dziś odmówili przyjęcia reklamacji wędliny sojowej kupionej dwa dni temu i już
spleśniałej z datą ważności do 18 czerwca. Niewidzialna pani dyrektorka
schowana w jakimś pokoju na zapleczu zażądała "udowodnienia, że wędlina była
przechowywana we właściwych warunkach".
Trzeba będzie ich do pionu przywrócić przy wsparciu jakiegoś urzędu. Nie wiem
tylko co najpierw: Inspekcja Handlowa czy może od razu Sanepid
PS: no i dlaczego do cholery w takim Hamannie problemy tego typu prawie w
ogóle się nie zdarzają?
--
"Jest tylko kilka cnót, których Polacy nie mają i kilka błędów, których nie
popełnili"
Winston Churchill
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.