> Mimo że jestem kobietą i to matką z dzieckiem nie mogę zrozumieć kobiet i ich p
> arkowania. Ten metr od strony pasażera to po to żeby wyciągnąć dziecko i schyli
> ć się i wyciągnąć zakupy. Nieraz prosiłam sąsiadów aby po wyciągnięciu dziecka
> bądź zakupów przestawiali auto. Próżny mój trud. Jeden sąsiad ma 2 dzieci. Oczw
> iście zostawia po metrze z każdej strony. I ma w d..pie innych.
> A moje dziecko nie raz przepycha się tyłem, albo wysiada na głównej i szybko pr
> zechodzi na chodnik i czeka aż skończę parkować. Ale taka jest prawda.. TRZEBA
> CHCIEĆ I SZANOWAĆ INNYCH.
sorry, ale jakbys w ten sposob zaparkowała koło mnie wezwałabym straż miejską,
nieraz tak miałam że nie dość że pasażer nie może wsiąść to ja też mam
problem(nie wspominając ile razy upieprzyłam przy tym kurtke albo płaszcz) mam
dwojkę małych dzieci i co wydaje ci się że zatrzymam się na środku parkingu
wystawię 3,5 latka i roczniaka, każe grzecznie poczekać bo mamusia musi
zaparkować, zawsze parkuję tak żeby nie utrudniać sobie i innym i wcale nie
potrzebuję do tego celu metra, nieraz zdarzało mi się wysiadać i sprawdzać czy
zostawiłam dość miejsca żeby obok mnie mogł ktoś zaparkować jeśli był zatłoczony
parking
--
Moje szczęścia:Marcinek(06.07.2006) i Marcelinka(25.11.2008)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.