A co zlego jest w sciananiu zakretow ( o ile widzisz do przodu, ze
nic nie jedzie)?
Ja tne kazdy zakret, KAZDY! Jak widze do przodu to i zdarza mi sie na
przeciwlegly pas wjachac. Jak nie widze to sie zblizam do osi jezdzni
(gdyby sie mialo okazac, ze jendak cos tam jedzie).
A jak widze, ze cos jedzie na pewno to scinam chocby i 1cm (zeby sie
nie zblizyc do auta z naprzeciwka) ale scinam :-), prostuje droge,
mam lepsza przyczepnosc, lepszy tor jazdy. Co w tym zlego?
Do autora: nidgy nie jechales po pieknej, rownej, kretej pustej
drodze z dobra widocznoscia gdzie po prostu jazda byla frajda???
Jesli nie to wspolczuje. Jazda autem (np. w korku) i JAZDA AUTEM
(wlasnie po takiej drodze) to kompletnie dwie rozne rzeczy - jak tego
nie rozumiesz to nie ma o czym dyskutowac.
--
Pozdrawiam,
G.
HideIP VPN -
IP z USA i UK - dostęp do HULU.COM i anonimowość w sieci.