Dodaj do ulubionych

do sceptykow homeopatii

09.08.06, 18:47
Jedna z mozliwosci przekonania sie do dzialania, lub nie-dzialania lekow
homeopatycznych jest proba lekowa przeprowadzona na sobie samym. Aptekarze
pewnie sie o niej uczyli, dla nie-aptekarzy wyjasnienie:

Proba lekowa polega na przyjmowaniu leku homeopatycznego przez kilka dni i
obserwacji jego dzialania na organizm. (Dla potrzeb homeopatii pojawiajace
sie objawy zapisuje sie w Materia Medica)

Mozna sobie wybrac jakikolwiek lek. Najlatwiej... coffea cruda, czyli kawa.
Kazdy zna objawy naduzycia kawy?

Proponuje brac raz dziennie 3 kuleczki coffea cruda o potencji C30 (30 razy
rozcienczana 1:100). Wszelkie bardzo madre osoby po pierwszej klasie liceum
wiedza, ze tam nie ma juz materii, czyli srodek nie moze dzialac.

Prosze obserowac, co sie bedzie dzialo.

To co proponuje jest karygodne z punktu widzenia homeopaty, bo proba lekowa
powinna byc przeprowadzana pod opieka lekarza, ktory moglby pomoc, w razie
gdyby nastapily komplikacje.

Jednak jestescie dorosli i sami zdecydujcie. Jeszcze zaden sceptyk do tej
pory nie odwazyl sie dokonac proby lekowej (!). Nie rozumiem, bo skoro tak
jestescie przekonani o niedzialaniu srodkow homeopatycznych, to nie
powinniscie pekac?

P.S. Jak pojawia sie objawy, natychmiast przestac brac srodek, inaczej mozna
dostac problemow!!! Osoby z nadwrazliwoscia psychiczna, czy powaznie chore
tez nie powinny eksperymentowac na sobie.

Pzdr.

--
Homeokulka
Edytor zaawansowany
  • agakoziorowska 09.08.06, 18:59
    Proszę Cię:) moja mama kiedyś, gdy byłam mała dawała mi te cudowne cukrowe
    kuleczki (akurat nie tę pseudokawę ale inne) ale po jakims czasie sama sie
    przekonała ze to nic nie daje. A więc co z ta proba lekowa? hmm wiesz no w takim
    razie to należałoby samemu sprobowac na przykład lekow onkologicznych zanim
    zostanie sie onkologiem i wszystkich lekow w aptece w przypadku
    farmaceutów-aptekarzy. Toż byśmy lekomanami zostali:) (sorry aptekarze wiedza
    najlpepiej ze glupoty piszesz-nie ma czegos takiego jak proba lekowa w normalnej
    medycynie bo nie ma takiej potrzeby-działanie jest udowodnione najpierw na
    zwierzetach a potem w III/IV fazach badaą klinicznych z udziałem LUDZI), ale jak
    efekt jest placebo to pewnie ze trzeba obserwowac. Najlepiej ze wzmozona uwaga
    wtedy na pewno dostrzezesz efekty.
  • patchwork30 09.08.06, 19:05
    Pekasz mloda.
    --
    Homeokulka
  • patchwork30 09.08.06, 19:15
    P.S.
    > Proszę Cię:) moja mama kiedyś, gdy byłam mała dawała mi te cudowne cukrowe
    > kuleczki (akurat nie tę pseudokawę ale inne) ale po jakims czasie sama sie
    > przekonała ze to nic nie daje

    Sztuka i wiedza w homeopatii jest dobranie wlasciwego leku. Jesli Twoja mama
    miala tyle pojecia o homeopatii, co Ty, to brak dzialania byl raczej
    spowodowany nieumiejetnoscia znalezienia wlasciwego srodka.
    --
    Homeokulka
  • agakoziorowska 09.08.06, 19:17
    serio - nie pamietam i sadze ze miala na tyle rozsadku zeby mnie zaczac leczyc
    normalnie:) Bardzo jej dziekuje bo do tej pory ciesze sie dobrym zdrowiem:)
  • patchwork30 09.08.06, 19:19
    Jak sie cieszysz dobrym zdrowiem, to zrob sobie probe lekowa. Jak sie okaze, ze
    nic nie zauwazysz, to bedzie miala jedyny sprawdzony przez siebie argument
    przeciwko homeopatii.
    --
    Homeokulka
  • mamumilu 09.08.06, 19:22
    to weź sobie te kulki i nie obserwuj ze wzmożoną uwagą - najlepiej z żadną - ale
    nie zrobisz tego bo się boisz - a szkoda bo ludzie ciekawi świata i pragnący się
    czegoś nowego dowiedzieć próbuja różńych rzeczy - ale Ty do nich chyba nie
    należysz, pomimo, że sie tak wychwalasz swoją wiedzą. Poza tym nie wyjeżdżaj
    ciagle z tymi aptekarzami, bo zawołam mioich znajomych aptekarzy z wieloletnim
    doświadczenim a nie takim jak Twoje, którzy pokończyli rózne kursy homeopatyczne
    aby byc w stanie doradzic pacjentom lek majac o nim pojęcie i oni nie twierdzą,
    że to wszystko bzdura i wymysły - ALE ONI MAJĄ O TYM POJĘCIE!
    --
    Pola i Jonathan - moje Bąble
  • agakoziorowska 09.08.06, 20:05
    no zawołaj ich proszę, podyskutuje chetnie z kims madrzejszym od ciebie :):) i
    poproś ich jeszcze o próbę lekową to Cie pewnie albo tylko wysmieja albo z
    szerokim usmiechem wiecej sprzedadza (zalezy jak dobrzy to znajomi:)). cukier
    jem codziennie i szkoda mi kasy na taki sam za 200 zł/kg:) wole kupic dziecku
    cukierki:) wiem od mamy ze bralam cos na zatoki -tak mi szalenie pomoglo ze
    wyladowalam z zapaleniem ucha wewn:)
  • patchwork30 09.08.06, 20:09
    No widze, ze mama opowiedziala juz czesc historii...:-) Czy moglabys jeszcze
    zapytac, kto dobral ten lek, na podstawie jakich objawow, jak on sie nazywal i
    w jakiej potencji zostal podany?

    Pzdr.
    --
    Homeokulka
  • gastovski 09.08.06, 19:47
    zacytuję awinn'a:

    "a ciekawe ilu z was wzielo by lek w potencji CH200 4 razy dziennie przez caly
    miesiac zeby udowodnic sobie ze nie jest to nic groznego! W naszym Instytucie w
    Indii grupa lekarzy probowala wywolac probe lekowa w potencji CH200 i 1M,
    biorac lek 4 razy
    dziennie przez miesiac i u nikogo z nich nie powstala zadna proba lekowa! Nie
    bylo tez zadnego pogorszenia! Poprostu brak reakcji! Proby lekowe robi sie w
    dawkach materialnych lub niskich potencjach!"

    Autor kształcił się na Międzynarodowym Instytucie Homeopatii Advanced, więc
    chyba wie o homeopatii najwięcej z nas wszystkich :D
  • patchwork30 09.08.06, 19:50
    Awinn jest przedstawicielem homeopatii advanced. Jej tezy sa sprzeczne z tezami
    Hahnemanna.

    Zamiast tak teoretyzowac dookola tematu, o ktorym nie masz wiedzy, dlaczego sam
    nie sprobujesz?

    --
    Homeokulka
  • gastovski 09.08.06, 20:10
    LOL. Kobieto, 14 milionów uzdrowionych ludzi wyszło z tego instytutu!

    To świetny przykład jak można mieć wiedzę z tematu który nie ma żadnych
    weryfikowalnych podstaw - klasyczna/advanced (a te same leki), pojęcie dawki,
    (ilość/wielkość kulek), potencja a charakterystyka działania (szybkie/wolne czy
    powierzchowne/dogłębne)... dogadajcie się najpierw między sobą.

  • patchwork30 09.08.06, 20:24
    Schodzisz z tematu. Ja proponuje w tym watku sceptykom probe lekowa, a sceptycy
    sie wykrecaja. Zajmie Wam to max. 2 tygodnie i wydacie 6 zl.
    Latwiej Wam krytykowac cos, czego nie znacie i nie rozumiecie, niz samemu
    czegos doswiadczyc.

    Gdybys dokladniej czytal Awinna, to bys doczytal, iz twierdzi on, ze leki o
    wyzszej potencji brane codziennie nie spowoduja wiecej, niz wywolanie objawow
    psychiki. W tym eksperymencie chodzi o potencje C30, a ta nie jest jeszcze taka
    wysoka, zas objawy psychiki sa mile oczekiwane w trakcie eksperymentu.
    --
    Homeokulka
  • mamumilu 09.08.06, 20:37
    hmm - homeopatia to bzdura a 14 milionów wyleczonych tylko w jednym instytucie -
    wielkie brawa gastovski za przytoczenie tego argumntu przeci homeopatii - lol
  • patchwork30 09.08.06, 20:41
    Znowu schodzisz z tematu, Gostovski. Wezmiesz kulki, czy nie ;-) Ja juz znam
    odpowiedz...
    --
    Homeokulka
  • anda8 09.08.06, 21:39
    ja równiez przez kilka lat kpiłam sobie z moich znajomych, którzy zcałymi
    rodzinami chodzili do p. homeo.
    A kiedy mój syn przestał reagowac na kliniczne leki i pani pediatra straciła do
    nas cierpliwosć, poszłam do tej pani.
    Tomek miał po każdym kaszlu, płaczy wybroczyny na twarzy, trwało to kilka
    tygodni [to tylko jeden objaw jego choroby].
    Po godzinie rozmowy pani dała mu 2 kulki i powiedziała - nie powinien miec już
    wybroczyn.
    Myslałam że się wścieknę przy płaceniu za wizytę.
    Dała jeszcze recepte na kuli które miały odbudowac mu zrujnowany układ
    pokarmowy, wyleczyć objawy GDO, alergię, lęki i inne...
    Pojechalismy do domu ( około 15 km) w domu obejrzałam Tomka krzycząc na mężą, że
    chyba to jakaś wariatka. No i mnie zatkało - buzia była bez nawet najmniejszego
    wybroczynu, od tej pory niegdy to mu się nie pojawiło.
    Wtedy nagle spokorniałam, zaczęłam słuchać tych, którzy wiedzieli więcej,
    pokupowałam ksiązki, znalazłam to forum i inne.
    Moje dziecko od 1,5 roku nie wzięło żadnego leku przepisanego przez normalnego
    lekarza - w miedzyczasie miało i anginy i ropne uszy i zapalenie spojówek i inne
    - ropa wyłaziła z niego wszystkimi otworami.
    Przetrwalismy i powiem Ci Ago, że jak czytam twoje posty to myslę sobie, że Ty
    nic nie wiesz o homeopatii i kłócisz się słowo za słowo mimo tego.
    Nikt nie każe ci korzystac z homeopatii, ale nie przekonuj tych, którzy wiedza,
    ze to działa.
    Ja zrobiłam to co Patchwork tobie radzi - wzięłam stramonium 200 ch - to co
    przezyłam było prawdziwa jazdą. Przeszło dopiero po bellaonnie, która jest
    antydotum na stramonium - polecam:)
  • co_dzienna 09.08.06, 22:10
    >Moje dziecko od 1,5 roku nie wzięło żadnego leku przepisanego przez normalnego
    >lekarza - w miedzyczasie miało i anginy i ropne uszy i zapalenie spojówek i
    > inne- ropa wyłaziła z niego wszystkimi otworami.

    Czy w ten sposób objawia się działanie homeopatii?
    Powiedz w jaki sposób to działa, bo jakoś z Twojego opisu wynika coś
    przeciwnego.

    a kaszel, anginy, ropne uszy, zapalenia spojówek i inne to może po prostu
    alergia... Zrób mu testy.
    Nie boisz się eksperymentować na własnym dziecku?
  • anda8 10.08.06, 10:09
    Musisz jednak poczytac, bo zupełnie nie wiesz na czym polega homeopatia.
    Tomek od pierwszego miesiąca, kiedy miał sepsę [leczony w szpitalu], był leczony
    u różnych, dobrych pediatrów. W zasadzie miesiąc w miesiąc był na antybiotykach
    i antyhistaminach.
    Nie chce mi się ci tłumaczyć, że wykonalismy wszystkie badania, okt, pewnie nie
    masz pojęcia, nie mówiąc o testach alergicznych, które nota bene do 6 roku zycia
    nie mają sensu.
    Do homeopaty poszłam, kiedy moje dziecko zamiast krwi miało chemię, a zamiast
    bakterii jelitowych lakcid.
    Wazył 16 kg w wieku 5 lat i każdy wysiłek kładł go na podłodze.
    Myslę, że doświadczenia robiły panie lekarki, sugerując mi podawanie sterydów i
    innych gówien.
    Może akurat od tej firmy dostawały darmowe wczasy? who knows.
    Po leczeniu kulkami z cukru, wszsytkie te zahamowane chemią stany zapalne
    powyłaziły, pokończyły się, dziecko nie choruje, chyba że jest to jednodniowy
    katarek.
    Czytac dziewczyny i spuścić trochę powietrza, może swoje pogróżki i dobre rady
    schowajcie dla swoich znajomych i swoich rodzin, bo tutaj one sa na nic.
    Polecam:
    Cehovski: Homeopatia
    Załęski: W świecie homeopatii
    Homeopatia, manifestacje archetypów
    Cummings: Medycyna homeopatyczna
    A potem jeszcze kilka.
    Zestaw lektur jest wymieniony na tym forum i dla rozluźnienia zwojów mózgowych
    kilka asan jogi.
  • co_dzienna 10.08.06, 16:03
    ŁAŁ, zamiast krwi chemię :-))), a w jelitach lakcid, a jak to zbadałaś? ??
    Metodą prób językiem, czy w jakimś laboratorium?
    Testy mają sens przed 6 rokiem życia, a wiem to z wlasnego doświadczenia - moje
    dziecko pozbyło się alergii (o ile sa to testy z krwi, a nie jakieś metody
    chomeopatyczno czarodziejskie)
    Czytałam sporo, nie będe się tu licytować na ilość, jakość i dziedziny wiedzy -
    niestety również medycznej.

    I powiem ci jedno, że jak czytam takie bzdury jak tu wypisujesz, zaczynam
    uważać, że niektórym ludziom powinno się odbierać prawa rodzicielskie.
    Z powodu ich ograniczeń umysłowych i znęcania się nad dziećmi.

    Dziewczyną dla ciebie nie jestem, a tę swoją eurystykę dla gospodyń domowych
    zostaw w kuchni.

    Co do wymienionych "dzieł" - kiedys jeden profesor czeski udowadniał, że to
    Niemcy w Katyniu zabijali Polaków, a nie bracia rosjanie, były też różne
    systemy ekonomiczne stworzone dla pewnego regionu świata (w którym żyjemy,
    dodam, gdyby aluzja była niezrozumiała), opisane w bogatej literaturze.
    Pisano na te tematy rozprawy doktorskie, habilitacyjne, tyle, że to wszystko
    było... wymyślone... nie istniało... No, ale dzieła książkowe zostały.

    Otwartego umysłu życzę i braku naprawdę poważnej choroby, bo kulki ci wtedy nie
    pomogą. Nimi się leczy choroby nie istniejące.

  • anda8 10.08.06, 23:07
    Po co te nerwy...
    Znasz tyle mądrych słów, pewnikiem kształcona jesteś jakas, może i magister nawet.
    A nie wiesz jak sie pisze homeopatia? A może to nie homeopatii czytałaś, tylko o
    chondrologii?
    Powiem ci w tajemnicy, że ja czasami odbieram prawa rodzicielskie i na
    szczęście, nie jest to takie łatwe, jak ci się wydaje, młoda intelektualistko..
    Dla mnie jestes zbyt szybka w ocenianiu, zbyt duzy masz poziom agresji i nie
    zalezy ci na rozmowie, tylko na wykrzyczeniu, ze to ty masz rację, dlatego
    wykrzykuj sobie jak chcesz, ale beze mnie.
  • co_dzienna 16.08.06, 21:56
    Ja prosta baba stąd i błędy. Za dużo pisemek o haftach się naczytałam.
    Sorrrry...
    A i nie denerwuję się, bo nie ma czym :-)
    Głupich nie sieją, sami się rodzą - no i łatwo im wmówić, że cukier leczy, a
    margaryna jest zdrowa.
    Łatwo jest leczyć bez chemii.
    Nie można zaszkodzić czyms co nie działa, zawsze można powiedzieć, że lek nie
    był dokładnie dobrany, bo o czymś "lekarz" nie wiedział.
    Czy to ja mam rację? Oczywiście, że ją mam laleczko.
    Łatwo wypisywać bzdury na temat "leczenia" swojego dziecka, gdy ono nigdy
    naprawdę nie chorowało.
    Jak ma katarek to czy mu dasz kulkę czy kuleczkę to i tak po kilku dniach katar
    minie.
    Jak dziecko ma wadę serca, jakąs wadę genetyczną, chore nerki, to żebyś go
    kąpała w słodkich kulkach to i tak nic z tego.
    Równie pomocne będzie plucie przez lewe ramię.
    No, może na skaleczenia cukier pomoże, ale na nic więcej.

    Acha... rozmawiać można z kimś, kto ma cokolwiek do powiedzenia, Ty nie masz
    nic.
  • anda8 16.08.06, 22:18
    jeżeli uważasz że sepsa ze skaza krwotoczną, to nie choroba??
    a laleczką to ja byłam jakieś 30 lat temu, mam swoje lata i nie bawi mnie
    dyskusja z tobą, gębe masz niewyparzoną ale z biegiem lat ktos ci ją wyparzy -
    czego ci życze z całego serca
  • co_dzienna 16.08.06, 22:34
    Uważaj, bo źle mi życząc źle życzysz sobie ;-), nie pij gorącej sake, bo ...
    serce ci pęknie
  • anda8 16.08.06, 22:40
    to były bardzo dobre życzenia, z całego serca, a im wczesniej tym lepiej
    Zdrówka
  • co_dzienna 16.08.06, 22:52
    no to ich zapewne doświadczysz z przyjemnością :-))
    a jakby coś jednak nie wyszło... to połkniesz kostkę cukru i już... po kłopociku
  • jss7 16.08.06, 22:36
    mi to jest obojętne, co różne obce, agresywne osoby sądzą o homeopatii, niech
    będzie cukier, placebo, ciemnota, głupota itp. i co z tego?


  • rkkrakow 17.08.06, 22:13
    a dlaczego zaraz agresywne? ja sadze ze agresja to raczej z tego forum do
    lekarzy, lekow i ludzi ktorzy sie lecza...nie wiem ktorych bardziej nie lubicie:)
    --
    rkkrakow
  • jss7 17.08.06, 23:15
    > a dlaczego zaraz agresywne? ja sadze ze agresja to raczej z tego forum do
    > lekarzy, lekow i ludzi ktorzy sie lecza...nie wiem ktorych bardziej nie lubicie
    > :)

    jako agresywne odbieram wypowiedzi co_dziennej - tyle w tej sprawie,
    agresji w sobie nie odnajduję, w szczególności do ww.
  • rkkrakow 18.08.06, 00:52
    a anda8 to już Twoim zdniem nie jest agresywna?
    --
    rkkrakow
  • jss7 18.08.06, 01:09
    anda8 była wkurzona arogancją i znakomicie ją rozumiem.

    wypowiedziałam się już na temat zachowania grupy gości - nazwałam ich
    konkwistadorami. po ostatnich wystąpieniach mam skojarzenia raczej z dresiarzami.

    forum jest ciekawym źródłem obserwacji psychologicznych i socjologicznych ale ja
    nie dążę do roztrząsania tu tego rodzaju zagadnień - dla mnie EOT.

    pozdrowienia

  • co_dzienna 18.08.06, 08:27
    anda8 jest wkurzona innymi oglądami niż własne i to jest problem.
    Kwiecista opowieść na temat wylewającej się ropy z własnego dziecka mająca
    potwierdzić skuteczność homepopatii miała wzmocnić siłę przekazu, ale nie
    potwierdza skuteczności metody.
    Takie historie mogą być przydatne w brazylijskich telenowelach.
    Fakt, że też mam skojarzenia z dresiarzami, bo "wyparzanie gęby" to słownictwo
    zbliżone do tej grupy społecznej zapewne.
    Ale wy tu się lepiej znacie...
  • jss7 18.08.06, 09:29
    anda8 jak wiele innych osób uczestniczy w forum poświęconym homeopatii nie po
    to, żeby dyskutować nad jej skutecznością.

    nie ma zapotrzebowania na tego typu dyskusje,
    brak jest na nią przestrzeni - pozycje są od dawna określone - twoja teoria vs
    moja empiria,
    ja tej empirii jestem pewna, ty swojej teorii,
    do tego forma niegrzeczna i zamiast dyskusji jest awantura.

    pozdrawiam
  • jss7 18.08.06, 09:36
    na początku poprzedniego postu powinno być "sądzę, że"
    przepraszam andę8 jeśli się zagalopowałam w przypisywaniu jej motywacji
    związanej z uczestnictwem w tym forum.
    pozdrawiam
  • anda8 18.08.06, 11:51
    jss7 zajrzyj do skrzynki:)
  • agakoziorowska 10.08.06, 07:43
    ciekawe jak datura stramonium moze byc odtrutką na atropa belladonna (bo chyba o
    to chodzi tylko w wersji homeo...)? Bardzo ciekawe.
    I eksperymentuja tak dalej na dziecku a bedziecie musieli przetrwac jeszcze wiecej.
  • co_dzienna 10.08.06, 08:09
    A no właśnie. Leczenie rodem z pracowni alchemika z 18 wieku, więc i długość
    życia jak z tamtych lat, czyli mniej więcej 50 lat góra...
    Moi znajomi faszerowali słodkimi, czarodziejskimi kuleczkami swoje dziecko, bez
    przerwy chore, bez przerwy przeziębione, gorączki, katary, zapalenia oskrzeli.
    Biegali do "lekarza" homeopaty i zostawiali tam góry kasy za dobieranie coraz
    to nowych cudów, dziecko było ciągle chore, a oni po praniu mózgu przez
    tą "specjalistkę" wierzyli, że kuracja pomaga. Przez 8 lat...
    Niestety - te kuracje nie pomagają.
    Równie dobrze można by wkładać chorego do pieca, czy wypędzać demony.
    Ale skoro ktoś w to wierzy - to przecież wiara góry przenosi....

    Jeżeli te kulki takie wspaniałe, to czemu znajomi onkologów nie zjadają ich
    tonami zamiast poddawać się drogim terapiom??
  • marzma2 10.08.06, 22:13
    Naprawdę parę złotych to aż tak dużo żeby sie przekonać, żeby wiedzieć ( nie
    200 zł jak ktos napisał o zgrozo), myślę że warto. Przekonać nie nas, ale
    samych siebie, z ciekawości, działa czy nie. A potem napisać, ale uczciwie
    Potraficie tak? I na Boga nie wypisujcie mi że wiecie bo wg ...... nie ma prawa
    działać. Takie teorie już tu wszyscy przerabialiśmy, czas na działanie, więc
    jak?
  • agakoziorowska 10.08.06, 22:52
    no ale to Ty nie odpowiedziałes na pytanie zaznaczam i to Ty nie umiesz czytac
    ze zrozumieniem bo tam było 200 zł/kg co sie akurat po przeliczeniu zgadza:)
  • jss7 10.08.06, 23:02
    > bo tam było 200 zł/kg co sie akurat po przeliczeniu zgadza

    nie zgadza się.
  • patchwork30 11.08.06, 07:56
    Czy zauwazasz, ze Twoja krytyka i wypowiedzi pomijaja sedno tego watku?
    Schodzisz z tematu, bo nie masz na ten temat nic do powiedzenia. Juz wiem, jak
    chcesz na ten post odpowiedziec. To bardzo przewidywalne u osob, ktore o
    materii nie wiedza nic, za to maja duzo pogladow.
    --

    Homeokulka
  • kama58 14.08.06, 23:05
    Wzięłam, zażyłam - zero reakcji.
  • co_dzienna 16.08.06, 22:03
    Próbowałam. Różnych, włącznie z syropkami na kaszel. Nic nigdy nie pomagało.
    Cukier po prostu nie leczy. Cukier jest pożywką dla bakterii i nic więcej.

    A człowiek chory kupi za parę zł coś, co jakiś pseudo lekarz mu wmówił, że
    działa chętniej niz drogi lek, a potem będzie się wstydził przyznać, że jest
    głupi i daje się prowadzać za nos. Bo nikt nie chce być głupi.
    Woli wydać 2 zł niż 70, bo często nie ma.
    Wiara w Polsce jest popularna. Wierzy się we wszystko. W święte obrazki na
    szybach, w polityków i w uzdrawiające kulki z cukru.
    To przerażające, że ludzi wierzących w cuda jest aż tylu, ale z drugiej strony
    to tłumaczy rosnące poparcie dla samoobrony.
    I nie powołuj się na Boga...
  • anda8 16.08.06, 22:19
    a Ty z Pisu?
  • rkkrakow 17.08.06, 22:14
    a czyli anda8 jednak z Samoobrony bo cos nie zaprzecza...
    --
    rkkrakow
  • majkabis 14.09.06, 15:55
    Ta próba z cofea to tylko dla osób, które kawy nie pijają systematycznie;
    inaczej nie działa. Tak przynajmniej wyczytałam.
    Dla bardziej odważnych można polecić np. Conium.
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • kama58 16.09.06, 00:04
    majkabis napisała:

    > Ta próba z cofea to tylko dla osób, które kawy nie pijają systematycznie;
    > inaczej nie działa. Tak przynajmniej wyczytałam.

    To niby u mnie powinna zadziałać, a jednak - nie. No, cóż temat prób lekowych
    wałkowany już kilkakrotnie pozostaje dalej owiany tajemną zasłoną ...
    Innymi słowy śmiem twierdzić, że próby lekowe na skutek kilkakrotnego
    zastosowania kulek - to chyba nie najlepszy sposób na przekonywanie sceptyków.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka