Dodaj do ulubionych

candida u 3 latka - homeopatycznie?

29.04.08, 10:29
Witajcie,

Kolejny raz zwracam sie z prośbą o radę. Wcześniejsze moje prośby
nigdy nie pozostały bez echa i dzięki Wam mamy dobrego lekarza
prowadzacego. Przypomnę moze sprawę: 3 latek nawracajace obturacyjne
zapalenia oskrzeli i wieczne infekcje układu oddechowego, coraz
częsciej na wziewach itp. Po zmianie lekarza na homeo kaszle i
katary też się pojawiają ale nie schodzi na oskrzela i leczymy bez
wziewów tylko kulkami.
Wszystko byłoby ok. gdyby nie utrzymujacy się po ostaniej chorobie
rano kaszel (raczej mokrawy). Postanowiłam zrobić badania kału na
obecność pasożytów i wyszła candida (wzrost średnio obfity). Po
kontakcie telefonicznym z lekarzem zalecenie sulfur 30 ch (lek
konstytucyjny) z wody po łyżeczce 3 razy dziennie i dieta. Czy
którejś z Was udało się wyleczyć dziecko z candidy stosując
homeopatię? Czy powinnam zaczać się rozglądać za jakimiś jeszcze
preparatami?
Od soboty szperam w necie - przejrzałam forum candida i bioslone,
przeczytałam kiążkę dr Janusa. I koniec końców mam metlik w głowie.
Maciej chodzi do przedszkola i wygląda na to że jeśli chcę
zastosować restrykcyjną dietę to bedę go musiała stamtąd zabrać. Czy
ta dieta naprawdę nusi być taka ścisła - zero cukru, pszenicy,
mleka? Może ktoś zechce podzielić się swoimi doświadczeniami?
Serdecznie pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 29.04.08, 10:41
    Ano niestety - musi być taka ścisła.
    6 tygodni bite w takim rygorze.
    Ja to niestety też przerabiałam i córka zmieniła przedszkole na takie
    kilkugodzinne bez żywienia. W normalnym - a teoretycznie reklamowało się jako
    przedszkole dla alergików - w ogóle o pomstę do nieba wołały wyczyny pani
    pseudodietetyczki. Nie miałam wyjścia.
  • 29.04.08, 11:06
    Właśnie rozważam taką opcję - pare godzin bez wyżywienia. Czym
    leczyłaś swoja córkę? Homeopatią? Czy podawałąś jej coś jeszcze.
    Teraz wprowadziłam probiotyki i czosnek alitol. Dzisiaj kupię
    jeszcze tran z omega-3. Co jeszcze powinnam nabyć
  • 29.04.08, 12:46
    Zamiast tranu podawaj mu olej lniany. Zdecydowanie lepsze i bezpieczniejsze
    źródło omega3.

    Ja leciałam homeo i dietą. W międzyczasie jeszcze przeczyściłam od pasożytów
    ziołami o. Grzegorza i tak to przeszło.
  • 29.04.08, 12:48
    Aha - z prebiotyków podawałam symbiotyk, Beneflorę - jedyny nie robiony na
    niczym z mleka krowiego, ale dość drogi, 7 saszetek po ok. 17 złotych.
  • 29.04.08, 11:07
    dieta, leki przepisane przez homeo i dodatkowo polecam probiotyki. Najlepszy
    ponoć jest Lakcid L (nie forte i nie zwykły) w ampułkach. Kosztuj ok. 3 zł za
    ampułkę, ale naprawdę warto, bo przeżywają w żołądku i trafiają tam gdzie trzeba :)
    --
    ponoć nie wygląda na chłopaka...
  • 29.04.08, 16:20
    Lakcid wcale nie jest taki dobry...są dużo lepsze przy Candidzie...
    --
    Kubuś 1999, Michaś 2001, Maksiu 2006 - trzej muszkieterowie!!!
  • 29.04.08, 19:21
    Przepraszam, przeoczyłam...przyznaję rację...
    --
    Kubuś 1999, Michaś 2001, Maksiu 2006 - trzej muszkieterowie!!!
  • 29.04.08, 19:47
    Ja mam pytanie. Chodzi o odstawienie mleka. Czy chodzi tylko o typowe mleko krowie, czy również te modyfikowane np. Bebiko? Mam zamiar zrobić badanie na pasożyty, a dziecko ma 2 lata i właśnie mleko jeszcze mu najlepiej wchodzi. Jakie mleko w takich sytuacjach dajecie dzieciom?
  • 29.04.08, 19:51
    Ja żadne :) Nie spożywamy mleka.
    Są jeszcze alternatywy w postaci mleka z nasion - migdałów, ryżu, owsa itd. Oraz
    kozie.
  • 30.04.08, 09:49
    Serdeczne dzieki za wszystkie wskazówki. Zatem przystepujemy do
    kuracji. Najłatwiejsze to to nie jest:( Byliśmy wczoraj u naszej
    pani Doktor. Oprócz sulfuru mamy jeszcze krople firmy Sanum. Mały
    bierze probiotyki i czosnek Alitol. Zakupimy olej lniany i to chyba
    na tyle.
    Zła jestem na siebie strasznie. Jakiś ponad rok temu byliśmy na
    badaniach u alergolog. Wczesniej wczytywałam się w forum alergie i
    temat candidy mocno się tam przewijał. Zapytałam podczas wizyty czy
    obturacyjne zap. oskrzeli może być spowodowane candidą. Pani doktor
    stwierdziła że rodzice naczytają się różnych rzeczy a temat candidy
    jest bardzo modny obecnie. Zbyła mnie. Na pierwsze objawy kataru
    zapisała wziewy. Gdybym się wtedy uparła teraz byłoby już po
    sprawie. Oszczędziłabym dziecku rok niepotrzenego leczenia chemią.
    Nic to. Najważniejsze że już wiem co naprawdę Maćkowi dolega.
    Pozdr.
  • 30.04.08, 09:57
    My tez właśnie jesteśmy w trakcie leczenia candidy u Kuby...pierwszy raz
    homeopatycznie bo już dość miałam antybiotyków...
    Kasia + Kuba 4,5 + Dominik 12 lat
  • 30.04.08, 14:29
    ale przy lekach homeo nie powinno używać się czosnku...
    tego w tabletkach również.Może dopytaj homeopaty.
    Moja córka też teraz na lekach Sanum.
    pozdrawiam Ewka
  • 01.05.08, 19:06
    no mnie akurat informowała moja homeopatka...
    żeby cebuli,czosnku,rumianku i mięty nie używać podczas leczenia.

    pozdrawiam Ewa
  • 01.05.08, 20:01
    Widac zdania podzielone. MOj homeopata zakazał mięty i nie ma dobrego zdania o
    zielonej herbacie (ostatecznie jedna dziennie, ale bez przekonania). Za to
    czosnek kazał dziecku przy łózeczku stawiac jako inhalacje przy infekcjach.
  • 02.05.08, 14:13
    hmm...moja 4 letnia córka zajada cebulę jak jabłka.

    dla nas pozbycie się cebuli z kuchni to prawdziwe wyrzeczenie :(



    pozdrawiam Ewa

  • 03.05.08, 20:51
    polecam Monille
  • 04.05.08, 22:31
    cześć,
    miałam podobną sytuację przy czym mój syn miał straszne wysypki - najpierw pod
    kolanami i potem stopniowo rozszerzyły się na całe ciało, w badaniach wyszła
    candida średnioobfita; też zastanawiałam się nad zabraniem małego z przedszkola
    ale ostatecznie dietę przeprowadziłam w wakacje (zero mleka, drożdży, glutenu,
    cukru ale dawałam dżemy z fruktozą),to nie była dieta rygorystyczna, o jakich
    mówią w wymienionych wyżej artykułach. Oprócz diety leczyłam syna lekiem
    konstytucyjnym Rus toxicodendron LM. Po jakimś czasie wysypka ustąpiła,
    dodatkowo jako "bonus" dostaliśmy poprawę zachowania małego. Jeśli chodzi o
    candidę - to nie wiem jaki jest obecnie stan bo dopiero będę robić badania, ale
    jeśli ona była przyczyną wysypek, które zniknęły to myślę że sam przerost
    candidy zmniejszył się.
    Pozdrawiam.
  • 05.05.08, 15:07
    Ja leczylam Candida Albicans 5CH podawne codziennie przez 6
    tygodni,potem raz w tygodniu przez pol roku.Dieta rygorystyczna na
    maxa-ale u nas candida byla przerost obfity.
    I teraz sprawa najwazniejsza-piszesz,ze candida..ogolnie.Ale jaka?
    robilas posiew ogolny?bo jak badanie mykologiczne kalu i podali ci
    tylko w wyniku candida bez podania dokladnego rodzaju grzyba to
    sciema.Trzeba zrobic dobre wyniki,wtedy wiadomo na ile ostra ma byc
    walka.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • 05.05.08, 22:57
    badania koproskopowe, stwierdzono obecność candida sp średnio
    liczne - tak mamy na wyniku. hmm zatem powinnam wykonać
    dokładniejsze badania? jakie Twoim zdaniem? A propos jak jest z mąką
    orkiszową? można czy nie? pozdr.
  • 06.05.08, 08:48
    Mikroskopwe badanie grzybow jest do bani.
    Musisz oddaqc kał na posiew w kierunku grzybow i plesni.Zwane jest
    to badanie "badabniem mykologicznym kału"Wtedty sie dowiesz ile tak
    naprawde jest grzyba i jaki rodzaj,Od tego powinno zależec leczenie-
    intensywnosc i długosc.
    Orkisz-jak najbardziej.Wlaćsciwie to w I etapie diety tylko ta mąka
    jest dozwolona.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • 12.05.08, 23:55
    Im dalej w las tym wiecej drzew. Po ponad tygodniu stosowania diety
    i leczenia ostatecznie tak się zakręciłam w tej diecie jak
    przysłowiowe "kilo śrubek". Gdzie nie sięgnę tam inne informacje.
    Lekarka zaleciła zero pszenicy, mleka, cukru. Dr Janus pisze
    wyeliminować produkty o wysokim IG (czyli np. ziemniaki). Już sama
    nie wiem co mam dziecku dawać. Całkiem zrezygnowałam z pszenicy,
    mleka i cukru. Odstawiliśmy wszystkie owoce za wyjątkiem jabłek i
    grapefruitów. Tych drugich zresztą nie chce jeść. Staram się robić
    różne cuda z warzyw ale surowych jeść nie chce (trochę pomidora,
    ogórek to wszystko). Gotowane tyle o ile. Aprobatę znalazł brązowy
    ryż, żytni makaron, niestety kasza jaglana nie. Z kapsułkami alitolu
    też mamy problem. Bardzo skąpa ta dieta. Jak Wy karmiłyście swoje
    dzieci podczas diety? Wydaje mi się że u nas to idzie w złym
    kierunku:(
    Serdecznie pozdrawiam
  • 13.05.08, 07:21
    Witam, co prawda na forum homeopatia jestem nowa, ale candidę
    przeleczoną dietą i Citroseptem mam za sobą. Ja czerpałam wiedzę z
    książek Janusa i forum alergie. Tu link, gdzie znajdziesz kilka
    cennych wskazówek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
    f=578&w=75446709&a=75446709
    Po dwóch miesiącach diety z Candidy albicans wzrost obfity nie
    wyszło nic.
  • 16.05.08, 23:48
    Bardzo krotko, bo przy trojce dzieci nie bardzo mam czas wchodzic na
    fora. Przepraszam za uprosczona ortografie, ale pisze z Francji i
    nie mam polskich znakow specjalnych. Moja corka zostala wyleczona z
    candidy dzieki homeopatii firmy Sanum + dieta. Moja uwaga dotyczy
    diety, bo widze, ze wszystkie informacje sa bardzo niepelne, wrecz
    niespojne. Dieta przy leczeniu candidy przypomina diete przey
    leczeniu autyzmu tzn.:
    1) calkowite wyeliminowanie bialka krowiego i laktozy, czyli
    wszelkich nabialow.
    Uwaga : te substancje utrzymuja sie w organizmie przez 7 dni.
    2) calkowite wyeliminowaie GLUTENU, czyli zyta, pszenicy, owsa,
    jeczmienia i orkiszu (orkisz to po prostu dzika, dawna odmiana
    pszenicy).
    Uwaga : gluten utrzymuje sie w organizmie przez okolo 8 miesiecy.
    Wiem, ze to brzmi strasznie, ale lepiej to wziac pod uwage, zeby
    wyeliminowac wpadki "u cioci na imieninach".
    Wszystkie wyzej wymienione substancje sa niedobre dla organizmu i po
    prostu sprzyjaja rozwojowi candidy. Candida mieszka w ukladzie
    pokarmowym w formie saprofitu, niegroznych kuleczek wrecz
    przydatnych organizmowi. Jednak w sprzyjajacych warunkach zamienia
    sie w grzyba, ktory atakuje tkanke jelita, nie pozwala na prawidlowe
    wchlanianie witamin, mineralow i innych substacji odzywczych.
    My za rada naszego lodziego lekarza, doktora Krupki,neurologa i
    homeopaty wyeliminowalismy CALKOWICIE NABIAL I GLUTEN. We Francji
    mamy dostep do maki ryzowej, migdalowej, z quinoa i gryczanej.
    Wszystkim osobom, ktore walcza z candida polecam kupno ksiazki z
    przepisami o diecie bezglutenowej. To pozwala na stosowanie fajnych
    przepisow, bardzo smacznych dla dzieci.
    3) calkowite wyeliminowanie slodyczy, chodzi o cukier.
    Weglowodany podawalismy w postaci ryzu, quinoa, kaszy gryczanej,
    warzyw i owocow, rzeczywiscie lepiej o niskim IG.
    Twoj problem polega na tym, ze duzo wyeliminowalas, ale nie
    znalaslas jeszce nowych produktow. My wuzlismy z zalozenia, ze to
    dieta na cale zycie, dla calej rodziny i nie zalujemy. Wszystkim sie
    niezwykle poprawil stan zdrowia. W Polsce mamy szczescie, ze sa
    lekarze, ktorzy sie znaja na arkanach zywienia, we Francji niestety
    nie i wierza tylko w antybiotyki.
    Candida lubi srodowisko kwasne : nie zapomnijcie o odkwaszeniu
    dziecku organizmu. Co najbardziej zakwasza : wyroby maczne i cukier
    i juz macie winnego.

    A teraz : co jedza nasze dzieci :
    miesa
    jajka pod kazda postacia
    maslo, ach cudowne odkwaszajace maslo, jedyny dozolony nabial, bo
    zawiera jedynie 2 gr bialka na 100 gr
    olej z oliwek
    olej z pestek dyni na odrobaczanie
    pestki z dyni
    kartofle pod kazda postacia (gotowane, purée czyli z maslem, jako
    frytki, smazone w piekarniku)
    codiennie zupe warzywna (kartofle, dynia, bolwa kopru wloskiego,
    marchewka, pietruszka, seler, drobniusienko posiekane)
    fasolke szparagowa
    zolta fasolke
    marchewke gotowana i surowa
    awokado
    ogorka
    orzechy wloskie (uwaga orzechy laskowe sa bardzo zakwaszajace)
    migdaly - niezwykle wazne, bo bardzo zasadowe
    sliwki suszone - niezwykle wazne, bo bardzo zasadowe
    czekolade : coraz czesciej czarna, coraz rzadziej mleczna
    i "nutelle" bezglutenowa.
    mango
    melony
    arbuzy
    sliwki
    jablka
    gruszki
    salate
    szypiorek
    herbatki ziolowe : koper wloski, anyzek, lipa
    herbatke ze swiezego imbiru : musi byc delikatna
    Przyprawy, ktorych candida nie cierpi to imbir i oreganao, czyli
    polska lebiodka
    Desery bezglutenowe domowek roboty
    Ojej, dzidzia placze.
    Pozdrawiam i chetnie podziele sie doswiadczeniem stalej diety anti-
    candida.
  • 18.05.08, 11:35
    Serdeczne dzięki za odpowiedź. Masz racje wszelkie informacje są
    niepełne. Troche mnie zmartwiło że trzeba wyeliminowć żyto i orkisz
    bo akurat na tych dwóch zbożach opieraliśmy swoją dietę. Dr Janus
    zaleca chleb razowy żytni na zakwasie. Odradza natomiast
    ziemniaki.Jest tyle sprzecznych informacji że nie wiadomo czego się
    trzymać. Myslę że jakoś w końcu dojdę do tego co jest dla Maćka
    dobre. Najgorzej że on wogóle nie chce jeść warzyw. Jeśli mogę to
    mam kilka pytań:
    1. czy stosujesz coś zamiast cukru? np. ksylitol? Czy to nie jest
    szkodliwe dla dzieci?
    2. jak jest z drożdzami? można czy nie?
    3. ryż stosujecie brązowy czy biały?
    4. nutella bezglutenowa - to gotowy produkt czy produkcja własna?
    4. może masz jakiś dobry przepis na chleb?
    5. Z jakiej książki korzystasz jeśli chodzi o przepisy?
    6. czy owoce podawałaś od początku leczenia?
    My teraz mamy 3 tydzień z kroplami Sanum ale wydaję mi się ciągle
    że dieta, którą stosujemy u Maćka jest mało zróżnicowana. Za dużo w
    niej chleba żytniego. Chętnie zamiast tego podawałabym warzywa ale
    Mały uparty człowiek nie chce jeść. Zdaję sobie sprawę że to będzie
    sposób żywienia dla nas wszystkich na zawsze. Wiem że do pewnych
    rzeczy nie wrócimy. Napewno do takich ilości słodyczy i mleka jak
    dotychczas.
    Serdecznie pozdrawiam:)
  • 20.05.08, 02:43
    Witam,

    napisalam cie strasznie dluga odpowiedz, ale sesja mi wygasla i
    odpowiedz diabli wzieli. Bede wiec pisac na raty, metoda pewniejsza
    a tobie bedzie sie lepiej czytac.

    Pytanie nr 1

    My jestesmy od dawna, cala rodzina, tzn. my, moi rodzice i dzieci na
    diecie Kwasniewskiego, tzn. niskoweglowodanowej, stad od zawsze malo
    korzystalismy z cukru. Np, nigdy nie slodzilam dzieciom herbatek.
    Nie wie, co to jest ksylitol. Jesli potrzebuje cos poslodzic, to
    slodze i juz, albo bialym cukrem, albo cukrem z trzciny cukrowej,
    tzn. nie rafinowanym, albo miodem, w przypadku piernika domowej
    roboty ze sproszkowanych migdalow. A co ty bys chciala slodzic, to
    moze wpadne na jakis pomysl. Wiem, ze Francuzi nalogowo pasa dzieci
    jogurtami i je slodza.

    Moja ogolna uwaga jest taka, ze twoj Maciek, wybacz, niestety, byl
    na fatalnej wspolczesnej diecie krajow uprzemyslowionych : duzo
    nabialu, duzo, cukru i duzo zboza. Zajmie ci to troche czasu, zanim
    to zmienisz, ale wiesz, ja mam juz 3 dzieci, Matylda 7 lat, Piotrus
    3,5 roku i Jas 4 miesiace i wiem, ze wszystko wymaga czasu, ale w
    koncu sie udaje.
    Brniecie w kierunku jakis zboz nie doprowadzi cie do nikad, musisz
    isc w kierunku warzyw i owocow, spokojnie, powolutku.
    Jesli czytasz uwaznie to forum, to zauwazysz, ze na poczatku
    wszystkie matki sa spanikowane nowa dieta. To normalne, to prawdziwa
    walka o zdrowie i zycie, wymaga calkowicie nowego stylu zycia,
    wysilku intelektualnego, czasu, paru nowych ksiazek itd. Jednak,
    jestes w lepszej sytuacji, niz niektore osoby, bo nastawilas si na
    trwala zmiane w twoim zyciu, to ci daje dluzsza perspektywe i po
    kilku miesiacach "wyniuchasz" cala mase rozwiazan. Ja chetnie
    podziele sie swoja wiedza, niestety w formie uproszczonej, bo nie
    moge na forum przekazac 5 lat prob i bledow, szperania w Internecie,
    rozmow z lekarzami i zawartosci kilkunastu ksiazek na temat
    odzywiania, grzybicu, odkwaszania organizmu i odrobaczania dzieci.
    Najwazniejsze to ci powiedziec, ze skoro udalo sie mnie, przy trojce
    dzieci, zerowej wiedzy na poczatku, tendencji do panikowania przy
    najdrobniejszej przeszkodzie i braku dostepu do normalnych lekarzy
    na miejscu, to moze sie udac kazdemu.

    Ciag dalszy nastapi
  • 20.05.08, 02:55
    Pytanie nr.2

    Nic nie wiem na temat drozdzy, na logike to gryby, wiec lepiej
    unikac. Ja nigdy nie stosowalam drozdzy, bo mam dwie lewe rece do
    pieczenia ciast, a obecnie wszystkie domowe smakolyki, to raczej
    male, smieczne ciasteczka, glownie migdalowe, albo ciasta,
    ktore "nie rosna".

    Pytanie nr 3.

    Ryz stosujemi i bialy i brazowy w zaleznosco od dan i upodoban
    dzieci. Matylda lubi bialy ryz z duza iloscia masla i odrobina
    cukru, a Piotrus nie chce tego w zeby wziac i je ryz sam. Dla nas
    czesto taki ryz to jest podwieczorek. Natomiast moj francuski maz
    uwielbia risotto z brazowego ryzu, a moi rodzice nie chca tego jesc.
    U nas jest troche jak w ruskim cyrku.

    Aha uwaga podstawowa : drukuj sobie wszytkie odpowiadzi, ktore cie
    zainteresuja, zaluz sobie jakis segretaror. Nawet jesli bedziesz
    przechowywac te informacje ot tak, to i tak ci to przyda, bo z
    czasem sie zapomina o informacjach przeczytanych na internecie i
    dobrze je miec na pismie, zeby szperac, szperac i jeszcze raz
    szperac.

    Pytanie nr 4

    Nutella bezglutenowa to francuska pasta czekoladaowa i kupujemy ja w
    sklepie z zywnoscia ekologiczna i bezglutenowa. Oczywiscie nie jest
    to prawdziwa nutella, ma inny smak, ale dzieci ja lubia, ja - nie.
    Osobiscie wole migdaly w calosci, lekko umoczone w nutelli, to moje
    odstepstwo od diety bezglutenowej, ale zjadam cala paczke migdalow
    na sniadanie i moze 1 lyzke nutelli, amusze jesc duzo bo harmie
    piersia 4-miesiecznego Jasia.

    Ciag dalszy nastapi
  • 20.05.08, 04:07
    Pytanie nr 4 o chleb

    Tu lezy pies pogrzebany. My z pieczywa zrezygnowalismy juz dawno,
    przechodzac na diete optymalna Kwasniewskiego. W pieczywie jest tyle
    weglowodanow, ze nie mas szans na diete niskoweglowodanowa i
    wysokotluszczowa. Czasem jednak pieczywo jedlismy, dopiero po wpadce
    z candida podeszlismy do sprawy radykalnie i doslownie wyrzucilismy
    z domu wszystko, co zawiera gluten. Jednak przyznaje, ze trudno jest
    podac pasztet bez chleba, a poza tym kanapki sa wspanialym zrodlem
    masla dla dzieci, no i wygodna kolacja. Tak wiec kupujemy chrupkie
    sucharki, nie wiem jak to nazwac, takie chrupkie prostakaty z
    quinoa, bo to akurat dzieci lubia. Kupowalismy pieczywa
    bezglutenowe, ale smaczne sa tylko slodkie buleczki, troche w stylu
    chaleczek czy buleczek maslanych, bo pieczywo bezglutenowe slone
    jest po prostu obrzydliwe. Wynika to z tego, ze to wlasnie gluten
    pozwala na osoagniecie chrupkosci, z laciny agglutinare kleic sie,
    laczyc, na tym zreszta polega problem tej substacji i jej dlugie
    utrzymywanie sie w organizmie. Musisz udac sie do sklepu z zywnoscia
    bezglutenowa lub poszperac na Internecie. Czy mozesz podac miasto, w
    ktorym miezszkasz ?

    Pytnie nr 5

    Im dalej w las, tym wiecej mam ksiazek i z kazdej cos tam
    dostosowuje do naszych potrzeb.
    Po pierwsze, moja podstawowa pozycja jest "kwasne, surowe, zimne...
    Filozofia zdrowia" Anny Ciesielskiej, wydawnictwo Anna w
    Puszczykowie. To polska pani technik zywienia, ktora proponuje
    chinska metode 5 smakow dla polskich potraw, czyli po prostu jak
    doprawiac potrawy, zeby byly smaczne i zebysmy byli zdrowi. Ja calej
    ksiazki nie zglebilam, ale na koncu sa same proste przepisy na
    gotowania zup, warzyw, mies i deserow, tak zeby byly smakowite. I
    rzeczywiscie, jak doprawie zwykly schab odpowiednimi przyprawami, to
    zapach tej pieczeni rozchodzi sie na caly dom, az do sasiadow, a
    dzieci "wciagaja" ja nosem. Ta ksiazka jest swietna, bo w koncu
    zrozumialam, o co chodzi z przyprawami. Mysle, ze powinna sprawdzic
    sie w przypadku twojego malucha, ktory na razie nie lubi warzyw, a
    to swietna szkola smaku.

    Mamy wszystkie ksiazki Kwasniewskeiego, w tym jego ksiazke
    kucharska. Z tej ksiazki robimy np. lody domowej roboty, albo lane
    klusji na rosl bez maki.

    Jozef Slonecki "Zdrowie na wlasne zyczenie" Czesc I Oczyszczanie.
    Slonecki w tej ksiazce opisuje candide od A do Z, jak sie rozwija,
    itp. Na koncu podaje przepisy na koktajle z blonnikiem, waznym w
    walce z grzybyca, bo pozwalajacym na utrymywanie jelit w dobrym
    stanie. TO sa koktajle z owocow, pestek dyni, slonecznika, itp.
    pyszne dla dzieci. Od razu zalecam kupno zwyklego, tradycyjnego
    mlynka do kawy, zeby to mielic, nic elektrycznego sie nie nadaje.

    Ksiazki z przepisami bezglutenowymi i bez bialka krowiego,
    francuskie. Niestety, nie moge wszystkiego kupowac w Polsce, bo
    wiekszosc czasu jednak spedzam w Orleanie. Musisz sobie takie
    ksiazki znalezc, a w ogole sa swietne przepisy mam na forach o
    diecie bezglutenowej. To przepisy polskuch matek, sprawdzone, wiec
    smailo !

    Moze tego ci jeszcze nie napisalam, ale my znowu az tak duzo nie
    gotujemy. Dzieci jedza naprawde sporo à la wiewiorka : sliwki
    suszone, migdaly, orzechy wloskie, pestki z dyni, suszone figi
    (trzeba je drobniutko pokroic, bo inaczej trudno sa za duze dla
    dziecka), pestki ze slonecznika. U nas soi polno miseczek z tymi
    rzeczami, tak ze nie ma jakiegos dopominania sie o cukierki, czy
    chleb, bo zawsze moga sobie cos uszczknac. Nie stresuj malucha i
    obserwuj go. Tak jak napisalam, jesli przyzwyczailas dziecko do
    pewnych jedzen, to nie mozesz od niego oczekiwac, ze od razu sie
    dostosuje, tylko dlatego, ze jest leczony. To pewnie i tak potrwa
    dluzej, niz na poczatku ci sie wydawalo, wiec mozesz sie wyluzowac.
    Natomiast kazda ksiazka, kazdy przepis, kazdy pomysl to dla ciebie
    ulatwienie i krok do przodu. Wlacz do tego rodzine i znajomych. My
    musielismy poinformowac i moje babcie (boze, dzieci bez chleba, bez
    mleka ! nie urosna, zeby im wypadna ! itp. itd. itp.), moich
    francuskich tesciow (oh là là) i naprawde cale otoczenie. Nie
    mowilismy o candidzie, bo i tak nikt nie wie o co chodzi , ani jak
    to leczyc. Przedstawilismy to jako alergie na gluten i bialko
    krowie, no i przeszlo. Teraz wszyscy mi znosza przepisy, ale ja nie
    mam czasu wszystkiego stosowac, musze zaczekac, az Jasiek podrosnie,
    jesli chcesz moge ci napisac nasza podstawowa liste dan, jednak
    goroco polecam kupno przynajmniej ksiazki Ciesielskiej. Polecilam ja
    juz wielu kolezankom z malymi dziecmi, w ogole nie majacym pojecia o
    gotowanie i wszystkie sa zachwycone. Oczywiscie tam, gdzie ona
    poleca maka zbozowa, to my zastapujemy kartoflana i jakos to idzie.

    Ta ksiazka pozwoli ci zrozumiec skad sie biora rozne smaki, np. ze
    maslo ma smak slodki. Jesli wiec zwiekszysz ilosc masla, to mozesz
    zmniejszyc ilosc cukru.

    Aha, no i my ciagle gotujemy zupki warzywne. Kupilam sobie reczny
    mlynek do purée i przecierania zup, bo jak sie okazalo, przy
    zastosowaniu mikserow elektrycznych niszczy sie jony ujemne, ktore
    sa podstawa zasadowego charakteru warzyw. Na poczatku bylam
    przerazona, bo myslalam, ze zajmie mi to godzine, ale 5 litrow zupy
    przciera sia w 7 minut, a was jest w domu na pewno mniej niz nas, bo
    nas z rodzicami jest razem siedmioro. Jak tam z zupami u Macka ?
    Zupy Ciesielskiej sa okropnie smaczne, zwlaszcza rosol, poza tym ona
    dokladnie opisuje, ze pozywienie dla dzieci.
    Cytat :
    "Pamietaj, ze dzieci choruja glownie z powodow karygodnych bledow
    zywieniowych matek w czasie ciazy i karmienia piersia (nadmiar
    pozywienia kwasnego, surowego, wychladzjacego i slodyczy) oraz
    zpowodu niewlasciwej jakosci i natury pozywienia w okresie ich
    wzrostu i rozwoju. Jest to najczesciej nadmaiar mleka, serow, sokow,
    owocow, zimnych napojow, slodyczy i wszelkiego rodzaju fastfoodow.
    Pozywienie dziecka powinno byc lagodne w smaku i zrownowazone, bez
    dodatku cukru, o naturze lekko rozgrzecajacej. Dziecku do trezch lat
    nie podawaj jedzenia kwasnego, surowego i zimnego (patrz tabala 9),
    gdyz takie pozywienie nie pozwoli wyksztalcic sie prawidlowo jego
    narzadom."

    Podpisuje sie pod tym obydwiema rekami i chorobami. Nie wiem, czy
    juz to pisalam, ale od czasu nowej diety moje dzieci NIGDY na nic
    nie zachorowaly, poza katarami.

    Pytanie nr 6

    Tak, z warzyw i owocow i sliwek, pestek, orzechow nigdy nie
    zrezygnowalismy, bo dr. Krupka powiedzial, ze dzieciom nie mozna
    zabrac weglowodanow tak jak doroslym. U was wiekszym problemem niz
    owoce jest na pewno chleb. W ksiazkach Kwasniewskiego na koncu sa
    podane tabele z zawartoscoa bialka, tlusczow i weglowodanow w kazdym
    pokarmie. Np. w 100 gr chleba jest okolo 70 gr weglowodanow, w 100
    gr gotowanego ryzu okolo 25 gr, w bananie okolo 20 gr, w pomidorze,
    juz nie pamietam, okolo 5 gr, w jablku moze 10 gr. Tak wiec, to
    wszystko polega na stopniowym odchodzeniu od zboz i nabialu, a
    pojsciu w kierunku odkwaszajacych warzyw i owocow, tluszczow na
    energie i pelnowartosciowego bialka. Kwasniewski doskonale opisuje,
    ktore bialka sa najlepiej przyswajalne. Przy okazji chcialam
    zaznaczyc, bo rozne oszolomy wypowiadaja sie na temat diety
    optymalnej nis o niej nie wiedzac, ze jestesmy wszyscy szczupli
    (dawnie nie), umiesnieni, wyniki cholesterolu wzorcowe, watroba nam
    nie wysiadla. Jednakze taka prawdziwa poprawa stanu zdrowia (ladna
    skora, wlosy, paznokcie, brak zmeczenia itd.) nastapila po
    wyeliminowanie grybicy i odstawieniu glutenu i nabialu i
    odrobaczeniu rodziny (dziekujemy przedszolu i kotkowi, ktorego wtedy
    mielismy)

    Nasze leczenie preparatami firmy SANUM trwalo 5 miesiecy, jesli
    chces moge ci ktoregos dnia podac schemat leczenia, pamietam, ze
    oprocz kropli byly tez czopki. Lekarz nazywa Krupka www.bonavitae.pl
    Przyjmuje w Lodzi, Krakowie i Warszawie i jest bomba.
  • 20.05.08, 23:21
    Rose-rose1 Bardzo ale to bardzo Ci dziękuję. Z nieba mi spadłaś:)
    Twoje wskazówki są dla mnie wyjątkowym źródłem informacji.
    Faktycznie wygląda na to że z dietą zabrneliśmy w ślepą uliczkę. Nie
    wiem czy uda mi się całkowicie wyeliminować gluten ale napewno mocno
    go ograniczę. Podejmuje próby namówienia mojego dziecka do jedzenia
    warzyw ale narazie bez skutku.
    jego jadłospis wygląda mniej wiecej tak:
    śniadanie - jajecznica na maśle, albo kanapka (chleb żytni na
    zakwasie, masło, wędlina, pomidor albo ogórek) - niestety zupełnie
    nie przyjęła się opcja mleko sojowe z płatkami kukurydzianymi (bez
    cukru eko) ani mleko sojowe z lanymi kluskami

    drugie śniadanie - już w przedszkolu - zazwyczaj też kanapka
    obiad - zupa (tutaj udaje się przemycić trochę warzyw) i drugie
    danie (mięso, ziemniaki albo ryż, surówka)

    podwieczorek - kanapka z dżemem (bez cukru)

    kolacja - ryż brązowy z jabłkiem itp. albo ryba, placki z jabłkami
    albo naleśniki
    do picia - sok jabłkowy bez cukru, woda

    Próbuję jakoś mu urozmaicać to jedzenie ale z raczej miernym
    skutkiem. Maciej chodzi do przedszkola i odbieram go po
    podwieczorku. w domu je właściwie pierwsze śniadanie i kolację.
    Maciuś widzi że dzieci w przedszkolu jedzą różne rzeczy, których on
    nie może i jak to dziecko płacze. Są urodziny, dzieci jedzą cukierki
    a on nie może. Zaniosłam w zamian orzechy, ale to nie to samo.
    Dzisiaj dzieci jadły galaretkę, on nie. Widzę że już coraz mniej
    chętnie idzie do przedszkola, choć wcześniej lubił. Rozmawiam z nim,
    tłumaczę ale to tylko 3-latek. wczoraj piekłam ciasta owsiane i
    niestety nie smakowały mu. wcale się nie dziwię wogóle nie słodkie.
    Dzisiaj zrobiłam domową galaretkę żeby jutro wziął do przedszkola.
    Potrzeba matką wynalazku.
    Jak to jest z tym cukrem? Piszesz że słodzisz jak trzeba. Czy od
    poczatku nowej diety tak robiłaś? Czy możesz mi podać przepis na
    migdałowe ciastka o których wspominałaś?

    Zaczęłam gromadzić informacje i założe segregator -świetny pomysł.
    Mam książki dr. Janusa i broszurke o miksturze oczyszczajacej - dr.
    Słoneckiego. Zakupiłam dzisiaj na allegro polecaną przez
    Ciebie "Filozofię zdrowia". Już nie mogę się doczekać kiedy bedę
    mogła ją przeczytać i wdrazac w życie nowe przepisy.
    Mieszkam w Warszawie, więc napewno znajdę jakiś sklep z jedzeniem
    bezglutenowym. Ale czy to nie jest tak, ze jak bedzie bezglutenowe,
    bezmleczne to bedzie zawierać cukier. Ostatnia moja wizyta w sklepie
    eko i panie rozkładały rece.

    rose-rose1 dzięki Tobie widzę światełko w tunelu. Jeszcze raz bardzo
    Ci dziękuje. Tym bardziej że poswięcasz mi swój wolny czas, którego
    napewno teraz przy 4-miesięcnym Maluszku nie masz wiele.
    Pozdrawiam Cię serdecznie
    s.




  • 21.05.08, 01:00
    Sklep z wyrobami bezglutenowymi jest na tylach domow Centrum, tuz
    obok dawnego kina Palladium.

    W sprawie cukru : jak juz pisalam, ograniczamy do minimum, ale
    troche stosujemy. Z tego co wiem, to np. aspartam jest straszna
    trucizna, poniewaz mozg dostaje sygnal, ze jest smak slodki,
    rozpoczyna odpowiednie kroki metaboliczne, a to zmylka. To wywoluje
    jakies tam problemy, ale juz nie wiem jakie. Tak wiec nie nalezy
    organizmu oszukiwac.

    Twoje problemy z cukrem przypominaja nasze problemy na poczatku z
    wdrazaniem diety optymalnel, rzeczywiscie dzieci maja trudnosci zeby
    rozstac sie z cukrem i to jest zabawa na miesiace czy lata. Teraz
    jednak Matylda nie chce jesc zwyklej nutelli, bo mowi, ze za slodka.
    Jesli chcesz stosowac jak najmniej cukru kup sobie ksiazke kucharska
    Kwasniewskiego, bo tam wszystkie przepisy sa nastawione na jak
    najmniejsza ilosc weglowodanow. Te przepisy tez sa bardzo proste,
    smaczne, mozna powiedziec dla wspolczesnej mamy.
    Masz racje piszac, ze Mateusz to dopiero 3-latek i jest uparty. My
    wiecej prepuszczamy Piotrusiowi niz Matyldzie i np. Pietrucha co
    wieczor przed snem dostaje swoje 4 kawalki czekolady mlecznej, a
    Matylda juz rozumuje inaczej.
    Zainteresuj sie stronami internetowymi na temat diety optymalnej,
    tam tez znajdziej przepisy z mala iloscia cukru. Wstukaj, nie wiem,
    zywienie dzieci metoda optymalna, dzieci optymalne czy cos w tym
    guscie. Idz na ul. Ogrodowa do sklepu dla optymalnych, strona
    internetowa www.klubogrodowa.pl Tam wlasnie przyjmuje raz w miesiacu
    dr. Krupka, nasz neurolog z Lodzi i to on dokladnie nam tlumaczyl
    cabdide i diete. To jest tak przyjemny, otwarty i kompetentny
    lekarz, ze zakochasz sie w nim do konca zycia. U optymalnych maja
    ksiazki Kwasnieskiego, bo to on wymyslil ta diete, maja ksiazki na
    temat candidy, poza tym pani, ktora to prowadzi jest okropnie
    gadatliwa i to cie wprowadzi powoli w krag osob, ktore sie zdrowo
    odzywiaja, lecza metodami naturalnymi itd. To nie chodzie o
    przejscie na diete optymalna, chociaz uwazam, ze jest najzdrowsza i
    najsmaczniejsza na swiecie, ale o ogolne zdobywanie informacji.
    Zapomnialam napisac, ze rozne przepisy mozna brac z czasopisma
    Optymalnik, niektore numery sa specjalnie poswiecone zywieniu dzieci
    i fajnym przepisom. Podam ci jeden, na mazurek optymalny.
    Ciasto Mazurek

    B - T - W

    (BTW to jest zargon optymalnych tzn bialka tluszcze weglowodany)
    8,7 - 52,3 - 14,8
    w 100 g

    Ciasto:
    Orzechy włoskie …………… 250 g
    Masło ……………………… 100 g
    Cukier puder ………………… 20 g
    Żółtko jaja …………………… 20 g
    Cukier waniliowy …………… 1 op

    Masa:
    Orzechy włoskie …………… 120 g
    Masło ………………………… 60 g
    Cukier ………………………… 15 g
    Żółtko jaja …………………… 20 g
    Cukier waniliowy …………… 1 op

    Ciasto:
    Miękkie masło połączyć z cukrem pudrem i cukrem waniliowym.
    Orzechy zmielić idodać do masy.
    Zagnieść szybko palcami.
    Uformować kulkę i zawinąć w folię.
    Włożyć do lodówki na 1 godzinę.
    Masa:
    Cukier wsypać do garnka, skropić odrobiną wody i zarumienić.
    Dodać śmietankę, gotować 10 min. mieszając.
    Zdjąć z ognia, dodać posiekane orzechy, masło i cukier waniliowy.
    Wymieszać, ostudzić.
    Ciasto rozwałkować na dość cienki placek, nakłuć widelcem, ułożyć na
    natłuszczonej blasze.
    Piec 10-15 min. (raczej krócej, gdy za długo, ciasto będzie się
    kruszyć).
    Ostudzić ciasto.
    Wyłożyć masę na ciasto i posypać wiórkami kokosowymi (10 g) oraz
    stopioną gorzką czekoladą (1-2 kostki).

    Na poczatek mozesz ten mazurek kupic u optymalnych.

    Jest jescze jedno miejsce w Warszawie, gdzie czesto bywamy : sklep i
    osrodek zdrowia rog Wilczej i Mokotowskiej, pierwsze wejscie za
    apteka pod cedrami,juz nie wiem jak sie to nazywa. Naciagnij na
    rozmowe pania wlascicielke, na szkodliwosc mleka i zboz, to kopalnia
    wiedzy. My tam kupujemy dla dzieci liofilizowany (w proszku) burak +
    wiele owocow celem odkwaszania. Jest drogi, ale starcza na dlugo.
    Ostanio dzieci mialy badanie moczu i wyszlo im idealne Ph 7,0, co
    sie zdarza tylko u dzieci o bardzo zrownowazonej diecie zasadowo-
    kwasnej, czyli idziemy w dobrym kierunku. Zwroc uwage na taki
    plakat, ktory tam wisi, pelno hasel na "o". Odkwaszanie,
    ordobaczanie, odzywianie, dalej nie pamietam, ale wszystko to jest
    czescia zdrowego trybu zycia.

    Aha i zapomnialam napisac, ze stosujemy przeciwgrzybiczny preparat
    ANRY, o tym tez mozesz pogadac u Optymalnych. Powinnas sobie
    KONIECZNIE zamowic plyte z wykladami pani Tomczak, ktora tlumaczy,
    jak przyjmujemy grzyby z niektorymi rodzajami pozywienia i
    antybiotykami. www.dobradieta.pl Jak zaczelam stosowac ANRY organizm
    powoli zaczal sie oczysczac z zadawnionych grybic, glownie
    pochwowych. Natomiast uwazam, ze do candidy w przewodzie pokarmowym
    Sanum jest niezbedne.
    Naprawde goraco ci radze pochodzic w rozne takie miejsca, nawet z
    maluchem, to inna atmosfera niz w przychodniach, zawsze tonie cos
    wpadnie w oko i synkowi tez. Jezeli masz meza, probuj wciagac go w
    to wszystko, nasz problem to bariera jezykowa i trzeba wszystko
    mezowi tlumaczyc z polskiego, bo jeszcze marnie rozumie, ale i on
    jest zadowolony i z ANRY i z Sanum i z diety, ktora przypomina mu
    jak jadal u swojej babci w Owernii stare dawne francuskie potrawy.

    Aha, my nie stosujemy mleka sojowego czy innego, bo wiemy, ze zadne
    inne mleko poza mlekiem matki nie jest dziecku potrzebne. Zreszta ja
    jestem tlumaczem konferencyjnym i jestem w czestym kontakcie z
    kolegami z Chin. Oni mowia, ze w Azji nabial uwazany jest za
    trucizne, a mleko sojowe nie jest podawane dzieciom po odstawieniu
    od piersi, to po prostu, ot, taki odzywczy napoj dla wszystkich.
    Azjaci nie rozumieja europejskiej manii wpychania dzieciom mleka.

    Dla mnie wasze sniadanie jest wspaniale, po prostu optymalne (cha,
    ch). U nas jajecznica jest na porzadku dziennym, na masle, na
    smalcu, na boczku, na kielbasie. Dzieci nalogowo jedza boczek, a
    mies stosujemy glownie karkowke. Pieczen z karkowki jest lepsza niz
    ze schabu srodkowego, bo jest tlusciejsza, a jak tlusciejsza, to
    bardziej miekka. Moj francuski rzeznik (prawdziwa instytucja w tym
    kraju) wytlumaczyl mi, ze nie da sie zrobic miekkiego dania miesnego
    z suchego kawalka miesa, to znaczy czystego miesnia, to jest po
    prostu niemozliwe. Zreszta Kwasnieski zaleca glownie boczek i
    karkowke.

    Aha, musisz zrozumiec, ze dzieci maja ogromne zapotrzebowanie na
    enrgie. Jesli nie dostana jej z tluszczu, po prostu beda glodne i
    beda chciec slodyczy, to matematyczne. Dlatego kiedy nasze sa
    glodne, od razu dostaja np. awokado, bardzo tluste, albo kanapke z
    OGROMNA iloscia masla, okolo 40 gr, albo plasterki smazonego bekonu,
    zawijamy w nie sliwki suszone, albo jajka po wiedensku tzn. na
    miekko, roztrzepane i z maslem, albo boczek pieczony, albo mazurek,
    albo migdaly, albo ciasto z maigdalami, mozliwosci jest wiele.

    Sprubuj stosowac purée. Gotuje sie kartofle, rozciapciuje widelcem i
    dodaje SAMEGO masla, nie mleka, nie wody. We Francji nasywa sie to
    starofracuskim purée i podaje w najdrozszych restauracjach za
    olbrzymie pieniadze. Zreszta tradycyjna kuchnia francuska jest
    bardzo tlusta choc malo kto zdaje sobie z tego sprawe, np. bita
    smietana to 200 gr pelnotlustej slodkiej smietanki i 10 gr cukru
    pudru, ubite, a w smietanie 30 gr na 100 gr to tluszcz, a 3,5 gr to
    nialko. Przychodzi do nas kolega meza, ja podaje bita smietana z
    truskowkami, a on na to : "Ach, ile wspanialego bialka". Stad
    czytanie Kwasniewskiego to poznawanie arkan skladnikow odzywc
  • 21.05.08, 01:46
    Uwaga dotyczaca warzyw. My nigdy nie mielismy z tym problemu, ale
    moze jest to zwiazane z naszym postepowaniem. My kupujemy warzywa na
    targu, w towarzystwie dzieci. Wyjscie na targ, w Warszwie do
    warzywniaka, to taka zabawa, zalecana przez francuskich pedagogow.
    Dzieci chodza pomiedzy straganami, wachaja, widza kolory, dotykaja
    lapkami, pokazuja, co im sie podoba. W domu troche pomagaja przy
    gotowaniu, oczywiscie trzeba je zawolac do kuchni, duzo o tym mowic.
    Ja zaczelam przyuczac ich do przypraw na podstawie ksiazki
    Ciesielskiej. Powiem ci to na przykladzie naszej pieczni wieprzowej.
    Chinczycy wierza, ze zrownowazone danie musi zawierac wszystkie 5
    smakow i wrzucaja skladniki w odpowiedniej kolejnosci
    slony, kwasny, gorzki, slodki, ostry. Mozna sobie narysowac kolo
    smakow i wywiesic w kuchni, ja tak zrobilam.
    Jesli zaczynasz od slodkiego to slodki, ostry, slony, kwasny, gorzki.
    No wiec tak, wieprzowina, to mieso o smaku slonym. Klade ci ja nasza
    karkowke na desce, wolam dzieci i mowie, ze bedziemy doprawiac.
    "Piotrus, co jest slone ?", a Piotrus "sol". Swietnie, wiec
    smarujemy mieso sola morska.
    Potem "Matylda, co jest kwasne ?" a Matylda "Cytryna". Swietnie,
    wiec
    spryskujemy mieso cytryna, a potem posypujemy bazylia, tez kwasna.
    Potem "Piotrus, co jest gorzkie ?", a Piotrus "Kurkuma" (bo juz sie
    nauczyl). Swietnie, to smarujemey miesio kurkuma (jest sliczna,
    zolciusienka i dzieci ja uwielbiaja), majerankiem i oregano (wrog
    numer 1 candidy).
    Potem smak slodki : olej z oliwek i kmineK
    Potem smak ostry : imbir.
    Potem na smalec do piekarnika.
    Jak sie tak napracuja, naucza, wloza lapki i nosy w gotowanie, to
    pachnie przy pieczniu, sa dumne, ze cos zrobily i chetniej jedza.
    To samo z przecieraniem zypy, one uwielbiaja to robic.
    To samo z mieleniem orzechow w mlynku do kawy.
    To samo z mieleniem miesa na kotlety mielone czy klopsy w maszynce
    do miesa.
    To samo z mieleniem chrupkow quinoa w maszynce do miesa.
    To samo z mieleniem cukru na cukier puder w mlynku do kawy (robie to
    dlatego, ze w cukrze pudrze kupnym dodaja maki zbozowej).
    Naprawde, radze kupowac duzo urzadzen recznych, a nie elektrycznych,
    bo dla dzieci to straszna frajda. Ja dopiero teraz sobie
    przypomnialam, jak bardzo lubilam przekrecac mieso przez maszynke
    jak bylam mala, albo cukier na cukier puder. Oczywiscie nie jestem
    masochistka i bialko ubijam mikserem. Spraw, zeby twoja kuchnia byla
    takim kolorowym, magicznym miejcem, wiszacy czosnek, papryczki,
    suszaca sie kielbasa, jakies bukiety ziol, kolorowe sloje, to w
    koncu musi zadzialac. U nas, np. bardzo wazne sa rurki. Jak cos
    gorszego do picia, rurka czesto pomaga. Jak ty sie naglowisz, potem
    nagotujesz, a potem maluch nie chce jesc, to czlowieka rozpacz
    ogarnia. A jak on bedzie to robil z toba, bedziecie miec okazje do
    porozumiewania sie, bedziesz mogla przekazywac mu wiedze na rozne
    tematy. Oczywiscie, na razie jeszcze nie wiesz zbyt wile, ale to
    bedzie narastalo lawinowo.

    Sprawdz czy twoj maluch lubi kogiel-mogiel.

    Moge ci podac jescze przepis na francuska zapiekanke, u nas danie ze
    3 razy w tygodniu :
    Do duzej miski : 200 gr slodkiej smietanki 30 %, 200 gr pokrojonej
    drobniutko szynki, 8
    jajek i 200 gr malych kwadracikow obsmazonego na patelni surowego
    boczku. Wymieszac.
    Te mase wylac na ciasto (najlepiej bezglutenowe), ktore lezy w
    foremce. My to ciasto kupujemy gotowe i ono ma okragly ksztalt,
    zreszta w ogole francuskie zapiekanki sa okragle, ale moze w Polsce
    sprzedaja ciasto o innym ksztalcie, to nie ma znaczenia. Ja nie mam
    czasu robic takiego ciasta na placek czy zapiekanke, to je kupuje,
    ale czasami nie ma bezglutenowego. Wtedy pieke na zwyklym, a potem
    po prostu je odkraiwam i wyrzuwam, trudno. W piekarniku na 230 stpni
    przez godzine.

    Aha i jeszcze na candide, stosujemy od casu do czasu Citrosept.
    Wejdz na ich strone Internetowa. Stosujemy najczesciej wersje 3-
    miesieczna. We Francji, wyciag z pestek grejfruta ludzie i dzieci
    pija ciagle, bo uwazane jest, ze te flawonoidy chronia przed
    przeziebieniami i to prawda. Warto dawac to Mateuszowi ciagle w
    wersji profilaktycznej.

    Nastepnym razem podam ci przepis na nasz piernik i ciasteczka
    migdalowe, ale nie wiem kiedy, bo w przyszlym tygodniu przylatuje do
    Polski z prezydentem Sarkozy'm i musze sie to dej wizyty rzetelnie
    przygotowac.

    Zycze powodzenia. Juz chyba poczulasz, ze duzo pracy przed toba, ale
    tak naprawde to fajna przygoda. Wyobraz sobie, ze was zle
    zdiagnozowano i ze dalej jestescie w zakletym kregu antybiotykow.
    Niedlugo poczujesz sie tak, jakbys sie bawila w podchody, a przede
    wszystkim poczujesz, ze panujesz nad wlasnym zyciem i zdrowiem i ze
    masz jakas wiedze do przekazania twojemu dziecku.
  • 30.05.08, 02:34
    od paru dni buszuje po forum czytajac wszystko co sie da na temat
    candidy. Podejrzewam,ze moj synek ja ma, ale to sie okaze po
    badaniech w poniedzialek.

    Przeczytalam to co napisalas raz, bede musiala przeczytac jeszcze
    raz, bo to dla mnie bardzo duzo nowych informacj

    Powiedz mi jak wprowadzilas ta diete, czy Twoj maz mial prblem z
    przyzwyczajeniem sie? Moj, jak tylko wspomnialam o odstawianiu
    pieczywa i kompletnej zmianie w sposobie odzywiania, popukal sie w
    glowe. Musialabym naprwade sie postarac, aby nowe potrawy byly
    pyszne, mysle ze wtedy uda mi sie go przekonac.
    Piszesz,ze wszystkie miesa sa dozwolone, a kielbasa? Mozna sobie od
    czasu do czasu pozwolic? Czym zastapic pieczywo,ale zeby bylo
    zjadalne? A co z alkoholem, my lubimy wypic po szklaneczce wina do
    kolacji? A makarony? Bez nich zyc nie potrafimy:)
    Nie bedzie to latwe,ale musze sprobowac, bardzo mi zalezy na tym by
    nauczyc dzieci zdrowych nawykow zywieniowych, aby tak sie stalo
    musimy dawac przyklad.
    Nabial odstawilismy juz pare miesiecy temu, bo karmie piersia i moj
    synek mial alergie. Namowilam wtedy meza i pijemy juz tylko mleko
    migdalowe, coraz rzadziej kupuje tez sery.

    Napisz mi prosze jak wyglada Wasz przykladowy jadlospis, co jedza
    dzieci, co dorosli. Wiem,ze o duzo prosze,ale chcialabym chociaz
    mniej wiecej wyobrazic sobie jak taka zmiana bedzie wygladala

    No i koniecznie musze kupic ksiazki

    Na pewno bede miala wiecej pytan, mam nadzieje,ze wrocisz jeszcze na
    to forum

    Pozdrawiam, mam nadzieje,ze wizyta w Polsce sie udala.
    Aha, pozdrawiam tez przezydenta Sarkozy'ego:DDD
    --
    Kajetan 19.10.2007
  • 29.05.08, 12:13
    Dobre właściwości w walce z candidą ma KSYLITOL 0 cukier brzozwy.
    Moja córka ma słodzone ksylitolem i nigdy nie miała żadnych
    problemów z układem trawiennym, żadnych alergii. Do tego ksylitol
    dobrze wpływa na zęby. Moja córeczka ma je w stanie idelanym.

    Polecam stronę z obszernymi informacjami na temat ksylitolu

    www.ksylitol.info

    Pozdrawiam i zdrowia życzę:)
  • 24.06.08, 01:52
    przeczytałam książkę, którą mi poleciłaś. Po wielu bólach w końcu
    dzisiaj do mnie dotarła. Przeraża mnie świadomość jakie błędy
    popełniałam i wciąż popełniam. Zrobiłam już pierwszą potrawę według
    książkowego przepisu. Efekt zadowalający.Mam pytanie:
    czy dawałaś dzieciom któreś z proponowanych tam herbatek? U nas
    przeważała woda i sok. Zgodnie z tym co pisze Ciesielska to duży
    błąd. Ostatnio wróciliśmy do płatków kukurydzianych z mlekiem
    sojowym i to też błąd. Tylko siąść i płakać...Kończymy kurację
    kroplami sanum w tym tygodniu ale jestem pewna że nie uporaliśmy się
    z candidą. Przed nami daleka droga.
    Wakacyjne pozdrowienia dla Ciebie i Twojej Rodzinki
    s.
  • 25.06.08, 13:55
    kurcze u nas po kuracji sanum niestety porażka,powiedziałabym,że nawet dużo
    gorzej i teraz to już mała cała zsypana :(
    zaczynam wątpić...
    dostałam znowu sanum (inne) i metronidazol homeo,nie wiem czy kupować
    pozdrawiam Ewa
  • 26.06.08, 12:52
    niestety nie wiem co doradzić. Kończymy 6 tydzień i chyba bardziej
    nastawiamy się na długą zmianę diety. Zaczęłam gotować wg. zaleceń
    Ciesielskiej. Tak jak pisała rose przepisy są bardzo fajne i
    smaczne. Ostatnio moje dziecko pochłonęło niesamowite ilości
    kotletów z indyka - tak mu zasmakowały. Mam nadzieję że jakoś
    dojdziemy do celu, pokonamy candidę i całkiem zażegnamy liczne
    infekcje.
    ola.l , czy Wy stosowaliście dietę?
  • 30.06.08, 01:02
    A. Ciesielska "Filozofia zdrowia".
  • 30.06.08, 21:24
    tak
    miała wyeliminowany(gluten)mąkę pszenną,cukier,żadnych słodyczy,owoców,
    tak naprawdę nie miała co jeść bo na biorezonansie wyszło jej uczulenie na
    gluten,białko jaja kurzego,wołowina,cielęcina,marchew,seler,białko mleka krowiego.

    A może być tak,że leki homeo są za słabe przy jej candidzie?
    Dostałam znowu sanum,ale inne i mam wątpliwości czy w ogóle je wykupować.Czy to
    ma sens bo znowu niemałe pieniądze trzeba wydać.
    pozdrawiam Ewka

  • 30.06.08, 21:25
    acha i jestem w trakcie lektury p.Ciesielskiej. :)

    pozdrawiam Ewka
  • 02.07.08, 00:38
    szczerze mówiąc to sama się w tym wszystkim gubię. U nas właściwie
    zakończyliśmy kurację lekami sanum. ok. 6 tygodni z przerwami na
    dwie choroby. Czy jest candida? - nie wiem. Czy są choroby? - są
    (przeziębienia) ale już inaczej przebiegają. Nie schodzi na
    oskrzela. Teraz stawiam na dietę. Bez pszenicy i mleka. Zobaczymy co
    z tego wyniknie.
    Jako ciekawostkę dotyczacą candidy podam przykład mojej 5-letniej
    siostrzenicy. Zdrowe, krzepkie dziecko, które od pewnego czasu
    skarzyło się na bóle brzucha. Usg nic nie wykazało. W badaniu kału
    wyszła candida - wzrost średnio obfity. Moja siostra patrząc na
    nasze wyrzeczenia i diety Maćka - stwierdziła że ona nie zastosuje
    takiej ostrej diety. Całkowicie ograniczyli tylko słodycze. Pszenica
    i mleko w diecie bez zmian. I jest poprawa tzn. dziecko nie skarży
    się wogóle na brzuch, nie choruje. Każdy przypadek jest inny.
    A co mówi Twój lekarz? Próbowałaś z Citroseptem? My chyba
    wprowadzimy.
    Serdecznie pozdrawiam
    S.
  • 16.09.08, 03:15
    Dzięki temu wątkowi dowiedziałam sie mnóstwa rzeczy...Szczególnie od
    rose-rose1:):)też mam problem z candidą u malucha(2 latka i
    9msc),sama też mam..w czerwcu była na 2 plusy teraz już na jeden:)no
    ale nadal nie jest 0..Lecimy na lekach homeopatycznych (Albicansan
    D5,Magnesia Carbonica ,wcześniej Phodophyllum Peltatum a ja Monilia
    Albicans)plus dieta ale nie aż taka rygorystyczna bo mały pije mleko
    sojowe Humana Sl i chlebek żytni na zakwasie je bo nie umiem znależć
    chlebka bezglutenowego żeby nie było drożdży lub innych dodatków..A
    moze któraś z was taki znalazła jeśli tak to prosze napiszcie jaki
    chlebek jedza wasze dzieciaki przy walce z candidą??Z nabiału jemy
    tylko jogurty naturalne-tak zalecił nam homeopata,więc to też jest
    sprzeczne z tym co się dowiaduje z for i innych źródeł...ale jemy
    tylko nie wiem czy powinniśmy nawet jesłi lekarz powiedział że
    tak..Wytłumaczył mi to że jogurty jak najbardziej ze względu na zywe
    kultury bakterii ale zero nabiału w innej postaci...No a tak a
    propos czy to mleko sojowe maluch może pić??Czy ono nic nie szkodzi
    przy tej walce??No i oczywiście zero cukru w diecie...probiotyki
    bierzemy.Ja citroseptem tez zrobiłam kuracje ,mały nie bo na ulotce
    wyraźnie pisze że dzieci w tym wieku nie mogą..wiem że pisałyście o
    tym ze chcecie dawać dzieciom tak małym..ja chyba nie odwaze się...A
    czy wasze dzieci miały tez probemy z kupkami??Bo u nas praktycznie z
    tym jest cały czas problem??A w czasie kuracji nawet jest
    gorzej ..czy to dobrze bo się już zamartwiam i czasem chce już
    odstawić te leki normalnie...ale ciesze sie że dziś przeczytałam to
    co przeczytałam tutaj..Ekstra dziewczyny dodałyście mi sił do
    walki:):)Teraz wiem że nie jestem sama.chetnie poczytam jeszcze
  • 16.09.08, 10:41
    Pieczywo bezglutenowe można kupić w necie, o ile się nie mylę, ale
    ja jestem średnio w temacie.
    Jeśli mieszkasz w większym mieście, jest do znalezienia w sklepach
    ze zdrową żywnością.
    Może tu coś znajdziesz.
    www.celiakia.pl/
    16%VOL
    22%VAT
  • 17.09.08, 13:42
    No tak wlasnie tylko bezglutenowy nie do konca jest super.Wczoraj na
    przykład obczaiłam pełną półkę ppieczywa bezglutenowego i
    załamka...Bo każde z nich miało w składzie cukier i drożdże a
    przecież przy Candidzie mamy to omijać z daleka prawda??Więc skąd
    znaleźć odpowiedni gotowy chleb??Bo w ieczenie się nie bawie już bo
    nie wychodzi...Pomóżcie coś??A czy można poprzestac na chlebie
    żytnim na zakwasie ??czy jak to syn je to szybko się nie uporamy z
    problemem?
  • 25.10.08, 17:41
    Bardzo proszę o podzielenie sie uwagami jak wam idzie wprowadzanie
    diety. Ja też mam 5 letniego alergika leczonego homeopatycznie i
    chciałam dodatkowo wspomóc go dietą. Poza tym nam z mężem też by sie
    przydała bo wg tego co czytałam u dr Janusa jesteśmy zagrzybieni:
    (Niestety po (pobieżnym) zapoznaniu sie z dietą Kwaśniewskiego (dość
    kontrowersyjną - ale dla mojego męża bardfzo kuszącą), wskazówkami
    dr Janusa i Pana Słoneckiego jestem skołowana. To co jeden poleca,
    to drugi nie za bardzo...Chciałam wyeliminować mleko i jego
    przetwory (chociaż Kwaśniewski poleca tłustą śmietane,sery i masło)
    oraz pszenice. Zaaispirowały mnie przede wszystkim post Rosie, ale
    nie wiem jak udało się połączyć te wszystkie diety...Bardzo bym
    chciała, żeby osoby , które szukaja jak ja dzieliły sie swoimi
    doświadczeniami. Może nowy wątek dla tych leczonych homeo i
    zainteresowanych dietami? Ja jestem już tak skołowana,że nie
    zaszkodziłaby nawet grupa wsparcia...Pozdrawiam i mam nadzieje,że
    ktoś sie odezwie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.