Dodaj do ulubionych

Jestem w szoku, moze ktoś z Was coś wie...

  • beba2 02.11.05, 18:15
    Ja jutro probuję. Zaciekawiło mnie na maxa. Wysmaruję mojego młodego i zobaczę
    co wylezie.
  • akownik 02.11.05, 18:23
    Takie kąpiele były w mojej dalekiej rodzinie.Nikt by mi nie uwierzył co z tego
    dziecka wylazło.Działo się to w okolicach Zamościa,a rzecz całą opisywałem na
    innym forum jako,że z homeopatią nie miała nić wspólnego.
  • asiabed 02.11.05, 19:29
    Akowniku, wiesz jak to jest z tymi opowiesciami rodzinnymi, im dalej ida w eter
    tym bardziej bogate w tresci... (choc oczywiscie nie zawsze)..
    temat ciekawy - a jaki kontrowersyjny. przez chwile poczulam sie na tym forum
    "zdrowie dziecka" jak na forum "wegetarianizm" - tam caly czas odczuwa sie
    swoiste napiecie...:)
    pozdrawiam, Asia
  • akownik 02.11.05, 19:37
    Ale ja znam tę opowieść z pierwszej ręki,tego samego dnia kiedy się wydarzyła,a
    opowiadał mi ojciec tego dziecka,który razem z dzieckiem był u zielarki.
  • asiabed 02.11.05, 19:42
    no chyba, ze tak.
    No ale pomimo to - masz jakies zdanie na ten temat. Bo kurcze, o jakie pasozyty
    moze chodzic???jesli w ogole chodzi o pasozyty...
  • qrek1 05.12.05, 14:08
    popłakałem się ze śmiechu gdy czytałem jak kasia na forum przekonała kilkanaście
    osób do smarowania się miodem z mąką. Ma ktoś poczucie humoru. Założył ktoś
    sobie kilka kont na portalu gazeta i rozpoczął zabawę pt: Ile osób uwierzy w
    bzdury wypisywane na forach.

    A najlepsze że forum homeopatia jest takim samym przedsięwzięciem tyle że na
    większą skalę :-)
  • 5_monika 05.12.05, 14:22
    rozumiem,że to gryzie się z twoją fizyką, ale poza tym też jesteś stuknięty
  • ona-25 03.11.05, 12:49
    Mam moze na mysli pania Kufel z Chrzanowa, ktora jest znana w Polsce z tego
    sposobu leczenia ?
  • marciszonka 02.11.05, 18:29
    No to patrzcie na ten wątek teraz i na posty karoliny szczególnie. I tak to na
    moje oko jest, bom już po wypróbowaniu tego na sobie z wściekłej ciekawości.
    Inaczej to wygląda u kogoś a inaczej "u siebie" ;-)
  • beba2 02.11.05, 19:42
    No ale co to do licha jest ?
  • akownik 02.11.05, 19:54
    To jest bardzo dobre pytanie.Ojciec dziecka powiedział robale/zielarka
    twierdziła,zekażdy je ma/,a ja niestety nie zapytałem jakie.Ale ta zielarka
    pewnie żyje,ojciectego dziecka nawet podawał mi niedawno jej adres i potwierdził
    to co mówił kilkanascie lat temu.Teraz niestety nie potrafił powiedzieć co to
    były za robale.
    Ja to opisywałem na forum Zioła bo to nie homeopatia.
  • beba2 02.11.05, 20:01
    Ale czasem jakaś ciekawostka na nudnym forum Homeopatia moze przecież wyskoczyć
    nie?
  • rosanna 02.11.05, 21:01
    Archiwum X:))) A tak powaznie to moj maz jest chetny na kapiel:)
    Juz sie boje:)))))))))))))

  • beba2 02.11.05, 21:05
    To dawaj go do wanny :)
  • akownik 02.11.05, 21:37
    Ciekawostki są zawsze mile widziane.:))
  • homologus 02.11.05, 22:32
    Po urodzeniu dziecka miałam wizytę patronażową położnej.Nakazała mi, żebym nie
    jadła czarnych jagód, ponieważ ich pestki przechodzą do mleka. Zapewniała mnie,
    że widziała to na własne oczy. I jak mogłam nie uwierzyć w słowa tak
    wiarygodnego świadka? Takie historie powtarzane są jako sensacje i jak w
    zabawie w głuchy telefon obrastają w coraz mniej prawdopodobną otoczkę. W
    dobrej, lub złej wierze. Czyżby to była prowokacja?
  • bibi2 02.11.05, 22:46
    No i kto się już wykąpał z tym "ciastem"? Co wyszło?
  • mamaadama4 03.11.05, 00:10
    Tak, wyszło, pewnie zmora.
    --
    danka
    KOLIBER
  • dorfy 03.11.05, 08:13
    witam, od wczoraj czytamm i uwierzyc nie mogłam. Aż sama wlazłam do wanny,
    wysmarowałam się miodem, na to mąką, zrobiło się takie cistao i siedziałam tak
    z 15 minut... i nic ze mnie nie wylazło. Na tamtym topiku jedna dziewczyna
    pisała, ze z niej te nic nie wylazło. Mój mąż stwierdził, ze to wągry wyłażą.
    tak sie zastanawiam i chyba tez jest to najbardziej prawdopodobne.
  • marciszonka 03.11.05, 10:15
    Apotheker, z ulgą czytam to, co napisałeś, hehehehe :-))))))))))
  • kasia_ol1 03.11.05, 10:16

    witam Państwa serdecznie :)
    to nie była prowokacja, jak kroś sugerował.
    apotheker, czy mógłbyś coś więcej napisać o tych pasożytach z mąki, jakiej są
    wielkości albo rzuć jakimś linkiem ze zdjęciami. ja nie będę się upierać przy
    tym, ze wylazły nam pasożyty, bo nie wiem co wylazło. "złapałam" kilka
    egzemplarzy do fiolki z wodą, ale w laboratorium, do którego zaniosłam panie
    potrafią jedynie zbadać mocz papierkiem lakmusowym, więc nawet nie udostępniły
    mi mikroskopu do powiększenia.
    a co do wągrów; czy 17 miesięczniak o skórce jak pupcia niemowlaka ;) też je ma?
    pytam poważnie, bo jestem kompletnie zielona w tym temacie.
    Wy się śmiejecie, ale ja przeżywam horror, to było jak spotkanie z "obcym" :(
  • beba2 03.11.05, 10:24
    Ja też myślałam, ze to robalki z mąki, ale jakim cudem one wyłażą ze skóry ?
    Bo ludziska piszą, ze to ze skóry wyłazi ...
  • kasia_ol1 03.11.05, 10:41

    no właśnie beba2, to wychodzi ze skóry. nie ma czarnych łebków jak wągry (wiem
    jak wągry wyglądają).
  • akownik 03.11.05, 10:31
    Biję się w piersi.Trochę nie doczytałem pierwszego postu.W mojej historii nie
    było mąki.Był miód,jakieś zioła i coś co na oko przypominało słomę owsianą.
    Napisałem na forum o ziołach:"Oto czego się dowiedziałem:Historia wydarzyła się
    około 20 lat temu.Powodem
    udania się do zielarki był brak apetytu u 2-letniego dziecka.Zielarka zanurzyła
    go do bali z ciepłą wodą,było tam coś w rodzaju słomy owsianej i może jeszcze
    coś,ale dziś ojciec dziecka już nie pamięta co to było/nie ma też pewności,że to
    była słoma owsiana/.Zielarka stwierdziła,że wszystko jest winą robaków,które są
    w każdym z nas.Po kąpieli na skórze pojawiło się coś jak gęsia skórka,wychodziło
    z niej coś podobnego do robaków.Chyba jeszcze przedtem dziecko posmarowano
    miodem,otworzyły się pory,z których wychodziły te robaki.Potem wzięła brzytwę i
    goliła skórę dziecka.Zabieg ten powtórzono dwa lub trzy razy.Okazał się
    skuteczny bo dziecko zaczęło jeść.
    Zielarka ta pewnie jeszcze żyje.Miała wtedy około 40 lat,pomagała jej inna
    kobieta około 20 letnia.Znam naqzwisko zielarki i miejsce gdzie się to odbywało.
    Nie wiem czy można to tu napisać.Zainteresowanym mogę dać namiary na priv.
    Ta zielarka nie ma nic wspólnego ze mną ani moją rodziną"
    O ile pamiętam nie można było smarować nerek.
    A wszystko zaczęło się od postu na temat wrotyczu:" wrotycz, a walka z robalami
    again66 31.07.05, 21:05 + odpowiedz

    prosze dajcie znac, czy to mozliwe...
    znajoma znajomej... (wiec brak pewnosci)ma chorowite dziecko, infekcje cigle,
    zielarz zaproponalwal nastepujaca kuracje, ziele wrotyczu (nie wiem czy
    kwiat, czy lodygi w jakiej proporcji) zaparzyc tyle zeby zrobic kapiel,
    zanurzyc dziecko tak by rozgrzala sie skora i absorbowala zielsko. Nastepnie
    mokre ciało - skore posypac cukrem pudrem, jak talkiem bbb dokladnie i
    czekac, po kilkunasu minutach z porow skornych wylażą robaki, ktore trzeba
    czyms zeskrobywac. Ponoc to dziala.Ohyda, ale ..
    Prosze o wypowiedzi, bo dla mnie to trąci troche niemozliwą parajoją,
    ale..... Fakt, ze sa problemy z zakupem wrotyczu, ze tujon, ze bardzo
    szkodliwy - stosowany wewnetrznie, ale zewnetrznie? czy to mozliwe? jesli
    ktos cos wie, prosze o wypowiedzi
    aktualnie kwitnie na kazdej łące."
  • nataszkam 03.11.05, 10:47
    Akowniku- czyzby to działo się w miejscowosci o nazwie Otrocz lub jakoś tak? Ja
    pochodzę z Zamojszczyzny i taki zwyczaj pozbywania się pasozytów (chodziło albo
    o włosogłówki albo o owsiki) był znany w czasach mojej młodosci i stosowany
    własnie przez kogos w Otroczy (?).Do owej zielarki zjezdżały tłumy, bo
    faktycznie zdecydowanie polepszało stan "leczonych" dzieci. A oto , co
    napisałam na tamtym forum:

    Smarowanie skóry miodem i ew, maką podczas ciepłej kapieli to stary zwyczaj
    pozbywania się włosogłówek. Te pasozyty nie bytuja tylko w jelitach- przeciez u
    części mocno zarobaczonych dzieci dochodzą do krtani i w ten sposób powoduja
    uciązliwy kaszel w nocy- toz to jeden z podstawowych objawów w robaczycach. A
    skoro przechodzą do dróg oddechowych, to na zewnątrz za słodka glukozą, która
    jest najlepszym źródłem energii, także wylezą. Mąka jest po to, by je po prostu
    zatjkać czy zalepic- stąd najczęściej juz się nie ruszają po przedarciu się
    przez skórę. Jesli uzywa się tylko miodu, to mozna zaobserwować jak się ruszają-
    widziałam na własne oczy podczas takiego "leczenia". Gdyby to była wydzielina
    z gruczołów łojowych czy toksyny, to wystapiłyby u KAŻDEGO, a nie tylko u
    części korzystających z tego sposobu. Wg starych zwyczajów nie smarowało się
    skóry miodem w okolicy serca i krtani, aby przełażące robale nie uszkodziły
    tych ważnych narządów.
    PS Taki sposób leczenia robaczyc mozna wyczytać w starych przedwojennych
    podręcznikach do medycyny. Mozna sprawdzić w bibliotekach.
    Przyjemnej lektury.
  • apotheker 03.11.05, 11:25
    Włosogłówka ludzka pasożytuje w jelicie grubym człowieka. Długość pasożyta waha
    się od 30 do 50 mm. Część przednia tych pasożytów jest nitkowata i nią właśnie
    dorosłe osobniki wnikają w błonę śluzową jelita ślepego lub grubego i stamtąd
    pobierają pożywienie. Dojrzałe włosogłówki żeński składają dziennie od 2000 do
    5000 jajeczek, które wraz z kałem żywiciela wydostają się na zewnątrz. Rozwój
    ich przebiega w środowisku zewnętrznym. Po około 10 dniach w jajeczku rozwija
    się larwa. Po ponownym dostaniu się do przewodu pokarmowego człowieka larwa
    włosogłówki pozbywa się otoczki jajowej i wędruje do jelita grubego, w którym w
    ciągu 4-5 tygodni osiąga dojrzałość płciową. Bytuje on w większych grupach
    nawet do 1000 osobników
  • akownik 03.11.05, 11:26
    Niektóre robale to nawet otorbiają się w mózgu a potem w badaniach dają obraz
    guza lub torbieli.Ta wieś to Chrzanów,ze sto kilometrów od Lublina w kierunku
    Zamościa.
  • akownik 03.11.05, 11:28
    Ta zielarka nazywała się Kufel.Dziś może mieć około 60-tki.Pomagała jej córka.
  • nataszkam 03.11.05, 11:33
    O Chrzanowie nie słyszałam, tzn. wiem, gdzie jest ta miejscowośc, ale o pani
    Kufel i jej metodach niestety, nie słyszałam. Otrocz to jednak trochę inne
    strony, chociaz nie takie odległe od Chrzanowa. Może to rodzinna "firma" była?
  • asiabed 03.11.05, 13:33
    co do tych robali w mozgu - to sie zgodze, widzialm forki - fotomontarz to nie
    byl... ale to tez nie byly wlosoglowki, czy tez owsiki..

    Ja mysle, ze powinien wypowiedziec sie ktos kto ma do czynienia z robalami na co
    dzien...jakis parazytolog praktyk - bo w ksiazkach o wszystkim nie musza pisac...

    temat jest niesamowity, sledze go i jestem ciekawa dlalszego ciagu
  • asiabed 03.11.05, 14:28
    W mozgu moga sobie bytowac larwy toxocary (canis alo cati), z reszta larwy te
    mozga tez wedrowac w jamie otrzewnej (postac trzewna toksokarozy). Nigdzie nie
    moge znalezc jakiej wielkoci sa larwy toksokarozy - bo dorosle osobniki u
    zwierzat maja po kilka - kilkanascie cm. Ale w czlowieku kraza w ukladzie
    kwrionosnym jaja i larwy...
    Wiec moze chodzi o tego pasozyta??a nie o jakies wlosoglowki, czy tym bardziej -
    owskiki. Toxocara to sa glisty, wygladem przypominaja owski..
    I w cale nei jest powiedziane, ze nie mozna sie tym tak latwo zarazic - odchody
    psow zarazonych moga zanieczyscic wode, przedostac sie do gleby....itd, a potem
    dotrzec do czlowieka...Nasze domowe futrzaki nie musza byc zrodlem tego badziewia..
    www.biolog.pl/article808.html
    www.wodr-bratoszewice.agro.pl/rada/2004/RADA9_2004/zootechnik. tm (na
    samym dole)
    www.pfm.pl/u235/navi/199260 (to jest ciekawe opracowanie)
    64.233.183.104/search?q=cache:p93d38tOM6kJ:www.pios.gov.pl/olsztyn/raporty/2002/06.pdf+toksokaroza&hl=pl&client=firefox-a
    www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more3041d.php
    www.parazyt.gower.pl/parazytologia2002.htm
    www.dbamozdrowie.pl/default.asp?id=00006&vol=21&rozdz=275&dokument=535&url=id%3D00006
    pozdrowienia

  • kasia_ol1 03.11.05, 10:49
    akownik, proszę o przesłanie info na priva. dziękuję.
    a jeśli chodzi o mąkę; myślę, ze była potrzebna do zagęszczenia miodu, zeby
    "maseczka" trzymała się na plecach. następnym razem spróbuję bez mąki, ale to
    dopiero za trzy tygodnie, wg tego co wyczytałam z innego forum.
  • kasia_ol1 03.11.05, 11:34

    jeśli chodzi o panią Kufel, to na innym forum ktoś też wymienił to nazwisko.
    wynikało, że nadal robi kąpiele w ziołach.
  • kasia_ol1 03.11.05, 11:45

    :D

    a tak serio, masz jakieś fotki robali, tzn. pasożytów?
  • iwciad 03.11.05, 13:04
    czy ktoś już zastosował tę kąpiel? Ja szczerze mówiąc trochę się boję. Czy to
    oby napewno jest bezpieczne? Ktoś na którymś z forów wspomniał że skoro
    to "coś" jest w każdym z nas to może to jest potrzebne? Może tego nie należy
    się pozbywać? Już nie wiem co o tym myśleć. Czy są efekty takich zabiegów?
  • ona-25 03.11.05, 13:15
    Pani Kufel z Chrzanowa ma okolo 40 lat, jej babcia kiedys sie tym zajmowala, a
    teraz ona robi te kapiele w ziolach i smaruje miodem.Moja znajoma byla u niej 3
    tygodnie tymu, bedzie jechala za jakis 2-3 tygodnie i prawdopodobnie z nia
    pojade.Weim,ze taka kapiel kosztuje u niej okolo 30-40 zl.Ludzie do niej
    przyjezdzaja z calej Polski.

    Sama nie wiem co mam o tym wszystkim myslec ?
  • wodnik07 06.11.05, 21:35
    Super watek! Witam serdecznie. Od kilku miesiecy siedze na forum CANDIDA i
    znudzily mnie szumy w uszach, burczenie w jelitach i swedzenie skóry. Poza
    Candida nie widzialam świata. A tu tyle rozmaitych i nieznanych mi stworków.
    Teraz serio - zamierzam zrobic taka kapiel, ale nie mam wanny tylko kabine z
    prysznicem - jak to wykonać?
    Pozdrawiam
  • lato30 07.11.05, 09:45
    Nie było mnie kilka dni a tu takie wiadomości???? I to od samego rana. Aż
    śniadania odechciało mi się jeść. Chyba wypróbuje to na sobie. A jak namówię
    synka do spokojnego siedzenia w wannie to też mu zrobię. Aż mi ciarki przeszły
    na myśl, że coś we mnie drepce:)Uczyli na biologi o pasożytach i innych
    stworkach żyjących w nas, ale kiedy to było...:)Dam znać jak cośze mnie wyjdzie.
  • candyza 03.12.05, 19:54
    ja zastosowałam tę metodę ze 2 tygodnie temu poruszona postami na
    forum...niestety a może i stety nic ze mnie nie wylazło...pół godziny siedziałam
    w ciepłej kąpieli i dwa razy smarowałam sie przednim miodkiem od wujka
    pszczelarza no i mąką...wygładziłam sobie tylko pięknie skórę....może spróbuję
    na dziecku kiedyś
  • virginia1 03.12.05, 22:36
    W ostatnim numerze "Nieznanego Świata" jest artykuł "odtruwająca kuracja Ojca
    Klimuszki".Sporo miejsca poświęcono tam odtruwającym właściwościom miodu.Ponoć
    Ojciec Klimuszko zalecał stosowanie masażu miodem, bo po wklepaniu miodu w skórę
    następuje usuwanie toksyn.Miód połączony z toksynami zmienia kolor,konsytencję
    itd. itd .
    Autorem artykułu jest Halina Bodnar. Jest ona naturoterapeutką .Prowadzi swoje
    gabinety w Niemczech.Bywa również w Polsce, gdzie współorganizuje turnusy
    wczasowe z zastosowaniem zaleceń O.Klimuszki
    Pewnikiem coś musi być z tym miodem, ale nadal nie wiem po co mąka..........
  • 7777777s 03.12.05, 23:13
    ja zrobiłam sama sobie taką kąpiel, tutaj jest opis

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=31128950&a=32637071
    dodałabym do tego jeszcze jedną uwagę, jak się już ktoś zdecyduje na taką
    kąpiel, to przede wszystkim musi być druga osoba do usuwania tego co wyjdzie, a
    druga rzecz, jak już zacznie to wychodzić to trzeba smarować i usuwać dotąd aż
    nie przestanie, ja spanikowałam i po pierwszym wyłażeniu zakończyłam kąpiel i to
    był błąd, teraz mam powody sądzić, że zostały w układzie krwionośnym, kąpieli
    boję się powtórzyć (taka trauma) i usilnie szukam alternatywnych sposobów
    pozbywania się pasożytów.

    I jeszcze jedno, najczęsciej po pierwszym nasmarowaniu nic się nie dzieje,
    dopiero po drugim lub trzecim (podczas tej samej kąpieli)
  • golden24 04.12.05, 20:32
    Zgadzam sie z Toba w 100 % 7777777s.Jezeli nikt nie pomoze przy takiej
    kapieli,to lepiej samemu jej nie robic.
  • martynka10 05.12.05, 17:51
    Witajcie,
    Właśnie siedzę z maseczką miodowo-mączną na twarzy :)
    O żadnej obrzydliwości na razie nie ma mowy, maseczka bardzo przyjemna,
    pachnąca miodem. Wcześniej zrobiłam sobie parówkę ziołową. Chciałam zadbać o
    cerę, podobno miód na cerę jest świetny.
    Pomyślałam sobie, że może w ten sposób oczyszcze skórę, a mam zanieczyszczoną,
    zwłaszcza na nosie, na razie nic nie wychodzi :)
  • martynka10 05.12.05, 18:12
    Maseczkę już zmyłam, nie wyszło ze skóry nic. Niektórzy twierdzą, że to
    wychodzą wydzieliny z gruczołów łojowych, wągry. Dlaczego w takim razie mnie
    nic nie wyszło, skoro na nosie mam pory skóry zanieczyszczone i widoczne czarne
    punkciki?

    Nie mniej jednak, z maseczki jestem bardzo zadowolona i zamierzam ją powtarzać.

    Jutro spróbuję z kąpielą. Nie żebym jakoś bardzo wierzyła w którąkolwiek
    wersję, po prostu nie mam nic do stracenia. Płatki owsiane, miód - to
    specyfiki, które wspaniale działają na skórę.

  • agiatami 12.03.06, 15:47
    pociesza mnie fakt,ze to cos sie nie rusza.
    -1.zrobie mieszanke miod + maka i zobacze czy w mace nie ma robaczkow
    -2.wymocze sie i zedre caly brod
    -3.naloze "lep na robale"
    jutro nadchodzi...
  • kowalsia 13.03.06, 12:42
    I co i dalej nic nie wiemy? Zaciekawiło mnie to wszystko, aż mnie troche skóra
    swędzi. Feee. No i co to jest?
  • ebab 15.03.06, 23:15
    podobno to włosogłówki wyłażą , znajoma lekarka to zrobiła i dała do badania:)
    mimo wszystko sceptycznie do tego podchodzę :-)
  • asiakropek 16.03.06, 13:41
    ja jestem w szoku i z niecierpliwością czekam na to co to może być
  • qrek1 26.03.06, 18:05
    Ale jak można uwierzyć że po wysmarowaniu się miodme i mąką wyjdą z nas robaki
    przez skurę i to w dodatku robaki zamieszkijące jelita? Nawet jak by ktoś miał
    te robaki to skąd one mają wiedzieć że ktoś się miodem upaćkał? Przecież lekarze
    kał badają i trudno bardzo to wykryć a tu ktoś podaje genialne metody by się w
    ziołach moczyć to robaki zaczną wychodzić. Jakieś reklamy bab robiących kąpiele.
    Ludzie myślcie trochę, to na prawdę nie boli.
  • very_martini 26.03.06, 18:18
    Zgadzam się z Tobą w 50% ;)
    Ale argument,
    > skąd one mają wiedzieć że ktoś się miodem upaćkał?

    świadczy o tym, że to i owo o skórze musisz jeszcze poczytać:)
    A robaki w kale wykryć jest bardzo łatwo, ale nie każdej pani laborantce chce
    się grzebać w kupie, czemu się, skądinąd, nie dziwię.


    16%VOL
    22%VAT
  • qrek1 26.03.06, 20:25
    ze strony:

    eduseek.interklasa.pl/sciaga/praca.php?idp=715
    WŁOSOGŁÓWKA LUDZKA

    Jest trudna do usunięcia. Włosogłówka ludzka jest nicieniem, bytującym w jelicie
    grubym człowieka. Inwazyjne larwy włosogłówki nie odbywają wędrówki w organizmie
    człowieka, a osiedlają się bezpośrednio w jelicie krętym, skąd po kilku
    tygodniach lub miesiącach przechodzą do jelita grubego.

    > A robaki w kale wykryć jest bardzo łatwo, ale nie każdej pani laborantce chce
    > się grzebać w kupie, czemu się, skądinąd, nie dziwię.

    W inwazjach pasożytniczych jedno badanie może okazać się niewystarczające z
    uwagi na występującą niekiedy okresowość pojawiania się większej liczby
    pasożytów lub ich jaj (owsica) pasożytowanie form niedojrzałych niezdolnych do
    produkcji jaj (fascjoloza, glistnica), czasowe zahamowanie płodności pasożyta
    pod wpływem leku (inwazja włosogłówki).

    > argument: skąd one mają wiedzieć że ktoś się miodem upaćkał?
    > świadczy o tym, że to i owo o skórze musisz jeszcze poczytać:)

    Po pierwsze co ma wspólnego posiadanie przez robakaki mechanizmu wykrywania
    ewentualnych zmian w składzie krwi(?) z moimi wiadomościami o skórze?
    Po drugie nie wydaje mi się by miód na skórze choć troche prznikał do organizmu.
    Ale tu ekspertem nie jestem (w dziedzinie robaków też zresztą :) )
  • iljana 21.04.06, 18:37
    A to dobre.

    Co by to nie było, to z niektorych wyłazi, a z niektorych nie. Przeczytałam ten
    wątek mamie i powiedziała, że zna to. Jak była małą dziewczynką, to ona i jej
    brat mieli takie mazidło na plecach. Cóż.. ich plecy się oczyściły....podobnie
    i moje 27 lat temu też. Wyprobuję znów bo to bardzo interesujące. Czemu miałoby
    to służyć? Oczyszczeniu porów? To fajnie. Pozbyciu się "żyjątek" ?- jeszcze
    fajniej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka