements" na ostatnich
          stronach tej ksiazki pisze ze podejscie klasyczne nie jest takie skuteczne, moze
          w zakresie 10% ma skutecznosc w praktyce ;)) i to "klasyk" pisze ;))) Opierasz
          sie na Vithoulkasie :) Twoja praktyka wykaze ;)
          Pamietaj o tym ze "Homoeopatia" jest JEDNA. Co oznacza HOMEOPATIA? Same slowo
          mowi! "Podobna Choroba" wiec zasada jedna "podobne leczyc podobnym" a te inne
          zasady takzwane "klasyczne" mozesz sprawdzic sama z kad pochodza! Najwiekszym
          klasykiem byl Dr James T. Kent (1849-1916) to on wstrzykiwal zasady takzwane
          "klasyczne" ze swojej religii "Swedenborga". Dlaczego wielu ludzi co bada zasady
          "homeopatii klasycznej widzi tu ogromne podobienstwo do religii Swedenborga? Sam
          Kent o tym mowi w "Lesser Writings"! A Swedenborg byl SPIRYTYSTA! Dlatego
          homeopatia "klasyczna" podobna jest do religii! Sam Dr Hahnemann (zalozyciel
          Homeopatii) praktykowal homeopatie NIE-klasyczna, poczytaj sobie jego prace
          kliniczne z Paryza ;) w ostatnich latach swego zycia. Dobrze postudiuj
          literature ;) zauwazysz ze Dr Hahnemann juz wczesniej wspominal o podawaniu
          kilku lekow, tylko jego uczniowie jak Boenninghausen, powstrzymywali go od
          takiej praktyki, dlatego jak byl w Paryzu to nikt mu juz nie sprzeciwial sie i
          byl wolny do rozwoju homeopatii. Gdyby Hahnemann myslal ze Homeopatia jest
          doskonala to by nie wydawal tyle edycji 'Organon of Medicine'
          Sam zalozyciel byl Nie-klasykiem!
          Patchwork30 sie mylisz bardzo bo w adv homeopatii podobnie sie dobiera lek jak w
          klasycznej, potrzebny jest dokladny wywiad oraz badania kliniczne pacjenta czy
          tez i inne (przeciez sam Dr Hahnemann uzywal taka prosta zecz jak 'stetoskop' w
          praktyce, od razu jak sie ukazal tylko na rynku ;) a dzisiaj napewno stosowal by
          wiele wiecej instrumentow). Pamietaj ze Dr Hahnemann mial otwarty i bystry
          umysl, nie zamknal sie przed nowymi wynalazkami i nie zamrozil homeopatii w
          czasie jak "klasycy" to uczynili. My tak samo podchodzimy do pacjenta i
          dobieramy lek jak Ty, tylko z roznica ta ze Ty mieszasz wiele konsytucji w
          jednym leku i podajesz go jednej konstytucji pacjenta ktory siedzi przed toba w
          gabinecie. Z ta Bryonia podalem tylko przyklad! Bo taki problem masz z kazdym
          lekiem ktory znajduje sie w materia medica, nie tylko Bryonia ;) To sa fakty, i
          to jest JEDNA Homeopatia oparta na jednej i tej samej zasadzie ;) Wlasnie
          wszyscy homeopaci wraz z Vithoulkasem nie zauwazyli ten problem.
          Jesli ja doswiadczam lek z moim kolega (np Arsenic), i u mnie lek wywolal
          specyficzny katar i inne ogolne objawy, a u kolegi wywolal niepokoj. Wtedy u
          pacjenta ten lek nie pokryje kataru wraz z niepokojem! Teraz zeby sie dowiedziec
          ktore objawy kazdego indywidualnego leku w materia medica, ktore objawy zostaly
          wywolane przez 'indywidualne' osoby to trzeba zrobic przesiew jak przebiera sie
          mak zmieszany z piaskiem ;)) Gdyby tylko nasi pionierzy pomysleli troche i
          unikneli by blad mieszania wszystkich objaw, wszystkich osob bioracych udzial w
          doswiadczeniach, pod kazdy indywidualny lek w materia medica bylo by inaczej.
          Zauwaz ze tylko homeopatia klasyczna ze wszystkich terapii wymienia leki nie
          podajac sily leku! Mowi sie Bryonia, Arsenic, Sulphur, to jest nie logika.
          Trzeba dokladnie znac potencje lekow jak podalem przyklad wczesniej. To nie
          znaczy ze wysoka potencja leczy umysl a niska narzady! zobacz przyklad z Bryonia ;)
          Nasza Instytucja prowadzi ogromne badania kliniczne przez juz ponad 50 lat.
          Wszyscy Dr homeopaths u nas byli kiedys "klasykami". Dzisiaj leczymy choroby w
          Indiach i na swiecie, jakie by sie klasykowi nawet nie snily, z wieloma tymi
          chorobami "homeo klasyka" wcale sobie nie radzi. Widzielismy juz ponad 14
          milionow pacjentow z omalze kazda choroba, sukcesy w okregu 95%.
          Materia Medica zostala upodporzadkowana i zreformowana, kazdy lek ma okreslona
          'potecje' przy okreslonych zestawach objawowych, zestaw ten jesli znajdziemy u
          chorej osoby o podobnych objawach, bedzie je leczyl, i jestesmy teraz pewni ze
          wszystkie objawy zniknal ktore zostana pokryte lekiem, calkiem odwrotnie jak
          jest to w 'klasyce' a to dlatego ze klasycy uzywaja stare bledne materie medica,
          w ktorych wszystkie objawy sa pomieszane i nawet nie znac ktore z nich byly
          wywolane u indywidualnych osob.
          Bledne jest pojecie ze jeden lek pokryje wszystko! Praktyka wykazuje ze jest
          inaczej, jak juz wspomnialem nie wszystkie objawy znikna po takim leku od
          klasyka ;) Klasyk by chcial zeby tak bylo ale niestety tak nie jest gdyz jak
          wspomnialem jest tutaj blad fundamentalny homeo "klasycznej", blad w zbiorze
          objaw z doswiadczen i kostrukcji materia medica.
          Kazda konstytucja czlowieka reaguje indywidualnie na dany bodziec. Dlatego z
          powodu roznic jakie istnieja w konstytucjach (czyli chemicznej kompozycji
          organizmu) grup indywidualnych osob, kazdy doswiadczany lek wywola inne grupy
          objaw. Nawet Dr Hahnemann podaje przyklady w Organon (nie chce mi sie teraz
          szukac, ale zmotywuje was do tego ;) ) podaje on przyklad ze, dwie podobne
          "choroby" jak sie zejda razem w jednej konstytucji pacjenta to ta silniejsza
          podobna usunie ta slabsza podobna "chorobe". Jesli dwie odmienne "choroby"
          dotkna jedna konstytucje (osobe) to wtedy te dwie 'odmienne' "choroby" sie
          skomplikuja razem. Nie tlumacze to po polskiemu super ale Hahneman mowi o
          "CHOROBACH" ze nawet w naturze mocniejsza podobna "choroba" leczy slabsza
          podobna "chorobe" czyli "podobne leczy podobnym" mowa jest o "chorobach" uznaje
          on ze istnieja "choroby" i mowi o leczeniu "chorob" a nie pacjenta jako calosc!
          gdyz jest to niemozliwe jednym srodkiem ;)) <rotfl>
          Jesli jak Hahneman wspomina ze dwie odmienne "choroby" powoduja komplikacje to
          teraz trzeba odkryc objawy jednej oraz drugiej "choroby" i podac na kazda
          odpowiedni lek ktory pokryje kazda chorobe w jej 'PELNI' czyli "CALOSCI" czyli
          mamy leczyc "CHOROBE JAKO CALOSC" a nie "Pacjenta jako calosc". Kazda z tych
          chorob zostala wywolana przez inny bodziec a nie ten sam i dlatego teraz trzeba
          leczyc kazda z nich innym lekiem. Troche to skomplikowane dla glow klasycznych.
          Patchwork30 jak adv homeopatia wyleczysz chorobe to nie chwilowa sensacja jak ty
          to sobie wyobrazasz ;))) Wlasnie leczymy przyczyne ;) Ale nic jesli nie
          rozumiesz dalej to swobodnie praktykuj swoja "klasyke" ;)

          powodzenia zycze
        • 03.07.04, 02:46 Odpowiedz
          Wartosciowanie objawow istnieje tez i w adv homeo.
          Bardzo trudno jest przestawic czyjes myslenie po latach studiow np. klasyka
          homeo czy klasyka med. nawet na odpowiednia droge myslenia ;)
          Wiec niech kazdy praktykuje co zna ;) Jak Kent wspomnial, lepszy jest dobry
          allopata niz zly homeopata. Jesli ma sie nie zrozumiec dobrze zasady leczenia to
          lepiej stac przy swoim.
        • 03.07.04, 03:10 Odpowiedz
          Zauwazylem u was na forum ze w polsce coraz wiecej "klasykow" podaje kilka lekow
          na raz lub kompleksy! No to fajnie ;) sami dochodza do wniosku ze klasyka sie
          nie sprawdza, ze skuteczniejsze jest podac kilka lekow, niz jedne cudenko na
          wszystko :) Tylko szkoda ze nie znaja logiki adv homeopatii gdyz mogli by wtedy
          logiczniej wladac jednym lub czasem dwoma lekami na raz, w odpowiedniej potencji
          ktora bardziej szczegolowo dziala na pewne objawy, odnosili by duzo duzo wiekszy
          sukcess.
          Homeopatia "klasyczna" stoi na odpowiedniej fundamentalnej zasadzie "similia
          similibus curentur" tylko na slabym fundamencie z powodu dodatku innych
          nieodpowiednich elementow.
          • 03.07.04, 08:42 Odpowiedz
            adhom napisał:

            > Zauwazylem u was na forum ze w polsce coraz wiecej "klasykow" podaje kilka
            leko
            > w
            > na raz lub kompleksy! No to fajnie ;) sami dochodza do wniosku ze klasyka sie
            > nie sprawdza, ze skuteczniejsze jest podac kilka lekow, niz jedne cudenko na
            > wszystko :)

            Nie wiem kim jesteś (choć podchodzi mi pod awinna), ale do mnie bardzo
            przemawiają Twe wywody. Spotałam się już kiedyś z podobną filozofią, choć
            dopiero tutaj na forum dowiedziałam się, że tworzy ona odrębny odłam w
            homeopatii zwany Adv. Ciekawa jestem, jak fachowcy bardziej obeznani w sztuce,
            tłumaczą to na polski (chodzi tu nazwę własną, która z dosłownym tłumaczeniem
            moze nie mieć wiele wspólnego). Nie zgadzam się do konca ze stwierdzeniem
            Astrii, że u nas nie praktykuje sie takiej odmiany, bo jej się nie zna. U nas w
            ogóle swiatłych homeopatów jest niewiele, a "smietanka" kurczowo trzyma się
            ortodoksyjnej klasyki (przynajmniej w załozeniach, bo w praktyce to róznie
            bywa, jak sam zauważyłeś). Czy jesteś w stanie podać linki do stron, gdzie
            bardziej szczegółowo byłby omawiany problem potencji?
            Pozdrawiam i zapraszam do dalszych wywodów, w miarę wolnej chwili.
            • 03.07.04, 10:26 Odpowiedz
              Adhom - ponieważ bardzo się cieszę że pojawiłeś się prawie jak reinkarnacja
              Awinna na forum (o ile Ty nim nie Jestes) :-) to pozwól ze wkleję tu wątek
              ktory kiedys spłodziłam dla Awinna abysmy mogli dojsć do jakiegos wspólnego
              mianownika ponieważ uważam że dłuzsze wytaczanie komuś swoich argumentów na
              rzecz innych na naszym forum niechcąco jedynie będzie wzbudzało ogólne starcia
              zamiast ciekawej dyskuji.
              Nie nastawiamy się na forum na tę jedyna homeopatię francuską czy klasyczną ale
              ponizej pocztasz dlaczego tak sie dzieje w polsce.
              Lilkę zaprosiłam tez - przeczytaj sobie skrupulatnie na czym polega kształcenie
              w polce homeopatów bo Patchwork30 w niemczech ma zupełnie inny układ a wtedy
              Lika skomentuj jeszcze raz to co napisałaś:

              Cytuję :
              >Nie zgadzam się do konca ze stwierdzeniem Astrii, że u nas nie praktykuje sie
              >takiej odmiany, bo jej się nie zna. U nas w ogóle swiatłych homeopatów jest
              >niewiele, a "smietanka" kurczowo trzyma się ortodoksyjnej klasyki

              Widocznie nie zbyt dokładnie czytasz nasze forum abyś wiedziała co znam a czego
              nie :-) ale wiedz ze z racji pewnych "zawodowych" juz obowiązków dokładnie wiem
              kto i co w polsce i jaką szkołę reprezentuje i wiedz jeszcze coś, sama
              dopytywałam się juz, czy ktoś w polsce stosuje Advance Homeop. - niestety
              pomimo mojego ogromengo zainteresowania tą metodą, niestety nikogo w polsce nie
              znalazłam, ale moze Ty bedziesz miała więcej szczescia, i zechcesz poszukać nam
              takiego homeopaty a ręczę Ci ze wszyscy Ci będziemy wdzięczni za to, że
              znalazłaś nam takiego człowiek, gdzie będziemy mogli w razie czego do niego
              wysłać pacjenta lub co jest najlepszym rozwiązaniem, udac się do niego aby z
              nim porozmawiać.
              Lila jeszcze jedno powiedz mi kim jestes ? typem "pani ciekawskiej"
              czy "homeopata praktyk" bo jesli typ pierwszy to wybaczam Ci wiele twoich
              braków :-) a jesli drugie to kup sobie w koncu porzadne ksiązki i zacznij je
              studiować a nie douczać się na forum...

              Tyle teraz a ten wątek wklejam do następnego watku bo jest długi...

              _ Cdn_


              Anna


              • 03.07.04, 10:28 Odpowiedz
                >... to była odpowiedz dla Awinna..
                ***********************************
                ..._ciach_...Oczywiscie że nie zgodzę się z tym co piszesz i uważam ze nie jako
                swoją
                wypowiedzią podważasz moje własne osiągnięcia w stosowaniu klasycznej
                homeopatii u swoich pacjentów.
                Te zdania o tak juz bzdurnych zachowaniach wyimaginowanych homeopatach
                śniących czy wymyślających nowe leki jest upokarzające a wręcz uważam że
                specjalnie to zaznaczasz aby osmieszając homeopatię klasyczną pokazać jaka ona
                jest niegodna w stosowaniu do Twojej praktyki "Hom.Adv."

                Cokolwiek bysmy oboje nie powiedzieli zawsze nam przyswieca jeden cel w
                stosowaniu hmeopatii czyli nieść pomoc i ulgę.

                Jednak uważam że dla dobra sprawy nie powinieneś w ten sposob się zachowywac i
                "wysmiewać" w polsce homeopatii klasycznej ponieważ odstawiasz tak naprawdę
                "wilczą robotę" - poniżej wyjaśnię dlaczego:

                Widzę że nie masz zadnego pojęcia jak obecnie wygląda lecznictwo akademickie w
                polsce a jak wygląda praktyka homeopatyczna.

                Jedno musisz niestety zrozumieć że pomimo napewno dobrych chęci z Twojej
                strony i wychwalania "Hom.Adv" musisz wiedzieć ze w polsce pacjenci którzy
                chcą skorzystać z porady homeopatycznej są "skazani" na:

                A) homeopatę po kursie organizowanym na Akademiach Medycznych np. przez firmę
                farmaceutyczną” Boiron”

                B) homeopatę po kursie organizowanym przez szkoły "medycyny naturalnej"
                czytaj „ezoteryczne”

                C) homeopatę "samokształcącego się" który jest po ad.A ale wie ze takie
                postepowanie jest mało skuteczne więc szuka tzw. "złotego środka" i w efecie
                doświadczeń stosuje homeopatię klasyczną w swojej praktyce

                i teraz:

                ad A: homeopata taki z reguły lekarz.med. stosuję homeopatię podobną do Twojej
                ale w uzyskaniu zdrowia u pacjentów próbuje uzyskac tylko i wyłącznie
                potencjami o których się nauczył tylko do 30 CH - dobrzejest jeśli stosuje te
                potencje wie doskonale co chce uzyskac ale jest wierny tej drodze
                (francuskiej) ale nie zejdzie z drogi na rzecz leków kompleksowych bo nie
                uzyskuje zamierzonych efektów leczniczych . Jeśli taki homeopata nie jest
                ograniczonym osobnikiem sięgnie po inne książki z zakresu homeopatii i będzie
                umiał smiało w swojej praktyce zastosować ze skutkiem leki powyzej CH 30 i co
                najważniejesze będzie pewny tego co robi.

                - najczęstszą niestety odnogą od takiego osobnika co z regułu na codzień
                pacjentom się trafia jest lek.med,. zapisujący pacjentowi 2-3 leki
                homeopatyczne
                ale do tego dopisze z dwa leki kompleksowe co w sumie okazuję się ze pacjent
                otrzymuje zamiast owych 2-3 leków całe 15 leków !! - takie postępowanie jest
                karygodne ale taki lekarz w ten sposób postępujący uwaza ze robi dobrze a
                jesli terapia nie przynosi skutów dopisuje następne 2 - 3 kompleksy a w nich i
                tez coś z recwega i np. jeszcze iniekcje domięsniowe z następnych kompleksów
                np. heela... czujesz to o czym piszę ??? uważasz ze jest to PRAWIDŁOWE ?? nie
                dośc ze kosztowne to tak naprawdę nie przynoszące TRWAŁYCH efektów leczniczych

                Ad. B
                Homeopata po takiej szkole zastosuje u swojego pacjenta dodatkowo analizę
                astrologiczną lub analizę z wahadełka ZAMIAST wywiadu !! co jeszcze mozna
                napisac ? albo zastosuje irydologię i przepisze w/g swojej receptury leki o
                niskich rozcieńczeniach zapakowanych w butelkach z napisem: "schorzenia
                neurolog." . "kobiece" "choroby noso-gardzieli" "reumatyczne" itp. i będzie
                obdarzał kazdego swojego pacjenta takimi dwoma lub trzema butelkami. Nie
                wierzysz ze tak się leczy w polsce ? - łatwo to sprawdzić... Zwazywszy że taki
                lekarz przyjmuje juz od kilku ładnych lat i nawet sama do niego kiedys ludzi
                wysyłałam bo jeszcze nie praktykowałam homeopatii - ten lekarz był dla mnie
                wtedy najlepszą alternatywą ale po tych paru latach widzę ze to jego leczenie
                jest nieskuteczne w chorobach przelekłych ale to juz inna beczka do opisania.

                Ale czy to wina tych ludzi ? właściwie tak bo czasem lenistwo z ich strony nie
                pozwala im na pełną analizę konsekwencji z tego wypływające w przyszłości.
                Jesli nie ich wina to zrzucmy to na system szkoleń w polsce i braku
                werifikacji tego działania. (mam nadzieję ze to się w koncu zmieni)

                - istnieje też już szkoła w polsce która stara się bardzo mocno stapać po ziemi
                i
                nie dopuszcza do swoich szkoleń homeopatycznych nic co jest związane z
                ezoteryką ale przyznasz ze jedna "jaskółka" wiosny nie czyni.

                AD C:
                samokształcący się homeopata: przyznasz się ze to fizycznie ciężka praca
                ponieważ aby uzyskać efekt w swoim działaniu należy mieć bazę pacjentów aby
                móc nabyć praktyki. W polsce pacjent to człowiek z reguły mało cierpliwy i
                jesli nie uzyska od razu efektu poprawy to jeszcze chwilę poczeka ale jesli
                jednak nie uzyska zamierzonego efektu to podziękuje Ci bardzo i pojdzie dalej
                szukać poprawy swojego stanu zdrowia a przy okazji niezle takiemu homeopacie
                wyrobi "opinię" :-)

                Tak więc Andrzej w/g Ciebie gdzie polski pacjent ma się udac po pomoc ?
                do kogo ? najlepszą alternatywą w tej chwili w takim razie byłby 100 % "A" ale
                niestety taki lekarz wykształcony przez Biorin twierdzi ze najwyższa potencja
                to 30 CH a ponieważ nie uzyskuje efektów wali komlpexami w pacjenta i potem
                się okazuje ze taki pacjent powie ze homeopatia nie działa.

                Więc pytam się jeszcze raz do kogo ma się udac jesli w polsce nie ma nikogo
                kto by stosowal w praktyce Twoja homeopatię chyba ze wsiądzie w samolot i
                przyleci do Ciebie do Australii lub jak wolisz bezposrednio do Indii. Wiadomo
                mało realne.

                Napsałam Ci juz w innych postach jak w polsce wyglada system szkoleń i dla
                kogo on jest przeznaczony taka osoba jak nie lekarz musi stawac dosłownie na
                czubku głowy aby móc poszerzyć swoją wiedzę.

                Teraz gdy czytam jak obsmiewasz homeopatię klasyczną to powinnam w/g Ciebie tę
                praktykę zarzucić i wziąśc się za.... za co ? mam pojechac do Indii - tam sie
                podszkolić i przyjechać do polski ? oczywiście dla mnie jest to realne ale to
                będę ja
                sama a reszta praktykujących homeopatów ? tez wszystkich mam zapakować ze sobą
                i im powiedzieć ze to ze odnosili efekty lecznicze u swoich pacjentów to tak
                naprawdę to wielki "bzdet" że nam się wszystko tylko wydawało ze im pomagamy ?

                Jest to w/g mnie niesprawiedliwe Twoje podejscie do nas homeopatów którzy
                próbują cokolwiek zdziałać aby jak najwięcej osób poznało homeopatię w polsce
                i jej zaufało. Oczywiście nie namawiam nikogo do pozostawienia leczenia
                akademickiego na rzecz homeopatii ale niech pacjent do nas przyjdzie wtedy
                kiedy akademiccy nie sa wstanie lub nie umieją z różnych przyczyn pacjentowi
                pomóc. Jednak zawsze będę obstawiać za tym żeby szukali na razie w polsce
                homeopaty KLASYCZnEGO ponieważ jak sam widzisz nie ma innego rozwiązania
                na razie w polsce dla pacjenta niż klasyczna.
                Cała masa homeopatów to są tacy
                którym się wydaje ze świetnie robią zapisując antybiotyk + maść sterydową +
                komplex homeopatyczny.
                Czy w/g Ciebie pacjent ma się udać do takiego homeopaty ?
                **********************************************
                Adhom, Lilka ...
                Jeśli w polsce nie mamy możliwości nauczenia się tej metody (adv.hom.) to co
                mamy zrobić – zostawić całą homeopatie dotychczasowa i nią się nie zajmować .
                Ja odeszłam od francuskiego sposobu bo nie uzyskiwałam trwałych wyleczeń w
                chorobach przewlekłych na rzecz właśnie klasyki ale ręczę Ci ze pomimo iż
                wywaliłabym te 5000,zł na bilet do indii i poleciałabym do ośrodka
                kształcącego tam właśnie adv. Homeop. To ja jedna w polsce nie zmienię niczego
                w tej całej masie która jest związana z koncernem farmaceutycznym (boiron,
                heel, itd.) które właściwie sami ustalają „standardy” leczenia homeopatycznego
                - ale to tez już w razie czego na inny temat w razie zainteresowania...

                pzdr
                Anna
              • 03.07.04, 11:27 Odpowiedz
                Aby była jasność, powtórzę to, co wcześniej pisałam. Ja nie opowiadam się
                skrajnie za żadną z odmian i żadnej też nie skreślam. Jeżeli ktoś potrafi
                skutecznie leczyć wybraną przez siebie metodą to chylę przed nim czoło i
                trzymam kciuki. Bo tak jak już było wspomniane "lepszy dobry alopata niż zły
                homeopata "(bez względu na opcję).


                astria1 napisała:

                > Cytuję :
                > >Nie zgadzam się do konca ze stwierdzeniem Astrii, że u nas nie praktykuje s
                > ie
                > >takiej odmiany, bo jej się nie zna. U nas w ogóle swiatłych homeopatów jest
                >
                > >niewiele, a "smietanka" kurczowo trzyma się ortodoksyjnej klasyki
                >
                > Widocznie nie zbyt dokładnie czytasz nasze forum abyś wiedziała co znam a
                czego
                >
                > nie

                A dlaczego Ty wszysto bierzesz do siebie? Aniu, ja nie krytukuję Ciebie, ale
                wyrażam swoje zdanie na temat homeopatii.

                > kto i co w polsce i jaką szkołę reprezentuje i wiedz jeszcze coś, sama
                > dopytywałam się juz, czy ktoś w polsce stosuje Advance Homeop. - niestety
                > pomimo mojego ogromengo zainteresowania tą metodą, niestety nikogo w polsce
                nie
                >
                > znalazłam, ale moze Ty bedziesz miała więcej szczescia, i zechcesz poszukać

                Ja rownież napisałam, że z taką nazwą nie spotkałam się wczesniej, ale dopiero
                po wczytaniu się w zasady Ad.H. doszło do mnie, że kiedyś rozmawiałam z
                lekarzem, który własnie mial podobne przekonania. Nie mam pojęcia, czy była to
                jakaś szkoła Ad. H. ,czy wynik jego dokształcania i doświadzeń. Faktem jest, że
                nawet nazwiska nie znam, gdyż spotkałam tę osobą na wakacjach i nie
                przywiązywałam wiekszej wagi do tego sposobu leczenia (przyjmowałam wtedy
                prosty podział klasyk/nieklasyk). Dopiero teraz wspomnienia ożyły i kojarzenie
                pewnych faktów.

                Ponadto w zacytowanej przez Ciebie wypowiedzi chciałam zaznaczyć, że:
                1) nawet, jeśliby fachowcy od Ad.H przyjechali do Polski to gro zatwardziałych
                klasyków i tak broniłoby swojej racji
                2) klasyczne leczenie konstytucujne jest na dzień dzisiejszy nierealne w Polsce
                na szeroką skalę (co nie oznacza, że jest w ogole nieskuteczne)

                A tak, na marginesie, ja naprawdę nie znam się na Ad.H i nie mam zdania na
                temat skuteczności leczenia (mogę nawet przyjąć, że ktoś nam bajki opowiada i
                podaje się za kogoś innego). Natomiast logika wypowiedzi, założeń po prostu
                bardziej do mnie przemawia niz usilne wmawianie, że "similimum" to cud, miód i
                zbawienie dla kazdego. Ale są "gusty" i "guściki", i nie ma się, o co spierać.

                > Lila jeszcze jedno powiedz mi kim jestes ? typem "pani ciekawskiej"
                > czy "homeopata praktyk" bo jesli typ pierwszy to wybaczam Ci wiele twoich
                > braków :-)
                Na ten temat już się wypowiadałam.

                Życzę Ci z całego serca, abyś była w stanie pomagać ludziom stosując medoty, do
                których jesteś przekonana, i może to być, jak najbardziej skrajnie,
                ortodoksyjna klasyka.
                Pozdrawiam serdecznie,

              • 03.07.04, 11:44 Odpowiedz
                astria1 napisała:

                > Cytuję :
                > >Nie zgadzam się do konca ze stwierdzeniem Astrii, że u nas nie praktykuje s
                > ie
                > >takiej odmiany, bo jej się nie zna.

                Być może zdanie jest mało prcecyzyjne i wyciągnęłas z niego wniosek, że
                twierdzę, iż AH jest znana w Polsce, ale mimo tego nie stosowana. Nie wiem, czy
                wykształceni i mocno praktykujący homeopaci w Polsce zetknęli się z nią,
                natomiast wysuwam przypuszczenie, że nawet jeśliby ją poznali, to i tak od razu
                nie praktykowaliby jej, (przynajmniej na początku), a więc nieznajomość nie
                jest główną przyczyną, lecz przekonanie; wiesz dobrze, że ortodoksyjni klasycy
                uważają, iż jeden dobrze dobrany lek uzdrowi pacjenta, a leczenie choroby
                sprowadza się do alopati).

              • 03.07.04, 12:00 Odpowiedz
                astria1 napisała:

                > braków :-) a jesli drugie to kup sobie w koncu porzadne ksiązki i zacznij je
                > studiować a nie douczać się na forum...

                Wg zyczeń. Bardzo proszę o polecenie fachowej literatury poruszjącej kwestie
                zastosowania różnych potencji, z obszernym omówieniem zagadnień dot. od 1000 CH
                wzwyż, a także poswięconą leczeniu konstytucyjnemu.

                A ja, naiwna, myslałam, że na forum wszyscy mogą się douczać...
                Czyli, np praktykujący homeopaci mają nie czytać? Przynajmniej wiedzą, co ich
                koledzy wyprawiają, a do czego nie zawsze mają ochotę otwarcie się przyznać.
                Przecież dla Ciebie to też kształcące, nie oszukujmy się, co nie oznacza, że
                będzie to bazą do leczenia pacjentów.

                Mnie ciekawią doświadczenia innych i merytoryczne wstawki też ...

          • 03.07.04, 12:02 Odpowiedz
            być może Adhom vel Awinn chce w ten sposób (poprzez wyśmiewanie hom.
            klasycznej) pokazać nam i uświadomić, czy też otworzyć oczy, że hom. klasyczna
            jest mało skuteczna,a przynajmniej w mniejszym stopniu niż Adv. Wsztysko OK.
            Zresztą nie trzeba, z tego co widzę po innych i po sobie, specjalnie nas
            przekonywać :) Ale pomimo, iż to do nas jak najbardziej przemawia, to nie każdy
            lubi, aby wyszydzano, to w co "on" wierzy. Ja akurat nie jestem
            osobą 'praktykująco-leczącą', a co za tym idzie nie wierzę święcie w "to czy
            tamto", to tak gwoli wyjaśnienia i nie czuję się w żaden sposób urażona, ale
            wydaje mi się, że niektórzy mogli się tak poczuć. Może po prostu opisuj swoją
            przygodę z homeo Adv. baaardzo chętnie posłuchamy (poczytamy ;)), bez wytykania
            naszych słabości ? A zapewniam, że to co piszesz, po prostu pochłaniam. Sama
            chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej o potencjach, ale coś skąpo na ten
            temat w polskim necie.
            A na koniec powtórzę za Astią: co my w Polsce mamy zrobić? zarówno lekarze
            homeopaci jak i pacjenci, nie mamy niestety zbyt dużego wyboru.
            Może po prostu BĄDŹ z nami i dziel się z nami swoim doświadczeniem.
            Mogę dać się nawet prowadzić, jak ten baranek he he.
            Pozdrawiam
            M.
            • 03.07.04, 12:38 Odpowiedz
              No brawo, Mileo, o to właśnie chodzi na tym forum - wymieniajmy sie
              doświadczeniami, a nie spierajmy czyje zabawki są lepsze.
              To nie sposoby leczenia w homeopatii są złe, tylko ewentualnie kiepski
              fachowiec dobierający lek, ale konowałów w całej medycynie nie brakuje, tak jak
              i porządnych, doświadczonych, mądrych lekarzy i homeopatów.
              --
              beba2
            • 03.07.04, 12:45 Odpowiedz
              mileo1 napisała:

              > Może po prostu BĄDŹ z nami i dziel się z nami swoim doświadczeniem.

              Bardzo mi się spodobała Twoja wypowiedź, bo chyba to powinno byc przesłaniem
              list dyskusyjnych. Natomiast przeciąganie na siłę na własną stronę i tępienie
              cudzych pogladów pozostawmy ... sektom. Jeżeli racje przedstwia się z kilku
              punktów widzenia, jest większa szansa, że każdy wybierze to, co pasuje mu
              najbardziej. A swoje drogą ciekawe, że Awinn pojawił się, namącił, bez słowa
              zniknął lub się przeinaczył - to też daje do myślenia.

              Astria, tak przy okazji rzuć głębiej temat AD.H w swoim środowisku, bardzo
              jestem ciekawa reakcji (potepienie czy zainteresowanie?).
              • 03.07.04, 13:34 Odpowiedz
                Ja myślę, że zdrowy na umyśle człek najpierw się zainteresuje, zgłębi temat na
                ile mu możliwości pozwolą i dopiero potem będzie ewentualnie potępiał, czy
                polecał i szerzył dalej.
                Pzdr
                --
                beba2
                • 03.07.04, 13:47 Odpowiedz
                  beba2 napisała:

                  > Ja myślę, że zdrowy na umyśle człek najpierw się zainteresuje, zgłębi temat
                  na
                  > ile mu możliwości pozwolą i dopiero potem będzie ewentualnie potępiał, czy
                  > polecał i szerzył dalej.


                  Lilka :-) dokładnie włąsnie tak a tez spotkałam sie z tym ze pokazałam ten
                  sposob nie klasykowi to jemu oczy wyszły na "wierch" :-) a jednemu 150 %
                  Klasykowi włosy się zjerzyły (gdy usłyszał o aurum CH200 na celulit)- ale
                  generalnie kazda z tych w opcji homeopatycznej chyba jest dorosła bo ładnie to
                  okreslili "nie mowią ze nie ale to nie znana im metoda oraz nie znanae im są
                  doświadczenia i trudno im się o tym wypowiedzieć".

                  Wiec odpowiedz była bardzo grzeczna i zadowalająca zaznaczam ze te dwie opcje
                  reprezntują panowie związani scisle ze srodowiskiem medycznym.

                  pzdr
                  Anna
    • 03.07.04, 00:06 Odpowiedz
      Patchwork, w kwestii postulatu źródeł...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=12427336
      jak dla mnie, wiarygodne.

      Do mnie homeopatia advanced przemawia. Mimo że opcja klasyczna jest mi
      zdecydowanie najbliższa, to Advanced przekonuje mnie nawet bardziej niż
      homeopatia nie-klasyczna. I myślę, że jeśli zaawansowany homeopata;)na
      podstawie swojej zaawansowanej MM dobierze komuś na coś lek i w potencji 1000,
      to nie narobi szkody, bo lek "zatka" tylko dziurę powodującą dolegliwość,
      natomiast nie wpłynie na konstytucję jako taką. Ale to wymaga szwajcarskiej
      precyzji, bo z tego co wiem, i co napisał Adhom lub też jego kolega/alterego;)
      Awinn, zaawansowanemu homeopacie potrzebny jest jeszcze dokładniejszy opis
      objawu.
      Hmmmm... Może przerzucę się z nazwy Advanced Homeopathy na Homeopatię
      Precyzyjną?

      16%VOL
      22%VAT


      --
      takie tam... forum homeopatyczne
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
      • 03.07.04, 01:01 Odpowiedz
        Może od razu "szwajcarską", skoro już mamy francuską.
        --
        beba2
        • 03.07.04, 01:31 Odpowiedz

          Hehe, w Szwajcarii akurat rządzą klasycy, ale mogę się zgodzić na ten skrót
          myślowy.
          A może - homeopatia mechatroniczna?
          :P

          16%VOL
          22%VAT


          --
          takie tam... forum homeopatyczne
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
          • 03.07.04, 18:21 Odpowiedz
            Niestety nie ma w polsce ani jednej osoby stosujacej advanced homeopathy.
            Pytalem Dyektora naszej Instytucji odpowiedzial mi ze nie bylo nikogo z polski
            :(
            • 03.07.04, 18:30 Odpowiedz
              Ile to trwa i co trzeba zrobić, żeby zacząć, to może będzie, bo co ja po
              polonistyce mogę robić innego...
              No i gdzie ta placówka? Indie?

              16%VOL
              22%VAT


              --
              takie tam... forum homeopatyczne
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
              • 03.07.04, 18:38 Odpowiedz
                very_martini napisała:

                > Ile to trwa i co trzeba zrobić, żeby zacząć, to może będzie, bo co ja po
                > polonistyce mogę robić innego...
                > No i gdzie ta placówka? Indie?
                >
                > 16%VOL
                > 22%VAT
                >
                >
                > --
                > takie tam... forum homeopatyczne
                > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760


                W Indiach w samej Kalkucie ;) czy wolisz New Delhi na granicy Pakistanu, blizej
                Bin Ladena :) Z Kalkuty mam tez przygody, pelno muzulmanow :) nie boisz sie ;))
                Jak tam bylem sam to byly demonstracje przez 2 dni nie wolno bylo na ulice
                wychodzic. A przy New Delhi zginelo okolo 100 tys ludzi, pamietasz te czesienie
                ziemi w Gujarat? :|
            • 04.07.04, 00:26 Odpowiedz
              adhom napisał:

              > Niestety nie ma w polsce ani jednej osoby stosujacej advanced homeopathy.
              > Pytalem Dyektora naszej Instytucji odpowiedzial mi ze nie bylo nikogo z
              polski
              > :(
              **************************************


              Przeciez juz pisałam ze tez się dowiadywałm :-) i zaden spolszczony polak
              oprocz emigrantów tam nie uczył się...

              :-)
              pzdr
              Anna


    • 09.02.05, 08:51 Odpowiedz

      --
      Pozdr
      Iwona
      --
      Zapraszam na portal Grupy Miłośników Homeopatii www.homeokulka.4me.pl/

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.