Na spokojnie i jak najbardziej prawidłowo zaparkowany samochód
osobowy dziś posypał się śnieg i lód z odśnieżanego dachu
pobliskiego bloku. Skutek - trzy dość pokaźne wgniecenia dachu i
górnej części tylnego błotnika. Kto teraz ma za to zapłacić? Nie mam
AC, a blok należy do mojej spółdzielni. Opierdziel już zebrał
uczestniczący w akcji cieć i stwierdził że to do spółdzielni bo oni
wynajęli ekipę odśnieżającą. Wskutek braku czasu zrobiłem tylko
zdjęcia uszkodzeń. Mam zamiar złożyć pisemną skargę w tejże
spółdzielni z żądaniem usunięcia szkody pojazdu. Wypukanie wgnieceń
może mnie kosztować nawet tysiąc zet. Co radzicie jeszcze zrobić?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.