> Witamy w Unii Europejskiej, w groteskowej jej wydaniu, w Polsce :)
Jako osoba, która czasami bywa poza rodzimą parafią zawiadamiam cię,
że to nie wina Unii, tylko nasza, przaśna, polska, ludowo-katolicka
odmiana rzeczywistości. Byle jak, byle do mszy. Polska jest krajem
na niby, to i co się _dziwisz_, że wszystko co tutaj się robi, też
jest na niby i "na ula"?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.