Dodaj do ulubionych

Szkoły podstawowe w Józefowie

13.01.20, 22:40
Dzień dobry wszystkim,

Przeczytałem różne watki na forum niemniej często są one kierowane sentymentem bo ktoś skończył daną szkołę w latach 60/70/80-tych albo ich dzieci kończyły 20 lat temu. Jak wiemy wszystko mogło się zmienić przez ten czas dlatego mam prośbę do osób, których dzieci chodzą lub niedawno (5 lat max) skończyły Józefowskie szkoły podstawowe aby podzieliły się opiniami, pozytywnymi i negatywnymi rzeczami o SP2 i SP3.
A może ktoś ma doświadczenie ze "Strumienie"....???

Właśnie stoimy przed wyborem szkoły dla córki - nasz region to SP3 albo równie dobrze rozważamy SP2. Z tego co się do tej pory dowiedziałem to SP3: duża, dobrze wyposażona ale z poziomem nauki różnie i mentalnie szkoła jakby nadal tkwiła w gimnazjum, p. Dyrektor też wzięła na luz i nie łatwo jest się dogadać...nie toczą się inwestycje a także brak jest planów rozwoju - co mogłoby zastanawiać czy Józefów zostawi sobie 3 szkoły podstawowe np. za 10 lat.
SP2: przeludniona (mimo remontu budynku dla nauczania początkowego), kadra różna niemniej podobno lepsza niż w SP3, "cisną" dzieci - średnio 2 sprawdziany w tygodniu. Szkoła ma plany rozwoju...
SP1: podobnie jak SP2 niemniej po drugiej stronie torów

Będę wdzięczny za wszystkie konstruktywne informacje
Obserwuj wątek
    • jozefow512 Re: Szkoły podstawowe w Józefowie 25.01.20, 11:31
      Wrzucam artykuł Szułdrzyńskiego w Rzepie na temat edukacji w Polsce. NIe jest na przykładzie Józefowa, jednak ogólne trendy widać. Generalnie wniosek jest taki: tzw. reforma rozkłada edukację w Polsce. Aby zapewnić dzieciom przyszłość trzeba dużo zainwestować i 500zł na pewno nie wystarczy.

      Ktoś tutaj na forum (nie pamiętam dokładnie kto) w komentarzu w dyskusji na temat edukacji stwierdził, że wykształcenie jest nieważne i np. można zostać specjalistą bezpieczeństwa i zarabiać dużo pieniędzy - jednak mi trudno zgodzić się z takim stanowiskiem. Nie wiem też, czy ty się zgodzisz z tym, że wykształcenie Twojej córki nie jest istotne, bo bez szkoły też może zrobić karierę.

      Poniżej cytaty z artykułu z Rzepy.

      www.rp.pl/Plus-Minus/301249991-Michal-Szuldrzynski-Smutny-ranking-podstawowek.html

      To nie mogło skończyć się inaczej. Wszystko od dłuższego czasu szło w tym kierunku, więc nie można się było spodziewać, żeby efekty były inne. Właśnie taką miałem pierwszą myśl, gdy wpadł mi w ręce ranking warszawskich podstawówek.

      Portal dla rodziców zestawił wyniki zeszłorocznych testów ósmoklasisty. A był to pierwszy test po likwidacji gimnazjów i powrocie do ośmioletniej podstawówki. Nie będę pisał, które szkoły znalazły się na podium. Ważne wydało mi się coś innego. W czołówce rankingu królują szkoły prywatne i społeczne. Pierwsza państwowa szkoła znalazła się dopiero na 27. miejscu, w pierwszej pięćdziesiątce znajduje się ich ledwie pięć. Najsłabsze różnego rodzaju niepubliczne szkoły (katolickie, społeczne itp.) zajmują miejsca mniej więcej w połowie drugiej setki. A później – aż do ostatniej, 306. pozycji – królują szkoły państwowe czy, precyzyjniej, gminne.

      Nie piszę tego, by krytykować władze stolicy. One i tak wydają na edukację ze środków własnych niemal 3 mld zł rocznie. Z pewnością Warszawa jako najbogatsze miasto w Polsce nie jest też do końca reprezentatywna – ale wnioski płynące z rankingu niepokoją. Widać bowiem, że dzieciom rodziców, których stać na czesne w szkołach niepublicznych, znacznie łatwiej jest dostać się później do dobrego liceum i na dobre studia, po których z kolei można znaleźć dobrze płatną pracę.

      [...]


      Ale popatrzmy przez pryzmat statystyk i wielkich liczb. System edukacyjny, zamiast likwidować nierówności, konserwuje podział społeczny, a ściślej – klasowy. Statystycznie dzieci z bogatych rodzin mają większe szanse skończyć prawo, medycynę czy informatykę, co może im dać bogactwo w przyszłości. Statystycznie dzieci z biedniejszych rodzin mają znacznie mniejszą szansę na skończenie dobrych studiów. I choć konstytucja mówi o zapewnieniu „równego dostępu do edukacji", widzimy, że coraz bardziej staje się to fikcją.

      Zjawisko to jest pogłębiane przez politykę obecnych władz. Trwałe niedofinansowanie szkół publicznych jest bowiem jedną z najpoważniejszych jego przyczyn. Choć rządzący wiele mówią o społecznej solidarności, ich polityka prowadzi do zwiększania nierówności przez ukrytą prywatyzację usług publicznych. Rząd, zamiast polepszać jakość edukacji dostępnej dla każdego, woli dawać obywatelom 500 zł. Zamożniejsi mają dzięki temu pieniądze na czesne w prywatnej szkole, biedniejszym łatwiej dzięki temu związać koniec z końcem. Choć na pozór niweluje to nierówności, to wskutek niedoinwestowania publicznej edukacji w dłuższej perspektywie tylko te nierówności pogłębia.
        • pacpaco Re: Szkoły podstawowe w Józefowie 25.01.20, 23:07
          jozefow512 napisał:

          > I jeszcze sam ranking (jakbyś chciał wybierać szkołę w Warszawie):
          >
          > www.miastopociech.pl/artykul/ranking-warszawskich-szkol-podstawowych-2020-1
          ja znam rankingi ale potrzebuje informacji z pierwszej reki...rankingi często można sobie miedzy bajki wlozyc - znam to z zycia a i o pewnym liceum niedawno było glownosc,ze liczy się pozycja w Perspektywie a nie prawdziwe dbanie o ucznia i jego rozwoj

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka