Dodaj do ulubionych

pomocy! odtrutka na Infanrix i Engerix

10.11.06, 11:25
Pomocy! czy ktoś w Warszawie ma odtrutkę na Infanrix DTPa i Engerix? Na
recepcie napisano: Infanrix DTPa CH200 i Engerix CH200. Na puszczyka brak,
zamówiłam w Sycowie ale dojdzie najwcześniej w poniedziałek a dzieciak płacze
i cierpi a wraz z nim cała rodzina :( Jak ktoś ma to chętnie odkupię lub oddam
jak już dojdzie moja przesyłka bo to zdaje się towar na wagę złota. Jeśli ktoś
może nas poratować to BŁAGAM o kontakt na priva.
Edytor zaawansowany
  • beba2 10.11.06, 12:52
    Jesli nikt z tu obecnych nie będzie miał, to podaj dziecku póki co Thuya 30 CH -
    1 kulkę i sulfur 30 Ch- 1 kulkę. To na pewno pomoże.
  • sutrynka 10.11.06, 14:17
    och dzięki za radę! bo jak na razie nikt się nie zgłosił. a czy jeśli mam Thuya
    15 to mogę dać zamiast 30 czy lepiej kupić 30?
  • beba2 10.11.06, 14:47
    Mozesz spokojnie dac 15 CH. I z łaski swojej melduj nam tutaj co sie dzieje z
    dzieckiem.
    W jakim wieku jest dziecko ?
  • sutrynka 10.11.06, 15:03
    Mały ma 5,5 m-ca. Jego starsza siostra po tym szczepieniu wylądowała u neurologa
    i trzeba ją było długo rehabilitować. Ponieważ młody szczepienie w szpitalu
    zniósł dobrze postanowiłam wstrzymać się z kolejnymi, ale jednak kiedyś
    zaszczepić (o naiwności!!). no i zaszczepiłam. W dniu szczepienia dostał Thuyę
    CH15, i nastęnego dnia Thuyę z wody. w drugiej dobie zaczął płakać i się prężyć,
    ale ponieważ miał kolki to zwaliłam na kolki, potem zwaliłam na zęby bo oprócz
    tego gryzł i się ślinił potwornie. no a potem już nie byłam w stanie nic
    wymyślić bo Mały prawie wcale nie sypia, jak zaśnie na rękach lub przy cycu to i
    tak po max. godzinie się budzi z płaczem. Najgorzej jest w nocy - bo za dnia da
    się go czymś jeszcze omamić, zająć i uspokoić. Zanim do mnie dotarło że to
    jednak szczepienie dawałam mu różne cuda: Viburcol (raz pomógł), Efferalgan i
    Ibum (też raz pomogło). Potem dałam mu jeszcze raz Thuyę 15 i pomogło...ale na
    krótko (tzn od razu prawie się uspokoił, a po około 12 godzinach znowu zrobił
    się niespokojny ale nie a tak jak wcześniej) no a teraz czekam na odtrutkę. i
    dałam mu właśnie jak poradziłaś: Thuyę i Sulfur. Mam nadzieję że pomoże...
  • renste 10.11.06, 15:15
    Mam engerix.Mogę podać do pociągu do Warszawy dziś jeszcze.

    --
  • sutrynka 10.11.06, 15:48
    super! Engerix dziś już dostaniemy!!! Dziękujemy baardzo serdecznie! ehh -
    powiedziałam że mam nadzieję, że się będę mogła odwdzięczyć, ale tak naprawdę to
    oby nie było takiej potrzeby - tzn. życzę dużo zdrowia!
  • metaphysics 10.11.06, 16:56

    moje dziecko podobnie zareagowalo, wlasciwie to prawie nie spala, uspokajala
    sie tylko przy piersi, chociaz nie zawsze, tyle ze ja wtedy mialam blade
    pojecie o szczepionkach i nie skojarzylam o co chodzi
  • beba2 10.11.06, 18:13
    Daj znać koniecznie czy po tym sulfurze będzie choc trochę lepiej.
  • sutrynka 10.11.06, 18:27
    No na razie (po 3 godzinach) nie jest lepiej - tzn. jest bez zmian. Zasnął na
    krótko przy cycu, teraz niby się bawi ale marudzi i stęka co chwilę. o 20 mamy
    mieć odtrutkę na engerix.
  • sutrynka 11.11.06, 10:41
    Ha! No niestety, dostał sulfur, dostał engerix - ryczy dalej...:(
  • marciszonka 11.11.06, 11:13
    Daj mu trochę czasu, to nie tak, że w godzinę minie po odtrutce. Dwa, trzy dni
    przy właściwym dawkowaniu.
  • sutrynka 11.11.06, 11:18
    no daję mu czas - cóż innego mogę zrobić. Miałam tylko meldować co się dzieje,
    więc melduję. A co do dawkowania - miałam mu dać 1 dozę - czyli 3 granulki
    jednorazowo i koniec. To dobrze?
  • sutrynka 11.11.06, 14:03
    mamy już wodnisty katar i suchy kaszel na gościnnych występach :(
    tak na marginesie: poczytałam trochę wątek o szczepieniach i załamałam się do
    reszty. Poraziła mnie ma własna głupota :( Po wszystkich powikłaniach u
    starszego dziecka kontynuowałam szczepienia (z opóźnieniem rocznym , ale jednak)
    i dopuściłam do szczepienia młodszego, w dodatku nie idealnie zdrowego! teraz
    mamy u małego płacz i infekcje górnych dróg oddechowych, a starsza (zapewne po
    MMR) zmieniła się z uroczego, pogodnego i spokojnego dzieciaczka w nadpobudliwą
    i płaczliwą marudę. Idę się utopić w...eeh
    Może ktoś mi podrzuci namiar na dobrego homeopatę klasycznego w Wawie? plizzz
  • patchwork30 11.11.06, 19:22
    > mamy już wodnisty katar i suchy kaszel na gościnnych występach :(
    Nie smuć się z powodu kataru i kaszlu!!! To właśnie sposób, w który odtruwa się
    organizm po szczepionce. Najlepiej nie tłumić tych objawów!
    pzdr.
    Ola
    --
    Homeokulka
  • sutrynka 11.11.06, 10:43
    i co zrobiłas? samo przeszło? długo tak płakała?
  • ada80 12.11.06, 22:25
    ech, jak ja bym chciała, zeby moja mała miała tylko takie objawy po szczepionce
    jak Twoje dziecko:) U nas po O-ś-r w ciągu kilku dni ze slicznego ciałak zrobiła
    sie jedna wielka rana. A z pogodnego, i mega ciekawskiego dziecka - wystraszony,
    smutny wampirek. My w grudniu mine rok jak wychodzimy ze szczepienia:( Niestety
    jeszce duzo przed nami.
  • sutrynka 13.11.06, 11:56
    ło Jezu! Biedactwa! Mam ochotę podusić te pielęgniary które za wszelką cenę
    usiłują zaszczepić dziecko i straszą matki różnymi prawnymi konsekwencjami. A
    przecież przy takich skutkach szczepienia konsekwencje prawne to pryszcz!
    A my niestety często dajemy się nastraszyć łudząc się nadzieją, że akurat tym
    razem i akurat naszemu dziecku nic się nie stanie. A jak się jednak staje to nie
    wiadomo gdzie szukać pomocy. Strasznie to smutne.
  • granna 13.11.06, 08:19
    Wybaczcie, że to napiszę, ale po takich wpisach, takie "gwiazdy" brylujące tu
    jakis czas temu, chcące nam odbierac prawa rodzicielskie za głoszenie
    szarlataństwa,to bym normalnie udusiła własnoręcznie :(
    Sutrynka, spoko, z czasem na pewno uda sie odwrócic wiekszośc tych skutków. Moj
    mały teraz jest radosny, pogodny, jak chodzi i nie podskakuje to mu wsypuje
    troche oscillo i jest gut :) Tylko jeszcze alergia została, ale jak sie nie uda
    homeo,to mu zafunduję biorezonans tylko kasy uzbieram :) Latem robiłam mu pyłki
    i pomogło :)
  • sutrynka 13.11.06, 09:02
    No to masz szczęście że Wam biorezonans pomógł. Ja robiłam mojej starszej - bo
    ma pokarmową - no i ma nadal. No może trochę słabszą niż miała. Ale czy to
    zasługa biorezonansu czy po prostu wyrosła...nie wiem
    Mam fart że nie była to jakaś megaalergia tylko raczej nadwrażliwość (katar
    chroniczny i niewielkie zmiany skórne, a przy pogorszeniu marudziła).
    A Młody - za dnia nieco wypogodniał, ale zasypianie i sen nocny to nadal porażka
    :( Czekam jeszcze aż dojdzie przesyłka z infanrixem. A potem uderzę do jakiegoś
    homeodoka i bedziem się leczyć.
    A w ogóle to dzięki Dziewczyny - jakoś tak lepiej jak można się komuś wyżalić..:)
  • renste 13.11.06, 12:21
    My też próbowaliśmy biorezonansu na alergie mojej starszej córy,ale oprócz
    tego ,że genialnie wyszły testy i zwrócono mi uwagę ,że mała może mieć grzyby w
    ukł .pokarmowym nic więcej nie dało(i faktycznie miała ale wyleczylismy 2
    szczepy homeopatycznie).
    A tak sobie teraz myslę,że może jestem w błędzie,bo żadnej alergii teraz nie
    ma,czasem kilka białych kropek po dużej ilości mleka i czekolady...
    --

    Wiesz Sutrynka,moja Julka miała powikłania po DT.Miesiąc nie mogła
    chodzić.Chodząc po rozmaitych specjalistach(dziecko miało 4 lata)umieralismy ze
    strachu,czy to aby nie polio,a konowały tajemniczo milczały i tylko nasza
    homeopatka twierdziła,że to poszczepienne zapalenie stawów.Dopiero wymusiłam to
    krzykiem na jakimś ortopedzie w Prokocimiu.I on też mi wtedy wykrzyczał,że to
    poszczepienne.

    Niech ich wszystkich cholera!!!
    Jak sobie człowiek nie dopilnuje sam,to nikt mu nie dopilnuje.Dobrze,że
    homeopatkę mamy,to nam trochę nadziei przywraca,bo cała służba zdrowie jednym
    głosem woła :antybiotyk i szczepienie-nawet w mojej rodzinie.Eh...
    Na pocieszenie Ci napiszę,że teraz starsza ma 8 lat,z rzadkich infekcji
    wychodzi homeopatycznie(nawet z zapalenia płuc latem:)))
    I nie ma śladu po powikłaniach,ale nie dostała już ani jednej szczepionki.
    Teraz mam dylemat z synkiem(16 mies)ale też jak najmniej tej szczepiennej
    trucizny w niego wpakujemy.A wezwania do kosza wyrzucam.I niech mnie złapią:)).

    U Was też będzie dobrze.
    Iddźcie koniecznie do dobrego homeodoka.Stały kontakt z homeo to skarb:)))).
    Pozdr-Renata


    img89.imageshack.us/img89/5418/bubisiewgrachqt2.jpg
  • marciszonka 13.11.06, 13:32
    Nóż się w kieszeni otwiera, fakt. U nas DTP "wywołało wilka z lasu" w mniej
    gwałtownej postaci, ale jednak - ryk, wycofanie, megaalergia. Minęły trzy lata i
    spokoju mi nie daje to polio nieszczęsne, bo wiem, ze nie ma szczepionki, kótra
    byłaby dla mojego dziecka nieszkodliwa, a nawet szczepienie w osłonie w grę nie
    wchodzi, bo paranoicznie na sterydy i antyhistaminanty uczulenie też mamy jak
    byk. A przeciez dziecię bedzie musiało iść do zerówki, gdzie dzieci szczepione
    są żywą. Łudzę się jakąś nadzieją, ze przez dwa następne lata może by tak
    łaskawie wycofali tą żywą w 6-latkach. Ale wiem, że są marne szanse.
    I co zrobić?
    Z przychodnią mam luz, nikt się nie czepia, nie wzywa, raz powiedziałam
    pediatrze, co jest grane i sama mi powiedziała, ze ona by się bała zaszczepić
    takie dziecko. Inni w ogóle wszystko bagatelizują i najchętniej załadowaliby jej
    wszystko co tylko można "bo tak się robi"(???). A mi juz dziecko raz umierało na
    rękach od leków i wiem, co to znaczy usłyszeć od własnego dziecka, że nie chce
    już żyć. I nie potrafię, nie mogę się przemóc, zeby uwierzyć, że tak sobie
    pójdziemy i zaszczepimy i bedzie ok. Bo wiem, ze nie będzie.
  • marciszonka 13.11.06, 13:40
    Aha! W PZH można zrobić badanie przeciwciał na polio m.in. Bo przeciez
    niepowikłane polio to tylko biegunka, może się zdarzyć, ze dziecię już odpornośc
    ma. Tylko bagatelka, komplet na wszystkie trzy szczepy to ponad 560 złotych.
  • sutrynka 13.11.06, 14:41
    I co? Jak zrobię i wyjdzie że ma odporność to dadzą nam spokój ze szczepieniem?
  • marciszonka 13.11.06, 14:56
    No pewnie - przeciez jak masz papier, ze jest najlepsza z możliwych rodzajów
    odporności - naturalnie nabyta - to kto Ci z tym bedzie dyskutował? Paper PZH
    robi wrażenie swoją drogą.
  • beba2 14.11.06, 12:10
    No pewnie.
  • metaphysics 14.11.06, 12:27

    nawet jesli nie ma przeciwcial, to istnieje cos takiego jak pamiec komorkowa,
    wiec ochrona jest, tak jest z medycznego punktu widzenia, bo tak naprawde
    obecnosc przeciwcial czy ich brak nie ma zadnego znaczenia, o tym czy dziecko
    moze zachorowac decyduja zupelnie inne czynniki
  • marciszonka 14.11.06, 13:04
    Wszystko prawda - tylko, że mówimy tu o dzieciach mających upośledzony układ
    immunologiczny i jak dziecko łapie wszystko, co można, choruje przewlekle, to
    jego układ odpornosciowy zamiast walczyć z wirusami walczy sam ze sobą. I nawet
    nie zwraca uwagi, kiedy zadomawia się w nim agresor z prawdziwego zdarzenia.

    A co do odporności po jednej dawce zabitej - polio ładnie dziczeje w środowisku,
    bo bez względu na warunki atmosferyczne umie przeżyć do 13 lat. Znosi nawet
    minus 30 stopni na dworze. I mutuje się że hej. W Afryce kiedyś szczepili żywą,
    a potem zaniechali, bo uznali to za paskudny bubel amerykański. I efektem tego
    masa wydalonych kałem starych szczepów polio żyła sobie swoim życiem w naturze.
    A w zeszłym roku zaczęły się masowe zachorowania na polio, bardzo zmutowany i
    kompletnie oporny na leczenie szczep powstały własnie z tego nieszczęsnego
    trzeciego zawartego w szczepionce żywej, a którego nie ma w zabitej. Padały
    teksty o epidemii. To wszystko jest w necie dostępne, nic nie wymyślam.
    Wniosek z tego - jak się już zacznie masowo szczepić żywą to niestety trzeba to
    kontynuować.
    W zeszłym roku w województwie mazowieckim było 5 zachorowań, wszystko dzieci
    niedoszczepione (dane PZH).
    Więc nie oszukujmy się - gramy ostro i to jest bardzo duży problem. Dla mnie za
    duży by ufać pamięci komórkowej mojego dziecka.
  • renste 14.11.06, 13:55
    I co zrobisz Marciszonka?Zaszczepisz doustną?
    Ostatnio mówiła mi ciotka-rasowa pediatra-że jest jakaś nowa szczepionka na
    polio,którą się daje tylko raz .Ale kontakt się nam urwał i nie wiem nic
    więcej.Wiecie cos o tym?

    Ps.Sutrynka napisz co z Twoim synkiem.Na pewno już mu lepiej?:))
    --
    img89.imageshack.us/img89/5418/bubisiewgrachqt2.jpg
  • metaphysics 14.11.06, 14:05

    z tym, ze doustna szczepionka tez nie daje 100% gwarancji, ze dziecko nie
    zachoruje..ja mam nadzieje, ze zanim moje dziecko trafi do zerowki, wycofaja
    szczepionke z obiegu..
  • sutrynka 14.11.06, 14:17
    no ale jak wycofają nawet - to przecież mogą się jeszcze pałętać te zmutowane
    szczepy co żyją do 13 lat.
    mój syn b.z. kurier z infanrixem idzie chyba piechotą :(
    --
    www.naszedzieci.net/zdjecie/?pokaz=1&idz=180
  • metaphysics 14.11.06, 14:28

    pewnie za jakis czas pojawia sie kolejne mutacje i tak w kolko macieju, lepiej
    za duzo o tym nie myslec, bo mozna zwariowac...

    najbardziej w tej szczepionce przeraza mnie to, ze do jej produkcji
    wykorzystuje sie malpie tkanki, co w nich mieszka, cholera go wie...

    nawet jesli dziecko dobrze zniesie te szczepionke, to niestety po wielu latach
    moze sie przypomniec...
  • marciszonka 14.11.06, 14:41
    Renste - stoję przed tym problemem i jak dotąd nie zaszczepiłam. I nie mogę
    dopóki nie uznam, że to może być bezpieczne. Mam 2 lata do zerówki i wielka
    nadzieję, ze moje dziecię do tego czasu bedzie się nadawało do zaszczepienia.
    Nie słyszałam o tej szczepionce pojedynczej, w Polsce są dostępne dwie i trzecia
    bez metali ciężkich przeznaczona dla dzieci chorych neurologicznie. Oczywiście
    tylko kwestia kasy, którą jesteś w stanie wydać na szczepionkę, bo można
    zaszczepić tą ostatnią spokojnie. Jest sprowadzana z Francji.
    Ale wiecie co - mnie bardzo zastanawia jedna rzecz - maluchy dostają zabitą z
    dwóch szczepów, sześciolatki żywą z trzech. Po tej żywej wirus wydala się z
    kałem do 3 miesięcy nawet (najdłuższy opisany przypadek to trzy lata najkrótszy
    trzy tygodnie). No to jakim cudem maluchy mające sześcioletnie rodzeństwo,
    ładujące do buzi co popadnie na podwórku nie łapią tego polio?
    Wszystko mi tu nie gra.

    A co do tego, co mieszka w tkankach małpich - a własnie winowajca nowotworów
    szyjki macicy, wirusik opryszczki. To tylko przykładowo. Rozmawiałyśmy tu z
    Moniką niedawno - po co w szczepionce na wirusa antybiotyk - otóż właśnie po to,
    zeby trzymać w ryzach "nadbagaż" w szczepionce, czyli wszelki syf z tkanek, na
    których hodują szczepionki.
  • metaphysics 14.11.06, 14:52

    pewnie lekarz powiedzialby, ze te maluchy maja szczescie..,teoretycznie dorosli
    tez moga zachorowac

    to ja wlasciwie nie powinnam jechac na swieta do rodziny, bo siostry corka 6-
    latka pewnie juz zjadla to paskudztwo i rozniosla na wszystkie zabawki..

    wg mnie tak jak juz pisalam wczesniej, jesli dzieciak nie jest podatny, to
    nawet pomimo braku szczepien nie beda sie go czepiac wirusy i bakterie, jesli
    jednak uklad odpornosciowy siadl, a wlasciwie jest nadwrazliwy (na przyklad
    przez inne szczepienia..), no to moze nie byc tak fajnie
  • metaphysics 14.11.06, 15:06

    wiesz marciszonka, ale w tej zabitej szczepionce, to tak naprawde ten 3 szczep
    tez jest..
  • marciszonka 14.11.06, 15:38
    Racja Metaphydics. Ogólnie OPV – Oral Poliovirus Vaccine, dzieli się tak
    naprawdę na dwa typy: mOPV – monovalent OPV lub tOPV – trivalent OPV. I tyle o
    żywej i jej ilościowej zawartości, którą pomyliłam z IPV pod tym względem. Więc
    zwracam honor - pomyliłam w ferworze obie szczepionki.
    Ale - rzut oka na historię - szczepionka Salka (czyli IPV) była drugą w
    historii, pierwszą wynalazł Koprowski. I Salk za swoją szczepionkę przeprosił
    świat, szybko poszła w odstawkę w Stanach (masa zachorowań poszczepiennych w
    USA, wręcz paranoicznie - dochodziło do zakażeń całych rodzin od dzieci
    zaszczepionych zabitą, które zresztą same nie chorowały), a dopiero po nim
    wynalazł zywą Sabin i to ona miała właśnie zlikwidowac te bardzo częste
    przypadki polio poszczepiennego. Więc ta żywa, na którą psioczymy, jest
    teoretycznie bezpieczniejsza od zabitej (choć wcale nie znaczy to, ze jest
    bezpieczna).
    Ja zgłupiałam całkowicie.
    Ale i tak - mi calkiem obojętne te kwestie bo obie są z antybiotykiem, a my
    własnie umieraliśmy po antybiotkach i mamy zakaz ich przyjmowania.
    A faktem fakt - do nieczego te dywagacje nie prowadzą, bo jak ma się stać to się
    stanie i nic nie zabezpieczy.
  • julcia2006 14.11.06, 15:00
    ale piszesz o zywej szczepionce tak???ze sa dwa rodzaje.
    A co z martwą sa lepsze i gorsze?
  • renste 14.11.06, 16:08
    O rany,muszę powyższe przeczytać na spokojnie,bo się zaczynam gubić jak szybko
    czytam-a już jedną nogę mam w bucie:)).
    No to wychodzi,że z Julką mieliśmy szczęście,bo zerówkę przechodziła i nie
    złapała tego cholerstwa.Uf.
    Ale wszystko przed małym.
    Dopytam mailowo co to za cudo-ta nowa szczepionka,ale to pewnie ta nowa bez
    metali.
    Muszę już iść niestety...
    --
    img89.imageshack.us/img89/5418/bubisiewgrachqt2.jpg
  • granna 15.11.06, 15:09
    Ja tak apropo's tego biorezonansu, odczulanie pyłków poszło świetnie, ale
    pokarmowego jeszcze nie robiłam, sie przymierzam w ferie, bo wymagali diety w
    czasie odczulania i niektóre alergeny w tym nabiał odczulają trzykrotnie.
    Mówicie, ze to nic nie daje? Moze szkoda kasy :(
  • sutrynka 15.11.06, 15:39
    No nie mogę z całą pewnością powiedzieć że nic to nie dało. Nie wiem co by było
    gdybyśmy nie odczulali. Teraz reaguje słabiej na wskazane w badaniu alergeny
    (mleko, banany), a na niektóre nie reaguje wcale (jabłka, cytrusy, wołowina).
    Może więc pomogło, albo po prostu wyrosła. W sumie robiliśmy ten rezonans dość
    wcześnie (Maja miała 10 miesięcy) i nadwrażliwość (bo tak to zostało określone)
    mogła wynikać z niedojrzałości układu pokarmowego. Czy co...
    --
    www.naszedzieci.net/zdjecie/?pokaz=1&idz=180
  • metaphysics 15.11.06, 12:24

    a propos polio, to mozna zarazic sie wirusem nie tylko poprzez kontakt z kalem,
    ale takze droga kropelkowa i przez kurz..i to nie tylko od osoby zaszczepionej,
    ale czesto od nosiciela wirusa, ktory nie musi miec zadnych objawow chorobowych

    wiekszosc ludzi, ktorzy sa nosicielami wirusa polio (nawet o tym nie wiedzac),
    jesli na skutek uaktywnienia sie tego wirusa (np. spadek odpornosci, dieta zbyt
    bogata w weglowodany) dostana kilkudniowego, wodnistego kataru, albo biegunke,
    co wrazliwsi, nabieraja natualnej odpornosci

    w niemczech, jesli ktos decyduje sie szczepic dziecko przeciwko polio, to
    zazwyczaj szczepi sie cala rodzina, lacznie z dziadkami

    i jeszcze jedno, wirus polio pojawil sie prawdopodobnie na skutek szczepien
    przeciwko czarnej ospie w IX wieku i nie jest choroba typowo dziecieca, jak
    swinka czy rozyczka, o ktorych wspominal juz hipokrates
  • granna 15.11.06, 14:52
    Trochę się zgubiłam, bo moj maly konczy 5 lat i miał byc szczepiony na polio,
    ale przy okazji dowiedziałam sie, że mają jakos zmienić kalendarz szczepień i
    przesunąc na później to szczepienie... Moze 6 latki to ukończone 5 latki? Bo tak
    jakos nie moge sie doliczyć w tym co mówicie.. .

  • sutrynka 15.11.06, 15:49
    Mam już odtrutki!!!
    wprawdzie z Małym jest już lepiej, ale nadal ma problemy z zasypianiem i ze snem
    w ogóle (dotychczas dzieciak zasypiał sam odłożony po kąpieli do łóżeczka, a
    teraz trzeba go huśtać na rękach albo mamić cycem). chociaż zaczynam
    podejrzewać, że się po prostu rozbestwił przez tę chorobę i zwyczajnie nas
    terroryzuje...:(
    --
    www.naszedzieci.net/zdjecie/?pokaz=1&idz=180
  • renste 16.11.06, 12:19
    Właśnie sobie przypomniałam,że myśmy też Julkę odczulali na pokarmowe z kolei.I
    może faktycznie nie wyrosła,ale pomógł biorezonans???
    Granna -spróbuj moze to faktycznie działa.


    --
    img89.imageshack.us/img89/5418/bubisiewgrachqt2.jpg
  • birkopf 03.01.19, 21:20
    Witajcie, chciałbym lekko ruszyć ten temat. Jestem już dorosły ale mam problemy zdrowotne od młodości. Ostatnio zrobiłem panel badań i lekarz m.in. doradził, że zrobić odtrucie Engerix. Miałem wszystkie szczepienie w młodości + dodatkowe 3 szczepionki na WZW B. Gdzie mogę znaleźć więcej wartościowych infomracji nt tego jak się odtruć ? Jeżeli ktoś może napisać coś więcej dla mnie lub odesłać mnie do źródeł książkowych lub w necie będę zobowiązany.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.