Dodaj do ulubionych

Spowiedź fana diesli

IP: 217.8.186.* 06.02.04, 17:29
Skoro tak chłopaki się zacietrzewiacie pozwólcie, że rzeknę sobie coś.

W dzisiejszych czasach mamy de facto do czynienia z – jak Wam wiadomo – dwoma
powszechnymi systemami napędu aut:
- silniki o zapłonie iskrowym (ZI),
- silniki o zapłonie samoczynnym (ZS).

Nie wspominam o silnikach hybrydowych (tak benzynowych jak i z dieslem), czy
na ogniwa, gdyż ich udział w ogólnej sumie aut nie uzasadnia tezy o ich
powszechności.

Patrząc wstecz można stwierdzić, że do wad ZI należały:
- niska elastyczność (mierzona czymś takim jak Nm),
- wysokie spalanie,
- krótka żywotność (ca. 100 tys. km).

Wady te sukcesywnie starano się skorygować wprowadzając pewne rozwiązania
techniczne np. typu:
- zmiana systemu zasilania na wtrysk jednopunktowy, potem wielopunktowy, i w
końcu bezpośredni – ograniczenie spalania,
- modyfikacjami głowicy przez zwiększanie liczby zaworów na cylindrze,
- zmienna geometria kanałów dolotowych – poprawa elastyczności.

Wśród podstawowych wad diesla wymieniano:
- słabą dynamikę (jeszcze nie tak dawno wolnossący diesel potrzebował ca. 30
s. aby osiągnąć 100 km/h, czyli słynny „muł” wg Niknejm’a),
- twardą pracę i wysoki poziom hałasu.

Wady te sukcesywnie starano się skorygować wprowadzając pewne rozwiązania
techniczne np. typu:
- powszechne stosowanie doładowania najpierw turbinami o stałej geometrii
łopatek i ostatnio o zmiennej geometrii – co nie pozostało bez wpływu na
dynamikę,
- coraz powszechniejsze stosowanie chłodnicy powietrza doładowującego
(intercooler) – co też w pewien sposób wspomaga dynamikę,
- zastosowanie wtrysku bezpośredniego najpierw w oparciu o pompy wtryskowe, a
potem o pompowtryskiwacze i wspólną szynę (common rail), co dało możliwość
wyciszenia pracy silnika przez możliwość stosowania kilku wtrysków w jednym
cyklu – chociaż i akustycy w koncernach nie zasypywali gruszek w popiele.

Z jednej strony mamy silnik, w którym poprawiono elastyczność i ekonomikę, a
z drugiej jednostkę, w której poprawiono dynamikę i komfort. Rozwiązania mimo
swej odmienności zbliżyły się do siebie dosyć mocno, tak pod względem
osiągów, jak i ekonomiki, więc powstaje zjawisko zacierania się podstawowych
różnic, o których mówiłem wcześniej. W przypadku takim dużą rolę zaczynają
odgrywać prywatne preferencje użytkowników, co do stylu jazdy.

Wydaje się, że postęp techniczny w silniku ZS jest bardziej dostrzegalny i
być może dlatego jest on w ostatnich czasach pozytywnie postrzegany, o czym
zdają się świadczyć statystyki sprzedaży.

Mi osobiście profil proponowany przez aktualne rozwiązania ZS bardziej
przypada do gustu z powodu mojego subiektywnego odczucia przyjemności z
prowadzenia takiej jednostki. Ponieważ kilka samochodów udało MI się w MOIM
krótkim życiu prowadzić mam SWOJĄ indywidualną skalę porównawczą i według
MNIE i dla MNIE najbardziej optymalnym rozwiązaniem uwzględniającym MOJE
prywatne preferencje jest turbodiesel.

Jeśli powiem, że udało mi się jeździć 3,0 V6 z PSA, czy 3,5 V6 Hondy (oba z
automatem) i mimo, że w pewnym stopniu dostrzegam ich wyższość nad „zdechłym”
turbodieslem to i tak wolałem 2,0 HDi (wyłazi ze mnie męczennik, qrna) i tym
bardziej nie widziałem podstaw do takiej różnicy w cenie. Za cenę V6
oczekiwałem czegoś zdecydowanie więcej. Podkreślam, że to było moje
subiektywne odczucie i nic na to nie poradzę, że mimo wszystko najlepiej się
czułem w turbodieslu.

Wydaje mi się, że można uszanować decyzje właścicieli „chamów na ropę”, a nie
wiecznie wbijać im do łba, że dokonali zakupu nieekologicznego rozwiązania
dla biedoty i "drogowych żółwi".

A poza tym... TO TYLKO AUTA!!!

Więcej grzechów nie pamiętam za wszystkie serdecznie żałuję.

Pozdr

******************
Bez sygnaturki - nie będę za każdym razem wymyślał nowej, o!
Obserwuj wątek
      • niknejm Re: Spowiedź fana diesli 06.02.04, 19:51
        Wszystko, co napisał Jarek, da się podsumować tak:
        - lubię charakterystykę silników doładowanych
        - doładowany diesel jest mniej dynamiczny niż doładowany benzynowiec, ale za to
        mniej pali
        - klekoty juz nie klekocą tak jak kiedyś

        Jak dla mnie, zgadzam się w 100% z Jarkiem.
        Chyba, że coś przekręciłem. :-)

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: Jarek Re: Spowiedź fana diesli IP: 217.17.46.* 09.02.04, 08:34
          niknejm napisał:

          > Jak dla mnie, zgadzam się w 100% z Jarkiem.
          > Chyba, że coś przekręciłem. :-)

          No właśnie. Kupujmy takie auta jakie odpowiadają naszym preferencjom i będzie
          dobrze. Ale lekką przesadą jest wieszanie psów na takich, jak ja za
          preferowanie takiego, a nie innego rozwiązania technicznego. W końcu to głównie
          ja "cierpię" z tego powodu.

          A poza tym... TO TYLKO AUTA.

          Pozdr

          ;-)))
          • Gość: myfirstalfa Re: Spowiedź fana diesli IP: *.arcor-ip.net 07.02.04, 08:21
            > Na jedno wychodzi.Kto robi w Niemczech 18 000 na rok?

            przecietny smiertelnik - 20000 to jest srednia krajowa

            Prywatny na pewno nie a fi
            > rmom to obojetne czy diesel czy benziner,bo i tak odciagniete od podatku.

            nie jest obojetnie bo czy drozsza benzyne czy diesel tankowal
            to dostanie zwrot za przejechany kilometr do pracy w tej samej wysokosci
            - ryczalt (kilometerpauschale) - dostaniesz nawet jezelibys jezdzil pociagiem
            lub autobusem - odleglosc miedzy miejscem zamieszkania a praca sie liczy
            > Prywatny odciaga od podatku wprawdzie 30 centow,ale tylko do pracy i
            niezalezni
            > e od napedu.
            30 centow nie od podatku tylko 30 centow zarobku nie bedzie opodatkowane
            duza roznica

            przemysl swoja wypowiedz jest nielogiczna
            pozdrawiam
            myfirstalfa


            • Gość: Jan Re: Spowiedź fana diesli IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.04, 11:46
              Ta srednia 20000 km to sobie wymysliles?Dostaniesz spowrotem 30 centow za km,ale majac diesla placisz podatku 4 razy wiecej i wyzsze ubezpieczenie.Nie mowiac o tym,ze Diesel uzywany czy nowy jest drozszy niz Benziner.Pomysl troche.Gdyby bylo inaczej,bylo by w Niemczech duzo wiecej diesli.Ja bym tez diesel kupil.Ale sie nie oplaci.
              • Gość: myfirstalfa Re: Spowiedź fana diesli IP: *.arcor-ip.net 07.02.04, 13:42
                ile jezdzisz kilometrow rocznie?,
                z twojej wypowiedzi wynika, ze duzo mniej niz 20tkm.
                oczywiscie mieszkajac w tym samym miescie co pracujesz
                i uzywajc jeszcze srodki masowego transportu
                to bedziesz mial nawet problem nakrecic te 10tkm w roku.
                wtedy oplaca ci sie samochod o niskim podatku i niskiej
                skladce podatkowej.
                jednak nalezysz w ten sposob do szczesliwej miejszosci.
                wiekszosc osob mieszkajac poza aglomeracjami miejskimi
                musi dojezdzac samochodem - siec autobusowa tudziez
                kolejek podmiejskich jest w oplakanym stanie
                takie sa niestety realia
                pozdr
                myfirstalfa
                  • Gość: Doki Re: Spowiedź fana diesli IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 07.02.04, 19:24
                    > A 50 km do pracy to w Niemczech bardzo,bardzo duzo.

                    Czyzby??? To chyba zalezy od pracy. Jesli robisz w fabryce, to moze duzo. Bywaja
                    tacy, co dojezdzaja do pracy 200 km w jedna strone. Ja mam do pracy 30 km w
                    jedna strone, niedaleko ode mnie mieszka kolezanka- ginekolozka. Ona pokonuje te
                    trase czasem i 5-6 razy na dobe...

                    Bez problemu robie 30000 km rocznie. Mam kolegow, ktorzy robia 2, a nawet 3 razy
                    tyle.
                  • Gość: myfirstalfa Re: Spowiedź fana diesli IP: *.arcor-ip.net 07.02.04, 21:34
                    A 50 km do pracy to w Niemczech bardzo,bard
                    > zo duzo.20 km tam i 20 spowrotem to duzo.

                    20km to zadna odleglosc, ja jezdze codziennie 27km w jedna strone
                    siostra 32km, szwagier 44km
                    w pracy jestem z moimi 27km dokladnie w sredniej
                    (wiekszosc ma dalej, ale sa tez osoby ktore maja tylko 5 kilometrow)
                    czyli sama praca to juz 12tkm (220dni) do tego w weekendy
                    do znajomych, rodziny srednio 100km w sama niedziele,
                    nie liczac zakupow (25km po miescie - sobotnia srednia)
                    trzy razy urlop - niekoniecznie polska (francja,wlochy)
                    to sa swobodne 7tys.
                    wiec jak widzisz 22-26tkm jest normalna srednia
                    przy czym nie liczac naglych wypadow do polski
                    typu pogrzeb, czy wesele (2200km w 3-4 dni)
                    i to nie logika, to sa fakty
                    przeliczajac skladki ubezpieczeniowa i podatkowa na przejechany
                    kilometr place mniej od ciebie
                    pozdrawiam
                    myfirstalfa

                      • Gość: myfirstalfa Re: Spowiedź fana diesli IP: *.arcor-ip.net 08.02.04, 11:23
                        > Skad wiesz,ze placisz mniej niz ja?
                        logika
                        > Bo ja place za Omege B 2l 170 podatku
                        na jakiej podstawie?
                        podatku placiles 2003 co najwyzej 102EUR (euro3)
                        albo 122EUR (euro2)
                        albo 216EUR (euro1)
                        ja placilem 355EUR (euro2)
                        > i 340 euro ubezpieczenie.
                        jak sie orientujesz ubezpieczenie zalezy od tak zwanych typklassen
                        dla porownania:
                        HP/TK/VK (haftpflicht/teilkasko/vollkasko)
                        omega b 115PS 18/17/23
                        omega b 136PS 17/17/28
                        alfa156 2,4 jtd sportwagon 17/29/36
                        czyli przy haftpflicht bez TK/VK to moj diesel jest tak samo drogi
                        jak twoja omega
                        jaki masz typ ubezpieczenia? i jaka ulge? (schadenfreiheitsklasse-SF)
                        > A woz pali srednio 8-10 l.benzyny.Na autobanie nawet ponizej 7l.
                        moj diesel pali srednio 9l, na autostradzie maksymalnie 9,8l
                        tutaj sie mocno roznimy - na autostradzie nigdy nie bede mial nizszej sredniej
                        niz przecietna - jaka predkoscia jezdzisz, 130km/h?
                        ja jade zawsze ile moge, jezeli autostrada wolna, to ile fabryka dala.
                        roznica w cenie miedzy benzyna a dieslem wynosi 20 centow
                        wiec jak widzisz im wiecej jezdze tym mniejsze koszty
                        mam na kilometr (po 13 tyskm juz sie podatek wyrownal!! -
                        i to przy wiekszej pojemnosci silnika)
                        a przedewszystkim: przy wiekszej frajdzie z jazdy!
                        pozdrawiam
                        myfirstalfa
    • x-darekk-x Re: Spowiedź fana diesli 09.02.04, 09:05

      > Patrząc wstecz można stwierdzić, że do wad ZI należały:
      > - niska elastyczność (mierzona czymś takim jak Nm),

      elastycznosci nie mierzy sie w nm. w nm mierzy sie moment obrotowy.
      elastycznosc, to zdolnosc efektywnego funckjonowania w szerokim spektrum
      obrotow. turbo-diesel jest wysoce nieelastyczny, bo dobrze spisuje sie w bardzo
      waskim przedziale obrotow. to, co pewnie masz na mysli, to fakt, ze silniki
      diesla lepiej przyspieszaja w niskim przedziale obrotow. ale to nie jest
      elastycznosc.

      > - wysokie spalanie,

      to prawda.

      > - krótka żywotność (ca. 100 tys. km).

      chyba bardzo dawno temu.

      > - zastosowanie wtrysku bezpośredniego najpierw w oparciu o pompy wtryskowe, a
      > potem o pompowtryskiwacze i wspólną szynę (common rail), co dało możliwość
      > wyciszenia pracy silnika przez możliwość stosowania kilku wtrysków w jednym
      > cyklu

      tu akurat sie mylisz. silnik oparty na pompowtryskiwaczach pracuje glosniej niz
      z komora wirowa.

      > Rozwiązania mimo
      > swej odmienności zbliżyły się do siebie dosyć mocno, tak pod względem
      > osiągów, jak i ekonomiki,

      no bez przesady, diesel nadal jest znacznie ekonomiczniejszy w eksploatacji
      (omijajac kwestie ceny zakupu)

      darekk

      p.s. tak, przyznaje, nie lubie diesli. podoba mi sie wieksza zwawosc benzyny
      (nie mam problemow ze zmienianiem biegow), lubie kiedy silnik sie "kreci",
      lubie cisze silnika na biegu jalowym, nie podoba mi sie, kiedy widze jak
      nowiutkie tdci czy tdi puszczaja kleby dymu przy szybkiej zmianie biegu itd
      itp. ale przy przebiegach jakie robie prywatnym autem (+/- 35.000 rocznie)
      zaczynam sie zastanawiac nad kupnem diesla. ekonomia!!! prawdopodobnie skonczy
      sie jednak na tym, ze zaloze w benzynie gaz i bede mial i jedno i drugie.
    • Gość: Jarek Artykuł - diesel kontra benzyna IP: 217.17.46.* 09.02.04, 14:36
      Cytat:

      "Diesel kontra benzyna

      Pomimo docierających ze wszystkich stron wieści o wynajdowaniu coraz to
      nowszych źródeł energii do napędu samochodów, podstawowymi paliwami są wciąż
      benzyna i olej napędowy. Raczej nie jesteśmy w błędzie uważając, że confetti z
      dziurkaczy, obierzyny z ziemniaków, promieniowanie kosmiczne czy stare
      dyskietki jeszcze przez chwilę nie wyprą poczciwych i znanych już dość długo
      paliw płynnych. Na razie, kupując auto wybór mamy dość prosty, a jego
      konsekwencje sprowadzają się do podjeżdżania pod dystrybutor z czarnym bądź
      zielonym kwadracikiem.

      Patrząc na to z punktu widzenia ekonomii eksploatacji wybór wydaje się łatwy: -
      ponieważ silniki o wyższym stopniu sprężania cechuje wyższa sprawność, więc
      silnik Diesla będzie potrzebował mniej paliwa, i to paliwa tańszego. Niestety,
      jednak silnik wysokoprężny jest droższy i nie wynika to ze złośliwości i
      chytrości producenta. Wymaga on, niestety dla użytkowników, bardziej
      wyrafinowanych materiałów i skomplikowanego mechanicznie, precyzyjnego systemu
      podawania paliwa pod wysokim ciśnieniem. Współczesny silnik benzynowy jest
      prostszy i tańszy w wytworzeniu, równie niezawodne, tańsze są części zamienne
      do niego. W tym starciu każda ze stron wychodzi obronną ręką.

      Analizując parametry użytkowe wydawać by się mogło, że diesle są słabsze, ale
      za to bardziej elastyczne, gdyż dysponują płaskim momentem obrotowym.
      Konstruktorzy silników benzynowych tworzą jednak konkurencyjne rozwiązania
      uwzględniające możliwości zmian faz rozrządu, długości kolektorów ssących i
      innych istotnych parametrów. Takie zaawansowane silniki oferuje już praktycznie
      każdy liczący się producent samochodów. Słabość diesli też zresztą jest
      pozorna - mają one mniej mocy niż silniki zasilane benzyną, ale uzyskują ją
      przy niższych obrotach - nie są w stanie obracać się równie szybko jak silniki
      benzynowe, bo olej napędowy spala się za wolno, ale obroty, przy których
      uzyskiwany jest maksymalny moment, rekompensują z nawiązką ten element.
      Ponieważ moc jest iloczynem momentu obrotowego, obrotów i określonego stałego
      współczynnika - stąd niższe wartości mocy z pojemności uzyskuje właśnie agregat
      dieslowski. Trudno uznać to za wadę. Wynik konfrontacji również wydaje się
      remisowy.

      Dochodzimy wreszcie do kwestii tuningu. Tutaj sprawa staje się nieco bardziej
      klarowna - rezerwy mocy turbodiesli są wyraźnie większe od atmosferycznych
      silników benzynowych. Podobnie rzecz się ma, jeżeli chodzi o wytrzymałość i
      trwałość po modyfikacjach. Elektroniczne sterowanie pozwala na uzyskanie nawet
      25 proc. mocy i momentu więcej bez mechanicznych przeróbek i bez znaczącego
      zwiększania ciśnienia doładowania. Uzyskanie podobnych wyników w benzynowym
      silniku wolnossącym wymaga ogromnych nakładów pracy przy modyfikacjach
      mechanicznych i elektronicznych. Oczywiście, mamy do dyspozycji również
      benzynowe silniki z turbiną, gdzie efekty tuningu bywają zbliżone do efektów
      modyfikacji turbodiesli. Jednak tuning takich jednostek bywa drogi, ponieważ
      bazuje na zwiększeniu ciśnienia doładowania. Częstokroć wymusza to wymianę
      turbiny na większą i bardziej wydajną. Turbinę można również założyć do auta z
      silnikiem wolnossącym, ale konieczne jest bardzo dokładne zaprojektowanie
      przeróbki i umiar w zwiększaniu mocy. Niezależnie jednak od rosnącej
      popularności jednostek wysokoprężnych, które z roku na rok potężnieją i stają
      się coraz silniejsze - prawdziwe potwory napędzane są agregatami na benzynę -
      nic nie jest w stanie jej zastąpić, gdy chcemy mieć moc elektrowozu w osobowym
      samochodzie.

      Gdzie właściwie kończy się ten wyścig wad i zalet i kto go wygra? W przeciągu
      ostatnich kilku lat w ofensywie jest napęd oparty o jednostki wysokoprężne.
      Przyczyny ekonomiczne oraz łatwość zwiększenia mocy i momentu obrotowego
      powodują, że diesle wybierają coraz częściej zarówno stateczni kierowcy, jak i
      młodzi zapaleńcy motoryzacji. Ale wierzcie mi - nie oznacza to wcale, że
      silniki benzynowe powiedziały już swoje ostatnie słowo."

      Źródło: www.tdi.pl/html/feature.html#diesel%20conta%20benzyna

      Pozdr
      • greenblack Re: Artykuł - diesel kontra benzyna 09.02.04, 14:58
        Oczywiście fora tuningowe służą informacjami, w jaki sposób oszukiwać ASO tak,
        żeby nie stracić gwarancji na czipowanego diesla.
        --
        "Ludzie nie dlatego kupuja diesle, bo sie bardziej oplaca tylko dlatego ze
        przyjemniej sie nimi jezdzi".
        /Klemens1/
      • niknejm Re: Artykuł - diesel kontra benzyna 09.02.04, 15:40
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > Analizując parametry użytkowe wydawać by się mogło, że diesle są słabsze, ale
        > za to bardziej elastyczne, gdyż dysponują płaskim momentem obrotowym.

        Płaskim w zakresie 1750-3750 obr/min. Tymczasem w benzynowcach np. typu VTEC
        DOHC moment jest płaski w zakresie 2500-7500 obr/min. A to jest zasadnicza
        różnica.
        Nie mówiąc już o doładowanych benzynowcach, gdzie moment też jest płaski w
        zakresie 2000-6000 obr/min.

        > Konstruktorzy silników benzynowych tworzą jednak konkurencyjne rozwiązania
        > uwzględniające możliwości zmian faz rozrządu, długości kolektorów ssących i
        > innych istotnych parametrów. Takie zaawansowane silniki oferuje już
        > praktycznie każdy liczący się producent samochodów.

        No właśnie. Tak jak napisałem.

        Słabość diesli też zresztą jest
        > pozorna - mają one mniej mocy niż silniki zasilane benzyną, ale uzyskują ją
        > przy niższych obrotach - nie są w stanie obracać się równie szybko jak
        > silniki
        > benzynowe, bo olej napędowy spala się za wolno, ale obroty, przy których
        > uzyskiwany jest maksymalny moment, rekompensują z nawiązką ten element.

        Czy ja wiem? Turbodoładowane benzyniaki mają wysoki moment przy takich samych
        lub najwyżej minimalnie wyższych obrotach.

        > Ponieważ moc jest iloczynem momentu obrotowego, obrotów i określonego stałego
        > współczynnika - stąd niższe wartości mocy z pojemności uzyskuje właśnie
        > agregat
        > dieslowski. Trudno uznać to za wadę. Wynik konfrontacji również wydaje się
        > remisowy.

        Khem... A przełożenia skrzyni, znacznie dłuższe w dieslach ze względu na mały
        zakres obrotów uzytecznych?

        > Dochodzimy wreszcie do kwestii tuningu. Tutaj sprawa staje się nieco bardziej
        > klarowna - rezerwy mocy turbodiesli są wyraźnie większe od atmosferycznych
        > silników benzynowych. Podobnie rzecz się ma, jeżeli chodzi o wytrzymałość i
        > trwałość po modyfikacjach. Elektroniczne sterowanie pozwala na uzyskanie
        > nawet
        > 25 proc. mocy i momentu więcej bez mechanicznych przeróbek i bez znaczącego
        > zwiększania ciśnienia doładowania. Uzyskanie podobnych wyników w benzynowym
        > silniku wolnossącym wymaga ogromnych nakładów pracy przy modyfikacjach
        > mechanicznych i elektronicznych. Oczywiście, mamy do dyspozycji również
        > benzynowe silniki z turbiną, gdzie efekty tuningu bywają zbliżone do efektów
        > modyfikacji turbodiesli. Jednak tuning takich jednostek bywa drogi, ponieważ
        > bazuje na zwiększeniu ciśnienia doładowania.

        W turbodieslach też, jeśli chodzi o czipy. Tylko boxy nie podwyższają ciśnienia
        doładowania.

        > Częstokroć wymusza to wymianę
        > turbiny na większą i bardziej wydajną.

        Jak wyżej.

        Dla mnie wygląda to tak, jakby posadzili do napisania artykułu studenciaka,
        który wyszperał kilka folderów i starszych artykułów i powierzchownie
        potraktował temat.

        Pzdr
        Niknejm
        • klemens1 Re: Artykuł - diesel kontra benzyna 10.02.04, 09:44
          > Płaskim w zakresie 1750-3750 obr/min. Tymczasem w benzynowcach np. typu VTEC
          > DOHC moment jest płaski w zakresie 2500-7500 obr/min. A to jest zasadnicza
          > różnica.
          > Nie mówiąc już o doładowanych benzynowcach, gdzie moment też jest płaski w
          > zakresie 2000-6000 obr/min.

          Nie jest to roznica o ile przelozenia skrzyni biegow powoduja, ze obroty 1750-
          3750 sa wykorzystywane przy predkosciach takich samych co w benzynie 2500-7500.
          Jezeli oba silniki maja taka sama moc, to tym bardziej nie ma roznicy.
          Tak naprawde wazny jest wykres procentu maksymalnego momentu obrotowego w
          zakresie obrotow uzytkowych.
          pzdr

          --
          Subiektywnie turbodiesel jest bardziej dynamiczny
          /Greenblack/
          • niknejm Re: Artykuł - diesel kontra benzyna 10.02.04, 10:50
            klemens1 napisał:

            > Nie jest to roznica o ile przelozenia skrzyni biegow powoduja, ze obroty 1750-
            > 3750 sa wykorzystywane przy predkosciach takich samych co w benzynie 2500-
            > 7500.

            OK, tylko co jest konsekwencją takiego doboru przełożeń? Są bardzo długie.
            Efekt? Duża część momentu obrotowego silnika w turbodieslu jest 'gubiona' na
            skrzyni biegów i przekładni głównej przez bardzo długie przełożenia. Dlatego
            np. Golf IV TDI w najmocniejszej, niedostępnej w PL wersji 150KM miał słabszą
            dynamikę od Civica 1.8VTi, i to pomimo braku doładowania i mniejszej pojemności
            skokowej Civica. A z Civiciem 2.0 200KM to już w ogóle nie ma porównania -
            przepaść w osiągach.

            > Jezeli oba silniki maja taka sama moc, to tym bardziej nie ma roznicy.
            > Tak naprawde wazny jest wykres procentu maksymalnego momentu obrotowego w
            > zakresie obrotow uzytkowych.

            I dlatego wolę silnik, który ma powyżej 90% momentu w zakresie 2500-7500 niż
            silnik, który ma taki sam wynik w zakresie 1750-3750 obr/min, ponieważ szerszy
            zakres obrotów użytecznych implikuje mozliwość zastosowania krótszych przełożeń
            (a więc zwiększenia momentu na kołach) bez ograniczania prędkości maksymalnej
            na poszczególnych biegach.

            A w ogóle to marzy mi się silnik 2.0T na bazie silników VTEC DOHC. Moment
            obrotowy na silniku powyżej 300Nm dostępny w zakresie 2000-8000 obr/min... To
            dopiero byłby wymiatacz, lepszy od Lancera ;-)

            Pzdr
            Niknejm
            • klemens1 Re: Artykuł - diesel kontra benzyna 10.02.04, 11:05
              > OK, tylko co jest konsekwencją takiego doboru przełożeń? Są bardzo długie.
              > Efekt? Duża część momentu obrotowego silnika w turbodieslu jest 'gubiona' na
              > skrzyni biegów i przekładni głównej przez bardzo długie przełożenia.

              Ale moc nie jest gubiona - procentowo na kolach jest o tyle wieksza strata
              momentu w porownaniu do benzynowca o ile moga byc nizsze obroty - wiec wychodzi
              na to samo (przy rownych mocach).


              > I dlatego wolę silnik, który ma powyżej 90% momentu w zakresie 2500-7500 niż
              > silnik, który ma taki sam wynik w zakresie 1750-3750 obr/min, ponieważ
              szerszy
              > zakres obrotów użytecznych implikuje mozliwość zastosowania krótszych
              przełożeń

              Te krotsze przelozenia powoduja odglos wiertarki przy predkosciach
              autostradowych, a wg mnie bardziej przydatne sa niskie obroty przy 140 niz
              przyspieszenie do 100 lepsze o 0.2s.
              pzdr

              --
              Subiektywnie turbodiesel jest bardziej dynamiczny
              /Greenblack/
              • niknejm Re: Artykuł - diesel kontra benzyna 10.02.04, 18:49
                klemens1 napisał:

                > Ale moc nie jest gubiona - procentowo na kolach jest o tyle wieksza strata
                > momentu w porownaniu do benzynowca o ile moga byc nizsze obroty - wiec
                > wychodzi
                > na to samo (przy rownych mocach).

                Moc decyduje o Vmax, nie o dynamice - to moment na kołach decyduje o
                przyspieszeniach. Poza tym, moc zależy nie tylko od momentu, ale i obrotów w
                danym momencie.

                > Te krotsze przelozenia powoduja odglos wiertarki przy predkosciach
                > autostradowych, a wg mnie bardziej przydatne sa niskie obroty przy 140 niz
                > przyspieszenie do 100 lepsze o 0.2s.

                1. Dlatego robi sie 6-przekładniowe skrzynie biegów, a nawet 7-przekładniowe (o
                CVT nie wspominając).
                2. Diesle wcale nie są przesadnie ciche.
                3. Coś za coś.
                4. Jeśli porównasz dynamike wspomnianego wcześniej Golfa 1.9TDI 150KM z
                Civiciem TypeR, różnica w przyspieszeniu do 100 wyniesie nie 0.2 a 10 razy
                więcej - około 2 sekund. A to jest przepaść. O porównaniu do Lancera (2.0T, 4.6
                do 100) nie wspomnę, bo tu różnica jest około dwukrotna :-)

                Pzdr
                Niknejm
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się