Dodaj do ulubionych

blokada hamulców. Dlaczego?

16.07.10, 21:38
i co może ją powodować.
Od czasu do czasu (ostatnio ze 3 msc roku temu) blokuje mi sie niespodzianie
zacisk, dla ułatwienia albo z lewej albo z prawej strony.
Zaciski sa w idealnym stanie.Czyste. Nowe gumy. Nowy płyn. Nowe klocki.
Po zatrzymaniu auta, wystarczy poczekać aż ostygną i wszystko jest OK... do
nastepnego razu.
Nie mam już pomysłów.
aha ABSu ani innnych wynalazków brak. Blokują sie tarcze z przodu, bębny
działają OK.
z góry dzieki za nowe idee

--
Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • 17.07.10, 06:39
    > Od czasu do czasu (ostatnio ze 3 msc roku temu) blokuje mi sie
    niespodzianie
    > zacisk, dla ułatwienia albo z lewej albo z prawej strony.
    > Zaciski sa w idealnym stanie.Czyste. Nowe gumy. Nowy płyn. Nowe
    klocki.

    No to jak wszystko jest takie idealne i jednak sie blokuje, to
    znaczy ze trzeba to oddalic od stanu idealnosci.
    Obsyp to olejem zmieszanym z piaskiem albo cus, posyp popiolem i
    tartymi ceglami dla koloru i sprawdz czy cos sie przypadkiem nie
    poprawilo.
  • 17.07.10, 07:57
    przyczyna moze byc pompa hamulcowa
  • 17.07.10, 09:04
    pompa blokowała by całość. A nie tylko jeden zacisk i to nie wiadomo który tym
    razem.
    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • 17.07.10, 09:34
    > pompa blokowała by całość.

    Pierdum pierdum, opisujesz przypadek niemozliwy jezeli sa tarcze i
    bebny jak napisales.
  • 17.07.10, 09:43
    jakby był mozliwy i łatwy do usunięcia to po pół roku nie pytałbym sie tutaj
    tylko dawno bym zrobił.

    Mało tego że dzieje sie to niezaleznie od czasu to równiez niezaleznie od
    przebiegu. Moge zrobić 500 km i nie bedzie nic a wczoraj na trasie z Ząbek na
    Mokotów trafiło mnie na ostatnich 2 km. Trzyma wtedy tak mocno że na górce na
    Idzikowskiego auto nie zjezdza do tyłu.

    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • 17.07.10, 09:50
    Nie do konca.
    Raczej na pewno w Twoim samochodzie jest pompa dwusekcyjna, wiec zalezy
    tylko od producenta czy jest podzielona przod/tyl czy po przekątnej .
    Nie ma inne mozliwosc, jesli twierdzisz ze zaciski sa sprawne to moze byc
    tylko pompa.Tego typu uklad hamulcowy jest wyjatkowo prosty w budowie.
  • 17.07.10, 10:01
    jest po przekatnej ale bębny z tyłu nie blokują się nigdy.
    Pojawiła sie opcja w którą mi sie nie chce wierzyć że to wina starych przewodów
    hamulcowych (jedyna rzecz jakiej nie wymieniłem) ale niby dlaczego :(
    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • 17.07.10, 10:12
    > hamulcowych (jedyna rzecz jakiej nie wymieniłem) ale niby
    dlaczego :(

    Szkola nie pamietam Falenicka cy Otwocka, utrzymuje ze nie tyle
    zgiety co kompletnie zalamany przewod hamulcowy puszcza plyn tam ale
    juz nie puszcza go nazad.
  • 17.07.10, 10:20
    gość z Piaseczna co mi przy jeepie pomaga mówi to samo ale znów gość od jeepów
    mówi że jakby nie przepuszczał to cały czas a nie raz na kwartał.
    Może upał+czeste hamowanie w miescie i temperatura rosnie tak ze sie to dzieje.
    W trasie nigdy sie nie wydarzyło.
    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • 17.07.10, 13:45
    > jest po przekatnej ale bębny z tyłu nie blokują się nigdy.


    nie znam sie na tym ale tak na logike; bębny z tyłu sie nie blokuja
    bo do ich działania pompa musi wytworzyc większe ciśnienie w
    układzie... Jak wszystko działa poprawnie to naciskając hamulec
    najpierw hamujesz przednimi kołami a dopiero potem, gdy potrzebujesz
    mocnego hamowania, uaktywniasz siła nacisku na pedał tylne hamulce
    auta...
    Czyli możliwe, że w twoim aucie padła właśnie pompa bo może
    samoistnie wytwarzać jakąś wartosć cisnienia zdolną do zablokowania
    przednich hamulcy ale równocześnie jest to zbyt słabe ciśnienie by
    zablokowac i tył....
    --
    Swan
    ** Just say no to drug reps **
    nofreelunch.org/
  • 17.07.10, 15:40
    > najpierw hamujesz przednimi kołami a dopiero potem, gdy
    potrzebujesz
    > mocnego hamowania, uaktywniasz siła nacisku na pedał tylne hamulce
    > auta...

    Jest odwrotnie. W ukladzie hamulcowym masz (zazwyczaj) taka kostke
    ktorej wewnetrzna hydraulika powoduje ze tylne hamulce zaczynaja
    brac predzej niz przednie.
  • 17.07.10, 16:03
    Fakt - jakies 20 lat temu odkryto że rozpoczecie hamowania tyłem ułamek sekundy
    przed przodem zmniejsza ryzyko zablokowania przodu. Ale to było przed ABSem.
    Poza tym wątpie czy wrangler mający hamulce bazujące na starym CJ ma cos takiego :)
    tam wszystko jest proste jak budowa cepa dlatego jak cos nie gra to widac od
    razu. Tylko te hamulce :(
    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • 17.07.10, 16:10
    auto.howstuffworks.com/auto-parts/brakes/brake-types/master-brake2.htm

    Tu jest link dla niedowiarkow, za kare po angielsku, kostka o ktorej
    mowie jest tam nazwana "Metering Valve".

    > Poza tym wątpie czy wrangler mający hamulce bazujące na starym CJ
    ma cos takieg
    > o :)

    Jakby hamulce byly bazowane na starym CJ to by wszystkie byly
    bebnowe. Mysle i mysle ale nie mam pomyslu na rozwiazanie Twojej
    zagadki.
  • 17.07.10, 20:36
    dzisiaj oczywiscie już było wszystko OK. Czyli mozna było przetoczyć auto
    pchając go stopa opartą na przednim kole.

    Spróbuje chyba zamówić nowe przewody hamulcowe.

    CJ miał bębny x4? nie wiedziałem.
    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • 17.07.10, 22:56
    CJ stoi za Civilian Jeep a historia zaczyna sie w 1946. Pierwsze CJ
    od Willysa roznily sie trzema rzeczami: mialy 7 zamiast 9 pionowych
    szparek we wlocie powietrza, mialy niklowane ramki dookola przednich
    swiatel, i mialy inny niz wojskowy kolor. Gwarantuje Ci ze nie mialy
    hamulcow tarczowych:)
  • 18.07.10, 08:40
    OK :)
    myslałem bardziej o ostatnim CJcie z którego mam hardtopa posującego do YJta.
    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • 17.07.10, 13:46
    trypel napisał:

    > i co może ją powodować.

    Wiek samochodu to powoduje, metal rdzewieje, utlenia się, tworzywa i guma
    parcieją, połączenia tracą szczelność, mechanizmy się zużywają, psują.
    Pozbądź się go, być może uda się odzyskać kilka kilogramów mniej toksycznego
    surowca wtórnego.
  • 17.07.10, 14:59
    pozbycie sie odpada. Ten samochód ma u mnie dożywocie.

    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • 17.07.10, 23:35
    A z mojej perspektywy wygląda to i tak na nie do końca sprawne
    zaciski.Masz Wranglera,tak? Trzeba te slide piny oblukać i
    przesmarować smarem teflonowym.A zaciski ATE masz?
    Poza tym jest jakieś tam prawdopodobieństwo,że dokładnie takie,a nie
    inne problemy jak u Ciebie powoduje jakiś specyficzny paproch w
    układzie.
    Generalnie jakiś fachura musi auto przejrzeć!

    Pozdr
  • 18.07.10, 08:43
    3 fachurów przegladało: jeden od terenówek, jeden od jeepów i jeden od hamulców.
    Wszyscy mówią że wszystko OK. Bo oczywiscie wtedy jest wszystko super i działa.
    Pompa również sprawdzana a płyn w układzie tak jak w motocyklu wymieniam co roku.

    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • 18.07.10, 10:59
    A wymieniłeś oringi uszczelniające tłoczki w zaciskach? Stare oringi mimo ze nie
    ciekną to są dużo twardsze od nowych i nie odciągają z powrotem tłoczka i nie
    luzują klocków.
    Poza tym tłoczki muszą być gładkie , bez wżerów lub śladów zatarć. Jeśli jest
    możliwy zakup nowych to wymień. jeśli nie , to wypoleruj stare na błysk.
  • 18.07.10, 13:14
    mam takie zboczenie z motocykli. Zaciski są rozbierane i myte płynem hamulcowym
    raz do roku albo po każdym upadlaniu w terenie. Jak piszę stan idealny to tak
    jest :) w ten samochód władowałem ponad 40 tys w ciągu 3 lat. Tam wszystko MUSI
    być w idealnym stanie.
    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • 18.07.10, 16:34
    Jeep jest jak swinia, lubi sie tarzac w blocie i gownie, jest wtedy
    w swoim zywiole. Jak taka swinie wyszorujesz naperfumujesz i dasz do
    bialej poscieli, to sie z tego stressu rozchoruje.
    Rozbieranie zaciskow i mycie po kazdej jezdzie terenowej to jest
    GRUBA przesada. Moze gdybys je zostawil w spokoju, nie mialbys
    problemow?

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.