Dodaj do ulubionych

Zatkany nos, charczenie - katar nie wypływa

29.05.07, 17:36
Do rzeczy.
Moja roczna córeczka od trzech miesięcy prawie bez przerwy (zarówno w dzień
jak i w nocy) ciężko oddycha przez nos, a właściwie głównie przez usta. W
nosie jakby była jakaś przedszkoda - np. katar. Ale z nosa nic nie wypływa,
nie da się także odciągnąć niczego gruszką. Czasami w dzień pojawiają
minimalne ilości wodnistego katarku - ale naprawdę niewielkie i nie
codziennie. Zasypia z zamknietymi ustami ale około 3-4 w nocy oddychanie jest
możliwe wyłącznie przez usta. Do tego charczenie - tak jakby coś w nosie
jednak coś zalegało. Jakiś miesiąc temu miała robione badanie słuchu -
tympanogram - wynik wskazywał na zatkanie przewodów słuchowych katarem.
Podjęte próby leczenia:
1. pierwsze podejście - Hepar sulfur (W trzech potencjach - trzy dni 9 CH,
potem 15CH na koniec 30 CH), po 9 CH pojawił sie gęsty katar ale niestety
tylko przez jeden dzień, oddychała jakby lżej. Po całej kuracji heparem
wszystko wróciło do punktu wyjścia
2. drugie podejście - Natrium muriaticum 30CH, potem 5 CH przez 5 dni,
pierwsze dwa dni jakby poprawa, potem powrót do punktu wyjścia.
Nie wiem, co robić dalej, czytam i czytam i pomyślałam o Sticta pulmonaria
5CH - bo przecież coś musi pomóc. Czasem w nocy tak głośno oddych, że ja
nerwowo tego nie wytrzymuję, w końcu idę spać do innego pokoju.
Acha - karmię ją piersią i jestem na diecie bezmlecznej, bezjajecznej i bez
pszenicy (Mała ma zmiany skórne na nóżkach - podaję jej Urticę).
Doradźcie coś, czy Sticta w tej potencji to dobry pomysł?
Dzięki
Gonia
Edytor zaawansowany
  • 29.05.07, 17:39
    Nie doradzimy bo nie da się leczyć stanów przewlekłych przez neta musi to robić
    homeopata. Bo to jest stan przewlekły.
    Tu ujęliśmy zasady porad:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=53173383
    i trzymamy się tego, bo naprawdę inaczej szkoda dzieci.
  • 29.05.07, 17:47
    Dzięki,
    racja ale ja już wymiękam - pewnie właśnie przez tę przewlekłość.
    A taką miałam nadzieje:)
    Pozdrawiam
    Gonia
  • 29.05.07, 21:04
    ja myślę,że jesli to ile jest trzeci migdał to jak widzisz reakcja na leki
    była, ale tp nie jest załatwiona sprawa.Sama te leki wymyśliłaś, czy homeo tak
    doradził ?
  • 30.05.07, 08:30
    Moniczko, ja jestem nawet pewna ze to trzeci migdał.
    Moja chrzesnica ma ten sam problem.Niestety nic nie pomoglo.Ani homeopatia ani
    zioła ani aloes zakrapiany do nosa.Ma skierowanie na zabieg.Migdal rosnie w
    takim tempie ze juz ma problemy z oddychaniem w dzien.

    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • 30.05.07, 08:31
    Acha!radze isc do otolaryngologa dlatego ze przy tym schorzeniu nastepuje dosc
    szybko ubytek sluchu.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • 30.05.07, 08:41
    ale już u rocznego dziecka, no chyba że były b. częste infekcje GDO w efekcie
    czego przerósł.
  • 30.05.07, 13:17
    Nie.Ona ma 3-latka.To i tak za wczesnie ale naprawde siostra probowala juz u
    niej wszytskiego.Ze sluchem coraz gorzej,anginy nawracają,teraz miala straszne
    zapalenie zatok(4 dni z 41 stopni gorączki)ma chroniczne, wysiękowe zapalenie
    ucha.Sytuacja jest bez wyjścia.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • 30.05.07, 13:17
    Dzięki za pomysły - rzeczywiście pojawiło się podejerzenie przerostu trzeciego
    migdała - wizyta u foniatry dopiero za dwa miesiące. Wystraszyłam się tym
    ubytkiem słuchu (bylismy w maju w CZD w poradni audiologicznej ale tam tylko
    stwierdzili, że ma zatkne przewody słuchowe, zapisali eurespal i skierowali do
    foniatry - póki co czekam na wizytę). Oczywiście nie dałam eurespalu tylko
    uderzyłam do naszej p. doktor homeo i stąd te leki. Niestety od dwóch tygodni
    nie mam z nią kontaktu, niczego homeo (i nie tylko) nie podaję a dzieciak się
    męczy.
    Dlatego szukałam wsparcia u Was i dziękuję na nie.
    Gonia
  • 30.05.07, 13:20
    A i jeszcze słówko - do tej pory była chora tylko raz - wirus przejęty od brata-
    przedszkolaka. Po tej infekcji zaczęły sie właśnie opisane przez mnie problemy.
    G.
  • 30.05.07, 13:53
    A może ten zatkany nosek jest po prostu objawem alergii? U mojej córeczki było
    dokładnie tak samo - permanentny obrzęk śluzówki nosa, a kataru właściwie nie
    było (nie licząc niezliczonych infekcji - jak się okazało spowodowanych
    alergią). Szału dostawałam z tym nosem. USG zatok wykazało pogrubienie błony
    śluzowej zatok sitowych - stan zapalny typowy dla alergików. Od lutego córeczka
    jest leczona homeopatycznie, od maja jest na diecie przyciwgrzybiczej, a nosek
    niespodziewanie sam się odetkał na początku maja. Jest to o tyle dziwne, że
    akurat w maju pyliła brzoza, na którą Ola ma dosyć silną alergię, a nosek
    akurat wtedy się odetkał. Teraz pylą trawy, a nosek drożny. Ja to trochę
    kojarzę z wprowadzeniem diety, ale u Twojej córeczki to chyba nie jest kwestia
    diety. Może ma uczulenie na jakieś pyłki? Albo na roztocza? Może macie w domu
    psa lub kota?
    Jagoda
  • 18.06.07, 13:24
    hmm...a moze
    ja powiem tak
    nie bedę diagnozować choroby bo na odległość robić się tego nie powinno,
    sama kilka miesięcy temu przechodziłam przez podobne dolegliwości(przewlekłe
    zapalenia zatok), z tym ze jestem "troszkę" starsza niz Twoja córeczka ;)
    u mnie pomogła następująca "mieszanka":
    - EUPHORBIUM COMP. S AEROZOL, (na stany zapalne zatok, przewlekłe, katar. itp)-
    - krople R1 Dr Reckeweg (ogólnie bardzo dobre krople na wszelkie stany zapalne
    jako lek dodaktowy, sprawdzone przy przeziebieniach, zapaleniach ucha, grypach
    i innych)
    - masć Wick VapoRub --> posmarować skronie i nałozyć opaskę np. taka jak na
    narty na zimę z polarku; na początku trochę piecze ale pózniej jest ok. Uwaga,
    żeby nie zatrzeć oka lub nie nałozyć zbyt grubej warstwy bo pod wpływame ciepła
    spłynie do oka !!!
    Nie będę się wypowiadać w zakresie dawkowania i może ktoś kompetetny dla
    takiego maluszka wskazę dawkę lub możesz o nią zapytać twoją sprawdzoną
    lekarkę/homeopatkę.
    wiem z EUPHORBIUM mogą stosować nawet niemowlaki :)
    pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.