> Sprawa trzecia to glebszy sens nieuzywania ABS czy kontroli trakcji na
> sliskiej nawierzchni. To zachowanie analogiczne do kierowcy, ktory w
> samochodzie z doskonale dziajajaca synchronizacja biegow uparcie synchronizuje
> recznie, z podwojnym wysprzeglaniem i miedzygazem. Czy tak mozna? Ano mozna.
> Ma to jakis sens? Nie ma zupelnie zadnego.
No nie wiem ... W naszym małym aucie jest wyłącznik ESP. W instrukcji jest napisane, że tak naprawdę wyłącza on tylko kontrolę trakcji (ASR). Zeby umożliwić rozbujanie auta przy wyjeździe z zaspy, albo jazdę w kopnym śniegu. Czyli w sytuacjach, kiedy pewien uślizg kół napędzanych jest nieunikniony i przydatny, bo inaczej auto w ogóle nie ruszy z miejsca.
Nie jestem bezkrytyczny wobec instrukcji obsługi samochodów, ale jednak zadali sobie ten trud i koszt, żeby zrobić odłączenie. Nie wiem, jak to działa w praktyce. Żona wprawdzie ze dwa razy utknęła tej zimy, ale przytomnie uznała, że zamiast odłączać ESP, lepiej dołączyć jakiegoś dobrego samarytanina-pchacza. I to zadziałało, mogę polecić :)
Pozdrawiam
v-6
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.