dziś podwoziłam do pracy kolegę, kóremu auto odmówiło współpracy. w
związku z tym, że z reguły hamuję silnikiem, a hamulców używam do
całkowitego zatrzymania auta, żeby przychamować np. na zalręcie,
albo gdy się z mocno rozpędzi z górki itp; kolega ten stwierdził, że
jeśli tak będę jeździć to popsuję auto (?). jak zaczęłam drążyć
temat to podobno popsuję sobie tym skrzynię biegów i mogą się
pojawić problemy z silnikiem. ale jakie to problemy miały by to być
nie uściślił. czy możecie powiedzieć co złego może stać się z
samochodem podczas hamowania silnikiem, czy np. zjeżdżania z górki
na niższym biegu zamiast przejeżdżanie jej z wciśniętym hamulcem?
--
OLA 16.09.2007
ZDJĘCIA OLI