Dodaj do ulubionych

Plany ogrodowo przedwiosenne...

22.01.09, 09:13
Nie wiem jak Wy ale ja już poczyniłam pierwsze plany i pierwsze
zamówienia...Wielbicielkom bodziszków donoszę, że odsadzone jesienią
i ukryte w zaciszu ogrodu sadzonki przetrwały i wiosna będą do
oddania... Na wiadomym serwisie aukcyjnym pojawiły sie też nowe,
wspaniałe odmiany i kuszą... ja zamówiłam niebieskie z pełnymi
kwiatami (bodziszki) no i jeszcze dalie kupiłam ale tylko takie
bardzo dziwne: czerwonolistne i z nietypowymi kwiatostanami i kilka
takich wielkich jak talerze dalii dekoracyjnych- to do częsci
sielsko-kwiatowej ogródka. Upolowałam też floksy różowo-białe no i
kilka liliowców. Liliowce świetnie rosną na naszych kiepskich
glebach, sa w tylu kolorach, że nie wiadomo które wybrać...Kupiłam
więc kilka różnych.. Do części leśnej zaplanowałam kompozycję:
parzydło leśne, świecznica, tawułki...Dokupiłam też kokoryczkę i
serduszka okazałe- są wspaniałe, warto dla nich znaleźć trochę
miejsca....
Myslę jeszcze o różowym wawrzynku wilczełyko, ale nigdzie nie ma...
Przedwiosenne plany to miła odmiana od krzątania sie między ciężko
chorym na grypę mężem, ciężko chorym kotem, własną grypą itd...
A jak Wasze plany?

Edytor zaawansowany
  • 22.01.09, 10:02
    Moje plany nie wyglądają tak obficie. Nadal mam obsesję na punkcie zawilca
    japońskiego, ale na zakup jeszcze za wcześnie. A zakupię go na pewno. Mam już
    miejsce smile
    Mam nadzieję, że wreszcie skończymy odnowę biologiczną ogrodzenia i będę mogła
    zapuścić przed płotem żurawki i dąbrówki.
    Zasadzam się na nowe różaneczniki i rododendrony, z żalem patrzę na połamany
    milin, który zdewastował mi pies. Na szczęście zniszczony został jeden z kilku.
    A właśnie zaczął kwitnąć (tzn. jesienią zaczął).

    Jak tylko wygrzebię się z zapalenia oskrzeli, przystępuję do końcowego cięcia
    wisterii, która także powinna wreszcie zacząć kwitnąć. Nie mogę się doczekać.
    No i tęsknię do wiosny, do łażenia po ogrodniczym i wybierania jednorocznych, do
    siania aksamitek i grzebania w ziemi.

    A, i w tym roku posieję kosmos.......a co!
  • 22.01.09, 10:18
    Surmia,o..zapalenie oskrzeli, witaj w klubie smile
    jeśli chodzi o żurawki to służę ciemnolistnymi- mam kilka
    odsadzonych..w conajmniej dwóch różnych odmianach..
    To może ja też sobie kosmos przed płotem machnę, a co mi tam...
    Jeśli myślisz o rododendronach to rzuc okiem na odmiane
    Gartendirektor Rieger- to jedna z moich ulubionych- ma wspaniałe
    kwiaty- w pąku ciemnoróżowe a jak rozkwitną robia się kremowo-białe,
    obficie kwitnie już w pierwszych latach no i nie przemarza..
    ja kupiłam gdzieś w naszych okolicach i jestem zachwycona...
  • 22.01.09, 10:57
    Machnij sobie kosmos, on ładny jest smile Taki delikatny, pastelowy.

    Ja przecież też mam do oddania wiciokrzewa żółtego. Mam nadzieję, że sadzonki przetrwały shock
    Oj, żeby choć już ten śnieg stopniał....
    kwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiatkwiat
  • 23.01.09, 23:03
    Tez polecam tego rododendrona kwitnie co roku tak samo obficie i ta zmiana
    koloru -cudo. Ja juz powyciagałam swoje pelargonie i fuksje z piwnicy i
    poutykałam gdzie sie da po pokojach. Jutro jade do Daglezji na zakupy
    jednorocznych niecierpki, lobelie i heliotropy. W lutym bedę wysiewac.
  • 24.01.09, 09:01
    Rozmarzyłam się... ich zapach.. Nigdy nie wysiewałam w domu, zawsze
    kupowalam wiosna u "mojego pana" na giełdzie ogrodniczej... Mozesz
    podac krotki i skuteczny przepis na wysiew heliotropów? Może ja tez
    sobie zasieje....
  • 24.01.09, 23:42
    Kupić nasionka /w Daglezji jeszcze nie maja, będą pod koniec tygodnia/ Ja
    wysiewam zawsze około 5 lutego /można wcześniej / do pojemnika po lodach /1 ltr/
    przykrywam folią i czekam jak wzejdą, pózniej pikuje do małych doniczek i
    juz.Wysadzam w maju , do różnych pojemników i czasami do gruntu jak znajde miejsce.
  • 25.01.09, 13:30
    Ale fajnie! Zawsze sobie obiecuję, że posieję rozsadę jakichś pięknych kwiatuszków na wiosnę. Ale ja się chyba do tego nie nadaję, bo albo te biedne sieweczki mi uschną, albo je zaleję, albo mi koty zrzucą z parapetu (najczęściej)sciana. Za to jak kupuję gotowe, to mi pięknie rosną wink

    Jedynie aksamitki siane do gruntu wychodzą pięknie. No i muszę ten kosmos w tym roku wysiać. Co jeszcze można siać do gruntu żeby wyszło?

    Wyobrażam sobie, jaka to kolosalna oszczędność takie samowychodowane sadzonki.
    Nieco zazdraszczam...
  • 25.01.09, 15:41
    Witam ogrodniczki i ogrodników. Chętnie dołączę do wątku. W zeszłym
    roku miałam dużo sadzonek zawilców japońskich w kolorze jasnoróżowym
    i kilka ciemnoróżowych pełnych. Jeśli w tym roku moje zawilce znów
    się rozszaleją, a myślę, że tak, bo mają już kilka lat i rozrastają
    się jak dzikie, bardzo chętnie oddam je w dobre ręce.
  • 25.01.09, 16:15
    Według przeważającej i miażdżącej wręcz większości moich znajomych mam dobre
    ręce. Przyjmę pod mój dach każdego samotnego zawilca. Będę wdzięczna i
    odwdzięczę się czym będę mogła.
    Wiosno! Przybywaj, bo dobrzy ludzie mają samotne zawilce do oddania!

    W każdym razie ja się zapisuję, jakby co to tu byłam pierwsza!
  • 25.01.09, 17:02
    Oj, Surmia, szkoda, że nie wiedziałam o Twojej zawilcowej pasji w
    zeszłym roku. Gdybyś wiedziała, ile sadzonek wywaliłam, bo mój
    pierwszy, największy zawilec zaczął kolonizować całą grządkę.
    Przypomnę się, jak zaczną obijać i będę wiedziała, ile tego będzie.
    Oby do wiosny!
  • 25.01.09, 18:30
    Pasja trwa od lata zeszłego roku, kiedy to zobaczyłam niechcący w pewnym ogródku
    w Malborku (!) piękne, zachwycające delikatnością kwiatuszki. Nie miałam pojęcia
    co to za kwiatki. Po powrocie do domu, znalazłam informacje o nich, ale niestety
    NIGDZIE nie mogłam ich dostać. Jesienią robiłyśmy podchody na wymianę różności,
    w tym zawilców, z doomi i zuzązuzązuzą, ale było już za późno, jakoś szybko się
    zima zrobiła. Doomi organizowała też spotkanko, ale niestety nie mogło ono dojść
    do skutku, więc żadne wymiany nie doszły do skutku.sad
    Może na wiosnę uda nam się jakoś skrzyknąć i powymieniać czym się da.

    Także, ja z całą pewnością proszę o chociaż dwie sadzonki - tego różowego i
    ciemniejszego pełnego.

    Ja mogę w zamian podarować żółtego wiciokrzewa (mam nadzieję, że sadzonki
    przeżyły), floksa płomyka o różowych kwiatkach, pachnącego wieczorem upojnie,
    lub białego, dąbrówkę, tawułkę ciemnoczerwoną, piękny bluszcz o dużych liściach,
    białego bodziszka, trzmielinę.

    Aż mi się na płacz zbiera, jak czytam o tych wyrzuconych sadzonkach...
  • 25.01.09, 23:15
    Ja również jako druga po surmi zapisuje sie w kolejce po zawilce. Mam duzo bylin
    i chętnie sie podzielę np piękną rudbekię z tych nizszych , pragnie syberyjską,
    runianke japonśką /pachysandra/,tiarelle,przewrotnik /achillea/ .
    Poza tym jestem maniaczką host czyli funkii i mam około 20 odmian.
  • 25.01.09, 18:51
    Surmia,
    Po 1. siejemy do naczynek w miejscu koto-odpornym, wiesz mi wiem co
    mowie, bo mam liczne stadko..ja sieje w piwnicy, przy okienku, w
    miare potrzeb w czesci bibioltecznej, w wezle co albo wnieuzywanym
    garazu,
    Po 2. mój zachwyt zeszłoroczny, wysiany wprost do gruntu to
    NASTURCJE w wersji pnącej- kupujesz nasionka (sa dosc duze groszko-
    slimaczkowate) i wtykasz do ziemi po przymrozkach. kwitna jak
    szalone az do mrozow, u mnie z jednej torebki- pokryly caly klomb!
    Po 3. wprost do gruntu poza aksamitkami spróbuj jeszcze wilec
    trójkolorowy (pnący), groszek pachnący (też), nagietek, czarnuszka
    damascenska, celozja, dynia ozdobna- to moje typy "bezobsługowe".
    A na wymianę ciągle możemy sie umówic na wiosnę. mam nadzieje, ze to
    juz niedlugo, dzisiaj tak wiosennie brzmiały ptaki...
  • 03.02.09, 17:50
    Surmia,
    Ja wysiewam w lutym od lat werbeny i żeniszki (te ostatnie najlepiej się udają niebieskie; białe i różowe wyszły jakieś cherlawe, choć też wdzięczne)- żeby były ładne trzeba je co jakiś czas skubać pozbawiając czubków - cudnie się rozkrzewiają i są tak ładne, jak te kupione (tyle, że w moim przypadku nieco później, bo zawsze mi zejdzie, zanim się wezmę za sianie) - posadzone po przymrozkach bezobsługowe i rosną na piachu. Warto też siać lobelie - banalnie łatwe, można sto razy przesadzać, a wyglądają pięknie do późna. Wszystkie powyższe muszą mieć ciepło, żeby wykiełkowały, więc trzymaj mieszkaniu. Ja zawsze sieję w 'szkalrenkach' po ciastkach z cukierni (ustawiam piętrowo), co jakiś czas trzeba tylko przewietrzyć i nie zamykać zbyt szczelnie. Jednoroczne smagliczki - te białe, różowe i fioletowe (nie takie żółte, wieloletnie) też są świetne, potem się same wysiewają. W zeszłym roku kupiłam w Daglezji nasiona onętka - kosmosu w wersji pełnej, przepiękny i super łatwy, mam nadzieję, że się rozsiał smile
  • 03.02.09, 10:55
    Jestem nowa, ale ogródki i wszystko co w nich rośnie strasznie mnie kręci, a jak czytam Wasze posty, to gęba mi się sama śmieje i strasznie chciałabym dołączyć do bardziej wtajemniczonych. U mnie las, więc możliwości trochę limitowane, ale entuzjazm nieograniczony! Serdecznie pozdrawiam i byle do wiosny
  • 03.02.09, 11:37
    Witaj, tylko nie pisz, że las to źle, możesz zaszaleć w
    rododendronach, azaliach, bodziszkach itd itd....
    Aż sie prosi wypisać długą listę roślin, które nawet w takim
    piaskowo-leśnym miejscu będa rosły i stworzą piękny ogród...
    Pomyśl wiosną o borówkach, aroniach, poziomkach i jeżynach- już
    późnym latem możesz miec własne owoce smile
    W okołoleśnym towarzystwie świetnie się czują takie krzewy jak
    czeremchy, głogi, ogniki, kaliny, żarnowce..
    W wolnej chwili zajrzyj też na Fotoforum Józefowa i Ogrody- tam jest
    mnóstwo inspiracji i naszych roślinek też wink
  • 03.02.09, 12:25
    HA! Las też piękny, ale jeśli chcesz uprawiać więcej gatunków i mieć
    strrrrrasznie kolorowo, pomyśl o użyźnieniu gleby (czytaj: przywiezieniu
    ogromnej ilości czarnej ziemi). Lepiej to zrobić zanim zacznie się sadzić
    cokolwiek. Potem trzeba wyjmować roślinki i od nowa kopać doły i sypać im
    ziemię, bo słabo rosną.

    Jak masz dużo przestrzeni, zawsze możesz zostawić sobie kawał lasu. Na spacery smile
  • 03.02.09, 12:45
    Dzięki, las to wcale nie jest źle. Mam aronie - też już z własnej hodowli, borówek całą masę, poziomki ogrodowe i leśne, maliny - 4-letnia córa ma nieograniczone możliwości konsumpcyjne. Zeszłej wiosny posadziłam azalie - zobaczymy, zobaczymy, na różaneczniki niestety marzną, bo pies z upporem godnym lepszej sprawy zdziera z nich zabezpieczenia. Poza tym oczywiście całe masy jałowców - ostatni nabytek LimeGlow i coś w rodzaju Schlagera, ale z żółtymi plamami, nie pamiętam nazwy - cudny po prostu. Poza tym oczywiście mnóstwo krzewów sadzonych specjalnie z myślą o ptakach - berberysy, ogniki (też własne sadzonki) - ogolone przez ptaki do zera tej zimy, dzikie róże. Ostatnio zaczęłam pod wszystkie nowe nasadzenia dawać hydrożele - faktycznie się super sprawdza, próbuję też mikoryzę, ale nie mam jeszcze pewności, czy to coś daje, bo na jesieni dopiero zaszczepiłam. A korzystając z Waszej skarbnicy wiedzy, jak ciąć zwykłe żywotniki zachodnie, żeby powstał taki piękny, gęsty żywopłot?
  • 03.02.09, 12:48
    zuzazuzazuza napisała:

    > > W wolnej chwili zajrzyj też na Fotoforum Józefowa i Ogrody- tam
    jest
    > mnóstwo inspiracji i naszych roślinek też wink

    przepraszam ale nie mogę znaleźć na Forum zakładki Ogrody. można
    jakąś podpowiedź?
  • 03.02.09, 13:00
    Na samym dole strony, w "stopce"
    pzdr
  • 03.02.09, 13:09
    chyba coś mi na oko padło bo nie widzę. ale dziękuję
    pozdr
    m.
  • 03.02.09, 13:19
    Byłam na Fotoforum, dzięki za typ, podziwiałam też Twoje zdjęcia, dużo jeszcze przede mną! Słoneczniczek z nasion czy sadzonka? Ja mam mnóstwo takich zwykłych, ten pełny jest zachwycający!
  • 03.02.09, 13:47
    Jeśli pytanie o moje słoneczniczki- to wszystkie kupione jako kłacza-
    karpy czy inny kawałek korzenia na wiadomym serwisie aukcyjnym w
    poszukiwaniu takiego zwykłego słoneczniczka szorstkiego z pełnymi
    zółtymi kwiatkami, którego w końcu dopadłam...
    Byc może wiosną lub jesienią będę mieć nadwyżki- służę wink
  • 03.02.09, 14:11
    to się chętnie piszę smile
  • 03.02.09, 14:47
    Miłe miłośniczki zawilców, któregoś ciepłego dnia wybrałam się
    zobaczyć, jak się sprawy mają. A mają się tak: już teraz wiem, że
    mam do oddania trzy spore sadzonki, obydwie kwitły w zeszłym roku.
    Mogę też oddzielić coś od roślin matecznych. Więc jak tylko będzie
    można kopać, zapraszam po odbiór - rezerwacje zrobione wink. Latem
    będę rozmnażała lawendę, jestem kompletnie zakręcona na jej punkcie,
    mam w ogrodzie cztery albo pięć gatunków. Co roku robię nowe
    sadzonki albo rozsadzam te, które się same wysiały. Jeśli ktoś jest
    zainteresowany, mogę zrobić sadzonki również dla niego. Pozdrawiam
  • 03.02.09, 15:19
    Jak to miło, że poszłaś odwiedzić zawilce smile))))
  • 10.02.09, 10:33
    Czy ktoś ma żółte poziomki? Pojawiły się nasiona, na zdjęciu piękne, ciekawa jestem, jak w praktyce smile
  • 10.02.09, 11:07
    Ja mam, ja mam smile
    Kupiłam dwa lata temu w postaci sadzonek. Trzymają się w ogródku
    całkiem dobrze...W smaku są takie same jak czerwone. Fajnie jest
    mieć razem czerwone i żółte poziomki z niebieskimi borówkami... i
    do tego czekoladowe lody..
    Ale się rozmarzyłam...
    PS. nie mam doświadczenia z poziomkami z nasion, ale kilka sadzonek
    pewnie opłaca się kupić jako roślinki (na wiadomym serwisie
    aukcyjnym- jeden ze sprzedawców ma je co roku)
  • 10.02.09, 11:25
    To super, czasami niestety obietnice na opakowaniu nie bardzo się pokrywają z rzeczywistym efektem, więc dobrze wiedzieć, że warto. Spróbuje na razie z nasionkami, jeśli się okaże, że polegnę, to poszukam sadzonek smile
    A te lody z borówkami, mmm...
  • 10.02.09, 11:28
    Natomiast ja mam doświadczenie z nasionkami żółtych poziomek. Doświadczenie
    zakończone sukcesem, co świadczy o łatwości z jaką wysiewa się nasionka.
    Wyrosły, rosły, owocowały, miały rozłogi do rozmnażania, ale już ich nie mam.
    Tak się złożyło. smile

    Kupujcie nasionka!
  • 13.02.09, 14:19
    Już wiem o którą roślinkę mi chodziło
    o orlika
  • 25.02.09, 17:40
    Ta żółta kopareczka świetnie by mi się wkomponowała w rabatkę z rudbekią, słoneczniczkami i tawułką smile, ale czy ona dobrze znosi półcień? wink
  • 03.03.09, 14:52
    witam serdecznie. mam pytanie do szanownych Fachoców od ogrodów. Co
    Państwo sądzicie o takich programach jak w załączeniu. Czy jako
    komletny laik mogę się czymś takim posiłkować przy wyborze roślin i
    ewentualnym ich rozmieszczeniu? Czy zamieszczone "wymiary" i "skala"
    roślin są wiarygodne?
    pozdrawiam
    m.

    gardenpuzzle.pl/
  • 04.03.09, 10:53
    No właśnie odnośnie projektowania, to ja się w tym roku tak zakręciłam tą zimą,
    że się na kurs projektowania ogrodów nawet zapisałam. Co prawda nie wiadomo czy
    kurs ruszy, bo chętnych mało, ale mam nadzieję.
    Marzec chyba jest najgorszy, bo niby ta wiosna tuż tuż, a ja się doczekać nie mogę.
    Dziewczyny, trza będzie jakieś spotkanie zorganizować, żeby się tymi dobrami w
    spokoju powymieniać. U mnie kto co ma obiecane to oczywiście dostanie. Nawet
    niektóre rzeczy naśladując zuzę porozsadzałam.
    Ja też bym się uśmiechnęła po zawilca do hanelorki smile ale czy dostanę? wink W
    zamian mam tyle dobra że nie wyliczę!

    Surmia, składamy wspólne zamówienie allegrowe? ja się za jakieś dwa tygodnie
    będę do tego przymierzała.

    Zuza, super blog - codziennie zaglądam smile
  • 04.03.09, 16:18
    Składamy! Ale czy się nie zapędziłaś aby? Czy to troszkę nie za wcześnie? Ziemia zamarznięta, kopać się nie da. Czy takie roślinki do wkopania nie padną? To pytam ja - laik w sprawach zakupów roślin przez allegro. Z pewnością wiesz lepiej smile
    Daj znać jak będziesz już miała zamawiać. A wcześniej podaj mi jakoś nick tego sprzedawcy, co to go już wykorzystywałaś wink To sobie pospisuję czego ja właściwie chcę.

    A tak w ogóle, czy ktoś ma w ogrodzie żylistek pośredni "Mont Rose"? Na zdjęciach wygląda przecudnie, ciekawam jak realu. kwiat
  • 13.03.09, 14:17
    Magda, biorę w ciemno smile
    Aż mi się gęba śmieje do spotkania, gdzie będziemy się tymi dobrami wymieniać! A
    może jukę chcesz w zamian, taką pięknie kwitnącą w czerwcu (kiedyś zdjęcia na
    fotoforum wrzucałam).
  • 05.03.09, 11:15
    Doomi, staram się wyjść na przeciw oczekiwaniom czytelników, ale nie
    dam rady codziennie uaktualniać smile Za to dziś kupiłam kolejne dwa
    ciemierniki tym razem bordowe i bordowo-zielone, miałam w ogóle nie
    iść w tamtą stronę na giełdzie ale jakoś tak mnie
    przyciągnęęęłłoo...Więc pewnie niedługo znowu coś skrobnę o
    ciemiernikach...

    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 06.03.09, 07:36
    Ponieważ nikt się do tego wątku nie odniósł, więc się ośmielam, choć do ekspertów, którzy się tu wypowiadają jeszcze mi daleko smile - bardzo fajnie mi się sprawdza katalog szkółkarzy polskich - masz tam pokazaną wielkość rośliny w stosunku do człowieka (albo szpadla wink), poza tym wymagania, mrozoodporność - mi to bardzo pomaga także w weryfikacji różnych pomysłów z czasopism, ew. zamienianiu roślin na takie, które w moich warunkach będą lepiej rosły. Można go kupić (około 50 PLN nietety) w sklepach ogrodniczych - są katalogi krzewów, bylin, chyba róż itp. - popatrz sobie.
    Jak Wasze jednoroczne? Ja isę niestety trochę w tym roku spóźniłam, ale już z niecierpliwością czekam na pierwse wschody smile
  • 07.03.09, 11:55
    Dziewczyny, jak macie jakiś pomysł dla leniwych ogrodników, co to czekają aż im
    samo wyrośnie i samo będzie dbało o siebie (nie wiem czy w ogóle jest to możliwe
    poza bluszczykiem kurdybankiem), to chętnie wysłucham Waszych rad.
    --
    majkowe fotki
  • 07.03.09, 12:47
    He, he, takich roślinek jest cała masa.
    Jeśli np. chcesz zazielenić kawałek ziemi, ale nie trawą, bo to i ciąć trzeba i
    podlewać - sadź bluszcz (Hedera ...). Samorosnący, samowystarczalny, wiecznie
    zielony.
    Jeśli chcesz np. coś zasłonić, ale nie wymagającym cięcia i podlewania
    egzotycznym pnączem - sadź bluszcz (pięcio- lub trójklapowy). Samorosnący,
    samowystarczalny, przepięknie przebarwiający się jesienią na czerwono.

    Jeśli chcesz mieć kwiatki kolorowe - to jestem pewna, że również można znaleźć
    takie samoobsługowe. Co bardziej doświadczone ogrodniczki i ogrodnicy z
    pewnością pomogą.

    A bluszcz jest dobry na wszystko smile
  • 07.03.09, 13:34
    Na zadarnianie to ja bym poleciła jeszcze barwinek. Rośnie jak szalony, kwitnie
    i udaje się wszędzie smile
    I trzmieliny różnakie i wrzosy i wrzośce pod sosnami pięknie rosnące. Niby
    zalecają je ciąć po kwitnieniu, ale ja się z nimi nie cackam, a wyglądają jak
    kwitnące tuje (słowa sąsiadki).
    Wbrew pozorom sporo jest takich roślin, wszystko zależy od tego jaki chcesz
    osiągnąć efekt smile
  • 07.03.09, 13:51
    Doomi, zerknę sobie na barwinek i te inne. Dzięki smile
    --
    majkowe fotki
  • 07.03.09, 13:50
    Dzięki surmia smile
    Trafiłaś akurat w mój gust, też jestem miłośniczką bluszczowatych. Hederą już
    sobie kawałek obsadziłam, na pewno dosadzę więcej. Ten przebarwiający się mam na
    całym płocie i rzeczywiście jesienią jest cudny.
    Jakichś małych krzaczorków mi brakuje.
    --
    majkowe fotki
  • 07.03.09, 14:44
    Co masz na myśli jako "małe krzaczorki"? raczej liściaste:
    berberysy, irgi, krzewuszki, czy zimozielone: bukszpany, czy byliny:
    astry, floksy, liliowce? Czy trochę większe krzaczorki typu derenie,
    ogniki, pięciorniki? A może róże pomarszczone? Lista "prawie
    samoobsługowych" roślin jest dość długa...
    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 07.03.09, 16:48
    Zuza, świetnie mi się spisuje tawuła japońska. Mam taką z pomarańczowymi
    listkami. Więc chętnie coś podobnego.
    Miałam derenie, ale pewnie źle przycinałam bo wyrosły na jakieś badyle.
    Róża pomarszczona - piękna, też miałam ale za bardzo się rozrosła. Wszędzie już
    kuło.
    Mam berberysy, tylko też jakieś rachityczne takie. A na zdjęciach w necie takie
    piękne...
    Znalazłam w necie trzmielinę oskrzydloną - cudo. Oczywiście zwłaszcza jesienią.
    Floksy i liliowce to nie moja działka, ale może astry...
    Zuza, ze mną nie jest łatwo, bo ja sama nie wiem. Duże kwiaty są piękne, ale u
    siebie nie lubię, bo mi zawsze szkoda kiedy usychają.
    Ale pewnie w tym roku jednak się na coś zdecyduję. Może to będzie ten początek smile


    --
    majkowe fotki
  • 07.03.09, 18:31
    Tawuła to też temat jak rzeka, są odmiany, które poza liśćmi mają
    dekoracyjne kwiaty różowe albo białe. Wiosną można je przycinać to
    trzymają zwartą formę.
    Derenie rosną badylaste, jak się ich nie przycina, ja dzisiaj
    właśnie przycięłam swoje...
    A co myślisz o krzewuszkach? Jest kilka odmian od zupełnie niskich
    po takie 1-1,5 m. Mają różne liście (najładniejsze chyba w wersji
    Variegata- z białym brzegiem) i kwiaty od białych, przez różowe do
    czerwonych...
    Astry marcinki posadź sobie gdzieś i zapomnij, przypomną się same
    jesienią- jak chcesz moge odrabać kawałek z moich kęp bo chyba są
    już duże...
    A co powiesz na wysokie rozchodniki? Rozchodnik okazały rośnie w
    zwartych kępkach tak do 0,5m ma piękne talerzowate kwiatostany i też
    może być biały, różowy, i liście może mieć z białym brzegiem albo z
    białym środkiem...
    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 09.03.09, 13:18
    Krzewuszki... raczej nie.
    Ale zerknęłam na rozchodniki, rzeczywiście ciekawe są. Miałam coś podobnego i
    byłam zadowolona. Tak, to dobry pomysł.
    A astry marcinki właśnie chyba dla mnie - posadzić i same się przypomną. Chętnie
    skorzystam z kawałeczka Twojej kępki smile
    --
    majkowe fotki
  • 09.03.09, 15:31
    Jak chcesz trochę rozchodnika to mam, moge urąbać smile on potem rośnie
    jak szalony i pieknie kwitnie późnym latem, kiedy mało co jeszcze
    kwitnie..Jeśli nie będzie znowu śnieżycy to w jakiś weekend możemy
    sie umówić na odsadzenie kawałka, to sobie zabierzesz...
    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 10.03.09, 08:02
    zuza, na Twoim pięknym blogu poczytałam o ciemiernikach - w jakiej odległości od siebie należy sadzić te rośliny, tzn, jak mocno rosną? Zachęcona kupiłam kilka pięknych sadzonek smile
  • 10.03.09, 10:37
    Ciemierniki rosną po kilku latach w dość duże kępy, ale nie dają
    rozłogów tylko rosną w wiele pędów jeden przy drugim. Fajnie jest
    posadzić koło siebie kilka o różnych kolorach kwiatów, to potem
    będziesz mieć swoje własne mieszańcowe siewki. Myślę, że nie gęściej
    niż co ok 40-60 cm. Pomiędzy nimi warto podsadzić jakieś
    wczesnowiosenne cebulowe np przebiśniegi albo ranniki. Albo drobne
    wczesne irysy, niskie tulipany i sasanki... Ciemiernikom liście
    zostają przez cały sezon, więc zasłonią pustkę po cebulowych...
    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 10.03.09, 15:24
    Bardzo bardzo dziękuję, zastosuję się smile
    Aż się rozmażyłam czytając Twój opis - moje siewki jednoroczne już pięknie się rozwijają, cebulowe w ogrodzie wystawiają nosy, podobnie jak piwonie i wiele innych piękności - hmmmmm, wiosna, wiosna tuż!
  • 13.03.09, 14:15
    Dziewczyny, a gdzie kupujecie te ciemierniki? Widziałam na allegro, ale dość
    drogawe, po 12-20 zł.

    Surmia, będę robiła zamówienie za mniej więcej dwa tygodnie, w zeszłym roku też
    o tej porze robiłam i w środku sezonu miałam już pięknie rozrośniętą rabatę
    bylinową. W tym roku powiększam areał więc muszę jeszcze trochę dobra
    wszelakiego zamówić. Póki co doszły właśnie zamówione nowe kompostowniki, w
    weekend mam w planach poszaleć na działce smile
  • 13.03.09, 17:26
    ciemierniki kupiłam w OBI, niestety po 17 PLN, ale piękne...
  • 13.03.09, 18:37
    Kochana, na giełdzie ogrodniczej, na ul. Bakalarskiej (Ochota) jest
    codziennie pan z gospodarstwa ogrodniczego, który ma ciemirniki we
    wszystkich kolorach tęczy smile Po 10 zł za 2-letnie kwitnące sadzonki.
    Dzisiaj też byłam, ale tym razem nie kupiłam, chociaż
    kusiły,kusiły...Wybieram się w przyszłym tygodniu, wtorek albo
    czwartek...
    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 13.03.09, 18:52
    Qrcze, zupełnie tam nie bywam sad
    Zuza, a nie kupiłabyś dla mnie tych ciemierników? bo faktycznie aż żal
    przepłacać. A ta giełda to w soboty też jest czynna? co tam jeszcze mają
    ciekawego? A w ogóle tam w jakie godziny się jeździ? oczywiście jeśli sobota
    wchodzi w grę, bo w tygodniu to nie mam szans.
    Jakby co pisz na priv.
  • 15.03.09, 20:31
    Giełda ma jedną wadę: zamyka sie ok 9 rano, więc trzeba tam przed
    pracą podjechać.. Druga wada: to uzależnia, szczególnie w sezonie
    balkonowym smile Będę pamiętac o Tobie w tym tygodniu, dam znać ...
    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 31.03.09, 10:45
    Ja też już mam kilka pięknych ciemierników - dzięki zuza smile
    i właśnie doszły zamówione pomarańczowe floksy. Na zdjęciu mają śliczny kolor,
    ciekawe co z nich wyrośnie wink
    Zamówiłam też wiśnię japońską kaskadową, już się nie mogę doczekać kuriera!
  • 02.04.09, 12:53
    mam pytanko. czy można w najbliższych dniach przesadzić thuję
    z "ziemi do ziemi" (nie w doniczkach)? jeżeli tak to na co zwracać
    uwagę? krzewy mają ok 50 cm wysokości. z góry dziękuję za odpowiedź.
    pozdrawiam
    m.
  • 03.04.09, 09:20
    Patrząc na prognozy pogody, pewnie tak. Trzeba tylko uważać na
    korzenie i dobrze podlewać przez pierwsze kilka dni. Przy okazji pod
    korzenie można sypnąć trochę nawozu wolnodziałającego...
    O jak miło, już zaraz zacznie się sezon ogródkowy smile

    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 03.04.09, 19:16
    Proponuję dodać hydrożelu - przesadzałam ostatnio 20 tuj wschodnich w listopadzie, przyjęły się wszystkie smile
    Aha, i jeszcze pewnie przez kilka dni/tygodni cieniować, jak tak będzie pięknie słoneczko nam grzało, powodzenia
  • 10.04.09, 11:42
    kupić?
    Widział ktoś może w józkowych sklepach ogrodniczych? ile to cudo kosztuje?
    Surmia, Ty swoją chyba gdzieś u nas kupiłaś... Pamiętasz za ile?
  • 10.04.09, 12:14
    Kupiłam w tym sklepie przy Piłsudskiego - Limba czy jakoś tak. Dałam 65 zł.
    Przezimowała nieokrywana. Widziałaś ją, ładna jest. Tylko ten jeden najwyższy
    patyk musiałam usunąć, bo nie przeżył 1 zimy. Za to teraz wyrasta mi gąszcz.
  • 10.04.09, 12:15
    Dodam jeszcze, że tam były najtańsze i największy wybór.
  • 10.04.09, 12:18
    hm, za tyle samo kupiłam na allegro + koszt przesyłki oczywiście.
    Moja też przezimowała, ale okryta była smile
    Gąszcz powiadasz? u mnie to są na razie dwa badylki z niewielkimi pędzelkami
    liści. Ciekawe kiedy toto zakwitnie. Sąsiadki zakwitła 10 lat po posadzeniu
    dopiero sad
  • 10.04.09, 12:38
    No właśnie - to 10 lat nie dawało mi spokoju. Poczytałam. One często kwitną
    wcześniej. Nawet 2 lata po posadzeniu. I wyczytałam jeszcze, że to wcale nie są
    delikatne rośliny, tylko całkiem odporne. Ale muszą być na słońcu.

    Może tamta ślicznota sąsiadki to jakaś stara, delikatna odmiana? Ale ślicznota z
    niej ogromna...

    Naprawdę wyrasta jej od dołu ok. 10 nowych pędów. Niektóre na małych
    zeszłorocznych, niektóre wprost z ziemi. Niektóre już nawet zdążyły się troszkę
    rozcapierzyć liściasto.
    A jaką kupiłaś? Bo moja różowa, taka trochę pełna.

    Oglądałam zdjęcia - piękne są też pojedyncze czerwone mmmmm...

    tu fajne porady są i masa wiadomości

    forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=1090
  • 16.04.09, 12:43
    Niestety nie pamiętam jaką kupiłam, bo... ja tak już mam wink
    Ale jakaś nieśmiała jest, bo ledwo coś tam puszcza dopiero.
    Za to zrobiłam trochę zakupów na allegro u naszej forumowej koleżanki! O!
    Odbiór osobisty w tym wypadku jest dużym plusem hi hi
  • 16.04.09, 13:25
    doomi ja zaspałam z tymi zakupami confused, crying. Weź, nie bądź taka i daj namiar
    esesmanem lub emilkiem.
  • 16.04.09, 13:29
    Poszło smile
  • 20.04.09, 10:08
    Wczoraj zrobiłam sobie objazd po okolicznych sklepach ogrodniczych. Po powrocie zaczęłam się zastanawiać, czy to już wszystkie sklepy w okolicy. I postanowiłam Was zapytać. Byłam w:
    1. Anin - po lewej stronie torów jadąc do Warszawy.
    2. Józefów - Nadwiślańska już chyba, jadąc w stronę Otwocka po prawej, przed skrętem do Józefowa ale za Falenicą, na zakręcie.
    3. Józefów - Daglezja (wczoraj nieczynna sad)
    4. Józefów - Limba (chyba Limba) na Piłsudskiego, między Cichą a Rozkoszną.
    5. Falenica - Iglak - po prawej stronie torów w kierunku Warszawy.

    Znam jeszcze sklep w Otwocku - ten przy bazarze, ale byłam tam może 2 razy. I to już. Znacie jeszcze jakieś?

    I teraz podsumowanie:
    1. Tu było sporo kwitnących, ale bez przesady. Nie tanio. Chyba jeden z najdroższych sklepów. Uwaga! Doomi - tam są ładne sadzonki piwonii krzaczastej po 60 zł - Z PĄKAMI! Nie kupiłam z uwagi na brak miejsca (chwilowy)
    2. Dużo iglaków, drzew, mało bylinek. Ale za to fajne funkie w kłączach nabyłam. W cenie mniejszej niż na allegro i można wybrać najładniejszą sadzonkę smile Brak fachowej wiedzy u sprzedających.
    3. Daglezja - i wszystko jasne! Kapitalne kłącza w woreczkach. Różniste i niedrogie.
    4. Limba - chyba największy wybór wszystkiego - fachowa wiedza właścicielki. Lubię ten sklep.
    5. Kiedyś bywałam tam często - teraz baaaardzo rzadko. Drogawo i mały wybór.

    No i co? To już? Niemożliwe. Może znacie jakieś inne fajne sklepy?
  • 20.04.09, 12:59
    O! I o to mi chodziło. Dzięki vtx1800. Wybiorę się tam w najbliższym czasie. Czy
    "duży wybór" to określenie dla wyboru roślin, czy innych artykułów? Bo ja na tej
    stronie widzę jakieś ogromne centrum handlowe... smile
  • 20.04.09, 13:14
    jak to się mówi 2 w 1. część jest marketem (nie byłem) część duuużym
    (jak na te co znam) sklepem ogrodniczym. ostatnio byłem na jesieni.
    z tego co pamiętam nie można było płacić kartą w ogrodniczym ale
    obok marketu jest bankomat.
    pozdrawiam
    m.
  • 20.04.09, 13:26
    Oj!
    Toś narobił wink
    surmia, to kiedy jedziemy?
  • 20.04.09, 13:45
    Byłem, potwierdzam, centrum olbrzymie. Zachęcam do zarezerwowania wiekszej ilości czasu. Olbrzymi park na tyle zachęca do spacerów i poszukiwania inspiracji do nowych nasadzeń.
    http://www.dlamiasta.pl/jozefow/zdjecia/IMG_6957.jpg
    http://www.dlamiasta.pl/jozefow/zdjecia/IMG_6946.jpg

    Mariusz

  • 20.04.09, 14:39
    Nieśmiało myślę o najbliższej niedzieli. Mam nadzieję, że nic mi nie wyskoczy,
    bo czasem różnie bywa. Podłączasz się? smile
  • 20.04.09, 14:51
    Niestety w niedzielę się kursuję, w następną buduję taras (tak tak, własnymi
    ręcami) wink, a w jeszcze następną przyjeżdża do nas młody Szwed "z wymiany".
    Także dotrę pewnie do tego centrum jesienią wink
    Tymczasem będę czekała na Twoją relację!
  • 20.04.09, 15:00
    Oj, to szkoda. Dla mnie jak na razie jedynie niedziele są wyjazdowe. Ewentualnie
    soboty, ale gorzej. Kto wie, może jakoś się jeszcze zbierzemy kiedyś? Bo ja, jak
    pisałam, poza stałymi zajęciami, nie znam dnia ani godziny w tygodniu.
    Mam nadzieję, że pojadę w tę niedzielę, ale to też nic pewnego.

    Taras budujesz, powiadasz...smile Powodzenia, i abyś szybko miała co opijać.
    piwo Zdolna babeczka!
  • 21.04.09, 13:30
    witam serdecznie
    wczoraj przesadzałem magnolię. na co zwracać uwagę w najblizszym
    czasie?
    pozdrawiam
    m.
  • 21.04.09, 13:54
    Magnolie...mmmmm... Ja posadziłam jedną taką w zeszłym roku i mam teraz
    ukwiecone drzewko w ogrodzie. To fajoskie roślinki.

    Mnie mówiono, że magnolie są wrażliwe na niedostatek wody. No i ziemia lekko
    kwaskowata powinna być. Jeśli nie będzie padało to po prostu podlewaj ślicznotę.
    I nie stosuj na razie żadnego nawozu!

    A jaką masz? Bo moja różowa. Tak klasyczna. Cudo.
  • 21.04.09, 14:19
    podobno ma białe kwiaty. dostałem w prezencie od Teściów wię nie
    śmię zapytać - co to? (he,he). Mam nadzieję, że się przyjmie. Na
    pierwsze imieniny mojej córeczki posadziłem magnolię u rodziców,
    tyle że z doniczki (kupiną w sklepie). Teraz ma z 5 m wysokości i
    prezętuje się pięknie. Wczorajsza była wykopana od znajomych, nie
    wnikam, stąd moje pytanko.
    pozdrawiam
    m.
  • 23.04.09, 10:46
    witam serdecznie
    co Państwo sądzicie o: Tawuła szara "Grefsheim" i Berberys
    Thunberga "Golden Ring" - na żywopłot?
    pozdrawiam
    m.

  • 23.04.09, 12:06
    Jedno i drugie piękne, choć chyba raczej na niższy żywopłot - niech się eksperci
    wypowiedzą. Niecięta tawuła rozkłada się szeroko na boki i tworzy dużą kępę. I
    obficie kwitnie. Cięta na pewno tak pięknie nie zakwitnie. Tawuła ma cudny
    zapach, uwielbiam, kojarzy mi się z dzieciństwem....
  • 23.04.09, 12:13
    zapomniałem dodać, że w założeniu żywopłot ma mieć 1,5 - 2 m
    wysokości, nie cięty, przycinany, "przelewający się" przez
    ogrodzenie z siatki.
    dzięki
    m.
  • 23.04.09, 12:14
    Mam u siebie jedno i drugie - rośnie bez problemu, można ciąć dowolnie i wyglądają pięknie - chociaż mój Golden Ring jest jeszcze mały i żywopłot z niego mało imponujący wink
    Aha, nie wiem, czy to ma znaczenie, ale nie wierzyłabym w zapewnienia, że przez żywopłot z berberysów psy nie przełażą - przełażą smile
  • 24.04.09, 16:25
    Na przyszły weekend przygotuję zadzonki zawilców, bo już teraz
    widać, które młode roślinki są mocne i powinny się przyjąć. I
    chętnie oddam w dobre ręce, więc albo zapraszam do siebie (chętnym
    podam adres na gazetowego maila albo wyślę sms-em), albo spotkam się
    na ustalonym tzw. neutralnym gruncie. A tak poza tym, to dziś sobie
    ogrodniczo poszalałam, najpierw w sklepie, a potem w ogródku. A jest
    w tym roku tyle pokus, że aż głowa boli. Pozdrawiam.
  • 24.04.09, 17:55
    Witam, u mnie też sadzonki bodziszków już są, obiecane duże
    rozchodniki można odszczypać, więc przyszły weekend bardzo OK...
    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 25.04.09, 16:12
    Dobra! Ja na przyszły łykend chętnie się umówię na wymienianie. Niestety nie będę mogła zaprosić Was do siebie (wytłumaczę się). Z przyjemnością spotkam się w wyznaczonym miejscu lub podjadę do zamieniaczki. Piszę po raz kolejny, powtarzam się, ale co tam - ukorzeniony żółtopomarańczowy wiciokrzew, żurawka ciemnoczerwona chyba coś z chocolate w nazwie odmiany, dziś odsadzony fioletowy malutki bodziszek (może się ukorzeni) i wszystko to co pisałam wcześniej - to do wymiany z mojej strony.

    Z tymi zawilcami to jakaś tragedia - w żadnym sklepie ich nie ma. W niektórych nawet o nich nie słyszano shock Jestem bliska załamania. Jutro jadę do tego dużego, pod Mińskiem.
  • 26.04.09, 18:58
    Byłam w tym sklepie o którym pisał vtx1800. Aaaaaaaale sklep! No wybór mają
    naprawdę ogromny. Wyjechałam stamtąd z samochodem wypchanym zieleniną. Niestety
    portfel był jakby szczuplejszy. Wybierzcie się kiedyś. Ceny niższe niż u nas.

    A zawilca też nie mieli.... sad
  • 26.04.09, 21:30
    Surmia, na zawilce w sklepach jeszcze za wcześnie. One kwitną
    dopiero w lipcu i zwykle dopiero wtedy są sprzedawana. Póki co służę
    moimi sadzonkami.
  • 04.05.09, 09:53
    No i co? Spotkałyście się? Ja jak pisałam, miałam (i mam nadal) lekkie
    zamieszanie w domu, więc i tak nie miałabym możliwości się spotkać.

    Ale! Zdobyłam zupełnym fuksem zawilca! Taki najzwyklejszy - ten różowiutki, ale
    on zdaje się jest najpiękniejszy.

    Hanelorko, zorientowałam się już, że sklepikarze czekają z zawilcami do jesieni,
    bo one wtedy pięknie wyglądają, a na razie malutkie zielone grzdylki, łatwiej im
    po prostu sprzedać je jak kwitną.

    Wyczytałam też, że jesienne zawilce (w tym japońskie) powinno się jednak sadzić
    wiosną, bo świeżo posadzone lubią przemarzać. Więc kiepsko. Ale nadal
    pytam w każdym sklepie smile

    W każdym razie, ja nadal jestem zainteresowana zawilcami kwitnącymi jesienią.
    Każdymi. Ten tydzień mam do bani jeśli chodzi o spotkania i wszelkie wyjazdy,
    ale może np. w piątek spotkamy się np. w Awokado, np. o 19.00 ??? Albo np. w
    Ramzesie (chyba lepiej), bo tam jest ładny parking i można pootwierać szeroko
    bagażniki ...

    I powymieniamy przy kawie? Albo może przy sushi nawet (jak ma być japońsko to do
    końca!), bo z Ramzesa blisko do Nigiri. I pogadamy sobie o ogrodach...

    Kto co ma na wymianę niech bierze i przyjeżdża.

    Co Wy na to?

    Zgłaszać się!
  • 04.05.09, 14:28
    Super, Surmia, że się odezwałaś. Ja jestem jak najbardziej za:
    piątek o 19:00, może być Avocado, może być Ramzes. Z tymi zawilcami
    muszę już koniecznie coś zrobić, czyli albo do dobrych ludzi, albo
    na kompost. W życiu nie widziałam bardziej ekspansywnej rośliny. Do
    zobaczenia.
  • 04.05.09, 14:53
    Cieszę się. Do piątku jeszcze trochę czasu - może się jeszcze ktoś zgłosi do
    wymiany.

    Proponuję jednak Ramzesa, bo tam większy parking. Można spokojnie wjechać, przy
    Awokado często w piątki nie ma gdzie zaparkować, choć pewnie byłoby tam milej smile

    Hanelorka - co dla Ciebie wziąć?
    Może tego wiciokrzewa?
    Mam też rosnącą w donicy kępę różowych, cudnie pachnących floksów. Polecam, bo
    zapach mają nieziemski.
    Bodziszka malutkiego?
    Ciemnoliściastą żurawkę?
    Mam też do oddania w dobre ręce samodzielnie wyhodowanego cyprysika w doniczce.
    Biedny jest, jego bracia mają już ponad metr. Ktoś powinien o niego w końcu
    zadbać, bo to piękna roślina, jak ma dobre warunki.
    Dąbrówkę rozłogową?
    Mam też taki piękny poduszkowy goździczek na skalniaki. Ciemnoróżowy. Cudny.
    Marcinki bardzo niziutkie fioletowe, na obwódki i ku uciesze oczu?
    Bluszcz co się bluszczy cudnie i ma duże liście?
    Mogę też, na specjalne życzenie, podzielić się fajnym, miniaturowym żółtym
    liliowcem, bo kępka mi się już ładna zrobiła.

    Mogę wziąć co chcesz...

    To co? Ramzes, Piątek. O 19.00.

    Zamieniaczki - zgłaszać się!

    Będę (mogę się spóźnić z 5-10 minut, bo mam zajęcia, ale raczej zdążę
    punktualnie).
  • 05.05.09, 20:57
    A czy dostawaczka też może przyjść?
    Bo ja na wymianę nic nie mam. No chyba że bluszczyk kurdybanek, tego u mnie pod
    dostatkiem...
    Więc jakby tak zamiast na kompost w moje (nie wiem czy dobre) ręce coś się
    dostało, to obiecuję na pewno posadzić i podlewać. Może Wam coś zostanie z tej
    wymiany...
    O, ja mogę duże ilości bluszczu który jesienią pięknie się czerwieni smile
    --
    majkowe fotki
  • 06.05.09, 10:43
    Majka, no pewnie, że przychodź! Im nas więcej tym fajniej. Nawet bez towaru do
    wymiany. Zawsze trzeba od czegoś zacząć, prawda? smile Ode mnie w każdym razie na
    pewno coś dostaniesz. Lubię oddawać kwiaty. I takie "dostane" kwiatki lepiej
    rosną! Sprawdziłam na paprotkach - dostanych od dobrej duszy (Dobra duszo - a Ty
    nie przyjdziesz?)

    Dziewczyny, zbierzcie z ogrodu, co już wyłazi z grządek i przybywajcie. Zresztą
    przybywajcie i bez zieleniny!
  • 06.05.09, 14:10
    Ja też będę, zrobie tylko spis z natury- co tam mam to oddam smile
    PS> Gdyby ktoś na szynszyla reflektował to moge dorzucić gratis smile
    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 06.05.09, 14:51
    Oj, to dobrze, że będziesz... masz bodziszki? Marzę o pełno kwitnącym...

    A na jaki kolor kwitnie ta szynszyla wink ?
  • 06.05.09, 19:48
    Są bodziszki, chociaż pojedyncze, pełnego jeszcze nie mam w swojej
    kolekcji. Myszony szare albo czarne. Ktoś chciał astry marcinki-
    wykopać?
    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 06.05.09, 23:32
    Zuza, ja chciałam astry. Wykopać smile

    Na takie zaproszenie surmi na pewno przyjdę w piątek smile
    --
    majkowe fotki
  • 07.05.09, 10:02
    surmia napisała:


    > To co? Ramzes, Piątek. O 19.00.
    >
    >

    Gdzie to jest? (Jozefow?) Adres, prosze.

    Czy tez moge byc?

    Mam:
    viola (jasna fioletowa)
    niezapominajki (niebieski i rozowy)
    paprocz
    mak
    barwinek (Lacinski..vinca minor)
    i rozny inne...
    zwykla hosta (zielona, zbyt duza)


    szukam... (moj marzien)

    Hosta...tzn... funkia--rozne rozmiary i szczegolnie, niebieskie, i kolorowy heuchera (zolty liscie, czerwony liscie).

    tez szukam drzewa...magnolia (rozowa), i czerwony dab,
    maple...(nie moge pamietac po polsku w momencie)...


  • 07.05.09, 10:22
    Czy ja też się mogę wprosić? Nie wiem tylko, czy dam radę zrobić sadzonki na jutro, ale w późniejszym terminie chętnie oddam co mam.
    Bamerykanka - czy maple - klon chcesz taki zwykły? Tzn. nie polny, tylko szlachetny, ale taki co jest zielony cały rok i pięknie żółty na jesieni? Ja mam masę pięknych dużych samosiejek, które z bólem serca usuwam - chętnie oddam. Klony polne zresztą też mam smile
    Mam też mnóstwo dość banalnych rzeczy - ale może ktoś chce - oregano - zwykłe i żółte (chyba cytrynowe się nazywa), ozdobną truskawkę kwitnącą na różowo, konwalie..., ozdobną bylicę oriental limelight, czarny bez, nachyłki (zwykłe, żółte), gailardię...
  • 07.05.09, 10:36
    duchaaa napisała:

    > Czy ja też się mogę wprosić? Nie wiem tylko, czy dam radę zrobić sadzonki na ju
    > tro, ale w późniejszym terminie chętnie oddam co mam.
    > Bamerykanka - czy maple - klon chcesz taki zwykły? Tzn. nie polny, tylko szlach
    > etny, ale taki co jest zielony cały rok i pięknie żółty na jesieni? Ja mam masę
    > pięknych dużych samosiejek, które z bólem serca usuwam - chętnie oddam. Klony
    > polne zresztą też mam smile


    Szukam klon ktory ma ladny liscie w jesienie...zolty nawet.

    Chetnie chce! Nawet jezeli jest "zwykly i nie tak ladny liscie..."
  • 07.05.09, 10:40
    Jest bardzo ładny, tyle, że nazywa się 'klon pospolity' smile Ile chcesz?
  • 07.05.09, 10:49
    duchaaa napisała:

    > Jest bardzo ładny, tyle, że nazywa się 'klon pospolity' smile Ile chcesz?

    2. Dziekuje bardzo. Moj maz bedzie bardzo wdzieczny.
  • 07.05.09, 10:39

    > ), gailardię...

    Tez chce. Jak mozemy miec kontakt? Ja nie moge otwierac moj "gaeta email", ale
    mam...Becky malpa solidrockpl.org
  • 07.05.09, 10:45
    masz wiadomość smile
  • 07.05.09, 11:08
    Przybywajcie dziewczyny. Duchaa gailardia i nachyłki mile widziane! Chętnie
    wezmę. Wykopuj!

    Becky heuchera (żurawka) już dla Ciebie u mnie rośnie - taka z ciemnobrązowymi
    liśćmi.

    Makami swego czasu była zainteresowana Majka. Pewnie się ucieszy jak dostanie.

    Ramzes - to taka pizzernia na Piłsudskiego w Michalinie. Go along Piłsudskiego,
    pass the roundabout, Ramzes is on the left by a bus stop. Jakoś tak....
  • 07.05.09, 16:00

    >
    > Ramzes - to taka pizzernia na Piłsudskiego w Michalinie. Go along Piłsudskiego,
    > pass the roundabout, Ramzes is on the left by a bus stop. Jakoś tak....


    OK. Dobrze. Dziekuje. Ciekawy...nie zauwazylam. Blisko Doma dziecka?
  • 07.05.09, 16:12
    Dalej w stronę Falenicy, prawie na granicy z Warszawą. Przy tym ostatnim
    Józefowskim przystanku.
  • 07.05.09, 16:25
    surmia napisała:

    > Dalej w stronę Falenicy, prawie na granicy z Warszawą. Przy tym ostatnim
    > Józefowskim przystanku.

    Dobrze. Jest jasny, ze nigdy nie jadlam tam, no? smile
  • 08.05.09, 09:11
    Mam i żurawkę bordową (nawet 2-3 różne) i hosty też mam (różne).
    Astry w dwóch kolorach będą.
    Bodziszki też.
    Ktoś pytał o duże rozchodniki, tak?
    białoobrzeżona tojeść?
    wiązówka błotna?
    miodunka z białym brzegiem?
    miodunka z białymi kwiatami?

    Czyli pędem wracamy z pracy, wykopujemy co się da i zjeżdżamy sie
    wieczorem...
    Betty, z magnolią będzie kłopot, jeśli chcesz mieć ładne kwitnące
    drzewko to chyba jednak trzeba kupić w sklepie. Ja jeżdżę często po
    róznych szkółkach- jak chesz to mogę Ci przywieźć, ale musimy się
    umówic dokładnie co i jak.
    PS. Ja też tam nigdy nie jadłam, raz nawet próbowałam ale mąż kazał
    uciekać smile

    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 08.05.09, 09:45
    Hihihi, bo w Ramzesie pizza jest niedobra.

    Pomyślałam o tym miejscu, bo mają naprawdę spory parking i można ewentualnie
    napić się czegoś na powietrzu.

    Na jedzenie naprawdę polecam Nigiri i sushi. Tuż obok. Spokój i cisza, można
    miło pogawędzić. Tam też jest kawałek parkingu, więc jak się nam nie spodoba w
    Ramzesie, to dwa kroki i już jesteśmy obok.

    Ja już częściowo przygotowałam sadzonki. Trochę będzie. Najgorsze jest to, że
    mój ogród jest dość młody, więc najfajniejsze rośliny nie zdążyły się jeszcze
    porozrastać. Nawet nie było z czego odcinać czy odrywać. Pocieszam się, że takie
    spotkanie możemy przecież organizować co wiosnę smile

    Ja w każdym razie przestałam oddawać puste doniczki do sklepu i zaczęłam do nich
    wkładać wszelkie nadwyżki, z myślą, że kogoś obdaruję znienacka.

    Tak sobie dziś pomyślałam, przeglądając program "Otwartych Ogrodów", że można by
    w ogóle zorganizować Józkową Coroczną Giełdę Wymiany Roślin. Kto wie, ilu
    józkowiaków wzięłoby w niej udział...

    No, to KTO jeszcze się zgłasza do wymiany (albo dotrzymania towarzystwa) różności?
  • 08.05.09, 11:15
    Ile i jakich chcesz doniczek?
    Mam nadmiar takich zwykłych plastikowych tzw "produkcyjnych" od
    zupełnie malutkich do dość dużych...
    Chcesz dzisiaj czy przy innej okazji?
    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 08.05.09, 16:14
    zuzazuzazuza napisała:

    > Ile i jakich chcesz doniczek?
    > Mam nadmiar takich zwykłych plastikowych tzw "produkcyjnych" od
    > zupełnie malutkich do dość dużych...
    > Chcesz dzisiaj czy przy innej okazji?

    Zobaczymy...Gosia dala mi. Dziekuje...
  • 08.05.09, 11:05
    kawałek miodunki takiej i takiej - byłoby super!!! Mam podobny kłopot co surmia - małe roślinki jeszcze, ale też już upycham nadwyżki w doniczki na zamienianie jesienne

    Gailardie i nachyłki gotowe
  • 08.05.09, 10:47
    No proszę, jakie kapitalne akcje!

    Faktycznie, takie spotkania mogłyby się i u nas odbywać na parkingu np. pod UM.
    Nie pomyślałam o tym.
  • 08.05.09, 20:54
    Kurcze, ja się spóźniłam. Ale myślałam, że posiedzicie trochę po tej wymianie....
    Becky, bardzo dziękuję za kwiaty. Skąd wiedziałaś, że uwielbiam maki? Posadzilam
    sobie w starym domu, ale na następny rok już nie wyrosly. Posadziłam w zeszłym
    roku i też ich nie widać. Mam nadzieję że te od Ciebie wytrzymają nie tylko ten
    sezon.
    Dziewczyny, jeżeli macie coś niepotrzebnego - ja chętnie przyjmę. Podjadę w
    dowolne miejsce. Zuza, te astry, bardzo chętnie.
    --
    majkowe fotki
  • 09.05.09, 19:16
    Majka, w takim razie ukopię Ci raz jeszcze...
    dzięki za wszytskie dostane roślinki, większość już posadzona i
    podlana...
    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 08.05.09, 21:01
    Dziekuje wszyscy!

    Basia, mam wiecej dla ciebie, ale chcialabym ze sama decydujesz. Jutro zadzwone
    do ciebie.

    Slyszalam od surmii, ze chcesz mak.

    Mam nawet wiecej...moj ogrod jest balagan! Kwiaty wszedzie rosne, bez planow, itd.
  • 09.05.09, 09:09
    Ja też dziękuję. Bardzo.

    Przyjechałam do domu z bagażnikiem kwiatów i od razu zaczęłam wkładać je w
    doniczki. Skończyłam, jak już całkiem nic nie widziałam.
    A w nocy śniły mi się sadzonki.

    Rano ogarnęłam wzrokiem to wszystko i z twarzy nie schodzi mi uśmiech.

    Majka - mam dla ciebie "dostanego" zawilca (spodoba ci się ten kwiatek, bo jest
    bardzo fotogeniczny). Nadal trzymam też żurawkę. Małe marcinki oddałam na
    spotkaniu dziewczynom, ale postaram się ukopać nowych.

    Doomi - dla ciebie też wysępiłam zawilca of korssss.....

    smile smile smile
  • 09.05.09, 21:43
    Surmia, napisz kiedy mogłabym podjechać. Mogę właściwie zawsze smile
    Ja dziś dostałam drugą kwiatową porcję od Becky. Dzięki smile
    --
    majkowe fotki
  • 10.05.09, 18:09
    Oj, dopiero teraz odczytałam tę wiadomość, bo całe rano i przedpołudnie
    siedziałam w ogrodzie. Majka, w tym tygodniu może być mi trudno umówić się, bo
    wciąż mam jakieś pandemonium czasowe. Ale skoro, możesz w zasadzie zawsze, to
    postaram się jakoś to zorganizować. Na razie roślinki są troskliwie posadzone w
    doniczki i chyba im dobrze, bo zwiędnięte listki powstawały. Więc nie ma paniki.

    Wiecie co? Żartowałam na spotkaniu, że nie spamiętam wszystkich roślinek i
    wykrakałam. Mam jedną, chyba od zuzyzuzyzuzy (uf...) której nie mogę nijak
    przyporządkować do nazwy. Ma dość długie ogonki liściowe, a listki takie
    dłoniaste, rozcapierzone, podobne do bodziszkowych, ale większe i z ostro
    zakończonymi ząbkami.
    Nie jest to bodziszek, nie jest to tiarella. Nie miodunka (no raczej!) i nie
    żurawka krwista. No i oczywiście nie jest to zawilec.

    Co to jest? Jakieś sugestie?
  • 10.05.09, 20:54
    Wiem! jesli to ma zaczątki bycia dużą rośliną to jest to wiązówka,
    raczej biała- wysoka bylina, mało wymagająca, raczej do posadzenia z
    tyłu rabaty, bo potrafi być wyższa niż 1 metr.
    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 10.05.09, 21:44
    Dziewczyny, miałam zajęty weekend w piątek do nocy i pół soboty sadziłam i szadziłam i sadziłam, więc dopiero teraz WIELKIE DZIĘKI WSZYSTKIM - ponoć za roślinki się nie dziękuje, bo się nie przyjmują, ale moim zdaniem ważniejsze, że dane z dobrymi intencjami smile
    Majka - gailardie i nachyłki poszły w dobre ręce, ale w każdej chwili mogę jeszcze wykopać, więc daj proszę znać jak i kiedy możemy się umówić na przekazanie, podobnie zuza - jutro poskubię rozchodniki, o których rozmawiałyśmy. Nie pamiętam, czy ktoś chciał jeszcze tę rózowo kwitnącą truskawkę - też mam dużo, więc chętnie uskubię.
    Mi się też gęba śmieje, dziś pogoda jeszcze trochę pomogła, wszystkie roślinki pięknie stoją, jeszcze raz wielkie dzięki,
    Becky, klony się trzymają, czy klapły?
  • 11.05.09, 00:03
    Duchaaa, mam wielką chrapkę na gailardie i nachyłki. Dokładnie takie lubię
    (oczywiście zobaczyłam w necie, nie miałam pojęcia że tak się nazywają). A i
    truskaweczki z otwartymi ramionami przyjmę. Właśnie powstaje u mnie ogródek
    ekologiczny smile
    Możemy się umówić jakoś we dwie, albo spróbować spotkać się znowu w piątek
    większą grupką. Bo widzę, że wymiana będzie jeszcze (nomen omen) kwitła. Tym
    razem na pewno się nie spóźnię...
    Surmia, cieszę się że roślinki dobrze się u Ciebie czują. Bo bałam się, że to
    jakiś kłopot może być. Daj znać kiedy będziesz miała chwilkę, może właśnie w piątek?
    --
    majkowe fotki
  • 11.05.09, 08:19
    proponuje tylko zmienić parking, na taki gdzie jest trochę
    spokojniej ale też łatwo zaparkować...
    No i żeby rośłinki było gdzie ustawić..
    --
    Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com
  • 11.05.09, 09:27
    Piątek jest w porządku - ale ja mogę tylko po 19. Jeśli będziecie wcześniej to
    poczekajcie chwilkę na mnie.

    To co? Parking pod MOK?

    Może któraś z Was ma złotlin japoński, który się rozrósł?
    Czy ktoś chce białego bodziszka? (bodziszek krwisty 'Album') Mogę podarować trochę.
  • 11.05.09, 09:30
    W piątki przed wszelkimi knajpami będzie problem - tak mi się zdaje, bo jednak ciepło i ludzi ciągnie na zewnątrz. Jest duży parking przy basenie - koło placu zabaw - tyle, że nie ma tam nic poza parkingiem smile
    Roślinki- gailardie i nachyłki szykuję,
    mam jeszcze do zaoferowania:
    oregano zielone
    oregano żółte - śliczne, okrywowe, bezproblemowe
    rzeczone truskawki
    szałwię omszoną ciemnoniebiesko kwitnącą
    smagliczka skalna
    wiesiołek - chyba okazały
    jaskier
    kolorowe tymianki - żółto i biało obrzeżone
  • 11.05.09, 11:12
    wow Dziewczyny smile ja też wchodzę w ten deal!
    A już doła miałam jak dzisiaj rano nadrabiałam forumowe zaległości. Nie miałam
    pojęcia o poprzedniej wymianie, ale na tej będę na pewno. Dzisiaj zrobię spis
    tego czym mogę się podzielić smile wieczorkiem wrzucę!
    A nie wolałybyście spotkać się u mnie na działce przy jakimś ciachu albo i
    grillu zamiast po parkingach gdzieś latać? Tyle tylko, że roślinki musiałyby być
    w kartonach jakiś albo skrzynkach, bo na samą działkę nie da rady wjechać autem.
    Co Wy na to? Może być piątek wieczorem, a może dłuższa posiadówa w niedzielę? (w
    sobotę nie mogę).

    surmia, dzięki wielkie za pamięć.
  • 11.05.09, 11:36
    Jeżeli targanie roślinek na piechotę do Ciebie i z powrotem nie przerazi
    dziewczyn (to jest jednak kawałeczek, a krzaczorki bywają niewygodne do
    noszenia), to w niedzielę chętnie. Ja na szczęście tylko w jedną stronę będę
    targała... smile

    --
    majkowe fotki
  • 11.05.09, 11:57
    Zawsze można to rozwiązać inaczej wink w piątek wymiana roślin, w niedzielę
    wymiana doświadczeń hi hi
  • 11.05.09, 15:54
    Ooooo, doomi! smile

    Jak dla mnie niedziela jest ok. A jeszcze z perspektywą oglądania ogrodu
    botanicznego doomi oraz przyległości....mmmmm....

    Zuza, to chyba nie wiązówka. To ma takie ostróżkowate listki. Na długim ogonku
    pojedynczy liść, taki parasolek. Też z klapkami, jak bodziszki, ale ostro
    zakończonymi. Zdjęcie zrobię, ale niech się ciut rozwiną bo obcięłam
    zdechlaczki, żeby się przyjęło lepiej.

    Mam OBCEGO? shock
  • 11.05.09, 21:48
    Tak jak obiecałam przedstawiam listę roślin, które mogę mieć do wydania smile
    - orlik
    - ukwap dwupienny
    - zawciąg nadmorski
    - żagwin
    - dzwonek dalmatyński (fioletowy)
    - delosperma kwitnąca na żółto
    - goździk pierzasty (różowy)
    - głodek mrzygłód
    - skalnica żółta i różowa
    - mikołajek
    - kuklik szkarłatny
    - liliowiec żółty "stella d'oro"
    - firletka smółka
    - pysznogłówka różowa
    - kozłówka długoszyjkowa
    - odętka wirginijska biała
    - pięciornik krwisty
    - złocień różowy
    - macierzanka wczesna
    - budleja skrętolistna (1 szt.)
    - nachyłek okółkowy
    - lawenda
    - różne rojniki i rozchodniki
    - kosaciec syberyjski
    - trzykrotka wirginijska
    - dzwoneczki pełne białe niskie
    - młode żółte lilie dorastające do półtora metra
    - margerytki dla zuzy
    - mam też złotlina, chętnie się podzielę, chociaż nie wiem jak go ugryźć smile

    Teraz czekam na decyzje surmii-głównej-organizatorki-wymiany smile
  • 12.05.09, 09:56
    Jak to na moją decyzję shock O nie! Ja nic nie zrobiłam! To zaczęło żyć własnym
    życiem, i bardzo dobrze.

    Mnie wszystko o czym pisano wyżej pasuje, dostosuję się do reszty. Piątek
    wieczór jest ok, niedziela też ok.

    Jak dla mnie takie wymiany są bardzo wskazane. Nawet co tydzień smile
    Szkoda, że tak mało osób nas czyta. Mogłoby być jeszcze piękniej...

    Doomi, ale masz dobra!

    Kuklik, delosperma (zimuje ci?), pysznogłówka, firletka, orliki, goździk - choć
    po kawałeczku smile
  • 12.05.09, 10:24
    Zimuje jak najbardziej, mam ją na ciut podwyższonym stanowisku tylko.
    Wszystkiego dostaniesz w takim razie smile
    A swoją drogą rozpuściłam wici mailowe, więc proszę ogrodniczki o odebranie poczty!
  • 15.05.09, 09:57
    Dobra, ja się odezwę.

    Dziewczyny, musimy się zdeklarować - wóz albo przewóz. Może odłóżmy tę wymianę na jakiś spokojniejszy czas (bo teraz np.komunie?) Bo jakoś nikt nie potwierdza przybycia. Wszystkie tylko patrzą jak im rośnie w ogrodzie (ja patrzę). Sadzonkujmy, doniczkujmy, siejmy itp. Na zapas.

    Co Wy na to?

    A pocztę gazetową odbieracie? Bo tam moc niespodzianek...
  • 15.05.09, 15:57
    ooooooooooooooo a ja się nastawiłam , że sie z Wami zobaczę sad

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.