26.04.05, 22:05
Witajcie, jak już tu jestem i czytam Wasze wątki, to sama zabiorę głos w
swojej sprawie :) Czy przewlekły trądzik można wyleczyć kulkami? Leczyć można
zawsze, ale czy z rzeczywistym skutkiem? Nie chcę znowu pakować w siebie
antybiotyków, pigułek (brałam długo - efekt był, ale w momencie zakończenia
kuracji wszystko wraca do normy... mojej normy :(
Jestem na etapie szukania endokrynologa(może znacie w Warszawie kogoś godnego
polecenia - nigdy nikt nie zlecił mi żadnych badań, oprócz testosteronu,
który mam w normie), bo chciałabym poznać przyczynę i zabrać się za leczenie
od środka - i homeopaty, jeśli taką przypadłość można wyleczyć kulkami.
Mam 30 lat i naprawdę dość pryszczy! Zmagam się z nimi odkąd pamiętam.
iga
Edytor zaawansowany
  • kilineczka 27.04.05, 11:09
    Witaj:)
    Można. Mam koleżankę, która właśnie się wyleczyła z tego kulkami, a wierz mi miała paskudny trądzik. I ja sama jestem dowodem na to, że mozna.
    Lecze się od listopada zeszłego roku i efekty są zaskakujące. Cera się wyrównała, wygładziła, blizny się rozjaśniły i coraz mniej wyskakuje nowych pryszczy:). Jak dla mnie to narazie duży sukces. Kiedyś juz nie wierzyłam, że cos może mi pomóc. Brałąm wszystko, smarowałam różnymi mazidłami i nic:(
    A teraz jest nadzieja!!:)
    Myślę, że do jesieni będzie idealnie:) A może wcześniej...
    pozdrawiam
    kasia

    --
    a to nasz synuś:)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19392110&v=2&s=0
  • bass5 27.04.05, 13:34
    rowniez uwazam ze tak. Stosuje izopatie + kulki od ponad miesiaca i cera bardzo
    mi sie poprawila. Leczylam sie na tradzik przez kilkanascie lat (mam 38)-
    antybiotyki, hormony, rozne zabiegi zluszczajace i bez rezultatow, a teraz widze
    bardzo duza poprawe.
  • iga75 27.04.05, 18:03
    dziękuje za odpowiedzi. To budujące, więc też spróbuje.A jakie bierzecie
    preparaty - złożone czy pojedyńcze ?. ja od kilku dni łykam Homeodose 24, ale z
    tego co tu czytam - to chyba nie najlepszy pomysł ?
  • akownik 28.04.05, 12:52
    homeodose 24 dziala krotkotrwale,choc czesto spektakularnie/pisze o tym co ja
    widzialem/.jednakze dla calkowitego wyleczenia konieczne jest stosowanie diety i
    wlasciwych dla danej osoby lekow pojedynczych.wtedy nawet tradzik rozowaty mozna
    wyleczyc w niecaly tydzien/co nie znaczy,ze zawsze tak sie dzieje-chodzimi o czas/.
  • bass5 28.04.05, 11:22
    ja - sulphur 200
  • kilineczka 28.04.05, 23:33

    Ja biorę:
    Sulfur jodatum 15, antimanium tartaricum 5, graphites 9, eugenia jambosa 5, thuya 15, kalium bromatum 15, i doraźnie hepar sulfuris 15 i belladonna 9.

    --
    a to nasz synuś:)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19392110&v=2&s=0
  • very_martini 03.05.05, 21:45
    Aż jęknęłam! Kto Ci zapisal tyle leków? Kwalifikuje się, niestety, na oślą ławkę:(


    16%VOL
    22%VAT
  • dorfy 10.05.05, 08:13
    Witam, z zainteresowaniem przeczytałam Wasze wypowiedzi. Po tabletkach anty (po
    odstawieniu) nabawiałm się paskudnej dermatozy okołousnej (skupiska czerwonych
    pryszczy ii grudek wokół ust, brody i nosa). tabletek nie biore już od końca
    grudnia zeszłego roku, ale nic nie jest lepiej. Nie chce brac antybiotyku, bo
    on pomaga tylko na czas brania, a potem wszystko wraca, poza tym wyniszcza
    organizm.
    I tak oto trafiłam na homeopatię. Może to byłaby moja nadzieja? Bo psychika mi
    już siada. Wiosna, ciepło, a ja z domu wstydze się wyjsć:(
    Może wyjaśnicie mi co to są te "kulki" i jakie jest ich działanie i skład? Bedę
    naprawdę bardzo wdzięczna!
  • tom_j23 10.05.05, 11:25
    dorfy napisała:

    > Może wyjaśnicie mi co to są te "kulki" i jakie jest ich działanie i skład?

    Temat rzeka. Zacznij od lektury http:\\www.homeokulka.fc.pl
    W wątku:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=21754714&a=21782084
    wyjaśniłem pokrótce czym są problemy skórne w ujęciu homeopatycznym. Krótko
    mówiąc, Twój organizm się rozregulował i trzeba go pobudzić, by wrócił na dobre
    tory. Najrozsądniejszym wyjściem byłoby udanie się do homeopaty.

    Pozdrawiam
    Stefan
  • dorfy 10.05.05, 11:40
    zdięki tom_j23
    właśnie o 12.00 mam zamiar zadzwonić i umówic się do dr Kupnickiego. Bo jestem
    z Lodzi, a widze ze to autorytet w tej dziedzienie i sa o nim same dobre
    opinie. Mam nadzieje ze homeopatia mi pomoze, bo wszystko inne mnie zawodzi:(
    Boje sie tylko tego stanu "pogorszenia", o ktorym tu pisaliści. czy zawsze ono
    musi wystaoić? Bo i bez tego pogorszenia z moją twarzą jest źle, nie chce
    myśleć jak będzie z pogorszeniem;) No chyba ze nie kazdy je musi przejść? Nie
    bardzo tez wiem ile musze czekac na efekt? To pewnie tez sprawa indywidualna?

    A moze ktoś z Was miał jakies doswiadczenia w leczeniu zmian skórnych
    spowodowanych hormonami (braniem tabletek anty). Dodam, że mam już prawie 30
    lat. Czy homeopatia może zadziałac w moim przypadku?
    Niestety, źle tez sie dzieje z moją psychiką, nie mam już siły patrzeć w
    lusterko:(
  • tom_j23 10.05.05, 12:06
    dorfy napisała:

    > Mam nadzieje ze homeopatia mi pomoze, bo wszystko inne mnie zawodzi:(

    Na pewno pomoże.

    > Boje sie tylko tego stanu "pogorszenia", o ktorym tu pisaliści. czy
    > zawsze ono musi wystaoić?

    Nie musi. W zasadzie nie powinno. Ale jeśli występuje, to jest znak, że sprawa
    idzie w dobrym kierunku.

    > Bo i bez tego pogorszenia z moją twarzą jest źle, nie chce
    > myśleć jak będzie z pogorszeniem;)

    Pomyśl sobie tak - co lepiej - całe życie kuleć, czy przeleżeć z nogą w gipsie
    tydzień (a choćby i miesiąc), a potem być zdrowym? Nie możesz załatwić sobie
    zwolnienia na okres ewentualnego pogorszenia?

    > Nie bardzo tez wiem ile musze czekac na efekt? To pewnie tez sprawa
    > indywidualna?

    Oczywiście że zależy to od tak wielu spraw, że nikt Ci nie napisze ile
    konkretnie u Ciebie będzie trwało leczenie. Ale bądź dobrej myśli.


    Stefan
  • dorfy 10.05.05, 12:20
    Własnie rozmawiałam telefonicznie z Dr Kupnickim, umówiłam się na wizytę w
    czwartek (pojutrze).Powiedziałam mu w skrócie o moim problemie. Powiedziała ze
    da się to wyleczyć, ale może to potrwać, może i nawet kilka miesięcy. A co do
    stanu pogorszenia to powiedział ze raczej w problemach skórnych ono nie
    występuje i lek dobiera sie tak, aby go nie było.
    No, pierwsze koty za płoty! I tak męczę sie w tym paskudztwem prawie pół roku,
    więc nawet gdyby miało leczenie trwać parę miesięcy i wytrzymam! Tym bardziej
    ze doktor powiedzial ze zmiany na lepsze bedą stopniowe. Jak tylko zobaczę ze
    choc trochę mniej mi się dzieje na tej twarzy to i tak będę szczęsliwa!
    Acha, bo ja mu na poczatku powiedziałam ze dzwonię bo dowiedzialam się o nim
    duzo dobrego. Pytal się skąd. To mu powiedzialam ze w Internecie jest takie
    forum o homeopatii. Chyba było mu miło;)
    No, trzymajcie za mnie kciuki, bedzie mi potrzebna wiara i cierpliwość, a z
    tymi dwoma rzeczami u mnie kiepsko....juz tyle metod mnie zawiodło.
  • very_martini 10.05.05, 16:31
    Hehe, wie o Forum bo osobiście mu link podesłałam, jako że w dobrej komitywie
    lekarzowo - pacjentowej żyjemy od lat i poglądy mamy podobne:)

    16%VOL
    22%VAT
  • dorfy 13.05.05, 08:47
    Witam,
    A więc byłam wczoraj u p. Kupnickiego. Pierwsze wrażennie... ale on młody;)) Bo
    spodziewałam się kogoś dużo starszego;)) Pogadaliśmy ok. godziny,wylałam
    wszystkie moje żale;) W efekcie dostałam FOLIICULINUM 5 ch. Ma brać 1 kulkę 3
    razy dziennie przez 2 tygodnie i potem do niego zadzwonić. Chyba ze by
    nastapiło nagle poprawienie lub nagle pogorszenie (mam nadzieje ze nie) to mam
    brać przez 5 dni, a potem przerwać, bo to bedzie znaczylo ze trzeba dac
    organizmowi troche czasu.
    A moze ktoś z Was brał te kuleczki? Bo nie spotkałam do tej pory w postach zeby
    ktos o nich pisał? Jeszcze poszukam.
    W kazdym razie niestety wszelkie zaburzenia hormonalne sa dosc ciezkie do
    wyleczenia, tak mi powiedzial p. doktor. A drugiej strony u niektorych efekty
    moga byc szybkie. Zobaczymy jak to bedzie ze mna;) W kazdym razie mam ogromna
    wiarę i nadzieję ze mi pomoze!
    pozdrawiam!
  • 5_monika 13.05.05, 09:12
    Folliculinum m.in na zespół napięcia przedmiesiączkowego, wspominał o tym
    kiedyś Akownik.
  • dorfy 13.05.05, 09:22
    szukam i szukam i nigdzie nie ma o tym moim folliculinum:( wyszukiwarka
    pokazuje wielkie zero:( dzieki 5_monika, ale kurcze ja nie mam zespolu napiecia
    przedmiesiaczkowego. Pewnie to jeszcze na cos, ale nie moge nic znalezc.
  • dorfy 13.05.05, 10:24
    dzięki wielkie, zaraz sobie potłumaczę:)
  • very_martini 13.05.05, 17:30
    Ja to brałam kiedyś:) Było fajowo, lek był trafiony. To nie jest jakas
    porażająco popularna kulka, ale też nie egzotyczna. Gdyby Cię to interesowało,
    to jest wyciąg z pęcherzyków Graffa:) dlatego mówiłam na te kulki "pęcherzyki"

    A z tym 5 CH to doktor zaszalał. Faktycznie robi się coraz bardziej
    freestyle'owy, hehe, kiedy się poznaliśmy, operował prawie tylko i wyłącznie
    wysokimi potencjami. Melduj się, bo ja lubię czytać, co się ludziom dzieje, a i
    dla innych może to być pouczająca lektura:)
    Aha, w kwestii opisu leku - myslę, że fajnie byłoby, gdybyś na razie nic o nim
    nie czytała, żebyś się nie sugerowała opisem przez pierwsze dni terapii:) Ale
    mogę link wkleić, jeśli chcesz bardzo ofkors.

    16%VOL
    22%VAT
  • very_martini 13.05.05, 17:31
    A, właśnie zauważyłam, że już dostałaś opis;)

    16%VOL
    22%VAT
  • kilineczka 08.07.05, 21:22
    Witam:)
    Very_martini dlaczego tak uważasz, że na oślą ławkę? Nie znam się aż tak dobrze na homeopatii. Też się zaczęłam dziwić dlaczego tak dużo mam, gdzie tym czasem pozostałe dziewczyny z forum maja po jednym rodzaju granulków. Co jest nie tak? A może moja homeopatka leczy mnie ogólnie i chce doprowadzić do ładu cały mój organizm i stąd tyle granulek. Dodam jeszcze, że do tej grupy granulek co już napisałam zapisała mi jeszcze kilka innych :(
    Leczę się już siedem miesięcy i musze powiedzieć, że był czas żę bvyłam zadowolona z leczenia, ale teraz jest moment "wybuchu pryszczy":( i podłamania. Tak wierzyłam w powodzenie terapii, a teraz już powątpiewam w sukces.
    Co myslisz o tych moich granulkach- prosze napisz.
    kasia

    --
    a to nasz synuś:)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19392110&v=2&s=0
  • very_martini 08.07.05, 21:31
    Bo straaaaaaasznie dużo tych kulek!
    Homeopatia jest namotana mocno, więc Cię zaskoczę - najlepiej doprowadzić
    organizm do ogólnie dobrego stanu JEDNYM lekiem;)
    Nie chcę i nie będę podważać Twojego zaufania do lekarki, i zazwyczaj nie
    wtrącam się w terapię, ale taka liczba kulek to naprawdę przesada.
    Pryszcze wybuchnęły mimo leków, czy leki odstawiłaś? Sory za dociekliwość, ale
    to dość istotne, a ja się gubię już:)
    Kilineczko, jutro napiszę, o co dokładnie bym sie przyczepiła, teraz nie mogę
    zebrać myśli. OK?

    Aha. Nie jesteś z Gdyni albo z Torunia?

    16%VOL
    22%VAT
  • kilineczka 09.07.05, 10:36
    Very_martini nie musisz przepraszać za coś, o co cie w gruncie rzeczy proszę czyli o poradę:) Jestem bardzo wdzieczna, że udzielisz mi wskazówek. Niestety nie jestem ani z Gdyni ani z Torunia:( Mieszkam w Szczecinku, to takie małe 40 tysięczne miasto.
    A pro po pryszczy, więc tak:
    -pryszcze wybuchły mimo zażywania leków
    -odkąd zaczęłam brać kulki to ogólnie cera normalizowała się (musze zaznaczyć ,że zaczęłam brać kulki jak jeszcze karmiłam piersię i nie miałam okresu), ale od kiedy się pojawiła miesiaczka to w jej okolicach zawsze pojawiało się 4-5 nowych boloących grubych pryszczy tzw wulkany:(:( moja homeopatka na info o tym, dodała mi Graphites 9. i tak lista rośnie.
    Oprócz tej listy, (która wcześniej już podałam):
    Sulfur jodatum 15, antimanium tartaricum 5, graphites 9, eugenia jambosa 5, thuya 15, kalium bromatum 15, i doraźnie hepar
    sulfuris 15 i belladonna 9.

    dodatkowo przepisała mi:
    Natrium sulfuricum15, tuberculinum 9,mercurius 15,arnica 5

    dodam również, że podczas wizyty moja homeo pyta mnie również np o takie rzezcy jak: jakie jest moje laknienie- ja jej na to, że lubie słodyczę i staram sie ich ograniczać aby zrzucic kilka kilosów- to ona daje mi kulki wspomagające silna wolę. Nie wiem, ale mam wrażenie, że chodzi tu całościowe uleczenie i stąd tyle tych kulek- a może się mylę. Nie mam zielonego pojęcia o co wty wszystkim chodzi.
    Jak dotąd miesięcznie homeopatia kosztuje mnie w optymalnej wersji 130 zł + 50 zł miesięczna wizyta:( Jak przeczytałam, że dziewczyny maja po jednym rodzaju granulek to za głowe się chwyciłam, bo tak mało kasy im leci.

    Najgorsze jest to, że w mieście jest tylko ona jedna homeopatką:(
    Mój mąż pracuje w aptece i mówił mi, że jak przychodzą recepty od tej homeopatki to też jest taka lista,że ho ho. Albo ma taka dziwną praktyke albo...
    pozdrawiam serdecznie

    Aha. Ostatnio poskarzyłam się jej na alergię na pyłki, ponieważ męczył mnie katar i kichanie, to znów mi przepisała jakies dwa rodzaje granulek:(
    ale nie biorę ich, bo jak wszystko do kupy wziąć to dzień spędziłabym tylko na braniu tych granulek, tyle tego mam:(
    --
    a to nasz synuś:)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19392110&v=2&s=0
  • julajka 29.04.05, 12:18
    A ja jestem na Pulsatilli - konstytucyjny od listopada u.r. Mam 32 lata i
    pryszcze też zawsze mnie męczyły.Byłam na pigułkach więc wtedy cera była dobra.
    Mój Doktor homeopata mówi że najpierw organizm wyreguluje pracę najważniejszych
    organów a z czsem zabierze się za skórę.I powiedział że leczenie będzie trwało
    tyle miesięcy ile lat były te pryszcze :( To mało pocieszjące ale ja już
    delikatną poprawę widzę np.cykliczność pojawiania sie ich. Inne moje
    dolegliwości minęły i wierzę że już niedługo z pełnym zadowoleniem popatrzę w
    lustro.Pozdrawiam.
  • edel36 13.05.05, 19:38
    Powiem tak, moim zdaniem homeopatia jest skuteczna, mozna nią wyleczyć wszystko. Tylko jest jeden problem, leczenie trwa zwykle bardzo długo i jest uciążliwe. Mozesz być pewna że tzw. granulki cię wyleczą, ale polecał bym raczej leki w płynie(szybciej działają). Wiem powieważ leczę się homepatycznie 2,5 roku i są efekty tzn. mam zmiany skórne na całym ciele, ale to nic 2 lata temu miałem co dwa miesiące zapalemie płuc i to był problem. Trądzik to nic strasznego ale jak chcesz szybkich rezultatów to lepiej zastosuj kurację ziołową.

    w razie czego gg 6449753
  • very_martini 13.05.05, 19:53
    Ale jak lekarz kazał przyjmować leki w kulkach, a nie z wody/ krople (nie wiem,
    co masz na myśli), to widać miał powody.

    16%VOL
    22%VAT
  • edel36 14.05.05, 12:41
    To jest moja prywatna opinia że ten sam lek lepiej działa w postaci płynnej
  • very_martini 14.05.05, 12:45
    Działa po prostu inaczej, a nie lepiej:)

    16%VOL
    22%VAT
  • edel36 14.05.05, 23:16
    Dobra zgadzam się. Widzę że jesteś autorytetem na tym forum i masz spore pojęcie o homeopatii dlatego mam pytanie, czy jest możliwe aby lek homepatyczny spowodował cieknące rany na skórze, może inaczej czy słyszałaś o takim przypadku. Ja wiem że pierwszą obroną org. jest skóra i jak cos w środku sie leczy to skóra się pogarsza ale chodzi mi o konkretny przykład. Dzięki możesz wysłac na edel@autograf.pl ale niekoniecznie.
  • very_martini 15.05.05, 13:15
    Autorytetem to nie jestem, a jeśli już, to nie jedynym tutaj:)
    Konkretnego przypadku Ci nie napiszę, bo nie wiem, skąd go wziąc, ale jest to
    możliwe. Zgodnie z zasadą "podobne leczyć podobnym", lek spowoduje u zdrowego
    człowieka takie objawy, jakie wyleczyłby u chorego (nie 100% objawów leku,
    oczywiście), tak więc pojawienie się takich ran jest absolutnie niewykluczone.
    Bardzo często zdarza się, że choroba "wyłazi przez skórę" - na przykład kogoś
    strasznie wypryszcza, pojawiają się różne wydzieliny z różnych otworów, albo
    nagle wszystko swędzi. Tego niejeden przykład znajdziesz na forum.

    16%VOL
    22%VAT
  • dorfy 16.05.05, 07:50
    martini, doktor zapisał mi najpierw to Folliculinum 9ch, ale ze na dole w
    aptece było tylko 5ch to poszłam sie go spytac czy moge kupic to 5 czy szukac
    dalej tej 9 w innych aptekach. I on stwierdzil ze w sumie to moge brac to 5ch.
    Ja nie bardzo wiem jaka jest roznica miedzy nimi? Tak na chlopski rozum to to 5
    jest słabsze niż to 9? Czy jakoś inaczej?
    A na to Ty bralas ten lek? Ciekawe ile bede musiala czekac na efekty.
    Kuracja ziołowa szybsza?? Oj niestety nie moge sie zgodzic. Piłam zioła przez
    całe pół roku, regularnie, 2 razy dziennie. Miały działam antyandrogennie.
    Niestety, nie pomogły..
  • dorfy 16.05.05, 13:10
    Acha, i co ciekawe: piszecie że "Biorac kuleczki homeopatycznie nalezy
    pamietac,ze stosuje sie je pol godziny
    przed jedeniem lub godzine po, to jest zelazna regula"
    A ja się specjalnie pytałam p. Kupnickiego czy mam ciućkac przed czy po
    jedzenia i w jakich odstępach, a on stwierdził, ze nie ma to zadnego znaczenia.
    I bądź tu mądry...
  • very_martini 16.05.05, 13:29
    Ja tego nie napisałam:)
    Jeśli faktycznie nie ma innej możliwości, leki można podać tuż po obiedzie,
    tylko trzeba przepłukać buzię wodą, ale dla spokoju sumienia mozna odczekać 10
    minut. Leki homeopatyczne wchłaniaja sie w jamie ustnej i lepiej, żeby nic im
    nie przeszkadzało.


    16%VOL
    22%VAT

  • dorfy 16.05.05, 13:50
    martini, a mozesz mi jeszcze coś niecoś napisać na mój poprzedni post (o tych
    5ch i 9ch w Foliiculinum) i na co Ty go brałaś? Bo ja taka bida początkująca
    jestem i wszystko jest dla mnie takie nowe i takie ważne;) Wyciąg z pęcherzyków
    Graafa...hm, niezle brzmi;)
  • very_martini 16.05.05, 14:05
    Ja to brałam z zupełnie innej okazji i w zupełnie innej potencji (dużo wyższej),
    ale, ogónie rzecz biorąc na pogodzenie się ze światem:)

    Między 5CH a 9CH nie ma w zasadzie jakiejś piorunującej różnicy. 5CH to
    rozcieńczenie zaledwie 10 do 5. potęgi, a 9CH do 9:)

    Dawałam Ci juz link do homeokulki? www.homeokulka.fc.pl - tam co prawda
    trochę inaczej niż my wyznają homeopatię:), z czego wyniknęło tu sporo dyskusji,
    ale informacji mnóstwo.

    16%VOL
    22%VAT

  • dorfy 16.05.05, 14:20
    acha, czyli o ile dobrze kojarzę z odlegej matematyki;) to to 5ch jest jednak
    silniejsze niż 9ch (mniej jakby rozcieńczone). Bylam juz parę razy
    na "homeokulce" ale jakoś tak o tych ch nie znalazam. Bylo o jakimś D, C, ale o
    samych ch nie. Kurcze, bo ja w pracy siedze i miedzy jedną robota a druga tu
    pisze i czytam i troche tak chaotycznie.
    Ale czy faktycznie 5ch to mocniejsze niz 9ch czy powinnam pomyślec o
    korepetycjach z matmy?;)
  • very_martini 16.05.05, 14:27
    Hehe, nie, bo to działa w drugą stronę - im lek bardziej rozcieńczony, tym
    głebiej potrafi zadziałać. Tak więc rozcieńczenie 50000 (monstrualne!) zadziała
    głębiej niż 9ch.
    Ale nie pytaj, jak to się dzieje, setki homeopatów i ich pacjentów chciałoby to
    wiedzieć...

    16%VOL
    22%VAT
  • dorfy 16.05.05, 15:03
    No nie, to ja już chyba głupia jestem.
    Martini piszesz z jednej strony że "im lek bardziej rozcieńczony tym głebiej
    potrafi zadziałać" Czyli bardziej rozcieńczony jest 9ch niż 5ch.
    A potem piszesz ze "rozcieńczenie 50000 zadziała głebiej niż 9ch"
    To w końcu który jest silniejszy? Sorki, upierdliwa jestem do granic
    wytrzymałości, ale za cholere tego nie kapuje...
  • very_martini 16.05.05, 15:12
    oki. to jeszcze raz.

    Im wyższa numerek (potencja), tym większe rozcieńczenie (cyferka oznacza, o ile
    dziesiątek do kwadratu rozwodniono tinkturę - czyli substancję wyjsciową). Jeśli
    szklankę tinktury wymieszasz z dziewięcioma szklankami wody, otrzymasz stężenie 1CH.

    Im wyższe rozcieńczenie - czyli im wyższy numerek - tym dłużej lek działa,
    gdybys dostała Foll 200CH, to ona zadziałałaby długo, a takie niskie trzeba
    częściej powtarzać.

    Tu jest obrazkowo o produkcji leków (po angielsku) - trzeba kliknąć na guided visit.
    www.boiron.com/en/htm/02_medi_homeo/prepa_medi.htm
    16%VOL
    22%VAT
  • tom_j23 16.05.05, 15:21
    very_martini napisała:

    > Jeśli szklankę tinktury wymieszasz z dziewięcioma szklankami wody,
    > otrzymasz stężenie 1CH.


    Pewno się przeliterowałaś - dla formalności wyjaśnię, że rozcieńczenie 1:10 -
    to skala D, natomiast 1 CH - to 1:100, czyli w Twoim przykładzie - szklanka
    leku na 99 szklanek rozpuszczalnika.


    Stefan

  • very_martini 16.05.05, 15:25
    Jeje, przeliterowałam się - git słowo, w brudnopisie najpierw z rozpędu
    napisałam CD, żeby było wszystko w jednym, hehe

    16%VOL
    22%VAT
  • dorfy 16.05.05, 15:57
    Acha, juz wszystko rozumiem:)
    dzięki wielkie!
    Ale w takim razie szkoda że łykam to 5ch a nie wieksza potencję:(
    Z tego co piszecie lepsza by była wyzsza;)
  • very_martini 16.05.05, 16:00
    Nieee, doktor wie, co robi. Nie byłaby lepsza/ gorsza, ino inaczej by działała.
    Kiedy się pozanaliśmy lata temu, szalał tylko wysokimi potencjami, ale
    kilkanascie lat doświadczeń zapewne doprowadziło go do konkluzji, że trzeba
    doceniać też te mniejsze.

    16%VOL
    22%VAT
  • dorfy 16.05.05, 16:14
    :-D
    To dobrze. mam nadzieję ze niedługo będzie już lepiej. Wiem, ze problemy skórne
    to tylko skutek czegos poważniejszego. W moim przypadku pomieszania hormonów po
    tabletkach anty. Ze najpierw musi sie uregulowac w środku. Ale mam nadzieje ze
    jakos niedługo wszystko zacznie sie stabilizowac. Musze przyznac ze ostatnio
    mam mniejszego doła psychicznego. Moze to Folliculinum dziala tez na psychike
    (tak zreszta pisali w opisie). bardzo mi sie to przyda, bo ostatnio wpadałam
    prawie w deprasje z powodu tego na twarzy:((
    Bardzo mocno was pozdrawiam i dzieki jeszcze raz za wytłumaczenia!
  • tom_j23 16.05.05, 15:16
    dorfy napisała:

    > Bylo o jakimś D, C, ale o samych ch nie.

    Dobrze szukasz i czytasz :-). D - to rozcieńczenia dziesiętne, C - to setne.
    CH - to setne wg sposobu Hahnemanna (czyli jedna kropla leku na 99 kropli
    rozpuszczalnika). Jest jeszcze CK, czyli setne Korsakova. W tej metodzie po
    prostu po kolejnym rozcieńczeniu leku wylewa się go z probówki i napełnia ją do
    pełna rozpuszczalnikiem. Zakłada się, że to co zostało na ściankach jest 1/100
    całości. Metoda Korsakowa jest ekonomiczniejsza, ponieważ w tej samej probówce
    robi się lek od początku do końca, a w metodzie Hahnemanna - do każdego
    rozcieńczenia bierze się nowa probówkę.
    Jeśli nie jest zaznaczone CK, tylko samo C, to przyjmuje się, że jest to CH
    (czyli sposobem Hahnemanna).

    > Ale czy faktycznie 5ch to mocniejsze niz 9ch czy powinnam pomyślec o
    > korepetycjach z matmy?;)

    Myślę, że łatwo sobie to wyobrazić np. na przykładzie zmysłu węchu. Subtelne
    (rozcieńczone) bodźce węchowe, powodują dobrą (przyjemną) reakcję organizmu.
    Ale te same bodźce w natężeniu dużym stanowią dla organizmu problem i blokadę.
    Niskie stężenie (np. 5CH) daje duży bodziec, co powoduje, że reakcja jest
    gwałtowna (czasem nawet przesadzona), ale krótka. Wyższe stężenia działają
    wolno, ale długotrwale.

    Pozdrawiam
    Stefan

  • dorfy 16.05.05, 15:20
    Dziękuję Wam bardzo za cierpliwość i wyjasnienia dla początkującej:))
    Pozdrawiam!
  • edel36 16.05.05, 18:58
    No fajnie ale ja juz 10 miesięcy chodze w bandarzach;rece nogi pośladki i plecy więc trochę mi się dłuży. Obecie biorę Notakhel, Sankombi i Citrokehl te pierwsze często się pojawia na forum. Ale o pozostałych niewiele wiem.
  • very_martini 17.05.05, 10:24
    E, coś mi to za długo trwa. Już się pogubiłam w Twojej homeohistorii - leczysz
    się sam, czy u kogoś? Jeśli sam, to sugerowałabym zaprzestanie terapii na własną
    rękę, skoro efektów brak, a jeśli u kogos, to konsultację z innym homeopatą albo
    rachunek sumienia.


    16%VOL
    22%VAT
  • edel36 17.05.05, 23:37
    Spoko zmieniłem homeopatę i własnie kończe wywiad 3xpo2h. Moim pds lekiem był sulphur ale teraz homeopatka mówi że to nie moja kategoria. Lek dostanę w piatek więc zobacze co to. Z tąd ten wątek, a nie pisałem o sobie bo jeszcze nie wiem czy to była pomyłka ale chyba niestety tak!
  • dorfy 19.05.05, 08:23
    Witam,
    Biorę tydzień już to Folliculinum. Pryszczy jakby troche mniej, a przynajmniej
    jak sie robia to jakies takie mniejsze.
    Ale za to problem jest w tym ze termin dostania miesiaczki mi sie opóznia. To
    już 31d.c a tu nic na nia nie wskazuje. No i w zwiazku z tym mam pytanko. Czy
    to mozliwe aby ten lek wpłynął na przesunięcie się terminu?
    Pozdrawiam!
  • golden24 14.05.05, 13:05
    Witajcie,
    Biorac kuleczki homeopatycznie nalezy pamietac,ze stosuje sie je pol godziny
    przed jedeniem lub godzine po, to jest zelazna regula i nie mozna sie
    zniechecac po krotkim stosowaniu lekow homeopatycznych,poniewaz rezultaty
    widac po dluzszym ich stosowaniu.
    Ja biore Selenium Ch 9, 2x dziennie.
  • maniakow 19.05.05, 22:12
    Witam.
    Jestem tu po raz pierwszy i już mi sie podoba :). Mam pytanie dotyczące
    trądziku różowatego, co można by brać? Kupiłam w aptece Abrotanum firmy Dagomed
    i nie wiem czy to mi pomoże. Trądzik ten mam już ok. 7 lat, byłam leczona
    różnymi specyfikami typu maści, krople, tabletki i antybiotyki i nigdy nie
    udało sie tego wytępić :(. W tamtym roku urodziłam córeczkę i musze przyznać,
    że ciąża była dla mnie zbawieniem - takiej cery to nie miałam od b.dawna, ale
    teraz niestety znów jest coraz gorzej. Może coś poradzicie?
    Z góry dziękuję.
    P.S. Przepraszam iga75, że się dopisałam do Twojego wątku :).
    --
    Magda, mama 13-sto miesięcznej Emilki.
  • very_martini 20.05.05, 18:08
    Rozczaruję Cię, ale napiszę, żeby nie kombinować na własną rękę i podążyć do
    gabinetu homeodoka. I uzbroić się w cierpliwość:)

    16%VOL
    22%VAT
  • maniakow 22.05.05, 21:18
    Ja też oczywiście jestem za wizytą u specjalisty z tej dziedziny, niestety taka
    wizyta kosztuje :(((, a jak na razie z pieniążkami ciężko :(.
    A ile Was kosztuje taka wizyta z lekami mniej więcej?
    --
    Magda, mama 13-sto miesięcznej Emilki.
  • very_martini 22.05.05, 21:22
    Leki są tanie, często lekarze dają je przy wizycie, ale z lekarzami jest różnie.
    Są tacy, co chcą 60, są tacy, co 200, a cena nie zawsze równa się jakości. A
    skąd jesteś?

    16%VOL
    22%VAT
  • maniakow 22.05.05, 21:41
    Ja jestem z Zielonej Góry i nie mam zielonego pojęcia gdzie tutaj znależć
    DOBREGO homeopatę.
    --
    Magda, mama 13-sto miesięcznej Emilki.
  • dorfy 23.05.05, 10:08
    Ponawiam moje pytanie: Czy leki homeopatyczne mogą mieć wpływ na cykl kobiety?
    Biorę o 1,5 tygodnia Foliiculinum i jest już 35 dzień cyklu, a ja nie mam
    miesiączki i żadne objawy nie wskazuja na to, że mogę ja dostać. Trochę się
    niepokoję,bo poprzednie cykle miałam w miarę regularnie. Ciąża wykluczona.
    I tak się zastanawiam czy to Folliculinum może wpływac na to ze się opóźnia?

    A tak w o góle to z moją twarzą narazie bez zmian niestety:( W srodę miną 2
    tygodnie od wizyty u p. Kupnickiego. I mam do niego własnie po 2 tyg.
    zadzwonić. Myslicie ze to za krótki okres czasu aby było widac jakieś efekty?
  • very_martini 23.05.05, 10:23
    Mogą mieć wpływ, zamelduj lekarzowi. Ale sama piszesz, że były "w miarę"
    regularne, więc opóźnienie byłoby jak na razie tygodniowe, a to jest jeszcze
    dopuszczalne. Nie miałaś problemów z miesiączką wcześniej? I nie zauważyłaś po
    leku zupełnie żadnych zmian? Może inaczej śpisz, inaczej jesz?
    A leczenie homeopatyczne bardziej złożonych problemów wymaga, niestety, czasu i
    cierpliwości, co niejedna osoba tutaj, ze mną i Bebą włącznie, może potwierdzić
    na podstawie własnych doświadczeń.

    16%VOL
    22%VAT
  • dorfy 23.05.05, 11:52
    "W miarę" regularne tzn. 29,34,28,31.
    Pewnie to niedobrze, ale zadnych zmian po leku nie zauwazylam. Czuję się tak
    samo, ani lepiej ani gorzej, z twarzą podobnie- jednego dnia lepiej, drugiego
    gorzej. Czyli tak jak było. Za dobrze więc chyba nie jest skoro nie odczuwam
    żadnych zmian...
  • very_martini 23.05.05, 13:29
    Spoko, powiedz wszystko Kupnickiemu tak jak mnie powiedziałaś;), skoro kazał Ci
    sie odmeldować po 2 tygodniach, a nie po miesiącu (zazwyczaj tak każe), to
    pewnie miał powody.

    16%VOL
    22%VAT
  • dorfy 25.05.05, 12:32
    Dzwoniłam własnie do dr Kupnickiego, tak jak mówił, po 2 tygodniach.
    Opowiedziałam mu wszystko, że ze skórą bez zmian i okres się opóźnia.
    Stwierdził, że co do skóry to nie mam się co przejmować, bo zmiany skórne
    znikają na końcu:(. Z opóznieniem okresu to normalne, bo Folliculinum działa na
    hormony (być może mój cykl się normuje). Najwazniejsze ze już nie łapię takich
    dołów i nastrój mi się troche poprawił. W kazdym razie kazał mi teraz zrobić 2
    tygodniową przerwę w braniu tego leku i po 2 tyg. do niego przyjść. Podobno
    taka przerwa jest konieczna. Mam obserwować co się będzie w ciągu niej działo,
    bo będzie to tak samo ważne jak to co się działo w trakcie przyjmowania tego
    leku.
    Pozdrawiam!
  • very_martini 25.05.05, 13:59
    A widzisz, mnie nic o dołach nie mówiłaś:) Albo przeoczyłam. Jeśli miałaś doły,
    i już ich nie masz albo miewasz mniej, to działanie leku jest jak najbardziej ok
    - najpierw głowa, potem narządy wszelakie, a skóra zazwyczaj na końcu. To
    ostatnie nie jest na pewno najweselszą wiadomością, ale chyba najlepiej jest
    mieć wszystko poukładane w śrdoku, a skóra będzie ładną pointą ozdrowienia. Co nie?

    16%VOL
    22%VAT
  • dorfy 25.05.05, 14:35
    O dołach pisałam bardzo pobieżnie;) Łapały mniej bardzo często, szczególnie jak
    za bardzo wpatrywałam się w lusterko. Jak to baba: chciałabym mieć piękną cerę,
    ale niestety głupie tabletki porozwalały mi organizm, a świństwo wyszło na
    wierzch:(. Ostatnio albo się już pogodziłam z moim wyglądem, albo naprawdę lek
    tak na mnie podziałał - albo jedno i drugie. teraz tez czasem mam gorszy
    nastrój i przykro mi patrzec na siebie, ale nie przeszkadza mi to juz w życiu i
    mogę w miare normalnie wyjść do ludzi. Choć i tak mam wrażenie ze kazdy widzi
    TYLKO moje syfy i nic więcej. Ale to już taka moja fobia;)
    mam nadzieję, ze za jakiś czas wszystko się ułoży i to z twarzy tez w końcu
    zniknie;)
  • dorfy 31.05.05, 09:34
    teraz to juz na serio zaczynam się niepokoić. 43 dzień cyklu, a okresu nie ma.
    Nie wiem czy to Folliculinum mogło az tak wpłynąć na mój cykl. Ciążą
    wykluczona. Z twarzą za to jakby lepiej:) Syfki, które się teraz robią sa
    mniejsze, rzadsze i szybciej się goją. Tylko strasznie się niepokoję tym
    okresem. za tydzień mam iść do Kupnickiego.
    Jak myślicie? Czy homeopatia może aż tak wpłynąć na cykl, powodować aż takie
    wahania?
  • very_martini 31.05.05, 09:37
    Może. Jak Cię to gryzie, to dzwoń do Kupnickiego nawet i dzisiaj.
    Są tacy, którzy tuż po rozpoczęciu leczenia dzwonią do niego codziennie i
    pytają, kiedy będą zdrowi i czy objawy są w porządku i kiedy miną, więc nie
    sądzę, żeby się zniecierpliwił:)

    16%VOL
    22%VAT
  • dorfy 31.05.05, 09:48
    Hmm, ja nie z takich co by tak często dzwonili;) Skoro homeopatia MOŻE tak
    wpływać na cykl, to OK. Za tydzień i tak do niego idę, więc wtedy wszystko mu
    opowiem (gdybym jeszcze nie dostała tego okresu do tego czasu). Gdzieś czytałam
    ze wszelkie "anomalie" przy homeopatii powinny w jakiś sposób cieszyć, bo to
    oznacza, że cos się w środku dzieje. Tak to sobie tłumacze ze moze u mnie tez
    hormony sie jakos zaczeły układac i regulować i stad te przesunięcia w okresie.
    A może tylko się tak pocieszam? Już sama nie wiem;)
  • very_martini 31.05.05, 09:55
    No to powiem tak - na początku wszystko jest możliwe. Okres potrafi zaniknąć na
    3 miesiące, żeby potem nagle wystąpić i już zawsze pojawiać się regularnie.
    Podziel sie z Kupnickim wątpliwościami, on nie jest z tych, co by Ci powiedział,
    że "wszystko jest dobrze" w momencie, kiedy nie jest dobrze, a skoro na razie
    jesteś szczęśliwsza z powodu mniejszych krost, to chyba trochę gro i buczy?

    16%VOL
    22%VAT
  • dorfy 31.05.05, 10:34
    No własnie, przede wszystkim jestem szczęsliwsza bo nastrój mi sie bardzo
    zmienil. Naprawde, az dziwne, ale znowu sie śmieję i cieszę, i ogólnie jest mi
    jakoś lżej na sercu. A co do Kupnickiego to fakt, ze on nie z tych co
    powie "tak, wszystko bedzie dobrze i szybko pania wylecze". nie owija w
    bawełnę, jest szczery, mówi ze pewne choroby sa trudniejsze i bardziej
    długotrwałe do wyleczenia. ale własnie taki powinien byc lekarz, własnie za to
    go m.in. cenię, bo wiem ze jak juz cos powie to bedzie to szczera prawda, a o
    to przeciez chodzi.
    Troche mnie pocieszylas z tym okresem. Ale ze az moze zniknac na 3 miesiace?? O
    kurde;) W kazdym razie zobaczymy jak bedzie, narazie jest lepiej niz bylo i z
    tego sie ciesze:)
  • dorfy 06.06.05, 10:11
    chciałam tylko poinformować ze wreszcie w 47 dniu cyklu dostalam okres:) A w tę
    srodę idę na druga wizytę do Kupnickiego, własnie się zapisałam.
    Pozdrawiam
  • very_martini 06.06.05, 10:23
    I tak ma być:) Gratuluję wytrwałości i cierpliwości!

    16%VOL
    22%VAT
  • dorfy 09.06.05, 09:05
    Wpadam zdać relację z drugiej (wczoraj) wizyty u Kupnickiego.
    Facet jest naprawdę niesamowity, jestem pod coraz większym wrażeniem, zupełnie
    nie przypomina to wizyty u "normalnego" lekarza. Z nim można gadać własciwie
    jak z dobrym znajomym, szczerze i własciwie o wszystkim.
    A więc ucieszył się bardzo widząc mój nastrój, bo pamiętał jaka zdołowana
    perzyszłam do niego przed miesiącem. Mówił, że bardzo się cieszy, bo skoro
    psychika najpierw się zmieniła na lepsze, to znaczy że lek jest trafiony.
    Zreszta z moją twarzą tez jest duzo lepiej. W głowie mi sie nie miesciło ze
    przez tyle miesiecy leczania "konwencjonalnego" nic mi nie pomagało, a tu
    miesiąc i taka róznica! Wytłumaczył mi wtedy dokładnie roznice miedzy
    jednym "leczeniem" na czas brania leku, a drugim leczeniem homeopatycznym,
    gdzie organim własciwie leczy sie sam i to jest dopiero prawdziwe wyleczenie.
    Mówił tez ze czas leczenia zalezny jest indywidualnie od czlowieka, u jedych
    szybciej, u innych wolniej. CZasem moze sie tak zdazyc ze leczenia przebiega
    jak sinusoida - raz lepiej raz gorzej az do calkowitego ustąpienia objawów. mam
    nadzieje ze u mnie jej nie bedzie;)
    Narazie mam nie brac niczego, dac czas organizmowi bo widac sie zaczał sam
    pracować. Jesliby nastapiło widoczne pogorszenia to przez 3-5 dni mam wziąć
    jeszcze to folliculinum 5ch. Dostałam tez receptę na folliculinum 30ch, ale
    narazie mówł zebym jej nie wykupowała, jakby jakies wyrazne zmiany były to mam
    dzwonic i on powie co dalej. Co do przedłużonego okresu to podobno przy tym
    leku normalne i mam sie nie przejmowac jak nastepne tez sie przesuną, bo to
    znaczy ze coś sie dzieje, a to znaczy dobrze;)
    Oj, duzo by tu pisac, tyle sie ciekawych rzeczy dowiedzialam:)
    Naprawde, dziekuje temu forum ze istnieje, ze na nie trafilam i poznalam
    homeopatie, nabardziej sie ciesze ze czuje sie zupelnie inaczej, ze po tych
    tabletkach wreszcie widze swiatełko w tunelu i czuje ze mój organizm zaczyna
    sobie radzic:)
    Gorąco pozdrawiam!
  • piegowaty_fiolek 01.07.05, 23:38
    a co sadzicie o tych kuleczkach?
    u mnie nigdzie w okolicy nie ma homeopaty :( musialabym jechac jakies 200 km do
    Krakowa :(
    a mam okropny tradzik po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych :(
    chcialam sie wybrac do dermatologa, ale pewnie jedyne, co bym dostala, to
    antybiotyk, a tego nie chce.
    czy moge sobie kupic w aptece ten Sulfur i zazywac wg wskazowek? nie zaszkodze
    sobie tym? a moze pomoge?

    --
    www.funiaste.net - świetna zabawa :)
  • very_martini 02.07.05, 08:35
    Nie kupić i nie zażywać, bo ktoregoś dnia możesz obudzić się z objawami astmy.

    16%VOL
    22%VAT
  • piegowaty_fiolek 02.07.05, 10:12
    niedobrze :(
    to juz nie wiem, co mam robic...
    ale dzieki za rade!

    --
    www.funiaste.net - świetna zabawa :)
  • very_martini 02.07.05, 13:17
    Fiołku, ja napiszę to, co pisałam juz niejednokrotnie - do dobrego homeodoka
    warto się przejechać, tym bardziej że wizyty wcale nie muszą być częste -
    dlatego dobrze znaleźć kogoś, z kim można się konsultować przez telefon. Co
    prawda południe jest jakoś uboższe w homeodoków niż północ, ale kilka
    działających tam osób jest świetnych i myślę, że warto skorzystać.

    Nie chcę Cię martwić, ale trądzik popigułowy jest dość upierdiwy w leczeniu,
    poza tym wypisywanie antybiotyków nie ma sensu, bo w większości przypadków nie
    jest bakteryjny. Z hormonami już tak jest, niestety, że są bardzo skomplikowanym
    i delikatnym systemem, i różnie reagują na ingerencje.

    16%VOL
    22%VAT
  • piegowaty_fiolek 02.07.05, 18:42
    hm... pewnie masz racje. ale chyba jeszcze poczekam z ta wizyta. w pazdzierniku
    moze bede w Krakowie co tydzien, wiec wtedy sie wybiore.
    a cera na szczescie troche sie poprawila po toniku Polleny Aroma :)

    --
    www.funiaste.net - świetna zabawa :)
  • golden24 06.07.05, 16:55
    Dlaczego Sulfur jest taki zły ? Wiekszosc homeopatów go poleca.
  • very_martini 06.07.05, 23:13
    Nie ma złego/dobrego leku homeopatycznego, bo lek homeopatyczny jako taki, bez
    człowieka, nie istnieje.
    Jeśli ktoś sobie chce zażywać, to very_proszę, jeno niech doszpera się definicji
    próby lekowej:)
    Lek podany zdrowemu człowiekowi wywoła takie objawy, jakie wyleczyłby u chorego.
    I jeśli to jest arnica 15ch przez 2 dni, to nic strasznego sie nie stanie, ale
    jeśli sulfur15ch przez 10 dni, to można się któregoś pięknego dnia obudzić z
    objawami astmy, czego nikomu nie życzę.
    Oczywiście, eksperymentowania na sobie nikt nikomu nie zabrania, wiem, że to
    kuszące, ale żeby potem nie było, że homeopatia jest be.

    16%VOL
    22%VAT
  • ona-25 07.07.05, 14:31
    A skad taka wiedze obszerna z homeopatii posiadasz ?
  • very_martini 07.07.05, 21:58
    Hm. Zewsząd;) Uczę się do mądrzejszych.
    Co nie, Beba?


    16%VOL
    22%VAT
  • zewa1981 14.07.05, 17:45
    No to ja chcialam zapytac jak to jest, ze np z firmy Dagomed sa kulki
    homeopatyczne i sa rozroznione np na tradzik pospolity wlasnie. Czyli to
    dzialanie jest bezsensowne? Po co w takim razie to produkuja?
    Dodam, ze zazywam i na ulotce napisane jest, ze nie ma zadnych skutkow ubocznych.
  • rena90 07.07.05, 00:06
    Witam wszystkich,dwa słowa o doktorze Kupnickim.Otóz operuje cały czas dużymi
    potencjami(1ooo ch),i o dziwo niezwykle skutecznie.Sama lecze sie u niego w
    zwiazku z dolegliwościami majacymi swoje korzenie w kiepskiej gospodarce
    hormonalnej-m.in.nadrwrażliwośc mieszków włosowych na testosteron(czyli mówiąc
    wprost-wypadanie włosów).Jedna dawka Sepii 1000 CH zniwelowała problem na pół
    roku,troche przegapiłam moment nawrotu dolegliwości-powinno sie być bardziej
    czujnym-po 7 mies,pojawiłam sie z wizyta i otrzymałam 2 dawkę w/w/ leku-obecnie
    czekam na rezultat.Podzielam zdania przedmówczyń-super lekarz i facet,o
    wszystkim i bez ogródek,taktowny,sympatyczny.Bardzo polecam.Pozdrawiam Renata
  • very_martini 07.07.05, 22:00
    O, a ja myślałam, że z takimi naprawdę dużymi potencjami juz się pożegnał;) Cały
    czas mnie zaskakuje - raz daje coś z porażającą liczbą zer, a potem nagle, jak u
    Dorfy, 5ch jako lek konstytucyjny...
    Wiwat freestyle;)

    16%VOL
    22%VAT
  • kilineczka 11.07.05, 12:10

    Hej:)
    Tak się zastanawiam nad leczeniem tych pryszczy i naszło mnie pytanie jak to jest: czy w trakcie leczenia pryszczy wszelkimi metodami w tym również i kulkami my "pryszczate" możemy używać podkładów i pudrów maskujących te cholerne świństwo? Przecież słyszy się tyle, że to jeszcze może pogarszać stan skóry, bo zatyka pory itp bla bla. Przyznam się, że dla mnie to byłby koszmar gdybym miała wyjśc z domu bez tapety, która i tak tylko w minimalnym stopniu kryje te sine, duże czasem, wykwity.
    Leżę sobie i czasem marzę o tym by móc kiedyś nie martwić się tym i móc wyjść z domu bez potrzeby czegoś maskowania.
    Jak to jest u was? Używacie tych podkładów, korektorów i nie wiadomo czego jeszcze by ukryć to wszystko? I czy to nie szkodzi podczas leczenia kulkami?
    --
    a to nasz synuś:)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19392110&v=2&s=0
  • beba2 11.07.05, 20:44
    Martini wyjechała, więc pewnie szybko nie odpowie.
    Natomiast moje zdanie jest takie, że nakładanie na twarz malowideł ( dobrych,
    odpowiednich do cery ), nie pogorszy jej stanu, chyba, ze jest to stan ropny.
    Jesli nie jest, to żyć trzeba i posmarować się trzeba, zeby nie sfiksować na
    umyśle. Bo tak naprawdę to co się dzieje na skórze, to nie jest problem skóry
    tylko wnętrza organizmu i tego co się w nim wyrabia. A on wywala na paszcze to
    i owo.
    Tapeta nie zaszkodzi, tak jak i nie pomogą żadne maści na świecie.
  • kilineczka 12.07.05, 11:30
    W związku z tym, że martini wyjechała to może Ty bebo2 pokusiłabys się o komentarz związany z moim postem z tego wątku. Napisałam go pare dni temu i jest tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=23230503&a=26225995
    19 lipca mam wizytę u mojej homeopatki i chciałabym wiedzieć co sądzą na ten temat doświadczeni. A zorientowałam się, że na tym forum to very_martini i ty jesteście w te "kulki" dobre.:)( Jeśli jest ktoś inny jeszcze to przepraszam,ale rzuciły mi się od razu tylko te dwie osoby.)
    pozdrawiam
    kasia

    --
    a to nasz synuś:)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19392110&v=2&s=0
  • beba2 12.07.05, 12:19
    Kilineczko, ale nie bardzo wiem do czego się mam ustosunkować , bo wyświetla
    się cały wątek.
  • kilineczka 12.07.05, 16:12
    Bebo jak klikniesz na ten link to na samej górze pokaże się mój post, a niżej drzewko postów. Mój post jest z 9 lipca. Nie wiem czy ci pomogłam i czy sie zrozumiałysmy?
    na wszelki wypadek wkleję poprostu ten post(tylko się nie przestrasz;):

    Very_martini nie musisz przepraszać za coś, o co cie w gruncie rzeczy proszę czyli o poradę:) Jestem bardzo
    wdzieczna, że udzielisz mi wskazówek. Niestety nie jestem ani z Gdyni ani z Torunia:( Mieszkam w Szczecinku, to
    takie małe 40 tysięczne miasto.
    A pro po pryszczy, więc tak:
    -pryszcze wybuchły mimo zażywania leków
    -odkąd zaczęłam brać kulki to ogólnie cera normalizowała się (musze zaznaczyć ,że zaczęłam brać kulki jak jeszcze
    karmiłam piersię i nie miałam okresu), ale od kiedy się pojawiła miesiaczka to w jej okolicach zawsze pojawiało się
    4-5 nowych boloących grubych pryszczy tzw wulkany:(:( moja homeopatka na info o tym, dodała mi Graphites 9. i tak
    lista rośnie.
    Oprócz tej listy, (która wcześniej już podałam):
    Sulfur jodatum 15, antimanium tartaricum 5, graphites 9, eugenia jambosa 5, thuya 15, kalium bromatum 15, i doraźnie
    hepar
    sulfuris 15 i belladonna 9.

    dodatkowo przepisała mi:
    Natrium sulfuricum15, tuberculinum 9,mercurius 15,arnica 5

    dodam również, że podczas wizyty moja homeo pyta mnie również np o takie rzezcy jak: jakie jest moje laknienie- ja
    jej na to, że lubie słodyczę i staram sie ich ograniczać aby zrzucic kilka kilosów- to ona daje mi kulki
    wspomagające silna wolę. Nie wiem, ale mam wrażenie, że chodzi tu całościowe uleczenie i stąd tyle tych kulek- a
    może się mylę. Nie mam zielonego pojęcia o co wty wszystkim chodzi.
    Jak dotąd miesięcznie homeopatia kosztuje mnie w optymalnej wersji 130 zł + 50 zł miesięczna wizyta:( Jak
    przeczytałam, że dziewczyny maja po jednym rodzaju granulek to za głowe się chwyciłam, bo tak mało kasy im leci.

    Najgorsze jest to, że w mieście jest tylko ona jedna homeopatką:(
    Mój mąż pracuje w aptece i mówił mi, że jak przychodzą recepty od tej homeopatki to też jest taka lista,że ho ho.
    Albo ma taka dziwną praktyke albo...
    pozdrawiam serdecznie

    Aha. Ostatnio poskarzyłam się jej na alergię na pyłki, ponieważ męczył mnie katar i kichanie, to znów mi przepisała
    jakies dwa rodzaje granulek:(
    ale nie biorę ich, bo jak wszystko do kupy wziąć to dzień spędziłabym tylko na braniu tych granulek, tyle tego mam:(

    pozdrawiam
    kasia


    --
    a to nasz synuś:)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19392110&v=2&s=0
  • beba2 12.07.05, 20:16
    No to powiem Ci tak. Wolałabym się nie leczyć homeopatycznie, niż leczyć u tej
    pani. Czegoś takiego się nie robi. Mozna w homeopatii podać jeden lek,
    przeważnie w wyższej, wysokiej, lub bardzo wysokiej potencji, ale na to trzeba
    mieć sporą wiedzę, chęci i praktykę. To byłby lek konstytucyjny, ktory ruszyłby
    caly organizm za jednym zamachem.
    Mozna tez w trakcie leczenia takowym ( a w zasadzie powinno się ) obserwować
    zmiany jakie zachodzą i ewentualnie zmieniać lek/ dopasowywać do nowych
    tendencji organizmu.
    Mozna tez leczyć kilkoma lekami na raz, ale ponad trzy to jest, jak dla mnie
    bezsens.
    Juz chyba lepiej wziąć kompleksa, niz to co Ty bierzesz. Takich osobników jak
    ta homeopatka powinno się piętnować.
    każdy moze sobie otworzyć pierwszą lepszą książkę i i jak leci brać leki na
    wszystko co nam doskwiera. Tylko mało prawdopodobne, ze to pomoże.

    P.S. Po kliknięciu linku nie otwiera nam się to samo, bo ja mam włączona
    opcję "moje forum". :)
  • kilineczka 12.07.05, 20:43
    I czar prysł:( a pryszcze nie prysły:(
    Już myślałam, że nadszedł ten moment, że wytępię te cholerne pryszczole a tu trzeba czekać i zmieniać homeodoka:(
    Problem w tym, że tam gdzie mieszkam jest ona jedyna:( Najbliżej mam do Koszalina, tylko pytanie czy będę miała pewność, że ten homeopata jest porządnym lekarzem i nie przepiszę mi znów serii kulkowej?
    Cóż, czekają mnie poszukiwania na forum regionalnym.
    Dziękuję serdecznie za fachową poradę. Dobrze, że jesteście.
    pozdrawiam serdecznie
    kasia








    --
    a to nasz synuś:)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19392110&v=2&s=0
  • beba2 14.07.05, 19:18
    Kilineczko, a w adresowym wątku u nas nie ma nikogo?
  • kilineczka 14.07.05, 21:24

    Zerknęłam wczoraj i znalazłam homeopatkę w Białogardzie. Nawet wysłałam meila do osoby, która podała namiary na tą panią, z prosbą o więcej informacji. Okazało się, że pani która poleciła ten kontakt sama jest lekarzem homeopatą i baardzo poleca własnie tą lekarkę.
    Mam jedno pytanie do Ciebie: czy zanim spotkam się z innym homeopatą to czy powinnam kontynuować branie kulek tych co mam czy je odstawić?
    pozdrawiam
    kasia
    --
    a to nasz synuś:)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19392110&v=2&s=0
  • beba2 14.07.05, 21:48
    Odstaw to wszystko w diabły.
  • beba2 14.07.05, 22:20
    I tiaaak, nasza Astria jest homeopatką :)
    Astryja, gdzie jezdeś kobito. Wpadnijże czasem, abo zadzwoń.
  • iga75 15.07.05, 19:34
    Ale wątek się rozrósł!
    co do mnie, w maju byłam u homeopaty: biorę hepar sulfur, thuje occid. i
    homeodose na trądzik (pisze z pamięci nazwy, mam nadzieję, że nie
    przekręciłam). Powiem szczerze, że stan buźki znacznie sie poprawił. Ale nie
    wiem, czy to kwestia kulek czy tego, że jestem w ciąży (przyznam jednak, że w
    pierwszej ciąży miałam koszmarne problemy z trądzikiem i duzo czasu musiałam
    spędzac u kosmetyczki i mieć specjalne zabiegi, żeby przypominac człowieka).
    pozdrawiam
  • beba2 15.07.05, 21:04
    Nie wiem czy to homeodose jest Ci do czegokolwiek potrzebne. Thuya i hepar (
    zwłaszcza dobrane przez homeodoka ) są ok.
  • very_martini 18.07.05, 19:15
    kilineczko, mam Twojego maila w skrzynce, ale jako żem na wakacjach nie mam jak
    sie rozpisac, ale pamiętam o Tobie i dam Ci znać, czemu uważam(y), że za dużo
    leków jest be:)

    16%VOL
    22%VAT
  • dorfy 16.08.05, 14:15
    Czesc ponownie, strasznie dawno mnie tu nie było. Chyba z dwa razy byłam przez
    ten okres u Kupnickiego. Z twarzą generalnie w porządku, od czasu doi czasu
    miałam jeść po pare dni to folliculinum 5ch jak było troche gorzej. Ostatnio
    tylko wyrąbała mi jakaś kaszka na polikach i na czole, czyli tam, gdzie nigdy
    nic mi nie wyskakiwało. Wygląda to brzydko jak się spojrzy pod odpowiednim
    kkątem pod światło, przypomina jakieś grudki albo może pozatykane pory, sama
    nie wiem. Gadałam dzis z Kupnickim, ale powiedzial zeby si enie przejmowac.
    Dzis tez odpbieram z poczty z apteki homeopatycznej z Sycowa dwie dawki - jedną
    200ch, drugą 1000ch - ostatnio mi je przepisał Kupnicki i recepte wysyłałam
    pocztą. I mam od dzis brac po 2 kuleczki rozpuszczone w szklance wody 4-5 razy
    dziennie przez 3 dni i potem czekać 2 tygodnie i do niego znowu zadzwonić.
    Ciekawe co to teraz ma za zadanie - te wysokie potencje? I kurcze pojęcia nie
    mam skkąd te grudki na twarzy, trochę mnie czasem swędzą. Wapno piję, ale nie
    pomaga:( Macie jakieś pomysły? czy to mozliwe ze tez od homeopatii -np. jakis
    skutek uboczny czy cos w tym stylu?
  • beba2 16.08.05, 17:49
    Jak mówi żeby sie nie przejmować, to się nie przejmuj :)
    A co to za lek dostałaś w tej potencji ? Folliculinum ?
  • vika24 16.08.05, 22:51
    ooo!! no wlasnie, juz chcialam ten watek podniesc. bo ja pod wplywem miedzy
    innymi tego wlasnie watku zaczelam sie leczyc homeopatycznie na tradzik, wiec
    bylam ciekawa jak wygladasz teraz i jak sie czujesz, czy sa jakies postepy?
    czy robi Ci sie mniej paskudztw? jak oceniasz stan skory?

  • dorfy 17.08.05, 08:51
    tak beba cały czas biorę tylko folliculinum.

    Vika - jest o niebo lepiej! Wtedy (po odstaiweniu tabletek) wygladalam jak
    potwór - wokół brody, ust i nosa miałam właściwie jedną wielką ranę - zlewające
    się się sobą ogromne czerwone nacieki, pryszcze i cholera wie co jeszcze. Terz
    to poznikało:) Robią mi się jakieś małe syfki, ale w porównaniu do tego co było
    to ja je kocham;) Kupnicki powiedział ze i tak szybko minęło, bo po ok. 3
    miesiącach leczenia się u niego, a takie problemy hormonalne leczy się długo.
    Dlatego pewnie te zaskórniki co to teraz mi powywalało to może jakiś etap
    leczenia i normowania się wszystkiego w środku - a przynajmniej tak się
    pocieszam. Ale powtarzam - to co jest teraz nie da się porównać do tego co
    było...
  • dorfy 17.08.05, 13:30
    kurcze, polazłam wczoraj po tę paczkę na pocztę z tej apteki homeo w Sycowie, a
    tam 10 granulek 200ch i 10 granulek 1000ch. Sobie myślę - za mało, nie starczy
    mi na te 4-5 dni. Dzwonię więc dzis do Kupnickiego i mu mówię. I sie okazało ze
    sie źle zrozumieliśmy, bo on mi kazał rozpuszczać 2 granulki i pić po parę
    łyków w ciągu dnia (troche rano, troche po południu). A ja myślałam ze mam pić
    2 granulki 4-5 razy dziennie. Trochę się przestraszył doktor, bo powiedziała ze
    to byłoby za dużo. Dobrze, ze wczoraj zdazyłam wypić tylko 2 razy. Dziś już
    raz, więc więcej już pić nie będę;) A potem jeszcze z dwa dni i odczekać 1,5
    tygodnia.
    Ale zagmatwałam...
    Kurcze, nie wiem czy to moje uczulenie czy te grudki to moze byc jakis etap
    leczenia homeopatycznego?
  • vika24 17.08.05, 14:36
    to ciesze sie bardzo ze Ci tak pomoglo, rozumiem co to znaczy zmagac sie z tym
    problemem. W takim razie uzbrajajm sie w cierpliwosc (i tak wiedzialam ze to sie
    szybko nic nie zmieni, ale warto wiedziec jak jest u innych).
    A co do tych grudek...to moze byc gwaltowna reakcja skory na zmiany w srodku -
    czyli tak jak piszesz. Moze pojdz do kosmetyczki - bo ja np. teraz mam wlasnie
    taki tradzik, czasem cos wiekszego wyskoczy, a tak to mnostwo takich grudek pod
    skora. Kosmetyczka powiedziala mi ze to sa male cysty czyli zaczopowane
    zaskorniki (ale bez tych czarnych lepkow), ktore niestety trzeba oczyscic
    mechanicznie - inaczej sie nie da.
    a mam tez pytanie do beby:
    czy myslisz ze moge sobie kupic olej z wiesiolka i go zazywac, biorac oczywiscie
    kulki nadal?
  • beba2 17.08.05, 14:52
    Można olej z wiesiołka :)
  • ilkabydg 22.08.05, 21:44
    mam prośbe, lekarka polecila mi Natrum muriaticum 9ch i eugenia jambosa 5ch.
    niestety w moim miasteczku nie do dostania. interesuje mnie cena tych
    specyfikow, bo chce dac pieniadze sasiadce jak bedzie jechala do wiekszego
    miasta. please, chociaz przyblizoną.
  • very_martini 22.08.05, 22:03
    jakieś 7 zł od tubki:)
    najlepiej zadzwoń wcześniej do apteki, do której pani sąsiadka się wybierze, i
    poproś, zeby ten lek tam na nią czekał. Eugenia jest dość rzadkim lekiem i mogą
    jej nie mieć, chyba że od razu pójdzie do homeopatycznej.

    16%VOL
    22%VAT
  • ilkabydg 22.08.05, 22:06
    wow. to to takie tanie?
    thanx za odp, zrobie jak radzisz
  • dorfy 25.08.05, 08:40
    hmm, tak się zastanawiam czy te sinusoidy w leczeniu homeopatycznym kiedyś się
    skończą? Chodzi o to, ze znowu mam jakiś lekki nawrót tego trądziku, tym razem
    okolice nosa, broda tylko troszeczkę. Ostatnio brałam przez 3 dni 2 kuleczki
    Folliculinum rozpuszczanego w szklance wody (200ch). W domu mam jeszcze 1000ch,
    musze zadzwonic do Kupnickiego i sie spytać jak i czy w ogóle je jakoś brać.
    Czasem tak sobie myślę czy nadal to folliculinum na mnie działa, czy to sa
    nadal problemy hormonalne. Czytalam ostatnio o takich kroplach Psorinum, że
    podobno rewelacyjnie dzialaja na cere. Powiedzialam o nich Kupnickiemu, ale on
    stwierdzil, ze na własna reke moge sobie brać, ale on radzi nie, bo to moze
    zniszczyc całą dotychczasowa kurację. Nie bardzo kapuję dlaczego mogłoby
    zniszczyć, ale mu ufam. Kurcze, gdybym wiedziala czy to nadal hormony czy co
    innego... ale doktor te zpowiedzial ze nie wie, no bo niby skąd? Wkurzam, się
    strasznie, bo za 3 tygodnie wyjezdzam do Egiptu i kurcze z takim ryjem to mi
    sie wcale nie widzi:(
  • tom_j23 25.08.05, 10:08
    dorfy napisała:

    > Kurcze, gdybym wiedziala czy to nadal hormony czy co
    > innego...

    Po pierwsze - co dałaby Ci ta wiedza?
    Po drugie - możesz zrobić badania na własny koszt. Skierowanie nie jest
    potrzebne.


    Stefan
  • dorfy 25.08.05, 10:14
    co dałaby mi ta wiedza? Ano to czy nadal leczyć się folliculinum czy czymś
    innym, myślę że lekarzowi tez by była ta wiedza przydatna. Wiem, ze badania
    mozna zrobic na własny koszt. Miesiączki mam regularne, innych dolegliwości
    związanych z cyklem nie mam, tylko ta cera. Sama już się gubię czemu tak jest.
  • golden24 25.08.05, 10:39
    Poczytaj moze na temat pasozytow.One czesto powoduja zmiany skorne.Forum
    alergie,forum Candida.
  • very_martini 25.08.05, 10:49
    Odpuść psorinum. Homeopatom lepiej się nie wtrącać w terapię, bo można sobie
    nieźle namotać - organizm zwariuje i nie będzie wiedział, w którą stronę
    patrzeć. Hormony możesz zbadać ofkors, ale moim zdaniem badanie trzeba powtórzyc
    kilka razy w czasie cyklu, w różnych jego fazach. To, że masz prawidłowy poziom
    jakiegoś hormonu w czasie okresu wcale nie oznacza, ze będzie prawidłowy w
    czasie owulacji.

    16%VOL
    22%VAT
  • tom_j23 25.08.05, 22:30
    dorfy napisała:

    > co dałaby mi ta wiedza? Ano to czy nadal leczyć się folliculinum czy czymś
    > innym, myślę że lekarzowi tez by była ta wiedza przydatna.

    No nie wiem. Na temat zależności hormonalnych dyskutowaliśmy trochę parę dni
    temu. Problem ze skórą (podobnie z włosami) jest taki, że niby wszystkie
    hormony ok, a jednak jest niedobrze. Zarówno za tzw. trądzik, jak i łysienie
    androgenowe odpowiedzialny jest najczęściej nadmiar androgenów. W związku z
    powyższym wielu młodych łysiejących (i trądzikowatych) mężczyzn stosuje
    tzw. "fina". To jest finasteryd, który jest głównym składnikiem dwóch leków:
    Proscaru i Propecii. Proscar wymyślono jako lek na przerost prostaty, która
    przerasta właśnie z powodu zbyt dużego poziomu testosteronu. W czasie
    stosowania Proscaru okazało się, że wielu mężczyznom odrastają włosy i poprawia
    się cera. W związku z tym ta sama firma zaczęła produkować Propecję, którą
    reklamują jako środek na włosy. Różnica między nimi jest taka, że Propecia
    zawiera pięć razy mniej finasterydu, ale kosztuje kilka razy więcej od
    Proscaru. To miał być przełom w leczeniu tego typu schorzeń, tymczasem okazało
    się że po wielomiesięcznym leczeniu wielu mężczyzn cierpi na ginekomastię
    (przerost gruczołów piersiowych), natomiast te przerosty prostaty, które mimo
    wszystko (mimo leczenia) wystąpiły, okazały się być częściej złośliwe niż te
    nieleczone.

    Krótko mówiąc u niektórych ludzi występuje taka sytuacja, że jeśli poziom
    hormonów jest właściwy dla jakichś narządów (np. skóry), to jest niedobry dla
    innych (prostaty, piersi czy jeszcze czegoś innego). Wydaje mi się, że w tej
    sytuacji organizm wybiera niejako naturalnie mniejsze zło dobierając ten poziom
    dla organów ważniejszych kosztem "dodatków" typu skóra czy włosy. Z literatury
    wynika, że firma Merck (producent "fina") prowadzi intensywne prace nad lekami
    działającymi selektywnie. Ja jednak bałbym się je stosować.


    > Miesiączki mam regularne, innych dolegliwości
    > związanych z cyklem nie mam, tylko ta cera. Sama już się gubię czemu tak jest.

    Człowiekiem, który wie chyba wszystko na ten temat jest H. Różański. To jest
    jego strona:
    www.luskiewnik.gower.pl/PRYSZCZE2002.htm
    Może znajdziesz tam jakieś informacje dla siebie.



    Pozdrawiam
    Stefan

  • dorfy 26.08.05, 10:01
    dziękuję Stefan za Twoją wypowiedź. Stronę Rożańskiego znam prawie na pamięć;)
    Swojego czasu czytałam ją namiętnie.
    Tak się jeszcze zastanawiam po Twojej wypowiedzi- czy w takim razie homeopatia
    jest w stanie wyleczyć mój problem? Skoro, jak piszesz, organizm może wybrać
    mniejsze zło czyli są problemy skórne a za to nie ma jakichś wewnętrznych - to
    czy z czasem organizm poradzi sobie też ze skóra czy juz na zawsze pozostanie
    tak jak jest? Szczerze mówiąc już zupełnie się pogubiłam, jeśli strace nadzieję
    na wyleczenie homeopatią to już mi niec nie pozostanie, bo wszystkiego juz
    chyba próbowałam:(
  • tom_j23 26.08.05, 11:08
    dorfy napisała:

    > Tak się jeszcze zastanawiam po Twojej wypowiedzi- czy w takim razie
    > homeopatia jest w stanie wyleczyć mój problem? Skoro, jak piszesz, organizm
    > może wybrać mniejsze zło czyli są problemy skórne a za to nie ma jakichś
    > wewnętrznych - to czy z czasem organizm poradzi sobie też ze skóra czy
    > juz na zawsze pozostanie tak jak jest? Szczerze mówiąc już zupełnie się
    > pogubiłam, jeśli strace nadzieję na wyleczenie homeopatią to już mi niec
    > nie pozostanie, bo wszystkiego juz chyba próbowałam:(


    Pytanie jest czemu przy jakimś układzie hormonów w jednym organizmie jest
    wszystko ok, a w innym nie? Czemu np. niektórzy młodzi męźczyźni w wieku 25 lat
    tracą własy? To nie jest normalne, a skoro tak, to być może da się przywrócić
    organizm do normy. Moja poprzednia wypowiedź miała na celu uzmysłowienie, że
    proste zbadanie poziomu hormonów, a potem próba zmiany ich poziomów to nie jest
    dobry pomysł. Wg mnie należy przyjąć, że jeśli nie ma poważnych zaburzeń
    hormonalnych (typu uszkodzona przysadka lub zaburzenia w jajnikach czy
    jądrach), to poziom hormonów jaki wyregulował sobie organizm jest ok.
    Natomiast próby leczenia czy to trądziku, czy łysienia musiałyby iść w kierunku
    takiego stymulowania chorego układu (np. skóry), aby przy tym poziomie hormonów
    było ok. Czyli nie zmiana poziomu hormonów, ale "przyzwyczajenie" skóry do
    takiego poziomu hormonów. Czy to można zrobić? Nie wiem. Wierzę, ze organizm ma
    nieograniczone "moce przerobowe".
    Nie bez znaczenia przy tego typu schorzeniach jest nastawienie człowieka i jego
    kondycja psychiczna. Wiem, że łatwo pisać, ale trudniej zrobić. Stres, któremu
    pewnie poddajesz się z tytułu takiego stanu rzeczy powoduje wydzielanie do krwi
    wielu związków (w tym pewnie androgenów, bo one nastawiają człowieka do walki,
    są takie "samcze"). Organizm musi się z nich oczyścić i wypycha je. I koło się
    zamyka. Nowe pryszcze, nowy stres. Wiemy, że z powodu stresu też można
    wyłysieć, albo osiwieć w jedną noc. To nie jest tak, że ktoś osiwieje z
    powodu "myśli". To "myśli" prowokują przemiany chemiczne, które powodują zmiany.

    Homeopatia ma w tym układzie duże szanse, bo może leczyć kompleksowo. Może
    obniżyć poziom stresu, spowodować abyś nie przejmowała się tak bardzo. Może
    uodpornić skórę na wysoki poziom hormonów, udrożnić gruczoły łojowe i
    przyspieszyć wydzielanie toksyn.
    Popatrz na sprawę obiektywnie (może masz zdjęcia sprzed terapii) i odpowiedz
    sobie - jest lepiej? Wierzę, że jest! - więc tak trzymać.


    Stefan


  • dorfy 26.08.05, 12:34
    Ano jest lepiej niż przed terapią. Jedyne co mnie nurtuje i denerwuje to fakt,
    że było już naprawdę niemal idealnie przez jakiś okres po rozpoczęciu homeo i
    się juz ucieszyłam że to koniec. A tu nagle znowu się pojawiło, w mniejszym
    stopniu, ale zawsze. A wiesz jak to jest - jak juz było OK, to potem człowiek
    się przyzwyczaja do dobrego stanu i kiedy ten się psuje, to samopoczucie
    również
    Juz się też zastanawiałam nad tym, czy czasem do leków homeopatycznych nie
    można się przyzwyczaić. Gdzieś tu taki topik właśnie był. Teoretycznie wiem, że
    to nie możliwe z punktu widzenia działania leków homeopatycznych. Z drugiej
    strony, przyzwyczajony człowiek do leków "standardowych", do których organizm
    przyzwyczaić się może, i takie myśli mnie nachodzą.
  • very_martini 26.08.05, 12:51
    nie ma tak w homeopatii. Jeśli lek jest dobrze dobrany, to zadziała bez względu
    na to, czy dostajesz 5ch przez 3 miesiące albo przez 3 lata.
    Ja Ci mówię - nie zniechęcaj się za szybko. Przez skórę zawsze wyłażą przykre
    rzeczy ze środka, niezależnie od tego, czy winę za to ponoszą hormony, czy
    wątroba, i tak naprawdę dla organizmu dużo lepiej, żeby wyłaziły, niż żeby
    gdzieś się tam w srodku chowały i rozwijały w przykre rzeczy. Medycyna klasyczna
    dopiero niedawno na nowo pojęła, że choroba rozpoczyna się w głowie pacjenta.
    Sama piszesz, że podejrzewasz, że to na tle nerwowym - daj sobie trochę czasu.
    Niewiadomo, ile te "nerwy" w Tobie siedziały. Może terapia jest tak ustawiona,
    żeby najpierw poprawić Ci humor (pamiętam,jakiego miałaś doła), a potem, jak juz
    będziesz w lepszym humorze, wziąć się za resztę, żeby nie zdołować Cię na maska
    już na samym początku. Mogę się tylko domyślac. Kupnicki jest z tych, co na
    psychikę zwracają naprawdę ogromną uwagę i to w nim cenię, bo naprawdę do
    niewielu lekarzy - nawet homeopatów - dociera podstawowa homeoprawda: proces
    leczenia rozpoczyna się w głowie pacjenta. Uciekałabym od homeopaty, który tego
    nie rozumie, a takich jest, niestety, sporo.

    16%VOL
    22%VAT
  • tom_j23 26.08.05, 15:57
    dorfy napisała:

    > Ano jest lepiej niż przed terapią.

    No i tego się trzymaj. Znaczy, że się da.

    > Juz się też zastanawiałam nad tym, czy czasem do leków homeopatycznych nie
    > można się przyzwyczaić. Gdzieś tu taki topik właśnie był. Teoretycznie wiem,
    > że to nie możliwe z punktu widzenia działania leków homeopatycznych.

    Teraz nie mam czasu, ale popatrzę co na ten temat pisze Hahnemann i inni, bo
    też obserwuję takie zjawisko. Jak coś znajdę na ten temat to Ci napiszę.


    Stefan

  • tom_j23 26.08.05, 21:18
    Oto fragmenty z książki "Organon medycyny" F Mastera.
    Rozdział "Ocena stanu pacjenta podczas drugiej wizyty". Master analizuje w nim
    potencjalne reakcje pacjentów. Wg niego reakcje te mogą być następujące:

    1. "Czuję się doskonale od kiedy pan zaczął mnie leczyć."
    Wg Mastera - to sytuacja idealna.

    2. "Czuję się b. dobrze, ale mam teraz dolegliwość, jakiej nigdy przedtem nie
    miałem."
    Wg Mastera - to próba lekowa. Sugestia -> czekać.

    3. "Moja dolegliwość stała się gorsza, a potem znikła. Poza tym czuję się tak
    samo."
    Wg Mastera - jest ok. Kończymy leczenie.

    4. "Z główną dolegliwością jest lepiej, nie było pogorszenia, a ogólnie czuję
    się tak samo."
    Wg Mastera - źle dobrany lek. Lek jest bardzo podobny do idealnego, ale nie
    jest idealny.

    5. "Z moją poprzednią dolegliwością jest lepiej, ale teraz mam nową
    dolegliwość, której nigdy przedtem nie miałem. Ogólnie czuję się tak samo".
    Master podaje taki przykład: rwa kulszowa przeszła, ale teraz wystąpiło bardzo
    ciężkie zapalenie jelita grubego. Jest to homeopatyczne stłumienie. Sugestia -
    powtórny wywiad i nowy lek.

    6. "Czułem się bardzo dobrze po pana leku aż do miesiąca wstecz, a teraz czuję
    się nawet gorzej niż przedtem."
    Master - "Po pierwszym homeopatycznym leczeniu właściwym lekiem, pacjent ma
    uczucie jakby był wyleczony ze swego cierpienia. Kiedy to euforyczne uczucie
    opada, pacjent myśli, ze ma nawrót (...). Nie pozwól się nabrać: to nie jest
    całkowity nawrót. Musisz czekać (...)".

    7. "Czułem się bardzo dobrze po pana leku, ale w ostatnim tygodniu wypiłem trzy
    filiżanki kawy i odtąd czuję się źle."
    Master - "To jest antydotowanie". Sugestia - czekamy, jeśli po 1-2 tygodniach
    nie mam poprawy - powtarzamy lek.


    Coś mi się wydaje, że to "przyzwyczajanie się" do leku podpada pod punkt 6 :-).
    Trzymaj się, nie daj się zwieść pozorom. Jest dobrze!


    Stefan

  • very_martini 26.08.05, 13:10
    bo sporo się go naczytałam swego czasu, przyczynił się zresztą do kosmetycznej
    zmiany w moim życiu, i tu dużo zawdzięczam informacjom z jego strony, ale on w
    wielu miejscach przeczy sam sobie. Na przykład wypisuje straszne rzeczy o
    składnikach kremów (w 40% przypadków przesadzone, w opublikowanych naukowych
    źródłach nie znalazałam potwierdzenia jego tez), a następnie zachęca, zeby kremy
    robić sobie wobec tego samodzielnie... na bazie kremu Nivea, który w opisywany
    przez niego substancje jest przebogaty. Gdzie tu sens, gdzie logika?
    Poza tym, nie lubię, jak ktoś się zabiera za pisanie o rzeczach, na których się
    nie zna - a on pisze homeopatyczne bzdury, pisze o kompleksach, podaje leki nie
    pisząc nic o objawach. W dodatku uważa, że homeopatię można łaczyć z
    kosmetykami przeciwtrądzikowymi, i pisze raczej pozytywnie kilka stron dalej,
    podczas gdy 100% z nich zawiera wszystkie Straszne Rzeczy, którymi straszy kilka
    stron wcześniej. Mnie on właśnie z racji zaprzeczania samemu sobie nie
    przekonuje jako naukowiec, choć, jak wspomniałam, moja skóra naprawdę dużo
    (pośrednio) mu zawdzięcza:).
    I to jest właśnie to, o czym (nie:P) dyskutowaliśmy wczoraj. Z naprawdę
    niewieloma wyjątkami internet nie jest godnym zaufania źródłem informacji.
    Publikacje naukowe mają zazwyczaj recenzentów, ktoś czuwał nad ich wydaniem, a
    na stronie internetowej każdy może sobie napisac, co chce, więc ja raczej
    pozostaję przy, jak to określił trafnie jeden z moich wykładowów przemawiając do
    zgromadzonych na wykładzie Amerykanów "so called books, you know, an ancient
    pre-internet technology". Nadmieniam, że maila pan ma i z internetu korzysta:)

    16%VOL
    22%VAT
    --
    takie tam... forum homeopatia
  • dorfy 26.08.05, 13:22
    odnośnie Rożańskiego to ja nawet swojego czasu stosowałam jego mieszankę
    ziołową, która miałam działać antyandrogennie. Jakies 12 ziół wchodziło w jej
    skład i dopiero u Bonifratów je dostałam. Wypiłam wszystko, tak jak zalecał,
    ale niestety mnie nie pomogło:(
    A tak w ogóle to myślisz Martini, że homeopatii nie można łączyć z kosmetykami
    przeciwtrądzikowymi?? Znaczy, że nie powinnam myć twarzy np. Lorealem Pure Zone
    ani smarowac się Effaclarem? Przecież homeopatia dzia ła wewnątrz, a te
    kosmetyki pomagają na zewnątrz, tak mi się przynajmniej wydawało, że nie
    powinny sobie wchodzić w paradę. A może inne kosmetyki miałaś na myśli?
  • very_martini 26.08.05, 13:35
    Nie, nie do końca tak:)
    Krem przeciwtrądzikowy może być przeciwtrądzikowy w tym sensie, że po prostu
    tłumi pryszczydła i nie pozwala im wychodzić, to jest brzydko i fe z punktu
    widzenia homeopatii. Jak odstawiłam sztuczne kremy, to ze 2 tygodnie ze mnie
    rózne rzeczy wyłaziły, choć porażających problemów z cerą nie miałam.

    To w sumie nie jest żadna tajemnica, ze większość kosmetyków
    "przeciwtrądzikowych" to pic na wodę, bo one po prostu wysuszają i tyle - to się
    z homeopatią nie żre, bo pryszcz ma jak wyjść. A żaden wyciąg z żadnego zioła
    (strasznie to modne ostatnio) nic nie da, jeśli w kremie jest tona konserwantów.
    Myj się i nie przejmuj niczym.

    Na marginesie, Effaclaru kiedyś używałam, podobal mi się:)

    16%VOL
    22%VAT
    --
    takie tam... forum homeopatia
  • tom_j23 26.08.05, 15:53
    very_martini napisała:

    (...)
    > I to jest właśnie to, o czym (nie:P) dyskutowaliśmy wczoraj. Z naprawdę
    > niewieloma wyjątkami internet nie jest godnym zaufania źródłem informacji.

    Moje obserwacje odnośnie internetu są takie, że po prostu trzeba z niego
    umiejętnie korzystać. To tak jak z wiadomościami w telewizji. Trzeba
    wychwytywać fakty, a komentarze pomijać. Jeśli na stronie są podane fakty, np.
    substancja barwiąca w buraku nazywa się betanina :-), to wystarczy to wpisać i
    potwierdzić na kilku innych stronach, czy tak rzeczywiście jest. I tu nie ma
    cudów, każdy fakt można potwierdzić w kilku niezależnych miejscach.
    Jeśli natomiast dochodzimy do komentowania faktów, to trzeba popatrzeć kto jest
    autorem strony, kto się podpisał i albo mu wierzyć, albo nie.
    Jeśli chodzi o medycynę, to z polskich stron moim zdaniem strona wydawnictwa
    Borgis ( www.borgis.pl/ ) jest wiarygodna. Mają dużą czytelnię on-line i
    artykuły tam zawarte są "przedrukami" (jeśli tak to można nazwać) z prasy
    fachowej. Za wiarygodną uważam też stronę resmedica ( www.resmedica.pl ).
    Ale - nie można też pomijać stron amatorskich, bo czesto zapaleni amatorzy
    potrafią porządnie zebrać informacje i ukierunkować czytelnika.
    Tak więc wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba korzystać z tego z głową.


    Stefan

  • very_martini 26.08.05, 16:47
    Zgadza się, fakty pozostają faktami, ale nie zawsze szukamy faktu li i jedynie.
    Czasem łatwo się wplątać w sytuację, kiedy na przykład szukamy interpretacji
    wyników - po co nam sama informacja, że norma dla czegoś wynosi tyle a tyle,
    skoro już wiemy, że my się w niej nie mieścimy? Wtedy do netu idziemy po
    interpretację i chwała Bogu, jeśli komuś po wpisaniu pytania do wyszukiwarki
    wyskoczy strona res medica, bo mógł trafic na stronę z jakąś oszołomską dietą i
    zacząć jeść błoto.
    Jak mam szukać czegoś medycznego w necie, to ostatnio walę tu:
    locatorplus.gov/ - dobre wrażenie zrobił na mnie brak reklam. Strona
    jest, nie oszukujmy sie, rządowa, więc na pewno podlega jakiejś propagandzie,
    ale Mądrzy Ludzie Od Medycyny mi powiedzieli, ze to jedyne wiarygodne
    anglojęzyczne źródła, z których oni korzystają (a że to Amerykanie, to
    nie-anglojęzycznego źródła nie umio przeczytać, hehe). I jeszcze kilka linków od
    nich dostałam, tylko bardzo chciałabym wiedzieć, na której ze swoich licznych
    kartek to zapisałam...

    16%VOL
    22%VAT
  • tom_j23 26.08.05, 17:18
    very_martini napisała:

    > Czasem łatwo się wplątać w sytuację, kiedy na przykład szukamy interpretacji
    > wyników - po co nam sama informacja, że norma dla czegoś wynosi tyle a tyle,
    > skoro już wiemy, że my się w niej nie mieścimy?

    Tak, z interpretacją jest problem. Ja mówię: "zrób wyniki, jak będą złe - to do
    lekarza". Dowcip polega na tym, że z reguły są dobre i takie badanie dobrze
    działa na psychikę. Człowiek jest uspokojony, a choroba ucieka. Z drugiej
    strony - jeśli rzeczywiście są złe - to jest to dość mocna podstawa, żeby
    wykłócać się o solidną dalszą diagnostykę. Nietety często bywa tak, że człowiek
    chodzi z ewidentną chorobą i nie może się doprosić o badania. W tej sytuacji
    informacja co i jak zbadać jest cenna.


    Stefan

  • very_martini 26.08.05, 17:33
    >Ja mówię: "zrób wyniki, jak będą złe - to do lekarza
    Eh, widzisz, a ja już nie ufam tak bardzo badaniom krwi, chyba że są robione
    przez kilka dni pod rząd, a nie raz na pół roku - ale o tym już pisałam kiedyś.
    Z interpretacją też jest ten problem, że są różne szkoły, jedni lekarze
    histerycznie reagują na cokolwiek wykraczającego poza normę, a inni zostawiają
    bardzo szeroki margines (a margines jest już zawarty w wartościach tej normy).
    Ale to pikuś w porówniaiu z tym,że lekarze są po prostu przestraszliwie
    opóźnieni, jeśli chodzi o pomoc w wyrównywaniu braków. Standardowa odpowiedź na
    pytanie o niedobór magnezu "jeść czekoladę i orzechy" (o suplementach nie
    wspomnę). I co z tego, skoro 99% czekolad to nic niewarty zlepek róznorakich
    substancji chemicznych z zawartością kakao poniżej 20%, w dodatku naładowany
    cukrem, który skutecznie blokuje przyswajanie większości witamin i pierwiastków
    rownież? Słowem: wiocha totalna.
    Badania diagnostyczne typu usg czy rm to osobna historia, ale miało być o
    trądziku...


    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • vika24 25.08.05, 10:48
    ja Cie doskonale rozumiem, tez zaczelam obserwowac momenty polepszenia i
    pogorszenia...a moze zrob cos innego, mi to bardzo pomoglo - poza leczeniem
    wewnetrznym udaj sie na "leczenie zewnetrzne" czyli do kosmetyczki. ja bylam w
    zeszlym tygodniu i zauwazylam duza poprawe (co prawda cos mi znowu wylazlo , no
    ale i tak jest lepiej). hmmm, ja poczekam na jakies realne efekty pol roku, jak
    ich nie bedzie to sie zaczne zastanawiac nad jakas inna metoda.
    pozdrawiam i zycze milych wakacji
  • golden24 25.08.05, 11:29
  • dorfy 25.08.05, 12:43
    ja mam 28
  • dorfy 25.08.05, 15:52
    dzwoniłam do Kupnickiego, kazał mi jeszcze przez tydzień nic nie brać i
    poczekać. No wiec czekam, a ryj brzydki:(
  • golden24 25.08.05, 17:04
    Ja mam 25 lat i ciagle zmiany skorne, a przeciez nie jest to normalne.
  • vika24 25.08.05, 21:32
    ;)))) ja tez 28 (i zreszta dzisiaj urodziny)
  • golden24 26.08.05, 10:19
    to wszystkiego najlepszego
  • very_martini 26.08.05, 12:03
    O, wczoraj tu nie zaglądałam, najlepszego, najlepszego:)))

    16%VOL
    22%VAT
  • vika24 26.08.05, 23:04
    a bardzo dziekuje, co prawda lekka depresyjka mnie dopadla, ale juz lepiej.;))
    sciskam
  • golden24 26.08.05, 10:24
    Dziewczyny zastanawialyscie sie na pewno nad tym,ze w to nie jest normalne,zeby
    miec zmiany skorne w tym wieku.
    Wiele rzeczy juz stosowalam zewnetrznie i wewnetrznie i ciagle mi cos
    wyskakuje.Badania hormonalne tez robilam.Teraz jestem na tropieniu pasozytow,
    bo one moga byc przyczyna zmian skornych u mnie.
  • vika24 26.08.05, 23:07
    ja sie kiedys zastatnawialam , mam lekko podwyzszony poziom androstedionu i pco
    , to pewnie jest przyczyna - ale z medycznego punktu widzenia nie mam sie co
    leczyc, wiec probuje metod alterantywnych. a staram sie nad tym jak najmniej
    myslec bo mnie dopada depresja i wscieklizna ze ja tak wygladam majac tyle lat.
    i kedy wreszcie bede wygladala jak czlowiek? jak sie zestarzeje i pomarszcze?
  • golden24 27.08.05, 08:07
    A w ktorym miejscu na twarzy macie najwiecej zmian skornych ?
    Czesto powodem jest rowniez zle funkcjonowanie przewodu
    pokarmowego,zaparcia,organiz zanieczyszczony toksynami itp. wtedy zmiany skorne
    pojawiaja sie najczesciej na brodzie i w okolicach ust.
  • kwiatek223 27.08.05, 09:28
    Ja mam najwiecej pryszczy i zaskórników wlasnie na brodzie i w okolicy ust.
    Zauwazylam tez ze nadal wypadaja mi strasznie wlosy, ogólnie mowiac LIPA. Od
    wczoraj stosuje cytrynową kuracje oczyszczającą M.Tombaka, zeby sie pozbyc tych
    toksyn. Zaczynam sie zastanawiac czy nie mam problemow z hormonami, bo
    zwiekszylo mi sie owlosienie- tylko ze nie tam gdzie trzeba, wlosy wypadaja,
    trądzik. Homeopata powiedzial ze raczej tego nie mam, ale jaki jest inny powód
    i przyczyna tego wszystkiego, zwlaszcza ze wszystkie te objawy pojaiwly sie w
    ostatnich miesiącach???
  • golden24 27.08.05, 09:56
    Ja mam dokladnie to samo.
    Zmiany skorne na brodzie i kolo ust, wypadaja mi rowniez wlosy od 1,5
    misiaca.Homeopata powiedzial mi rowniez,ze nie sa to zmiany hormonalnie,ale
    oczywiscie nie powiedzial co ?
    Stosuje diete przeciwgrzybicza,probiotyki,oczysczanie organizmu,Colon C,Pau
    D'arco.
    Zobaczymy co bedzie z tego mojego leczenia ?
  • kwiatek223 27.08.05, 10:14
    Piszesz ze stosujesz diete przeciwgrzybiczą, tzn ze masz jakąs grzybicę- pewnie
    ukladu pokarmowego, tak??? To moze dlatego wypadaja Ci wlosy. Zalamac sie mozna
    co? Nawet kilka dni temu zauwazylam u siebie lekki łupiez, myslalam ze to od
    zmainy szamponu- nawet lekarz tak powiedzial, ale zaczelam myc glowe żółtkiem i
    nadal są takie malusienkie płatki. Nie jest ich duzo, ale są, aj to wiem i to
    mnie wkurza. I te wypadanie wlosow. Przedtem myslalam ze to od szampnu Stieprox-
    bo leczylam nim łupiez pstry, ale odstawilam go juz dawno a wlosy nadal
    wypadają. Mam nadzieje ze żółtko pomoże.
  • golden24 27.08.05, 10:00
    Zapomnialam dodac,ze biore jeszcze Mezereum Ch 15, dwie kuleczki na
    czczo,zalecone oczywiscie przez homeopate.
  • kwiatek223 27.08.05, 10:25
    A czy wypadanie wlosow zaczelo sie u Ciebie podczas brania kulek czy przed??? U
    mnie troche wczesniej dlatego tez mialam nadzieje ze homeopatia pomoze mi na
    to, ale coraz mocniej zaczynam wątpić. Nie wiem czy zrobic badania hormonalne
    czy czekac. Ogolnie mowiac homeopata powiedzial zebym sie do niego stawila za 6
    tygodni-od pierwszej wizyty, bo po takim czasie powinnam byc wyleczona, a
    raczej ''oczyszczona''. Tylko ze wrzesien sie zbliza a u mnie jest tylko
    gorzej. I jak tu nie zwątpic. Poza tym kazal mi jesc duzo malin- tylko nie wiem
    dlaczego???? A Twoje kuleczki to od czego są?
  • golden24 27.08.05, 10:45
    Wypadanie wlosow pojawilo sie przed pierwsza wizyta u homeopaty.Moje kuleczki
    homeopatyczne sa na zmiany skorne.Lupiez oczywiscie tez ma i swedzenie skory
    glowy.Szlak mnie niedlugo trafi z tymi wszystkimi problemami.
    Pytasz o Candide ? Robilam badanie kalu na grzyby, wyszly nieliczne grzyby,ale
    moja pani dr, kazala je rowniez leczyc m.in dieta i lekami firmy Sanum.
    Nie bire witamin w tabletkach,bo podobno nie mozna,bo grzyby sie nimi tez zywia.
  • dorfy 29.08.05, 09:17
    "6. "Czułem się bardzo dobrze po pana leku aż do miesiąca wstecz, a teraz czuję
    się nawet gorzej niż przedtem."
    Master - "Po pierwszym homeopatycznym leczeniu właściwym lekiem, pacjent ma
    uczucie jakby był wyleczony ze swego cierpienia. Kiedy to euforyczne uczucie
    opada, pacjent myśli, ze ma nawrót (...). Nie pozwól się nabrać: to nie jest
    całkowity nawrót. Musisz czekać (...)".

    Dziękuję Stefan za podanie tych podpunktów, szczerze mówiąc też mi się wydaje,
    ze w moim przypadku moze to byc punkt 6. Przynajmniej mam nadzieje ze tak jest;)
  • very_martini 29.08.05, 11:37
    Ano właśnie, też o tym pomyślałam. Najpierw te zmiany były bardzo dynamiczne,
    wręcz rwwolucyjne, i może teraz, kiedy trochę zwolniły, wydaje Ci się, że jest
    gorzej.

    16%VOL
    22%VAT
  • dorfy 03.09.05, 09:51
    Kupnicki mi wczoraj powiedział, ze to nie przyzwyczajenie, bo faktycznie do
    homeo nie mozna sie przyzwyczaić, tylko najprawdopodobniej krótkie działanie
    kulek. I dlatego na początku znikały syfy, a potem jak przestałam brac z taka
    czestotliwoscia to troche wróciło. Teraz mam brac 3 granulki rozpuszczone w
    szklance wody i pic przez 3 dni. Zobaczymy jak bedzie.
    Pozdowienia!
  • dorfy 03.09.05, 09:53
    zapomnialam dodać ze teraz mam brac 1000ch folliculinum
  • beba2 03.09.05, 19:43
    Dorfy, pisz koniecznie jak Ci jest po tym tysiączku. I jesli mozesz to napisz w
    jednym poście jak przebiegało dawkowanie przez doktora leków ( bo wracanie do
    pierwszego z półtorej setki postów jest z lekka niewygodne).
  • dorfy 05.09.05, 09:47
    Oki beba już pisze historię dawkowania Folliculinum:
    1) 5ch (3x dziennie po 1 kulce przez 3 tygodnie) - po tym był największy efekt
    pozytywny
    2)przerwa 2 tygodnie (nic nie brałam)
    3)5ch przez 4 dni (3x dz po 1 kulce)
    4) 30ch (1 x dz po 1 kulce przez 10 dni)
    5) 5ch (1xdz po 1 kulce przez 5 dni)
    6)200ch (rozpuścić 2 kulki w szklance wody i pić ją przez 3 dni)
    7)1000ch ( rozpuścić 3 kulki w szklance wody i pić po 1/3 szklanki raz dziennie
    przez 3 dni).

    No, i to wsjo. Wczoraj właśnie wypiłam ostatnią,3 część szklanki i teraz będę
    czekać co się stanie.
    Kurcze, troche sie wkurzam, bo za 10 dni do Egiptu jadę i tam bym chciała
    ponurkować, popływać i łazić bez pudru, a tu te syfy. Pewnie, ze jest lepiej
    niż było, ale tyle czasu już minęło, a tu jejen syf się goi i za 2 dni w tym
    samym miejscu jest taki sam:(

    Acha, może napiszę ze zaczęłam leczenie homeopatią 12 maja, czyli będzie zaraz
    4 miesiące. W sumie to nie wiem czy to dużo czy mało jak na leczenie
    homeopatyczne?
  • kwiatek223 05.09.05, 10:09
    czy mialas robiony peeling chemiczny???
  • kwiatek223 05.09.05, 10:12
    Pytam bo ja we środe mialam ten zabieg. Dermatolog mnie nie ostrzegla ze bede
    wygladac tak jak teraz wygladam, myslalam ze bedzie tak jak po zwyklym
    oczyszczaniu, czyli 2,3 dni czerwona skora. Zaluje ze to zrobilam. Wygladam
    fatalnie i musialam wziac urlop. Co chwila robi sie nowy pryszcz z biala
    główka. Nigdy nie mialam pryszczy na czole, a teraz jest tam skupisko
    czerwonych bolacych grudek. Czy tak ma to wygladac? kIEDY TO ZEJDZIE? wie ktos
    moze?
  • dorfy 05.09.05, 11:05
    peelilngu nigdy nie miałam. U mnie są to rodzaje syfków, które nie nadają sie
    do wyciskania czy czegoś takiego. One są takie małe, czerwone, czasem się
    zlewają i są o podłożu hormonalnym (głupia jestem i przez 8 lat brałam tabletki
    anty i teraz się doigrałam:(
  • dorfy 13.10.05, 14:04
    witam,
    wpadłam się pożalić i może żebyście mnie jakoś na duchu podnieśli...
    bo znowu mnie obsypało strasznie:(
    Juz od prawie rok jak nie biore tych głupich tabletek, a wciąż mam te problemy
    z cerą. Pojawiają się jakoś cyklicznie (odkąd zaczęłam się leczyć homeopatią
    czyli od połowy maja).Kupnicki mówił na początku, ze leczenie może wyglądac
    czasem jak sinusoida (arz lepiej raz gorzej), ale ja po prostu pojęcia nie mam
    czemu znowu nawróciło. Na wakacjach (3 tyg temu) były sobie tylko takie
    pojedyncze, było ładnie, a teraz znowu paskudnie. I nie zauważyłam żebyu o to
    od cyklu zależało. Głupia już jestem, czasem zaczynam wątpić czy kiedyś mi to w
    ogóle minie i czy homeopatia da sobie z tym radę. Czy 5 miesięcy leczenia to
    dużo czy mało? Przepraszam, wyżaliłam się strasznie, ale mam dziś parwdziwego
    doła:(
  • eimzmm 13.10.05, 15:25
    Witam srdecznie
    nie zlamaluj sie leczenie tradziku na skorze to jedno!!Nie wiem czy wiesz ale
    skora jest obrazem watroby.Jest ona w twoim przypadku zpewne bardzo
    obciazona.Moze byc to obciazenie emocjonalne badz dietetyczne.dbaj o spokoj
    wewnetrzny i zwracaj co jesz.Nie wolno jesc przy tradziku slodyczy!!!!
    tluszczy.Jedz duzo kaszy jaglanej super oczyszcza organizm z toksyn.to napewno
    pomoze w kuracji leczniczej.staraj sie jak najmniej stosowac kosmetykow nie
    zatykaj porow.twoj organizm tak sie czysci przez skore.pozdrawiam i nie tra
    nadzieji.
  • golden24 13.10.05, 16:56
    No wlasnie, dieta jest bardzo wazna.Radze unikac slodyczy i cukru, chleba na
    drozdzach,ograniczyc weglowodany i przede wszystkim produkty mleczne.Przejsc po
    prostu na diete przeciwgrzybicza.Znadziesz wszystko na forum Candida.
    Zycze powodzenia
  • emml 13.10.05, 17:24
    oczywiscie dieta odkwaszajaca jest bardzo wazna.musi byc zachowana rownowaga
    srodowiska wewnetrznego
  • pipi64 13.10.05, 21:53
    Pozdrawiam wszystkich! Przyglądam się Waszym rozmowom i nasuwaja mi się różne pytania. Nie stosowałam nigdy leków homeopatycznych, a też mam problem z cerą, będąc po 30-tce... Pan dr Kupnicki - czy rzeczywiście jest taki skuteczny? Jak wygląda u niego pierwsza wizyta i ile kosztuje? A poza tym, czy te leki homeopatyczne przeciwtrądzikowe nie można kupic bez recepty? Może ktoś coś podpowie?
  • emml 13.10.05, 22:20
    jesli masz problemy z cra proponuje skonsultowac to z lekarzem(homeopata) nim
    zaczniesz stosowac jakies leki.Lek sie dobiera njlepiej inwidualnie!
  • dorfy 14.10.05, 08:43
    Folliculinum - lek homeo, który biorę nie jest lekiem przeciwtrądzikowym. Jest
    to wyciąg z pecherzyków Graafa (jak mi to kiedyś napisała Very Martini - przy
    okazji pozdrawiam!) i mam za zadanie regulacje hormonów w organizmie i
    przywrócenie tego układu do normalnej pracy. Bo syfy sa tylko skutkiem zaburzen
    wewnetrznych, najpierw trzeba wyleczyc "środek", tylko ze mi juz cierpliwosci
    brakuje:( Jesli chodzi o recepty na leki homeo to nie sa konieczne, leki homeo
    kupuje sie bez recepty.
    Nie wiem czy dieta ma wpływ na problemy hormonalne? Nigdy nie wiązałam tch
    dwóch rzeczy. A moze nie mam racji, sama juz nie wiem.
    Pozdrawiam!
  • emml 14.10.05, 11:46
    o to ze jak ci zle to njlepiej po cos slodkiego?cukier np. powoduje ze
    wydzielaja sie endorfiny.wszystko jest powiazane to przeciez caly nasz organizm
    ktory tworzy calosc.trzeba patrzec na czlowiecka calosciowo, a nie czaskowo
  • zuzia74 05.11.05, 03:15
    czy sie u ciebie polepszylo?
    jesli jeszcze tu zagladasz,daj znac.
    pozdrawiam
  • dorfy 06.11.05, 19:04
    zuzia, obecnie jest dobrze:)
    Oprócz Folliculinum łykam sobie od kilku dni olej z zarodków kukurydzy -który ma
    działanie antyandrogenne, bo zawiera sitosterole roślinne. Jak coś mi wywala to
    smaruje zewnętrznie Zinerytem.
    Byłam nawet ostatnio u endokrynologa zeby mi dał skierowanie na badanie
    hormonów. Przepisałm mi nawet Verospiron (to coś jak Spironol), który miałby
    hamowac wydzielanie testosteronu, ale go nie wykupiłam. Zawzięłam się mocno
    jakiś czas temu i nie bede stosować zadnych świństw przepisywanych przez naszych
    lekarzy, bo z doświadczenia wiem, ze działają tylko krótkofalowo - na czas ich
    brania, a poza tym mają pelno skutów ubocznych. Pozostaję więc przy naturze i
    homeopatii. jak jest wiekszy wysyp to sobie przez tydzień, dwa jem po 3 kulki
    dziennie folliculinum, do tego teraz ten olej i jakoś da się wytrzymać:)
    Pozdrawiam!
  • zuzia74 06.11.05, 20:15
    o tym oleju czytalam,ze jest przydatny w leczniu tradzika na tle
    hormonalnym,taki jest u ciebie?
    i jeszcze olej lniany i z pestek z dyni
    a ,czy probowalas moze na polepszenie cery sulfur dagomed?
  • dorfy 07.11.05, 08:33
    tak, mój trądzik (dermatoza okołoustna)jest na tle hormonalnym i zaczeła sie
    po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych.
    Sulfuru nie probowałam, bo mój homeopata narazie obstaje przy Follicilinum,
    nawet sie swojego czasu sie go pytałam o Psorinum, ale powiedział ze nie
    poleca, bo to mogłoby rozwalić kurację Folliculinum, więc się jego słucham;)
  • jesienna100 11.11.05, 21:38
    kogo polecicie...wlasnie odstawilam piguły....
  • very_martini 11.11.05, 23:12
    W związku z jej ostatnimi sukcesami - dr Kraśkiewicz. Żeby nie było - w
    Warszawie SĄ inni homeopaci, natomiast najdokładniejsze info na temat osobowości
    i stotoswanych metod mamy własnie o niej - i dlatego sugerujemy wizytę u niej.
    Dodatkowym plusem jest możliwość kontaktu telefonicznego.

    16%VOL
    22%VAT


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka