03.06.17, 09:23
Witam, mój syn 5 letni od ok 2 miesięcy ma tiki, kreci głową, podskakuje, pojękuje i pociąga nosem. Nie wiem co mam mysleć, lekarze mowią ze może to przejdzie ale ja już naczytałam sie w internecie najgorszych rzeczy... czy homeopatia pomaga na tą dolegliwość?
Edytor zaawansowany
  • 5_monika 14.06.17, 21:08
    był wcześniej szczepiony ?
  • malwinamar 14.06.17, 22:07
    Szczepiony był ok 2 lata temu. 6 kwietnia miał usuwanego mleczaka ze znieczuleniem w zastrzykua od ok 17 zaczeły się tiki
  • 5_monika 15.06.17, 16:05
    jeśli nic nie wydarzyło się w jego (waszym) życiu, co wpłynęło negatywnie na jego psychikę, to kierowałabym się jednak wpływem jakiś substancji zewnętrznych.
    Czy homeopata może pomóc ? możliwe - z homeopatią mam styczność od 20 lat (głównie klasyczną, homotoksykologii też dotknęłam)
    W tej chwili pomyślałabym też o oczyszczeniu organizmu, może ta droga byłaby właściwą.
    Na pewno im wcześniej zaczniesz działać tym lepiej, nie zostawiaj na później.
    Czytałaś "Ukryte terapie" J. Zięba ?
    pzdr
  • karla792 07.06.19, 10:42
    Mój miał podobnie, tylko u mnie trochę inaczej to wyglądało. Najpierw dostał zapalenie spojówek, całe przedszkole tam miało te zapalenie spojówek, ale nie mogłam go z tego wyleczyć, dosłownie pół roku chodziłam z nim do lekarza i cały czas lekarz mówiła, ze to wirus. W końcu przestał miec te zapalenie spojówek, ale nagle zaczął mieć tiki i to dosłownie co 10 sekund. Wystraszona pobiegłam do lekarza, a ta mi powiedziała, żeby magnez dawać. Zaczął brać magnez, ale to tylko troche pomagało. Siadłam sama i zaczęłam czytać i doczytałam się, że mogą to być pasożyty. Dziecko przedszkolne jest bardzo na to narażone, jeszcze te piaskownice, gdzie pieski, kotki robią swoje. Zrobiłam badania i wysłałam od razu je do Warszawy do felixa wyszły lamblie, pobiegłam do lekarz, a ta mi mówi, że nie, że lamblie ciężko wykryć i to niemożliwe, koszmar ta moja pediatra. Ale syn po jakimś czasie dostał mi gorączki, przestał jeść, wyglądało to jak zatrucie. Znowu pobiegła do tej lekarki i tym razem dała mi zentel, przez 5 dni i tiki zaczęły ustępować. Zaczęłam czytać dalej i przeczytałam chyba to było doktora Ozimka, że jak są objawy przy lambliach to musi być tam coś jeszcze. I trzeba to leczyć trzema etapami, wiec dałam mu po mniej więcej 10 dniach pyrantel i tiki po pyrantelu jak były na początku leczenia 10 sek. to teraz ma może 2 razy na dzień. Jeszcze walczę, ale jest kolosalna zmiana. Także może polecam, przebadać dziecko w tym kierunku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka