Gazeta.pl   Forum   Auto-Moto   Auto-Moto   Re: Z dostepnych mi informacji wynika, ze

Re: Z dostepnych mi informacji wynika, ze

Autor: bmwracer 02.02.10, 17:52
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
A ja mysle ze to nie pedal gazu a jednak elektronika ktora ten pedal steruje i
wydaje mi sie ze Toytoa ciagle klamie poniewaz elektronika to o wile
powazniejszy i trudniejszy do napray i re-kwalifikacji problem. Zacinajacy sie
pedal to wymina podkladki i posmarowanie...
Przeciez obajwy byly takie ze auto zaczynalo przyspieszac i nawet najmocniejsze
naciskanie na hamulec zupelni nic nie dawalo (elektronika dawale "pierwszenstwo"
pedalowi gazu.
Teraz wydali zalecenia jak reagowac w takim wypadku - i pisza aby wylaczyc
skrzynie na Neutral i z calj sily hamowac a jak to nic nie da to wylaczyc
kluczyk - ale nie zupelnie aby nie zablokowac kierownicy....
Poczekajmy jak po tych naprawach i wymianach powtorzy sie historia i wtedy
dopiero toyotka poleci na leb na szyje. Skad takie myslenie? Pracowalem w
japonskich firmach i znam ich mentalnosc - ktora wyglada mniej wiecej tak: 1.
nie ma potrzeby mowic klientom prawdy i to w 100% poniewaz zaczna im dyktowac co
maja robic. 2. Oni przeciez i tak musza naprawic to co wadliwe wiec lepiej ich
zostawic w spokoju a poza tym jakby wiedzieli naprawde co nawala to bylaby
niepotrzeba panika. 3. Przyznac sie do "czegos tam" majac nadzieje ze to
wystarczy na to aby kupic troche czasu - potem reperuja to "cos" a pozniej
wprowadzic porwaki czy zreperowac to co naprawde nawala. 4. Jak za pierwszym
razem sie nie udalo i znow wyszlo na jaw to tak to zakrecic zeby wygladalo na to
ze to wcale nie to samo ale cos innego - problemy kazdy ma i jesli sie nie
powtarzaja to nie jest tragedia ale nie mozna sie dac zlapac na klamstwie.

No wiec na razie mielismy historie o chodniczkach, potem o zacinajacym sie
pedale gazu...zobaczymy co bedzie nastepna przyczyna?



Pewnie nie uwierzycie ale zwykle ich firmy maja czlowieka ktory komponuje te
niewiarygodne historyjki.....
Kiedys klient zazadal analizy problemu ktory wyglal na juz podobny. Wyslalem do
dzialu jakosci do anlizy - dzwoni koles i pyta "co chesz aby ci napisac w
raporcie"? Co znaczy co chcesz - pytam.... No wiesz nie mozemy napisac naprawdy
co to jest poniewaz to nie pasuje do tego co im juz powiedzileismy. My wogole
nwet nie musimy tego badac bo wiemy co to jest a poniewaz to ciagle jest to samo
co poprzednio wiec musimy pokazac ze to co innego .... a wiec masz 3- opcje
...... gdybym tego nie odczul na wlasnej skorze w zyciu bym nie uwierzyl ze
wlasnie japonce tak moga robic.. W koncu naprawia ale beda klamac do oporu.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.