Dodaj do ulubionych

Kompleksy a marka pojazdu...

06.12.09, 12:10
Zauważyłem że najwięcej kompleksów oraz brak poczucia własnej wartości mają
posiadacze/kierowcy następujących marek:AUDI,BMW oraz VW i SKODA. Jak
posiadaczy VW i SKODY jestem w stanie zrozumieć - pierwszy to niby klasa
wyższa (nie da się zakryć że to roboczowozy lub jak kto woli ludowozy) a druga
marka to prawie VW. Nie sposób jednak pojąć braku poczucia wartości posiadaczy
AUDI I BMW (mowa o nowych lub "prawie" nowych sprowadzonych od turków
niemieckich. Sam posiadam skromniutkiego peżocika i jak to bywa czasami trzeba
na trasie przycisnąć - w oczach kierowców ww marek jest to nie do pomyślenia
aby "francuz" mógł ich wyprzedzić!!!! Co w tedy robią? primo - jeśli już
wyprzedziłem - to redukcja, sandał(aż uszy bolą) i gnają co turbinki pozwolą
aby dogonić i zajechać drogę (znów się wlokąc, secundo - widząc zbliżającego
się "francuza" i usiłującego wyprzedzić - sandał i goń mnie :)
Kierowcy ww marek - WIĘCEJ LUZU do do emerytury nie dociągniecie a dzieciaki
będą spłacać wasze cacka i cuda niemieckiej myśli technicznej :))
Obserwuj wątek
    • caesar_pl Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 12:17
      Zabojady i Wlosi to partacze.Wiesz przeciez.Aut takze nie umieja
      konstruowac.A jesli to sa to auta z niskiej polki.Jak takim sie do
      Niemiec wybierzsz to dostajesz kompleksow.Niemcy posiadaja duzo
      drozsze,szybsze i szykowniejsze auta...rodzinnej produkcji.
        • caesar_pl Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 12:46
          ..Francuzi czy Wlosi najczesciej nie pozwola sobie na niemieckie
          auta.Kupuja swoja tanioche.przejdz sie po Rzymie czy Paryzu -
          srednio co 3 cie auto stukniete.Jak to jakis maly Fryncuz czy
          Zabojad to tak nie szkoda jak wypasiony Passat czy Audica.Do tego
          poludniowcy nie myja aut tak czesto jak Niemcy.Taniocha tego nie
          wymaga...
          ..Niemieckie Lamborgini czy Bugatti byly kiedys wloskie..niemieckie
          Bentley,Rolls Royce czy Mini byly kiedys angielskie...
          • panistrusia Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 19:01
            No bo przecież wszyscy wiemy, że samochody służą do tego, żeby je myć i
            broń Boże nie zadrasnąć ani nie puknąć nimi o nic.
            I że przesiadywanie w garażu i pucowanie samochodu (wziętego na raty)
            jest przyjemniejsze od wypicia lampki wina do jedzonej w restauracji
            kolacji.
      • jszafranski Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 19:21
        ferrari, lamboghini, maseratti a po drugiej stronie porsche, mercedes, audi

        Technologia
        ostatnie 10 lat w F1 to 2 triumfy aut z silnikiem mercedesa ( choc nie
        niemieckich) pozostali zwyciezcy to Ferrari i o dziwo Renault.

        WRC
        Ostatnie 10 lat to indyw
        francuzi ( Citroen, Peugeot albo japonczycy Mitsubishi i Subary
        konstruktorzy
        Fordowi Fokus 2 razy a poza tym 3 razy Peugeot, 5 Citroen i raz Toyota.

        Faktycznie niemiecka mysl techniczna dominuje w tych sportach.


        --
        - Patrzaj tatko. Czlowiek !!!
        - A tam zaraz czlowiek, musi jaki tutejszy.

        by Kazimierz Pawlak
        • caesar_pl Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 20:03
          Porsche czy sportowe BMW czy Audi albo MB to samochody seryjne w
          przeciwienstwie np do Ferrari czy Bugatti czy nawet niemieckiego
          Maybacha. Nie mieszaj F1 czy sportow samochodowych do image firmy
          czy produkcji samochodow seryjnych bo np.gdyby nie Niemiec
          Schumacher to Ferrari bylby 7 razy mniej zwyciesca F1.A gdyby
          Kubica byl Niemcem moze i BMW by zwyciezylo..he,he...W koncu Klose
          czy Podolski byli by w Polsce niczym a jako obywatele niemieccy sa
          umedalowani jak zaden inny pilkarz w Polsce...he.he..
        • ulubiony19 Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 22:09
          i o dziwo Renault.

          Eno,czemu "o dziwo"?

          Renault ma 110 lat,a w sporcie jest prawie od początku.
          F1+Renault to oczywista oczywistość od dawna(teraz to już jest
          wydmuszka:().Były momenty,że Renault nie startowało.W tym czasie
          konstruowali silniki dla innych zespołów;)

          Pozdr
          • jszafranski Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 00:23
            "o dziwo" dla tych ktorzy wychwalaja niemiecka technike.
            A co do poprzednika, to jak najbardziej mozna wrzucac tu F1 czy WRC bo
            rozwiazania z tych sportow trafiaja tez , co moze cie zdziwi, to produkowanych
            seryjnie aut.

            ulubiony19 napisał:

            > i o dziwo Renault.
            >
            > Eno,czemu "o dziwo"?
            >
            > Renault ma 110 lat,a w sporcie jest prawie od początku.
            > F1+Renault to oczywista oczywistość od dawna(teraz to już jest
            > wydmuszka:().Były momenty,że Renault nie startowało.W tym czasie
            > konstruowali silniki dla innych zespołów;)
            >
            > Pozdr


            --
            - Patrzaj tatko. Czlowiek !!!
            - A tam zaraz czlowiek, musi jaki tutejszy.

            by Kazimierz Pawlak
      • caraluch69 Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 21:06
        np Q7 produkowane na Węgrzech,Opla w Polsce
        przestańcie żyć mrzonkami o niezawodności niemieckiego szmelcu to dawno
        przebrzmiały głuchy dzwon wieśwageny psują się na pęczki (pracuje w VW Poznań) w
        prosty sposób udowodniłeś że zaczynająca post miała racje
        w WRC Ford Subaru i oczywiście Cytryna w F1 nawet Renault więc przestań
        bajdurzyć biedni Polacy wierzą że passat to limuzyna a to zwykłe przereklamowane
        drogie wozidło
        jedno jest pewne w starych niemieckich złomach(98%) siedzą ludzie bez wyobraźni
        ze sporymi kompleksami
        • zenek_wyrywny Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 08:02
          Skoro VW to takie gó..., to proszę wytłumaczcie mi jeden fakt -
          dlaczego używane VW osiągają ceny dużo wyższe, niż samochody
          konkurencji? Nie tylko w Polsce, w całej Europie. Czym to
          wytłumaczycie - ogólnoeuropejskim spiskiem, zmową posiadaczy VW?

          Żyłka Wam pęka, że sami śmigacie jakims gównem i skręcacie się z
          zazdrości.

          A Ty cwaniaczku nie napinaj się tak, bo nie będziesz miał siły
          śrubek na linii kręcić. Pominęli Cię w październiku przy podwyżkach
          i już nienawidzisz firmy?
          • caesar_pl Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 10:42
            Polskie cwaniaczki zapominaja,ze te dziadowskie niemieckie auta
            zawladnely Europa.ponad 50% udzial niemieckich w sprzedazy w Europie.
            Wiekszosc uzywanych aut sprowadzanych do Polszy to niemieckie
            zlomy.I tu jakies dur..temu zaprzeczaja.Pytam sie ,czemu Szwajcarzy
            najwiecej kupuja niemieckich samochodow..chyba nie z powodu
            instrukcji obslugi..ha,ha,ha...
      • glide22 Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 22:51
        > Zabojady i Wlosi to partacze.Wiesz przeciez.Aut takze nie umieja
        > konstruowac.

        toś mnie rozbawił :)
        Ja obecnie mam prywatnie AR 159 z najmocniejszym silnikiem
        benzynowym i żadnego kłopotu nie sprawia mi "objechanie" spod
        świateł jakiegoś paska TDI - na marginesie, mina kierującego
        fałwejem w tej sytuacji jest bezczenna :)
        Bardzo lubie włoskie auta, jak pojeżdże trochę alfą i ciągle stać
        mnie będzie to kupie sobie Lancie Thesis.
    • jureek Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 12:34
      brylant1 napisał:

      > secundo - widząc zbliżającego
      > się "francuza" i usiłującego wyprzedzić - sandał i goń mnie :)

      Facet, nie rozumiem Ciebie. Przeszkadza Ci, że ktoś przyspiesza, gdy się do
      niego zbliżasz? Powinieneś być zadowolony, że przyspiesza i dzięki temu możesz
      sobie odpuścić manewr wyprzedzania, który szczególnie na naszych w większości
      jednojezdniowych drogach zawsze jest niebezpieczny. Ja wyprzedzam po to, żeby
      móc jechać szybciej niż wyprzedzany, chyba że Ty wyprzedzasz dla samego
      wyprzedzania.
      Jura
        • jureek Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 12:47
          soyokaze napisał:

          > Ja też bardzo lubię, jak ktoś taki przyspiesza - szczególnie, gdy jestem na pas
          > ie ruchu dla jadących w drugą stronę i mam go po swojej prawej.

          Nie o tym pisałem. Pisałem o sytuacji, kiedy dopiero zbliżam się do kogoś, ale
          nie zacząłem jeszcze wyprzedzania. Jeśli wtedy ten ktoś przyspieszy, to bardzo
          dobrze, bo mogę jechać szybciej bez wyprzedzania.
          Jura
          • swan_ganz Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 13:24
            > Nie o tym pisałem. Pisałem o sytuacji, kiedy dopiero zbliżam
            się do kogoś, ale nie zacząłem jeszcze wyprzedzania. Jeśli wtedy ten
            ktoś przyspieszy, to bardzo dobrze, bo mogę jechać szybciej bez
            wyprzedzania.


            doskonale Jurek wiesz, że takich sytuacji na polskich drogach jest
            niewiele... Z reguły jak ten przyspieszający na Twój widok driver
            zorientuje się, że nie zamierzasz go wyprzedzać to zwalnia szybkosc
            do tej z która jechał zanim zobaczył, że się do niego zbilżasz...
            Z mojego doświadczenia wynika, że niestety ale większość polskich
            kierowców rości sobie jakies pretensje do dyktowania mi swoim tempem
            szybkości z jaka ja i ich zdaniem mam się poruszać....

            Dla mnie sprawa jest oczywista; jak ktos się zbliż do mnie z tyłu to
            oznacza to dla mnie, że on jedzie szybciej niz ja więc mu raczej w
            miare możliwości postaram się ułatwić manewr wyprzedzania mnie
            ( przede wszystkim we własnym dobrze pojętym interesie) niz zacznę
            przyśpieszać bo z drugiej strony; ten szybko jadący tez nie ma prawa
            do dyktowania mi tempa w jakim mam się poruszać..

            Innymi słowy; współpraca i życzliwość na jezdni to niegłupia rzecz a
            zdecydowanie lepsza w skutkach niż agresja czy próba samczej
            dominacji :-)
            --
            Swan
            ** Just say no to drug reps **
            nofreelunch.org/
            • jureek Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 13:31
              swan_ganz napisał:

              > > Nie o tym pisałem. Pisałem o sytuacji, kiedy dopiero zbliżam
              > się do kogoś, ale nie zacząłem jeszcze wyprzedzania. Jeśli wtedy ten
              > ktoś przyspieszy, to bardzo dobrze, bo mogę jechać szybciej bez
              > wyprzedzania.
              >

              >
              > doskonale Jurek wiesz, że takich sytuacji na polskich drogach jest
              > niewiele...

              Masz rację, rzadko się zdarza, żeby ten z tyłu odpuscił wyprzedzanie, gdy ten z
              przodu przyspieszy.
              Jura
              • swan_ganz Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 14:00
                > Masz rację, rzadko się zdarza, żeby ten z tyłu odpuscił
                wyprzedzanie, gdy ten z przodu przyspieszy.


                eee ta,; robisz z kota wiatrak...

                Gdyby ten przyśpieszający kierowca do którego się zbliżamy utrzymał
                później taka szybkość to przeciez ten z tyłu nie miałby powodu by go
                chcieć go wyprzedzać... Bo i po co w takim przypadku to robić?
                Życie pokazuje, że niestety ale sa takie powody bo ten który
                wcześniej przśpieszał nagle z jakiegos powodu traci chęć do szybszej
                jazdy i ponownie zaczyna się wlec i najczęściej robi to tam gdzie
                wyprzedzić jest go trudno... W takich miejscach w moich rodakach
                budza się jakies zapędy edukacyjne, które każą im uczyć tego z
                tyłu "poprawnej" jazdy i jakos tak głupio się składa, że takie
                profesorskie inklinacje to mają najczęściej kierowcy aut z bardzo
                średniej półki.
                Może tu chodzi o jakąś rywalizację w mysl której; "skoro radzisz
                sobie w swoim zyciu na tyle, że stać cię na wypasiona brykę to
                przynajmniej na jezdni pokażę ci złodzieju jeden gdzie twoje
                miejsce..." :-)
                --
                Swan
                ** Just say no to drug reps **
                nofreelunch.org/
                • jureek Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 14:43
                  swan_ganz napisał:

                  > Gdyby ten przyśpieszający kierowca do którego się zbliżamy utrzymał
                  > później taka szybkość to przeciez ten z tyłu nie miałby powodu by go
                  > chcieć go wyprzedzać... Bo i po co w takim przypadku to robić?

                  No właśnie, po co? Dlatego tego nie robię.
                  Nie raz jednak widziałem, gdy sam byłem tym z przodu i przyspieszałem po
                  dogonieniu przez innego jadącego z tyłu, że po takim moim przyspieszeniu w tym
                  doganiającym odzywał się lew i jeszcze bardziej przyspieszał, żeby koniecznie
                  mnie wyprzedzić bez względy na prędkość, z jaką aktualnie jechałem. Wtedy
                  rzeczywiście zwalniałem, żeby ułatwić mu wyprzedzenie, bo nie lubię ścigania się
                  na drodze.

                  > Życie pokazuje, że niestety ale sa takie powody bo ten który
                  > wcześniej przśpieszał nagle z jakiegos powodu traci chęć do szybszej
                  > jazdy i ponownie zaczyna się wlec i najczęściej robi to tam gdzie
                  > wyprzedzić jest go trudno...

                  Jakoś bardzo rzadko mi się to zdarza. Najczęściej jest tak, że zbliżam się z
                  tyłu do takiego, wtedy ten się budzi i przyspiesza, ja odpuszczam wyprzedzanie i
                  już się nie widzimy.

                  > W takich miejscach w moich rodakach
                  > budza się jakies zapędy edukacyjne, które każą im uczyć tego z
                  > tyłu "poprawnej" jazdy i jakos tak głupio się składa, że takie
                  > profesorskie inklinacje to mają najczęściej kierowcy aut z bardzo
                  > średniej półki.

                  Nie wiem, bo jakoś nie zwracam uwagi na markę innych samochodów.

                  > Może tu chodzi o jakąś rywalizację w mysl której; "skoro radzisz
                  > sobie w swoim zyciu na tyle, że stać cię na wypasiona brykę to
                  > przynajmniej na jezdni pokażę ci złodzieju jeden gdzie twoje
                  > miejsce..." :-)

                  Ja tego tak nie odbieram, może dlatego, że nie zwracam w ogóle uwagi na to, czym
                  kto jeździ. A sam jeżdżę autkami bardzo różnymi, jakie akurat są wolne w
                  wypożyczalni.
                  Jura
    • kontik_71 Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 12:37
      Do wszystkiego mozna dorobic jakas filozofie. A sprawa jest prosta jak
      drut.. chodzi o pokazanie, ze ma sie kase. To samo dzieje sie z
      gadzetami jak np IPhone.. niewiele warta zabawka, ale dosc droga wiec i
      popularna. Tak samo bylo kiedys z komputereami, symbolem statusu byly
      laptopy, dostawali je tylko ludzi siedzacy na odpowiednio wysokim
      pietrze.. Auto ma wyjechac z punktu A i dojechac do punktu B i to jest
      glowne zadanie.. cala reszta to takie sobie bzdurki dla gawiedzi.
      • szpon Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 14:06
        soner3 napisał:

        > Leczysz swoje kompleksy wyszukiwaniem ich u innych?
        > Wystarczy przeczytac kilka twoich wpisow a reszty nie trzeba sie domyslac.

        Zapewne... Nie widziałem jeszcze postu właściciela BMW, zapoczątkowanego by
        wyśmiewać inne marki.
      • dymna Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 14:13

        Wiedziałam, po prostu wiedziałam, że autor wątku zostanie objechany. Że ot on ma
        kompleksy.
        Czy jak ktoś che się podzielić własną obserwacją to ma kompleksy?

        To jak w takim razie też mam na tym punkcie chociażem kobieta, bo mnie też to
        śmieszy.
        A co lepsze, nie mam samochodu, a widzę to jadą z kimś.

        A na dodatek 80% kierówców tych marek jest łysa, młoda i ciężko ich zobaczyć zza
        kierownicy.

        Oj mam kompleks, też chce być łysa i niska! :P

        --
        Waldemar, ty się nie martw!
      • zdecydowany4 Zdzisław Dyrman(d) zasadniczo 06.12.09, 17:30
        Jako wieloletni fan Zdzisława Dyrmanda śpieszę z informacją, że ten przemiły gentleman o nienagannych manierach i wrodzonym wdzięku pisze się przez D na końcu. Znalazłem tę informację na stronie fan klubu Misia, w obsadzie jest DYRMAND jak byk:)

        Dyrman czy Dyrmand, ale jaką furą jeździ, a Wy jak dzieci tylko wam kłótnie i doopy w głowie:):):):):)
      • lonebone Kompleksy 06.12.09, 17:16
        Nie wiem kto ma kompleksy i gowno mnie to obchodzi. Niektorzy kierowcy pewnie maja.
        Mnie glownie interesuje na drodze zeby nie zajezdzali bez sensu, wcinali sie w
        kazda szczeline jakby byli na wyscigu do ... no wlasnie do czego ? Kolega
        Dunczyk pracujacy w Warszawie niedawno mnie pytal: gdzie sie Polacy tak spieszą
        i dlaczego tak masowo przekraczaja dozwolone predkosci ?
        To moze sa jakies kompleksy - pokaze innym ze jestem najszybszy.
        Jedno wiem co do kompleksow. Ci co je mają nigdy sie ich nie pozbeda.
        To, jak mowi Ferdek Kiepski, jest we łebie.
        • ludwigvanbeethoven Kolega Dunczyk,powiadasz.......... 06.12.09, 18:05
          To Ty sie zapytaj kolegi z Danii dlaczego kierowcy w jego wlasnym
          kraju przekraczaja predkosci?Roznica jest tylko jedna: Dunczycy maja
          na czym wyprzedzac bo maja dobre autostrady.Polska jeszcze do
          takiego typu drog nie dorosla:) Hils din danske kammerat fra mig og
          spørg hvor lang tid vil han være i Polen...
          ----------------------
          "Na stu ludzi umiejacych czytac,jeden zaledwie umie myslec"
          Katharine Graham
    • greegold Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 17:25
      Kolego:)

      Jestem posiadaczem 10-letniego Audi z wyboru. Choć stać mnie na 3- latka w tym
      samym modelu, jeżdzę z punktu A do punktu B właśnie moim staruszkiem bo kocham
      ten samochód. Pisząc o kompleksach właścicieli m.in tej marki jak i o
      stereotypach odnosząc się do BMW itd. sam uświadamiasz wszystkim obecnym na
      forum że zwracasz na to uwagę z pewną dozą zawiści. Zgodzę się, mam kompleksy i
      większość ludzi je ma ale Ty chyba nie masz nic innego do roboty za kółkiem jak
      zastanawianie się nad tym. Skłonie się nawet do tezy, że rekompensujesz sobie
      własną niemoc ekonomiczną takimi wywodami. Bez wątpienia wybrałbyś Audi a nie
      Peżota, nawet 10-cio letnie gdyby było cie stać na serwis a przede wszystkim na
      same auto.
      Każdy wybiera wedle własnego uznania a uwagi na temat innych pozostaw swojej
      skromniutkiej osobie w "skromniutkim peżociku".
      Radzę ci napić się wódki i to w znacznej ilości. Jutro może wytrzezwiejesz i
      dasz na luz.
    • bezzebnypirat Obawiam sie, ze kompleksy sa twoja domena... 06.12.09, 17:42
      VW klasa wyzsza? Moze na twojej wsi...
      Audi i BMW tylko Turcy sprzedaja? Ciekawe...

      No ale do meritum: jedna z osob w mojej rodzinie robi okolo 45k km rocznie i
      robi to francuskimi autami, w tempie jakie 98% rodakow, ktorzy i tak wiele sa w
      stanie zaakceptowac, uznaloby za szalencze. Zwykle kompakty francuskich
      producentow. I z obserwacji reakcji na ta jazde moge z czystym sercem
      powiedziec, ze problem istnieje tylko w twojej glowie.
        • brylant1 Czytanie ze zrozumieniem!!!!! 06.12.09, 19:11
          Widzę że czytać potrafią wszyscy forumowicze ale czytać i rozumieć tekst już
          tylko kilka osób!! (powrót do szkoły chyba konieczny)
          Otóż sednem sprawy jest zachowanie które opisałem - wyprzedzasz gościa (jego
          zdaniem autem niższej rangi/klasy bo Ci się śpieszy) a po chwili słyszysz ryk
          silnika,chmurę dymu i już masz gościa przed sobą!! (żeby to jeszcze pognał ale
          gdzie tam znów zawalidroga!!)
          A że takie zachowanie dotyczy głownie kierowców wymienionych marek to już nie
          moja wina!

          Na marginesie co to za prestiż klasy premium (pheaton) z logo VW! (japończycy
          lepiej to rozegrali - acura (honda), infiniti(nissan),lexus (toyota) i mazda
          (niszowa sprawa nie pamiętam nazwy )
        • dmuchawcelatawce Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 16:22
          Holendrzy przeginaja w druga strone. Nie tylko w swojej masie
          pozbawieni sa kompleksow, ale wrecz sa aroganccy. A w rzeczywistosci
          ani Polacy nie maja az takich powodow to az takich kompleksow, ani
          Holendrzy do takiego samozodowolenia. Wszyscy jestesmy tylko
          ludzmi.
      • toreon Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 08:04
        > Kompleksy niestety Polacy maja ogromnne. Strasznie to przykre i
        > niepotrzebne. Szkoda mi wlasciwie polskich facetow. Ciezko jest
        > chyba tak ciagnac w zyciu te swoje kompleksy.

        Ta pani potrafi się wypowiadać na jakiś inny temat czy ma jakiś KOMPLEKS KOMPLEKSÓW?
        • dmuchawcelatawce Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 16:26
          Do twojego postu toreaon pasuje pewne przyslowie: uderz w stol a
          nozyce sie odezwa.
          Hm ... a mnie sie wydawalo, ze conajmniej ze 40 chlopa sie przed
          moja wypowiedzia wypowiedzialo na temat kompleksow.
          A, ze akurat moja wypowiedz wzbudzila w tobie takie emocje to chyba
          jednak cos glebszego sie w tym kryje.
          • swan_ganz Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 16:45
            > A, ze akurat moja wypowiedz wzbudzila w tobie takie emocje to
            chyba jednak cos glebszego sie w tym kryje.


            nie tyle doszukiwałbym sie jakieś głębi w motorze jego działania co
            w Twoich uogólnieniach dot. Polski i Polaków, które co i raz
            potrafisz zaprezentowac forumowiczom... Nie dziw się więc, że
            wrzucenie wszystkich Polaków do jednego worka budzi jednak sprzeciw..
            Nie lubisz nas bo czujesz się skrzywdzona przez swoją starą
            ojczyznę? To z powodu ekonomicznego przymusu emigracji czy jak?
            --
            Swan
            ** Just say no to drug reps **
            nofreelunch.org/
            • dmuchawcelatawce Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 22:19
              A wiesz, ze masz racje. Kalkulacja ekonomiczna w pewnym sensie
              zmusila mnie do emigracji. Przemyslalam, przekalkulowalam, doszlam
              do wniosku, z moj maz nigdy w Polsce nie bedzie mial takiej pracy,
              zadowolenia z niej i zadowolenia z pensji oraz i w moim zawodzie mam
              realna szanse na 4 razy wieksze zarobki.
              Fakt to moze budzic frustracje. He he he!

              A fakt, ze i ciebie moj post zainteresowal (choc jak wspomnialam ze
              40 forumowiczow sie przede mna na temat kompleksow wypowiadalo,
              szczegolnie zywo tworca postu - a nawet tego nie zauwazyles) dowodzi
              jedynie, ze niestety cos w tym co powiedzialam jest prawdziwego.
              A szkoda.
              • toreon Re: Kompleksy a marka pojazdu... 08.12.09, 11:01
                >>>Hm ... a mnie sie wydawalo, ze conajmniej ze 40 chlopa sie przed
                moja wypowiedzia wypowiedzialo na temat kompleksow. <<<

                Droga emigrantko patrząca z góry na swoich błądzących rodaków w kraju, 40 chłopa
                przed tobą wypowiedziało się na ten temat zapewne dlatego że taki jest temat
                wątku i większość z nich zrobiła to pewnie po raz pierwszy na tym forum.
                Co do ciebie natomiast, niechcący zauważyłem że jaki by nie był temat danego
                wątku, coś o kompleksach napomknąć musisz. Odnoszę wrażenie, że w temacie forum
                pt. "Jaki kolor auta mam wybrać" też padłoby coś o komplesach. Jak masz jakąś
                obsesję na tym punkcie to może napisz jakis referat na ten temat i zamieść to na
                forum "kultura" czy "narody"
                Zabawni są "wyemigrowani" którzy plują na swoich rodaków w kraju.
                Nie poradzili sobie w kraju, pojechali pracować na niższym stanowisku na
                obczyźnie i się uważają za "kings of worlds". Wolne żarty. No ale to nie temat
                na to forum. Z mojej strony bez odbioru
                Weź sobie pocwaniakuj na
                  • dmuchawcelatawce Re: Kompleksy a marka pojazdu... 08.12.09, 14:27
                    40 chłopa przed tobą wypowiedziało się na ten temat zapewne dlatego
                    że taki jest temat.

                    Zapewne Toreonku zapewne. Zapewne tez prawie wszyscy z nich
                    wypowiadaja sie na forum regularnie. Tylko mnie jakos Toreonek
                    zabrania. Hm ...

                    Oj Toreonku, malutki jeszcze jestes, malutki duchem i umyslem. Moze
                    ty lepiej nie czytaj moich postow, bo i tak nic nie rozumiesz wiec
                    po co tak sie wysilac.

                    A tak na marginesie, dobrze mi tu poradzil jeden kolega. Jesli
                    wpadne kiedys na pomysl robienia doktoratu to kto wie czy nie bedzie
                    to temat w stylu - rola kompleksow kulturowych w polskiej grupie
                    etnicznej wsrod mezczyzn, czy cos takiego.
                    Na forum mam bowiem baaaardzo duuuuuuze pole badawcze.
                    • toreon Re: Kompleksy a marka pojazdu... 08.12.09, 14:37
                      Argumentacja oparta wyłącznie na inwektywach to charakterystyczne dla osób.....
                      Nie, nie, już wystarczy używania tego przymiotnika.
                      Z mojej strony kropka w tej "dyskusji" bo zniżając się do tego poziomu
                      rzeczywiście staję się na swój sposób mały umysłowo
                      • dmuchawcelatawce Re: Kompleksy a marka pojazdu... 08.12.09, 15:30
                        Argumentacja oparta wyłącznie na inwektywach to charakterystyczne
                        dla osób.....

                        Masz na mysle te wypowiedz i jej autora? cyt.
                        Tylko nie przyznawaj się z jakiego kraju pochodzisz, ty i tobie
                        podobni już dość napsuli Polsce opinię.

                        Jak tak to zgadzam sie z toba w calej rozciaglosci.
              • swan_ganz Re: Kompleksy a marka pojazdu... 08.12.09, 15:56
                > A wiesz, ze masz racje.

                wiem...

                Przemyslalam, przekalkulowalam, doszlam do wniosku, z moj maz
                nigdy w Polsce nie bedzie mial takiej pracy, zadowolenia z niej i
                zadowolenia z pensji oraz i w moim zawodzie mam realna szanse na 4
                razy wieksze zarobki.


                no wdzisz....? A ja nie musiałem wyjeżdżać by się odkuć;... (mój
                holenderski odpowiednik z tej samej korporacji ma prawo zazdrościć
                mi wysokości pensji :-))

                > Fakt to moze budzic frustracje. He he he!


                pewnie, że tak; wieczny niedostatek podparty jeszcze brakiem czasu
                to dostateczny powód do nieustającej frustracji i silnego stresu ale
                nie sądze by dało sie to przypisać wg. jakiegoś podziału na nacje...

                > A fakt, ze i ciebie moj post zainteresowal (choc jak
                wspomnialam ze 40 forumowiczow sie przede mna na temat kompleksow
                wypowiadalo, szczegolnie zywo tworca postu - a nawet tego nie
                zauwazyles) dowodzi jedynie, ze niestety cos w tym co powiedzialam
                jest prawdziwego. A szkoda.


                moja uwagę do twoich postów przyciągają nie tyle twoje próby
                przycinania wszystkich Polaków do jednej miarki, która wyraźnie
                lubisz (choć wkurzaja mnie wszelkie uogólnienia), ile nasza znacznie
                wcześniejsza forumowa znajomość.... Popraw mnie jeśli sie mylę
                (wiadomo; mój polski łeb wypełniaja przecież kompleksy więc nie ma
                juz tam miejsca na zapamietywanie poszczególnych nicków :-)) ale
                wydaje mi się, że w swoim czasie byłaś dość aktywna na forum SZ...
                Wiesz... ja po któryms tam urlopie tez mam prawo uważac angoli czy
                holendrów za bydło bo sobie na takie postrzeganie solidnie zasłuzyli
                w hotelu w którym przyszło mi z nimi mieszkać ale daleki jestem od
                tego by całe te nacje zrównywać do poziomu paru obszczymurków
                których miałem nieprzyjemność sobie poobserwować...

                Tobie tez bym doradzał umiar w ocenach i to mimo, że świetnie
                rozumiem powody decyzji o emigracji... Nie doceniono Cie w kraju i
                przyjdzie taki czas, że naród to zrozumie i wreszcie doceni
                (wymiernie) ciebie i twoich kolegów po fachu ale nie sądzę by dało
                się tym dzisiejszym tułaczym sponiewieraniem usprawiedliwić
                przekonanie, że ten naród to naród zakompleksionych idiotów (choć od
                kiedy kupiłem sobie cibiradyjko to wiem, że oni sa bliżej mnie niz
                kiedykolwiek mógłbym sądzić..)

                --
                Swan
                ** Just say no to drug reps **
                nofreelunch.org/
                • dmuchawcelatawce Re: Kompleksy a marka pojazdu... 08.12.09, 18:05
                  Wiesz nie kazdy ma mozliwosc, wystarczajaco zdolnosci, wyksztalcenie
                  i wiedze zeby sie pokusic na podjecie wysilku abys gdzies indziej
                  zarabiac 4 razy tyle co w Polsce, choc kazdy by chcial.

                  Wierz mi Swan cokolwiek bys sobie zamarzyl, to zaden holenderski
                  odpowiednik ci nie zazdrosci. Przestan marzyc, bajek nie opowiadaj,
                  a zacznij lepiej realizowac swoje potrzeby.

                  Nie zastanawialam sie dotychczas czy mnie w ojczyznie doceniano, czy
                  nie (znac zatem, ze sam masz takie problem i rzutujesz go na mnie),
                  ale fakt, ze gdzies placa mi 4 razy tyle co w Polsce moze byc tylko
                  frustrujacy. Placze nocami w poduszke, pieniadze mnie nie
                  interesuja, rzuce meza bo wole wrocic do ojczyzny.
      • swan_ganz Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 17:10
        > Kompleksy niestety Polacy maja ogromnne. Strasznie to przykre i
        > niepotrzebne. Szkoda mi wlasciwie polskich facetow. Ciezko jest
        > chyba tak ciagnac w zyciu te swoje kompleksy.


        a możesz przedstawić "metodologie pomiaru sukcesu" na podstawie
        której piszesz takie zdania jak te zacytowane? Wysokość miesięcznego
        dochodu jest Twoim zdaniem miarodajne czy tez raczej marka samochodu
        jest bardziej istotna dla oceny "próbki"? :-) A może długość urlopu,
        powierzchnia kwadratowa domu, ilosc przebytych podczas urlopowego
        wyjazdu kilometrów jest ważniejsza? I czy ujmujesz w badaniu
        problemu polskich kompleksów; takie rzeczy jak;
        - udział w zyciu kulturalnym
        - aktywność na polu filantropii
        - działalnosc charytatywną
        - osiągnięcia sportowe, itd.

        Napisz cos na ten temat i niech stanie się jasność bo szczerze
        mówiąc w sytuacji gdy stawiasz takie diagnozy jakie stawiasz i na
        tym kończysz wypowiedź bez rozszeżenia o które prosze to tym samym
        otwierasz furtkę do pytania o Twoje problemy które Cie gnębia...
        --
        Swan
        ** Just say no to drug reps **
        nofreelunch.org/
        • dmuchawcelatawce Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 22:40
          Oj widze, ze jednak ubodlo, bo dostrzeglam znowu post na ten temat.
          Poniewaz jak podejrzewam, bardzo starannie badasz moje wypowiedzi. a
          ja uwazam, ze dosyc jasno, klarownie i przekonywujaco (jak widac)
          sie na ten temat dotychczas wypowiadalam, wystarczy moze jeszcze raz
          przeczytac moje wypowiedzi i je jeszcze raz przeanalizowac i
          znajdziesz odpowiedzi na swoje problemy. I przepraszam, ze moje
          wypowiedzi nie sa zapisywane w formie analiz naukowych.

          Ps. Nie przedstawie ci metodologii pomiaru sukcesu albowiem sukces
          czy kompleks to nie dziedzina naukowa, ktora ma swoja metodologie.
          Obie te sprawy mozna oczywiscie badac wykorzystujac rozne metody
          badawcze.Ale prosze nie wysilaj sie wiecej na analizowanie sposobu
          badania takich spraw. Zajmij sie lepiej tym na czym sie znasz.
          Tak na marginesie ja nigdy zadnych w tym zakresie badan nie
          przeprowadzalam, a to co przeprowadzalam za czasow studenckich to
          wierz mi nie chcialbys byc przemiotem moich badan.
          • swan_ganz Re: Kompleksy a marka pojazdu... 08.12.09, 16:13
            > Ps. Nie przedstawie ci metodologii pomiaru sukcesu albowiem
            sukces czy kompleks to nie dziedzina naukowa, ktora ma swoja
            metodologie.


            metodologii może i faktycznie nie ma ale przeciez musi byc ten
            sukces jakos mierzalny bo gdyby było inaczej to przeciez
            nie "jechałabyś" po swoim narodzie tak jak po nim dziś "jeździsz",
            tak? Zakładam po prostu, że jesli piszesz o zakompleksionym narodzie
            to masz do tego jakies nazwany przyczynek, który pozwala Ci srewowac
            na forum takie opinie.... Bo chyba, nie robisz tego z nudów, co?

            > Obie te sprawy mozna oczywiscie badac wykorzystujac rozne
            metody badawcze.


            no właśnie o nie pytam, tak? Więc nie mądrzyj się tylko odpowiadaj
            na pytania.... :-)

            > wierz mi nie chcialbys byc przemiotem moich badan.


            Jakieś per rectum? A niech cię ręka boska broni przed podchodzeniem
            do mnie z takimi zamiarami... Nie lubie po prostu...:-)
            --
            Swan
            ** Just say no to drug reps **
            nofreelunch.org/
    • arnoldboczek a propo przyspieszania i wyprzedzania 06.12.09, 19:29
      Nie wiem jak Was, ale mnie ostro irytuje takie coś. Jedzie sobie
      fura klasy powiedzmy A8, BMW7 (akurat nie moja )z dozwoloną max. na
      danej drodze prędkością, a na ogonie siedzi mu lub często jeszcze
      wyprzedza takie cuś ja Dełu Tico, Cinkłecento, czy inna Maruti lub
      Szarade (pisownia celowa) chodzi mi o coś takiego , że kierowca tego
      czegoś nie ma za grosz pokory i szacunku widząc takie auto przed
      sobą, Jak można się porywać czymś co ma 0,8 czy tam nawet 1,0 l
      pojemności, na coś co ma nierzadko 4 czy 5 litrów pojemności ? ten
      jadący z tyłu srol , wydusza wszystkie flaki ze swojego kosiarkowego
      brzęczka, aby koniecznie pokazać temu z limuzyny, że taki mały a
      jeszcze daje radę. Na co nierzadko taki pan z limuzyny, tylko
      litościwie pokiwa głową, na zachowanie takiego jełopa z bolidu
      kosiarki samobieżnej...
          • qqbek Re: a propo przyspieszania i wyprzedzania 06.12.09, 21:19
            arnoldboczek napisał:

            > Ja nie jestem chory, to raczej ci z tych wynalazków opisanych wyżej
            > przeze mnie...

            A ja, choroba, pół dorosłego życia spędziłem za kierownicą Bawarki i
            dopiero teraz się dowiaduję, że mam jakieś kompleksy.

            Tak jak piszesz arnoldzie... jak ktoś za mną żyłuje dwa cylindry
            CC700, trzy Matiza czy Tico, nogę zdejmuję z gazu... niech
            bezpieczniej wyprzedzi i potem rodzinie rozpowiada, jak to "Beemkę"
            skroił.

            Jak się zamierza coś takiego, jak prosty, acz szalenie u nas
            niebezpieczny, manewr wyprzedzania brać sobie za oznakę statusu, to
            dopiero oznacza kompleksy.

            Śmiem twierdzić, że jeżdżę akurat BMW, bo mi się ta marka podoba od
            lat. W głębokim poważaniu mam opinie frustratów, którzy wyprzedzani
            co i rusz przez jakichś "karków" chcą na mnie, kierowcy bez punktów,
            wyżyć swoje własne kompleksy.

            Jeżdżę własnym tempem, przepisy naginam nieznacznie (jeżeli są ku
            temu warunki).

            Jakiś rok temu jechałem w przedziale pociągu relacji Lublin-Warszawa
            z dwoma panami lagunowcami. Jako, że wspierali się wzajemnie w biciu
            piany i wyszukiwaniu wyzwisk na kierowców Audi i BMW, postanowiłem
            zmącić ich spokój. Przyznałem się do kilkunastoletniego doświadczenia
            za kierownicą i do tego, że nie mam obecnie punktów. Nie przyznałem
            się początkowo do marki obecnie posiadanego pojazdu. Stwierdzili, że
            pewnie Skodę Fabię po dziadku zajeżdżam, bo to niemożliwe, bo jeden z
            panów jedzie właśnie dlatego pociągiem, bo czeka aż mu się 13 z 22
            posiadanych punktów wyzeruje.

            A prawda jest taka, że to nie marka pojazdu, a kierowca zasiadający w
            środku decyduje o tym, co zrobi na drodze. Fakt, możliwość kupienia
            150-200 konnego auta, za 10-15 tysięcy złotych przyciąga do BMW i
            Audi całą masę idiotów. Popularność Skód we flotach firmowych kreuje
            całą masę kierowców, którym bardzo się spieszy i nie muszą się
            obawiać o stan techniczny samochodu. Ale to zawsze będzie
            generalizowanie i upraszczanie.

            Skoro komuś stereotyp wyłącza umiejętność logicznego myślenia i
            analizowania, to mi może być, co najwyżej, bardzo przykro :)
            --
            Forum użytkowników aut marki
            BMW
        • qqbek Re: a propo przyspieszania i wyprzedzania 06.12.09, 21:23
          caraluch69 napisał:

          > pokora do a8 albo bolida młodzieży wiejskiej bo ?? dobre bu ha ha
          ha ha

          A wejdź w ostry zakręt, mistrzu prostej, z prędkością, z którą ja
          mogę go bezpiecznie przejechać, to nauczy Ciebie pokory... choćby
          tylko do dobrze dobranego zawieszenia a nie serwowanej w większości
          "francuzów" miękkiej galarety zawieszenie udającej.
          Ostatnim "francuzem", którego naprawdę dobrze mi się prowadziło, był
          Peugeot 405. Miękki, ale też pewny.

          Nie każdy musi lubić to samo. To jeszcze nie powód jednak, żeby
          leczyć kompleksy lżeniem użytkowników innych marek.

          --
          Forum użytkowników aut marki
          BMW
            • qqbek Re: a propo przyspieszania i wyprzedzania 07.12.09, 08:47
              wymiatator1 napisał:

              > Zapominasz, że wielu posiadaczy BWM nie potrafi tymi autami jeździć bo są
              > tylnionapędowe.

              A to już problem systemu szkolenia młodych kierowców, którzy robią prawo jazdy
              nie na samochód a na jeżdżenie po miejskich ulicach dychawiczną Toyotą Yaris.
              Gdy ja robiłem prawo jazdy, jedyną przednionapędówką w ośrodku egzaminacyjnym
              był Fiat Uno:)

              A tak bardziej serio... problem z BMW to to, że za kilka-kilkanaście tysięcy
              może sobie młody człowiek kupić auto 150-200 konne. Auto, które zachowuje
              idealny tor jazdy, ma genialne zawieszenie... aż do chwili, gdy przeoczymy
              delikatne sygnały ostrzegawcze. Auto z napędem na przednią oś da nam znać
              podsterownością, że przeginamy. BMW takich sygnałów nie daje. Od zerwania
              przyczepności tylnych kół mamy tylko ułamek sekundy na kontrę kierownicą... albo
              suniemy sekundę później bokiem.

              A nikt nie uczy na kursie, jak zachować się w poślizgu... większość
              niedoświadczonych kierowców instynktownie hamuje. W samochodzie z przednim
              napędem taki błąd daje się jeszcze naprawić. W samochodzie z napędem na tył błąd
              taki naprawić naprawdę trudno.
              --
              Forum użytkowników aut marki BMW
    • cartman71 bystry to ty nie jesteś niestety. 06.12.09, 19:43
      Po pierwsze samochód to narzędzie i tyle. Po drugie kupuję na co mnie stać
      (koszty utrzymania). Pewnie jest wielu frajerów o których piszesz biorących
      kredyty na audi i inne szroty. Ale pokazać klasę trzeba( na kredyt hehe
      frajerstwo). Po trzecie mam niepozorne autko odpowiednio KM pod maską i tyle. I
      śmieszy mnie fiutek w audi wąchający dymek myślący że się wysilam byle być
      lepszym. Ja po prostu łosie jadę.
    • barracuda7110 Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 21:17
      Rozumiem, że zaraz dostanę od Ciebie wpie...za to, że jeżdżę golfem? Wybacz
      ale nie jestem łysy, nie noszę dresu a na drodze wali mnie czy wyprzedza mnie
      audi a8 z ogromnym silnikiem czy też jakiś peugeot. Jak chce jechać szybciej to
      proszę bardzo. Mnie się nie śpieszy. Co nie znaczy, że wlokę się 40 kmh po lewym
      pasie (jak niedawno jakiś idiota w terenowej hondzie po "gierkówce"). Jadę tak
      jak pozwalają przepisy i pogoda. A, że często trafia się wariat w beemce czy też
      jakimś francuzie, który musi pędzić 180 mimo, że jest mgła jak cholera to nic
      nie poradzę i zjeżdżam na prawy pas.

      --
      Konfucjusz mówi: Obraz nie Windows, sam się nie zawiesi.
      • kellss Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 21:53
        hmmmm...mam prawko od 20 lat - przez ten czas 'przecwiczylam' chyba okolo 15
        samochodow roznych marek (fiat, peugeot, opel, audi, citroen, ford, toyota,
        skoda) i powiem, ze faktycznie najlepiej mi w audi... z wielu wzgledow - odkad
        mam audice, nie wiem co to naprawy (odpukac:)))).....ale suma sumarum najlepiej
        jezdzilo mi sie rowniez oplami....kazdy wybiera to,co lubi,ot co.

        tak BTW, jezdze 11-letnim audi, mam 38 lat, jestem nauczycielem akademickim i
        mama 3 letniej dziewczynki....nie jestem łysa, niska, nie nosze skorzanych
        kurtek ani lancuchów na szyi, nie bywam w dyskotekach:)))) to tyle w temacie
        stereotypow, brylant 1

        pozdrawiam:)
        --
        [url=http://avatars.jurko.net][img]http://img1.jurko.net/2414045.gif[/img][/url]
      • dr_kac Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 21:56
        mam 2 letnie BMW, nawet czarne, nie jestem łysy i nie stary, chyba
        nie głupi -mam doktorat, nie przeszkadza mi gdy wyprzedza mnie
        TICO, znam różne nazwy typu - Bolid Młodzieży Wiejskiej, kupiłem
        dlatego, gdyż się super prowadzi. Nie mam kompleksów, a to że
        powstało takie forum świadczy jedynie o tym, że nadal w RP
        wyznacznikiem statusu jest fura co stworzyło 2 powód zakupu - nie
        można przy większych interesach podjechać autkiem marki nie
        premium. ps: poprzednio był SAAB aero - strasznie kłopotliwy -
        nleżałoby się zakochać w marce
        • ulubiony19 Re: Kompleksy a marka pojazdu... 06.12.09, 22:51
          Myślę,że sekretem radzenia sobie z takimi rzeczami jaką nakreślił
          autor wątku,jest wyrozumiałość(w moim przypadku bywa z tym
          różnie,staramy się...) i zdrowe podejście do życia.Nie widzę
          powodu,żeby robić temat dla obrażenia niemieckich samochodów i ich
          właścicieli.Wiem,nie da się ukryć,że nasze buracto szczególnie
          upodobało sobie Audi,BMW,itd. No ale nie każdy pedał ma przyciasne
          rózowe stringi,a BMW drajwer to "tempa",lampasiasta,łysa pała.
          Osobiście bardzo mnie drażni traktowanie z góry tych "złych".Wielu
          nie jest w stanie sobie uzmysłowić,że ten pan ma BMW dla frajdy,a
          ten pan Audi dla praktyczności.Bardzo drażni mnie też buractwo
          będące w trakcie terapii(na asfalcie niestety).Czasem naprawdę
          ciężko mi wyprzedzić BEZPIECZNIE takiego maczo-lewusa.A na światłach
          bywam prowakowany bardzo często(wiem,bez sensu,ale czasem ulegam,bo
          uwypukla mi się żyłka belfra:),bywa też to przyjemne...).Jednak w
          dalszym ciągu nader często ktoś mi chce odjechać(czasem bywa
          naprawdę ostro),jak go wyprzedzam.Kerofce takiego uznaję za
          kogoś,kogo można sobie np. postrzelić.Po co taki dzban po ziemi
          chodz!? Nie mam kompleksów(prócz tego tam,co pisałem już tam kiedyś
          gdzieś),toteż leczyć tego nie potrzebuję.Nie jestem prowodyrem
          durnych zachowań,daję się wyprzedzać(zwłaszcza,gdy droga robi się
          kijowa),raz tylko "pouczyłem" zadymione,ufajdane i załadowane po
          antenkę Tico,które ni stą,ni zowąd zabrało się za mnie(zanim dodałem
          gazu,dałem im 20 s. na wykazanie się-nic z tego:)).
          Myślę,żebym się nie zmienił po kupieniu BMW.Wszystko tkwi w
          człowieku...
    • 4v to nei do końca tak.... 06.12.09, 22:47
      ... po prostu ludzie o niskiej inteligencji kupują marki stereotypowo uważane za
      dobre. niemieckie, właśnie BMW czy VW.

      niska inteligencja to zwykle niska samoocena. i tak jest nie tylko w przypadku
      samochodów, ale i telefonów komórkowych. badziewna nokia, taka za 1zł u
      operatora. ciuchy też stereotypowe. robota u kogoś, najpewniej u prywaciarza co
      wykorzystuje. uzależnienie od rodziny, rodziców. zero własnego myślenia.
      konformizm.


      oczywiście zdarzają się znawcy i pasjonaci, co wybiorą dobre BMW, dobra
      Nokię, oraz ludzie co mają naprawdę dobry kontakt z wartościowymi rodzicami. ale
      90% to patologie i durne, konformistyczne zmanipulowane wybory. i co z tym
      zrobisz? nic. ludzie muszą być głupi, właśnie dlatego tyle zła na tym świecie
      jest.


    • k2i uffff 07.12.09, 00:35
      na szczęście ja się wożę samymi mazdami i nissanami od samego początku z kruciutkimi epizodami na niemieckie i czeskie samochody;), wystarczyło mi naprawdę niewiele czasu aby sie do tych marek przekonać zarówno na plus jak i minus ale żeby od razu samochodem kompleksy leczyć...jak dla mnie kpina
      • edwood1 Re: uffff 07.12.09, 01:23
        a ja jestem szczęśliwym posiadaczem 18 letniego mercedesa 124, bo
        chcąckupic coś za gotowkę tylko na taki bylo mnie wowczas stac. teraz
        jestem zdecydowany kupic coś droższego - mercedesa 126 z min 1988
        roku. cięzko tylko znaleźć odp. sensowny egz bez amrykankich
        zderzaków.

        wózek rewelacja, 100 km/h na trasie calkowicie wystarcza na polskie
        drogi, w niektórych sytuacjach 120. więcej zwykle oznacza
        dramatycznie krótkiego fiuta albo skłonności samobójcze.

        po prostu jak mam do przejechania 300 km, to rezerwuje na to 4
        godziny, zamiast 3 z koniecznością wyprzedzania na debila wszystkiego
        przede mną. moze za kilkanaście lat drogi pozwolą na jazdę z szybsza prędkością robocza, ale ja juz bede siwy.

        najbardziej boje sie na drodze niedojeb**w w wozach terenowych,
        którzy na widok jadacego samochodu z naprzeciwka musza wyprzedzić dwa
        jądace przed nimi - jak bym dorwał na parkingu jednego z drugim to
        drutowanie szczeki murowane. często widzę też kolesi z wlaczonym
        klaksonem, wyjeżdzących z zza zakretu na podwojnej ciaglej, którzy
        wlasnie dokańczają wyprzedzanie w mysl zasady "raczej sie uda" - nie
        wiem z jakiej wiochy wzięła się moda na suwy i pick-upy ale ruch tam
        jest chyba niewielki.

        pozdrawiam wszystkich,którzy nie muszą się spieszyć na drodze, żeby
        wyrobić target sprzedaży galaretek czy innego g**



        • jestklawo Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 07:54
          caesar_pl napisał:

          >przejdz sie po Rzymie czy Paryzu - srednio co 3 cie auto stukniete.

          taką bzdurę może napisać tylko ktoś, kto nie był w w/w miastach.

          > ..Niemieckie Lamborgini czy Bugatti

          jakie to urocze :)))

          >..niemieckie Bentley,Rolls Royce czy Mini

          i ty nie masz kompleksów ? :)))
    • swan_ganz a nie wydaje Ci się, że tym postem 07.12.09, 13:11
      to właśnie ty obnazyłęś swoje kompleksy? Każdemu spotkanemu na
      drodze kierowcy audi czy vw musisz coś udowadniać? :-)

      Chłopie idź sie lecz ale nie na forum bo tu ci przeciez nikt nie
      pomoże.... A poza tym; francuskie samochody nie sa takie bardzo złe
      więc naprawdę bez powodu napinasz sie na drodze wlacząc w ten sposób
      z germanizacją ....
      --
      Swan
      ** Just say no to drug reps **
      nofreelunch.org/
      • brylant1 Re: a nie wydaje Ci się, że tym postem 07.12.09, 14:36
        strzałka forumowicze - ale ubaw mam z waszych wypowiedzi :)) Kompleksy u mnie
        pewnie są ale nie na punkcie autka - ten skromy bowiem ten skromny peżocik o
        którym pisałem to nic innego jak 307 CC w wersji WRC ( no prawie WRC - bez
        klatki,malowań itp kosmetyki ale pod maseczką ponad 200kucyków i moment obrotowy
        ponad 500Nm do tego stały napęd na 4 kółeczka ach sama frajda...
        i o tym właśnie piszę że twarze tudzież mordy niektórych zdziwionych ile to z
        peżocika można wycisnąć BEZCENNE a ze niektórzy się z tym pogodzić nie mogą że
        jak to : mam czery kółka na masce, śmigiełko,jakiś tak kreski lub ptaka
        zielonego i jakiś francuz nas wyprzedza!!!
        Naprawdę ciekaw byłem reakcji na tę prowokację - a ubaw mam po pachy czytając
        większość komentarzy

        P.S. Majac wcześniej stilo abarth - identyczne zachowania wyprzedzanych.

        I jeszcze jedno - nie generalizuję być może są posiadacze ww marek NORMALNI
        znający swoją wartość -dla tych szacun.
            • qqbek Re: a nie wydaje Ci się, że tym postem 07.12.09, 22:49
              swan_ganz napisał:

              > > A skąd żeś takie 307 wyczasnął???
              >

              >
              > a na PS3 nie ma takiego modelu? To może na Xboxa jest?

              Myślę, że jest... występuje w mokrych snach dwudziestokilkuletnich,
              pryszczatych zajeżdżaczy Peugeota 309.

              Gdyby chłopak wiedział, czym samochód WRC różni się od seryjnego, to
              by nie plótł bzdur.
              307 WRC to przecież konstrukcja tylko i wyłącznie dla zespołów
              rajdowych. W WRC nie ma wymogów serii homologacyjnej, więc nie robi
              się samochodów "cywilnych" (jak to niegdyś było w grupie A).

              Nie istnieje Peugeot 307 CC z napędem na cztery koła.
              Jest tylko Peugeot 307 WRC... z grubsza przypominający Peugeota 307
              CC, ale stanowiący zupełnie odmienną konstrukcję (w której notabene
              klatka bezpieczeństwa stanowi element konstrukcyjny [fragment ramy
              przestrzennej], bez którego nadwozie by się "złożyło").

              Biedny, zakompleksiony dzieciak, nie wie jednak o tym... i co noc mu
              się śni "cywilny 307 WRC".
              --
              Forum użytkowników aut marki
              BMW
              • brylant1 doi ggbek 08.12.09, 06:45
                i znów wychodzi brak czytania ze zrozumieniem. Sporo kasy i czasu ale się udało
                - jak napisałem to nie czyste WRC lecz jego "kopia" bez tych "tych usprawnień
                rajdowych" które czyniły by ten samochód trudnym w codziennej eksploatacji
                (klatka etc) tuning dotyczył napędu i zawiasów.

                Proponuję prosty tekst: ALA MA KOTA - czy ggbek może odpowiedzieć co ma ALA?
                trening czyni mistrza
                • qqbek Re: doi ggbek 08.12.09, 08:44
                  brylant1 napisał:

                  > i znów wychodzi brak czytania ze zrozumieniem. Sporo kasy i czasu ale się udało
                  > - jak napisałem to nie czyste WRC lecz jego "kopia" bez tych "tych usprawnień
                  > rajdowych" które czyniły by ten samochód trudnym w codziennej eksploatacji
                  > (klatka etc) tuning dotyczył napędu i zawiasów.
                  >
                  > Proponuję prosty tekst: ALA MA KOTA - czy ggbek może odpowiedzieć co ma ALA?
                  > trening czyni mistrza

                  To zacytuje Twój poprzedni post:
                  "ten skromy bowiem ten skromny peżocik o
                  którym pisałem to nic innego jak 307 CC w wersji WRC ( no prawie WRC - bez
                  klatki,malowań itp kosmetyki ale pod maseczką ponad 200kucyków i moment obrotowy
                  ponad 500Nm do tego stały napęd na 4 kółeczka ach sama frajda... "

                  I to ja czytać nie potrafię ze zrozumieniem?
                  Pokaż mi 307 CC ze stałym napędem na 4 koła... bredzisz kolego, niczym
                  potłuczony ZOMOwiec.
                  Z resztą sam piszesz "ponad 200 koników i 500Nm"... nie ma w ofercie Peugeot-a
                  silnika o takiej mocy i momencie obrotowym, który wszedłby pod maskę 307-ki.
                  Najpotężniejsza jednostka napędowa montowana w 307, to zajmujący prawie całą
                  przestrzeń pod maską dwulitrowy benzyniak o mocy ciut ponad 170 koni i momencie
                  obrotowym 2,5 niższym niż ten, o którym bredzisz (202Nm).
                  --
                  Forum użytkowników aut marki BMW
                    • swan_ganz Re: Ala ma kota! 08.12.09, 09:13
                      > A brylant1 8-litrowego, wolnossącego Diesla pod maską Peugota
                      307CC.


                      nie znam sie na silnikach i szczerze mówiąc nawet nie chcę ich
                      oglądać ale czy istnieje na świecie taka technologia, która
                      pozwoliłaby z 200 konnego silnika wyciągnąć 500 nm?
                      Chbya z pięć turbin musieliby mu załozyć... :-)


                      --
                      Swan
                      ** Just say no to drug reps **
                      nofreelunch.org/
                      • qqbek Znalazłem!!! 08.12.09, 11:14
                        swan_ganz napisał:

                        > > A brylant1 8-litrowego, wolnossącego Diesla pod maską Peugota
                        > 307CC.

                        >
                        > nie znam sie na silnikach i szczerze mówiąc nawet nie chcę ich
                        > oglądać ale czy istnieje na świecie taka technologia, która
                        > pozwoliłaby z 200 konnego silnika wyciągnąć 500 nm?
                        > Chbya z pięć turbin musieliby mu załozyć... :-)

                        Znalazłem coś zgodnego z opisem podanym przez użytkownika brylant1.

                        Marka: RABA
                        Model: D2156
                        Moc: 192KM
                        Moment obrotowy: 594Nm
                        Pojemność skokowa: 10,53l

                        Tylko jak on to zmieścił w Peugeota 307 CC? Zazwyczaj silnik ten jeździ w
                        najstarszych Ikarusach 260 :)

                        --
                        Forum użytkowników aut marki BMW
                          • swan_ganz Re: slabo szukales 08.12.09, 15:11
                            > 500Nm to mozna osiagnac bez wiekszych modyfikacji z silnika
                            1.9TDI przy mocy okolo 250KM ale to silnik diesla wiec sprawa jakby
                            latwiejsza .


                            a który to silnik 1,9 diesla ma przy tej pojemności standardowo
                            250KM? W firmie jeżdżą samochody opla z takimi silnikami i
                            standardowo producent sprzedaje je w 150KM wersji i 310NM... Jak
                            poprosisz w serwisie przy odbiorze auta to załozą ci drogi komputer
                            i wtedy bedziesz dysponował 180KM silnikiem i 380NM ale wtedy masz
                            już dość mocno "wyżyłowany" samochód... Jeżdżą tez u nas dwulitrowe
                            paski i te z koleji standardowo mają po 170KM i 330NM...
                            I tak się teraz zastanawiam; czy da się z tych silników wycisnąć
                            jeszcze większa moc (np. taką o jakiej ty piszesz) ale w taki sposób
                            by tegoz silnika nie trzeba było wymieniac co 10 000 kilometrów?
                            --
                            Swan
                            ** Just say no to drug reps **
                            nofreelunch.org/
                            • soner3 Re: slabo szukales 08.12.09, 15:42
                              A gdzie ja napisalem ze to seryjny silnik?
                              Na forum vwgolf znajdziesz kilka takich projektow ktore osiagaja 200-230KM z
                              tego silnika i jezdza (trzeba sie zalogowac) chyba nawet w Golfie I jest 250KM
                              .I nie sa to bogate firmy tuningowe i dziesiatki tysiecy zlotych wpakowane w
                              silnik a garazowi mechanicy -kombinatorzy
                              Seryjnie taki moment obrotowy (500Nm) wystepuje w silniku 3.0tdi
                              Profesjonalnei przerobiony 1.9TDI jest wstanie osiagac powyzej 400KM , chyba
                              nawet taki Lupo nawet jedzil w Polsce.
                              • qqbek Re: slabo szukales 08.12.09, 16:31
                                soner3 napisał:

                                > A gdzie ja napisalem ze to seryjny silnik?
                                > Na forum vwgolf znajdziesz kilka takich projektow ktore osiagaja 200-230KM
                                > z
                                > tego silnika i jezdza (trzeba sie zalogowac) chyba nawet w Golfie I jest 250K
                                > M
                                > .I nie sa to bogate firmy tuningowe i dziesiatki tysiecy zlotych wpakowane
                                > w
                                > silnik a garazowi mechanicy -kombinatorzy
                                > Seryjnie taki moment obrotowy (500Nm) wystepuje w silniku 3.0tdi
                                > Profesjonalnei przerobiony 1.9TDI jest wstanie osiagac powyzej 400KM , chyba
                                > nawet taki Lupo nawet jedzil w Polsce.

                                Ja też mogę twierdzić, że mój M43B16 z BMW ma 200 koni. Ale jak pojadę na rolki,
                                to mi góra sto-kilkanaście wyjdzie... i to po kilku "lżejszych" modyfikacjach.
                                Tak samo brylant może twierdzić, że z silnika PSA da się wyciągnąć 500Nm... do
                                tego, że to "WRC tylko bez klatki".

                                A przykład z autobusem podałem tylko dlatego, że tylko w wolnossącym dieslu da
                                się osiągnąć tak niespotykaną rozpiętość mocy i momentu obrotowego. Nawet
                                świetnego TDI 1,9/2,0 koncernu Volkswagena nie da się tak "wykręcić", żeby
                                wzrósł pokaźnie jedynie moment obrotowy, bez wzrostu mocy, jako "efektu ubocznego".

                                200KM/500Nm to brzmi jak widlasty diesel V-8 z amerykańskiego kombajnu zbożowego
                                (wygooglaj sobie na przykład markę "International").
                                --
                                Forum użytkowników aut marki BMW
                                • soner3 Re: slabo szukales 08.12.09, 16:47
                                  masz racje, chociaz silniki diesla z pojemnosci 2litrow sa wstanie osiagac moc
                                  w okolicach 200KM i 420Nm - ale to wciaz nie 500
                                  A ze brylant to troll i fantasta pisalem juz duzo wczesniej nim sie zdazyl
                                  zblaznic tym wrc
                              • zenek_wyrywny Re: slabo szukales 09.12.09, 14:35
                                chyba nawet w Golfie I jest 250KM
                                Masz na myśli mk1 Speeda z Wolfsgruppe? Tam siedzi G60 3 z golfa mk2
                                Apsika, zhamowane jeszcze mk2 na 250KM i 303Nm, w mk1 jeszcze nie
                                było hamowane.
                                Czy jest tanio, wątpie, macie listę modyfikacji:
                                -hybrydowy G-Lader (rozwiert Pro-tune)
                                -wtryski 346ccm (od Audi RS2)
                                -kolektor wydechowy 4-2-1 i 63mm na wyjściu
                                -filtr walcowy KN
                                -podwójna nowa pompa paliwa corrado G60 = 6bar
                                -nowe wysokociśnieniowe przewody paliwowe
                                -chłodnica oleju
                                -chłodnica płynu mk3 VR6
                                -IC od MB Vito
                                -głowica po modach by Chojnacki M.S.
                                -zestaw Bar-Tek Stage 4
                                -asymetryczny wałek rozrządu SCHRICK
                                -świece BOSCH Platin W4DP0
                                -kółko G-Ladera 65mm
                                -bypass zwrotu powietrza
                                -chip RS3
                                -regulator ciśnienia paliwa Weber i wskaźnik ciśnienia paliwa
                                -nowy docisk i tarcza sprzęgła sachs + odelżone o 4,5kg i wyważone
                                koło zamachowe
                • soner3 Re: doi ggbek 08.12.09, 10:03
                  Widzisz brylant zajmowales sie pietnowaniem glupoty u innych a nie zauwazyles
                  ze sam jestes godnym jej ambasadorem.
                  A juz z tym Peugeotem WRC osmieszasz sie po calosci.
                  Tak dla porownania i drobnej informacji ktora moze ciebie uchronic przed takimi
                  wpadkami na przyszlosc.
                  Lancer Evo350KM ma 440Nm a Subaru STI 300KM 407Nm, wiec to twoje skromne ponad
                  500Nm nawet jak na fantaste wydaja sie troche za malo skromne.
        • zenek_wyrywny Re: a nie wydaje Ci się, że tym postem 08.12.09, 07:25
          buehehe to mnie teraz rozbawiłeś i w prosty sposób udowodnię Ci
          kłamstwo :)
          200KM i 500Nm no to co tam masz, diesla w WRC? bo nie ma takiej
          uturbionej benzyny z takim wysokim momentem obrotowym, jakbyś się
          nie rozpędził i napisał 200KM i 250Nm, to mogłoby być prawdziwe, a
          tak okazałeś się zwykłym kłamcą.
        • jaroslawjerzy Re: a nie wydaje Ci się, że tym postem 09.12.09, 16:56
          Ech... Ludzie, ludziska... Tak serio - bez względu na bzdury, które
          Brylant raczył powypisywać - czy to naprawdę ważne, kto czym jeździ?
          Czy to określa nas jako ludzi? Owszem, mnóstwo dresów uwielbia Bety,
          Audice i Merole. I co? Mój szef jeździ Mercedesem - która to marka
          zawsze kojarzyła mi się ze złotymi zębami i mówiąc prawdę nadal jej
          nie lubię - a jest bardzo w porządku człowiekiem. Znam nader równych
          posiadaczy Audi i BMW. Sam jeżdżę 17-letnim Clio bo owszem, na nic
          lepszego mnie nie stać - tydzień temu miałem wręcz dylemat, czy go
          nie sprzedać, bo kończyło mi się OC a na opłacenie następnego nie
          miałem skąd wziąć... Na szczęście sytuacja się wyprostowała, co nie
          zmienia faktu, że jestem gołod00pcem. I co z tego? Jakoś nie próbuję leczyć kompleksów próbując wyprzedzać nowocześniejsze i znacznie
          szybsze samochody (chociaż moja Renóweczka jest zaskakująco żwawa -
          80 KM z silnika 1.4 w b. lekkiej budzie jednak całkiem sympatycznie
          daje radę). Bo i po co? Mam stwarzać niebezpieczną sytuację, by udowodnić wszystkim wokół, że mam cojones jak buhaj? Sorry, ale marka
          samochodu ani dynamika jazdy nie pokazuje, jakie kto ma dżądra. A
          jeśli ktoś uważa inaczej... No cóż, widać innych sposobów nie zna.

          Pozdrawiam wszystkich.
    • swan_ganz Re: Kompleksy a marka pojazdu... 07.12.09, 15:57
      w oczach kierowców ww marek jest to nie do pomyślenia
      > aby "francuz" mógł ich wyprzedzić!!!!


      Posłuchaj Brylant.... Jeżdżę audi ale jakos nie mam takich problemów
      o których piszesz... Półtora roku temu jeździłem BMW i tez takich
      problemów nie miałem więc nie rozumiem czemu projektujesz jakies
      własne dewiacje motoryzacyjne na innych kierowców w sytuacji gdy one
      sa tylko i wyłącznie Twoje?
      Nie martw się Brylant; to co Cię gnębi można leczyć psychoterapią i
      tylko w wyjątkowo ciężkich przypadkach takie leczenie musi byc
      wspomagane farmalokogicznie w środowisku szpitalnym... Jest więc
      szansa, że nikt Cie nie zamknie w sytuacji gdy ktos kiedys
      zdiagnozuje wreszcie Twoje schizy... :-)
      --
      Swan
      ** Just say no to drug reps **
      nofreelunch.org/
      • soner3 brylant1 - osoba bez kompleksow 07.12.09, 17:09
        • loyezoo Re: brylant1 - osoba bez kompleksow 07.12.09, 20:50
          A propos tego wyprzedzania.Jechałem sobie kiedyś w trasie
          transporterkiem T5."Całe" 86KM pod maską.Podróżowałem tak 100-
          110km/h.Pojawił mi się na horyzoncie MB CLS.Chciałem wyprzedzić i
          gość "rura".No to OK.Jadę dalej i wystarczył 1 zakręcik (to nie był
          zakręt)żebym zwalniał do 50-60.I tak non stop.Typ ludzi zwanych
          mistrzami prostej (bo owszem po zakręcie odchodził momentalnie)I tu
          nie ma do rzeczy A8,Bmw 7,bo i takie muszę łyknąć, jak ktoś nie
          potrafi jeździć, i zrobię to i tico i czymkolwiek co się rozpędza do
          100km/h.

          P/S nie mam żadnego z wymienionych w poście aut:)Pzdr.
        • brylant1 do sonera :) 07.12.09, 21:16
          prawda boli co ? :) też przykleiłeś ledziki do swojego bolidu udając ałdi :)
          Wszystkie moje posty (a może nie moje - ktoś się podszywa ?) piętnują głupotę,
          fatalny gust i zachowania pajaców na drogach. Poczytaj dokładnie komentarze.
          P.S. Apropos skody - widziałem ostatnio dość dobrze przerobioną oktawkę tylko...
          właściciel zerwał to nieszczęsne logo z przodu z tyłu i z ... kierownicy :) -
          jednak kwas z tym ptakiem :)
          • brylant1 Sprostowanie-przeprosiny :) 08.12.09, 18:48
            Wszystkim dziękuję z uwagę i przepraszam za dziadka który dorwał mi nicka i
            bzdury wypisuje na forum.
            Ale prowokację jak na 70latka wyrwał niezłą :))
            P.S. Dziadek ma szlaban na net do końca roku!
            • ulubiony19 Re: Sprostowanie-przeprosiny :) 08.12.09, 22:57
              Mnie tylko interesi,jak żeś ten wał kardana na tył posłał.Górą???
              Bo Peugeot nie przewidział w "cywilu" CC,że mądry Polak-brylancik
              zechce mieć WRC i podłoga jest na kształt brzuszka żabki poderwanej
              przez bociana-dość płaska.Wychodzi na to,że niezła rzeźba musiała
              być-
              cięcie,spawanie,cięcie,spawanie,pasowanie,cięcie,spawanie,pasowanie,l
              ans na mieście.
              A może Giovanni Bernacchini na alledrogo na części chce opylić.Jak
              coś,to daj namiary.Potrzebuję transfunkcjoner czasu kontinuum.
              • brylant1 ok teraz na poważnie 09.12.09, 07:17
                Piszę pracę mgr i potrzebowałem tę prowokację do badań :)) swoją drogą Polacy
                nie mają za grosz poczucia humoru - a bajka z WRC bez klatki to mistrzostwo - i
                kolejny łoś dał się wciągnąć w głupią dysputę :)) Panowie więcej luzu jak
                brylant w pierwszym poście napisał :)))
                a teraz konkluzja: widać że mamy 38mln super mechaników samochodowych i tjunerów
                :) ale dlaczego nie produkujemy własnych autek (wyjątek lampart ale też tylko
                buda reszta to corvette)?
                • qqbek Re: ok teraz na poważnie 09.12.09, 09:55
                  brylant1 napisał:

                  > Piszę pracę mgr i potrzebowałem tę prowokację do badań :))

                  To naucz się pisać w dopełniaczu... bo za "tę" bzdurę promotor Ciebie zjedzie.

                  > swoją drogą Polacy
                  > nie mają za grosz poczucia humoru

                  To ty masz kompleksy i za grosz poczucia humoru. Myśmy z Twoich wypocin mieli
                  niezłą polewkę... za co serdecznie dziękujemy (liczba mnoga, ze względu na to,
                  że chyba nie tylko ja się przednio uśmiałem)

                  > - a bajka z WRC bez klatki to mistrzostwo - i
                  > kolejny łoś dał się wciągnąć w głupią dysputę :))

                  Nie... to akurat chwyt na poziomie nastoletniego fana serii NFS, którego tatuś
                  dowozi codziennie do szkoły służbową Fabią;)

                  > Panowie więcej luzu jak
                  > brylant w pierwszym poście napisał :)))

                  W pierwszej kolejności Tobie tego życzymy:P

                  > a teraz konkluzja: widać że mamy 38mln super mechaników samochodowych i tjuneró
                  > w
                  > :) ale dlaczego nie produkujemy własnych autek (wyjątek lampart ale też tylko
                  > buda reszta to corvette)?

                  Bo gdy większość świata rozpoczynała produkcję samochodów i powstawały wielkie
                  marki, to myśmy mieli CWS i licencyjnego Fiata 508. A jak po wojnie motoryzacja
                  stawała się zjawiskiem masowym w Europie, to u nas priorytetem okazała się
                  zbrojeniówka i masowa produkcja czołgów i samolotów.

                  Poza tym- jak to lampart to jedyna polska konstrukcja?
                  A Syrena? (jaka by nie była, była w 100% polska, gdyby miast licencji na Fiata
                  125 i 126 zdecydowano się na produkcję Syreny 110, to może byśmy jakiś przemysł
                  własnych samochodów małolitrażowych mieli)
                  A Mikrus? (podstępnie skasowany mikrosamochód... bo ważniejsza okazała się
                  licencja na podstarzałe MiG-i 17)
                  A Beskid? (nie starczyło kasy na wdrożenie go do produkcji... ale i tak napsuł
                  masę krwi Renault, które musiało czekać z Twingo do 1991 roku, do momentu
                  wygaśnięcia polskiego patentu na jednobryłowe nadwozie)
                  A Warszawa 210? (której dalekie echa widać w Wartburgu 353 i Wołdze - co się
                  dziwić, skoro jeden z prototypów wylądował za Bugiem, "do celów
                  badawczo-rozwojowych")
                  A Wars? (którego prototyp angielska prasa skomentowała artykułem "Poles go to
                  war", bo bił na głowę ówczesną konkurencję z segmentu C [Kadett i Golf]...
                  kryzys nie pozwolił na wdrożenie produkcji).
                  --
                  Forum użytkowników aut marki BMW
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się