Dodaj do ulubionych

zielone kupki u 10 miesięcznego dziecka

31.12.06, 21:38
Mój synek od pół roku robi zielone kupki. Robiłam badanie kału i wyszły
liczne kolonie Candida albicans oprócz tego obecne pałeczki Escherichia coli
i Klebsiella pneumoniae.
Dziecko poza tym wydaje się byc zdrowe. Nie ma kolek. Profilaktycznie pije
mleko Bebilon Pepti (alergia w rodzinie). W kale nie ma krwi, ani śluzu.

Pediatra powiedziała, że nie należy się tym przejmować, bo wynik jest dobry,
ale nie daje mi to spokoju. Wydaje mi się, że przyczyna leży w drożdżakach
Candida albicans.
Doradźcie co mogę dać małemu na te nieszczęsne zielone kupki, bo nie wierzę,
że jest to normalne przez tyle czasu....


Pozdrawiam,
Monika
Edytor zaawansowany
  • 31.12.06, 21:40
    I nie ma (mial) zadnych innych objawow?
    --
    Homeokulka
  • 31.12.06, 21:50
    długo miał pleśniawki w jamie ustnej, z którymi nie mogłam sobie poradzić.
    Stosowałam różne preparaty niehomeopatyczne (np. aphtin, nystatyna) pomogło
    dopiero po smarowaniu syropem Flumycon (fluconazolum).

    Teraz ma odrobine szorstką lekko zaczerwienioną skórę (czasami)na policzkach,
    budzi sie często w nocy do jedzenia. Był karmiony piersią do 7 mies. i zielone
    kupki już były...

  • 31.12.06, 22:18
    Czy przypadkiem nie pije bebilonu pepti 2??
  • 31.12.06, 22:20
    Nie doczytałam że takie kupy były wcześniej, przepraszam. A czy one były non
    stop takie, ani razu żadnego wyjątku?
    Swoją drogą pytanie powyższe nadal aktualne.
  • 31.12.06, 22:25
    pije bebilon pepti 2, ale nie partię wycofywaną :)

    Kupki są taki cały czas, podejrzewałam juz jakieś składniki w zupie, ale ich
    modyfikacja nic nie dawała.
  • 31.12.06, 22:29
    acha jeśli to może mieć jakiś związek, miały miał przez jakiś czas małą
    ciemieniuchę na główce i w brwiach, teraz nie ma.

    Poza tym nie ma bóli brzucha, jest pogodny, spokojny, ma apetyt, nie lubi tylko
    deserków (kwaśne)
  • 31.12.06, 22:43
    chciałam jeszcze dodać, że stolce są o prawidłowej konsystncji
  • 31.12.06, 22:53
    Radzilabym isc z tym do homeopaty. Co prawda nie jest to jakis dramatyczny stan
    chorobowy, ale przez to, ze byly uporczywe plesniawki i ciemieniucha, to jednak
    wyglada to na cos chronicznego.
    --
    Homeokulka
  • 01.01.07, 01:37
    a dlaczego nie je mleka matki?
  • 01.01.07, 10:02
    bo mleko matki się skończyło, jak matka wróciła do pracy
  • 01.01.07, 13:40
    Nie leczy się objawu, a dziecko. Więc jeżeli tylko kupka jest zielonkawa po
    Bebilonie, tok brak podstaw do interwencji. Oczywiście historia dziecka jest
    taka, że grzybica może powrócić. Również konieczność podawania Bebilonu Pepti,
    czyli mleka martwego w pewnym sensie, predysponuje do grzybic. Grzyby chętnie
    rozwijają się na martwych szczątkach organicznych. Ale skoro dziecko
    się "trzyma", to trzeba czekać. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.
    Powodem braku laktacji po powrocie do pracy jest zwykle (nie zawsze) zmiana
    sposobu ssania u dziecka, na wysysanie z butelki. Dziecko tracąc odruch ssania
    piersi nie stymuluje jej do produkcji mleka. Zatem wracając do pracy należy
    podawać inne pokarmy w tym czasie, a mleko z kubka, lub łyżeczką. No ale to
    jest rada na "następne dziecko"
  • 01.01.07, 18:02
    Czy chociaż tutaj możemy nie siać terroru laktacyjnego? :)
    Mleko matki jest najlepsze i to nie ulega wątpliwości, ale mleko matki swoje, a
    życie swoje...

    --
    Pusta puszka robi najwięcej hałasu
  • 01.01.07, 18:25
    Z tego co zrozumialam zielona kupka juz byla w trakcie karmienia piersia. Wg
    mnie bylo stlumienie plesniawek, wiec jest powod do leczenia. Nawet, jak
    dziecko ma sie dobrze. Wg. Hahnemanna juz wystawianie goracych stop spod koldry
    jest objawem latentnej psory. Moim zdaniem zielona kupka tez jest oznaka
    ukrytej skazy.
    --
    Homeokulka
  • 01.01.07, 20:06
    Nie jest wykluczone, że jest objawem ukrytej skazy. Matka mówi o alergii w
    rodzinie. Powstaje pytanie, czy wkraczamy w momencie ukrytej skazy, czy wtedy
    gdy się ujawnia ewidentnie. Ponieważ po Bebilonie stolce zielone są, a być może
    są zielone z powodu innych składników diety (jabłka?), powstaje pytanie czy
    wkraczać, czy nie. Czy dziecko jest pogodne, jk sypia itd. No i wracamy do
    tezy: jeżeli jesteś homeopatą z otwartą głową nie lecz internetowo.
  • 01.01.07, 20:00
    To nie jest terror laktacyjny, tylko zwrócenie uwagi na fakt, że gdyby matki
    karmiły piersią do końca 9 miesiąca życia(bez dokrmiania mlekiem
    obcogatunkowym) , to dochody homeopatów (lekarzy i nielekarzy), a także
    doktowrów innych specjalności spadłyby dramatycznie
  • 01.01.07, 21:29
    Tak jak napisałam kupki były zielone także wokresie karmienia piersią...
    Widzę, że wątek schodzi na inne tory, jeśli chodzi o ścisłość - też uważam, że
    mleko matki jest najlepsze dla dziecka, ale są w życiu różne przypadki takie
    jak choroba matki, osłabienie, brak odporności itp.
    Karmiłam tyle ile mogłam, zresztą nie czuję się w obowiązku tłumaczyć się ze
    swoich decyzji.
    Ludzie, którzy powtarzają ciągle o konieczności karmienia piersią jak mantrę,
    zamiast skupić się na swoich niedoskonałościach, zatruwają innym życie,
    powodując, że kobiety, które np. chciałyby karmić a nie mogą (z różnych
    przyczyn) są rozgoryczone, mają poczucie winy i żyją w przekonaniu, że są
    sadystkami dla swoich dzieci.

    Reasumując: Medycynaholistyczna - dziękuję za rady, ale to nie moje pierwsze
    dziecko i mam świadomość co dla niego najlepsze (kolejnych dzieci nie planuję,
    więc nie skorzystam).BTW nie oceniaj innych jak nie znasz okoliczności, które
    skłoniły do podjęcia takiego czy innego wyboru...

    Dzwoiniłam do homeopatki i twierdzi, że winą zielonych kupek są drożdżaki i
    kazała dać dziecku 2 krople 1 x dziennie krople Albicansan przez 8 dni. Macie
    jakieś doświadcznia z tym lekiem?
  • 02.01.07, 14:42
    To ty masz swojego lekarza homeo???
    --
  • 02.01.07, 14:51
    Mam potrzebe uściślenia, ze gdyby nie było szczepień, paniki antybiotykowej i
    większa znajomość procesów laktacyjnych to faktycznie niewiele by osób zarobilo
    na takich matkach i ich dizeciach...
    Pomarzyć na nowy rok zawsze można :(
    PS. Karmiłam ponad 2,5 roku, nie dokarmiałam (jeden wyjątek po szczepieniu i
    moze dlatego tak sie to ciągnie za nami), trzymałam dietę i dziecko raczej tez i
    efekt tego taki, ze pomimo wszytsko kości mocne, zęby całe, ale alergia, moze
    nietolerancja, ale niestety jest. Moze pomogłaby restrykcyjna dieta, ale czasem
    życie jest życiem ...
  • 02.01.07, 15:13
    otóż to - zycie jest życiem, gdybać można w nieskończoność: gdyby środowisko
    nie było skażone, gdyby zywność była naturalna bez konserwantów, gdyby ogólnie
    było mniej chemii, więcej lasów itd., ale żyjemy w takim otoczeniu jakim zyjemy
    i zrzucaneie wszystkich niepowodzeń i całego zła tegio świata na karb
    karmienia, czy niekarmienia piersią wydaje się byc bez sensu.
    Na chorobę i niewydolność organizmu składa sie szereg czynników, może długość
    karnienia ma jakiś nieznaczny wpływ, ale jest to kropla w morzu.

  • 02.01.07, 15:20
    Wszystko co robiłaś i co sensownie robią inne matki nie zawsze jest skuteczne
    ponieważ:
    1)mamy obciążenia tzw skazowe, a ludzkim językiem mówiąc
    genetyczne,odziedziczone i to się ma prawo ujawnić,
    2)noworodki są po urodzeniu, bez wiedzy matek, często dokarmiane w oddziale
    mieszanką mleka krowiego, co przy nieszczelnej błonie śluzowej daje gwarancję
    uczulenia, które mie zawsze sie jednak potem manifestuje
    3)zwykle trafia się jakiś jeden antybiotyk w historii, a to już ma konsekwencje'
    4)pokolenie matek często było wychowane na krowim mleku, pszenicy,
    szczepionkach, antybiotykach,czego konsekwencją jest alergizacja, a co z kolei
    co odbija się na zdrowiu dzieci

    5)dziecko nabywa odporności przez przechorowanie chorób, ważne tylko aby to
    były choroby ostre, a nie przewlekłe


Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.