Dodaj do ulubionych

Za ile stajemy, za ile ruszamy

    • Gość: fytax Re: Za ile stajemy, za ile ruszamy IP: *.chello.pl 03.01.10, 17:57
      @dish
      Tez o tym myślałem i sądze,że lepiej byłoby zainwestować w takie właśnie komputerowe sterowanie ruchem. Tutaj można by zastosować to migające światło czy coś podobnego, głównie dla TIRów. Nie wiem, możliwe, że liczniki współpracują z takimi nowoczesnymi skrzyżowaniami.Jeśli nie, dobrze byłoby zamontować wszedzie tam gdzie jest stary typ świateł to cudeńko.
      BTW: W Chorzowie było co o czym autor pisał w kontekście Krakowa tak z 15 lat temu i dobrze się sprawdzało.
    • Gość: fytax Re: Za ile stajemy, za ile ruszamy IP: *.chello.pl 03.01.10, 17:57
      @dish
      Tez o tym myślałem i sądze,że lepiej byłoby zainwestować w takie właśnie komputerowe sterowanie ruchem. Tutaj można by zastosować to migające światło czy coś podobnego, głównie dla TIRów. Nie wiem, możliwe, że liczniki współpracują z takimi nowoczesnymi skrzyżowaniami.Jeśli nie, dobrze byłoby zamontować wszedzie tam gdzie jest stary typ świateł to cudeńko.
      BTW: W Chorzowie było co o czym autor pisał w kontekście Krakowa tak z 15 lat temu i dobrze się sprawdzało.
    • Gość: kr Re: Za ile stajemy, za ile ruszamy IP: 81.219.144.* 03.01.10, 18:23
      Gdzie niby takie systemy widzieliście? Egipt? Turcja? Rumunia? Brazylia?
      Czemu nikt nie wymienia Niemiec (rok 1988 się nie liczy), krajów skandynawskich itp? Bo ... tam się tego (już) nie stosuje? Bo tam stosuje się rozwiązania nowocześniejsze, przy których nie da się takiego czegoś zastosować?
      Takie liczniki można stosować jedynie wówczas, gdy mamy na sztywno ustawione: główna 77 sekund, boczna 37 sekund. Po 3 sekundy na przełączenie. Tak, przy takim układzie można stosować liczniki. Ale nie przy akomodacji, która np. włącza zielone na przecznicy wówczas, gdy pojawi się jakieś auto. Inaczej pisząc - jakie odliczanie zastosowalibyście na przejściu dla pieszych, gdzie pieszy włącza sobie zielone przyciskiem? Czujniki są takimi właśnie przyciskami.

      Naprawdę chcecie równać do rozwiązań z trzeciego świata? Czy może jednak wybrać te, stosowane w bardziej zaawansowanych komunikacyjnie od nas?
    • yeronimo Re: Za ile stajemy, za ile ruszamy 03.01.10, 20:16
      Też mi nowość w azji w każdym bardziej zakorkowanym mieście się stosuje takie sekundniki, tyle,że o wiele większe, bo ten co będzie stał pierwszy na światłach pewnie będzie musiał leżeć płasko na kierownicy żeby coś zobaczyć, inna sprawa to ,że w Polsce świateł dla kierowców aut osobowych nie ma!!!
    • Gość: mickynicky Re: Za ile stajemy, za ile ruszamy IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.10, 22:49
      Za!

      Tanio, sensownie. No ale ch...e drogowe wola instalowac fotoradary kosztujac3e tyle, co 100 takich urzadzen.

      Swoja droga, po raz pierwszy zobazylem jest w filmie Bangkok Dangerous. Wychodzi na to, ze tylko Polska jest takim zasranym zapoznieniem cywilizacyjnym:/

      dish:
      Cykle sygnalizacji zmieniaja sie na poczatku cyklu, nie w trakcie (czujnik okresla ile samochodow stoi i ustawia czas trwania sygnalu swietlnego, a nie patrzy ile przejechalo i wylacza w odpowiednim momencie).

      III swiat:
      Takie urzadzenia sa wszedzie tam, gdzie stawia sie nowoczesna infrastrukture drogowa od podstaw. W takiej Pradze, gdzie nadal kroluja sygnalizatory mechaniczne (czas odmierzany zapadkami:D:D:D), o takiej technologii nawet sie nie mysli.
    • Gość: gość Re: Za ile stajemy, za ile ruszamy IP: *.chello.pl 04.01.10, 00:19
      Ja we Francji zauważyłem jeszcze jedno ciekawe rozwiązanie - na skrzyżowaniu z drugiej strony sygnalizatora montowana jest mała lampa pokazująca, że dany sygnalizator świeci na czerwono. Pomaga to bardzo w sytuacji, gdy np. na skrzyżowaniu nie ma sygnalizatorów kierunkowych ale światło zielone świeci się tylko dla jednego kierunku - podczas gdy dla samochodów z naprzeciwka jest czerwone. Zaoszczędza to parę sekund na każdym samochodzie, bo kierowcy nie muszą się zastanawiać, czy samochód z przodu stoi bo zaspał na zielonym czy ma czerwone i mogę spokojnie skręcać w lewo bez strachu, że ktoś mi wyleci.
      Ale zanim by nasi kierowcy się tego nauczyli... :)
    • Gość: smiech Re: Za ile stajemy, za ile ruszamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 04:18
      10 min potrzebowałem aby znaleść producentów tych urządzeń w chinach i to co się dowiedziałem:

      1. Próbka urządzenia kosztuje w zakupie FOB Shanzhen 105 USD, przy zakupie około 1000 sztuk kontener 20 stóp cena będzie już 57 USD. Koszt transportu takiego kontenera z fabryki do polski to około 950 USD (w lecie około 650USD), Cło miedzy 4.7%,a 7%. Vat 22% co daje: 1000x 57 + 950 + 7% plus 22% = 75647,93 USD brutto / 1000 szt = 75,64 USD brutto x 2,89 = 218,62 PLN. 1500 PLN - 218,62 = 1281,37 PLN brutto zysku do podziału przy przetargu miedzy firmę, która to dostarczy oraz urzedników, którzy ten przetarg przepchną :)
      Dlaczego o tym piszę? Ponieważ przez takich urzędasów nie da się normalnie handlować w tym kraju i wszystko idzie po układach... A kto za to zapłaci? oczywiście my wszyscy. Nasze pieniądze są tak gospodarowane, że pożal się boże.
    • Gość: p Re: Za ile stajemy, za ile ruszamy IP: *.pljtelecom.pl 04.01.10, 08:59
      informacja z jaka predkoscia jechac do nastepnych swiatel....
      w warszawie nie ma, ale w niektorych miejscach mozna sie nauczyc - i wychodzi ok 30 km /h.....
      no a i tak wszyscy zdaza rozpedzic sie do 70-ciu, i ten co jedzie 30 km/h jest na straconej pozycji bo przed nim sie ze 3 samochody ustawia.... a potem... jeden rusza, drugi rusza, trzeci rusza... i juz koniec swiatel.....

      co tutaj robic? deptac i jechac 70 ?
      --ale komputer podkladowy srednia przedkosc w miescie i tak wyswietla na 25 km /h...


      jak ruch jest 2 samochody na 400 metrow, to jest ok, bo ten jeden sobie gazuje 70 do nastepnych swiatel, a potem mijasz go (najczesciej z prawej strony) jak on na zielonym przypomina sobie, jak to bylo z tym sprzeglem.

      jak sa 3 samochody na 400 metrow... to gorzej. chociaz czasem ktos pomysli - ok ja sie nie wstrzelilem w zielone, ale pas wolny moge zostawic, dla tych co sie wstrzela...


      jak sa 4 samochody na 400 metrow dwupasmowej drogi.... no to scigac sie nie trzeba, ale przynnie tez nie pojedziesz....

      no a wiecej niz 6 samochodow na 100 metrow.... no to juz nie ma lekko.. :-)


      ruszac na swiatlach jak jest zielone! przewidziec to ze gosc przed nami jak zobaczy zielone podrapie sie po jajach i jedzie....

      jesli stoisz drugi na swiatlach -- to przemysl to, i drap sie po jajach jak sie wlaczy zielone, zebys mogl ruszyc jak ten przed toba pojedzie do przodu....
      a nie - drapiesz sie po jajach wtedy jak ten przed toba juz zrobi miejsce.

      zielone - jedziemy - facet przed nami nie zdazyl ruszyc - to sie zatrzymamy - zdazymy. jest szansa, ze on juz drapanie po jajach, czy tam rytual zmieniania biegow zakonczyl, lub byc moze umie ruszyc z miejsca bez problemow ze skrzynia biegow.

    • Gość: p Re: Za ile stajemy, za ile ruszamy IP: *.pljtelecom.pl 04.01.10, 09:05
      ciekawe, czy jak taki system wprowadza, to kierowca ktory stoi jako drugi w kolejce do skrzyzowania - bedzie patrzyl na swiatlo. bo teraz najczesciej patrzy na to, czy ten z przodu juz pojechal....

      fatalnie to jest bo: zielone,
      - pierwszy pojechal szybko, bo mial zolte i sie przygotowal....
      - drugi zobaczyl, ze ten pierwszy pojechal i lapie za drazek zmiany biegow... 1, 2, 3, 4, 5, sekund - jedzie.
      - trzeci w kolejce moze juz jechac... no dobra, jak to bylo... sprzeglo, 1 bieg...., 1, 2, 3, 4, 5 sekdun - i jedzie...
      - czwarty ma wolna droga, no to ruszamy,.. 1,2, dwie sekundy....
      - ok, teraz piaty rusza..... i juz ma zolte.
      - szosty juz na zoltym...
      -siodmy zderzak zderzak z szostym....
      -osmy jeszcze leci--- ma czerwone ale to dopiero pierwsze sekundy, poza tym mozna by go potraktowac jako przyczepe tego pierwszego.....


      moze jak bedzie odliczanie, to ten drugi, trzeci beda jechac tak jak siodmy i osmy...


      :-)

      p
    • Gość: Wojtek Re: Za ile stajemy, za ile ruszamy IP: *.doraspd.pl 04.01.10, 10:05
      Nawet na Białorusi taki system istniei i bardzo dobrze się spisuję. Najlepsze rozwiązanie jednak mają na korki Ukraińcy w czas pik mają uruchomiony dodatkowy pas, wszystko zależy czy ludzie powaracaja z pracy czy jadą do pracy. Trzeba uważać na sygnalizację górną jakie światło jest zapalone dla danego pasa (czerwone czy zielone). Naprawdę działa.
    • Gość: a Re: Za ile stajemy, za ile ruszamy IP: *.chello.pl 04.01.10, 10:28
      Trochę za małe te cyferki - zbliżając się do skrzyżowania wielu będzie usiłowało dojrzeć je z daleka zamiast koncentrować się na drodze. Poza tym już wyobrażam sobie te wyścigi w wielu miejscach - aby tylko zdążyć na zielonym, a jak się nie uda to na litość rzecz jasna nie ma co liczyć.
      Takie rozwiązanie może coś poprawić jedynie przy ruszaniu, ale to się odnosi jedynie do pierwszych dwóch rzędów - reszta i tak będzie mogła ruszyć najwcześniej dobrą chwilę po zapaleniu się zielonego. Trzeba pamiętać, że pomiędzy jadącymi samochodami muszą być znacznie większe odstępy niż w czasie oczekiwania na czerwonym - nie da się więc uzyskać takiej sytuacji, aby wszyscy ruszali jednocześnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka