Dodaj do ulubionych

Prawie jak w Finlandii...

09.12.09, 10:06
Znowu chcemy czerpać z wzorców innych, tylko że znowu wybiórczo...:
Mandaty

Zamiast taryfikatora, kierowców czeka mandat uzależniony od ich zarobków. Oto nowe plany na karanie kierowców według jednego z posłów Platformy Obywatelskiej - pisze Dziennik. Sprawa jest zaawansowana. Nowe prawo może obowiązywać już za rok.

(fot. PAP/Darek Delmanowicz)
Pomysł posła Henryka Siedlaczka trafił już do resortu spraw wewnętrznych. Jeśli ministerstwo zgodzi się na projekt posła, to zacznie on pisać ustawę, byśmy płacili tak jak w Finlandii. Mandat będzie zależał od wysokości dochodów zgłoszonych w urzędzie skarbowym.

Parlamentarzysta chce, by policjant wypisywał mandat i przyznawał punkty. Potem wyśle informacje do fiskusa, a ten zdecyduje ile nas będzie kosztowało dane wykroczenie. To oznacza, że przekroczenie prędkości może być o wiele droższe niż teraz. Drogowi piraci zbankrutują?
Obserwuj wątek
    • pan99 Re: Prawie jak w Finlandii... 09.12.09, 10:15
      ja jestem za.
      nie dlatego, że jakiś poseł to wymyślił, ale dlatego że są takie
      systemy na zachodzie i się sprawdzają.

      nie wiem jak jest w finlandii, ale w stanach jak jest 55m/h to tak
      ludzie jadą, i nieważne czy pod masą 1,6 czy 4 litry.
      nie wiem jakie tam są mandaty, ale pewno też uzależnione od
      zarobków, albo coś podobnego.

      oczywiście w pl jest grupa ludzi, którzy jeżdża nowymi wózkami i są
      na bezrobociu, ale jednak większość to powinna się bać.
        • pan99 Re: Prawie jak w Finlandii... 09.12.09, 10:33
          no podobno finlandia (co jest zawarte w tytule wątku). :-)))
          co mam ci teraz szukać w googlach? nie chce mi się. sam se szukaj.
          ale z chęcią się dowiem jak jest gdzie indziej, więc możesz poszukać
          i wpisać, pozwalam ci na to.
          • pan99 Re: Prawie jak w Finlandii... 09.12.09, 10:40
            tak na szybko, więcej nie szukam, bo mi się nie chce.
            skopiowane z tur-info.pl

            brytyjski policjant może za jazdę po pijaku zabrać nam prawko, a
            nawet aresztować na 6 miesięcy. W Danii to mandat przekraczający 20
            tys. zł. Jeszcze większą grzywnę wymierza sąd w Finlandii, skazując
            dodatkowo kierowcę na dwa lata do więzienia. Zaskakująco groźna jest
            też kara za jazdę po alkoholu we Francji oraz Luksemburgu. Tam można
            posiedzieć w więzieniu 3 lata a dodatkowo można zapłacić grzywnę
            ponad 22 tys. zł. Za tego typu przewinienie we Francji, Belgii,
            Grecji czy Norwegii grozi również konfiskata samochodu.

            Wysokie mandaty na Zachodzie Europy płacą też kierowcy wymuszający
            pierwszeństwo, cofający lub zawracający na autostradzie albo
            znacznie przekraczający dozwolone prędkości. Górna granica mandatów
            za takie wykroczenia to zwykle 4 - 6 tys. zł. Absolutnymi
            rekordzistami w wysokości nakładanych kar są Szwajcarzy. Tam sądy
            przy wymierzaniu kary kierują się sytuacja majątkową kierowcy i w
            krańcowych sytuacjach, przy najpoważniejszych przewinieniach, mogą
            wymierzyć karę sięgającą 180 tys. franków, czyli ponad 400 tys. zł!

            Rozmawianie przez telefon komórkowy bez zestawu głośnomówiącego
            obarczone jest także niemałą karą. W Belgii należy się liczyć z
            mandatem o równowartości nawet ponad 5 tys. zł, a w Irlandii - ok. 2
            tys. zł. We Francji mandaty za korzystanie z antyradaru sięgają
            ponad 5,5 tys. zł. Policjanci z Niemiec czy Austrii, lubią dokładnie
            kontrolować stan techniczny pojazdu. Poważniejsze niedociągnięcia,
            przede wszystkim dotyczące opon i układu hamulcowego, mogą
            spowodować przerwanie dalszej jazdy.

            W wielu krajach Europy policja może na poczet opłacenia mandatu
            kredytowego wziąć zastaw rzeczy materialne (np. kamerę lub aparat
            fotograficzny), a nawet nałożyć konfiskatę samochodu do czasu
            zapłacenia kary. Takie restrykcje spotykane są we Włoszech, Belgii,
            Austrii czy Hiszpanii. Z kolei słoweńska policja może w takich
            sytuacjach zatrzymać paszport kierowcy.
                  • jbl25 Re: Prawie jak w Finlandii... 09.12.09, 14:14
                    Skończy się tym, że biedota i niedołestwo którego w Polsce sporo będzie się
                    rozbijać lanosami, a normalni, pracujący i płacący podatki o wysokości zarobków
                    takie biedoty, będą płacić dodatkowy podatek od jeżdżenia autem.

                    Oto przepowiadam co się stanie: Nagle GUS zauważy zniknięcie "milionerów" w
                    Polsce, zostanie sama "biedota" :)
                      • jbl25 Re: Prawie jak w Finlandii... 09.12.09, 14:28
                        Kontik ja jeżdżę normalnie, ani się wlokę ani też nie jadę bokiem na każdym
                        zakręcie. Biorę przykład od mojego starszego, który mimo tego, że śmiga volvo po
                        200 km/h po Europie, to na razie raz mu błysnęło, zgadnij w którym kraju :) W
                        jakieś wsi, gdzie znak "40" był zasłonięty krzakami/drzewami.

                        W każdym razie, jeśli to wprowadzą to chciałbym też, żeby fotoradary były
                        pomarańczowe jak w UK, widoczne.

                        Chcę autostradę ze wschodu na zachód i z południa na północ. Chcę obwodnice w
                        Warszawie itp. Chce INFRASTRUKTURĘ for fak sejk..

                        A tak kasa będzie szła na scieżki rowerowe, i inne bzdety nie związane z
                        samochodami.
                          • jbl25 Re: Prawie jak w Finlandii... 09.12.09, 15:20
                            Kontik, bom mnie autentycznie iritujesz - gdzie teraz mieszkasz? Szwajcaria?
                            Polska? Jeśli PL to ile robisz KM miesięcznie?

                            Bo fajnie się tak "poucza" nas biednych Polaczków z wygodnego socjalnego kraiku
                            takim jakim jest Szwajcaria. Ale to byłoby równie chamskie jak gdybym ja nękał i
                            pouczał moich rodaków Serbów, tylko co oni są winni, że mają nieudolnych polityków?
                            • kontik_71 Re: Prawie jak w Finlandii... 09.12.09, 15:45
                              A czy ja kogokolwiek pouczam? Wykazuje jedynie, ze tysice zabitych na
                              drogach to nie jest stan z ktorym sie nic nie powinno robic.
                              infrastruktura nie ma nic z tym wspolnego. Pewnie nie pamietasz iz to
                              ja wiele razy pisalem, ze poszanowanie prawa na zachodzie nie jest
                              zwiazane ze porzadnoscia tubylcow, tylko z dotkliwym systemem kar i
                              egzekwowaniem prawa. I wlasnie w tym, jak to ladnie napisales,
                              socjalnym kraiku, grzywny sa liczone w procencie dochodu rocznego - na
                              podstawie zeznania podatkowego za poprzedni rok.
                              • jbl25 Re: Polecam ten material, pod: "Rowna Placa" 09.12.09, 15:56
                                Nazimno, dzięki za zripostowanie Kontika :) Dokładnie to chciałem mu powiedzieć :)

                                Kontik, tak jak pisałem - jeżdżę sprawnie, ale nie zabijam masowo ludzi.
                                Natomiast problem w Polsce jest taki, że nawet jak się to wprowadzi, to co z
                                egzekucją? Przecież w PL egzekucja to jest czarna rozpacz i czarna magia :)
                                • kontik_71 Re: Polecam ten material, pod: "Rowna Placa" 09.12.09, 16:10
                                  To ja jeszcze raz zapytam czym rozni sie 10% od 10000 dochodu od 10% od
                                  1000000 dochodu?

                                  I pewnie tez nie pamietasz, ze wielokrotnie mowielem, ze w Polsce
                                  egzekucja prawa kuleje i ludzie maja poczucie bezkarnosci.
                                  Widze, ze nie odnosles sie do mojego poprzedniego wpisu.. pewnie
                                  dlatego, ze ciezko mi tam zarzucic "pouczanie" lub wrecz wrogosc w
                                  stosunku do rodakow mieszkajacych w Polsce..
                                  • nazimno To jest mniei wiecej tak: 09.12.09, 16:20
                                    Gdybys mial lepsze zdrowie dostalbys dluzszy wyrok pozbawienia
                                    wolnosci.

                                    Gdybys byl pokreconym i chorym czlowiekiem, to za morderstwo
                                    dostalbys np. 14 dni aresztu.

                                    Chodzi mi o ekwiwalentnosc wysokosci kary dla wszystkich.

                                    Relacje procentowe nie maja tu zadnego znaczenia.
                                    Sprawiedliwosc nie opiera sie na procentach.

                                    Sprawiedliwosc ma sie dobrze, gdy sie przy niej zbyt wiele nie
                                    manipuluje. Najgorzej jest wtedy, gdy biora sie do tego ignoranci
                                    (to nie jest nic przeciwko kontikowi71).


                                      • nazimno A co sie stanie, jezeli 09.12.09, 16:42
                                        "straznicy prawa" utworza mafie obdzierajaca ze skory tych
                                        pechowcow, ktorym nie, niestety, powodzi?

                                        Oczywisci panstwo przymknie oba oczka na takie praktyki,
                                        bo dochod to dochod...wiecie rozumiecie...

                                        Kontik71 - sprawiedliwosc i ekwiwalentnosc kar nie opiera sie na
                                        procentach, wierz mi.

                                        Wiesz, jaki jest najlepszy podzial tortu na polowy?
                                        Ty dzielisz, ale ja sobie wybieram te polowe, ktora mi sie spodoba.
                                        I to jest podzial sprawiedliwy.
                                        A tylko dlatego, ze Ty sam musisz sie mocno zastanowic, zanim ten
                                        tort ciachniesz.

                                        Krotko mowiac - waaaaadze musi cos trzymac za morde.
                                        Inaczej jest totalitaryzm


                                        KAPEWU?

                                        • kontik_71 Re: A co sie stanie, jezeli 09.12.09, 16:49
                                          To lec do trybunalu i pozal sie na system podatkowy, w ktorym wiecej
                                          zarabiajacy placa wyzsze podatki.. i to w kazdym systemie podatkowy,
                                          takze liniowym..
                                          Straszne bidulki jestescie, ktos chce spowodowac abyscie nie mogli
                                          olewac przepisow i robic na drogach co wam sie zywnie podoba.. Witamy w
                                          cywilizacji, cywilizacji, ktora przestrzega przepisow.
                                          • nazimno A na jakiej podstwie wyciagsz wniosek, ze ja 09.12.09, 16:57
                                            NIE PRZESTRZEGAM PRZEPISOW?

                                            To, ze wypowiadam sie przeciwko pazernosci panstwa, nie daje
                                            zadnych podstaw do takich wnioskow.
                                            To, ze takie wnioski wyciagasz swiadczy o Twoich kompleksach.

                                            Rozumujesz calkowicie nielogicznie, podobnie jak pewien
                                            "postman" o nicku na literke "h".

                                            Dyskusje uwazam za zakonczona.
                                            Brakuje w niej logiki.
                                      • programistajava Re: To jest mniei wiecej tak: 09.12.09, 20:55
                                        Czytam te wywody i widze że umknęła wszytkim jedna oczywista oczywistość.
                                        TZW Oczko 24 (chyba) punkty. Skoro będzie i "oczko" i kara finansowa to co się
                                        zmieni? Ano TYLKO to że włądza kilkadziesią milionów rocznie więcej do budżetu
                                        pociągnie. NIC WIĘCEJ! Uważam ze żyjemy w kraju gdzie podatki (sumując wszytkie
                                        formy pośrednie,ukryte, bezpośrednie) są jednymi z najwyższych na świecie. Więc
                                        Rząd postanowił dorżnąć złote owieczki na drogach....
                                        --
                                        www.myconfinedspace.com/2008/09/29/jump-you-fuckers/
                                        • nazimno Nie tylko ten aspekt jest istotny. 10.12.09, 10:46
                                          Obecnie przy stalym cenniku klient policji czyli popelniajacy
                                          wykroczenie placi mandat, dostaje opcjonalnie punkty i szlus.
                                          Ewentualne lapowkarsto, ze wzgledu na staly cennik jest
                                          procederem MARGINALNYM.

                                          Jezeli wprowadzi sie progresywnosc, to bedzie to tylko katalizatorem
                                          LAPOWKARSTWA NA NIESPOTYKANA SKALE.

                                          Nie musze chyba wjasniac, dlaczego tak sie stanie.
                                          I tego juz kontik71 (czlowiek latwowierny, wierzacy wtzw. "uczciwych
                                          ludzi") nie bierze pod uwage.

                                          Polska to nie Szwajcaria.
                                          W rankingu intensywnosci lapowkarstwa jestesm daleko...

                                          Jezeli natomiast parlamentarzysci chca wprowdzac zasady
                                          GENERUJACE AFERY LAPOWKOWE, to oznacza to nic innego jak
                                          to, ze z pojmowaniem rzeczywistosci ich mentalnosc
                                          ma pewne problemy.


                                  • hrderduch Dla komunisty kontik_71 mam nowe pomysły: 09.12.09, 16:34
                                    Dlaczego ktoś mało zarabiający, na Mercedesa musi pracować 34 lata a taki jeden
                                    z drugim tylko miesiąc? To nie sprawiedliwe! Powinny byc na wszystko ceny w
                                    stosunku do zarobków! Przecież wszyscy mamy równe żołądki! Albo to: Dlaczego jak
                                    ktoś ma jedno dziecko to wydaje na ubrania mniej niż ktos kto ma dzieci ośmioro?
                                    Ten co ma bachorów więcej powinien płacić tyle samo!
                                    Tak, naród z partią, partia z narodem! Towarzysz kontik niech żyje!
    • hrderduch Re: Prawie jak w Finlandii... 09.12.09, 11:36
      Super! Czyli co, brać sobie kolejną zabawkę w leasing jeszcze w tym roku, czy
      tak prędko nie wejdzie? Hahahahahaha Mam nadzieje że jak polecę na stratach to
      zamiast mandatu dostanę zapomogę socjalną ROTFL.
      Proponuje jeszcze jedną nowelizację: Zamiast punktów żeby mozna było płacić dwa
      razy wyższy mandat. Już kiedyś powiedziałem psu na "Katowickiej" żeby mi zamiast
      500 wypisał tysiąc bo teraz będę jechał jeszcze szybciej i szkoda czasu na
      pisanie. Nie wypisał wcale tylko... hm... zostałem pouczony? :-)))))


      Koles bredzący o jeździe idealnie zgodnej z kodeksem w Stanach, jak już kidys
      odwiedzi ten piekny kraj niech napisze ponownie errate.
      Normą jest że na autostradzie te 10 mil jest tolerancji i nikt się o to nie
      doczepi, ciężarówki gnają często szybciej i policji to nie rusza, a juz
      absolutnie ponad prawem pedzą autobusy międzystanowe, ale to już oddzielna bajka.
      • des4 Re: Prawie jak w Finlandii... 09.12.09, 12:03
        jest 10 mil tolerancji ,ale poza tym nikt ponad te 10 mil nie
        szarżuje, nie ma więc obrazków takich, że na tollway Chicago-
        Rockford gdzie jest ograniczenie 70 mph leci lewym pasem sznur SUV-
        uw i beemek z predkoscią powyzej 100 mph...
        --
        "Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z Rosją bardziej
        imperialną w swoim sąsiedztwie, niż była za Jelcyna. Ale nie
        postrzegam jej jako mocarstwa stanowiącego wyzwanie dla
        cywilizowanego świata, bo jest za słaba."
        Fareed Zakaria
        • hrderduch Re: Prawie jak w Finlandii... 09.12.09, 12:10
          Dokładnie tak jak piszesz, mam te same wrażenie.
          Czasem na Florydzie spotkasz zasuwającego Meksykanina w swoim parchu, oraz
          gnającego podświetlną prędkością po pasie awaryjnym State Trooper-a. A z tym
          ostatnim spotkanie to nie zarty,,, ;-)
          • pan99 Re: Prawie jak w Finlandii... 09.12.09, 12:34
            raz piszesz, że w usa nikt nie jeździ przepisowo, zwłaszcza pekaesy
            pędzą grubo ponad limit
            a drugi raz że się zgadzasz, że ponad 10 mil tolerancji mało kto się
            wychyla (meksyki tylko sporadycznie, pewno naćpane, albo uciekają
            przed kapami, albo zaraz się most zacznie podnosić i muszą go
            przeskoczyć)

            no to może weź się określ jak to jest w tych pięknych stanach i
            napisz errate do swojej kolejnej erraty.

            no i u nas też jest ta tolerancja, bo jak jedziesz w mieście 60km/h
            to cię nikt nie zatrzyma, a nawet fotoradarowi nie będzie się
            chciało fleszem błysnąć w takiego zawalidrogę.

            • hrderduch Re: Prawie jak w Finlandii... 09.12.09, 12:42
              Napisałem jasno, skoro tego nie ogarniasz trudno. Popisz teraz o stosowaniu sie
              do przepisów w Australii a potem w Indiach, takie same masz o tym pojęcie jak o
              Stanach.
              Tyle że nie pisz do mnie osobowo bo trafiasz tam gdzie hacostam, czyli niestety
              nie bede widział Twoich odpowiedzi. Miłego dnia.
      • przemekthor Re: To może cenę paliwa też uzależnić? 09.12.09, 13:13
        bogucjusz napisał:

        > Sprawiedliwość społeczna ma być! Kto zarabia więcej - ma płacić
        więcej! Budżet w potrzebie!

        No dobra. Ale powrocmy do kwestii procedur.

        Teraz jest tak, ze misiek wlepia mandat z miejsca, albo - w
        przypadku fotoradaru - z kilkutygodniowym opoznieniem. Jest
        taryfikator i wszystko gra. Wszystko w obrebie 1 instytucji.

        Sprobujcie sobie jednak wyobrazic, ze "zgloszenie o popelnieniu
        wykroczenia" frunie od policji do Skarbowki. Przeciez to nie ma
        prawa dzialac... To beda miesiace. No chyba, ze US zatrudnia
        dodatkowych urzednikow :)
    • galtom Kontik nie przejmuj sie!!! 10.12.09, 12:58
      Ja sie generalnie z Toba zgadzam.
      Przez dlugi czas jezdzilem po UK (mandatow 0). Czesto jestem autem w
      europie (w ciagu ostatnich miesiecy zrobilem weekendowo dobrze ponad
      8 tyss. km). Dodatkowo w Polsce tez jezdze sporo bo podliczajac auto
      prywatne i sluzbowe wychodzi ok. 30 tys rocznie. Wiec chyba moge glos
      zabrac.

      To o czym wszyscy pisza, ze komunizm, a na co pojdzie ta kasa, ze
      brak drog, itd... to tak jak piszesz - WYMOWKI!!!! i nic wiecej. Dam
      Wam przyklad.

      A4 - Wroclaw - Katowice - mozna spokojnie jechac 130-150 (jak na
      zachodzie) i nikt sie nie przyczepi... na calej trasie 3 ograniczenia
      predkosci (w tym jedno dluzsze - Sosnica - faktyczna budowa welza
      drogowego - pracuja tam ludzie, jest duzo sprzetu, itd - to tez dla
      ich bezpieczenstwa ograniczenie). I co???

      I malo kto jezdzie ponad 130km/h tam gdzie wolno... ba, wiekszosc
      "normalnych" samochodow raczej buja sie ponizej 120km/h (a jak
      troszke pada czy robi sie ciemniej to jeszcze wolniej) ale za to, jak
      przychodzi 3km ograniczenia do 80km/h (ktore nie jest wymyslem
      pijanego drogowca!!!!) na 100 aut zwalania 5 z tego 4 i tak nie moga
      jechac szybciej niz 85km a piate jest moje.

      Ludzie - ile czasu sie zaoszczedza nie zwalaniajac ze 120 do 80 na
      3km???? Jaka tym razem jest wymowka, ze sie olewa ograniczenie??? Bo
      zawsze slysze, ze:

      - ograniczen jest za duzo
      - wiekszosc nie ma sensu
      - ja wiem lepiej co jest dla mnie bezpieczne
      - przeciez jakbyz A do B chcial jechac zgodnie z przepisami to bym
      jachal tydzien, a nie jak na zachodzie
      - i inne bzdury

      A tu??? Jak wolno jechac 130 to jedzie sie wolniej, jak z z powodu
      faktycznych prac jest ograniczenie to sie je olewa i jedzie dalej
      swoje (a wypadki sa tam codzienie!!!) Naprawde trzeba Wam tam kamere
      (miezaca srednia predkosc - jak w UK) wstawic??? Albo policje (przy
      duzym parkingu, zeby sie wszyscy zmiescili).

      Wszysy placza, ze mandaty beda zalezne od poziomu zarobkow.... a co
      za roznica - to nie obowiazek plaic - wystarczy respektowac prawo i
      przepisy!

      Wg. mnie nie dosc tego - 24 p. to co najmniej o 50% za duzo - w UK
      maks to 11 i jakos nie widac, zeby bylo malo aut na drogach...




      --
      Pozdrawiam,
      G.
      previa.pl
      en.wikipedia.org/wiki/Previa
        • galtom Re: Przez rozowe okulary na autostradzie A4 ... 10.12.09, 14:39
          Zero.

          Nie takie bylo pytanie.
          Glowna wymowka wszystkich - dlaczego przkeraczaja predkosc to, a bo
          nie ma drog, co chwile ograniczenia, co chwiel wies, czlowiek musi
          zdarzyc, na zachodzie sa autostrady, itd...itd...
          I juz prawie mialem uwierzyc... no faktycznie - biedni kierowcy....
          ale na A4 gdzie ograniczen jest kilka a najwieksze ma konkretny powod
          i tak je wszyscy olewaja - zatem wszystko powyzej to nie faktyczne
          powody tylko zwylke wymowki.

          Gdzie i jakie ograniczenia by nie byly - to je olejemy bo tak i juz!

          Stad jak mandaty moga byc potencjalnie wyzsze to wszyscy placza - nie
          z powodow we wczesniejszych postach tylko sie bojaze beda wiecej
          placic.

          Wracajac do pyt. o ilosc blyskow - dosc czesto jezdze tez miedzy
          Katowicami a poznaniem i katowicami i koninem - czyli nie po A4.
          Zyje, nie spozniam sie zero byslkow, zero punktow, zero mandatow.

          Po prostu jade tak jak pokazuja znaki (czase w lesie lamiac 90km/m na
          predkosc blizsza 100). I jesli cos gdzies blysnie i punkty dostane to
          pretensja bede mial tylko do siebie (nie zaleznie od tego czy policja
          byla w krzakach czy w kuble na smieci - (nie pochwalam takiego czegos
          z innych wzgledow!!! - ale ci cos jechali tyle ile bylo wolno
          mandatow od kubla na smieci nie dostali). Proste!

          --
          Pozdrawiam,
          G.
          previa.pl
          en.wikipedia.org/wiki/Previa
    • wielki_czarownik Przecież taki system w Polsce już działa! 10.12.09, 13:16
      Widzę wielu krzykaczy gardłujących coś o niesprawiedliwości, że niby jak bogaty ma płacić więcej to jest źle.
      Otóż w Polsce już dziś działa taki system, ale na razie w sądach - w sprawach karnych. Sąd wymierzając grzywny ustala je nie w złotówkach, ale w tzw. stawkach dziennych a dopiero potem (biorąc pod uwagę między innymi zamożność skazanego) ustala ile wynosi jedna stawka. Tak więc w jednym procesie, za ten sam czyn Kowalski i Nowak mogą być skazani na kary po 50 stawek dziennych. Ale Kowalski jako osoba niezbyt zamożna będzie miał do zapłaty 1000 PLN a bogaty Nowak 5000 PLN czy nawet więcej.
      To jest całkowicie sprawiedliwe, bo sprawiedliwość nie polega na tym, żeby dawać kary po równo, ale żeby te kary były równo odczuwalne i równo dolegliwe. Wiadomo przecież, że dla dziewczyny pracującej w hipermarkecie i zarabiającej 1200 PLN mandat 100 PLN za złe zaparkowanie swojego Tico, to mocna nauczka (okupiona może brakiem drugiego śniadania przez kilka dni), ale dla prezesa banku to tyle, co splunąć. Dlatego też pan prezes banku powinien dostać w tej sytuacji nie 100 PLN a 100000 PLN. Wówczas kara będzie dla niego równie dotkliwa, co do dla wyżej wspomnianej dziewczyny i będzie miała równie duży aspekt wychowawczy.
      --
      "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
      • programistajava Re: Przecież taki system w Polsce już działa! 10.12.09, 13:38
        24pkt dla pani z marketu sa tak samo dolegliwe jak 24pkt dla prezesa firmy. Reszta dla mnei to kolejny sposób na wyciagneicie kasy z obywateli.

        Dla mnei to co sie dzieje w UE to powrot do logiki komunizmu znajdź mi czlowieka a paragraf sie sam znajdzie na niego.
        Niedlugo wychodzac rano do pracy i wracajac wieczorem nie bedziesz w stanie nie ZLAMAC choc jednego przepisu co oczywiscie wlaadza coraz skuteczneij bedzie wychwytywac (nowe technologie etc...). Przyklad most Grota i ograniczenie do 40km/h od 2 lat bo "się most sypie"....
        te most jest w scislej europejskiej czolówce natezenia ruchu samochodowego . I tak jest w kazdej niemal dziedzinie...
        Zgadzam sie ze debile jezdzacy 100km/h w miescie gdzie ograniczenie jest do 50km/h powinni byc karani. Wystarcza punkty do tego i NIEUNIKALNOSC kary (fotokamery etc...) a nie WYSOKOSC kary.
        --
        www.myconfinedspace.com/2008/09/29/jump-you-fuckers/
        • wielki_czarownik Jednym słowem chrzanisz 10.12.09, 14:05
          Wysokość kary nie ma nic do rzeczy? Znaczy się, jeżeli będzie 100% wykrywalność sprawców morderstw, ale za zabicie człowieka będzie grozić 50 PLN grzywny, to problem zabójstw zniknie?
          Kara musi być i nieunikniona i odczuwalna. Na tyle, żeby łamanie prawa się nie opłacało. Ponadto kara musi być sprawiedliwa w społecznym odczuciu. To są podstawy prawa karnego, których studenci uczą się na pierwszym wykładzie z tego przedmiotu i mają to następnie powtarzane na przedmiocie zwanym teoria i filozofia prawa.

          --
          "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
          • hrderduch Re: Jednym słowem chrzanisz 10.12.09, 14:56
            Większych głupot dawno nie czytałem.
            Chcesz mi powiedziec że tylko dlatego nie mordujesz ludzi na ulicy bo się kary
            boisz? Wybacz, ja nie zabijam bo to jest złe, niemoralne, w cywilizowanym
            społeczeństwie nieakceptowalne. Z tego samego powodu nie kradnę. Nie dlatego ze
            się boje kary lecz z powodów etycznych.
            POza tym, który przestępca w momencie popełnienia czynu liczy się ze złapaniem?
            Przepisy natomiast na drodze łamie notorycznie, kilkaset razy dziennie.
            Dlaczego? Bo są bez sensu, nauczono nas je lekceważyć. Tu gdzie można jechać 70
            stawia sie znak 50 żebyśmy zwolnili do 80. Nie, nie mam racji? Dlaczego w Paryżu
            jadę 50 kph? Boje się policji? Nie, wiem że jak dam gaz deska ze świateł,
            rozpędzę się do 50 i mam zieloną fale, jak pojade 70 to będę stał jak ziobro na
            czerwonym.
            Nadążasz?
            Debilne 0,2 jako norma alkoholu, dziwne że w GB jest 0,8.
            I co, jeżdżą nawaleni w Polsce
            Mimo kary
            • wielki_czarownik Re: Jednym słowem chrzanisz 10.12.09, 15:55
              hrderduch napisała:

              > Większych głupot dawno nie czytałem.
              > Chcesz mi powiedziec że tylko dlatego nie mordujesz ludzi na ulicy bo się kary
              > boisz? Wybacz, ja nie zabijam bo to jest złe, niemoralne, w cywilizowanym
              > społeczeństwie nieakceptowalne. Z tego samego powodu nie kradnę. Nie dlatego ze
              > się boje kary lecz z powodów etycznych.

              OK więc po co nam prawo i sądy, skoro jesteśmy etyczni? Zrozum człowieku, że prawo karne z reguły nie ma zastosowania do osób etycznych i moralnych, bo te go nie potrzebują. Prawo karne działa tam, gdzie ktoś wykazał się brakiem tej etyki i moralności. Dlatego mi to zwisa, czy za parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych będzie 1000 PLN kary czy będą wyłupiać oczy i ucinać rękę. Mnie to nie dotyczy, bo ja na tych miejscach nie parkuję.

              > POza tym, który przestępca w momencie popełnienia czynu liczy się ze złapaniem?

              Paradoksalnie dość sporo. Radzę poczytać trochę literatury fachowej. Zacznijmy od elementarza, czyli Kryminologii Hołysta. Pamiętasz słynną sprawę mordu w Kredyt Banku? Wiesz, co powiedział sprawca podczas przesłuchania? Że gdyby była kara śmierci, to by się zastanowił czy strzelać, ale skoro nie ma, to postanowił zaryzykować.

              > Przepisy natomiast na drodze łamie notorycznie, kilkaset razy dziennie.
              > Dlaczego? Bo są bez sensu, nauczono nas je lekceważyć. Tu gdzie można jechać 70
              > stawia sie znak 50 żebyśmy zwolnili do 80. Nie, nie mam racji?

              Ja nie łamię. Pewnie wydaje Ci się to dziwne, ale ja nie łamię przepisów. Przynajmniej nie świadomie.

              Dlaczego w Paryż
              > u
              > jadę 50 kph? Boje się policji? Nie, wiem że jak dam gaz deska ze świateł,
              > rozpędzę się do 50 i mam zieloną fale, jak pojade 70 to będę stał jak ziobro na
              > czerwonym.
              > Nadążasz?

              Czyli przestrzegasz prawa dlatego, że liczysz na nagrodę? A gdzie ta moralność, o której wcześniej mówiłeś?

              > Debilne 0,2 jako norma alkoholu, dziwne że w GB jest 0,8.
              > I co, jeżdżą nawaleni w Polsce
              > Mimo kary

              A jakie kary są orzekane? Jaki procent, to bezwzględna odsiadka a jaki to zawiasy?

              --
              "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
              FELIKS DZIERŻYŃSKI
                • wielki_czarownik Re: A jak sie po prostu pomylisz, bo bedziesz 10.12.09, 16:12
                  To poniosę tego surowe konsekwencje i będę miał pretensje tylko do samego siebie. Jeżeli zaś uznam, że mandat jest niesprawiedliwy to nie przyjmę go i będę dochodził swych spraw przed sądem.
                  Przecież nikt nie musi mandatu przyjmować! Nie zgadzasz się z jego wysokością, zasadnością albo celowością? Jest sąd! Sąd nie jest związany taryfikatorem.
                  --
                  "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
                  • nazimno Dorzuce jeszcze to: 10.12.09, 17:05
                    Kary proporcjonalne do majatku sprawcy maja sens
                    w niektorych tylko obszarach funkcjonowania
                    spoleczenstwa.

                    Przykladem takich kar jest szeroko pojete
                    zanieczyszczanie srodowiska.

                    Obywatel za wyrzucenie paczki po papierosach
                    w lesie lub w parku narodowym moze np zaplacic
                    (z sufitu, hipotetycznie) 200 PLN.

                    Ale fabryka chemiczna zakopujaca rowniez w lesie
                    beczki ze szkodliwymi substancjami musi
                    nie tylko pokryc koszty usuniecia tych odpadow,
                    ale takze poniesc kare finansowa, ktora
                    zarzadce zakladu zniecheci raz na zawsze
                    do takich praktyk.

                    I nie bedzie to 200 PLN.

                    Z ogolnego punktu widzenia i tu i tu mamy
                    pozostawione smieci.

                    Logika stosowania wspolmiernosci oraz
                    cel kary ma wplyw na jej rodzaj, zakres, wysokosc.

                    Wyobraz sobie, co by bylo, gdyby jakims
                    zakladom chemicznym "grozila"
                    kara w wysokosci tylko 200 PLN.
                    I tu sie zgodze - kary "progresywne" sa potrzebne.
                    Ale nie w przypadku wykroczen w ruchu drogowym.

                    Wlasciwie to slowo "progresywne" jest nieadekwatne
                    do sytuacji. Progresywnosc bowiem kojarzy sie z
                    waga przestepstwa badz recedywa.
                    Zostalo ono zle zastosowane.

                    Bardziej adekwatne byloby okreslenie
                    dochodowo/majatkowo - proporcjonalne.


                    pzdr
                    • wielki_czarownik Re: Dorzuce jeszcze to: 10.12.09, 17:48
                      nazimno napisał:

                      > Kary proporcjonalne do majatku sprawcy maja sens
                      > w niektorych tylko obszarach funkcjonowania
                      > spoleczenstwa.
                      >
                      > Przykladem takich kar jest szeroko pojete
                      > zanieczyszczanie srodowiska.
                      >
                      > Obywatel za wyrzucenie paczki po papierosach
                      > w lesie lub w parku narodowym moze np zaplacic
                      > (z sufitu, hipotetycznie) 200 PLN.
                      >
                      > Ale fabryka chemiczna zakopujaca rowniez w lesie
                      > beczki ze szkodliwymi substancjami musi
                      > nie tylko pokryc koszty usuniecia tych odpadow,
                      > ale takze poniesc kare finansowa, ktora
                      > zarzadce zakladu zniecheci raz na zawsze
                      > do takich praktyk.
                      >
                      > I nie bedzie to 200 PLN.
                      >
                      > Z ogolnego punktu widzenia i tu i tu mamy
                      > pozostawione smieci.
                      >
                      > Logika stosowania wspolmiernosci oraz
                      > cel kary ma wplyw na jej rodzaj, zakres, wysokosc.
                      >
                      > Wyobraz sobie, co by bylo, gdyby jakims
                      > zakladom chemicznym "grozila"
                      > kara w wysokosci tylko 200 PLN.
                      > I tu sie zgodze - kary "progresywne" sa potrzebne.

                      Do tego momentu się zgadzam.

                      > Ale nie w przypadku wykroczen w ruchu drogowym.

                      A dlaczego nie? Możesz to uzasadnić? Kara ma odstraszać zniechęcać do popełniania danego czynu ponownie (między innymi). Dlatego też musi być ona dotkliwa dla sprawcy. Czy bowiem człowiek zarabiający 100000 PLN miesięcznie odczuje 500 PLN mandatu za przekroczenie prędkości? On może sobie taki mandat płacić codziennie. Tym bardziej, że mają być zniesione punkty karne za fotki z fotoradarów. Co wówczas uspokoi bogatych mistrzów szos? Mandaty w wysokości ich 10 minutowych zarobków?
                      Pomyśl sobie. Masz Ferrari, jesteś prezesem banku czy właścicielem wielkiej firmy W drodze z domu do pracy masz jeden fotoradar. Pstryka Ci dziennie 2 razy - raz w tą, raz w drugą stronę po 500 PLN. W sumie 1000 PLN dziennie, jakieś 22 tysiące miesięcznie. Dla Ciebie to tyle, co splunąć. Więcej miesięcznie wydajesz na kawior i koniak.
                      Ma to sens? Spowoduje, że będziesz wolniej jeździł?

                      --
                      "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
                      • nazimno Wynika z tego, ze mamy zdecydowanie rozne zdania 11.12.09, 09:44
                        na ten temat.

                        Pojecie dotkliwosci jest bardzo dyskusyjne.

                        Najlepszym srodkiem byly, sa i beda punkty karne, a nie pieniadze.
                        Dlatego srodowiska majace wplyw na decyzje parlamentarne tak
                        majstrowaly przy PoRD, aby punkty wyeliminowac. TK to uwalil.
                        Przyjaciele krolika znowu teraz kombinuja jak by tu cos zmajstrowac.

                        Co z tego, ze "mam ferrari", skoro nie moge nim jezdzic, bo mi te
                        punkty zabraly prawo jazdy - to jest proste.

                        "Reformatorzy" prawa niech najpierw pozbeda sie rewolucyjno
                        bolszewickiej doktryny karnej, ktora to jeszcze gdzieniegdzie
                        pokutuje w niektorych lbach jako relikt procesu odmozdzania
                        zwlaszcza srodowiska prawniczego w latach 1945-1989.

                        Zalosne jest, ze 20 lat po 1989 roku nie uporzadkowano
                        tej stajni Augiasza. A odmozdzanie, tym razem innymi
                        srodkami, prowadzone jest dalej z powodzeniem.

                        A niektore teorie zaczynaja zyc nowym zyciem.

                        Podstawowa "idea" zdaje sie byc napadanie na ludzi majetnych
                        na kazdym kroku. Przyklady kaucji juz podalem.
                        Szmal potrzebny jest panstwu na pokrycie kosztow politycznych
                        fanaberii. To zalosne. Tak mialo byc z radarowymi dochodami.

                        Czyzby nowa polityka zmierzajaca do "rozkulaczenia" powstajacej
                        wlasnie klasy sredniej?

                        No , to ja gratuluje polskiej zjednoczonej plaszczyznie
                        obywatelskiej. Historia lubi sie powtarzac.
                        Tak bylo z Unia Wolnosci.
                        Wnioski nie istnieja.

                        Refleksja inteligentow nie istnieje.
                        Lemingi pedza na brzeg urwiska.


                        • wielki_czarownik Re: Wynika z tego, ze mamy zdecydowanie rozne zda 11.12.09, 10:02
                          nazimno napisał:

                          > na ten temat.
                          >
                          > Pojecie dotkliwosci jest bardzo dyskusyjne.
                          >
                          > Najlepszym srodkiem byly, sa i beda punkty karne, a nie pieniadze.
                          > Dlatego srodowiska majace wplyw na decyzje parlamentarne tak
                          > majstrowaly przy PoRD, aby punkty wyeliminowac. TK to uwalil.
                          > Przyjaciele krolika znowu teraz kombinuja jak by tu cos zmajstrowac.
                          >
                          > Co z tego, ze "mam ferrari", skoro nie moge nim jezdzic, bo mi te
                          > punkty zabraly prawo jazdy - to jest proste.

                          Punkty karne są OK, o ile:
                          1. Są przyznawane za wszystkie wykroczenia drogowe.
                          2. Realnie powodują niemożliwość jazdy samochodem.
                          Ja znam przykład człowieka, który stracił prawko i od tamtej pory już chyba 14 czy 15 razy był zatrzymywany przez policję. Jakby miał zapłacić wysoką grzywnę i na poczet tej grzywny zabrano by mu samochód, to nie byłoby problemu. A tak jeździ i jeździ.
                          Poza tym mając tylko punkty ktoś mógłby celowo raz na jakiś czas sobie pofolgować np. na autostradzie. A grzywna zależna od dochodów mocno go do tego zniechęci.

                          >
                          > "Reformatorzy" prawa niech najpierw pozbeda sie rewolucyjno
                          > bolszewickiej doktryny karnej, ktora to jeszcze gdzieniegdzie
                          > pokutuje w niektorych lbach jako relikt procesu odmozdzania
                          > zwlaszcza srodowiska prawniczego w latach 1945-1989.

                          A o jakiej to doktrynie mówisz?

                          >
                          > Zalosne jest, ze 20 lat po 1989 roku nie uporzadkowano
                          > tej stajni Augiasza. A odmozdzanie, tym razem innymi
                          > srodkami, prowadzone jest dalej z powodzeniem.
                          >
                          > A niektore teorie zaczynaja zyc nowym zyciem.

                          Myślisz, że gdzieś indziej jest lepiej? We Włoszech, gdzie sprawy cywilne trwają po kilkadziesiąt lat? W Holandii, gdzie ~80% gwałcicieli dostaje zawiasy?

                          >
                          > Podstawowa "idea" zdaje sie byc napadanie na ludzi majetnych
                          > na kazdym kroku. Przyklady kaucji juz podalem.
                          > Szmal potrzebny jest panstwu na pokrycie kosztow politycznych
                          > fanaberii. To zalosne. Tak mialo byc z radarowymi dochodami.
                          >
                          > Czyzby nowa polityka zmierzajaca do "rozkulaczenia" powstajacej
                          > wlasnie klasy sredniej?
                          >
                          > No , to ja gratuluje polskiej zjednoczonej plaszczyznie
                          > obywatelskiej. Historia lubi sie powtarzac.
                          > Tak bylo z Unia Wolnosci.
                          > Wnioski nie istnieja.
                          >
                          > Refleksja inteligentow nie istnieje.
                          > Lemingi pedza na brzeg urwiska.

                          Ale to przecież bolszewicy mówili, że sprawiedliwie oznacza po równo. Tak więc mandaty w jednej wysokości dla wszystkich to właśnie bolszewia.



                          --
                          "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
                          • nazimno krotko, bo nie mam teraz czasu: 11.12.09, 11:06
                            Czepiasz sie "doktryny" - prosze bardzo:

                            w skrocie chodzilo mi o ideologie polityczna wyznaczajaca zmiany
                            prawa. To bylo dzialanie ordynyrne i bezwzgledne.
                            Dobrze o tym powinienes wiedziec. jezeli udajesz, ze nie wiesz,
                            to rzniesz typowego "glupa".

                            Bzdurne skojarzenie bolszewickiego "po rowno" z wysokoscia mandatow.
                            Jezeli tylko tak to jestes w stanie zinterpretowac, to nie mamy o
                            czym rozmawiac. Myslalem, ze jestes partnerem w dyskusji o nieco
                            wyzszych aspiracjach. Pomylilem sie.

                            Powiedz, co mnie obchodza Wlosi?

                            Mnie obchodzi moj kraj.

                            Nasze podatki ida na utrzymanie klasy politycznej zatrudnionej w
                            parlamencie. Nie dosc, ze poziom tych ludzi jest kompromitujacy,
                            to jeszcze trzeba ima placic za partactwo. Zalosne.

                            "Bolszewia" to sposob rozumowania polegajacy na tym, ze wszelkie
                            proby dyskusji obrzuca sie mianaem "krzykactwa", co wlasnie
                            w jednym ze swoich postow zrobiles. To wlasnie jest bolszewia.

                            Krzykacze i gegacze, tak?
                            Zalosny balast pozostal ci we lbie.
                            Gdybys byl inteligentny, pozbylbys sie go.

                            • wielki_czarownik Re: krotko, bo nie mam teraz czasu: 11.12.09, 15:31

                              nazimno napisał:

                              > Czepiasz sie "doktryny" - prosze bardzo:
                              >
                              > w skrocie chodzilo mi o ideologie polityczna wyznaczajaca zmiany
                              > prawa. To bylo dzialanie ordynyrne i bezwzgledne.
                              > Dobrze o tym powinienes wiedziec. jezeli udajesz, ze nie wiesz,
                              > to rzniesz typowego "glupa".

                              Chodzi o to, że władze mają partie socjalistyczne (różnej maści)? Nic nowego. W Europie to norma gdzieś od czasów Wiosny Ludów.

                              >
                              > Bzdurne skojarzenie bolszewickiego "po rowno" z wysokoscia mandatow.
                              > Jezeli tylko tak to jestes w stanie zinterpretowac, to nie mamy o
                              > czym rozmawiac. Myslalem, ze jestes partnerem w dyskusji o nieco
                              > wyzszych aspiracjach. Pomylilem sie.

                              Zabolało? Przecież na tym polegał bolszewizm. Wszystkim po równo. Więc bolszewickie mandaty też są dla wszystkich równe.

                              >
                              > Powiedz, co mnie obchodza Wlosi?
                              >
                              > Mnie obchodzi moj kraj.

                              Więc niech ten kraj uczy się od cywilizowanych krajów.

                              >
                              > Nasze podatki ida na utrzymanie klasy politycznej zatrudnionej w
                              > parlamencie. Nie dosc, ze poziom tych ludzi jest kompromitujacy,
                              > to jeszcze trzeba ima placic za partactwo. Zalosne.
                              >

                              Kandyduj w najbliższych wyborach.

                              > "Bolszewia" to sposob rozumowania polegajacy na tym, ze wszelkie
                              > proby dyskusji obrzuca sie mianaem "krzykactwa", co wlasnie
                              > w jednym ze swoich postow zrobiles. To wlasnie jest bolszewia.
                              >
                              > Krzykacze i gegacze, tak?
                              > Zalosny balast pozostal ci we lbie.
                              > Gdybys byl inteligentny, pozbylbys sie go.
                              >

                              Dyskutować powinni ci, którzy mają jakieś pojęcie o problemie, a nie ci, którym się tylko tak wydaje. No ale wiadomo - każdy Polak to świetny kierowca, wybitny prawnik, wspaniały lekarz, urodzony strateg...
                              --
                              "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
      • nazimno Czy mozny Szanownego Pana... 10.12.09, 13:39
        nazwac, stosujac zasade ekwiwalentnosci, GEGACZEM?
        A moze szczekaczem?

        PS
        Na szczescie jest roznica pomiedzy procedura karna a karaniem
        wykroczen. To jedno.

        A drugie:

        A Szanowny Pan jest czarownikiem z jakiego plemienia?
        Czy ma Pan zaliczone praktyki z uprawnieniami do Woo-doo?
        A co na to ukochany Wodz Plemienia?
        Czy wstepnie zaakceptowal te wypowiedz?

        Czyzby wioska szla do przebudowy, czy tez Wodz potrzebuje
        nowa terenowke, aby dojechac do swojego szalasu w buszu?
        Wtedy wprowadzenie "progresywnych" powinno byc poparte
        przez chcacego sie utrzymac przy korycie czarownika.
        Inaczej wodz znajdzie sobie innego.

        • wielki_czarownik Re: Czy mozny Szanownego Pana... 10.12.09, 14:11
          nazimno napisał:


          > PS
          > Na szczescie jest roznica pomiedzy procedura karna a karaniem
          > wykroczen. To jedno.

          Wbrew pozorom różnice nie są aż tak znaczne. Nie mówiąc już o tym, że podział czynów na przestępstwa i wykroczenia jest dość sztuczny i miał na celu tylko i wyłącznie usprawnienie i uproszczenie karania za drobne złamania prawa.



          --
          "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
          • nazimno A czy 200 000 PLN za zle parkowanie 10.12.09, 14:23
            dla ktoregos z "naszych polskich miliarderow" byloby OK?

            Juz widze, jak "spec grupa policji" czatuje np na Pana C.
            z Wroclawia, Na Pana K. z Poznania na Pana.......
            ........

            W tym samym czasie do wiezienia na trzy miechy trafia babcia
            handlujaca rzodkiewka bez zezwolenia.

            Nasze polskie "prawo" jakie jest - kazdy widzi.
            • wielki_czarownik Re: A czy 200 000 PLN za zle parkowanie 10.12.09, 14:51
              nazimno napisał:

              > dla ktoregos z "naszych polskich miliarderow" byloby OK?

              Zależy za co. Za wyprzedzanie na pasach albo coś w tym stylu jak najbardziej.

              >
              > Juz widze, jak "spec grupa policji" czatuje np na Pana C.
              > z Wroclawia, Na Pana K. z Poznania na Pana.......
              > ........

              Bardzo dobrze. Skończy się bezkarność bogatych.

              >
              > W tym samym czasie do wiezienia na trzy miechy trafia babcia
              > handlujaca rzodkiewka bez zezwolenia.
              >

              Tak? A jaka to babcia i na mocy jakiego przepisu trafiła za sprzedaż rzodkiewki do więzienia? Konkret proszę.

              > Nasze polskie "prawo" jakie jest - kazdy widzi.

              Prawo paradoksalnie nie jest złe. Egzekucja kuleje.
              --
              "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
            • wielki_czarownik Re: Porownaj sobie np. kaucje dla tych panow: 10.12.09, 14:53
              Ależ kaucja to jest właśnie taki szantaż. Na zasadzie "wpłacasz na tyle dużo, żebyś nie miał po co uciekać". Poza tym nikt nie musi wpłacać kaucji. Można sobie posiedzieć w areszcie tak, jak zwykły Kowalski. Co w tym żałosnego?
              --
              "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
              FELIKS DZIERŻYŃSKI
              • hrderduch Re: Porownaj sobie np. kaucje dla tych panow: 10.12.09, 15:01
                wielki_czarownik napisał:

                > Ależ kaucja to jest właśnie taki szantaż. Na zasadzie "wpłacasz na tyle dużo, ż
                > ebyś nie miał po co uciekać". Poza tym nikt nie musi wpłacać kaucji. Można sobi
                > e posiedzieć w areszcie tak, jak zwykły Kowalski. Co w tym żałosnego?

                W cywilizowanym kraju areszt jest środkiem wyjątkowym, u nas debilna prokuratura
                robi to dla jaj. Zagrożenie wysoka karą i obawa matactwa. hahahahaha Nawet jak
                gośc się sam zgłosił na policje i złożył zeznania ROTFL.

                ZA bezzasadny areszt MUSI być minimalne odszkodowanie w kwocie 100 tysięcy pln,
                i ma być ściagane prokuratorowi z pensji.
                • nazimno A dlaczego tylko 100 000 PLN? 10.12.09, 15:32
                  Pan prokurator wystepuje jako reprezentant interesow Panstwa.
                  Panstwo ma kase bez ograniczen (np. na fanaberie politykow)

                  Ja bym zazadal 500 000 000 PLN.
                  Trzeba sie cenic.
                  Jak progresywnie, to progresywnie.

                  pzdr
                  • nazimno Nie zmieniaj tematu dyskusji. 10.12.09, 16:16
                    Jesli jestes prawnikiem, nie wymagaj, aby tamten kolega znal te
                    niuanse. Zreszta nie chodzi o te niuanse akurat.

                    Czy na Waszych zajeciach uniwersyteckich uczono logiki formalnej?

                    Mam tez wrazenie, ze jestes pod wplywem ideologicznie pojmowanych
                    dogmatow o funkcjonowaniu systemu prawnego.

                    A skad ta "milosc" do Feliksa?
                    • wielki_czarownik Re: Nie zmieniaj tematu dyskusji. 10.12.09, 16:24
                      nazimno napisał:

                      > Jesli jestes prawnikiem, nie wymagaj, aby tamten kolega znal te
                      > niuanse. Zreszta nie chodzi o te niuanse akurat.

                      No więc jeżeli nie zna się na rzeczy, to po co się wypowiada? Ja się nie znam na medycynie i nie dyskutuję, czy chemioterapia to dobra metoda leczenia raka, czy nie.

                      >
                      > Czy na Waszych zajeciach uniwersyteckich uczono logiki formalnej?

                      Uczono.

                      >
                      > Mam tez wrazenie, ze jestes pod wplywem ideologicznie pojmowanych
                      > dogmatow o funkcjonowaniu systemu prawnego.

                      Wręcz przeciwnie. Jestem przeciwnikiem (w większości) obecnie funkcjonującego systemu prawnego.

                      >
                      > A skad ta "milosc" do Feliksa?

                      Żadna miłość. Odkąd wprowadzono na forum sygnaturki zawsze mam w podpisie różne znane cytaty, które nie mają nic wspólnego z moimi przekonaniami. Możesz sobie poprzeglądać w wyszukiwarce moje dawne posty. Kiedyś był Nelson, Zinowiew, Stalin, Goering, Churchill, Roosevelt, Piłsudski, chyba też Surcouf itp.

                      --
                      "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
                      • nazimno Dal kol derducha: 10.12.09, 16:46
                        Prokuratura moze jedynie wystapic o zastosowanie tymczasowego areszu.

                        Co do meritum:

                        Ja uwazam i jestem calkowicie o tym przekonany, ze wprowadzenie
                        progresywnie pojmowanych kar uzaleznionych badz od stanu majatkowego,
                        badz od biezacych dochodow jest w naszych polskich relacjach
                        spolecznych bezsensowne w przypadku wykroczen drogowych.

                        Czesciowo juz moj punkt widzenia uzasadnilem.
                        Podalem tez punkt widzenia reprezentowany przez opinie z USA,
                        gdzie ludzi bogatych jest wiecej niz w bylym PRLu.

                        Jesli posel bedzie sie upierac, to i tak przytomny TK
                        odwali ten projekt. Taki bedzie skutek tego calego zgielku.







                        • jbl25 Re: Dal kol derducha: 10.12.09, 17:43
                          Dokładnie tak samo jak było z mandatami progresywnymi za prędkośc, bez punktów.
                          Dużo szumu, i niekonstytucyjne. A dlaczego niekonstytucyjne? Bo te pajace
                          wymyślają coraz to "ciekawsze" ustawy, nie mając oparcia podstawowej wiedzy na
                          temat konstytucji i ogólnie przyjętej "rzeczywistości" polskiej.
                        • wielki_czarownik Re: Dal kol derducha: 10.12.09, 17:52
                          nazimno napisał:


                          > Co do meritum:
                          >
                          > Ja uwazam i jestem calkowicie o tym przekonany, ze wprowadzenie
                          > progresywnie pojmowanych kar uzaleznionych badz od stanu majatkowego,
                          > badz od biezacych dochodow jest w naszych polskich relacjach
                          > spolecznych bezsensowne w przypadku wykroczen drogowych.

                          Moim zdaniem jest bardzo sensowne szczególnie w Polsce, gdzie dysproporcje majątkowe są kilka razy większe niż w Niemczech czy Skandynawii. Właśnie tam ma to mniejszy sens, bo ludzie zarabiają podobne pieniądze. U nas AFAIK dysproporcja majątkowa jest na poziomie 8-10:1 a w Niemczech 4:1.

                          >
                          > Czesciowo juz moj punkt widzenia uzasadnilem.
                          > Podalem tez punkt widzenia reprezentowany przez opinie z USA,
                          > gdzie ludzi bogatych jest wiecej niz w bylym PRLu.
                          >

                          USA to zupełnie inny świat, inna mentalność, inny system prawny.

                          > Jesli posel bedzie sie upierac, to i tak przytomny TK
                          > odwali ten projekt. Taki bedzie skutek tego calego zgielku.

                          Tak? A to czemu? Jakoś podobna regulacja od lat funkcjonuje w KK i nikt nie kwestionował jej konstytucyjności. Pamiętaj, że:
                          "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej."
                          Art. 2 konstytucji.


                          --
                          "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
      • nazimno Utworzy sie "obozy mandatowej kwarantanny" 11.12.09, 11:36
        """""
        """""
        Dostana pasiaki, drewniaki i beda musieli sprzatac trawniki
        na Wiejskiej, dopoki nie wyjasni sie, ile na prawde zarabiaja.
        W razie czego wysle sie komornika wraz z firma od inkasa
        i zlicytuje im sie majatek w celu uiszczenia obywatelkiej
        powinnosci dla ojczyzny.

        Czolem towarzysze partyjni, czolem!
        """
        """
        (Najlepiej o beton. Bedzie beton na betonie)
        • przemekthor Re: Utworzy sie "obozy mandatowej kwarantanny" 11.12.09, 11:56
          > Dostana pasiaki, drewniaki i beda musieli sprzatac trawniki

          No, bez watpienia jest to jakas propozycja.

          Ale tak serio, jak zapewnic sciagalnosc naleznosci od obcokrajowcow
          odwiedzajacych nasz piekny kraj. I od lysych siurków lansujacych sie
          w wielkich, drogich furach na brytyjskich blachach?
          • nazimno Ta propozycja jest tak samo dobra jak 11.12.09, 12:08
            propozycja mandatow wykladniczo uzaleznionych od dochodow.
            (mowie o obozie-kwarantannie)
            Panowie poslowie daja pokaz myslenia z przytupem.

            A inne:

            Sciagalnosc naleznosci?

            Wyposazyc policje w terminale do placenia karta EC.
            Bardzo proste. Tak jest w wielu krajach.
            I po klopocie. Nikt nikomu nie wmowi, ze nie ma gotowki na mandat.


            • przemekthor Re: Ta propozycja jest tak samo dobra jak 11.12.09, 12:24
              > Wyposazyc policje w terminale do placenia karta EC.

              Nie, nie. Juz teraz policja nie mna prawa wziac forsy do reki.
              Otrzymuje sie mandat z kwitkiem, z ktorym w rytmie dance zasuwa sie
              do okienka na poczcie.

              Przez "c w prsciagalnosc" mam w tym przypadku na mysli ustalenie
              (przez fiskus?) wysokosci dochodu delikwenta, zeby w ogole naliczyc
              mandat. Jak ONI zamierzaja to robic w przypadku obcokrajowcow i
              polaczkow-cwaniaczkow, ktorzy maja fury porejestrowane za granica?
              • nazimno Dlaczego "cwaniaczkow", co? 11.12.09, 12:39
                """
                polaczkow-cwaniaczkow, ktorzy maja fury porejestrowane za granica?
                """

                Jezeli mieszkasz w jakims kraju na stale, jak ja w (D), to
                obowiazkiem Twoim jest:

                a. wymiana prawa jazdy na obowiazujace w kraju pobytu
                b. przerejstrowanie samochodu

                Dlaczego postepowanie zgodne z prawem kwalifikujesz jako cwaniactwo?
                • przemekthor Re: Dlaczego "cwaniaczkow", co? 11.12.09, 12:48
                  > Dlaczego postepowanie zgodne z prawem kwalifikujesz jako
                  cwaniactwo?

                  To wytlumasz mi, co na polskich drogach robia auta zarejestrowane w
                  UK, z kiera po prawej stronie, ale oblepione reklamami uslug po
                  polsku, z podanymi polskimi numerami telefonow...?

                  Oczywiscie, to normalka, ze na co dzien auto jezdzi po Londynie i
                  reklamuje montaz bojlerów w Zdunskiej Woli. 100% zgodne z prawem,
                  naturalnie. 0% cwaniactwa.
                  • nazimno Przypadkow roznych jest "n" 11.12.09, 13:06
                    Wyciaganie wniosku ogolnego na podstawie niepelnych danych jest
                    pozbawione podstwaw.

                    Wspolczesna Europa bez granic umozliwia powstanie wszystkich
                    mozliwych matematycznie kombinacji pobytu/pracy/uprawnien/sytuacji.

                    Ocenianie tego tylko na podstawie wlasnych zakomplesionych uprzedzen
                    jest pozbawione sensu i logiki.
                    • przemekthor Re: Przypadkow roznych jest "n" 11.12.09, 13:20
                      > Wyciaganie wniosku ogolnego na podstawie niepelnych danych jest
                      pozbawione podstwaw.

                      A skad zalozenie, ze to byl wniosek ogolny. To byl jedynie przyklad,
                      kolego. Przyklad na to, jakie cwane kroczki podejmuje sie w Rzepie,
                      byle okiwac panstwo.

                      Wniosek ogolny sam wyjales. O, ten tutaj, ponizej.

                      > Ocenianie tego tylko na podstawie wlasnych zakomplesionych
                      uprzedzen jest pozbawione sensu i logiki.

                      Wybacz, ale to jedna z najglupszych rzeczy, jakie dzis czytalem.
                      Przeciez nie ustosunkowalem sie do podanego przykladu! Skad wiesz,
                      czy to nie moje auto reklamuje te bojlery?

                      Tak na marginesie, ciekawe, czy rownie twardy w formulowaniu mysli
                      bedziesz, jak przejdziesz na emeryture i sie dowiesz, ze we
                      Wspolczesnej Europie jest "n" przypadkow i sytuacji, i w zwiazku z
                      czym nie ma komu robic na twoje utrzymanie.
                        • przemekthor lekceważysz rozmówców a potem się wykręcasz 11.12.09, 13:51
                          > Zawisc Toba kieruje. Stad te oceny.

                          Kolejny błąd. Szanuję przedsiębiorców, bo sam pracuję w prywatnej
                          firmie i wiem, co to znaczy tworzyć coś od podstaw. Na dochody nie
                          narzekam, przeciwnie. I jeszcze, sporo lat spedzilem w Skandynawii,
                          wśród tamtejszych, wyleczylem sie do cna z typowych "polskich"
                          chorób i przypadłości.

                          Wybacz, wpadłeś we własną pułapkę, snujesz domysły, źle oceniasz i
                          wyciągasz uogólnione wnioski.

                          Jeszcze zaczynasz coś tam szumieć o jakichś posłach.

                          A ja tylko wyraziłem wątpliwość, jak po zarobkach ściągać mandaty w
                          nieoczywitych przypadkach...
                          • nazimno Nie domysly, tylko FAKTY. 11.12.09, 14:06
                            Podalem link. To jedno.

                            Ad rem, cytuje:

                            """"

                            Czy tez beda placic wedle swoich zarobkow u siebie? Czy moze bedzie
                            dla nich specjalny taryfikator? A jak beda karani kolesie,
                            wlasciciele aut na brytyjskich tablicach - jest ich mnostwo i robia
                            na drogach, co chca.
                            """"
                            Ale tak serio, jak zapewnic sciagalnosc naleznosci od obcokrajowcow
                            odwiedzajacych nasz piekny kraj. I od lysych siurków lansujacych sie
                            w wielkich, drogich furach na brytyjskich blachach?
                            """"

                            Nie ma tu "nutki" zawisci?

                            Nie bede punktowal, kazdy widzi.

                            • przemekthor Re: Nie domysly, tylko FAKTY. 11.12.09, 15:39
                              > Nie ma tu "nutki" zawisci?

                              Podziwiam trud, jaki sobie zadales. Ale nie, nie ma nutki.
                              Zmierzyles komentarze swoja miarka. Przykro mi.

                              > Nie bede punktowal, kazdy widzi

                              Bylbym zdziwiony, gdyby komukolwiek chcialo sie probowac przebrnac
                              chcby przez pierwsze 3 komentarze w tej dyskusji :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się