Dodaj do ulubionych

bardzo prosze przeczytajcie

14.12.05, 15:47
Od 4 lat trwaja moje problemy zaczeło sie zabiegiem na stulejke,niby miało
byc dobrze a boli do teraz szczególnie po wytrysku głównie chodzi o
nadwrazliwosc tego pechowego narzadu ,bywaja tez zaczerwienienia i swedzenie
czy pieczenie.Jakos to znosiłem ale 3 lata temu przyplatały sie stany
podgoraczkowe na poczatku zadkie teraz prawie codzienne wyglada to zwykle
tak.Budze sie rano z lekkim osłabieniem potem w trakcie dnia temperatura
nagle skacze ale nigdy(od 4 lat niemiałem wyzszej)niz 37,4 czuje sie wtedy
słabo jest mi goraco i boli mnie głowa,po kilku godzinach temperatura nagle
mija i jest 36,6......i tak czasem przez kilka tygodni.Ale najgorsze zaczeło
sie 2 lata temu bóle ucha::( i dotego cos jakby zatykanie,na poczatku dosc
lekkie tylko przy silnym wietrze badz zimnie teraz juz nawet mały wiaterek
powoduje ból niemoge wyjsc z domu bez czapki::(bo bym niewytrzymał,sa tez
problemy z wezłami chłonnymi.Czesto miewam tez silne bóle głowy po tej samej
stronie co bolace ucho od 3 tygodni tak mi łeb peka ze wytrzymac
niemoge.Niestety poza stanami podgoraczkowymi i uchem(gdy sie zatyka to
zmienia mi sie głos)niema zadnych objaw a to powoduje ze lekarze mowili mi
przez te lata ze jestem okazem zdrowia!!!byłem chyba u 5 laryngologów i kazdy
mi mówił ze jest ok ale........czego sie spodziewac jak oni mi robili na siłe
np badanie słuchu kiedy ja im tłumacze ze mam słuch lepszy niz wiekszosc
ludzi.Miałem tez rezonans wiec raczej to nic w głowie ,jakies poł roku temu
zrobiono mi wymaz z noso gardzieli i stwierdzono ze to niby gronkowiec
złocisty.Przez całe lata chodziłem do urologa który tez robił wymazy tyle ze
z cewki i tez mówił ze mam bakterie ale okreslał je jako jakies bakterie a
nie zadne konkretne i dawał mi antybiotyki.Zrezygnowałem z tego bo z moim
małym nie ejst lepiej a ile mozna brac prochów::(.Mam tez od lat problem z
aftami i tez miedzy zebami pojawiaja mi sie takie małe czerone kropki
wzasadzie niebola(tylko jak myje zeby bo wtedy podrazniam je szczoteczka)
dotad nic niepomagłało a miewałem całe inwazje aft po 7 naraz ale ostatnio
dostałem aperisan gel i jest lepiej.Mam pytanie dostalem jakos
autoszczepionke i niby miało byc lepiej ale minoł miesiadz a jest raczej
gorzej niz lepiej::(.Lekarz rodziny powiedział mi zebym nieszedł do homeopaty
bo to strata czasu bo niemozliwe jest zeby gronkowiec czy inne bakterie
powodowały takie bóle ma racjie??.Bardzo sie mecze i fizycznie i psychicznie
nie ejstem w stanie nic robic ,przez bóle i goraczki jestem słaby ,niemoge
miec dziewczyny::(ogólnie mysle o samobójstwie i to juz bardzo powaznie i
nie ejst to zadna depresja ale ocena faktów nikt mi niepomaga a ile mozna zyc
z takim bólem::(.Jesli ktos potrafi mi cos poradzic to bede wdzieczny.
Edytor zaawansowany
  • marta.gora 14.12.05, 16:18
    Stawiam na tło zakaźne. Jakos wirus albo stan po zakażeniu jakoms- nawet
    calkiem popularnym wirusem. Może mnie ktoś stąd pogoni, ale: czy może być to
    Borelioza? Bardzo, bardzo duzo charakterystycznych objawów podajesz (zerknij na
    prywatne forum na zdrowiu o Boreliozie). A moze masz parę różnych chorób, np.
    coś z tarczycą? Może gdzies w okolicach tego zabiegu lub po nim wyjeżdżałeś do
    tropików? A moze to HCV albo HBV, czyli żółtaczki? Czy te afty to jakby
    maleńkie ukłucia, takie jak po ukłuciu maleńkieg owada, tzn. meleńkie,
    nieregularne, jakby drasnięcie czubkiem ostrej igły? Czy masz takie zmiany np.
    na skórze rak czy klatce piersiowej? Jesteś może alergikiem?
    Czy bóle głowy mijaja po jakims leku, albo juz nie reaguja na to, na co kiedys
    reagowaly? A jak z Twoja wydolnoscia fizyczna, tzn. czy jest tak, jak
    wczesniej, czy czujesz sie tak, jakbyś był w okresie rekonwalescencji po
    jakiejś chorobie i oczekujesz, że powinno byc lepiej?
    No a po cholerę dawali Ci tę szczepionkę? Czy wczesniej jakos reperowałeś swoja
    odporność? A jak z rozmazem krwi? Jesli tam jest problem, to trzeba sie tym
    zająć. problem jest skomplikowany mocno
  • sebastian.max1 14.12.05, 18:12
    Ale marta czy pojscie do homeopaty ma sens?Czasem mysle ze cos mi sie wdało po
    zabiegu ale wiesz,zaraz ponim miało byc ok po paru godzinach a ja przez 2
    tygodnie ubrac sie niemogłem moze wiec juz wczesniej cos było ale dopiero po
    zabiegu dorwało mnie na dobre.Miałem tez czeste stany zapalne gardła i te
    temperatury wiec doktorek stwierdził ze to migdały i mi wycioł.....nic to
    niedało,chcieli mi tez przegrode nosowa ciac ale czy ja królik
    doswiadczalny!!.Nigdy nie byłem za granica ,miałem rózne badania rozmaz chyba
    tez ale nigdy nic niewykazywały tylko te wymazy i tu jest problem ,boli a
    wyniki dobre.....myslałem nawet ze to moze cos z psychika ale kontaktowałem sie
    z psychologiem i wykluczyła zeby cos było zemna nie tak.afty mam normalne jak
    kazdy ciezko mi je opisac zabardzo nieumiem ,natomiast kiedys wystepowały
    pojedynczo a ostanio to juz sie inwazja zrobiła.Natomiast mam takie małe jakby
    czerwone kropeczki miedzy zebami tak mozna okreslic ze wygladaja jak ukłucia
    owada,znikaja ale po jakims czasie znowu to samo.Niewiem czy jestem alergikiem
    zadnych badan niemiałem ,niemam zadnych zaczerwienien na ciele nie kicham ani
    nic takiego.Niestety bóle głowy sa potworne i wzasadzie nic niepomaga nasilaja
    sie jak mam te goraczki,czasem tez mnie boli w tyle głowy takie jakby uderzenia
    mam,kiedys pomagały leki zwykłe ale nigdy ich zaduzo niebrałem jedna tabletka i
    był spokój ,teraz juz niebiore bo nawet dwie naraz niepomoga.Szczerze to sie
    załamałem i od 2 lat zadko z domu wychodze i siła rzeczy nie jestem zbyt
    wydolny ale jak mam okresy bez bólu i przedewszystkim goraczek to nie narzekam
    a jak sie zaczyna ta moja meka to jestem słaby czuje sie jak by ktos wypuszczał
    zemnie powietrze::(.Po co mi dawali szczepionke to niewiem ja wogóle nieqwiem
    czemu po tylu latach choc mnie do szpitala niepołoza przeciez cos mi jest a ja
    juz niemoge z bólu ,wzasadzie to juz załatwiam ostatnie sprawy bo chce odebrac
    sobie zycie.Wiem ze sa choroby których niemozna leczyc ze moze miałem pecha ale
    cholera zeby mi choc ktos powiedział na co choruje::(,przeczytam o tej
    borelozie ale mam bardzo zły okres ,wiec niewiem czy dzis.Dzieki ze napisałas
  • asiabed 14.12.05, 20:16
    Sebastain, a czy robieles badania kalu w kierunku pasozytow (mykologiczne w
    kierunku grzybow; na wykrycie robakow, lamblii)? Pytam sie o pasozyty - bo
    gronkowiec lubi towarzyswto takich stworow (i odwrotnie - dlatego warto sie
    zbadac w tym kierunku). Tylko badania trzeba robic w sprawdzonym laboratorium i
    powtorzyc jesli za 1 razem nie wyjda (przynajmniej te w kierunku robali i
    pierwotniakow).

    A te afty wyskakuja Ci np tylko na jezyku i policzkach (miekkich czesciach jamy
    ustnej), czy moze takze na podniebieniu, dziaslach? A jak one wygladaja - opisz.
    sa czerwone, wypelnione jakby jakims plynem, z bialawym nalotem dajacym sie zdrapac?

    A masz moze jakies objawy niepokojace ze strony przewodu pokarmowego (wzdecia,
    gazy, bulgotania w jelitach, zaparcia, albo biegunki - albo raz to a raz drugie)?

    trzymaj sie cieplo!Asia

  • sebastian.max1 14.12.05, 23:03
    Wiesz od 4 lat sie badam ale brak tu jakiejs ciagłosci i to nie zmojej winy ale
    troche zaduzo by to opisywac.Zadnych badan kału niemiałem ,tez mnie to troche
    dziwi ze nikt tego niezlecił,zadnych robaków niczego takiego nikt umnie
    niewykrywał zato mi wmawiano ze napewno mnie nieboli i powinienem pogadac z
    psychologiem,ale nikt niewpad zeby mnie pozadnie przebadac.Dlatego pytam o
    homeopate bo nawet jak brałem autoszczepionke to lekarze mi antybiotyki
    przepisywali!!a tak ponoc niemozna.Pozatym mam silne bóle głowy wiec wypadało
    by sie wybrac do neurologa ,jak tam pójde to dostane zapewne jakies leki ,wiec
    niebede mogł isc do homeopaty bo niebede mieszac leków,wiec jeszcze raz pytam
    czy uwazacie ze z moimi dolegliwosciami jest sens próbowac uderzac do
    homeopaty.Przypominam ze jedyne badanie które cos umnie wykazało(dokładnie
    gronkowca złocistego tak przynajmniej stwierdził lekarz rodziny)to wymaz z
    gardła,a jedyna dolegliwosc która moge udowodnic(bo dotego doszło ze musze
    udowadniac lekarza ze naprawde mnie boli)to te ciagłe stany podgoraczkowe i
    moze jeszcz problemy z cewka tez czesto widoczne gołym okiem::(.Co do aft to
    wyskakuja wszedzie ,pod jezykiem na jezyku po bokach dosłownie
    wszedzie.Wygladaja mniej wiecej tak maja czerwone obwódki w srodku sa jakby
    białe ,ale czy to jest płyn hm sam niewiem nigdy tez niepróbowałem ich
    zdrapywac,kiedys polewałem spirytusem ale to juz niepomaga ,naszczescie
    dostałem aperisan gel i jest ciut lepiej.Aha ostatnio to juz dochodziło dotego
    ze afty sie jakby laczyły tzn powstawały dwie obok siebie i tworzyła sie jakby
    jedna duza afta .....paskudnie to wygladało.wzdiecia miewam ale chyba w
    normie::)stolec jest raczej w porzadku miewam czasem bóle czy drobne problemy w
    wc ale wierz chyba nic co by mocno przekraczało norme.Co do zebów jest to jedna
    znielicznych zdrowych czesci ciała sa w bardzo dobrym stanie.Mam duzo małych
    chorób ale zwyczajnie sie nimi nieprzejmuje bo niepłacze z byle powodu choc
    oczywiscie nigdy niewiadomo co moze byc wazne np mam wiecznie zimne konczyny
    nogi ,rece poprostu lud,ale jak mówie to raczej drobnostki i chyba niesa
    wazne.Dzis np miałem rano 36,6 popołudniu 37,,2(zle sie czułem)a teraz znów mam
    36,6 kurde zwariowac mozna to strasznie wykancza::(.Naprawde prosze o jasna
    odpowiedz czy w sytuacji gdy niemam zadnych wycieków ,ani innych tego typu
    histori i gdy bóle sa tak silne to moga za to odpowiadac jakies bakterie albo
    gronkowiec bo lekarz rodzinny stwierdził ze to niemozliwe.
  • karivrt 14.12.05, 23:24
    Sebastian,

    na pewno warto byś wybrał sie do homeopaty. Jest dużo większa szansa ze spojrzy
    na Ciebie w sposób całościowy. Twoje problemy moga być spowodowane ogólnym
    brakiem odpornosci organizmu i raczej nalezy isc w kierunku jego wzmacniania a
    nie faszerowania kolejnymi lekami chemicznymi.
    Jesli chodzi o objawy które opisujesz to niewątpliwie moga one byc spowodowane
    nadmiarem bakterii lub grzybów wiec jesli którys z lekarzy mówi że to nie
    mozliwe to lepiej go unikać - w kazdym bądz razie mała szansa ze Ci pomoze.
    A tak w ogole to napisz czy i jakich sposobów leczenia próbowałeś samemu?
    Może nie wyczerpałeś jeszcze wszystkich mozliwosci.

    pozdr.
    krv
  • sebastian.max1 15.12.05, 00:06
    Wiesz ale tyle lat by to sie trzymało??.Ja zawsze byłem jakis chorowity ,kiedys
    w jednym roku szkolnym z powodu chorób opósciłem ponad 200 godzin szkolnych(no
    czesc z tego to wagary hehe).Miałem taka lekarke w rejonie Koscielska sie
    nazywała ,wizyta uniej polegała na tym ze otwierało sie buzie patrzyła w gardło
    i ...antybiotyk.Zawsze było tak samo mozesz sobie wyobrazic ile przez te lata
    połknołem tych prochów,ale kiedys to były normalne choroby ,katar ,goraczka
    (poządna np 39)tydzien i przechodziło.A teraz mam jakies choroby bez objawowe
    poza bólem nic::(choc mam te stany podgoraczkowe ,zdarzało sie ze wezły sie
    powiekszały dosc mocno ,miewam tez powazne stany zapalne gardła(raz jakis swir
    doktorek stwierdził ze mam raka i dopiero po 3 dniach to odwołali).Miałem tez
    mocno zaniedbana stulejke przyznam ze wykazałem sie w młodosc ....brakiem mózgu
    niedbałem o ten narzad jego higienne ,niepróbowałem nic robic z tym napletkiem
    równiez go sciagac,po zabiegu lekarz stwierdził ze straszny syf tam
    miałem....oj mogło sie wtedy uzbierac jakiegos dziadostwa.Teraz jestem
    najczystrzym człowiekiem swiata ale co z tego zaczołem dbac o siebie chyba nie
    co pózno.Co do samoleczenia wiesz jestem prostym zóczkiem ,czasem cos
    próbowałem ,czasem cos poradza w aptekach ,nawet jakies srodki homeopatyczne
    brałem ale nic niedało.Bez zadnego planu leczenia jakiegos ładu to niema sensu
    co ja sam moge?najwyzej sie powiesic,sam sie przeciez niewylecze.
  • marta.gora 15.12.05, 11:18
    Wiesz, pamięc ja mam kiepska, ale cos kiedys wyczytałam, ze takie stany
    podgorączkowe mogą byc wynikiem tego, ze kiedys stłumiło sie jakieś zakażenie,
    tzn. nie dało mu sie szans na pełny rozwój i powstanie objawów, i toto siedzi
    teraz- trochę w ryzach, bo moze Twój układ odpornosciowy tak do końca jeszcze
    nie padł- ale jednak okresowo sie poddaje i wtedy sa te stany wyższej
    temperatury (ale nie gorączki). Może gdzies tu- na forum-to przeczytałam? W
    kazdym razie było to w kontekście homeopatii. Może ktos bardziej znający sie na
    rzeczy będzie Ci mógł podpowiedzieć? Dla mnie wygląda to na totalna załamkę
    układu odpornościowego, a zabieg operacyjny był ta kropla przelewajacą. Tzn.
    jest tak, ze to zakażenie dawno juz mogło Ci minąć, ale układ
    odpornościowy "nie zauwazył" tego rozpędzony i pobudzony do działania, i tak
    sie powoli sypie. A jak siada układ odpornościowy, to powoli niszczy pozostałe
    i tutaj pojawia się problem wieloobjawowości, której nijak nie mozna
    uporządkowac w jakis logiczny ciąg. Nie chcę Ci nic innego sugerować, ale
    rozpoznanie tego stanu jest poza zasięgiem mozliwości większości lekarzy-
    musiałbys trafic na jednego (niekoniecznie specjalisty własnie od immunologii),
    który zainteresuje sie Twoimi problemami i ZECHCE ci autentycznie pomóc. Sama
    przechodziłam podobne schody i na koniec trafiłam na zakaźnika, ale to nie taki
    zwykły lekarz- z nim moge pogadac o tym, co mnie niepokoi, ja np. przedstawiam
    swój punkt widzenia, a on go tłumaczy, i najczęściej jest tak, ze podpowiada mi
    co mogę jeszcze rozwazyć. Nie chodze do niego ani do poradni, ani prywatnie- po
    prostu stawiam się u niego na oddziale i odbywamy taką miłą pogawędkę. On
    zasugerował mi to, co mi najprawdopodobniej dolega i kieruje moimi
    poczynaniami. Zanim wejdziemy w konkretna diagnostyke (która wymaga kontaktów
    przez znajomych), musimy rozwazyc wszelkie mozliwości. Tylko,ze ja mam lepiej,
    bo jestem jakby medykiem, i wie, że jesli cos sugeruje, to nie wmawiam mu
    niczego, i że jesli on cos zasugeruje (na czym nie zna sie , bo lekarze znają
    się dokładnie na swojej specjalności, a o resczie maja pojęcie ogólen), to ja
    to sprawdzę, doczytam, rozważę i z wnioskami zgłoszę się do niego.
  • marta.gora 15.12.05, 11:22
    Nic Ci nie chce sugerowac, ale jesli w dzieciństwie duzo chorowałeś i sporo
    antybiotyków jadłeś, to może tutaj poczytaj:

    www.terapia.com.pl/archiwum/pub.html?pub=303&edition=25

    login ewab64, hasło: bartek1

    Ten zabieg operacyjny w momencie jakiegos zakażenia, o ktorym wówczas nic nie
    wiedziano, mógł byc własnie takim czynnikiem wyzwalającym.
  • marta.gora 15.12.05, 11:23

    www.terapia.com.pl/archiwum/pub.html?pub=303&edition=25

    ewab64, bartek1
  • sebastian.max1 15.12.05, 12:10
    Poczytam natych stronach co podałas ale niestety nie teraz bo mam cos z kompem
    i mi sie nie otwieraja ,ale jak naprawie ta usterke(chyba wirusy)to
    zajrze.Wiesz umnie problem jest taki ze niemam czasu na eksperymentowanie ja
    wiem ,ze człowiek moze wiele wytrzymac ale sa jakies granice.Póki bolało mnie
    głownie na dworze to dało sie jeszcze zyc ale obecnie to juz nie jest
    zycie.Moze ciezko w to uwierzyc ale w tym roku jakby zliczyc to przez jakies
    150 dni głowa mi pekała ,o uszach niewspominam.Zdazyłem sie zorientowac ze
    lekarze poza swoja dziedzina nic niepotrafia,szczerze nie jestem przekonany
    dotej całej homeopatji ale moze taki lekarz zrobi przynajmniej to co
    powinien,czyli na podstawie jakis badan okresli czy sa umnie jakies robale i
    jesli tak to zacznie je leczyc.Ja mysle ze ta stulejka była decydujaca,tam był
    juz mocny stan zapalny jakis syf sie zbierał(takie zółte jak by troche płyn a
    troche proszek)a potem juz dostawałem tych temperatur.Mysle wiec ze to jakas
    infekcja która niedokonca sie rozwineła i tak siedzi no ale cholera chyba mozna
    mi jakos pomóc.Juz nawet myslałem zeby jakos sztucznie wywołac chorobe bo na
    łeb dostaje jak widze to 37,2 moze gdybym miał wysoka goraczke to ten organizm
    zaczoł by jakos walke::(.Wiem ze niemozesz mi poradzic nic wiecej bo nawet
    lekarze niemoga ale jest mi poprostu zal zycia i zawiodłem sie na ludziach bo 4
    lata szukam pomocy w tym cholernym Poznaniu, a tak naprawde nikt sie nawet
    powaznie tym niezainteresował.Trudny przypadek wiec zapisac antybiotyk ,pozbyc
    sie albo wmowic ze zwariował tak jest w Polsce::(.
  • tom_j23 15.12.05, 12:16
    marta.gora napisała:

    >
    > www.terapia.com.pl/archiwum/pub.html?pub=303&edition=25
    >
    > ewab64, bartek1

    Żeby na forum link był aktywny musi być poprzedzony takim
    przedrostkiem "HTTP://".
    Ale "HTTP" musi być napisane małymi literami. Nie mogę tu napisać małymi, bo
    wtedy potraktuje resztę listu jak link.

    Działający link:
    www.terapia.com.pl/archiwum/pub.html?pub=303&edition=25

    Stefan


  • karivrt 14.12.05, 22:34
    Sebastian,

    A z zębami nie masz kłopotów. Czy masz jakies zęby martwe.
    Czy ból ucha występuje zawsze po tej samej stronie.

    pozdr.
    krv
  • sebastian.max1 15.12.05, 14:56
    Troche sie wstydze ale napisze co mi za róznica.Jak juz napisałem wydaje mi sie
    ze wszystko zaczeło sie od stulejki niestety mam problemy z penisem
    powazne,niebede tu ich opisywac....chyba ze jest jakas współczujaca dziewczyna
    z poznania::)ale powaznie teraz,opisze tylko jak on wyglada jak jest
    problem.Zawsze gorzej jest po wytrysku penis jest wrazliwszy a cewka moczowa to
    juz wogóle ,małe podraznienie i sie powieksza jak by puchła i jest
    zaczerwieniona(to podraznienie wywołuje noszenie bielizny ::().Pod zołedziem
    mam takie miejsce które boli przy pocieraniu ,jest troche zaczerwienione
    szczególnie po wytrysku tam tez odczuwam,pieczenie a czasem swedzenie......to
    dosc smutne bo czasem tak swedzi ze ciagle sie musze drapac to strasznie
    niezreczne.Pieczenie mam tez w cewce,na penisie mam mnóstwo zaczerwienien
    takich jakby małych czerwonych kropek troche przypominaja te miedzy zebami
    ale...to juz pewnie siła sugestji.W cewce tez czasem tak mam wydaje mi sie ze
    sa tam takie małe czerwony plamki ,jakby ukłucia.Problem jest tylko w tym ze
    jest to tak małe ze ciezko sie przyjrzec mi a co dopiero lekarzowi który niema
    ochoty sie tak dokładnie przygladac chyba mikroskop by sie dotego przydał.Kurde
    moze to jakies bakterie taka nadwrazliwosc swedzenie i pieczenie wywołuja ale
    brałem tyle antybiotyków ze chyba by to wszystko juz zdechło.Sam niewiem ale to
    wszystko jakby popatrzec układa sie w jakos logiczna całosc a zaczeło sie od
    ptaka,ale gdzie ti niby isc do lekarza który jakos to wszystko złaczy bo jak
    ide do urologa to on patrzy na swoja działke,jak do laryngologa to swoja a ja
    potrzebuje kogos kto to jakos polaczy i spojrzy na cały organizm.
  • sebastian.max1 15.12.05, 15:02
    Aha blisko cewki mam taki punkcik w kolorze takim troche zółtym troche brazowym
    jest wyrazny choc czasem jakby troche mniej.Lekarza sie pytałem to mówił ze to
    nic ze takie znamie ale bo ja wiem nikt wrodzinie niema czegos takiego ale
    faktem jest ze mam to od kiedy tylko pamietam ale niewiem czy od urodzenia.
  • asiabed 15.12.05, 17:08
    Sebastian, a moze to jakies podraznienie blony sluzowej (maz te same plamki w
    jamie ustanej oraz w tym wrazliwszym miejscu). Po tylu lekach, przy obnizonej
    odpornosci - moga wystepowac rozne podraznienia sluzowki, skory (egzemy,
    pokrzywki, alergie skorne, pryszcze - tradzik, no i afty - albo plesniawki - o
    ktorch wspominales).
    A wlasnie, jak stan Twojej skory?
    A jezyk - poza aftami - jak wyglada - rozowy, popekany, z nalotem - jesli tak to
    jakim, jak dlugo sie utrzymujacym. Zrwoc tez uwage na takie rzeczy (to przyda Ci
    sie takze, jesli zdecydujesz sie na wizyte u homeopaty).

    A probowales stosowac cos miejscowo - jakies plukanki ziolowe np? Moze sprobuj -
    najpierw w buzi mieszanke soku aloesowego z woda przegotowana w proporcji 1:1.
    Taki roztwor trzeba trzymac w lodowce. Kobiety maczaja w takim plynie tampony i
    umieszczaja w pochwie, wiec mysle, ze moze mogloby takze pomoc na Twoje
    dolegliwosci (w koncu to tez wrazliwe miejsce i deliktne).

    A rumianek (wywar, albo napar) - probowales stosowac (zewnetrznie)?

    Zrob sobie te badania z kalu, zrob tez badanie krwi z rozmazem (chyba, ze
    robiles jakis czas temu - jesli tak to zobacz czy masz podwyzszony poziom
    eozynofili, czy tez jest w normie (norma to 1-3%). Podwyzszony poziom tych
    stworkow:) wskzauje na infekcje pasozytnicza (przede wszystkim).Zwroc na to uwage.

    Trzymaj sie mocno,
    pozdarwiam,
    Asia

  • sebastian.max1 18.12.05, 11:05
    Heh asiabed tak rozdrobniłas to co napisałas ze teraz ciezko sie
    odpowiada::),niewiem czy juz to pisałem ale jestem z Poznania.Wiesz niewiem co
    to jest mozna teoretyzowac ze jakies podraznienie jakas alergia ,zauwazac gdzie
    mam plamki a gdzie nie ale skad ja mam wiedziec czy np drobne czerwone plamki
    na moim penisie czy ten zółty punkt obok cewki to nie jest
    jego ...ubarwienie.Nieznam sie odpowiednie badania musi lekarz
    przeprowadzic,niestety zwykli lekarze mnie olewaja twierdzac ze nic mi nie jest
    mimo ze jak czytam wasze sugestie to nawet połowy potrzebynych badan
    nieprzeprowadzono(chocby te alergie czy badanie kału),ale co to ich obchodzi to
    ja mam zmarnowane 4 lata ponad nie oni.Moja skóra wyglada dobrze a co do aft to
    znalazłem wmiare dobry srodek,wczesniej próbowałem wszystkiego łacznie ze
    spirytusem ale dopiero ta masc pomogła.Za pare dni wybieram sie do neurologa
    nie zebym w cos wierzył ale moze zrobi jakies dokładne badanie bo zaczesto boli
    mnie głowa i te uszy cholerne niby miałem juz rezonans ale1,5 roku temu,a po
    nowym roku uderzam do homeopaty nioc nietrace w koncu.
  • sebastian.max1 15.12.05, 16:59
    Chyba nikt mi niepomoze ale sie niedziwie w sumie czasem sie zastanawiam co to
    za zaraza do niczego niepodobna.Mam wybór isc do neurologa poraz 2(bole głowy
    uszu)czy do hematologa jak myslicie bierac pod uwage to co napisałem co lepsze
  • asiabed 15.12.05, 17:13
    wydaje mi sie, ze neurolog...to ci pomoze - objawowo. Bole glowy moga byc
    powodowane toksynami, albo infekcja w organizmie.

    Moze skus sie na wizyte u homeopaty. Tylko po 1 - poszukaj takiego, ktory ma
    dobra opinie (na forach poszukaj np), po 2 - zdrob sobie badania o ktorych Ci
    mowilam (moga pomoc w postawieniu diagnozy, tym bardziej, ze jak sam mowiles nie
    robiles badan kalu. moze zrob takze badanie ogolne moczu (z ph) oraz poziom
    cukru z krwi), po trzecie idz - sprobuj u takiego lekarza, a moze znajdziesz
    lekarza medycyny naturalnej (sa tacy, oprocz tego maja oczywiscie dyplom tych
    zwyklych studiow medycznych) - skad jestes?


  • asiabed 15.12.05, 17:14
    Aha, jesli masz mozliwosc - mozesz takze zrobic raz jeszcze wymaz z gardla i
    nosa, a moze da rady zrobic posiew w kierunku grzybow z materialu pobranego z
    nosa (choc wiem, ze takich badan to chyba u nas nie robia...chetnie)...
  • asiabed 15.12.05, 17:17
    I jeszcze jedno - ale sie rozdrabniam...

    Na afty sprobuj ocet jablkowy z woda (1:1) - niektorym pomaga, sproboj tez
    smarowac je cytryna (sokiem), albo plucz usta aloesem rozrobionym z woda (to
    rozcienczenie jest wazne, i choc producenci zalecaja stosowac sok prosto z
    butelki, warto sprobowac taki rozcienczony - on takze dziala, i to moze nawet
    lepiej).


  • sebastian.max1 15.12.05, 19:06
    asiabed otpowiem na twoje pytania ale teraz niemoge ,zagladaj czasem na ten
    temat to sie ustosunkuje jakos dotego co napisałas.Z aftami problem jest
    mniejszy bo masc mi pomaga ,zastanawiam sie tez czy skoro boli mnie ucho to
    niepowinni robic wymazu z ucha?
  • asiabed 15.12.05, 21:35
    wiesz, najczesciej to co siedzi w zatokach, powoduje tez stany zapalne w uchu.

    Ja np mam problem z zatokami, wprawdzie silnych stanow zapalnych uszu nie mam -
    ale uszy mam przytane bardzo czesto, czasem tez pobolewa mnie (zwlaszcza jedno)
    w srodku. za mlodu mialam takze zdiagnozowanego gronkowca z wymazu z
    nosa...leczono mnie antybiotykami...i podejrzewam, ze mam to cholerstwo do dzis
    - stad problemy z zatokami. Mialam juz epizod z zebem - wypelniony martwy kanal
    zebowy stal sie ogniskiem zapalnym - zab poszedl do kosza...

    Ja akurat na problemy zatokami sosuje ostatnio (juz prawie od 3 miesiecy)
    krople z aloesu, zakralanie nimi pomaga mi oczyszczac zatoki - stopniowo, ale
    mysle, ze sukcesywnie.

    pozdrawiam
  • sebastian.max1 18.12.05, 11:10
    A co do zatok to kiedys zanim zaczeły sie te powazne choroby to miałem tak ze
    jak sie schylałem to czulem ból tak nad nosem ,ciezko mi było tez spac na
    boku.Ale chodziłem do lekarzy i robiłem przeswietlenia i wykazywało tylko ze
    mam niewykształcone zatoki(chyba tylko jedna ale juz niepamietam)no ale oni
    mówia ze taka moja uroda i to nie ejst zadna choroba .Tych bóli zatokowych jak
    mi sie wydaje juz niemam wiec chyba rzeczywiscie to nic powaznego ,choc
    niemozna wykluczyc ze ból sie poprostu zmienił ,czy przeobrazil w cos
    innego.....ale skad ja mam to wiedziec.Jak powiesz lekarzowi ze masz juz dosc
    ze niemozesz wytrzyamc z bólu ,ze dosc ma tez rodzina i ze mysle o tym zeby juz
    to skonczyc to zamiast mi pomóc bardziej i połozyc do szpitala np to.....zamkna
    ale w psychiatryku bo teraz jest moda na depresje.Ale kto niemiał by dosc
    ciagle cierpiec łazic po lekarzach i słyszec nic panu nie jest a mnie juz tak
    boli ze w tym konczocym sie grudniu to raz z domu wyszedłem::(
  • sebastian.max1 18.12.05, 11:13
    I jeszcze jedno jakos dziwnie wygladaja odpowiedzi w tym serwisie niemoze byc
    tak jak na onecie czy wp.......jakos dziwna konstrukcje sobie autorzy tego
    portalu wymyslili::)
  • asiabed 18.12.05, 12:48
    To dobrze, ze idziesz do lekarza - homeopaty. Radze Ci - zrob sobie badania z
    kalu - to nie sa drogie badania (no chyba, ze jestes w ciezkiej sytuacji
    finansowej), kosztuja okolo 5-6 zl (jedno). Warto je powtoerzyc 3 razy. Pamietaj
    takze, ze zwykle badanie na pasozyty - to praktycznie badanie na wykrycie
    robakow, ale juz nie grzybow, plesni, a czesto i nie lamblii (wiec jak cos, to
    pytaj w labie o szczegoly).
    A ocet jablkowy z woda - naprawde pomaga na afty.

    Mysle, ze swoje leczenie powinienes oprzec na diecie i oczyszczaniu - na dzien
    dobry, potem dorzucic leki immunostymulujace, oraz suplementy
    witaminowo-mineralne (wysokiej jakosci - nauralne).


  • sebastian.max1 20.12.05, 19:36
    Asiabed dziekuje za rady wiesz licze mimo wszystko ze trafie na lekarza który
    bedzie wiedział co robi i niebede musiał mu podpowiadac jakie ma robic
    badania.Ale jako ze to moja ostatnia próba to dopilnuje wszystkiego.Kurde jak
    sie myje i naleci mi mydła do cewki moczowej to cholernie piecze i to nawet
    dove.....mnóstwo mam takich drobiazgów o tym chybga tez trzeba mowic moze sie
    kiedys okaze ze sie mecze przez jakis drobiazg,moze w mydle jest cos co drazni
    te bakterie które(byc moze)umnie sa.Sam niewiem ale bede jeszcze próbowac i
    jeszcze raz dziekuje za rady.
  • asiabed 20.12.05, 21:44
    sprobuj mydel dla dzieci, albo naturalnych mydel - www.ekosens.pl, albo firmy
    Sonet (www.ekologiczny.pl).
  • sebastian.max1 24.12.05, 15:35
    spróbuje wszystkiego próbuje ale czasem mam dosc od 4 lat mam stany
    podgoraczkowe mierze temperature 3 razy dzienie i zapisuje na kartce bo zwykle
    koleiny lekarz sobie tego zyczy.I co słysze teksty typu taka pana uroda albo
    jakies powieszchowne badania ale nikt sie niezlituje nad człowiekiem i
    niezajmnie sprawa na powaznie,a to nie jest zadna moja uroda bo kiedys(przed
    zabiegiem na stulejke)tego niemiałem.Pozatym wtedy czuje sie zle głowa boli
    jestem tak słaby ze kobieta by mi becki spusciła gdyby chciała,dzis wigilia a
    ja znowu tak mam::(.I to moze trwac nawet pare tygodni bede sie budził z
    osłabieniem a potem nagle podskakuje na 37,0 37,4 i tak pare godzin i znowu
    opada ,mozna zwariowac.I jak tu sie dziwic ze chce sie zabic.........ale kazdy
    ma to gdzies.Milych swiat zycze kazdemu kto zechciał zajrzec i cos napisac.
  • asiabed 27.12.05, 10:37
    Sebek, przykro mi, wierze, ze sie meczysz okropnie..zebys chociaz jeszcze
    zrozumienie u lekarzy znajdowal...Ale nie poddawaj sie, szukaj (badania) i
    pomysl o naturalnych lekach (albo homeo, albo inne naturalne wspomagacze- srebro
    koloidalne, aloes, sok z noni, suplementy, probiotyki (tylko jak juz to stosuj z
    umiarem), ziola, pomysl o zmianie diety (nei wiem jak sie odzywiasz, a wiesz
    pewnie, ze to wazne)).
    trzymaj sie, pozdarwiam,

    P.S.
    pisz, jak sie czegos dowiesz i pisz jak sie czujesz.
  • sebastian.max 27.12.05, 14:35
    No mecze sie na wiosne mój stary z którym jestem w konflikcie obiecał mi jakos
    pomoc mianowicie ze załatwi mi szpital ,ale tak sobie mysle ze choc jestem zle
    leczony i wielu badan niezrobiono to czy zrobia je w szpitalu.Ja tym lekarzom
    juz poprostu nieufam mam watpliwosci co do ich kwalifikacji czesto a pozatym
    zwyczajnie niewiem co mi jest i mam problem u jakiego specjalisty szukac
    ratunku.Jak boli penis to teoretycznie do urologa(byłem juz u paru)ale jak sie
    poszuka poczyta to sie okazuje ze moze dermatolog bo jest wrazliwy moze ktos od
    bakteri a moze.......i tak same moze .Niewiem czy gdziekolwiek jest mozliwe
    zeby połozyli człowieka na tydzien dajmy nato i przebadali na wszystko od góry
    do dołu tak zeby nic niepominoc.Gdyby ktos mi zrobił takie badania i nic by
    niedały to niemiał bym zalu bo widocznie nieda mi sie pomóc.Sa rzeczy trudne do
    wytlumaczenia medycyna jeszcze niewie wszystkiego i ok moge zrozumiec ze nieda
    mi sie pomoc ,znalazłem np strone o takaich pechowcach jak ja po stulejce u
    niektórych wszystko jest ok a inni sie mecza latami i nikt nic niewie.Ale mam
    zal ze przez 4 lata nieznalazł sie chocby jeden lekarz który by na mnie
    spojrzał nie jak na 100zł za wizyte ale jak na człowieka ,ja w zadnym gabinecie
    niespedziłem chyba nawet wiecej jak 25 min czasem to nawet niezdaze wszystkiego
    powiedziec jak trzeba jakies to takie nieludzkie::(,niemowie ze lekarz ma
    płakac nademna ale mimo wszystko brak mi tu jakiejs zyczliwosci i
    dociekliwosci.Jak lekarz na oko ze 35-40 letnim doswiadczeniem moze mi po 2
    wizytach i tylko jednym badaniu(mam na mysli laryngologa)moze powiedziec ze mi
    nic nie jest ze mnie nieboli tylko to moja psychika bo jestem młody i najlepiej
    jak udam sie do psychologa.Jak lekarz znajac mnie przez 40 mi moze załozyc ze
    mam zwichrowana psychika chyba to powinna byc ostatnia rzecz najpierw powinien
    szukac ,robic badania kosultowac sie z kolegami odesłac do innego lekarza(np
    neurologa bo od głowy ponoc czesto boli ucho)a nie odrazu zakładac ze mi sie
    wydaje ze mnie boli.Szczególnie ze akurat ucho zaczeło mnie bolec w konkretnej
    sytuacji gdy jezdziłem w zimnie na rowerze i napewno wtedy cos sie stało::
    (.Wybacz ze tak ci tu jecze ale becze juz po nocach boje sie smierci a chyba
    tylko to mi zostało,to głupie ale człowiek czasem musi o tym komus powiedziec
    bo innaczej zwariuje.Mam nadzieje ze miałas fajne swieta jak sie stanie jakis
    cud to napisze.......a po nowym roku do homeopaty ide.Co do diety to odzywiam
    sie chyba nie za dobrze choc w sumie nie innaczej niz inni w rodzinie a im nic
    nie jest ,przede wszystkim musze chyba mniej jesc ciastek bo pozeram duze
    ilosci::)Szczesliwego nowego roku ci zycze .Aha jeszcze jedno bo tak mysle o
    tym ze moze to jakies bakterie sa bo mojej matce ostatnio zatyka sie ucho(ale
    zadziej niz mnie choc mimo wszystko to tak zadka dolegliwosc ze jak sie zdarza
    u 2 osób w jednym domu to juz cos jest nie tak)tez jest wrazliwsza nosi kaptur
    i czasem ja rozboli na zimnie a nigdy tak niebyło ......moze to przypadek bo
    uniej to raczej zadko sie zdarza pozatym to lekie problemy ale umnie 2 lata
    temu tez to było lekkie a teraz juz sie tak rozwineło ze nieda sie zyc.No ale
    moze ona od słuchania mnie cos sobie ubzdurała bo co nagle by sie czyms
    zaraziła po 2 latach?to chyba niemozliwe.
  • marta.gora 27.12.05, 15:11
    Sebastian- jesteś młody, więc z założenia zdrowy, a jesli z czyms nachodzisz
    naszych lekarzy, to stajesz się intruzem i hipochondrykiem. To smutne, ale ja
    Cię rozumiem, bo przeszłam podobną drogę, z ta tylko różnica, że dowiedziałam
    się, co mi było (a miałam cytomegalię, tylko nie była ona taka książkowa, jak
    lekarze poznaja ja na studiach). Małe to pocieszenie, bo nadal meczę sie z jej
    powikłaniami, ewentualnie odezwały sie geny albo są jeszczez inne przyczyny,
    których przeciętny lekarz nawet nie bierze pod uwagę. Nawet nie próbuje Cie
    pocieszyć, bo życie z dolegliwościami, które nie pasują lekarzom do najczęściej
    spotykanych chorób, jest udręką. Znam raporty np. na temat wystepowania w
    Polsce rzadkich chorób i okazuje się, że jesteśmy zdrowsi niż przecietny
    Europejczyk! Tylko co bardziej odważni profesorowie komentują to tak, że to
    wynika z tego, iz nie zostały one prawidłowo zdiagnozowane, tzn. sa
    osoby "naprzykrzające się" swoim lekarzom i nawet sa leczeni- tylko z innych
    powodów i nawet nie ma szans, by kiedykolwiek zostały prawidłowo zdiagnozowane.
    Np w naszym szanownym Lublinie żaden z neurologów czy reumatologów nie był w
    stanie podjąć się diagnostyki hipokaliemicznego porażenia okresowego! Pzreciwko
    było zawsze BRAK ROZPOZNANIA w rodzinie!
    ie obiecuj sobie za wiele po szpitalu- chyba, ze trafisz na młody, zdolny i
    naprawdę zaangazowany zespł. Jesli ufiksuja się na jedno schorzenie, to będą
    szukac tylko w jego kręgu. A na koniec i tak dostaniesz zalecenie, by odwiedzić
    psychiatrę.
    Pozdrawiam poświątecznie.

    --
    _______ \!/_________
    ______( @ @ )_______
    ____oOO-(_)-OOo_____
  • sebastian.max 27.12.05, 23:08
    Marta jesli chciałas mnie załamac całkiem to ci sie udało ,bo wiesz ja zyje ze
    strasznym bólem naprawde jest potezny(chodzi o ucho i głowe)ale bym to zniósł
    sa rózne sposoby łagodzenia bólu pozatym jestem dosc twardy jakos bym z tym zył
    i szukał przyczyny,chociazby dlatego ze jestem zawziety.Ale mam jedno
    schorzenie które dotyczy penisa pomijam ból efekt jest taki ze moge raczej
    zapomniec o seksie ......z tym niedam rady zyc ,czyli z tego co piszesz juz
    jestem trupem.Mam tylko dwa pytania pierwsze,czy badania kłamia ??bo jesli
    zrobia mi rezonans magnetyczny to chyba powinno na nim cos wyjsc,sa tez inne
    badania ok rozumiem ze maja mała wiedze ale chyba jakos potrafia wykorzystac
    ten sprzet który stoi w szpitalach,a moze sie myle moze nawet wyniku badania
    niepotrafia odczytac??.I drugie pytanie jak to jest z ta homeopatia mam jakies
    szanse na wyleczenie czy to mzonki bardziej kwestia wiary??.Ciekawi mnie
    jeszcze cos zakładaja ze niema umnie zadnych mechanicznych uszkodzen(tak to
    nazywam niewiem czy profesjonalnie::))to zostaja chyba tylko bakterie czy poza
    homeopata mozna gdzies zrobic jakies badania na obecnosc tego w organizmie czy
    sa jacys lekarze od tego??.Bo umnie niby znalezli gronkowca ale sposób jego
    niby leczenia był tragiczny wczasie brania autoszczepionki lekarz zapisywał mi
    antybiotyki co jak powiedzieli mi w laboratorium gdzie robiono szczepionke jest
    szczytem idiotyzmu!!!.Mam na mysli cos szczegółowego bardzo dokładnego bo krew
    np to mi juz tysiac razy brali aha i jak ide do laryngologa to za kazdym razem
    mnie zamykaja w takiej kabinie i słuch sprawdzaja a ja niewiem czy sie smiac
    czy plakac bo tłumacze tym durnia ze mam swietny słuch i niemoge w zaden
    sposób przetłumaczyc ze to ze zatyka mi sie ucho i słysze w tedy innaczej swój
    głos to nieznaczy ze wogóle gorzej słysze.Niema w tym kraju zadnego dobrego
    szpitala z dobrymi lekarzami nawet za duza kase(niemam jej ale w tej chwili to
    moge juz nawet na bank napasc)naprawde w cywilizowanym kraju w srodku europy
    niema dlamnie zadnej szansy::(.
  • marta.gora 28.12.05, 13:33
    Dlaczego badania mają kłamać? Czy znasz jakieś badanie, które jest 100% pewne?
    A jesli nawet będziesz mial robiony rezonans, to on tez ma swoje ograniczenia,
    ale jesli nie wykaże nic niepokojącego, to tak jest na pewno. Rezonans nie
    wykryje wszystkich chorób czy np. bakterii w Twoim organizmie. Z kolei aby
    zrobic jakies trafione badanie z krwi, to trzeba najpierw wiedziec, czego
    potencjalnie szukać.
    Ja np. brałam różne leki p/ bólowe, bo głowa mi pekała i miałam bardzo silne
    zawroty głowy, ale leki i tak NIC nie dawały. Neurolog na tej podstawie
    stwierdził, że to migrena (to bylo poraz drugi- za pierwszym razem ponad 10 lat
    temu było to nadcisnienie i wtedy pomogły oczywiscie nie leki / migrenowe, ale
    leki p/nadcisnieniowe). W tym roku dopiero po kuracji od lekarza chorób
    zakaxnych bóle głowy i zawroty znikły! A miałam jeszcze obecnego wirusa, który
    lubił układ nerwowy i dodatkowo zmiany we krwi (mało erytrocytów i
    hemoglobiny). Ani rezonans, ani EEG nic nie wykazały- bo faktycznie nie było
    zmian organicznych. Dopiszę tylko, że z silnymi bólami głowy zmagałam sie
    prawie 2 lata :(
    Jednym słowem- jakaś przyczyna jest i u Ciebie.
    Co do leczenia gronkowca- bakterie to bardzo cwane istoty i maja taka ceche,
    jak zdolnośc do tworzenia oporności na antybiotyki. Parenaście lat temu anginy
    leczyły sie szybciej. Gronkowiec to w ogóle bardzo wybredny typ i najczęściej
    chodzi tylko o to, by żyć z nimi w "symbiozie", tzn. na zasadzie, że jest, ale
    nie szkodzi Tobie.
    Cóz Ci mogę jeszcze napisać? Że znam nasz chory system opieki zdrowotnej i
    wiem, że mozna jednak czasami trafic na dobrego lekarza i można wykonać
    dostepna diagnostykę. często jest jednak tak, że albo lekarz jest z
    tych "odwalających" swoją działke, albo nie ma innych mozliwości diagnostyki.
    Czego w żadnym wypadku Ci nie zyczę.

    --
    _______ \!/_________
    ______( @ @ )_______
    ____oOO-(_)-OOo_____
  • sebastian.max1 28.12.05, 00:26
    Hm homeopata to chyba ostatnia szansa ide donie jakiej Krzywiak ale niewiem
    kiedy dostane termin bo narazie czekam na odpowiedz(meila wysłałem)jestem z
    Poznania moze ktos tu słyszał jakos opinie o niej albo zna jakiegos pewnego
    lekarza z poznania.Ta ma niby 13 letnie doswiadczenie ale ja byłem u
    laryngologa z 35 letnim doswiadczeniem i facet mnie zdołował swoim podejscie i
    tez troche brakiem wiedzy,choc jako ze sie nieznam na medycynie ciezko mi to
    obiektywnie oceniac
  • asiabed 28.12.05, 11:00
    Sebastian,
    dziekuje za zyczenia. swieta minely mi jakos tak...normalnie...

    Zrob sobie te badania kalu - nie sa bolesne, nie sa drogie. A czasem moga wiele
    dac (przed pojsciem do homeo). Zrob tez badania krwi z rozmazem.
    Pomysl nad zmiana diety - wiem, ze to trudne, wiem bo sama jestem na diecie (nie
    odchudzajacej) i znam trud jaki wiaze sie z pokusa zjedzenia czegos zakazanego.
    Ale warto zmienic nawyki zywnieniowe - po jakims czasie widac pozytywne efekty.
    A z tego co widze lubisz slodkosci i pewnie potrawy maczne...rozumiem, ze
    znajdujesz w jedzeniu slodyczy przyjemniosc (ktos nie znajduje..:)), ale pomysl
    nad zmina diety (zajrzyj tutaj:www.zdrowie.klips.org). Poczytaj, polecam!
    Trzymaj sie i nie poddawaj sie!
    Ja jestem z okolic wroclawia (jesli moge tak powiedziec), wiec nikogo Ci
    niestety nie polece w Pozniania. Z reszta we wrocku tez nie jest latwo o dobrego
    learza..jak wszedzie...
    Trzymaj sie cieplo,
    Asia
  • sebastian.max1 28.12.05, 11:52
    No cos bede jeszcze robic ,choc z tego co marta napisała to juz i tak pomnie,te
    badania kału tez zrobie(rozmaz chyba miałem ale nie jestem pewien)na diete sie
    powoli przygotowuje.ale wiesz jak trafie na jakos przyzwoita lekarke to chyba
    sama mi to zleci bo to troche niepowazne zeby samemu skierowywac sie na badania
    i sobie diete ustalac.Szczerze to przy tej diecie bym miał mieszane uczucia bo
    jak by pomogła to super ale......niewyobrazam sobie zycia w którym bede jadł
    bardziej jak królik niz człowiek ::(.
  • marta.gora 28.12.05, 13:14
    Ależ, Sebastian- nie zyje się po to, by jeść, ale je się po to, by zyć!
    Pozywienie to podstawowe lekarstwo, ale i podstawowa trucizna! Nie mozna
    oczekiwac, że medycyna naprawi wszystko tak ot, bez wzgledu na nasz tryb zycia.
    Zwłaszcza medycyna współczesna- ona akurat święcie wierzy w to, ze mozna podać
    tabletki przyspieszające materie albo zaszyć w żołądku balon i sprawa z
    otyłoscia sie rozwiąże. Albo wystarcza tableteczki i zakaz jedzenia jajek, aby
    cholesterol wrócił do normy (nawiasem mówiąc - jedzenie jajek nie wpływa na
    poziom cholesterolu). To tylko przykłady! Tak naprawde to 3/4 naszego zdrowia
    zalezy od nas samych, od tego, co jemy, jak spędzamy czas wolny, w jakich
    warunkach środowiskowo- społecznych zyjemy itp. Medycyna jest nam potrzebna,
    aby wskazać, co nam szkodzi (czego nie robi, bo na zdrowiu się nie zarabia) i
    pomóc nam w odzyskaniu zdrowia, jesli zdarzy sie jego zaburzenie.
    Ja nie pisałam, że już po Tobie. Chciałam Ci tylko naświetlić to, co i tak jest
    wiadome od lat- system opieki zdrowotnej jest NIEWYDOLNY! I to nie zalezy tylko
    od osób, do których trafiamy, ale od głównego założenia medycyny! Zauwaz, że
    np. medycyna nie zajmuje się przyczyna anginy, tylko ładuje antybiotyki- a
    przecież z jakiegos powodu dana osoba poddała się bakteriom! I co z tego, ze
    bakterie padna- za kilka tygodni czy miesięcy ta sama osoba przyjdzie znowu z
    tym samym problemem, bo przyczyna nie została naprawiona! "Dziura" nadal
    istnieje i bakterie celnie i skutecznie zaatakuja człowieka. Taka "dziura"
    tworzy sie z róznych powodów- m.in. przez nieracjionalne odzywianie. Jemy np.
    chipsy, bo nam bardzo smakuja, ale nie zadajemy sobie pytania, jak one wpływaja
    na nasz organizm. Tę "dziure" moze "zalatać" homeopatia, ale jesli latami
    marnowalismy nasze zdrowie, psulismy je niedbając o siebie, to ona nie zniknie,
    jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i jesli tego oczekujesz od
    homeopatii, to ona na pewno Cie zawiedzie. Choremu na angine łatwiej połknąc
    antybiotyki, bo efekt jest natychmiastowy i trwa do nastepnego zachjorowania.
    Jesli zdecydowałby sie na homeopatie, to poprawa nastąpiłaby zapewne po
    dłuższym czasie, niz antybiotykoterapia, ale byłaby trwalsza, tzn. nie
    nastapiłoby nastepne zachorowanie albo nie byłaby to angina. współczesna
    medycyna stara się byc "naprawcza", czyli w moim rozumieniu ma pomagać
    człowiekowi w przetrwaniu gatunku, bo cywilizacja nas wykańcza. Czyli ma dac
    leki na nadciśnienie, anginy czy AIDS, ale w zamian nie wymaga zmiany naszych
    starych przyzwyczajen, które to własnie sa dla nas zabójcze. Dlatego w takim
    ujęciu NIGDY nie odniesie sukcesu! Bo zajmuje się skutkami, a nie przyczynami.
    Homeopatia to zmiana podejścia, ale i napawianie tych "dziur", czyli pobudzanie
    własnego organizmu do poradzenia sobie z atakującymi nas negatywnymi bodźcami
    typu wirusy, bakterie czy stresy lub zanieczyszczone powietrze. Dlatego
    homeopatia nie jest do zaakceptowania dla wiekszosci ludzi, zakochanych w swoim
    stylu życia, którym sie wydaje, że nie mozna zyc bez coli, chipsów,
    papierochów, marketowych szynek, puchy piwa i siedzenia przed TV w wygodnym
    fotelu i wielu innych zdobyczy współczesnego rozwoju społeczeństwa. Dla zdrowia
    nie mozna łączyć przyzwyczajen, które nam szkodzą (choćby dopiero w
    perspektywie)z oczekiwaniem, ze medycyna na wszystko zna sposób. Owszem,
    czasami tak sie dzieje, ale weź pod uwage, że kij ma 2 końce i wzystkie leki
    maja także działanie uboczne. Także masz wybór- albo działanie na korzyśc
    zdrowia i homeopatia, albo dalej nic nie zmieniac i czekac na cud w postaci
    lekarza, który i tak jednak ma ograniczone pole działania.
    --
    _______ \!/_________
    ______( @ @ )_______
    ____oOO-(_)-OOo_____
  • sebastian.max1 28.12.05, 14:55
    No tak marta ale bez przesady nie pale nie pije ,jem duzo słodyczy np i mało
    warzyw ale kurde chyba nie od tego spadaja na mnie te wszystkie choroby.Pozatym
    komus ci lekarze czasem chyba pomagaja,martwi mnie tez ze jesli to np jakies
    bakterie to po wzieciu antybiotyków(miałem przepisywane przez poł roku)powinna
    byc choc chwilowa poprawa a umnie nic.Dlamnie sama mysl o diecie to katastrofa
    ja wogóle nielubie jesc ale jesli cos wezme do ust to sa to pizze,frytki i
    słodycze(oczywiscie jadam tez zupy czy obiady czasem )brzydze sie zdrowa
    zywnoscia wiec dlamnie to bedzie katorga ale spróbowac trzeba.Ja bym tylko
    chciał zeby ktos mi wrescie zrobił wszystkie badania jak trzeba bo cholera jak
    pisałem juz wyzej na cos ci lekarze czasem pomagaja leki tez wiec gdyby tylko
    sie udało jakos diagnoze postawic::(.Dzis sie obudziłem o 9 miałem temperature
    36,4 teraz jest troche po 14 i mam 37,2 za 2-3 godziny pewnie bede miec w
    granicach 36,6 a wieczorem czeka mnie pewnie lekkie osłabienie i tak od 4
    lat,od czasu zabiegu na stulejke.Tak naprawde niemam do nikogo zalu bo sam
    jestem sobie winien ze mam zycie zmarnowane bo kto mi bronił isc wczesniej na
    ten zabieg(moze bardziej rodzice sa winni)tam sie zbierał straszny
    syf ,wypływał jakis zółty płyn ,lekarz po zabiegu mi powiedział ze dawno czegos
    takiego niewidział ,nazbierało sie napewno bakteri porobiły sie stany
    zapalne,ale nierozumiem mimo wszystko jednego ,niemoge tego pojac.OK nikt mi
    niemoze pomóc mam cos w organizmie nieda sie nic zrobic ale cała ta zawszona
    medycyna przez 4 lata niepotrafi zadnej diagnozi postawic ,według nich jestem
    okazem zdrowia!!.A ja jestem słaby zwijam sie z bólu siedze w chacie moge
    tyklko pomarzyc o dziewczynie,gdyby mi matka umarła to umarł bym z głodu bo
    nawet bym renty niedostał bo na co ???.Ale na co ja licze lekarz mi kazał
    zapisywac te temperatury co pare godzin zrobiłem mu wiec tabelke przez miesiadz
    mierzyłem 4 razy dzienie ,mierzylem przy matce(zeby nikt niemówil ze symuluje)
    poszedłem doniego z tym a on mi nato......ze to niemozliwe ze takie historie
    sie niezdarzaja.Ja mu mówie jak to panie doktorze no termometr niekłamie chyba
    to on stwierdził ze prawdopodobnie gdy mierze temperature to mysle o goraczce o
    tym ze jestem chory i to powoduje ze ja mam........rece mi opadaja.Wiem ze wy
    mi akurat niemozecie pomóc ale to okrutne jesli w niedługim czasie nikt mi
    niepomoze to sie zabije mam bron w domu ,pochowaja mnie........i kazdy bedzie
    miał to w dupie moze ;lepiej umrzec niz zyc na takim swiecie.
  • marta.gora 28.12.05, 18:54
    sorry za pytanie, ale:
    Jak Twój stan ocenił psychiatra?
    --
    _______ \!/_________
    ______( @ @ )_______
    ____oOO-(_)-OOo_____
  • sebastian.max1 28.12.05, 19:56
    To nic złego ze zapytałas zawsze dostaje to pytanie jak pisze o samobójstwie
    ludzie maja zbyt mała wyobraznie zeby móc sie postawic na moim miejscu i
    zobaczyc ze takie zycie niema sensu i lepiej sie zabic,tobie tez jej pewnie
    brakuje wiec ustosunkuje sie tylko do pytania.Z lekarzami od wariatów miałem
    stycznosc pare lat temu lezałem 2 tygodnie w szpitalu ale niedlatego ze mi
    odbiło tylko....migałem sie przed wojem ,hehe prosze niewydajcie mnie.To co tam
    przezylem to piekło moge ci opowiedziec jak bedziesz chciec jak tam traktuja
    ludzi(szczególnie tych mocniej walnietych)jak ostatnie scierwo!.Wypisałem sie
    na własne zyczenie(bo tak tez oczywiscie zostałem przyjety)mimo ze ryzykowałem
    wojsko ale wolełem isc do armi niz dalej byc upokarzany przez tamtejszy personel
    (szczególnie kompiele nago przed pielegniarkami były "miłe").Jesli idzie o
    psychologa to byłem niedawno (no z roczek )i stwierdził ze jestem normalny i
    niemam chorób na tle psychicznym jestem tylko ciut zakompleksiony......dodał
    tez ze jak nieznajde dziewczyny to mi naprawde odbije ale niepowiedział juz jak
    mam to zrobic z niesprawnym penisem i tu wracamy juz do kwesti normalnych
    lekarzy ale oni mnie olewaja
  • sebastian.max1 28.12.05, 20:00
    marta mam nadzieje ze odpowiedz na temat mojego stanu psychicznego cie
    usatysfakcjonowała zapewniam cie ze zabijaja sie tez ludzie zdrowi psychicznie
  • asiabed 28.12.05, 19:09
    Sebek, jak czytam takie wypowiedzi w stylu " Ja sie z ta dieta to nie widze, nie
    wytrzymam - bo jak mozna jesc jak krolik..." to sie troche cos we mnie gotuje.
    Wedlug mnie dieta (w sensie odpowiednie zywienie) to podstawa zdrowia!Nie
    rozumiem ludzi, ktorzy to bagatelizuja i licza na to, ze jakies tam leki im
    pomoga - owszem, czasem i doraznie niosa pomoc (niekiedy jest ona jedyna i
    niezbedna), ale Boziu - przeciez nie mozna byc az tak nieodpowiedzilanym (wybacz
    Sebek, mam nadzieje, ze sie nie obrazisz). Nasze zycie nalezy przede wszystkim
    do nas i chocby taka decyzja o wyborze produktow, ktore serwujemy sobie na
    kolacje - to decyzja wplywajaca na jakosc zycia. Moze to brzmi troche
    gornolotnie, ale generalnie chodzi mi o to, ze nie mozesz (nie powinienes) mowic
    w taki sposob, w jaki mowisz (vide Twoje posty) o diecie. Warto zaryzykowac i
    przez jakis czas jesc np jak krolik, albo jak krowa...o ile jest to potrzebne i
    z zalozenia wlasciwe. To chyba najprostsze co mozna zrobic samemu - podjac
    decyzje o zmianie diety na zdrowa...Z realizacja troche trudniej, ale mozna -
    jesli sie chce...

    I nie czekaj, ze lekarze na wszsystko Cie przebadaja...Jak im zaczniesz
    sugerowac jakie badania moga zrobic, to pewnie nie raz spotkasz sie z
    zaprzeczeniem (no bo jak to, pacjent nie moze byc bardziej poinformowany albo
    madrzejszy od swojego lekarza..).
    Przemysl jeszcze te kwestie dietetyczne, nigdy nie jest za pozno na zmiany..A
    tzw "zdrowa zywnosc" to nie sa tylko mielonki, pasztety, pasty czy kostki
    sojowe. Albo jakies substytuty cukru... Zajrzyj sobie tutaj - www.ekosfera.pl,
    www.naturo.pl - i poogladaj asortyment (ale omin celowo dzialy z zywnoscia dla
    wegetarian - bo tam poza wieloma cennymi produktami jest sporo kitu...ktory nie
    jest zdrowy..). Mysle, ze jest w czym wybierac, a wszystko jest kwestia checi i
    przyzwyczajenia...Mozna zyc bez slodzenia herbaty czy kawy, ba..mozna zyc bez
    picia te drugiej. Ja tez nie pale i nie pije...ale mnie to nie wystarcza, staram
    sie robic cos jeszcze i Tobie tez serdecznie radze.
    Trzymaj sie cieplo, Asia
  • sebastian.max1 28.12.05, 19:59
    Watpie zeby sama dieta mi pomogła musi byc czyms wspomagana chyba .....ale fakt
    mozna spróbowac ale nie całe zycie::(
  • very_martini 29.12.05, 13:53
    na odległość, to bezwzględna zmiana diety. Porządne oczyszczenie organizmu na
    początek. Koniec kropka. Podkreślasz wielokrotnie, że jesteś w sytuacji
    podbramkowej, więc nie wiem, czy wyrzeczenie się na miesiąc pizzy i frytek to
    takie poświęcenie, skoro w perspektywie masz użycie broni. Nie uwierzysz, z jak
    ciężkich chorób można ludzi wyciągnąć dobrze ustawioną dietą. Również z
    dolegliwości psychicznych - czy wiesz, że cukier to najłatwiej dostępny
    psychotrop? Brzmi jak z ulotki jakiejś sekty kulinarnej, ale niestety tak jest.
    Jestem w stanie się założyć, że po dwóch porządnej diety spojrzysz na życie
    inaczej - i mówię to z własnego doświadczenia.
    Czy mam za małą wyobraźnię, żeby zrozumieć Twoje problemy? Być może, i być może
    nie tylko ja, ale Ciebie to absolutnie nie zwalnia z obowiązku zajęcia się
    własnym zdrowiem z SENSEM. Nie łudź się, że kolejne badania, zabiegi i tabletki
    rozwiążą Twój problem, jeśli zdasz się tylko na nie. Walka z chorobą zaczyna
    się w głowie, i jeśli ktoś bardzo nie chce wyzdrowieć, to najlepsi lekarze i
    największe cuda mu nie pomogą. Nie znam Cię, ale wyglądasz mi na takiego, co
    się lubi ponakręcać. Zauważ, ze nie piszę "bezpodstawnie ponakręcać", masz na
    pewno swoje powody, ale dlaczego pozwalasz, żeby one były silniejsze od Ciebie?

    16%VOL
    22%VAT
  • sebastian.max1 29.12.05, 14:16
    Very martin zle zrozumiałes ja moge jesc nawet snieg ,gdyby mi to pomogło co
    nieznaczy ze niemoge sobie ponarzekac bo lubie jesc jak człowiek.Wiem ze
    nastawienie psychiczne jest wazne i staram sie myslec pozytywnie ale czasem
    ciezko o to,w badania wierze mimo wszystko niezdam sie dylko na diety bo
    innaczej to po co isc do homeopaty po co wogóle lekarze???.Jestem niemal pewien
    ze to bakterie (moze gronkowiec bo to stwierdzili)i wiem ze dobrym sposobem na
    walke z ta zaraza jest oczyszczenie i wzmocnienie organizmu i sie przed tym
    niebronie.Co do nakrecania hm niesadze moze troche za bardzo staram sie zucac w
    oczy ,pokazac ze moje cierpienie jest wieksze niz innych ale to dlatego ze
    szukam pomocy,chce dac do zrozumienia ze juz na serio niemoge i licze ze kiedys
    przeczyta to ktos kto mi pomoze ,moze nawet jakis lekarz,sam niewiem.Nazwał bym
    to desperacja a nie nakrecaniem sie
  • very_martini 29.12.05, 14:24
    No to może nakręcasz się z deperacji. Moim zdaniem Twoje problemy EWIDENTNIE
    mają tło emocjonalne i na coś takiego homeopata pomoże Ci jak najbardziej.
    Homeopatia fantastycznie nastawia psychicznie, taka jest kolejność procesu
    zdrowienia w tej metodzie - najpierw poprawiamy humor, bo człowiekowi
    pozytywnie nastawionemu do świata jest łatwiej walczyć ze swoimi
    dolegliwościami, niezależnie do tego, czy to bakterie, wirusy grzyby czy
    cokolwiek innego.

    Z leczeniem dietą jest w Polsce ten problem, że niewielu specjalistów się tym
    zajmuje, a przy tak spiętrzonych dolegliwościach lepiej nie kombinować na
    własną rękę. Ja też lubię jeść jak człowiek, ale zdrowa dieta naprawdę nie
    oznacza jedzenia siana z błotem i kiełków. czasem samo odstawienie cukru i
    przetworów białej mąki bardzo pomaga - a na to chyba Cię stać, skoro już
    zgodziliśmy się co do tego, że jednak byłbyś skłonny podjąć próbę?

    16%VOL
    22%VAT
  • sebastian.max1 29.12.05, 18:59
    No widze ze lubisz to słowo nakrecac sie, a niech ci bedzie nie bede sie kłucic
    ale chyba bawienie sie w psychologa na odległosc nie jest dobrym
    pomysłem.Goraczki ,puchniecie cewki ,wezłów chłonnych,zatykanie sie ucha to tło
    emocjonalne????.A depresie byc moze mam ale nawet jesli to nic dziwnego po tylu
    latach ale wkurza mnie jak komus stan emocjonalny przesłania problemy
    fizyczne.....i jeszcze jedno zapewniam cie ze i tak sie niezle trzymam jak nato
    co mnie spotyka.A co do diety to juz sie pogodziłem ze mnie czeka mam tylko
    nadzieje ze niebede musiał jej sam wymyslac tylko jednak trafi sie jakis
    przyzwoity lekarz.....nadzieja matka głupich ale ,trzeba w cos wierzyc wkoncu
  • maksiu102 01.03.06, 00:20
    www.calivita-online.pl

    Przejrzy strone i zwróć uwagę na produkt Paraprotex!

    Jak się zdecydujesz na leczenie tymi preparatami i zapiszesz do klubu Calivita
    to podam Ci telefon do Pani która ma już wieloletnie doświadczenie z produktami.

    Pozdrawiam
    Jarek
  • agiatami 12.03.06, 13:42
    nawet jezeli masz wirusa cytomegali to wlasciwie nie ma leku a buszujac w
    internecie wnioskuje,ze trzeba wzmocnic odpornosc
    - wyciag z pestek grejpfruta (gorzkie, ja to biore 5-7 kropli na lyzeczke
    cukru ,pare razy dziennie)
    -ziola- nagietek - pic zamiast herbaty
    -czosnek -np.pokrojony drobno ze smietana i ogorkiem lub pomidorem zamiast
    cebuli, codziennie
    -cynk !
    wyciag z nagietka do mycia - vagosan i azucalen .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka