Gazeta.pl   Forum   Auto-Moto   Auto-Moto   Warto upowszechniać te zesady, napisze co wiem

Warto upowszechniać te zesady, napisze co wiem

Autor: paolo74 16.11.09, 02:01
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Sygnał wyprzedź mnie jedno mignięcie prawym kierunkowskazem. Oznacza, że nie chcesz jechać szybciej, że w razie czego możesz zwolnić, zjechać na pobocze no i że manewr jest bezpieczny. Wyprzedzający siłą rzeczy widzi mniej od ciebie i po takim sygnale częściowo zdaje się na twoją ocenę sytuacji. Przy pustym poboczu jazda 50 km/h przy osi jezdni to potężne ku...two i chamstwo, choć niestety zgodne z przepisami. Ale pamiętaj, że pobocze nie jest prawym pasem, mogą się na nim znaleźć najróżniejsze przeszkody, od zepsutej ciężarówki po handlujących warzywami. Jeśli widzisz przeszkodę, kierunek w lewo i powrót na pas bez oglądania się na wyprzedzającego, to nie jest to samo co zmiana pasa na dwupasmówce. Pamiętaj o tym także wtedy, gdy sam będziesz kogoś wyprzedzał. Wielu kierowców popełnia błąd przy wyprzedzaniu, polegający na tym, że upewnia się tylko czy nic nie jedzie z naprzeciwka, nie patrzy natomiast co się dzieje na pasie w jego kierunku przed pojazdem, który zamierza wyprzedzić, a tam np. z bocznej drogi wyjechał traktor i zajął 2/3 pasa.

Elegancko jest dziękować za zjechanie na pobocze i ułatwienie wyprzedzania, albo 1-2 mignięcia awaryjnymi, albo kierunkowskazami prawy, lewy, prawy lub odwrotnie. W nocy awaryjne oślepiają, więc albo nie dziękujemy w ten sposób, albo robimy to dopiero po tym jak się trochę oddalimy od wyprzedzanego.

Poza miastem przy większych szybkościach ostrzegajmy jadących za nami przy gwałtownym hamowaniu. Światła stop świecą tak samo niezależnie czy chcemy zwolnić ze 120 do 90, czy chcemy się zatrzymać. Jeśli hamujemy awaryjnie z jakiejś przyczyny np. dostrzegamy zator, wypadek, wjeżdżamy na śliską nawierzchnię, mamy jakąś anomalię w ruchu włączamy koniecznie awaryjne. Na taki sygnał jadący za tobą od razu wciśnie hamulec z odpowiednią siłą i ryzyko, że zrobi ci z dupy garaż jest mniejsze. Jest to szczególnie ważne w sytuacjach gdy np. na drodze ekspresowej czy autostradzie zdarzy się wypadek i droga jest zablokowana. Czasami drobny zonk dwóch aut, kończy się karambolem z udziałem kilkunastu lub kilkudziesięciu aut, które po prostu kaskadowo wjeżdżają w dupę jeden drugiemu. Niektóre z nowszych aut mają są już wyposażone w automat, który przy gwałtownym hamowaniu z dużej szybkości sam włącza awaryjne (na pewno mają to nowe Peugeoty).

Jeśli czających się w krzakach czy śmietniku zbirów w policyjnych mundurach, sam oceń czy władza stawiając w tym miejscu ograniczenie chce cię chronić, czy okraść. Niestety najczęściej to drugie, więc należy się ostrzegać. Ostrzeganie przed państwowymi zbójami wykonujemy długimi, dwoma nieco dłuższymi mignięciami długimi światłami. Drogi w naszym kraju pełne są wybojów, więc mignięcie ostrzegawcze wyraźnie musi się odróżniać o złudzienia ciągłego migania jakie sprawiają samochody podskakujące na wybojach.

Podobnie dajesz sygnał jeśli puszczasz skręcających w lewo którzy jadą z naprzeciwka.

Różne są szkoły co do kierunkowskazu podczas wyprzedzania, niektórzy wrzucają lewy kierunkowskaz i migają nim przez cały manewr wyprzedzania, ja daję kierunek tylko sygnalizując zamiar wyprzedzania, lub zmiany pasa, potem wyłączam i daję kierunek w prawo jak manewr kończę. Natomiast włączony kierunek trzymam wtedy gdy 100-200 m. dalej będę skręcał w lewo, na moim pasie korek a z naprzeciwka nic nie jedzie, czyli wtedy gdy wykorzystuję pas przeciwny jako kieszeń dla skręcających. No i święta zasada lepiej włączyć kierunkowskaz 10s za wcześnie niż dopiero wtedy, gdy rozpoczynami manewr. Niestety jeździ cała masacw...i, którzy potrafią zrobić taki numer, że stoją na czerwonym świetle na lewym pasie z którego można jechać prosto i w lewo bez włączonego kierunkowskazu. Chcę jechać prosto, widzę, że gość nie skręca staję za nim bo na pasie dla jadących prosto jest długi sznur. Zapala się zielone i wtedy taka tania dziwka włącza kierunek w lewo podpełza dwa metry i stoi puszczając jadących z naprzeciwka. W takiej sytuacji najlepiej wyskoczyć z samochodu wyjąć z bagażnika jakąś metalową "józię" i skasować klientowi lewe światła z tyłu i z przodu.

No i kwestia ostatnia dwupasmówka, lub miejska arteria, dwa lub trzy pasy w każdym kierunku. Średnie natężenie ruchu, lewym pasem jedzie jakaś pie...na wesz, albo ślepy stary ch... 50 km\h. Wyprzedzają go środkowym i prawym pasem, głupi ch... jedzie dalej, ma dobre samopoczucie i jest pewien, że skoro inny głupi ch... postawił ograniczenie w całym mieście 50 km\h, a na tej drodze jest 70 km\h to on jadąc z maksymalną dozwolną prędkością może sobie jechać lewym pasem. Jeszcze bardziej skrajny wypadek, to wszarz jadący mniej niż dozwolna prędkość. Stosuję eskalację środków. Najpierw zbliżam się do gościa niech mnie zobaczy, może po prostu przypalał fajkę, lub gadał przez telefon i zaraz przyspieszy. Potem grzenie włączam lewy kierunek i z migającym kierunkiem jadę z taką pałą. Jeśli i to nie pomaga włączam długie i podjeżdżam bliżej jego dupy. Potem klakson, najlepiej mieć głośny i przerażający (zastanawiałem się nad zamontowaniem w aucie syreny takiej samej jak montowano w niemieckich Stukasach, tylko nie bardzo wiem jak rozwiązać opcję jej blokowania zza kierownicy). No jeśli i to nie pomaga wyprzedzam środkowym lub prawym pasem (mam kumpla, który potrafił jechać kilka kilometrów za takim ch...em po lewym pasie z włączonymi długimi światłami i wciśniętym klaksonem), wyprzedzając w zależności od pory roku wymiana uprzejmości w postaci pogrożenia pięścią, a jeśli jest lato i otwarte okna to parę kurew i chui musi być obowiązkowo. Mamy ruch prawostronny i to jest przepis ważniejszy od maksymalnej prędkości na danym odcinku. W Niemczech za jazdę lewym pasem autostrady na tyle wolno, że wyprzedzają nas samochody z pasa środkowego i prawego można oberwać porządny mandtat i słusznie, niestety w polskich miastach, a w Warszawie szczególnie na trójpasmówkach obowiązuje zasada prawy najszybszy. I faktycznie prawym pasem jedzie się najszybciej, ale i najbardziej ryzykownie. To znaczy do niedawna, bo teraz prawe pasy stają się buspasami w efekcie tego problem którym pasem się wyprzedza rozwiązał się sam, bo wszyscy stoją.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.