Dodaj do ulubionych

Opel Astra II

03.10.10, 21:53
Mam pytanko-czy kupię Opla Astrę II hatchback do 8 tys.-w miarę przyzwoitym stanie?
Jakie są Wasze opinie odnośnie tego autka?
Dziękuję za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
        • novationen Re: Opel Astra II 04.10.10, 10:59
          ja mam 1.7 dti, rocznik 2003, I rej. 2004, klimka, poduszki, radio ze sterowaniem w kierownicy - zapłaciłem 8 tys :)

          ale to była okazja, jak już wspomianłem przy jakimś poście, posłużbowe auto, którym jeździł członek mej rodziny, na normalnym wtórnym rynku z tego rocznika będzie ciężko...

          Napisz, który rok i jaki silnik Cię interesuje...?

          auto samo w sobie, jak wiele innych z tamtego rocznika żaden szaaauuu. co do diesla to jestem zadowolony - demonem prędkości nie jest, ale w miarę sobie radzi, natomiast wynagradza to naprawdę nie dużym zużyciem ON - co mnie baaaardzo cieszy :D

          na trasie zakopane-kraków-katowice-częstochowa-warszawa przy prędkościach od 60-160 km.h średnie spalanie wyszło mi 5.8 l/100 :D a przy delikatnej jeździe spokojnie zamykam się w 4,5-5 (w trasie). w mieście 5.5-6 (z klimą).

          częsci tanie, zawieszenie na nasze drogi w sam raz - fakt, twarde i dupsko musi się przyzwyczaić, ale za to końcówki, drążki i amory pozostają ciche - żadnych stuków i puków jak to ma miejsce w wielu innych autach, które są przyjemnie wygodne, ale takie elementy wymienia się 2x częsciej.

          na co zwrócić uwagę? za 8 tys. to pewnie rocznik 2000/01 - tak naprawdę na wiele rzeczy - kwestia tego jakiego silnika szukasz. przyjrzał bym się czy nie ma gdzieś elementów korozji, czy nie było mocno rozbite (podłużnice itd) no i silnik - generalnie w jakim jest stanie, jak pracuje, jak się wkręca na obroty - czy spod dekla płynu chłodniczego nie śmierdzi przepalonymi frytkami :)

          sam przebieg - niczego nie zasugeruje, teraz na 3 samochody, 2.5 ma przekręcony licznik :D

          jak się nie znasz, poproś o pomoc znajomego (faceta, mechanika itp), albo jedź na stację diagnostyczną - niekoniecznie polecaną przez sprzedającego.
          • mamawiktorka2008 Re: Opel Astra II 04.10.10, 11:04
            Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
            Będę jeździła po mieście, z dzieckiem na rehabilitację. Więc nie bedą to szałowe odległości.
            Raz w miesiącu do specjlalisty, około 200-300 km w obie strony.
            Myślałam o bezynie. Zresztą sama nie wiem, bo się nie znam.
            Wyczytałam chyba na tym forum, że na małe odległośi diesel nie jest opłacalny.
            • novationen Re: Opel Astra II 04.10.10, 11:13
              fakt, na miasto i niewielkie odległości - diesel się nie opłaca.

              Zwłaszcza wtedy gdy ktoś rozpatruje kupno nowego. w przypadku używanego ta różnica nieco się zaciera. niemniej jednak, myslę, że to na co piszesz asterix w zupełności Ci wystarczy.

              nigdy nie byłem przekonany, ale że trafiła mi się okazja to kupiłem - nie żałuje. następna będzie Vectra z jak trochę stanieją (te używki) - taka z końca produkcji :)


              chyba mam hopla na punkcie opla :P
                    • novationen Re: Opel Astra II 04.10.10, 12:20
                      no widzę że mocno orientujesz się w kwestii swojego zakupu :)

                      wobec tego pozostaje nam mieć nadzieję, że znajomy stanie na wysokości zadania i nie sprowadzi Ci żadnego truchła ;)

                      trzymam kciuki! :]
                        • novationen Re: Opel Astra II 04.10.10, 14:20
                          hmm, kwota niewielka, może się okazać że on pojedzi, ale do pewnego momentu, a może się okazać że będzie jeszcze jeździł i jeździł... to naprawdę trudno stwierdzić.

                          można by się zastanawiać, nad np. Hondą Civic, jakąś Toyotą Corollką, nad asterixem też.

                          Osobiście, to brałbym jednak tego opla- głównie za sprawą części i ich taniości. nawet jak się coś będzie pieprzyć to nie ma problemu z ich dostępnością bo auto cały czas w obiegu, dużo egzemplarzy i ceny niewyśrubowane.

                          jak znajomy taki od serca to w wała Cię raczej nie zrobi - jesli ma trochę pojęcia o samochodach
                          • nioma Re: Opel Astra II 04.10.10, 14:47
                            Mamy w rodzinie dwie astry: ja jezdze z 2006 roku, moj partner z 2001. Ta starsza ma juz przejechane 300 tysiecy. Nigdy nic sie nie zepsulo, tylko wymieniamy to co sie zuzywa w eksploatacji.
                            W mojej zepsula sie elektryka w klimatyzacji. Poza tym wszystko ok.

                            --
                            ...
                            bridelle
    • qqbek ludzie, opanujcie się... 05.10.10, 09:22
      Astra II za 8 tysięcy?
      Sprawdźcie lepiej ceny na niemieckim Autoscoucie, zanim coś takiego napiszecie.
      Fakt, można kupić Astrę II za takie pieniądze i jeszcze ją u nas opłacić i zarejestrować w tej kwocie.
      Ale o "2" na początku rocznika produkcji, to trzeba zdecydowanie zapomnieć i skupić się na samochodach z 1998 i 1999 roku.
      Do miasta wystarczy 1,4 (silniki Twinport zaczęto montować w Astrach dopiero od 2002 roku, w wypadku auta starszego będzie to starszy, imho bardziej niezawodny, X14XE).

      Z silnikiem 1,4 16V Astra II pali 6 litrów na trasie i 7,5 w mieście, z 1,6 16V pali niecałe 7 na trasie (mi wychodzi od 6,4 do 6,7, ale jeżdżę oszczędnie) i 8,5 w mieście... a różnica w komforcie przyśpieszania jest znaczna, jeżeli więc litr benzyny na 100km nie stanowi tak strasznego problemu, to poleciłbym raczej 1,6 16V.

      Czego się wystrzegać w Astrach G:
      1. Nadwozie Astry G, w przeciwieństwie do szybkordzewiejącej Astry F, było w całości ocynkowane, jakikolwiek ślad rdzy oznacza w jej wypadku, że samochód jest już potwornie wyeksploatowany przez niedbałego użytkownika i/lub ma za sobą spotkanie z blacharzem.
      2. Silniki 1,4 i 1,6 lubią się z gazem, dlatego często zakładane były do nich instalacje LPG. Niestety za źle założonym gazem nie przepada uszczelka pod głowicą. W wypadku kupna auta z instalacją gazową należy koniecznie upewnić się, że to solidna instalacja sekwencyjna... zwykła mieszalnikowa to gwarancja kłopotów.
      3. Tarcze hamulcowe Astry mają trwałość 3 kompletów klocków. Zanim ruszymy tym samochodem w trasę, warto sprawdzić stan tarcz i całego zawieszenia.
      4. Przestrogi dla mam: Astra G nie ma systemu montowania fotelików Isofix, należy kupić zwykły fotelik dla dziecka. Wersja 3-drzwiowa lepsza będzie dla mamy jeżdżącej z dzieckiem samodzielnie (szersze przednie drzwi ułatwiają montaż fotelika na przednim siedzeniu), wersja 5-drzwiowa za to wtedy, gdy z dzieckiem będzie jechał ktoś na tylnej kanapie. Niby drobiazgi, ale one też potrafią utrudnić życie :)
      --
      Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.
      • novationen Re: ludzie, opanujcie się... 05.10.10, 09:33
        ja kupiłem - ale to zupełnie inna bajka.

        A co do samej astry i pytań tej Pani no to ewidentnie widac, że nie ma ona pojęcia i wszystko zrewiduje czas, gdy znajomy przedstawi jej tą ofertę... i co nam zostaje? no liczyć tylko na to, że nie sprowadzi jej jakiegoś szrota.
        • qqbek Re: ludzie, opanujcie się... 05.10.10, 10:20
          novationen napisał:

          > ja kupiłem - ale to zupełnie inna bajka.

          Ty kupiłeś byłe służbowe członka swojej rodziny, chwalisz się tym gdzie tylko popadnie... i dobrze, bo taką okazją też bym się pewnie chwalił, co nie zmienia faktu, że takie okazje bardzo rzadko się zdarzają i nie wszystkim.
          Ja za swoją Astrę (XII.1999, pierwsza rejestracja I.2000) dałem 13 tysięcy i wcale nie uważam, żebym choć o grosz przepłacił (z racji stanu technicznego, przebiegu i jej udokumentowanej po ostatni przegląd historii).

          > A co do samej astry i pytań tej Pani no to ewidentnie widac, że nie ma ona poję
          > cia i wszystko zrewiduje czas, gdy znajomy przedstawi jej tą ofertę... i co nam
          > zostaje? no liczyć tylko na to, że nie sprowadzi jej jakiegoś szrota.

          Można kupić przyzwoitą Astrę za te pieniądze. Ale jak ktoś wyjeżdża z Twinportami i rocznikami 2002+, to za te pieniądze można kupić skończonego trupa. Lepiej rozejrzeć się za w miarę przyzwoitym egzemplarzem z początku produkcji. Bo 8 tysięcy starczy na taki właśnie.
          --
          Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.
            • novationen Re: ludzie, opanujcie się... 05.10.10, 11:28
              pewnie nikt, ale takie posty ukazują to co jeździ po naszych drogach.

              Skoro miałoby to być auto tylko na miasto, to osobiście uważam, że najlepszym rozwiązaniem było by seicento i już. Tylko z fotelikiem problem.

              Poniżej 10 tysięcy ciężko kupić dobry egzemplarz i tyle.

              TWINPORTY rzeczywiście nie na miejscu, ale w gruncie rzeczy była to tylko sugestia. Może Pani zwróci uwagę na dalsze odp. i stwierdzi, że lepiej coś dołożyć jeszcze (jeśli ma z czego), albo poczekać, aż się coś odłoży....
                • qqbek Re: ludzie, opanujcie się... 08.10.10, 15:00
                  gyroscope napisał:

                  > Twardy

                  Ja wolę twardo zawieszony i dobrze prowadzący się samochód od takiego, który lata jak kisiel na wybojach.

                  > głośny

                  Zależy od wersji silnikowej. Ja mam 1,6 16v i jest przyjemnie cichy.

                  > ciemny

                  Poza grubymi słupkami tylnymi widoczność jest bez zarzutu.

                  > ciasny klaustrofobiczny potworek

                  Czy ciasny? Ja jestem dość duży i mimo wszystko mogę się wygodnie w Astrze rozsiąść. Miałem wcześniej "F" i w niej rzeczywiście było mi dość ciasno (druga sprawa, to to, że w "G" znacznie lepiej rozwiązano system regulacji siedzenia kierowcy). Czy klaustrofobiczny? Cóż, to kompakt a nie limuzyna. Nadaje się do miasta a nie na dłuższe trasy (z resztą na dłuższe trasy mam większy samochód, Astra jeździ po mieście i w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od niego).

                  Czy potworek? Mi się podoba. Innym wprost przeciwnie. Małe, zwinne, miejskie... i bagażnik ma pozwalający załadować weekendowe zakupy bez kładzenia siedzeń. Nic mniejszego bym nie kupił, z racji utartej opinii na temat małych aut (i dziesięcioletniego doświadczenia z nimi). Nic większego do miasta nie jest mi potrzebne.
                  --
                  Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.
                  • gyroscope Re: ludzie, opanujcie się... 08.10.10, 17:14
                    qqbek napisał:

                    > gyroscope napisał:
                    >
                    > > Twardy
                    >
                    > Ja wolę twardo zawieszony i dobrze prowadzący się samochód od takiego, który la
                    > ta jak kisiel na wybojach.

                    Ja w zależności od nastroju



                    > > głośny
                    >
                    > Zależy od wersji silnikowej. Ja mam 1,6 16v i jest przyjemnie cichy.

                    Naprawdę? Jechałem wersją 1,8 kombi, która naprawdę mocno hałasowała. Możliwe, że miał bogatą przeszłość.


                    > > ciasny klaustrofobiczny potworek

                    Ja mam 195cm i nie mieściły mi się nogi ;) (a nie chciałem za bardzo grzebać właścicielowi w ustawieniach). Poza tym jakiś taki wąski.

                    > Czy potworek? Mi się podoba. Innym wprost przeciwnie. Małe, zwinne, miejskie...
                    > i bagażnik ma pozwalający załadować weekendowe zakupy bez kładzenia siedzeń. N
                    > ic mniejszego bym nie kupił, z racji utartej opinii na temat małych aut (i dzie
                    > sięcioletniego doświadczenia z nimi). Nic większego do miasta nie jest mi potrz
                    > ebne.

                    Gdyby nie hałas i ciasnota to wysoko ceniłbym ten samochód. Podoba mi sie zachowawcza sylwetka i naturalne żarówkowe podświetlenie zegarów. Prawdziwy niemiecki samochód ;)
                    • qqbek Re: ludzie, opanujcie się... 11.10.10, 15:15
                      gyroscope napisał:

                      > Ja w zależności od nastroju

                      Hmm... w takim wypadku tylko hydropneumatyka albo dwa auta w garażu ;)

                      > Naprawdę? Jechałem wersją 1,8 kombi, która naprawdę mocno hałasowała. Możliwe,
                      > że miał bogatą przeszłość.

                      Tłumik środkowy i popychacze zaworów... do dwie rzeczy, najczęściej odpowiedzialne za hałas w tym aucie. Rzeczywiście źle traktowany w przeszłości egzemplarz jest zazwyczaj dość głośny (widziałem egzemplarz Z14XE z tak zatartymi popychaczami, że klekotał jak diesel)


                      > Ja mam 195cm i nie mieściły mi się nogi ;) (a nie chciałem za bardzo grzebać wł
                      > aścicielowi w ustawieniach). Poza tym jakiś taki wąski.

                      Ja mam ciut ponad 180 i pasuję dobrze. Jechał nią też kuzyn, mający dwa metry wzrostu i udało mu się (a sami mają Astrę F jako drugi samochód i w niej kuzyn wygląda komicznie... śmieszniej niż ja w Maluchu). Fotel do oporu wstecz, do oporu w dół i dał radę.
                      A miejsce po bokach? Nie wiem, ja przyzwyczajony jestem do ciasnej "wanny" kokpitu swojego drugiego autka (BMW E36) i w Astrze na brak miejsca nie narzekam... za to jakoś dziwnie się czuję, nie będąc otoczonym zewsząd wszystkim co kierowcy najbardziej potrzebne.

                      > Gdyby nie hałas i ciasnota to wysoko ceniłbym ten samochód. Podoba mi sie zacho
                      > wawcza sylwetka i naturalne żarówkowe podświetlenie zegarów. Prawdziwy niemieck
                      > i samochód ;)

                      Hałas- patrz wyżej.
                      Ciasnota... cóż, jak się ma 195cm wzrostu, to raczej nie ma po co się ładować w kompakta... bo prawie każdy będzie ciasny :)
                      --
                      Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.
    • walek_z_lasu Re: Opel Astra II 11.10.10, 07:45
      Trudno w to uwierzyć, ale jeszcze nie wymieniono tutaj silnika 8v 1,6, prostego i z tej racji trwałego. Wszyscy mówią o 16-zaworowych, kapryśnych jednostkach, oczywiście imponujących mocą, ale nader średnio trwałych i narażonych na wycieki oleju. Ponadto motor 1,6 8v, którego konstrukcja miała swój pierwowzór chyba jeszcze w latach 80., jest z założenia bezkolizyjny - w przypadku zerwania paska rozrządu nie następuje spustoszenie w silniku. Ponadto lpiej niż 16-zaworowe współpracuje z instalacją gazową, o ile komuś zależy na jej montowaniu.
      Pozdrawiam i życzę trafnego wyboru.
      Walek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się