Dodaj do ulubionych

Początek zapalenia oskrzeli-dac Pyrogenium?

28.02.07, 10:00
Witam.
Jagusia znowu cos zaczyna chorowac.Zaczela sie od kaszlu,niezbyt
mocnego,mokrego.Sen niespokojny,marudliwa,przylepka-juz wiedzialam ze to
choroba.Rano wstala z gorączka.Pomna ostatniego zapalenia pluc,czym predzej
popedzilam do lekarki.Co ciekawe-apetyt corcia miala.Kaszel zrobilsie
brzydki, mocny, odrywający.
Pani doktor stwierdzila poczatek zapalenia oskrzeli.Uszy czyste,nosek tez,
ale cos scieka tylna sciana gardal-gesty sluz.
Dostalismy: bańki obowiązkowo,Terpephedreeel 4 krople 3 razy dziennie,Kalimu
Muriaticum 2 razy dziennie, inhalacje z soli fizjologicznej.Gorączka corci
skoczyla do 39,3 ale pani doktor(ku mojej radości)powiedziala,ze daje nam 3
dni na walke-potem antybiotyk.
Absolutnie chce zeby nam sie udalo.Musi sie udac.W styczniu brala Zinnat
przez 14 dni i zrobie wszytsko zeby ja wyciagnąc bez antybełta.
Dodatkowo podaje corci napar z podbialu(rozrzedza wydzieline) i robie
inhalacje z eukaliptusa na zmiane z lewanda.
Zastanaiwam sie czy nie podac choc raz Pyrogenium.Beba kiedys pisla,ze daje
na ewentualne nadkażenia.Co radzicie?
--
"Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
Edytor zaawansowany
  • marciszonka 28.02.07, 10:57
    Nie zaszkodzi, wydaje mi się. Ale co Ci jeszcze mogę polecić, bardzo skutecznego:
    - macerat z korzenia prawoślazu
    - herbatę z kłączy malin (nie owoców) - oba do dostania z sklepach zielarskich
    - na noc: ząbek czosnku w plasterki wrzuć do gorącej oliwy (lepszy smalec gęsi,
    ale trudno go dostać), niech się zeszkli. Potem to wystudź i po kąpieli nasmaruj
    jej klatkę piersiową z przodu i tyłu, a potem zawiń w folię spożywczą, na to
    piżamka i niech tak śpi
    To nie homeo ale staram Ci się podsunąć pomysły na kompelsowe potraktowanie
    tematu, a to jest bardzo skuteczne i nie koliduje z kulkami.
    Trzymam kciuki bardzo mocno - niech do antybiotyku nie dojdzie :-)
  • babsee 28.02.07, 12:09
    Dzięki.Sposobu z czosnkiem nie znam-wybróbuje wiec dzis.Mysle ze sie podusimy
    wszyscy w tym smrodku :)Jaga od rana nie je.O 11 miala juz 38,3.Zapowiada sie
    wiec dzis cięzka walka.Strasznie mi jaj szkoda i Ibum kusi...zbilabym ta
    tmperature w cholere.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • babsee 02.03.07, 13:03
    Chyba sukces?
    Jagusia zaczełą chorować we wtorek.We wtorek tez zaczelismy leczenie homeo
    +banki. Podawalam tez napar z babki lamcetowej na zmiane z podbiałem.Inhlacaje
    kominkiem z lawendy.Na następny dzien-sroda-bardzo wysoka gorączka.Zbijalam
    okladami. Jagusia wymiotowala dwukrotnie ale nie od kaszlu.Mysle ze od tej
    temperatury.Po wymiotach temp. spadla.Poszla spac ze stanem podgoraczkowym(38,3)
    nadal b.slaba,placzliwa,bez apetytu.Noc przerwana tylko jednym atakiem
    kaszlu.Rano(w czwartek)moje dziecko wstalo bez temperatury!!!!!Szok.Zjadle
    nawet troszke mleczka.Nadal b.slaba ale chętna do zabawy.Po poludniu juz zbawa
    na calego, zjadla zupe i jeszcze kazala sobie machnąc kromeczke z szynką.Za to
    kaszlu zdacydownaie wiecej.Duzo tych wykrztuśnych idzie(bo i homeo i ziola)wiec
    mysle ze do tego.Noc niespokojna.Kaszel az do wymiotów.Podalam jej Ipece z wody
    (jedną lyżeczke)usnela.Po godzinie to samo-znowu Ipeca.I cisza do rana.
    Przyznam Wam ze kochana Moniczka(cmok!)zawsze mi te bańki polecala ale ja widze
    ze to faktycznie dziala!i to az milo!
    nie wiem co z kaszlem.Uspokajac go czy nadal niech wykrztusza?rzęrzenia nie
    slysze.Mam stetoskop i świstów tez juz nie ma.Ale czy to możliwe,zeby w ciagu 2
    dób pozbyć sie zapalenia oskrzeli???
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • 5_monika 02.03.07, 13:21
    no widzisz jak ładnie poszło
    Ty widzisz jaki to kszel i jaki lek można podać.Ipeca dobrze że podałać, ale
    ona nie wyciszy kaszlu w tym sensie że przeszkodzi w zdrowieniu i odrywaniu się
    wydzieliny.
    Kurczę znasz się na osłuchiwaniu , to mnie zaskoczyłaś :)
  • mamuskako 30.10.07, 16:51
    Czytam i czytam i dalej nie jestem pewna,tylko nie wiem czy homeopatki ktora nas
    prowadzi,jej wiedzy,czy dzialania homeopatii na moje dzieci.Ola -zdiagnozowane
    zapalenie oskrzeli przez pediatrę (mam do niego zaufanie),potwierdzenie diagnozy
    przez homeopatkę.Kaszel od niedzieli,najpierw suchy,duszący,do
    wymiotow(wymiotowała 2 razy),noc przespana spokojnie,jeden atak
    kaszlu.Następnego dnia kaszel troszkę inny,ale mało produktywny,mało
    odksztuszający,nos zapchany,wydzielina gęsta,czasami lekko żółtawa,trudna do
    wydmuchania.przy kaszlu-momentalnie czerwona buzia,oczy zachodzą
    łzami,białka,mocno czerwone,łzy,wygląda to tak jakby na chwile brakło jej
    powietrza,jakby się podduszała,po ataku(ok. 30 sek.)jej wygląd wraca do
    normy.Dzis znow to samo,kaszel taki sam,w nosie bez zmian,ja dopiero dzis słyszę
    jak ciężkopracują oskrzela,świszczą i chrapią.Ogólnie kiedy nie kaszle,nie widać
    po niej choroby,jest spokojna ale nie apatyczna,nie gorączkuje (co mnie dziwi bo
    zawsze przy infekcjach gorączka była 38.5-40.0st).Noce przerwane jednym atakiem
    duszącego kaszlu.przepisane ma:DROSERA 9CH-3kulki 2*dziennie;PHYTOTUX 1łyżeczka
    3*dz;KALIUM BICHROMICUM 9CH -3kulki 2*dz;TARTEPHEDREEL N -7 kropli
    3*dziennie;PULSATILLA 15CH 3 kulki 2*dz.Dostała zastrzyk domięśniowy ECHINACEA
    (nastepne dawka za tydzien)-ale to ogólnie,uodparniająco.Do tego masaż
    bańką,oklepywanie (to idzie u nas od niedzieli).Wszystkie kulki pod język.Z tego
    co piszecie wydaje mi się że lepiej działają z wody.?Dopiero od 5 miesięcy
    leczymy sie homeopatycznie,nie moge jeszcze wiele powiedzieć na ten temat,staram
    się sama dowiedzieć jak najwięcej.Jest tu wiele "bardzo mądrych glow",czy ktoś
    doradzi mi coś?Powie co myśli o tych kulkach przy tej chorobie?
  • 5_monika 30.10.07, 17:02
    nie jestem mądrą głową, ale jak dla mnie to za dużo leków na raz,
    pojedyncze pomieszane z dwoma kompleksowymi.
    co do "lepszego działania" nie ma znaczenia czy z wody czy granulka
    doustnie
    rozumiem że od tej niedzieli ten stan, jest jakaś zmiana na lepsze
    a tymi bańkami codziennie robisz masaż, stawiasz na końcu
    bańkę"kóło" ?
    pzdr
  • mamuskako 30.10.07, 18:08
    tak właśnie myślałam że sporo tego nam dała.Nie wiem jak stawia się tą bankę
    kółko.a masaż robię codziennie,tak nam kazała.
  • mamuskako 30.10.07, 18:13
    jest lepiej niz w niedziele,kaszel jest inny,mniej męczy.ogólnie poprawy nie
    widze,jedynie ta zmiana z rodzajem kaszlu.nie widze też takiej reakcji na
    poszczególne kulki o jakich czytam tu na forum
  • mamuskako 30.10.07, 18:28
    Sama nie wiem czy jest sens podawac jej to wszystko,dlatego proszę o radę
    tutaj.Nie widzę u Oli reakcji na te wszystkie kulki,czytalam że odzew jest
    widoczny nawet po kilku minutach,widać że coś zaczyna sie dziac.U nas tego nie ma.
  • mamuskako 30.10.07, 18:40
    Poza tym mam w domu drugie kaszlące dziecko,synio Kubuś.Dwa tyg temu miał
    infekcje g.dróg oddechowych ze szmerami na oskrzelach.Udało nam sie to ugasić
    ale kaszel został,szczególnie rano po przebudzeniu i jak sobie pobiega,jak sie
    zmęczy.Moje dzieciaki od zawsze chorują od września do maja.Zaliczamy
    najczęściej zapalenie gardła,oskrzela od szmerów do zapaleń,anginy,było tez
    zapalenie płuc u starszej.w okresie jesienno wiosennym prawie nigdy nie są
    zupełnie zdrowe.Mucosolwan stał u nas w kuchni na stałe...Dlatego zdecydowalismy
    się na homeopatię,zaczynamy niepewni ta przygodę.Nie wiem jeszcze jaie kulki na
    jakie objawy,wiem że powinno się podawac od razu po zaobserwowaniu
    odpowiednik.UCZE sie tego po malutku.Chciałabym żeby jeszcze ktoś pomógł i
    podpowiedział troszkę co robić.
  • 5_monika 30.10.07, 20:07
    pomyślę
    ale trudno coś mieszać skoro jesteście pod opieką homeo
    "kółko" czyli ślad po bańce, po prostu przysysasz ją na koniec masaż
    na dłużej i ślad zostaje jak po tej tradycyjnej bańce.
    już przy tamtych wymiotach podałabym Ipeca
    link do miejsc gzie stawia się bańki, bardzo skrótowe ujęcie ale
    może wystarczy, spojrzę do książki o akupunkturze jeszce na te
    duszności:
    www.medplus.pl/medplus_instrukcja.pdf
    nie wiem jak duże jest dziecko, jeśli możesz to nie podawaj w tym
    czasie żadnego nabiału
  • mamuskako 30.10.07, 20:30
    Dziewczynka 8.5 lat.Nabiału teraz nie podaje,zwykle tak robie przy
    chorobie.Zrobiłam kółko bańką.Czy to ma w czyms pomoc?nigdy nie stawiałam bańki
    na kręgosłupie,tak jak tam pokazują.Kaszel Oli jest dziś cały dzien taki
    sam-jakby nie miała sily odksztusic tego co gromadzi się na oskrzelach.Jakby
    kaszel był za płytki,nie wyciągał tego co trzeba z dolnej partii
    oskrzeli.Dziękuję za zainteresowanie i pomoc.
  • 5_monika 30.10.07, 20:56
    to jest takie klasyczne postawienie bańki cyt"dochodzi do pęknięcia
    podskórnych naczyń krwionośnych i wydostania się poza nie pewnej
    ilości krwi (widoczny krwiak). Ta krew odbierana jest przez system
    obronny organizmu jako obce białko i staje się silnym bodźcem do
    wytworzenia dużej ilości ciał odpornościowych"
    a ten masaż też jest dobry pobudza raeceptory akupunkturowe na całej
    powierzchni pleców.
    Ja zawsze na początek stawiam na kręgosłupie, właśnie w tym miejscu
    na górze.Nie pamiętam dokładnie ale ostatnio lekarka przystawiała
    właśnie przy przeziębieniu gdzieś w okolicach pasa, tak więc miejsc
    jest wiele.
    a i lek powinnaś podać kiedy dziecko zaczyna się atak kaszlu, gdyby
    był dłuższy to np. co 15 min. jedna dawka tylko nie wiem teraz
    który, bo podane masz za dużo a wszystkiego nie można podać.Może ten
    Heel-a
    www.heel.pl/index/dlamediow/informacje_prasowe/ach_ten_kaszel/
    w tym jest Ipeca i Blatta

    zobserwuj jutro dokładnie kiedy kaszle, godziny, po czym kaszle, jak
    śpi, jak jest w ruchu, po jedeniu, cokolwiek

    odpiszę później jak się uporam z matmtmą mojego dziecka i z jego
    przemożną chęcią uśnięcia :)
  • mamuskako 30.10.07, 21:05
    tak właśnie myślałam zeby odstawic PHYTOTUX,przynajmniej na razie.Jeszcze raz Ci
    dziękuję.Daj jeszcze znać dgyby cos przyszło Ci do głowy z tymi kulkami.Moze coś
    jeszcze odstawic,poczekac az objawy sie zmienią.
  • 5_monika 30.10.07, 23:02
    różne kulki przychodzą mi do głowy :)
    czy dziecko miało ten katar żółty trudny do wydmuchania od początku,
    wtedy gdy byłaś u lekarki ?
    czy dziecko jest osłabione, jakby powolniejsze, osowiałe, poci się,
    ma zimne poty ?
    jak kaszle dziecko w nocy, czy w dzień to jak się zachowuje, siada,
    wygina się do tyłu ?
    ale to już raczej jutro zobaczymy
    poobserwuj dokładnie
    co do tych miejsc a raczej obszarów akupunkturowych, biorąc po uwage
    tylko plecy, sprawdziłam jest ich dużo właśnie pomocnych przy
    zapaleniu oskrzeli i dusznościach więc ten masaz jest jak
    najbardziej wskazany, oczywiście przejeżdżasz bańką całe plecy góra
    dół łącznie z karkiem.
    nie odstwiaj leków, później powiesz że to przeze mnie , ale na pewno
    któryś lek trzeba podac w napadzie kaszlu, a w dzień to dawkowanie
    ogólne czyli 3 razy dziennie też zachowaj.Nie podoba mi się tylko że
    tyle pojedynczych leków jest razem, to tak jakby lekarce pasowały
    wszystkie pod jakimś jednym względem, a nie mogła wybrać tego
    najwłaściwszego.
    pzdr
  • mamuskako 31.10.07, 14:32
    Witaj.
    U nas bez zmian,furgotanie tak jak wczoraj.W nocy spi spokojnie,nie poci sie w
    ogole,nie kaszle.W dzien rowniez nie gorączkuje,kaszel taki jak wczoraj,moim
    zdaniem mało efektywny,mało sie odrywa, w ogóle kaszle bardzo mało,doslownie raz
    na 2.5 godz.Nie poci się,nie jest zmęczona,jest taka jak zawsze,nie widac po
    niej choroby.Katar zupełnie przezroczysty,może łatwiejszy do wydmuchania niz
    wczoraj.Żółtawy delikatnie był w niedziele,Teraz jest już 'ładny'.podczas kaszlu
    Ola trochę pochyla sie do przodu.Ciągle czerwienieją jej oczy ale nie robi się
    juz tak bardzo czerwona na buzi.Jednak poprawy nie widac.Ona sama mówi ze stoi w
    miejscu.Jest dzieckiem dosc czesto sprzeciwiającym się wszystkiemu do
    okoła,nawet to zapalenie nie powstrzymuje jej od drobnych utarczek z otoczeniem.
    pozdr
  • 5_monika 31.10.07, 14:44
    czyli praktycznie nie kaszle, co Cię w takim razie niepokoi, to że
    gdziej jej "charczy", bo w nocy sie nie budziła czyli duszącego
    kaszlu nie miała.Rozumiem, że nieładnie to wygląda kiedy zakaszle,
    słychać tą flegmę, rzężenie ?
  • mamuskako 31.10.07, 15:01
    Właśnie to mnie martwi że ona nie wyrzuca z siebie tej flegmy.Kaszel nie jest
    suchy,duszący ale i nie słychać rzężenia przy odkasływaniu.Myślisz że to co jej
    podaje w końcu zadziała?Po prostu przy tradycyjnym 'chemicznym' leczeniu zawsze
    wyglądało to inaczej.Jeszcze nie byłam w takiej sytuacji:zap.oskrzeli leczone
    kuleczkami
  • mamuskako 31.10.07, 15:04
    Mam wrażenie ze kaszel zbiera tylko troche wydzieliny zalegającej w ornej partii
    oskrzeli.Napisz mi jeśli możesz co w obrazie ma drosera?Może ja nie widzę żadnej
    reakcji bo nie bardzo wiem czego się spodziewać?
    pozdr
  • 5_monika 31.10.07, 15:11
    drosera przeslę Ci na pocztę
    z tego co piszesz(ja nie obserwuję i nie znam Twojego dziecka) to
    kaszle co 3 godz. i niepokoi Cię wygląd twarzy przy tym kasłaniu.
    A skąd wiesz że ta wydzielina zalega w dolnej partii oskrzeli ?
    pytam poważnie.
    Mam wrażenie że spodziewałałaś się częstego mokrego kaszlu, atak nie
    jest.
    Zapalenia oskrzeli nie leczyłam nigdy homeopatycznie, bo moje
    dziecko ich nie miewa i ja też.
    pzdr
  • mamuskako 31.10.07, 15:19
    Po prostu takie mam wrażenie,to okropne furczenie słychac w całych plecach a
    kaszel wydaje mi sie zbyt płytki.Ale masz rację,spodziewałam się dużo mokrego
    kaszlu.Nie wiem jak z tego wyjdziemy,u Was nie ma takiego problemu a u nas jest
    przynajmniej 2 razy do roku i zazwyczaj po kilku dniach walki z mucosolvanem i
    salbutamolem konczy sie antybiotykiem,toważyszy temu zawsze gorączka i właśnie
    dużo kaszlu.Rozumiesz wiec dlaczego tak się dopytuje.Tym razem jest inaczej.
    Czekam na drosere.Dzięki
    pozdr
  • 5_monika 31.10.07, 15:12
    a pocztę gazetową masz aktywną, bo mi się nie otwiera
  • mamuskako 31.10.07, 15:24
    juz tak,dopiero ja ustawilam
  • 5_monika 31.10.07, 15:31
    wysłałam drosera+ coś jeszcze
  • mamuskako 31.10.07, 15:53
    Pasuje mi troszkę z blatty,w właściwie najwięcej blatty.Jest ona w kroplach
    tartephedreel.Bardzo Ci dziękuje za pomoc.na pewno będę jeszcze pisała.teraz
    obserwacja...
    pozdr
  • mamuskako 31.10.07, 19:30
    Witaj znów.
    Czy wiesz może cos na temat leku AMOKSIKLAV CH15 robionego w Sycowie?
  • mamuskako 30.10.07, 20:41
    Poza tym oklepuje ją co jakis czas nad miską parującej wody.Ale wystarczy
    przystawic ucho do jej plecków i posłuchać jej głebokiego wdechu i
    wydechu-chuczy i świszcze cały czas tak samo.Moje zabiegi nie przynosza
    efektow.Wydaje mi się też że ona kaszle za mało,powiedzmy że raz na 1.5
    godz.Wydaje mi sie ze nie ma jakiegos bodżca albo cos jej ten kaszel
    powstrzymuje....ale mieszam,staram sie zagłebic w to wszystko,zrozumiec i poznac
    zasady dzialania...
  • babsee 02.03.07, 16:50
    Musze cos podac.Drosere?Kaszle za duzo.jagusia miala nadreaktywnosc oskrzeli i
    latwo sie te oskrzela jej poddają kaszlowi.Za duzo kaszle.Tylko co 5,6
    kaszlnięcie jest mokre.Pozostale suche.Gluchy kaszel,taki jakby z tchawicy,nie
    szczekający,Niezależnie czy siedzi,czy lezy, czy chodzi.Mowi ze jej nie
    przeszkadz ten kaszel ale brzydko on brzmi.Wlasnie jakby byl sprowokowany-
    zupelnie niepotrzebny.Za duzo odktrztuszaczy kurcze blade.Co dac?Panmi doktor
    nie podnosi sluchawki.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • 5_monika 02.03.07, 17:05
    jak jest częsty i przez to uciążliwy to podaj 2 dawki Spongii i zobaczymy.
  • marciszonka 02.03.07, 18:15
    Ale z wody, nie?
  • babsee 02.03.07, 19:05
    Zanim przeczytalam dalam Drosere z wody.Ale chyba nie bardzo chociaz na chwile
    oslabl.Dalam dwa razy.Kaszel ją ewidentnie przydusza.Jak zaczela tanczyc
    nasilil sie ale jak siedzi ze mna to tez kaszle.Kaszel nadal
    suchy,głęboki.Pojawiaja sie jej lzy jak kaszle.Caly czas mam wrazenie ze to
    kratniowy,tchwiczny nie oskrzelowy.Zaczyna miec dziwny dzwiek.Nie wiemc o to
    znaczy metaliczny?Tak jest w opisie Spongi.
    Jak kaszle to wydyma mocno policzki.Acha.Puszcza bąki w trakcie.Dodadtkowo
    zaczelo jej strasznie leciec z nosa.Woda.Rzadki katar na maxa.Nie wiem za
    cholere co tu dopasowac.Pomóżcie!
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • babsee 02.03.07, 19:07
    Acha!kilka razy pojawil sie odruch wymiotny.nie bardzo chce chodzic.sama sie
    kladzie na kanapie.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • babsee 02.03.07, 19:24
    Cholera!po Spongi sie nasililo!kaszle bardzo.Z tym brzydkim
    dzwiękiem.Ewidentnie po Spongii kaszle wiecej.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • marciszonka 02.03.07, 19:26
    Babsee, szybko rób spongię z drugiej wody(łyżecza z pierwszego roztworu na 9
    łyżeczek świeżej wody i trząchnij dwa razy) i gaś nią, szybciukto. A potem
    napisz tu ja wygasisz.
  • marciszonka 02.03.07, 19:28
    Chyba, ze spongię podawałaś kulką, to wtedy moze być pozytywne, ze się na moment
    nasili.
    Mnie tu nie gra z droserą - jak zaczęło lać się z nosa, to bardzo pozytywnie
    było. A nie kumam, czemu się pogorszyło. Z wody nie powinno.
  • marciszonka 02.03.07, 19:33
    A jak odruch wymiotny to pomyśl nad Ipecą. Ale nad czymkolwiek nie pomyślisz to
    teraz już tylko z wody.
  • 5_monika 02.03.07, 20:19
    jaka sytuacja ?
  • babsee 03.03.07, 12:36
    Tak jak napisala Marciszonka-zgasilam z drugiej szklanki ta Spongia.Ale az dwa
    razy podawalam z tej drugiej szklanki.Wreszcie uspokoilo sie i zasnela.Kaszel
    obudzil ja juz jednak o 21:30.Nic nie pomagalo-ani zmiana pozycji,ani picie,ani
    opukiwanie po pleckach.Po 1,5 h wymieklam i dalam Sinecod.Balam sie juz
    ryzykowac z kolejnym nietrafionym homeo.
    Rano podalam kompleks-syrop Malia(on u nas zawsze pieknie dziala)Kaszle
    zdecydowanie mniej-nie tak dusząco,nie lzawi juz przy kaszlu.Za to ma straszny
    katar ktorego nie bylo!Mowi przez nos,jest przytkana,mam wrazenie ze az troche
    opuchnieta wokol oczu.Raz na jakis czas,slychac nagle bulgotanie ale i tak
    niwiele da sie wysmarkac.Nie wiem wiec nawt jaki kolor.Tak sie zastnawiam nad
    Sticta Pulmonaria-bo ona ma i wlasnie taki przytkany katar i kaszel tez w
    obrazie.Jak myslicie?
    Po poludniu jade z nią do przychodni osluchac(nasza homeo wraca w poniedzialek)
    Bo ja mam osobisice wrazenie,ze to jzu nie sa oskrzela.To zajeta nosogardziel i
    tchawica albo krtan.
    Temperatury nie ma.Je malo ale je.Nie jest tak marudliwa jak wczoraj.
    Wstrzymalam sie ze wszystkim-poczekam na diagnoze co z oskrzelami.Jak dalej
    zalega to chyba pojdzie Antimonium Tartaricum.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • babsee 03.03.07, 12:38
    Jak myslisz powtorzyc bańki?Stawialam we wtorek-dzis sobota.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • 5_monika 03.03.07, 13:53
    moja lekarka zaleca co 2 dni, z tego co pamiętam nejmamon własnie tak
    stawiała, przy dusznościach, świstach w sytuacji kryzysowej.
    Co do tej Spongii to nie wiem czy była zła, czy po prostu było zbyt duże
    pogorszenie, chociaż ja się nigdy z nim nie spotkałam(chodzi o kaszel).
    Ale i tak objawy się zmieniły.
  • babsee 03.03.07, 18:51
    No więc.Prawe oskrzele jest czyste.W lewym wciaz zalega sluz. Ten atak kaszlu
    pani doktor stwierdzila,ze za duzo wykrztusnych poszlo i dlatego doszlo do
    skurczu-stad ten duszacy kaszel az do wymiotow ale bezproduktywny.Dzis od rana
    daje malie-jej sklad jest idealny-ma Bryonie,.Drosere,Spongie i Antimonimum
    Tartaricum.Acha.Dosatlismy wziewne sterydy i Augumentin....pani na
    tzw.przychodni dyzurnej.Niezle,nie?Postawie te bańki.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • babsee 06.03.07, 08:40
    Wczoraj kontrol u homaopatki.Jeszcze troche furczy w oskrzelach ale jest
    zdecydowanie lepiej.Jagusia ma duzy katar-zolty,gesty ciagnący sie i kaszle
    wciaz ale ladnie-na mokro,odrywa sie jej.
    Dostalismy-Hepar Sulfur 3 razy po 3 kulki i Poumon Histamine-2 razy
    dziennie.Procz tego jakos dziwnie Oscci-co 8 h mam podawac po 1/3 fiolki prez 3
    dni.Nigdy tak nie dawkowalam Oscci.Nie wiem tez za bardzo nic o Poumon
    Histamine.Znalzlam ze to dla alergikow...domyslam sie wiec ze na katar.
    Oklepywac.Pani doktore pochwalila ze drugi raz banki postawilam.Na dwor mozemy
    wreszcie wychodzic-cale szczescie bo moje dziecko juz szalu dostaje.
    Chyba sie uda :)
    Acha!jeszcze raz dziennnie Tartephedreel.Powiem szczerze ze caly czas rozmyslam
    nad Antimonium Tartaricum..w skladzie Tartephedreel to jest ale nie wiem czy
    nie lepiej walnąc pojedynczy.
    Nie mam niestety Patesitas D5 o ktorym kiedys pisala Beba.Jak myslicie?
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • marciszonka 06.03.07, 09:43
    Ja myślę, ze słuchaj homeopatki :) My tu możemy sobie woleć pojedyncze, ale to
    zupełnie inna parafia widzieć dziecko na żywo. Jak zapisała kompleks to
    widocznie nie miała pewnosci co do wyboru kulki, a lepiej nie tracić czasu na
    chybione leki, gdyby się nie udało tfarić z pojedynczym za pierwszym razem.
    Poumon Histamine to dokładnie coś odpowiadajacego za mechanizmy alergiczne IgE
    zależne, z reakcją natychmiastową. Powszechnie używany lek u osób z takim typem
    reakcji alergicznych.
  • babsee 06.03.07, 17:09
    Cholera jasna!cos sie dzieje...nie ma gorączki ale lezy.Nie chce wstac.Nie chce
    pic,bawic sie,jesc.Lezy tak od 2 h.Teraz zasnela.Ma 36.6.Jest
    apatyczna,placzliwa.Mowi ze nic nie boli ale chce leżec.Nie zareagowala w ogole
    jak wrocilam z pracy.Cos sie dzieje...
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • marciszonka 06.03.07, 17:18
    Jak poza tymi objawami nic się nie pogarsza, to obserwuj i daj jej spokojnie
    odpocząć w tym stanie. Straciła siły na coś. U mnie nie raz tak bywało, kiedy
    kulka była trafiona w dziesiątkę w stanie ostrym, córka zasypiała w końcu i
    wstawała zdrowa. Nie namawiaj jej na nic i nie pobudzaj, obserwuj. Trzymam kciuki.
  • babsee 06.03.07, 18:36
    Dobra.Ide walczyc.Jaga zaczyna miec stan podgoraczkowy.Dalam juz dwa razy hepar
    Sulfur 15 CH.Spala przez godzine.Tak mocno ze zsikala sie przez sen...Ale mocno
    furczy w tych oskrzelach.Mysle ze sie nadkazilo albo wraca.Ide z nią do
    lazienki- metoda starego pediatry do ktorego mam zaufanie.Kaze siedziec z
    dzieckiem w lazience,pelnej gorącej pary i klepac,klepac,klepac...az wypluje
    caly sluz.Czasem to trwa godzine czasem i 6.Trzymajcie kciuki.Ale sie boje...
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • marciszonka 06.03.07, 20:56
    Babsee, jeszcze nie napisałaś co i jak (zresztą myślę, że tak na serio to jutro
    będzie wiadomo) ale ja bym tu wcale nie wykluczała pięknego tzw. pogorszenia
    pierwotnego. Co do kulek to nie wiem, jak Ci kazała podawać homeo ale w takich
    ostrych sytuacjach ja stosuję zasadę, że nie podaję nastepnej dopóki widzę
    działanie poprzedniej. Gdybym ja swojej córce podała nietrafiony hepar kulką dwa
    razy w takim stanie to już by się mi migiem zrobił właśnie stan ropny, taką mamy
    wrazliwość na homeo. Nie wiem, jak o jest u Was, ale pamiętaj, że w ostrych
    stanach zawsze lepiej wodą, jeśli ma być często.
    Więc jeśli jej podałaś kulką i to dzięki heparowi dzieje się źle o stop albo
    przerzuć się na drugą wodę. Dla mnie tu nic Wam się nie nadkaziło tylko albo
    macie pogorszenie prawidłowe albo nietrafiony hepar. Tak czy siak - spokojnie,
    to będzie mozna stwierdzić dopiero po tej nocy.
  • babsee 07.03.07, 08:09
    Ale widzisz,mąż zapomnial o Heparze i ona dostala tylko 2 razy Poumon
    Histamine.Tez sie zastanawialam czy to możliwe ze po kulkach.Jak ja wrocilam to
    od razu podalam Hepar Sulfur i ona 20 minut pozniej zasnela.Spala godzine.Potem
    sie obudzila,dalam drugi raz Hepar i maz wzial ja do lazienki-siedziali tam 45
    minut.Ja donosilam wrzatek a mąż ja oklepywal.Po 20 minutach zaczela pieknie
    odkrztuszac.Po wyjsicu stamtad, wypila cala butle mleka i padla,Spala bardzo
    mocno.Bardzo.I spokojnie.Kaszlala troche w nocy ale bardzo produktywnie.I nie
    budzil jej ten kaszel.Rano jak wychodzilam do pracy nie miala temp.I spala
    dalej jak zabita.Moze to znowu jakis moment krytyczny?
    Daj Bog, bo bardzo ale to bardzo juz jestem zmeczona tą walką.Nie przespalam
    ani jednej calej nocy od 9 dni.W dzien pracuje,.w domu choroba,mam dosc.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • omamamia1 07.03.07, 08:21
    babsee nie podawaj jej w ogóle mleka,nie ma nic gorszego niz mleko na
    zaśluzowane drzewo oskrzelowe.
    --
    GG 2531656
  • babsee 07.03.07, 08:25
    Wiem :) Moja dzieciątko jest na diecie bezmlecznej.Pije mleczko ryzowe,czasem
    owsiane.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • marciszonka 07.03.07, 09:50
    Ha :)) Czyli racja - było pogorszenie prawidłowe :)) Cieszę się bardzo Babsee i
    zyczę Ci w końcu po ludzku przespanych nocy.
  • babsee 07.03.07, 11:00
    Po Poumon Histamine???Boje sie juz to podac..
    nie wiem co dawac...mam dalej dawac ten Hepar Sulfur?
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • marciszonka 07.03.07, 11:07
    Ja nie wiem, po czym, bo przecież nie znam dziecka, ale wygląda na to, ze tu
    wlasnie był strzał w dziesiątkę. Zadzwoń do homeo i opisz to co się stało i
    zapytaj, jak dawkować dalej. Nie możemy ingerować w leczenie aż tak, bo ona
    prowadzi dziecko i ona je bada, więc ona powinna decydować. Ja Ci napisałam - u
    mnie nie ma podawania kolejnej kulki dopóki działa poprzednia, ale o jest
    kwestia wyczucia moich bliskich i szkoły, którą prezentuje nasza pani dr.
  • babsee 08.03.07, 08:13
    Z Jagusia jest naprawde dobrze!!!Jestem w szoku.Korzystam z leczenia homeo juz
    dosc dlugo ale nie do konca wierzylam,ze takie cieżkie choroby sa tez do
    wyleczenia kuleczkami z cukrem:)
    Sampoczucie corci bardzo dobre,kaszel jest oczywiscie ale osluchiwalam ja
    wczoraj i na moje ucho juz tylko na lewym oskrzelu cos zostalo.Ale co
    najwazniejesze-spala cala noc bez kaszlu!!!
    dziekuje Wam bardzo za wsparcie i rady.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • marciszonka 08.03.07, 08:24
    A właśnie tu zajrzałam ciekawa, co tam u Was:-) Bradzo się cieszę :))
  • sylvviaa 08.03.07, 08:42
    Gratulacje! Kibicowałam wam mocno.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka