• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jaki samochód do 15000 zł ???? Dodaj do ulubionych

  • 19.11.09, 11:58
    Witam serdecznie, proszę was o radę ponieważ chcę kupić samochód w
    kwocie 15000 zł i nie mogę zdecydować się. Zastanawiam się nad audi
    a3 1,6 1999r, opel corsa c 1,4 (2003), toyotą yaris 1,4 (2002) lub
    fordem fiestą. Co sądzicie o ww modelach i który z tych samochodów
    wybralibyście wy?? Ma to być samochód tylko dla mnie do jazdy po
    mieście, najlepiej sprowadzony. Dziękuje za ewentualne rady i
    sugestie. Pozdrawiam.
    • 19.11.09, 12:07
    • 19.11.09, 12:12
      - w przypadku Audi A3 musisz wziąć pod uwagę, że te samochody są wyjątkowo często kradzione na części bądź do wyłudzenia okupu (jeśli nie masz AC)

      - Yaris to całkiem fajnie autko do miasta - dobrze się parkuje, jest całkiem pojemny jak na te gabaryty, no i dodatkowo dość bezawaryjny (mamy kilka w firmie, to wiem), przy okazji też całkiem ekonomiczny. Minusem jest trochę trącący myszką wygląd zewnętrzny i połacie plastików w środku. Zawieszenie jest całkiem komfortowe.

      Z tych dwóch wybrałbym Yaris (jeśli nie zależy Ci na tzw. 'marce'...), z Corsą osobiście nie miałem doczynienia.
      • 19.11.09, 12:50
        kuba.budzisz napisał:

        > - w przypadku Audi A3 musisz wziąć pod uwagę, że te samochody są wyjątkowo częs
        > to kradzione na części bądź do wyłudzenia okupu (jeśli nie masz AC)


        Zastanawiam sie czy da sie kiedys wyplenic wypisywania tego typu glupot, ale
        to wojna z wiatrakami

        --
        Co komu do tego ,skoro i tak mniejsza o to!
        • 19.11.09, 16:47
          Jeśli zamierzasz kogoś krytykować, to rzuć przynajmniej jeden argument, ja znam dwie osoby, który ukradziono podobny rocznik w Krakowie - jeden się nie odnalazł, drugi wrócił za 10 tys. "okupu".
    • 19.11.09, 12:45
      Poszukaj VW POLO z roku 2001 może 2002 (okular). Posiadam i naprawdę dobre autko z silnikiem 1000 cm3 idealne po mieście. Yaris też bardzo dobra, ale droższa w utrzymaniu. Audi będzie Ci palić nieporównywalnie więcej niż POLO czy YARIS.
      • 19.11.09, 13:17
        mich.all napisał:

        > Poszukaj VW POLO z roku 2001 może 2002 (okular). Posiadam i naprawdę dobre autk
        > o z silnikiem 1000 cm3 idealne po mieście. Yaris też bardzo dobra, ale droższa
        > w utrzymaniu. Audi będzie Ci palić nieporównywalnie więcej niż POLO czy YARIS.

        A takie Polo da sie kupic za 15tys?
        --
        Co komu do tego ,skoro i tak mniejsza o to!
        • 19.11.09, 13:19
          Z 2001 spokojnie, 'okulara' też, ale raczej słabiej wyposażonego albo bitego.
          • 19.11.09, 13:25
            Chciałabym coś z większą pojemnością jak 1.0 chce mieć troche
            przyjemności z jazdy. Tak jak napisałam w zapytaniu interesują mnie
            samochody od 1.4 na benzyne. Wole też żeby spalił ten 1 litr więcej
            ale żeby był jakiś komfort jazdy. Jeździłam już japończykiem i
            przyznaje że plastikowe wykończenie niekoniecznie przekonuje mnie. Z
            doswiadczenia wiem że są problemy z dokupieniem plastkiowych
            elementów i trzeszczeniem.
            • 19.11.09, 13:46
              • 19.11.09, 14:26
                Tacy wyszukiwacze okazji pozniej placza na tych handlarzy, oszustow - panie
                Takie Polo z 2003r srednio ksoztuje 20-22tys.
                Chyba ze jakis handlarz wprowadzil program doplat
                --
                Co komu do tego ,skoro i tak mniejsza o to!
              • 19.11.09, 14:51
                mich.all napisał:

                > otomoto.pl/volkswagen-polo-1-4-16v-C10293039.html
                takie moje luźne spostrzeżenia dot. tego polo
                Te polo to prawdopodobnie rozbitek, mimo tego że w opisie napisane jest że bezypadkowy.
                - krzywe osadzenie drzwi pasażera
                - lewe drzwi, tylny i przedni błotnik mają różne kolory (każdy)
                - dospawany element za lewym kielichem
                - inny kolor przedniego zderzaka i prawego przedniego błotnika
                - inny kolor zaślepki poduszki powietrznej i wieńca kierownicy (chociaż może "ten typ tak ma")
                - nie wspominając już o karygodnych szparach między niektórymi elementami (duże, nierównomierne)
                poza tym deklarowany przebieg podejrzanie niski
                • 19.11.09, 15:17
                  cholera wie, w końcu to używane auto z 2003, a to tylko przykład co można kupić za 15000
                • 19.11.09, 23:27
                  > - lewe drzwi, tylny i przedni błotnik mają różne kolory (każdy)


                  znajomy ma srebrny 7letni samochod i tak to wlasnie wyglada, ze kazdy element
                  wydaje sie byc w innym odcieniu, a nic nigdy nie bylo z nim robione, moze ten
                  typ tak ma
            • 19.11.09, 13:56
              Mi doradzono tak :) Szukaj najlepiej utrzymanego technicznie, z
              małym przebiegiem :) Pozatym sama wygooglowałam sobie opinie
              użytkowników ad. każdego modelu, który mnie interesował. Posiadaczka
              Yariski z 2002r, mówiła, że choć na francuskich częściach, to nadal
              sprawuje się świetnie i mimo, że chciała kupić sobie jakiś nowszy
              samochód, znajomy mechanik, odradził jej sprzedaż.
              No cóż, też w końcu kupiłam Yaris, tylko starszą, japońską jeszcze.
              Na razie opinii wydać nie mogę, oprócz tego, że dobrze się nią
              parkuje :) No ale moja ma 1,0 / 68km, więc siłą rzeczy poszaleć
              sobie nie można na Toruńskiej (w-wa) , nawet jak korka nie ma :)
              Takie tam wozidełko do pracy i przedszkola. Jako, że W-wa i tak w
              mojej okolicy wiecznie zakorkowana, to wystarcza.
              Tak więc pogoogluj sobie opinie kilkunastu - kilkudziesięciu
              wieloletnich użytkowników danego modelu, wady i zalety. Wtedy będzie
              łatwiej podjąć decyzję :)
              pozdrawiać? ;)
              pozdrcov
              • 19.11.09, 15:04
                Chyba muszę zmienić moje nawyki i przepuszczać panie w korku na Toruńskiej:)
                Co do meritum, A3 coś nie bardzo pasuje do trzech pozostałych wymienionych aut.
                Jest to przecież kompakt i to z tzw. wyższej półki, dziwię się że nawet 10-latka
                można kupić za 15 kafli. Kupno Audi w tej cenie to raczej dla hazardzisty -
                trafi dobrze i będzie jeździł ładnym, niezawodnym, prestiżowym autem albo nie
                trafi - właduje się w wydatki przekraczające wartość wozu.
                Pozostałe dyliżanse to znacznie mniejsze ryzyko, choć warto pamiętać, że mnóstwo
                cors i yarisek z tego okresu jest po nauce jazdy. Warto rozważyć oprócz
                wymienionych Ibizkę<>
    • 19.11.09, 14:58
      • 19.11.09, 15:07
        bity i licznik też cofnięty
        • 19.11.09, 15:07
          daj spokój z a3
      • 19.11.09, 15:08
        Te przebiegi mnie rozkładają na łopatki. Jak już cofać, to może choć trochę z
        głową...
        • 19.11.09, 15:23
          miałem dwa auta z autentycznymi bardzo niskimi przebiegami -
          czy kazdy samchód z przebiegiem = 10tys/rocznie musi byc kręcony?
          teraz próbuje sprzedac 10 letnie auto z przebiegiem 104 tys. - sugerujesz, że
          jest oszukane?
          • 19.11.09, 15:44
            Oczywiście, że nie każde, ale nie bawmy się w rachunki prawdopodobieństwa. Audi,
            które przejeżdża rocznie 12500 km (nawet u Niemca, gdzie można przyjąć, że to
            drugi samochód w rodzinie) to prawdziwy biały kruk. Nawiasem mówiąc, rażąco
            zaniżony przebieg dość łatwo zweryfikować.
            • 19.11.09, 15:49
              ja mam z 2001 z przebiegiem 116000
              • 19.11.09, 16:29
                Wyjątki oczywiście można mnożyć ale one tylko potwierdzają regułę. Sam kiedyś
                kupiłem jako drugie auto 12-latka z przebiegiem 93 tys. km a mój główny dyliżans
                kupiony w marcu 2008 roku ma już 68 tys. przejechane. Tak czy owak tam gdzie
                jest podane mniej niż 20k/rocznie, trzeba mocno wzmóc nieufność i czujność.
    • 19.11.09, 15:19
      Audi A3 za 15000 z 1999 to na pewno po dachowaniu, odradzam.
      • 19.11.09, 15:27
        Ja mam inne pytanie z kategorii "blondynka" ;) (bez obrazy dla
        blondynek). Czy wszyscy niemcy kompulsywno-obsesyjnie myją i
        polerują silniki? Bo obydwa te autka aż świecą. Moje było w
        stanie "normalnym" czyli widać było, który element został niedawno
        wymieniony. A na tych przytoczonych fotach wszystko "błyska"
        • 19.11.09, 15:31
          Wymyte pewnie przez handlarza dla lepszego efektu, odradzam;D
          • 19.11.09, 15:38
            wymyte dla ukrycia wycieków płynów z silnika
            • 19.11.09, 15:47
              >> wymyte dla ukrycia wycieków płynów z silnika<<

              Mycie silnika właśnie obnaża tego typu "kwiatki"
              Handlarze czasami na swoją własną zgubę myją silnik i rzeczywiście wyglądem robi
              on wrażenie - świeci się jak psu nie powiem co, ale wszelkie wycieki dość szybko
              wychodzą na jaw.
              • 19.11.09, 15:51
                ano właśnie :) Po jakim czasie "jady próbnej" wypłynie prawda?
                • 19.11.09, 16:34
                  Nie no, nie możemy tego traktować jako sposobu na sprawdzenie kondycji silnika:)
                  To jedynie taka ciekawostka - handlarze sami sobie niechcący utrudniają
                  maskowanie pewnych zjawisk. Ale nie można zakładać, że czysty silnik bez
                  wycieków jest OK. Skazy mogą się pojawić po 10 minutach pracy a mogą i po pół
                  roku użytkowania:)
                  W każdym razie na brudnym silniku łatwiej można to przeoczyć.
                  pzdr
              • 19.11.09, 16:28
                ok to zwróćcie uwagę na spasowanie przedniej maski z grillem (bardzo nierównomierna szczelina). Jeśli więc przebieg jest orginalny (szansa jak 1 do 1000) to na pewno był rozbity (100%)
                • 19.11.09, 17:21
                  > ok to zwróćcie uwagę na spasowanie przedniej maski z grillem (bardzo
                  nierównomierna szczelina) ... a pewno był rozbity (100%)

                  Bez przesady. Mogl miec zaledwie stluczke a zderzak byl prostowany a
                  nie wymieniony na nowy. Przebieg tez jak dla mnie w porzadku, to w
                  koncu cherlawa, wolnossaca i paliwozerna benzyna a nie tdi. Nie wierze,
                  zeby ktos takim toczydlem krecil po 50 tys. rocznie.
            • 19.11.09, 15:48
              Polecam: Honda Civic 3d 1999/2000
              • 19.11.09, 15:50
                rzypadkowo ztwierdzile mwpisa

                Honda ta posiada m. in silnik 1.4l 90Km, co na to auto jest calkiem
                wystarczajaco
                • 19.11.09, 15:58
                  Czy możecie powiedzieć coś o corsie c 1.4 może ktoś zna ten samochód
                  z własnego doświadczenia??
                  • 19.11.09, 17:00
                    poczytaj sobie opinie kierowców o swoich "wybranych" autach - np.
                    tu:
                    www.autocentrum.pl/oceny/opel/corsa/c/
                    (mode nie wywali?)
                  • 19.11.09, 22:03
                    Corsę z silnikiem 1.4 radykalnie sobie odpuść bo to wyjątkowo paliwożerna stara konstrukcja. Lepiej zainteresuj się ładnym egzemplarzem 1.2 z 80 konnym silnikiem Twinport. Jeździ to znacznie lepiej i mało pali.

                    Na przykład coś takiego

                    otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C10235705
                    Tylko, że to się nie mieści w Twoim limicie kasy, także albo gość coś opuści, albo sięgniesz głębiej do kieszeni:)
                    • 21.11.09, 10:03
                      Tak sie składa,że posiadam Civica 6 gen z 1998 roku.Auto ma silnik 1.6 VTEC i
                      skrzynie CVT.Kupiłem od handlarza , więc rzeczywisty przebieg to pewnie >200 kkm
                      (a na liczniku 140 kkm:) .Zrobiłem tym samochodem prawie 40 tys. km w rok bez
                      wiekszych niespodzianek (wiadomo na poczatku zmiana płynów, pasków itd.).Moja
                      mama natomiast jeździ od nowości Corsa C z silnikiem 1.2 , autko ma przejechane
                      100 tysiecy km , a jak przesiadam sie do niego z mojej Hondy to mam wrażenie
                      jakbym jechał jakimis ...taczkami (bez obrazy dla posiadaczy corsy). Prawda jest
                      ze to autko nadaje sie głównie do miasta na mniejsze przebiegi,po tych paru
                      latach eksploatacji po polskich drogach wszystko w srodku trzeszczy,kolumna
                      kierownicza znów nadaje sie do wymiany( pierwszy raz zmieniona na gwarancji -
                      wada fabryczna cors C),padł silniczek wycieraczek(kosztuej bagatela 650 zł , ja
                      założyłem używke za połowe tej kwoty),skrzynia zestopniowana tak,że na trasie
                      jest dosyć głośno itd. Jedyną zaletą tego autka w porównaniu z Civiciem to
                      lepsza blacha (w całosci ocynkowana) . Więc ja doradzam Civica :)
    • 23.11.09, 10:22
      Dziękuje bardzo za wasze rady w końcu zdecydowałam się i kupiłam
      Honde HRV rocznik 1999 1.6 4x4, troszke dopłaciłam ale w obecnej
      chwili jestem baaardzo zadowolona z wyboru.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.