• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Opony całoroczne - opinie Dodaj do ulubionych

  • 28.09.10, 12:33
    Pytanie do użytkowników współczesnych opon całorocznych
    Czy jest sens zakupu opon letnich i zimowych przy założeniu, że samochód służy jedynie do spokojnej jazdy?
    Użytkuję dwa komplety i stwierdziłem, że opona zimowa jest wyraźnie lepsza do jazdy po niezbyt ubitym śniegu; w pozostałych wypadkach nie czuję istotnej różnicy. Może nie warto bawić się w wymianę.
    • 28.09.10, 12:53
      W poprzednim samochodzie nie zdążyłem wypróbowac całorocznych zimą, bo się samochód rozsypał. :(
      Na mokrym nie widziałem różnicy, za to były cichutkie.

      Do obecnego wozu też kupię całoroczne - mieszkam w mieście, zazwyczaj śnieg na asfalcie widzę trzy razy po dwa dni każdej zimy. Na narty się nie wybieram, ani też zimą po kraju nie jeżdżę. Nie widzę sensu kupowania dla siebie zimówek.

      Oraz nie wierzę w inteligentne błękitne granulki aktywnego tlenu wkraczające do akcji od siedmiu stopni celcjusza w dół ...
    • 28.09.10, 13:10
      zalezy od opony. najlepsze caloroczne w zimie sprawuja sie bardzo dobrze.
      Maja tez świetne wyniki na lodzie (nie wiem z czego to wynika, ale ADAC to potwierdza). Na kopnym sniegu specjalnie sie nie wyrozniaja, ale tragedii nie ma.

      www.youtube.com/watch?v=BQswOLAujEA
      tu maly film z jazdy
      oczywiscie godne polecenia sa tylko najlepsze. a to sa Vredesteiny i Goodyeary. Warto tez poszukac testu w swoim rozmiarze. 175 zachowuja sie inaczej niz 205 mimo podobnego bieznika.

      --
      Chodzenie po bagnach wciąga!
      • 28.09.10, 13:12
        Jaka jest orientacyjna cena tych opon ?
        • 28.09.10, 13:17
          te kosztowaly 265 zl za sztuke.
          srednio moim zdaniem, ale sa lepsze od tanich zimowek ;)
          --
          Chodzenie po bagnach wciąga!
          • 28.09.10, 13:25
            Dziękuję za informację. Kupowanie dwóch kompletów opon (letnie i zimowe) plus wymiany też kosztuje. Pewnie zaryzykuję zakup.
    • 28.09.10, 13:34
      przerabiałem temat poprzedniej jesieni bo właśnie skończyły się opony letnie, a z racji tego, że jeżdżę ostatnio bardzo mało, a i planuję niedługo zmienić samochód... no to kupiłem całoroczne, właściwie najtańsze jakie wpadły mi w łapy dębica navigator 2. a wnioski są następujące - opony, które kupiłem są znacznie bardziej zimowe niż letnie. w każdym razie zimą nie widzę wielkiej różnicy niż na zimówkach. podobnie całkiem znośnie radzą sobie z dużą wodą. natomiast jeśli chodzi o lato to różnica w stosunku do opon letnich jest bardzo duża. moim zdaniem można zapomnieć o szybkiej jeździe bo hamuje się znacznie gorzej zarówno na suchym jak i wilgotnym asfalcie. gorzej też się skręca, a nawet jedzie prosto. akustycznie też są raczej do bani. ale per saldo do spokojnej jazdy da się wytrzymać i dziś pewnie kupiłbym to samo. ale warto podkreślić że to wszystko tylko z przyczyn ekonomicznych - przeliczyłem, że jeśli przejadę raptem może z 8 tys. km. w dwie zimy i jedno lato na komplecie opon, a potem samochód zmieni właściciela to szkoda inwestować w coś więcej niż 130zł za sztukę. więc na pytanie czy warto kupić całoroczne opony odpowiedź mogłaby być inna gdyby rozważać jakieś lepsze opony po 300-400zł sztuka. choć niemal na pewno również jakość tych opon mogłaby być całkiem inna.
      • 28.09.10, 14:30
        bandit600 napisał:

        > można zapomnieć o szybkiej jeździe bo hamuje się znacznie gorzej
        Jak bardzo szybkiej jeździe?
        Rzadko przekraczam 130 km/h - czy przy prędkościach 90-120 km/h zauważę coś "ciekawego"?

        • 28.09.10, 14:40
          elfkabezhaltera napisała:

          > bandit600 napisał:
          >
          > > można zapomnieć o szybkiej jeździe bo hamuje się znacznie gorzej
          > Jak bardzo szybkiej jeździe?
          > Rzadko przekraczam 130 km/h - czy przy prędkościach 90-120 km/h zauważę coś "ci
          > ekawego"?
          >

          Przy Dębicach Navigator? Nie... o ile nie jedziesz po wodzie... bo wtedy może być nieciekawo.
          Nie wiem, jak to możliwe, że Goodyear robi tak dobre opony, a będąca jego spółką zależną Dębica aż tak złe (jeżeli chodzi o parametry).

          Mam taką fajną kałużę, która tworzy się po roztopach, nieopodal mojego domu. Przejechałem ją dwa razy pod koniec zeszłej zimy... raz na Goodyear-ach UG7+ (prędkość około 90km/h) i drugi raz na Dębicach Frigo 2 (prędkość około 65km/h). Na Goodyearach nawet jej nie zauważyłem, na Dębicach mnie poniosło (aquaplaning). Navigatory (jeździłem kiedyś Fordem Courierem na nich) zachowują się ciut lepiej na mokrym, za to ciut gorzej na śniegu i lodzie.

          Jeżeli więc chodzi o wybór całoroczne/zimowe, to w wypadku opon tanich (Dębica) zdecydowanie lepszym wyborem jest wybór opon całorocznych. Ale jeżeli chodzi o opony droższe ciut, to jeździłem też na vector4seasons i muszę powiedzieć, że przy niskich temperaturach wolę jednak swoje UG7+.

          --
          Sygnaturka chwilowo wyłączona z racji durnych komentarzy niektórych spośród użytkowników forum. Na ponowną premierę sygnaturki zapraszamy we wrześniu.
          • 28.09.10, 14:47
            Wjeżdżanie w kałużę po roztopach 90 km/h to co najmniej lekka przesada. Nawet najlepsze opony nie zawsze pomogą.
            • 28.09.10, 15:12
              jerzyk.eu napisał:

              > Wjeżdżanie w kałużę po roztopach 90 km/h to co najmniej lekka przesada. Nawet n
              > ajlepsze opony nie zawsze pomogą.

              Jeżeli zna się tą kałużę jak własną kieszeń... to dlaczego nie? ;)
              --
              Sygnaturka chwilowo wyłączona z racji durnych komentarzy niektórych spośród użytkowników forum. Na ponowną premierę sygnaturki zapraszamy we wrześniu.
          • 28.09.10, 14:50
            u mnie zadecydowalo, ze trafia sie pazdziernik z mrozem i grudzien z +15 ;)


            --
            Wleciał ptaszek do gniazdka... i go pokopało
        • 28.09.10, 15:50
          czasami pojadę gdzieś szybciej. generalnie na zakres 90-130 moim zdaniem te opony zupełnie się nadają, a mocno obawiałbym się na nich jazdy gdzieś od 160km/h w górę. natomiast wszelkie łuki i kręte drogi po prostu jedzie się spokojnie zamiast ostrego wywijania. generalnie jest bezpiecznie o tyle, że wcześnie czuje się granicę przyczepności.

          pewnie jakieś znaczenie ma też w jakim aucie się to zakłada. u mnie pod maską jest raptem 103 konie, i niecałe 1200kg nadwozia, więc nie ma też jakichś wielkich obciążeń na kołach.
          • 28.09.10, 16:01
            bandit600 napisał:

            > czasami pojadę gdzieś szybciej. generalnie na zakres 90-130 moim zdaniem te opo
            > ny zupełnie się nadają, a mocno obawiałbym się na nich jazdy gdzieś od 160km/h
            > w górę.

            Jakie opony? Wielosezonowe? Ja bym się nie obawiał jazdy aż po wyznaczony indeks prędkości. A co do 160km/h i więcej... tyle i tak trudno rozwinąć w Polsce. Ja jeździłem na oponach z indeksem "H" 205km/h i nic niepokojącego nie widziałem. Byłem pasażerem samochodu "obutego" w opony o indeksie "W", jadącego sporo ponad 290km/h i też nic niepokojącego nie widziałem. Skąd więc te obawy?

            > natomiast wszelkie łuki i kręte drogi po prostu jedzie się spokojnie za
            > miast ostrego wywijania. generalnie jest bezpiecznie o tyle, że wcześnie czuje
            > się granicę przyczepności.

            I tutaj przechodzimy do meritum. Grunt to czuć, co się dzieje z samochodem. Niestety wiedza ta pozostaje wiedzą tajemną dla 90% użytkowników naszych dróg.

            > pewnie jakieś znaczenie ma też w jakim aucie się to zakłada. u mnie pod maską j
            > est raptem 103 konie, i niecałe 1200kg nadwozia, więc nie ma też jakichś wielki
            > ch obciążeń na kołach.

            Są... ale im cięższe auto, tym szersze opony powinno się stosować. Jeżeli ja, przy masie auta też około 1,2t mam 205mm szerokości opony, to będzie się ono daleko lepiej prowadzić, niż dwutonowy Nissan Navarra na swoich wąziutkich "255". Szerokość opony powinna być dostosowana do rodzaju samochodu, jego masy i zastosowania.
            --
            Sygnaturka chwilowo wyłączona z racji durnych komentarzy niektórych spośród użytkowników forum. Na ponowną premierę sygnaturki zapraszamy we wrześniu.
            • 28.09.10, 16:13
              moje zawsze miały H (diesel 124 KM i benzyniak 125 KM)
              Nic nie zauważyłem aby się działo dziwnego. Auta nie myszkowały. Ale fakt, że zawsze miałem zawieszenie jak należy.

              --
              1... 2... 3... próba sygnaturki
              • 28.09.10, 19:48
                tiges_wiz napisał:

                > Nic nie zauważyłem aby się działo dziwnego. Auta nie myszkowały. Ale fakt, że z
                > awsze miałem zawieszenie jak należy.

                Ano właśnie... czasami ludzie psią na opony, jeżdżąc na amortyzatorach poniżej 60% siły tłumienia, albo na wytłuczonych końcówkach. Jak opona ma szansę trzymać się nawierzchni, gdy nie trzyma się jej całe koło? :)
                Opony oponami, ale sprawne zawieszenie to podstawa. Wolę trzeciorzędną oponę w samochodzie z pierwszorzędnym zawieszeniem, niż pierwszorzędną oponę w samochodzie domagającym się pilnie remontu zawieszenia.

                --
                Sygnaturka chwilowo wyłączona z racji durnych komentarzy niektórych spośród użytkowników forum. Na ponowną premierę sygnaturki zapraszamy we wrześniu.
                • 29.09.10, 14:55
                  no widzisz... a ja jednak widzę sporą różnicę między róznymi oponami nawet na tym samym pojeździe. i może ktoś nazwie niewielkimi, ale z doświadczenia czasem ta drobna różnica decyduje, że na jednych oponach w coś walniesz, a na innych nie. i co do wartości zestawienia jakość amortyzatorów versus jakość opon też nie byłbym tak mocno przekonany... bo z drugiej strony co z tego, że amortyzatory świetne jak samochód do kitu, albo hamulce ledwo wydolne. generalnie dobrze jest po prostu nie kupować byle czego, żeby nie produkować w samochodzie najsłabszego ogniwa.

                  zresztą spore różnice między oponami dostrzegam nawet w motocyklu gdzie montowane miałem już cztery różne opony, choć wszystkie miały ten sam indeks prędkości ZR i pochodziły od jednego producenta z tej samej półki modelowej... tylko tyle, że są to coraz nowsze modele. ale tu już po prostu nie kupuje się byle czego bo i tanich rozwiązań zwyczajnie nie ma.
                  • 29.09.10, 15:02
                    bandit600 napisał:

                    > no widzisz... a ja jednak widzę sporą różnicę między róznymi oponami nawet na t
                    > ym samym pojeździe.

                    Ja też. Spokojnie więc, wszystko w normie. Chodzi mi o to, że pojazd z kiepskimi oponami i sprawnym zawieszeniem będzie się zachowywał w 90% wypadków lepiej, niż podobny pojazd z dobrymi oponami i zawieszeniem nadającym się do natychmiastowego remontu.

                    > i może ktoś nazwie niewielkimi, ale z doświadczenia czasem
                    > ta drobna różnica decyduje, że na jednych oponach w coś walniesz, a na innych
                    > nie.

                    Święta prawda, jak mawiają górale.

                    > i co do wartości zestawienia jakość amortyzatorów versus jakość opon też n
                    > ie byłbym tak mocno przekonany... bo z drugiej strony co z tego, że amortyzator
                    > y świetne jak samochód do kitu, albo hamulce ledwo wydolne. generalnie dobrze j
                    > est po prostu nie kupować byle czego, żeby nie produkować w samochodzie najsłab
                    > szego ogniwa.

                    Tyż racja, ale jeżeli chodzi o Twoje zdanie na temat sprawnych amortyzatorów i ich niewielkiej roli, to po góralsku byłaby to "trzecio prawda".

                    > zresztą spore różnice między oponami dostrzegam nawet w motocyklu gdzie montowa
                    > ne miałem już cztery różne opony, choć wszystkie miały ten sam indeks prędkości
                    > ZR i pochodziły od jednego producenta z tej samej półki modelowej... tylko tyl
                    > e, że są to coraz nowsze modele. ale tu już po prostu nie kupuje się byle czego
                    > bo i tanich rozwiązań zwyczajnie nie ma.

                    Tu też się zgodzę. Warto dopłacić 50-100 zeta za gumę, niż potem jeździć na czymś, co do jazdy nadaje się średnio. Chodzi mi jedynie o to, że aby dobrze trzymać się nawierzchni guma ta musi jej dotykać... i tutaj dochodzimy do problemu rozklekotanych zawieszeń.
                    --
                    Sygnaturka chwilowo wyłączona z racji durnych komentarzy niektórych spośród użytkowników forum. Na ponowną premierę sygnaturki zapraszamy we wrześniu.
                    • 29.09.10, 20:23

                      Tu też się zgodzę. Warto dopłacić 50-100 zeta za gumę, niż potem jeździć na czymś, co do jazdy nadaje się średnio.
                      ------------
                      dobra wielosezonówka nie jest tania
                      i jeździ cały rok
                      dwa komplety - letnich i zimowych - wystarczą na znacznie więcej.. Może nie 2 razy więcej, ale 160% przebiegu wielosezonówki..
                      Krótko mówiąc - wielosezonowe opony są tańszym rozwiązaniem niż dwa komplety. Ale NIEWIELE. Zwłaszcza, że nie trzeba kupować zaraz opony specjalizowanej z najwyzszej półki. Wystarczy średnia. Srednia zimówka będzie LEPSZA niż najlesza wielosezonówka. Średnia letnia będzie LEPSZA niż najlepsza wielosezonówka.
                      Nie widzę więc zysku.. Jeżdzą na 2 kompletach i mam ZAWSZE lepsze opony, niż gdybym się zdecydował na najlepsze wielosezonowe.. Płącę za zmianę? Bez żartów, 60-100 zł to nie pieniądze..

                      Pytam zatem - gdzie zysk?
                      jeep
                      • 30.09.10, 08:12
                        Przy niezbyt dużych przebiegach zdarzało mi się wyrzucać zimówki tylko dlatego, że guma się zestarzała i popękała a nie zdążyłem ich zjeździć do końca. Wymiana opon może nie kosztuje wiele ale robi się to wielokrotnie i za kilka lat jakaś suma się zbiera, poza tym traci się czas.
                        Przy zamianie samochodu okazuje się często, że opony które mam nie nadają się do kolejnego pojazdu, więc kolejny wydatek. A czy korzyści z dwóch kompletów opon są tak duże to już rzecz dyskusyjna.
                      • 30.09.10, 08:23
                        > Wystarczy średnia. Srednia zimówka będzie LEPSZA niż najlesza wi
                        > elosezonówka. Średnia letnia będzie LEPSZA niż najlepsza wielosezonówka.

                        nie. ADAC pozycjonuje 4Sesons Goodyeara na 7 (na 20 testowanych) miejscu w zaleznosci od rozmiaru wsrod zimowek. Glownie przez rewelacyjne wyniki na lodzie, gdzie gorsze sa nawet najlepsze zimowki.

                        Czyli jest lepsza od srednich zimowek. Dopiero te najlepsze z nia wygrywaja.
                        tiges.blox.pl/2010/02/Do-kitu-te-moje-wielosezonowki.html
                        www.adac.de/infotestrat/tests/reifen/winterreifen/2008_Winterreifen_Test_195_65_R15.aspx?ComponentId=29866&SourcePageId=31821
                        www.adac.de/infotestrat/tests/reifen/winterreifen/2008_Winterreifen_Test_175_65_R14.aspx?ComponentId=29824&SourcePageId=31821

                        --
                        1... 2... 3... próba sygnaturki
                        • 30.09.10, 09:16
                          tiges zaskoczyłeś mnie
                          ale.....
                          na 14 i 15 jeżdzą dziś małe auta

                          kompakty mają już najczesciej 205/55/16
                          a całą kupa aut jeszcze większe

                          więc warto popatrzeć na taki test (chyba był ostatnio w jakiejś gazecie)
                          i tu - obawiam się - byłoby tak jak twiedzę
                          Poza tym - zachowanie na lodzie to tylko jeden z nastu parametrów opony...
                          jeep
                          • 30.09.10, 09:35
                            co nie oznacza ze wszystkie wielosezonowki sa takie dobre, ale te najlepsze sa warte uwagi.
                            ja mieszkam w najcieplejszym regionie w Polsce ;)
                            bywaly zimy, ze co tydzien bym musial zmieniac opony, a tak mam spokoj,

                            Co do profilu, to nie wiem, czy on ma az taki wplyw na trakcje zimowki jak szerokosc i bieznik. Trzeba poczekac na wiecej testow. Ja w swoim aucie dawnym (lancia k mialem wlasnie 205/60 R15) co widac na filmie.

                            --
                            Wleciał ptaszek do gniazdka... i go pokopało
                            • 30.09.10, 10:31

                              www.hindawi.com/journals/at/2010/491723.html
          • 28.09.10, 19:29
            Dziękuję!
            Mój rekord predkości - którego nie mam zamiaru poprawiac - to ok. 145km/h :)
      • 29.09.10, 23:03
        Powiem tak.
        Kupiłem samochód rok temu jesienią z zimówkami z tyłu i wielosezonowymi Dębicy z przodu. Co do zachowania na mokrym, to bardzo nie mogłem narzekać ale parkowanie i wyjazd z parkingu ostatniej zimy doprowadzał mnie do szału (na nieodśnieżonych parkingach często musiałem odkopywać i korzystać z pomocy innych osób do wypychania). W piwnicy mam też typowe zimówki z poprzedniego samochodu (co prawda z niskiej półki i na mokrym są kiepskie ale na kopnym śniegu zachowują się świetnie) i zamierzam teraz je założyć na zimę (tym bardziej, że jeżdżę niezbyt szybko - do 90 i zawsze staram się trzymać dystans do poprzednika).
      • 30.09.10, 10:43
        No prosze cię miało być o oponach a nie o najgorszych scierwach dostepnych na rynku...
        Debica, barum, matador, Sava to nie jest guma którą warto założyc do czegokolwiek innego jak taczka...
        • 30.09.10, 10:53
    • 28.09.10, 16:57
      Praktyka pokazuje,że najoszczędniej jest jeżdzić cały rok na zimowych.
      Obserwuję wiele samochodów tak jeżdżących.
      Nawet mój kolega z pracy też to robi. Gdy zapytałem powiedział, że chciał latem dodrzeć te żimowe ale one nie chcą się żdzierać. Powiedział że nie widzi różnicy no może trochę głośniejsze.
    • 29.09.10, 12:56
      Jest jeszcze taki czynnik, że opony zimowe mają gorsze odprowadzanie wody od opon letnich. Szybciej na nich występuje aquaplaning. Więc to nie jest tak, że zimowa opona jest zawsze lepsza- ona się nadaje do jeżdżenia po śniegu i lodzie. W każdej innej sytuacji opona letnia się lepiej zachowuje .
      Więc całoroczne są pewnie pośrodku jeśli chodzi o parametry. W zimie w mieście równie często widzę roztopione błoto, jak i nieodśnieżone parkingi. Więc wielosezonówka jest chyba lepsza na takie warunki.
      • 30.09.10, 10:25

        autos.msn.com/advice/article.aspx?contentid=4020490
    • 30.09.10, 19:29
      ze względów czysto ekonomicznych i zdroworozsądkowych w prywatnym aucie użytkowanym przez moją połówkę założyłem tym razem navigatory. Biorac pod uwagę że 100% przebiegu to miasto, a te 100% to 400-500 km msc max to zmiana opon nie ma sensu najmniejszego a ponieważ max predkosci nie przekraczają 80-90 to navigatory są wystarczajace :)
      na razie po 2 msc jazdy w lecie wszystko ok. rozmiar 195/65 R15 , 136 KM, poprzednio w aucie były letnie 205/55 R16 wiec teraz komfort jazdy jest dużo większy (po Wrocławiu zwłaszcza)
      --
      Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
      • 01.10.10, 00:18
        ... w rozmiarze 195/65R15 jest w ostatnim AŚ. Badano je na śniegu, mokrej i suchej nawierzchni.
        Wyniki zgodne z oczekiwaniami:
        1. Tylko dobre całoroczne się sprawdzają.
        2. Kupowanie 2 kompletów do małych samochodów jeżdżących po mieście jest bez sensu - całoroczne wystarczą.
        3. Ale zaczyna mieć sens w przypadku dużych, cięzkich i szybkich samochodów użytkowanych w warunkach mieszanych. O warunkach górskich nie wspominając.
        4. Osoby preferujące ostrą jazdę lub przykładające dużą wagę do jakości prowadzenia auta (w lecie) powinny również mieć opony letnie, a więc i zimowe.
        5. Osoby jeżdżące zawsze spokojnie i ostrożnie mogą się zadowolić całorocznymi, ale muszą pamiętać, że opony całoroczne są z reguły "bardziej zimowe niż letnie". W próbie hamowania na suchej nawierzchni najlepsza opona całoroczna wypadła o 5 metrów gorzej niż referencyjna letnia. Trzeba mieć tę świadomość.
        Wygrał Goodyear przed Hankookiem.
        Pozdrawiam
        v-6
        • 01.10.10, 01:49
          ad.4 nic nie przeszkadza miec na zime caloroczne ;)
          zalezy od warunkow w jakich sie jezdzi.

          --
          Sygnaturka wykonała niedozwoloną operację! Zresetuj komputer i skontaktuj się z administratorem.
        • 01.10.10, 08:45
          dzięki :)
          kupię jak jeszcze dostanę :)

          ale navigatorów nie oddam.
          Kupiłem bo w tym rozmiarze były najtańsze z marek europejskich i mam dobre wspomnienia jesli chodzi o dębicę :)

          Co do drogi hamowania. Jak sie człowiek przesiada z opon 145/70 R13 z małego pierdopęda z 55 KM na cos wyposażonego w ABS i jakies 300x bardziej bezpiecznego (saab) to ryzyko jest niewielkie. Jak do tego wiem że przez ostatnie 2 msc (deszczu nie brakowało a kostki we Wrocławiu jest od wuja) ani razu nie dowiedziała sie jak działa ABS to znaczy że jezdzi tak jak trzeba :)
          a jak przyjdzie zima jak w zeszłym roku to za tydzień w sąsiednim garazu ulokuje wranglera który ma opony odpowiednie na śnieg i błoto :)
          --
          Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
          • 01.10.10, 09:11
            trypel napisał:

            > dzięki :)
            > kupię jak jeszcze dostanę :)
            >
            > ale navigatorów nie oddam.
            > Kupiłem bo w tym rozmiarze były najtańsze z marek europejskich i mam dobre wspo
            > mnienia jesli chodzi o dębicę :)

            Ja dwa dni temu zamówiłem komplet Nav2 :)
    • 06.10.10, 14:23
      Dotychczas jeździłem na Goodyear VECTOR-5 (chyba z 6 lat ;-) i mi zupełnie wystarczą ale ich cena ... czy znacznie tańsze Barum Quartaris są porównywalne ?

      --
      Ale jeżeli jest tylko za friko, to to pieprzę ...
      Jestem dowodem na to, że Polska jest w dalszym ciągu dzikim krajem ...
      • 06.10.10, 20:13
        needmoney napisał:

        > Dotychczas jeździłem na Goodyear VECTOR-5 (chyba z 6 lat ;-) i mi zupełnie wys
        > tarczą ale ich cena ... czy znacznie tańsze Barum Quartaris są porównywalne ?

        Te Barumy były w teście, ale nie wypadły najlepiej. Natomiast zaraz za Goodyearami i Hankookami uplasowały się całoroczne Sava - to chyba ta sama półka cenowa co Barum.
        Pozdrawiam
        v-6
      • 08.10.10, 09:29
        Goodyear VECTOR-5 na Barum Quartaris albo Dębica Navigator 2 ???
        Dębica to produkt polski i tani może nie warto dopłacać za te barumy ?
        --
        Ale jeżeli jest tylko za friko, to to pieprzę ...
        Jestem dowodem na to, że Polska jest w dalszym ciągu dzikim krajem ...
        • 08.10.10, 09:59
          W poprzednim samochodzie miałem je przez miesiąc, już suchą i ciepłą wiosną. W porównaniu z poprzednimi, zjechanymi Hankookami (czy jakoś tak) były cichutkie.

          Do obecnego wozu założyłem wczoraj :)

          Nie mam więc specjalnie skali porównawczej ...
    • 08.10.10, 11:32
      Całoroczne do autka na zakupy do miasta do dobre rozwiazanie z tym że nie do końca opłacalne bo aby w miarę bezpiecznie jeździć trzeba kupić towar z górnej półki. Przyklad: moja popierdołka wymaga opon 165/65 15. Koszt tanich zimówek to 150szt=650 z zalożeniem, koszt dobrych calorocznych to 250szt=1050 z zalożeniem. W roku dwie wymiany 70x2=140. Wniosek: dopiero po 4 latach zwraca mi się koszt calorocznych. Oczywiście jeżdżąc na nich oszczędzam czas bo nie musze 2 razy do roku umawiać się na wymianę i to jest dla mnie ich największy plus.
      • 08.10.10, 11:52
        swasix napisał:

        > łki. Przyklad: moja popierdołka wymaga opon 165/65 15. Koszt tanich zimówek to
        > 150szt=650 z zalożeniem, koszt dobrych calorocznych to 250szt=1050 z zalożeniem

        Jestem tandeciarzem ... dałem za komplet i założenie Nav2 666 złotych.
        O, i jeszcze 30 groszy za przelew!
      • 11.10.10, 09:35
        swasix napisał:

        > Koszt tanich zimówek to
        > 150szt=650 z zalożeniem, koszt dobrych calorocznych to 250szt=1050 z zalożeniem
        Zimówki "tanie" a całoroczne "dobre" a jak policzyć dobre zimówki ?
        Dwa auta w rodzinie to już dwa razy trzeba śmigać na wymianę nie wiadomo kiedy czy już czy za tydzień czy będą kolejki czy nie na wiosnę to samo , a każde z tych aut nie przejeżdża 10 tyś. rocznie.

        --
        Ale jeżeli jest tylko za friko, to to pieprzę ...
        Jestem dowodem na to, że Polska jest w dalszym ciągu dzikim krajem ...
        • 29.10.10, 14:32
          Dlaczego firmy nie reklamują opon całorocznych a ich zwolennicy są tak atakowani ? lepiej chyba się przyznać że jeździ się cały rok na letnich lub ma łyse zimówki niż do tego że używa się opon "allsezon" ? Poza tym co jest ważniejsze dobra opona czy rozwaga kierowcy ?
          --
          Ale jeżeli jest tylko za friko, to to pieprzę ...
          Jestem dowodem na to, że Polska jest w dalszym ciągu dzikim krajem ...
          • 29.10.10, 14:37
            Ten test w AS jest niby obiektywny ale opony wielosezonowe zestawiono z oponą letnią i zimową ale jaką najlepszą czy najgorszą albo inaczej z najtańszą czy najdroższą ?
            --
            Ale jeżeli jest tylko za friko, to to pieprzę ...
            Jestem dowodem na to, że Polska jest w dalszym ciągu dzikim krajem ...
            • 10.11.10, 12:00
              Ten test w AS jest niby obiektywny ale opony wielosezonowe zestawiono z oponą
              letnią i zimową ale jaką najlepszą czy najgorszą albo inaczej z najtańszą czy
              najdroższą ?
              I czemu testują opony z całego świata a Polskich nawigatorów nie ? Może by wypadły lepiej od Goodyear-a ...

              --
              Ale jeżeli jest tylko za friko, to to pieprzę ...
              Jestem dowodem na to, że Polska jest w dalszym ciągu dzikim krajem ...
              • 10.11.10, 12:56
                needmoney napisał:

                > I czemu testują opony z całego świata a Polskich nawigatorów nie ? Może by wypa
                > dły lepiej od Goodyear-a ...

                Podejrzewam, że ten test był w Niemczech, a AŚ tylko przetłumaczył. Jako polski konsument/czytelnik poczułem się zlekceważony - dla test bez uwzglednienia dość popularnej na polskim rynku marki jest bezwartościowy ...
                • 10.11.10, 16:00
                  polecam "Navigator" z Debicy - juz dwa lata i trzy zimy na tej marce
                  namowilem paru sasiadow na Navigatora i nikt nienazeka
          • 29.10.10, 15:49
            needmoney napisał:

            > Dlaczego firmy nie reklamują opon całorocznych

            Bo kupię jeden zestaw, a nie dwa :)

            Mam już Navigatory2. Zakup i złożenie - 666,50.
            Jakie cichutkie!
    • 08.10.10, 15:54
      Witaj
      Moja Babcia powiedziała kiedyś, że jeżeli coś jest do wszystkiego, to jest też do niczego, ale czy w przypadku opon to się sprawdza? Nie wiem. Chociaż trudno jest mi uwierzyć, żeby ta sama guma była dobra przy temperaturze +25 i np. -15 stopni. Jednak w Stanach jeżdżą prawie w 100% na całorocznych, tak więc cholera wie, jak to jest tak naprawdę...:)
    • 10.10.10, 20:17
      Opony całoroczne są dla tych co robią nieduże przebiegi, ..Ja też wyszedłem z tego założenia i przed poprzednią zimą kupiłem opony całoroczne Navigator 2 po 160 zł sztuka . Napewno inni powiedzą że to jest tanie i do kitu . Ale ci co tak powiedzą to nigdy nie jeżdzili na nich. Moja opinia po roku ich użytkowania jest bardzo dobra A jeśli ktoś robie małe przebiegi i kupuje dwa komplety opon to poprostu nie myśli, albo ma dużo pieniędzy
      • 10.10.10, 20:38
        Żeby jeszcze kupując samochód można sobie było opony wybrać. W prawie wszystkich samochodach, które do tej pory miałem (kilka już było, jeden nadal jest:) auto przybywało z fabryki obute w letnie kapcie. Wyjątki były dwa: Polonez Caro z 1995 roku na oponach wielosezonowych (bo za takie należy chyba uznać nieśmiertelne D-124) i Fiat Cinquecento z 1997 na oponach letnich, ale w bagażniku były zimowe (żeby było śmiesznie, autko kupowałem zimą, więc musiałem dorzucić 50 zł za zamianę). Jako że zwykle podczas życia samochodu u mnie zużywam trzy komplety opon, kupowanie opon wielosezonowych na wymianę po letnich jest dla mnie nieopłacalne, bo na te trzy komplety składają się dwa letnie i jeden zimowy.
        --
        Jorn van der Ar
        ---------------------------
        Falubaz! Zastal! Lechia!
        • 29.10.10, 22:56
          Jeżdżę od 17000km na całorocznych/1,5 roku/. Goodyear 4season 195/65 15. Z tego 6000 po autostradach europejskich z predkościami 130-150km/h. Najmniejszych kłopotów i mniej problemów przy przekładkach corocznych zimowe/letnie. I przestańcie liczyć co do grosza bo czasami 100-200 złoty róznicy przy zakupie opon na kilka lat ma małe znaczenie w stosunku do wygody i innych względów. A wolę goodyera za 300 zł/szt - /najlepsza w testach od dwóch lat/ niz budżetowe letnie/zimowe po 150, które nie wytrzymują żadnych testów.
          A jeździć trzeba rozsądnie.
          Pozdrawiam!!
    • 31.10.10, 01:37
      > Pytanie do użytkowników współczesnych opon całorocznych
      > Czy jest sens zakupu opon letnich i zimowych przy założeniu, że samochód służy
      > jedynie do spokojnej jazdy?
      > Użytkuję dwa komplety i stwierdziłem, że opona zimowa jest wyraźnie lepsza do j
      > azdy po niezbyt ubitym śniegu; w pozostałych wypadkach nie czuję istotnej różni
      > cy. Może nie warto bawić się w wymianę.

      Użytkowałem przez 2 sezony. Miałem identyczne wrażenie. Ponieważ lubię jeździć po śniegu więc jak się zużyły kupiłem jednak 2 komplety.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.