• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

silne swędzenie pochwy - co robić?? Dodaj do ulubionych

  • 25.03.06, 09:31
    Od 5 lat mam problemy ze stanem zapalnym pochwy, początkowe ostre stany
    zapalne ze swędzeniem powoli się uspokajały i choroba była jakby w uśpieniu.
    Grzybów niby nie było, natomiast były zmiany skórne na wargach sromowych -
    pprzypominały powierzchnię flaków - szorstkie, z małymi wypustkami. Ginekolog
    wyraził przypuszczenie, że to brodawczak. Przypuszczenie - bo badań nie kazał
    robić. Jestem obecnie leczoiona Sepią 200, pierwsze dawkowanie codzienne nic
    nie dało, potem miesiąc przerwy i 1xw tygodniu 5 granulek przez miesiąc. I
    właśnie po tygodniu od ostatniej dawki pojawiło się silne zaostrzenie objawów
    i potworne swędzenie, z którym w tej chwili nie mogę sobie dać rady. Do pani
    doktor homeo mogę zadzwonić w poniedziałek, ale przede mną 2 dni :( Pewnie
    nie mogę niczym tego smarować żeby nie zaburzyć rozwoju choroby, bo pewnie
    tak ma być? Czy jest jakiś sposób na złagodzenie swędzenia? Co się robi w
    takich wypadkach? Pomóżcie proszę :))
    Zaawansowany formularz
    • 25.03.06, 09:49
      Acha, jest biała serowata wydzielina, zapach dość mocny, ale
      jakby... "naturalny". Czekam na wasze opinie.W wyszukiwarce znalazłam irygacje
      z sody ( łyżeczka na litr ), czy mogę to stosować bez obaw o stłumienie objawów?
      • 25.03.06, 10:34
        możesz smarować olejkiem z ogórecznika, Citrosept wewnętrznie też nie zaszkodzi.
        Ja sody akurat nie stosowałam ale myślę że nie przeszkadza.
        Pozdrawiam
    • 25.03.06, 10:33
      Wstrzyknij sobie jogurt naturalny. Mnie bardzo pomaga jeśli chodzi o swędzenie, a moja doktor (homeo) twierdzi że tak naturalny sposób nie dość że nie zaszkodzi, to jeszcze pomoże. Sposób na stany zapalne otrzymałam od położnej. Powiedziała mi to jak żadne leczenie mi nie pomagało na stan zapalny pochwy (wtedy jeszcze nie leczyłam się u homeopaty-teraz mam dziecko, więc zmieniłam styl leczenia :))Podobno w jogurcie naturalnym są takie same bakteria jak w pochwie (te dobre) więc jogurt pomaga odbudować naturalną florą. Pozdrawiam. Kasia
    • 25.03.06, 17:45
      jest tez lactovaginal (probiotyk dopochwowy). mozna kupic w aptece.

      moze mieszanki ziolowe - vagosan, vagolavit - ale nie jestem pewna czy obie
      nadaja sie do irygacji.
      a moze tampony nasaczone rozcienczonym sokiem z aloesu (1:1 z woda przegotowana,
      albo z sola fizjologiczna). mnie zewnetrznie sok z aloesu pomaga, tamponow nie
      stosowalam. ale ponoc skuteczne (tylko sok aloesowy po otwarciu tzreba trzymac w
      lodowce).
      • 25.03.06, 20:22
        Skoro watek się zrobił mało homeopatyczny, to dorzucam z ostatniej prawie
        chwili.
        Moja koleżanka miała straszliwe problemy z infekcjami pochwy i zaden
        antybiotyk nie pomagał. Miała upierdliwą bakterię gardenellę. I w koncu
        podpowiedziałam jej, zeby spróbowała gałek propolisowych ( są w aptekach ). No
        i od dwóch miesięcy nie ma zadnych objawów, które męczyły ją dwa lata.
        Oczywiście brała jeszcze kulki homeo dobrane do objawów.
        Propolis potrafi bardzo uczulać, dlatego nalezy uważać.
    • 25.03.06, 21:23
      Dziękuję wam za rady :)) zrobiłam irygacje z sody, ale nie pomaga, smaruję
      wiesiołkiem, też nie bardzo. Jogurt czeka. Wątek faktycznie się zrobił
      niehomeopatyczny, chociaż ja liczyłam też po cichu, że odezwie się ktoś, kto
      powie mi co się robi w takich wypadkach, gdy odzywają się stare objawy, bo
      chyba tak należy to interpretować? Czy się to leczy, czy czeka aż samo
      przejdzie? Chyba będę chodzić po ścianach jak mnie nie przestanie swędzieć :(((
    • 25.03.06, 21:24
      Acha, na propolis jestem uczulona :(
    • 26.03.06, 11:58
      Wklejam Ci moj post skierowany do innnej osoby z takim problemem:

      Współczuje Ci bardzo, przerabiałam to niestety przez wiele miesięcy w tym roku,
      i wiem jakie to męczące. U mnie to jest spowodowane generalnie słabą odpornością
      (zwłaszcza na stres, a że nie jestem w stanie go wyeliminować, mój organizm
      często lapie rózne takie), i leczę się na ogólny stan zdrowia i psychiki
      homeopatycznie, a oprócz tego z infekcjami radze sobie tak:
      - ograniczyc cukier
      - jeśc dużo kwaśnego i naturalne jogurty i kefiry (bez cukru i nie z mleka w
      proszku)
      - jogurt lub kefir do podmywania lub prostu "umieszczania" palcem odrobiny
      - nie przesadzać z higieną, tzn. nie podmywac się za często, ostrożnie z płynami
      do higieny intymnej (często uczulaja i infekcja łatwiej sie rozwija na
      podraznionej śluzówce), niektórzy lekarze są zdania że wystarczy woda
      zakwaszona odrobiną soku z cytryny
      - nie kąpać się, tylko brać prysznic
      - ja stosowałam olejek z drzewa herbacianego do podmywania, ew. irygacji (jedna
      kropla na litr wody, ma bardzo silne działanie odkażające)
      - zrezygnowałam z płynu do hieguny int. a przeszłam na specjalne glicerynowe
      Mydło intymne" z olejkami ktore kupuje tu: www.pollenaaroma.com - (bylo to 4
      mies. temu i od tego czas NIC nie wróciło)
      Poniżej wklejam Ci tekst, jaki dostają pacjentki podobno dobrego profesora od
      zakażeń:
      zasady z Centrum Zwalczania Zakażeń w Położnictwie, Ginekologii i Urologii,
      Instytut Matki i Dziecka :

      Profilaktyka zapalenia pochwy i sromu

      Grzyby z rodzaju drożdży (candida) są organizmami występującymi w prawidłowej
      mikroflorze pochwy. W zaburzeniach układu odpornościowego ustroju kobiety
      następuje szybkie ich namnażanie, stając się przyczyna zapalenia grzybiczego
      pochwy i sromu. W okresie rozrodczym ok. 75% kobiet przebyło 1 epizod
      grzybiczego zapalenia pochwy i sromu, a 40-50% 2 lub więcej. Istotnym
      problemem pozostają nawrotowe grzybicze zapalenia pochwy i sromu, wymagające
      długiego leczenia.

      Zamieszczone poniżej podstawowe informacje mogą być pomocne w zapobieganiu
      grzybiczego zapalenia pochwy i sromu:

      • zachowaj owłosienie łonowe, przez golenie sromu możesz zniszczyć
      naturalna barierę ochronna,
      • do higieny osobistej używaj tylko naturalnego mydła glicerynowego,
      GLICERYNA ZAWARTA W MYDLE JEST SRODKIEM GRZYBOBOJCZYM dla komórek drożdżaków
      zatrzymanych we włosach łonowych. zapachowe mydła, dezodoranty, płyny do
      higieny intymnej, a także detergenty zawarte w proszkach do prania, mogą być
      przyczyna odczynów alergicznych na sromie i w przedsionku pochwy, które
      trudno odróżnić od grzybiczego zapalenia,
      • używaj bielizny osobistej tylko bawełnianej, bielizna z tworzyw
      sztuczny nie wchłania wydzieliny z pochwy i nie jest przewiewna, co sprzyja
      rozwojowi drożdżaków,
      • zaniechaj stosowania tamponów w czasie miesiączki oraz płukania
      pochwy woda lub środkami do dezynfekcji, tampony wchłaniają również produkty
      pałeczek kwasu mlekowego hamujące namazanie się grzybów, a irygacje
      mechaniczne je wypłukują,
      • spożywaj jogurty naturalne, pałeczki kwasu mlekowego zawarte w
      jogurtach zapobiegają wystąpieniu grzybiczego zapalenia pochwy i sromu,
      • pamiętaj, ze grzybicze zapalenie pochwy i sromu nie jest choroba
      przenoszona droga płciowa, nie wymaga wiec jednoczesnego leczenia partnera
      seksualnego, leczeniu podlega partner z objawami zapalenia napletka i/lub
      żołędzi.
      (Materiał opracowano w Centrum Zwalczania Zakażeń w Położnictwie, Ginekologii
      i Urologii. Instytut Matki i Dziecka, 01-211 Warszawa, ul. Kasprzaka 17a
      --
      Kacperek
    • 26.03.06, 17:06
      No to jeszcze ja zabłysnę
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=14154834&s=0
      a z przewlekłym poblemem typu powracający grzyb najlepiej do homeodoka się
      kiedyś wybrać.

      16%VOL
      22%VAT
    • 26.03.06, 17:47
      Ależ martini, napisałam na początku postu, że właśnie leczę się
      homeopatycznie :)) Między innymi właśnie na stany zapalne narządów płciowych.
      Przypuszczam, że właśnie coś się zaczyna dziać, po kilku latach nieudanego
      leczenia u pewnego pana ... Teraz leczy mnie pani doktor z Krakowa , dobrała mi
      sepię i ... no mam nadzieję, że ten stan zapalny dobrze wróży, to znaczy, że
      może nareszcie po 5 latach się go pozbędę. Chociaż skoro to brodawczak, to nie
      wiem jakie są rokowania :(( Ale skoro już tu jesteś to powiedz mi proszę co się
      robi w takich wypadkach, gdy uaktywnia się taka dolegliwość - nie można tłumić
      jej objawów, prawda? Czyli co mi pozostaje? Oprócz telefonu do pani doktor w
      poniedziałek , bo ja nie z Krakowa jestem ...
      • 26.03.06, 17:52
        Oj, to przez zmianę czasu wszystko, jakoś nieuważnie przeczytałam.
        Objawów lepiej nie tłumić, to prawda, najlepiej zagryźć zęby, chociaż wiem z
        doświadczenia, że to trudne. Ale też z drugiej strony - homeokulki w pierwszej
        kolejności działają na emocje, więc jak już dochodzi do pogorszenia fizycznego,
        to jakoś łatwiej je znosić:)
        A jak już naprawdę nie będziesz mogła wytrzymać, to zawsze można się czymś
        ratować objawowo - to znaczy łagodzić objawy.

        16%VOL
        22%VAT
        • 17.07.06, 14:39
          W razie gdyby ktoś miał podobny problem, to dopisuję. Otóż żaden z wymienionych
          sposobów "naturalnych" mi nie pomógł, niestety. Potworne swędzenie uspokoiło
          się po podaniu małej dawki tego leku, który biorę. Od tamtej pory podobne
          historie się zdarzały, ostatnio nawet dość silnie. Cóż, długo trwa to moje
          leczenie, efektów na razie nie widać, ale się nie poddaję :))) Natomiast na
          swędzenie pochwy dobrze mi zrobiły tabletki dopochwowe Callendulin - więc
          polecam jako sprawdzone.
    • 26.03.06, 17:54
      Nie zauważyłam żadnych zmain w mojej psychice, chociaż bardzo chciałam, ale to
      chyba nie przekreśla ewentualnych efektów leczenia? Znasz może jakieś
      sprawdzone, krzepiące przypadki wyleczenia z brodawczaka w sposób homeopatyczny?
      • 26.03.06, 18:15
        Nie słyszałam o żadnych krzepiących przypadkach wyleczenia brodawczaka, ale
        słyszałam o wielu krzepiących przypadkach wyleczenia innych paskudnych
        dolegliwości:)

        Dlaczego ginekolog nie chciał Ci zbadać tego paskudztwa? Pytam z wrednej
        ciekawości, bo w homeopatii nie liczy się nazwa jednostki, tylko objawy, ale
        mimo wszystko dziwi mnie takie podejście do sprawy.

        16%VOL
        22%VAT
    • 26.03.06, 18:22
      Pan doktor ordynator znanego krakowskiego szpitala - notabene sympatyczny gość -
      stwierdził, że jest to brodawczak i nawet jestem skłonna przyznać mu rację
      patrząc na objawy nabłonka, ale powiedział, że jest on komensalem i nie robi mi
      żadnej szkody. "A w ogóle to jest pani przewrażliwiona na punkcie gładkości
      swojego nabłonka w tych okolicach, tak już jest i tak już będzie, proszę się
      przyzwyczaić" :(((
      • 26.03.06, 18:27
        "proszę się przyzwyczaić", ciekawe, ile osób tutaj to słyszało... A się nie
        przyzwyczaiło:)

        16%VOL
        22%VAT
    • 27.03.06, 18:40
      W razie gdyby komuś przypomniało się, że słyszał o wyleczeniu brodawczaka i
      mógłby się podzielić ze mną tą wiedzą to bardzo proszę, jestem tu i czekam,
      może ktoś wleje trochę otuchy w moje serce...
      • 27.03.06, 18:47
        Dobra Agrafa, zacznijmy od początku w takim razie.
        1. Jakie leki dostałas od homeodoka.
        2. Jak wygląda ten brodawczak u Ciebie ( nie ma lekko, musisz to opisać: kolor
        czy bezbarwny, wypukły czy płaski okrągły czy nie - wszystko co Ci się
        przypomni) i czy to on powoduje świąd.
    • 27.03.06, 19:53
      Niech cię Bóg błogosławi, bebciu :)) Mój brodawczak początkowo ( 5 lat temu)
      był grzybem, leczonym wszystkimi dostępnymi na rynku specyfikami - bez efektu.
      Późniejsze badania wykazały, że mimo objawów zewnętrznych, czyli zmian nabłonka
      i swędzenia grzyba nie ma. Objawy jednak były, więc zlecono badania
      bakteriologiczne, które wykazały Streptococcus faecalis i jakieś inne bakterie.
      Nie było to nic dziwnego - chyba - bo z tego co wiem, to każda kobieta jakieś
      bakterie w pochwie ma i zawsze można coś wyhodować. Dostałam końskie dawki
      antybiotyków, doustnie i jednocześnie zastrzyki Gentamycyny. Brak efektów i mój
      ginekolog rozłożył ręce, zaniechał leczenia, bo jak stwierdził - nic już nie
      może tu zrobić. Zaczęłam się wiec leczyć homeopatycznie ( wspominałam tu u
      kogo ) Natrium muriaticum, Exmykehl, Sanuvis - cały zestaw idiopatii. 2 lata
      bez jakiegokolwiek efektu, stan był bez zmian, całkowicie. Zmieniłam lekarza,
      teraz leczę się u fajnej pani doktor , Sepią 200CH. Leczenie opisałam powyżej.
      W tej chwili stan nagle się pogorszył, obejrzałam to dokładnie - zmiany w
      przedsionku pochwy i na wargach sromowych są okropne - są to po prostu brodawki
      w kolorze skóry, wydzielina jest biała, serowata, bez zapachu.Wygląda to
      dokładnie jak flaki wołowe, takie narośla. Smaruję olejkiem z rokitnika, trochę
      mniej swędzi, ale nadal bardzo.
      • 27.03.06, 20:06
        O jak mnie wkurza, jak lekarze startują z leczeniem od razu antybiotykami,
        matko, jak mnie to wkurza... Jakby nie wiedzieli, że się raz da antybiotyk na
        infekcję babską, to jest co najmniej duże prawdopodobieństwo, że wkrótce
        potrzebny będzie kolejny. a potem po prostu rozłożyć ręce. No wkurza mnie to
        wrrrrrrr

        To tak na marginesie, ale musiałam dać upust.

        Jeśli łączysz to pogorszenie z lekiem, to myślę, że wszystko jest na dobrej
        drodze. Jak nastrój dzisiaj?

        16%VOL
        22%VAT
    • 27.03.06, 20:09
      No nastrój jak nastrój, lepszy ździebko, bo mniej swędzi i przede wszystkim się
      cieszę, że nareszcie coś drgnęło. Pocieszam się tym, chociaż ktoś mógłby
      powiedzieć, że może to spowodował silny stres ( a był... ).Mam wziąć 3 granulki
      Sepii 200 z wody przez 5 dni, pani doktor kazała przez telefon, a potem
      zobaczymy.A co możemy zobaczyć?
      • 27.03.06, 20:13
        No to jak masz nastrój lepszy, to już dobrze.
        Lek z wody podaje się dla złagodzenia pogorszenia, więc bądź dobrej myśli.

        16%VOL
        22%VAT
    • 27.03.06, 20:17
      Nastrój cały czas miałam taki sam, w tym względzie nigdy nie obserwowałam
      żadnych zmian.Martwi mnie natomiast, że po usunięciu mięśniaków już
      odrastają.Druga operacja już mnie pozbawi macicy:((
    • 17.07.06, 14:53
      A dlaczego 17 lipca wkleiło mi między daty marcowe??
      • 28.08.06, 05:56
        agrafka,
        mam pytanie:
        jak to jest, masz grzybice czy brodawczaka, bo piszesz, ze zaczalo sie od
        grzybka potem przyplatal sie paciorkowiec a podczas leczenia sepia tego grzybka
        ukazaly sie brodawki i flaki na wargach srom.
        Nie jarze...
        A pytam, bo sama od 5 lat mam podobne problemy a mianowicie : grzybek w postaci
        swedzenia + extra gratis napady paciorkowcowe.
        Ale nie mam brodawczaka z tego co widze.
        Czyzby wiec sepia nasilala lub powodowala brodawki na wargach srom?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.