Bo ta agencja naprawde zajmuje sie takimi przypadkami. Na tak wielkim
pojedynczym rynku jak USA to latwiejsze niz w podzielonej Europie.
Do tego na 100% dostali zalecenia, zeby otworzyc teczki, bo ostatnia wpadka
Toyoty dala kopa amerykanskim koncerna - wreszcie to amerykanskie auta staly sie
tymi bezpiecznymi i dopracowanymi technicznie. GM od razu podlapalo temat i daje
upusty ludzia, ktorzy kupia auto tego koncernu zostawiajac w rozliczeniu Toyote.
Ford juz szykuje swoj program. Honda sie zesrala w porty ze strachu, dzisiaj
nawet jakis kiero od finansow zdradzil swoje obawy co do sytuacji.
Sprawa Toyoty zostala tak rozdmuchana, ze te wszystkie info czytalem w Wall
Street J., ktory normalnie tematyce aut poswieca zdecydowanie mniej miejsca,
profil gazety jest zupelnie inny.
Piekne jest, jak kompletnie bzdurny problem (bo pedaly gazu nikomu sie jeszcze
nie zblokowaly, wystarczylaby spokojna akcja serwisowa) rozdmuchany zostal z
potrzeby chwili do niebotycznych rozmiarow. A jeszcze lepsze, ze konsument w USA
jest naprawde przejety sytuacja i jego zdanie o marce uleglo tak szybkiem i
drastycznej zmianie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.