Ja miałem kiedyś podobną (w sensie śmiecienia) sytuacje. Stojąc na
parkingu zobaczyłem że koleś wyrzucił przez okno peta, więc
podszedłem z uśmiechem i powiedziałem że coś mu wypadło, po czym
podniosłem peta i wrzuciłem przez okno do jego samochodu. No ale
sytuacja była trochę inna, bo obaj staliśmy w miejscu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.