Gazeta.pl   Forum   Auto-Moto   Auto-Moto   Kilka moich uwag

Kilka moich uwag

Autor: ralphoss 16.11.09, 01:11
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Nie wiem dlaczego tyle osób pisze, żeby pan-hiszpan skupił się na prowadzeniu,
bo jeszcze nic nie umie i może gdzieś przywalić. Podejrzewam, że umie więcej od
niejednego z Was, bo zadaje rozsądne pytania, czyli MYŚLI. Większość kierowców
niestety tylko prowadzi samochód, a mózg zostawia w domu. Sam po skończeniu
kursu 20 lat temu (i tylko 18 godzinach jazdy!) poruszałem się już swobodnie po
ulicach i zrobienie czegoś więcej niż kurczowego trzymania kierownicy nie
stanowiło dla mnie problemu. Nie zakładajmy, że świeżo upieczony kierowca jest
niedorajdą.

A wracając do pytań:

1) Czasami jednak warto dać znać bojącemu się wszystkiego kierowcy, że teraz
może wyprzedzić, sprowokowanie wyprzedzenia jest to DLA NAS bezpieczniejsze niż
kiepski kierowca jadący za nami w odległości 2 metrów... To po pierwsze, a po
drugie często to naprawdę ułatwia wyprzedzanie, w tym miejscu szczególnie
dziękuję uprzejmym kierowcom ciężarówek za dawanie znać, że po 10 kilometrach
zakrętów i nieustannego ciągu pojazdów z naprzeciwka nareszcie jest pusta droga.
Nie trzeba wtedy się ciągle czaić i co chwila wychylać zza ciężarówki, żeby
zobaczyć czy może droga jest wolna, można spokojnie poczekać aż kierowca przed
nami mignie kierunkowskazem, wtedy dopiero się wychylimy, przeanalizujemy
sytuację i podejmiemy decyzję czy wyprzedzać. To naprawdę się przydaje,
oszczędza nerwy i powoduje, że dojedziemy do celu dużo mniej zmęczeni!

2) Są dwa wyjścia - jeżeli jest w miarę dobra widoczność, to warto się
zatrzymać, włączyć awaryjne i poczekać aż ktoś przyjedzie, wtedy może w kilka
osób da się usunąć przeszkodę. Jeżeli droga jest kręta i widoczność jest
kiepska, lepiej nie ryzykować tego, że ktoś nas staranuje, wtedy najlepiej
zwolnić i ostrzec nadjeżdżającego z naprzeciwka kierowcę intensywnym miganiem
światłami. Na pewno przez najbliższy kilometr pojedzie bardzo wolno uważnie się
rozglądając.
W nocy na odcinkach nieoświetlonych 99% kierowców jeździ powyżej prędkości
bezpiecznej, czyli nie są w stanie wyhamować przed nieoczekiwaną słabo widoczną
przeszkodą na drodze. Niestety u nas uczy się przestrzegania przepisów, a nie
bezpiecznej jazdy, a 90km/h w zupełnych ciemnościach na wąskiej drodze to za
dużo żeby ZAGWARANTOWAĆ sobie bezpieczeństwo.

3) W Anglii pokazuje się otwartą dłoń połączoną z uśmiechem na twarzy. Nie
pamiętam jakie gesty najczęściej się spotyka w Polsce, ale można śmiało stosować
angielskie rozwiązanie, każdy zrozumie.

4) Ja bym mignął światłami jeszcze przed rozpoczęciem wyprzedzania. Jeżeli to
nie pomoże, to bym wyprzedził, dał króciutki sygnał klaksonem i mrugnął jeszcze
raz światłami.
Pomysły z dzwonieniem na policję pochodzą od ludzi, którzy nie mieszkają w
Polsce i nie wiedzą, że coś takiego to tylko strata czasu. Po pierwsze
musiałbyś się gdzieś zatrzymać, po drugie zanim by przyjęto zgłoszenie,
musiałbyś się wyspowiadać ze wszystkich swoich danych łącznie z metryką babci, a
po trzecie nawet gdyby zgłoszenie przyjęto, to i tak nikt z nim nic nie zrobi,
polska policja ma ogromne problemy z komunikacją i przede wszystkim w danym
rejonie pewnie nie byłoby żadnego patrolu. Dlaczego tak krytycznie to
przedstawiam? Dlatego, że sam kiedyś próbowałem zgłosić na policję pijanego
kierowcę i zostałem totalnie zignorowany, aż krew mi się zagotowała, a nóż w
kieszeni zaczął otwierać. Gdyby nie to, że spieszyłem się za granicę, to bym
zrobił niezłą aferę o zingorowanie zgłoszenia. Rozmawiałem jeszcze z dwiema
osobami, które także próbowały zgłosić na policję niebezpiecznego kierowcę, nie
zostali tak spławieni jak ja, ale musieli się wyspowiadać ze wszystkich swoich
szczegółów, przedstawić sprawę, a potem usłyszeć że policja się tym zajmie, po
czym słuchawka została odłożona, a żadnej akcji ze strony policji nie było.
Przepraszam porządnych policjantów, ale tak wygląda praca polskiej policji z
punktu widzenia kierowcy troszczącego się o życie innych i chcącemu zapobiec
katastrofie.

5) Dziękując za np. ustąpienie drogi nigdy nie włączaj awaryjnych! Służą one do
sygnalizowania niebezpieczeństwa na drodze i TYLKO do tego powinny służyć.
Każdy kierowca powinien mieć odruch warunkowy: światła awaryjne -> noga na
hamulec. Dziękujemy włączając na przemian kierunkowskazy 2-4 razy.

Życzę bezpiecznej jazdy i ciągłego podnoszenia umiejętności.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.