Dodaj do ulubionych

106 lub saxo

23.03.04, 09:58
Witam, bardzo prosze o rzeczowe (nie emocjonalne) opinie nt. dwoch aut:
peugeot 106 i citroen saxo (rocznik 1996 - 1998). Czy moze jednak warto kupic
odrobine drozsza corse lub polo ?
Dziekuje i pozdrawiam,
Kolja
Obserwuj wątek
    • x-darekk-x Re: 106 lub saxo 23.03.04, 10:17
      jezdzilem troche po pirenejach peugeotem 106 1,0 kid rocznik '96. wtedy mial
      pol roku. bardzo przyjemne choc malutkie autko. slabiutenki silniczek, ale
      bardzo ekonomiczny. wjazd na przelecze na ponad 2500 mnpm zazwyczaj oznaczal
      pilowanie na dwojce lub nawet jedynce, ale w sumie spalil mi przez caly ten
      czas ledwo 6 litrow na setke.
      calkiem sympatyczne wnetrze z pseudo-jeansowa tapicerka.

      --
      darekk
      • koljax Re: 106 lub saxo 23.03.04, 10:44
        Dzieki za info. Samochod bedzie w 90 % uzytkowany w miescie wiec moc silnika
        nie jest sprawą priorytetową (w odroznieniu od kosztow eksploatacji). Bardziej
        interesują mnie wrazenia z jazdy, awaryjnosc itp.
        Pytalem o 106 i saxo, bo są to w sumie auta z jednej polki (i z jednego
        koncernu) choc saxo jest nieco wieksze i chyba mlodsze (konstrukcyjnie) ale za
        to peugeot ma lepszą opinie jako marka (np. 306-tki staly kiedys dosyc wysoko w
        rankinagach niezawodnosci kilkulatkow i mam nadzieje ze to sie tez przeklada na
        inne modele tej firmy). Bardziej obawiam sie jakosci citroena, czy slusznie ?
        Bardzo prosze o dalsze opinie.
        Kolja.
        • sowizdrza Re: 106 lub saxo 23.03.04, 10:54
          co do 306 moge tylko potwierdzić że ta cena na używanym rynku nie bierze się z
          nikąd; kupiłem uzywaną i jestem bardzo zadowolony, wcześniej słyszałem duzo
          głosów że samochód francuski jest do d...y; moim zdaniem wiekszość samochódów
          reperezntuje bardzo podobny, uniwersalny że tak powiem sposób wykomania; mam
          nadzieje że ta 106 również będzie dla Ciebie dobrym autkiem
            • koljax Re: 106 lub saxo 23.03.04, 13:13
              Troche szperalem w necie i znalazlem taką informacje ze 106 ma bagaznik 215 l a
              saxo 280 l (sic!). Z tego wniosek ze to musi byc kwestia aranzacji wnetrza i w
              tej sytuacji saxo ma mniej miejsca dla pasazerow (z tylu ?). Ponadto wyczytalem
              gdzies ze saxo jest bezpieczniejszy bo bazuje wprawdzie na tej samej plycie
              podlogowej co 106, ale jest ona zmodyfikowana (m.in. wzmocniona).
              Prosba o dalsze info.
              Kolja.
              • x-darekk-x Re: 106 lub saxo 23.03.04, 13:20
                106 przeszlo jeden facelifting w trakcie zycia modelu. saxo pojawilo sie
                pozniej od 106 i od razu de facto bylo tozsame ze 106 po liftingu. stad moga
                byc pewne roznice, jezeli porownasz 106 sprzed liftingu z saxo.

                naprawde nie ma znaczenia, ktory z nich kupisz. wazniejsza jest wersja i stan
                konkretnego egzemplarza.

                z silnikow benzynowych wart polecenia jest 1,1. to sprawdzona od wielu lat
                jednostka o mocy 60km. do dzisiaj stanowi podstawowy naped modelu 206 i c3.
                przy braku duzego obciazenia jest zaskakujaco dynamiczna i wcale nie pali
                wiecej od 1,0. oczywiscie 1,4 czy 1,6 daja wiecej frajdy, ale cos za cos.
                warty uwagi jest tez maly dieselek 1,5d. rakieta to to nie jest, ale jaki
                oszczedny! kiedys w ax uznawano ten silnik za najbardziej ekonomiczny na
                swiecie. dobra, sprawdzona i prosta jednostka z komora wirowa.

                --
                darekk
                  • x-darekk-x Re: Do x-darkka-x... 23.03.04, 18:00
                    hmmm, mamy w firmie duzo (baaardzo duzo) samochodow. od jakiegos czasu kupowane
                    sa nowoczesne diesle glownie tdi (vw passat, bora i skoda octavia, fabia - 1,9
                    sdi; 1,9 tdi; 2,5 tdi), tdci (ford mondeo, focus), dti (opel vectra, astra,
                    zafira - 1,7; 2,0; 2,2).
                    no i coz - psuja sie zaskakujaco czesto. a to w dti "strzelaja"
                    wysokocisnieniowe turbiny, to znowu w tdci masowo szlag trafia caly uklad
                    zasilania (naprawa liczona w grubych tysiacach pln), tdi zaczynaja mocno dymic
                    juz przy niewielkich przebiegach i biora litry oleju. owszem, owe silniki
                    okazuja sie byc znacznie bardziej ekonomiczne pod wzgledem zuzycia paliwa od
                    swoich benzynowych poprzednikow, ale przynosza potencjalnie znacznie wieksze
                    laczne koszty eksploatacji w zwiazku z usterkowoscia. coz, na razie ratujemy
                    sie negocjowaniem przedluzen gwarancji (mamy duza sile przetargowa).
                    nie pomoze to jednak nic na taki "drobiazg" jak chocby bardzo duza wrazliwosc
                    na jakosc paliwa...
                    przekonanie o wiekszej trwalosci diesli w ich przypadku mozna miedzy bajki
                    wlozyc. to juz nie to samo co stare slabowite ale wytrzymale terkoty, ktore z
                    dwoch litrow wyciskaly po 70 konii...

                    i jeszcze jedno - jezeli ktos mi powie, ze nowoczesny diesel na
                    pompowtryskiwaczach jest cichszy od takiego z komora wirowa, to go obsmieje.
                    tdi halasuja, ze uch!

                    --
                    darekk
                    • Gość: Olgierd Re: Do x-darkka-x... IP: *.grassavoye.pl / *.grassavoye.pl 23.03.04, 18:17
                      Mam znajomą w Niemczech która wraz z mężem często podróżuje po Azji (Mongolia,
                      Chiny, Syberia itp.) Niedawno wyszykowali sobie wyprawowego Mercedesa i ku
                      mojemu zaskoczeniu wyjęli z niego oryginalny silnik (270 cdi) i włożyli stary
                      R6 12v z w124 300d. Ponoć na azjatyckiej ropie lanej wiadrem z beczki cdi
                      każe "skontaktować się niezwłocznie z ASO Daimler Benz". A stary wolnossący
                      diesel połyka wszystko...

                      może u nas też to kwestia paliwa...
              • Gość: Tomek F. Re: 106 lub saxo IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 23.03.04, 13:23
                koljax napisał:
                > Troche szperalem w necie i znalazlem taką informacje ze 106 ma bagaznik 215 a
                > saxo 280 l (sic). Z tego wniosek ze to musi byc kwestia aranzacji wnetrza i w
                > tej sytuacji saxo ma mniej miejsca dla pasazerow (z tylu?). Ponadto wyczytalem
                > gdzies ze saxo jest bezpieczniejszy bo bazuje wprawdzie na tej samej plycie
                > podlogowej co 106, ale jest ona zmodyfikowana (m.in. wzmocniona).
                > Prosba o dalsze info.
                > Kolja.


                tak jak bylo tu mowiony to sa te same samochody, poczatkowo powstawaly w
                roznych fabrykach jednak teraz (bo sa ciagle jescze produkowane Saxo tylko 3d
                106 3 i 5 d) sa w tej samej fabryce robione.
                Saxo jest nowsze bo weszlo do sprzedazy w 1996 a 106 w 1993 tak wiec przez te 3
                lata zdolano lepiej zagospodarowac wnetrze.
                Co do bezpieczenstwa to pamietam jak chwalono w reklamach ze Saxo ma tam jakies
                gadzety w drzwiach wzmacniajace konstrukcje. 106 dostal je po modernizacji z
                lat 1996/1997.
                Zawieszeniowo to to samo.
                W koncernie PSA Citroen to tania marka i widac to po wnetrzu Saxo - czarne
                kiepskie materialy, 106 ma ladne kolorowe wnetrze.
                • koljax Re: 106 lub saxo 23.03.04, 13:55
                  Dziekuje Wam za informacje.
                  Gdyby ktos z uzytkowników lub ex-uzytkowników podzielil sie swoimi
                  spostrzezeniami, to bylbym bardzo wdzieczny.
                  Pozdrawiam,
                  Kolja.
                  • Gość: Kicaj Re: 106 lub saxo IP: 217.96.78.* 23.03.04, 15:30
                    Tak sie składa ze mam Saxo od 7 lat. Czarne wnetrze to bajka - tapicerka
                    nieststy uzalezniona byla od wersji, z tego co pamietam w 1997 roku dostepne
                    byly "wersje francuskie" z silnikiem 1.0 - ja nabyłem werjse 1.1 SX o
                    bajeranckim :-) wyposazeniu jak na owe czasy. Zgadzam sie calkowicie iz
                    silniczek 1,1 aczkolwiek na papierze nie wyglada imponujaca - jest calkiem
                    zwawy. Trzeba zwrocic uwage na fakt ze Saxo waxy okolo 830 kg wiec moc na tak
                    mala mase jest w miare. Jesli chodzi o usterkowosc to raczej norma w tej
                    klasie. Wymiana klockow i przeglady - o tym nie warto pisac - przeglad co 15 -
                    kloski co 30 tys. Pozoslae usterki: uszczelniacze polosi, pompa hamulcowa
                    (nieszczelnosc), tlumiki srodkowy i koncowy nic wiecej. Autko bardzo
                    sympatyczne, wystrczajece dla rodziny z malym dzieckiem. Spalanie lato okolo 6
                    l zima okolo 6,8-7 - na trasie (Bielsko-Hel) okolo 5,1.
                    • Gość: pepo jeździłem AX-em IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 19:19
                      To był poprzednik Saxo. Miał silnik 1,0/50 kM co przy masie własnej ok 800kg
                      wystarczło, nawet do tego żeby nie być zawalidrogą nawet na autostradzie. Palił
                      tyle co mój poprzedni - maluch. Miał jeden z większych bagażników w swojej
                      klasie rzecz jasna, oczywiście kosztem przestrzeni na tylnym siedzeniu (w 106
                      do której też się wtedy przymierzałem było odwrotnie). Z przodu miejsca
                      wystarczająco nawet dla osób wysokich. Po 5 latach rozstałem się z nim nie bez
                      żalu, na rzecz innego francuza i nie żałuję.
                      P.
                      ps. byłem przekonany, że saxo jest jednak większe niż 106 czy AX.
    • Gość: WIKPAC Re: 106 lub saxo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 20:03
      Ja mam saxo 1,1 zocznik 2000, ma przejechane juz 136 tysiecy bo targał w
      jakiejś firmie. Od 80 tysięcy ma zamontowaną instalację gazową ( dla mnie
      rewelacja przy obecnej cenie gazu za 450 kilometów wychodzi niecałe 50 zł, przy
      ekonomicznej jeździe, przy bardziej ciężkiej nodze 400 km). Silniczek zrywny ,
      gorzej z górami, ale na 4 daje radę ( z 2 osobami z trzema nie zawsze :).
      Ogólnie fajnie autko warto popztrzeć za małym przebiegiem a nie będzie
      problemów.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się