Dodaj do ulubionych

Fenomen VW

22.10.10, 00:08
Zastanawiam się, jak to możliwe że VW mając kiepskie opinie co do niezawodności ma cały czas ogromną sprzedaż w EU i jest tutaj największym producentem aut. Jeszcze żeby jakość popsuła się niedawno, ale ja te opinie słyszę od parunastu lat. I co, ludzie są tacy niezadowoleni i dalej kupują i jeżdżą VW ? Masochiści jacyś chyba. A Japończycy weszli na rynek w Europie pod koniec lat 80-tych i jakoś cały czas nie mogą się przebić do czołówki tak jak w USA, mimo bardzo dobrej jakości (niestety jednak coraz gorszej z powodu przenoszenia produkcji i korzystania z tutejszych poddostawców części). Dlaczego ? Naprawdę nie rozumiem tego fenomenu, że ludzie płaczą i płacą VW w całej Europie. Lokalny nacjonalizm? Ale przecież nikt w Europie specjalnie za Niemcami nie przepada, a VW kupują solidarnie wszyscy...

W mniejszym stopniu ten sam fenomen dotyczy producentów francuskich - odwieczne narzekania na jakość i w dalszym ciągu ogromna sprzedaż w całej EU, o której taka Toyota mogłaby pomarzyć. Ludzie lubią jak im się auta psują ? Nie rozumiem tego...
Obserwuj wątek
    • cloclo80 Re: Fenomen VW 22.10.10, 00:35
      VW:
      -jest wszędzie
      -dostarcza pełną paletę modelową
      -ma rozpoznawalne i dobrze prosperujące marki pokrewne: Audi, Skodę
      -dyskretnie usuwa nie dość niezawodne rozwiązania techniczne
      -jak do tej pory auta VAG są wyjątkowo długowieczne, 15-20 letnie Passaty i Golfy nie należą do rzadkości na naszych drogach
      -wzorcowe zaopatrzenie w części i relatywnie łatwy dostęp do serwisu
      -auta VAG tracą na wartości z wiekiem mniej niż wiele marek konkurencyjnych

      Co do słabej pozycji marek japońskich w Europie wynika to zapewne z lokalnego patriotyzmu i odporności na doszczętnie skompromitowaną propagandę rzekomej bezawaryjności aut z Dalekiego Wschodu.
      • flugzeugwerke Re: Fenomen VW 22.10.10, 10:26
        Takie spostrzeżenie -15-20 letnie golfo-passaty powstały 15-20 lat temu, a nie wczoraj. A że każdy jeżdżący pojazd danej marki jest niejako reklamą tej marki, to wychodzi na to, że tylko raz w historii musi się wysilić... Światem rządzi wyobraźnia?
        Wszystkie Twoje tezy wydają się prawdziwe, szczególnie to, że jeśli masz potrzebę to bez wysiłku umysłowego i łamania sobie głowy, domyślnie idziesz do VAG. VAG z lenistwa:)
        AB
      • pacanek_ten_prawdziwy Re: Fenomen VW 22.10.10, 19:30
        cloclo80 napisał:

        > VW:
        > -jest wszędzie
        > -dostarcza pełną paletę modelową
        > -ma rozpoznawalne i dobrze prosperujące marki pokrewne: Audi, Skodę
        > -dyskretnie usuwa nie dość niezawodne rozwiązania techniczne
        > -jak do tej pory auta VAG są wyjątkowo długowieczne, 15-20 letnie Passaty i Gol
        > fy nie należą do rzadkości na naszych drogach
        > -wzorcowe zaopatrzenie w części i relatywnie łatwy dostęp do serwisu
        > -auta VAG tracą na wartości z wiekiem mniej niż wiele marek konkurencyjnych
        >
        > Co do słabej pozycji marek japońskich w Europie wynika to zapewne z lokalnego p
        > atriotyzmu i odporności na doszczętnie skompromitowaną propagandę rzekomej beza
        > waryjności aut z Dalekiego Wschodu.

        Hallo cloclo80 !!!

        Bardzo pieknie i logicznie to wszystko wytlumaczyles - brawo ci za to !!!!

        Ale - jest pewne male " ale" : prosze pisz na TEMAT !!!!
        W tytule jest " Fenomen VW " a ty piszesz o jakims "VAG" - co to jest ???
        Bo wrzucilem w google.de i nadal nie wiem o czym ty piszesz - co to jest ten "VAG "
        do cholery ???
        Chyba ze chodzilo tobie o firme VW - ???

        Pozdrawiam
        • cloclo80 Re: Fenomen VW 23.10.10, 00:06
          Poprawnie powinno być "VW AG" od "Volkswagen Aktiengesellschaft".
          VAG to niechlujna forma, ale rzadko spotyka się ludzi którzy nie jarzą o co chodzi. Nie przypominam sobie aby na tym forum ktoś użył pełnego rozwinięcia czyli "VW AG"
        • blue911 Re: Fenomen VW 23.10.10, 22:16
          pacanek_ten_prawdziwy napisała:


          >
          > Hallo cloclo80 !!!
          >
          > Bardzo pieknie i logicznie to wszystko wytlumaczyles - brawo ci za to !!!!
          >
          > Ale - jest pewne male " ale" : prosze pisz na TEMAT !!!!
          > W tytule jest " Fenomen VW " a ty piszesz o jakims "VAG" - co to jest ???
          > Bo wrzucilem w google.de i nadal nie wiem o czym ty piszesz - co to jest ten "
          > VAG "
          > do cholery ???
          > Chyba ze chodzilo tobie o firme VW - ???
          >
          > Pozdrawiam

          VAG - Volkswagen Aktiengeselschaft. Nazwa firmy.
          • crannmer Re: Fenomen VW 23.10.10, 22:45
            blue911 napisał:
            > VAG - Volkswagen Aktiengeselschaft. Nazwa firmy.

            Tylko w fantazji coponiektorych fachoffcoof.
            W rzeczywistosci natomiast skrotem od Volkswagen Aktiengeselschaft jest VW AG.

            --
            MfG
            C.
            While a stretto diminution is an obvious solution
            • blue911 Re: Fenomen VW 23.10.10, 22:48
              crannmer napisał:

              > blue911 napisał:
              > > VAG - Volkswagen Aktiengeselschaft. Nazwa firmy.
              >
              > Tylko w fantazji coponiektorych fachoffcoof.
              > W rzeczywistosci natomiast skrotem od Volkswagen Aktiengeselschaft jest VW AG.
              >
              Maja tez swoje urzadzenia diagnostyczne o nazwie VAG.
              • crannmer Re: Fenomen VW 23.10.10, 23:11
                blue911 napisał:
                > Maja tez swoje urzadzenia diagnostyczne o nazwie VAG.

                I od nazwy urzadzenia diagnostycznego zostala przyjeta nowa nazwa calego koncernu?
                A jesli tak, to kiedy?
                --
                Crannmer locut, causa finita est
                • blue911 Re: Fenomen VW 23.10.10, 23:31
                  crannmer napisał:

                  > blue911 napisał:
                  > > Maja tez swoje urzadzenia diagnostyczne o nazwie VAG.
                  >
                  > I od nazwy urzadzenia diagnostycznego zostala przyjeta nowa nazwa calego koncer
                  > nu?
                  > A jesli tak, to kiedy?

                  Rozsmieszyles mnie teraz. ;-)
    • karakalla Re: Fenomen VW 22.10.10, 00:38
      No bo nie samą niezawodnością człowiek żyje - a zresztą poważnie zepsuje się nie każdy nowy samochód, tylko co dziesiąty albo co dwudziesty, ludziska jakoś o tym wiedzą i kojarzą, że pojazd 50-ty w rankingu niezawodności nie jest od 1-go gorszy 50 razy, tylko 2 czy tam 4.

      Tacy Japończycy strzelili sobie parę razy poważnie w stopę - spóźnili się np. poważnie z nowoczesnymi Dieslami, kiedy już je pokonstruowali, nie są w stanie połączyć ich z automatami - i tak to się kręci. VW wygrywa dzięki niezwykle szerokiej gamie opcji w ramach jednego modelu, wystarczy porównać takiego Passata z 8 silnikami, opcjami automatów i 4x4 z takim Accordem, aby wykazać dowodnie, że ten pierwszy ma dużo większe szanse na podpasowanie komuś. Proszę też mi np. pokazać kompaktowe kombi u Toyoty, Hondy albo Mazdy, jakoś nie widzę. VW czy Francuz jaki jest, taki jest, ale w aspekcie oferty wydaje się wychodzić z zasady "nasz klient - nasz per pan", Japończyk tak jakby lepiej wiedział, czego ów klient potrzebuje, a jeżeli klient się nie znajduje, to nie dorósł i wypad z baru. No to klient wypada i np. po kompaktowe kombi z mocną benzyną idzie do Peugeota...
      --
      www.youtube.com/watch?v=kXEH8NWkrS4
      • blue911 Re: Fenomen VW 23.10.10, 22:21
        Japonce robia auta niezawodne (a raczej robili do niedawna,vide Toyota!!!),ale sa bez osobowosci i nie maja stylu. Czzesto brak im prestizu i historii,a ludzie tego czasem potrzebuja. Chca wzbogacac swoja osobe czyms czego sami nie maja wiec podpieraja sie przedmiotami (ubior,rodzaj auta) zeby stac sie bardziej atrakcyjnymi.
        I jadac za kierownica Toyoty nic nie dzieje sie z momi emocjami,mijaja kilometry i...tyle. A w VW "cos" sie dzieje - samochod reaguje tak jakby byl czescia mnie! I to sie ludziom podoba - swiadomie lub nie?
    • bmwracer Re: Fenomen VW 22.10.10, 02:48
      Przynajmniej z tej strony Atlantyku mozna rozgraniczyc dwie grupy ludzi jesli chodzi o wybor jakim autem jezdza (w kategorii limuzyn na ktore ludzi stac i mieszczace wiecej niz 2 pasazerow)
      1.- Najwazniejsze to niezawodnosc i koszt utrzymania - tu liczy sie przede wszytkim koszt...a wybor jest duzy - kroloja japonskie i ostatnini wcinaja sie koreanskie. (Hondy, Toyoty, Mazdy, Nissany Hyundaie)
      2. -Licza sie przede wszytkim osiagi i przyjemnosc jazdy czy tez charakterystyka samochodu - a za utrzymanie sie zaplaci. Tu nie liczy sie niezawodnosc ani koszty napraw - liczy sie jak auto sie "czuje" pod D... i jak sie zachowuje w czasie jazdy. I sa to glownie europejskie 3 - BMW, Audi i VW poniewaz czuja sie jak zrobine z jednego kawalka metalu a nie jak poskrecane kawalki blachy do kupy (np japonce).
      Sa japonskie ktore probuja dorownac ale jak na razie to tylko probuja.
      I teraz kogo na co stac - BMW to gorna polka, Audi niewiele nizsza a jesli chce sie miec germanca ale nie chce za niego placic - ten sie kupuje VW. Wybor niewielki - Golf, Jetta (Golf z bagaznikiem?) albo Passat. Sztywne zawieszenie i uklad kierowniczy, siedzenia dobrze wyprofilowane, dobra ergonomika, zadnych zbednych dupreli i prowadzi jak solidne auto a na zakretach sie nie kolysze, Kupuja go glownie ludzie mlodzi ktorsy lubia jezdzic a nie wozic sie i trzymaja dopuki sie troszke nie dorobia moga wsoczyc na wyzsza polke. vW psuja sie jak cholera - i elktryka i ciagle cos z nich cieknie ale jak sie dba to mozna pare lat pojedzic a potem sprzedac lebkowi 16- 17 latkowi ktory zwykle nie ma nic przeciwko temu aby miec smar pd paznokciami a potem sie poisac i taki go podrabia i niedlugo potem rozwala... koniec... Nie ma wiec za duzo starych i zuzytych VW na drogach

      • milos75 Re: Fenomen VW 22.10.10, 16:11
        Rozumiem takie podejście do sprawy klientów w USA, ale zauważ, że tam VW nie bije rekordów popularności, w przeciwieństwie do Toyoty. Modele VW sprzedawane w EU jakościowo są podobne jak w USA, a jednak tu jakoś to nikomu nie przeszkadza i auta tej marki sprzedają się w sposób masowy. Tak jak równie albo bardziej awaryjne auta francuskie, Ford, Opel czy Fiat. Klientom amerykańskim słaba jakość ich rodzimych aut w pewnym momencie zaczęła doskwierać i masowo zaczęli się przesiadać do japończyków, a potem koreańczyków, które zdobyły ogromną część rynku. W EU to nigdy nie nastąpiło. Ciekawi mnie wyjaśnienie tego fenomenu. Wiele odpowiedzi już padło w tym wątku. Kolejną może być fakt, że klienci amerykańscy są nastawieni bardziej pro-rynkowo i mniej patriotycznie/nacjonalistycznie wychodząc z założenia, że dobry produkt sobie poradzi na rynku, niezależnie z jakiego kraju pochodzi. Z kolei klientom w EU większa awaryjność ich aut nie przeszkadza, bo nie muszą robić jak w USA, Kanadzie czy Australii tysięcy kilometrów po interiorze, gdzie mogą w razie awarii nie znaleźć warsztatu. Tu ludzie jeżdżą głównie po miastach, więc mogą mieć znacznie delikatniejsze samochody.
        • milos75 Re: Fenomen VW 22.10.10, 16:17
          Ciekawe odpowiedzi, wiele wyjaśniające. W sumie się zgadzam z Waszymi ocenami. Sam jeżdżę japończykami można powiedzieć z przyzwyczajenia, od zawsze, ale argumenty za zakupem auta rodzimego, np. VW są całkiem sensowne. Może następnym razem się skuszę i odejdę od odwiecznych przyzwyczajeń, kto wie ? W przypadku VW przeszkadza mi jednak oprócz obaw związanych z awaryjnością i krótką gwarancją, jakaś taka siermiężność wnętrz, wszystkie modele mają takie same proste i anonimowe deski rozdzielcze. Masa czarnego plastiku o topornym designie. Fuj. Z kolei we francuzach przeszkadza mi wydumanie wielu urządzeń pokładowych i rozwiązań konstrukcyjnych. Trochę takie nie dla ludzi i wymaga przyzwyczajenia. Co jak co ale ergonomię japońskie auta mają genialną, plusem jest też to, że we wszystkich markach japońskich ergonomia i obsługa jest bardzo podobna. Siła przyzwyczajenia robi więc swoje :-)

          Pozdrawiam
        • czlowiek.epoki Re: Fenomen VW 24.10.10, 00:40
          jedna z roznic miedzy rynkiem samochodowym w USA i w Europie to paliwo: VW jest mocny w dieslach, chociaz robi je w topornej, ciezarowkowej technologii, natomiast w benzynie ustepuje "japonczykom", taki VTEC to w pancerwagenach bedzie za nastepne 20 lat moze :) w USA diesle w osobowkach niemal nie istnieja, i oto wytlumaczenie (jedno z mozliwych).
          • stereoclub Re: Fenomen VW 24.10.10, 02:12
            "topornej, ciezarowkowej technologii?" HA HA HA !
            Czlowieku, nowoczesne ciezarowki to sa nowe technologie (High-tech) maszyny, napewno jeszcze tego nie wiesz, ale moze za 2 lata...
            Twoja niewiedza wynika prawdopodobnie z antyniemieckich fobi, co dyskwalifikuje cie w tej dyskusji.
    • qqbek Re: Fenomen VW 22.10.10, 09:22
      Miałem już i "Japońca" i kilka "Niemców".
      Japończyki są do dupy... co z tego, że toto się nie psuje, jak jeśli już się zepsuje, to części do kompaktowego Nissana są w cenie analogicznych części do mojego ciut większego BMW, które też się nie psuje?
      Do tego japońskie podejście do prowadzenia samochodu... a raczej jego brak. Większość japończyków jakimi jeździłem (chlubny wyjątek- Honda CRX) prowadzi się jak w grze komputerowej... zero przyjemności z jazdy i poczucie oderwania od nawierzchni i wrażeń.
      To samo mogę mieć w Citroenie... tylko w dużo wygodniejszej wersji.
      Do tego wszechobecna tandeta... nawet w swoim Oplu (Astra II) czuje się mniej "plastikowo" niż w Civicu czy Corolli... dla Japończyków plastic jest nadal fantastic.
      Do tego sto niepotrzebnych bajerów w najmniej niespodziewanych miejscach... gdzie tu ergonomia?

      Najbardziej rozczarowany byłem chyba przejażdżką Hondą Accord VII generacji (a ze 3,5 roku temu coś mnie nagle naszło na nowy samochód- ale Honda mnie z tego skutecznie wyleczyła, do spółki z BMW E90). O ile w BMW poszło o szczegóły (przyzwyczajony jestem do układu przełączników itp.) to Honda dała plamę po całej linii. Ja nie wiem, jak to można w ogóle reklamować, jako samochód o lekko sportowym zacięciu? To tragedia na drodze jest... szybko tym nie pojedziesz, bo głośne jak jasna cholera, prowadzi się fatalnie... wnętrze plastikowe, do tego co z tego, że bagażnik wielki, jak miejsca z tyłu poskąpili.

      Eee- niech Japończyki kupuje pokolenie wychowane na NFS i gamepadach... oni się będą w nich czuli jak w domu.
      --
      Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.
      • jezus_z_nazaretu Re: Fenomen VW 22.10.10, 09:45
        Ja z kolei miałem "Niemca" i kilka "Japońców" i absolutnie nie zgadzam się z twoją opinią.
        Co to znaczy, że "wnętrza plastikowe"? To z czego zrobione są wnętrza samochodów niemieckich - a tym bardziej Astry II? Z mahoniu czy z kości słoniowej? A może chodziło ci o te drewniane wstawki imitujące drewno w co poniektórych Niemcach i od razu sprawiające wrażenie, że wnętrze jest "nieplastikowe"?
        Wrażenia z jazdy to czysto subiektywna ocena - tobie może się jeździć źle japońcami, ja uważam, że jeździ się nimi świetnie. "Zero przyjemności z jazdy" to nie argument tylko twoje wrażenie. Dla mnie zero przyjemności to jazda samochodem właśnie takim jak Astra II - czyli najbardziej przeciętnym samochodem jaki ostatnio wyprodukowano. Ziew na widok samochodu z zewnątrz, drugi - jeszcze większy ziew siedząc w środku i widząc przeciętne wnętrze oraz trzeci ziew podczas jazdy. Jeszcze trójka GTS ujdzie, bo i wygląda całkiem fajnie i jeździ się nią nieźle, tylko trójka mojej znajomej popsuła się już chyba z 5-6 razy odkąd 4 lata temu wyjechała z salonu, a tyle razy nie popsuł się żaden mój japoniec choć niektóre były sporo starsze.
        • qqbek Re: Fenomen VW 22.10.10, 10:36
          jezus_z_nazaretu napisał:

          > "Zero przyjemności z jazdy" to ni
          > e argument tylko twoje wrażenie. Dla mnie zero przyjemności to jazda samochodem
          > właśnie takim jak Astra II - czyli najbardziej przeciętnym samochodem jaki ost
          > atnio wyprodukowano. Ziew na widok samochodu z zewnątrz, drugi - jeszcze większ
          > y ziew siedząc w środku i widząc przeciętne wnętrze oraz trzeci ziew podczas ja
          > zdy.

          Tylko ja Astrę mam do jazdy miejskiej.
          Może i nudna, ale doskonale wykonana, z twardym, pewnym zawieszeniem i bez zbędnych pierduł... trochę elektryki i klimatyzacja, tyle mi starczy.
          A co do wrażeń z jazdy, to porównywałem swoje 8-letnie (wtedy) BMW z nowiutką, salonową Hondą Accord. I porównania nie było. Używając kolejowego skojarzenia, wyglądało to tak, jakbym się z pierwszej klasy w IC przesiadł do drugiej w pociągu podmiejskim z plastikowymi krzesełkami.
          Z resztą mogę porównać też Nissana Almerę (którego przez dwa lata ujeżdżałem) z Oplem Astrą... i też wolę "Niemca".

          --
          Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.
          • jezus_z_nazaretu Re: Fenomen VW 22.10.10, 15:49
            > Tylko ja Astrę mam do jazdy miejskiej.
            > Może i nudna, ale doskonale wykonana, z twardym, pewnym zawieszeniem i bez zbęd
            > nych pierduł... trochę elektryki i klimatyzacja, tyle mi starczy.
            > A co do wrażeń z jazdy, to porównywałem swoje 8-letnie (wtedy) BMW z nowiutką,
            > salonową Hondą Accord. I porównania nie było. Używając kolejowego skojarzenia,
            > wyglądało to tak, jakbym się z pierwszej klasy w IC przesiadł do drugiej w poci
            > ągu podmiejskim z plastikowymi krzesełkami.
            > Z resztą mogę porównać też Nissana Almerę (którego przez dwa lata ujeżdżałem) z
            > Oplem Astrą... i też wolę "Niemca".

            Tobie starczy trochę elektryki i klima a ja z kolei lubię podgrzać sobie fotele, mieć automatyczne wycieraczki, albo tempomat. Dla jednego to są bajery dla innego elementy znacznie uprzyjemniające życie. Zawieszenie to jest kwestia konkretnego modelu samochodu. Mówienie, że niemieckie samochody mają takie zawieszenie a japońskie takie - zakrawa o zbytnie uogólnianie. Ja np w swoim aktualnym samochodzie mam dosyć twarde zawieszenie i do tego felgi 17" i co?
            Co do twojego porównania BMW z Accord to jeszcze dodaj jakie BMW porównywałeś. Bo równie dobrze jak mogę powiedzieć, że stara Toyota jest bardziej komfortowa od nowego Mercedesa jeśli będę porównywał Avensisa z A-klasą.
            • qqbek Re: Fenomen VW 22.10.10, 17:50
              jezus_z_nazaretu napisał:

              > Co do twojego porównania BMW z Accord to jeszcze dodaj jakie BMW porównywałeś.
              > Bo równie dobrze jak mogę powiedzieć, że stara Toyota jest bardziej komfortowa
              > od nowego Mercedesa jeśli będę porównywał Avensisa z A-klasą.

              Porównywałem swojego E-36, 316i z Accordem 2.0 VII gen. ... niby potężniejszym, niby lepszym, niby 8 lat młodszym... a pod salonem z ulgą wsiadłem w swego "rzęcha".
              --
              Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.
          • k2i Re: Fenomen VW 22.10.10, 23:19
            qqbek napisał:

            > Z resztą mogę porównać też Nissana Almerę (którego przez dwa lata ujeżdżałem) z
            > Oplem Astrą... i też wolę "Niemca".

            no tutaj to już za chiny cię nie rozumiem:)...gdzie tam oplowi do almery...przecież to różnica 10 lat pod każdym względem

          • michaelm3 Re: Fenomen VW 24.10.10, 20:27
            qqbek napisał:

            > A co do wrażeń z jazdy, to porównywałem swoje 8-letnie (wtedy) BMW z nowiutką,
            > salonową Hondą Accord. I porównania nie było. Używając kolejowego skojarzenia,
            > wyglądało to tak, jakbym się z pierwszej klasy w IC przesiadł do drugiej w poci
            > ągu podmiejskim z plastikowymi krzesełkami.

            LOL!
            Nie od dzisiaj przeciez wiadomo, ze nowa, salonowa Honda Accord VII generacji z dwulitrowym, 155konnym silnikiem nie wytrzymywala porownania z 8 letnia, wypierdziana beemka e36 1.6 compact, ex-anglikiem po przekladce w stodole...hehe

            No, no, powiem ci, ze ta opinia przebiles 'misiaczka185769485734204' zachwalajacego w kazdym poscie swoje 10letnie Polo...
      • k2i do qubka 22.10.10, 23:15
        chcesz poczuć samochód to przejedź się imprezą...byle nie cywilną, czy wiele gorszym civicem type-s/r w tych samochodach naprawdę czuje się że się jedzie. no cóż audi czy VW no kurcze ładne są nie powiem i może wiele się nie psują ale na miłość boska jakie pieniądze trzeba za nie dawać....piszmy o samochodach w zasięgu przynajmniej 40% społeczeństwa.
        Zressztą skoro porównujemy marki sportowe i luxusowe to przecież japończycy też mają do zaoferowania te wszystkie lexusy/infiniti wcale nie gorsze od odpowiedników VW... na VW świat się nie kończy.
        Ktoś tutaj wspomniał o prowadzeniu się samochodu:)...heh niemieckie i japońskie samochody nie dorastają focusowi do pięt pod tym względem:)
      • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 00:45
        qqbek napisał:

        >
        > Do tego sto niepotrzebnych bajerów w najmniej niespodziewanych miejscach... gdz
        > ie tu ergonomia?

        Najmniej niespodziewanych = jak najbardziej spodziewanych. Czyli rozumiem, że przyznajesz mi rację, że ergonomia japończyków jest genialna :-) Żartuję sobie, ale naprawdę taka jest moja opinia - jestem pewien, że to kwestia doświadczeń i przyzwyczajenia. Jak przyzwyczaisz się do obsługi japończyków, to rozkład urządzeń pokładowych w innych autach nie pasuje. Zwłaszcza, że w autach europejskich jest pod tym względem zupełnie od sasa do lasa i właściwie każda firma ma swoją filozofię ergonomii. Jednak absolutnym mistrzem anty-ergonomii pozostaje dla mnie Citroen, w jego autach mam poczucie zupełnego nie liczenia się z wygodą użytkownika.
        Natomiast właściwie wszystkie marki japońskie produkują auta bardzo podobne w obsłudze - może jest to nudne, ale bardzo wygodne dla kogoś przyzwyczajonego, a nie trwa to długo. Z wieloma rzeczami mogę się zgodzić co do minusów aut japońskich, jednak co jak co ale japońska szkoła ergonomii to duży plus tych aut.
    • galtom Re: Fenomen VW 22.10.10, 09:46
      Mysle, ze faktycznie jest to fenomen ale mam wrazenie, ze nad moze nie koncernem ale sama marka VW powolutku zaczynaja sie zbierac chmury.
      Marka VW przez cale lata 70/80/90 slynela z rozsadnych cen i bardzo wysokiej jakosci.
      Nazwa VW do czegos zobowiazywala :-)
      Golfy i Passaty sie nie psuly, jeli sie psuly to naprawa byla latwa i tania.
      VW nie probowal udawac Mercedesa ani BMW - do tego bylo Audi, ktore zreszta tez nie bylo uwazane za super luksusowa makrke, ktora moza szpanowac.
      Dzis VW stara sie byc marka luksusowa - jakos w latach 80'/90' nikt nie wpadal na pomysl produkcji Pheatona.
      Do tego doszly ewidentne problemy z jakoscia. Moze nie tyle jest gorzej co niestety (cena postepu) trudniej i dorzej dla uzytkownika. Dawniej naprawy mozna bylo dokonac latwo i tanio dis to czesto niemozliwe. Dodatkowo problemy jak chociazby z silnikiem 2.0 TDi odstraszyly wielu klientow.
      Osobiscie (zarowno w Polsce jak i na zachodzie) slyszle opinie wsrod znajomych, ze VW na wszelk wypadek nie kupia.
      Auta bardzo im sie podobaja ale tez slyszeli o raczej niepchlebych opiniach o jakosci... no i pieniadze, ktore trzeba zaplacic... za Golfa.... przeciez to tylko VW. Wlasnie....
      Wszystko ciagle leci sila rozpedu. I moze dobrze.
      VW daje jednak w Europie prace wielu tysiacom ludzi wiec tym bardziej (choc sam VW nie jezdze i nie zamierzam) zycze mu samych sukcesow.

      Potem w Europie pojawily sie produkty z kraju kwitnacej wisni i niestety troche same zapracowaly na to, ze do dzis sa mniej popularne i pomimo wielu zalet nie sa wstanie konkurowac wlasnie z produktami europejskimi.
      Z jednej strony w krajach zachodnich (u nas nie ma takich ciagot) konsument jest duzobardziej swiadomy. I faktycznie swoimi pieniedzymi z jednej strony stara sie zapewnic sobie satysfakcje a z drugiej bronic swojego kraju.
      Dlatego Wlosci kochaja Fita, francuzi Renault i PSA a niemcy swoje trzy perelki.
      Po drugie, auta japonskie (jeszcze do niedawna) robily wrecz wszystko zaby nie bylo powodu do ich zakupu.
      Wygladaly od zewnatrz nudno i nie ciekawie, materialy wykonczeniowe mialy przecietne a wyglad wnetrz wrecz odpychajacy (o ile pamietacie np. fioltetowe ciapki na siedzeniach Toyot i Nissanow z lat 90').
      Co z tego, ze sie nie psuly (dla Niemca/Francuza/Blega/itd) wizyta raz w roku w serwisie bo coes sie zepsolo i trzeba wydac 300-500 euro to moze i nic przyjemnego ale i nie koniec swiata. A majac za to ladne auto, ktorego zakup wsparl wlasny rynek... nie ma sprawy.
      Dziadek jezdzil BMW, Ojciec jezdzil BMW to dlaczego Ja mam jezdzic jakas dziwna popierdulka, ktora nie dosc , ze nie jest tania (japonczycy dlugo importowali auta do europy) to jeszcze brzydka.
      Nie wiem czy pamietacie ale jeszcze kilkanascie lat temu mowilo sie (i to nie tylko u nas), ze co niemieckie to najlepsze na swiecie. I auta byly dobre i elektronika Simensa byla swietna... itd.. itd...
      A teraz mamy jeszcze faktycznie problem opcji i mozliwosci.
      Co z tego, ze ktos boi sie produktu VW (tym bardziej auta z Francji czy Wloch) jesli na BMW/MB/Audi go nie stac... VW jest na granicy lub ciut ponad mozliwosci finansowych to do wyboru pozostaja auta japonskie... tyle, ze najczesciej w srod ich oferty nie ma tego czego klient moze szukac. Lub moze nie ma na tyle czesto, ze Kowalski/Smith/Smidt/itd zaciaga ciut wyzszy kredyt i kupuje dopasowany do swoich wymagan i potrzeb produkt VW.
      --
      Pozdrawiam, Galtom
      www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
    • kolo100 Re: Fenomen VW 22.10.10, 13:30
      Może niezupełnie na temat ale... Jakieś 2 lata temu chciałem zmienić auto i wybór padł na... Passata b5. Może mnie coś zaślepiło ale bardzo mi się podobał:) Chodziło o używany. I po oględzinach wielu wyleczyłem sie z Vw. Każdy był po różnych przejściach-zazwyczaj mocnych. I w końcu kupiłem Mazdę 626 DITD zamiast tdi:) Czy zrobiłem dobrze hmm... wydaje mi się że tak. Ładniejsza moim zdaniem, mniej oklepana. Ale jak ktoś słusznie zauważyłem ceny części są dużo większe niż w Vw. I wydaje mi się że wiele osób szukając używanego samochodu może się zniechęcić do vw z racji tego że większość z nich może być skarbonką bez dna... Pozdrawiam.
    • frax1 Re: Fenomen VW 22.10.10, 15:50
      To konkretnie:
      Diesle - VW miał niewypał z 2.0 TDI, podobno poprawiony nie wiem nie sprawdziłem. Poza tym ma jeszcze inne silniki diesla 1.4, 1.6(w miejsce 1.9), 2.5, 3.0, 4.2 i 5.0. Honda ma b.dobrego diesla 2.2 ale jest drogi. Toyota ma 1.4 i 2.2 - znane były problemy z 2.2, 1.4 jest niezły ale też nie bezawaryjny. VW ma największy wybór, jakość mają podobną. To nie są już diesla toyoty czy nissana z lat 80'ych, które zachwycały niezawodnością. Nissan i Mazda mają europejskie diesle. Nowe Mitsubishi pokazało ciekawe silniki - ciekawe jak będą się sprawdzały po większym przebiegu.
      Benzyny - tutaj oprócz VTEC hondy, które było nowoczesne na początku lat 90'ych japońskie auta nie mają nic ciekawego do zaoferowania. VW ma doładowane benzyny, które zostawiają daleko w tyle japońskie silniki. Bezawaryjność? Przy normalnym użytkowaniu każdy dojedzie do 200000, a kto kupujący nowe auto myśli o większym przebiegu?
      Automaty - w Polo można mieć DSG w Yarisie MMT. MMT jest makabryczne, zarówno pod względem komfortu, jak i awaryjności. Inne japońskie auta mają klasyczne automaty - czasem 4 biegowe co moim zdaniem jest jakimś żartem. Nikt nie oferuje odpowiednika DSG.
      Wykończenie - tutaj Honda zdecydowanie najlepiej z japońców. Cała reszta cóż... wsiądź do Micry, Yarisa a potem do Polo. Jak nie zauważysz różnicy to spróbuj klasę wyżej... będzie to samo, jeszcze jedną klasę wyżej również.
      Opcje konfiguracji - tutaj znów przewaga VW - wiele tapicerek(w tym kilka skórzanych o dobrej fakturze i jakości co w autach azjatyckich nie jest oczywiste), jeżeli chodzi o pozostałe rzeczy to już kwestia indywidualna, japońce kiedyś były zdecydowanie lepiej wyposażone od VW, teraz to już się zrównuje.

      Pozdrawiam
      • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 01:17
        frax1 napisał:

        > Toyota ma 1.4 i 2.2 -
        > znane były problemy z 2.2, 1.4 jest niezły ale też nie bezawaryjny.

        Oczywiście VW ma większy wybór silników diesla i to daje mu ogromną siłę w EU, ale zapomniałeś o najważniejszym dieslu Toyoty 2.0 D-4D, który występuje w kilku wersjach. Podobnie zresztą jak 2.2 - D-4D lub D-CAT. Ponadto np. w Land Cruiserach są duże 3-litrowe diesle, też w kilku różnych wersjach. Nie jest tak źle, Toyota gra na wszystkich frontach.


        > Benzyny - tutaj oprócz VTEC hondy, które było nowoczesne na początku lat 90'ych
        > japońskie auta nie mają nic ciekawego do zaoferowania. VW ma doładowane benzyn
        > y, które zostawiają daleko w tyle japońskie silniki.

        Tu się zupełnie nie mogę zgodzić, jakoś zupełnie mnie nie przekonuje filozofia downsizingu VW i wręcz czułbym się dziwnie i głupio z małymi silniczkiem 1.4 w dużym aucie. Za ciche to one też nie są, a z ich awaryjnością to się dopiero zobaczy - na pewno są mocno wysilone co nie służy długowieczności. A japończycy co jak co ale silniki benzynowe mają doskonałe - zwłaszcza VTEC Hondy, które wciąż wypadają świetnie i są b. oszczędne również dzisiaj (nie pisz o pocz. lat '90 tych bo system VTEC też ewoluował przez lata) i nowe silniki Toyoty Valvematic - oszczędne, dynamiczne i ciche. Dla mnie to właśnie VW jest daleko w tyle. O hybrydach już nie piszę, ale o ile te w Hondzie nie działają najlepiej o tyle nowy Auris HSD robi wrażenie. Podejrzewam, że z tym nowym małym Lexusem (zawsze zapominam nazwę) będzie jeszcze lepiej. VW w tej kategorii nie ma i długo nie będzie, a jak segment diesli dostanie po dupie przez kolejne ograniczenia emisji i awaryjne filtry FAP, to może się okazać, że hybrydy staną się bardzo ważną częścią rynku w EU.
        Aha, są jeszcze jedyne w swoim rodzaju silniki typu bokser w Subaru, wankle w Mazdach i b. dobre benzynówki Mitsubishi. VW jak również inni producenci europejscy, którzy od lat siedzą w dieslach, są daleko z tyłu i nie wytrzymują porównania. Zwykle ich silniki przy podobnej pojemności palą więcej i/lub mają mniej KM.

        > Automaty - w Polo można mieć DSG w Yarisie MMT. MMT jest makabryczne, zarówno p
        > od względem komfortu, jak i awaryjności. Inne japońskie auta mają klasyczne aut
        > omaty - czasem 4 biegowe co moim zdaniem jest jakimś żartem. Nikt nie oferuje o
        > dpowiednika DSG.

        Toyota ma jeszcze CVT, a skrzyń automatycznych jest wiele rodzajów. DSG to tak naprawdę skrzynia zautomatyzowana, tzw. półautomat. Działa to nieźle, ale w porównaniu do prawdziwego automatu trochę sztucznie i zmiany biegów są "twarde". Tak naprawdę główną zaletą tego rozwiązania jest oszczędność. W płynności zmiany biegów i naturalnej współpracy z silnikiem nic nie pobije tradycyjnych automatów i dlatego nie rezygnuje z nich nie tylko Lexus ale i Mercedes. DSG to nie jest taka rewelacja jak się nam ostatnio wmawia. Choć faktem jest, że skrzynie tego typu to jedyne półautomaty, z którymi w ogóle da się jeździć. Kiedyś jechałem ze skrzynią półautomatyczną (oczywiście jednosprzęgłową) w Corolli Verso i była to absolutna porażka. Toyota nie stosuje zresztą tego rozwiązania poza Europą, bo nie ma ono uzasadnienia poza oszczędnością paliwa. Niestety, przy tych cenach PB Europejczycy mogą przełknąć wiele niedogodności i wielu nie będzie miało szansy przekonać się, jaką przyjemność jazdy daje prawdziwy automat (nawet 4-biegowy z czego się śmiejesz jeżeli dobry), bo większe o 1-2 litry zużycie paliwa jest nie do przejścia :-(

        > Wykończenie - tutaj Honda zdecydowanie najlepiej z japońców.

        Z popularnych marek - chyba rzeczywiście Honda jest najlepsza. Ale Lexus, Acura, Infiniti mają doskonałe wykończenie, nie gorsze od niemieckich marek premium choć w innym stylu.

        Pozdrawiam
        • crannmer Re: Fenomen VW 24.10.10, 10:45
          milos75 napisał:

          > VTEC Hondy, które wciąż wypadają świetnie
          > i są b. oszczędne również dzisiaj (nie pisz o pocz. lat '9
          Na temat oszczednosci niektorych modeli Hondy mam swoje prywatne, nieco odmienne zdanie.

          > Toyota ma jeszcze CVT
          Gdzie i w jakim aktualnym modelu?

          > DSG to tak
          > naprawdę skrzynia zautomatyzowana, tzw. półautomat.

          Czeste powtarzanie nieprawdziwej tezy nie uczyni jest prawdziwsza.

          > cenach PB
          Pb - plumbum - olow? Czemu ceny olowiu maja miec taki wplyw na Europejczykow?

          --
          MfG
          C.
          So you want to write a fugue?
          • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 11:34
            crannmer napisał:

            > Na temat oszczednosci niektorych modeli Hondy mam swoje prywatne, nieco odmienn
            > e zdanie.

            Konkretnie proszę. Miałeś kiedyś Hondę ? Bo jeśli nie, to możesz wprawdzie mieć swoje zdanie, ale niewiele z tego wynika. Miałem Civica 1.6 VTEC model 2005. Bardzo oszczędny silnik, palił ok 6 l w trasie i 8 w mieście. Porównywalny francuz czy niemiec z silnikiem benzynowym spaliłby 1-2 l więcej.

            >
            > > Toyota ma jeszcze CVT
            > Gdzie i w jakim aktualnym modelu?

            Chociażby we wszystkich modelach hybrydowych (Prius, Auris HSD, nowy mały Lexus) oraz w Avensisie i Verso z silnikiem benzynowym 1.8.
            CVT=przekładnia bezstopniowa jakbyś nie wiedział.

            >
            > > DSG to tak
            > > naprawdę skrzynia zautomatyzowana, tzw. półautomat.
            >
            > Czeste powtarzanie nieprawdziwej tezy nie uczyni jest prawdziwsza.

            Konkretnie proszę. Podziel się wiedzą, zamiast rzucać jednozdaniowe komentarze.

            >
            > > cenach PB
            > Pb - plumbum - olow? Czemu ceny olowiu maja miec taki wplyw na Europejczykow?
            >

            Hahaha. Skup się na VW Aktiengesellschaft i nie zaczynaj kolejnego bezsensownego tematu :-)
            • crannmer Re: Fenomen VW 24.10.10, 12:01
              milos75 napisał:
              > Konkretnie proszę. Miałeś kiedyś Hondę ?
              Nie mialem. Mam. W porownaniu z konkurencyjnym modelem Toyoty zuzywa w tych samych warunkach i przy takiej samej ekspoloatacji 1..2 litra wiecej. Jedyny wyjatek: szybka (> 160) jazda po autostradzie).

              > Chociażby we wszystkich modelach hybrydowych (Prius, Auris HSD, nowy mały Lexus
              > ) oraz w Avensisie i Verso z silnikiem benzynowym 1.8.
              > CVT=przekładnia bezstopniowa jakbyś nie wiedział.

              Wlasnie. Wyzej wymienione modele Toyoty nie maja przekladni bezstopniowej. Nie maja tez skrzyni biegow. W ukladzie wystepuje tylko jedna planetarna przekladnia sumujaca (majaca tylko jedno przelozenie) oraz jedna przekladnia redukcyjna (majaca rowniez tylko jedno, stale azzebione przelozenie).

              Bezstopniowosc napedu Priusa i pochodnych realizowana jest nie na drodze mechanicznej (przez przekladnie bezstopniowa), lecz poprzez rozgalezienie przeplywu mocy na czesc mechaniczna i czesc elektryczna. I plynna regulacja predkosci obrotowej i kierunku obrotow silnika elektrycznego daje po zsumowaniu z momentem od silnika spalilnowego wrazenie obecnosci (w rzeczywistosci tam nieobecnej) przekladni bezstopniowej.

              > Konkretnie proszę. Podziel się wiedzą, zamiast rzucać jednozdaniowe komentarze.

              Prosze. Przekladnia DSG jest przekladnia automatyczna. Kropka.
              Przekladnie polautomatyczne to (obecnie praktycznie wymierajaca) klasa przekladni, ktore automatyzowaly tylko jeden aspekt obslugi. Np. poprzez mechanizacje i automatyzacje napedu sprzegla. Przyklad: Saxomat w Garbusie, Fiat Citymatic itp. Na upartego moznaby zubozone wersje przekladni Smarta nazwac polautomatem, bo wymagaly recznego wyboru i zmiany biegu.

              > Hahaha. Skup się na VW Aktiengesellschaft i nie zaczynaj kolejnego bezsensowneg
              > o tematu :-)

              Jesli uwazasz temat zwalczania niechlujstwa jezykowego za bezsensowny, to nie mam wiecej pytan.

              --
              MfG
              C.
              So you want to write a fugue?
              You've got the urge to write a fugue
              • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 12:47
                crannmer napisał:

                > Nie mialem. Mam. W porownaniu z konkurencyjnym modelem Toyoty zuzywa w tych sam
                > ych warunkach i przy takiej samej ekspoloatacji 1..2 litra wiecej. Jedyny wyjat
                > ek: szybka (> 160) jazda po autostradzie).

                Rozumiem, że masz benzynowy silnik VTEC i porównujesz go do Toyoty Valvematic ?

                >
                > Wlasnie. Wyzej wymienione modele Toyoty nie maja przekladni bezstopniowej. Nie
                > maja tez skrzyni biegow. W ukladzie wystepuje tylko jedna planetarna przekladni
                > a sumujaca (majaca tylko jedno przelozenie) oraz jedna przekladnia redukcyjna (
                > majaca rowniez tylko jedno, stale azzebione przelozenie).
                >
                > >
                > Prosze. Przekladnia DSG jest przekladnia automatyczna. Kropka.
                > Przekladnie polautomatyczne to (obecnie praktycznie wymierajaca) klasa przeklad
                > ni, ktore automatyzowaly tylko jeden aspekt obslugi. Np. poprzez mechanizacje i
                > automatyzacje napedu sprzegla. Przyklad: Saxomat w Garbusie, Fiat Citymatic it
                > p. Na upartego moznaby zubozone wersje przekladni Smarta nazwac polautomatem, b
                > o wymagaly recznego wyboru i zmiany biegu.

                Dzięki za informacje, ja nie znam się za bardzo na temacie od strony technicznej, co od razu przyznaję. Moje opinie wynikają z doświadczeń od strony użytkownika. I tu wyraźnie czuć różnicę w jeździe między autem z tradycyjnym automatem a skrzynią DSG. Tak jak napisałem, w DSG odczucia są "sztuczne", skrzynia nie pracuje tak naturalnie jak tradycyjny automat. Do tego zmiany biegów nie są tak płynne, ale dość twarde, wyraźnie odczuwalne i słyszalne ! - choć niezwykle szybkie. Kilka razy czytałem opisy DSG jako skrzyni zautomatyzowanej z podwójnym sprzęgłem i sądziłem, że właśnie te różnice są przyczyną moich odczuć podczas jazdy.
                Patrząc od strony użytkownika w każdym razie, jazda z dobrym tradycyjnym automatem jest znacznie przyjemniejsza, bardziej płynna i komfortowa niż z DSG. W najlepszych skrzyniach automatycznych (Lexus, Mercedes) w ogóle nie czuć momentu zmiany biegu, a jazda jest nieprawdopodobnie płynna i przyjemna. Minusem jest wyłącznie większe zużycie paliwa.
                • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 13:08
                  Ps. Ale zaraz zaraz. Po pierwsze sama Toyota opisuje skrzynie montowane w swoich hybrydach jako CVT (continuously variable transmission), np. tu:

                  www.toyota.pl/Images/kat_prius_2010_09.pdf
                  Str. 20, cytat:

                  "Przyjemność płynąca z jazdy jest jeszcze większa dzięki płynnej i dynamicznej skrzyni
                  CVT"

                  Po drugie Twoje wyjaśnienia mają się nijak do skrzyni Toyoty o komercyjnej nazwie Multidrive S, montowanej w autach NIE MAJĄCYCH napędu hybrydowego z silnikiem elektrycznym, który spełniałby te funkcje bezstopniowej przekładni, o których pisałeś. Multidrive S jest montowana w modelach Avensis i Verso z silnikiem benzynowym 1.8 i ze wszystkich znanych mi opisów wynika, że jest to również skrzynia bezstopniowa CVT. Takie wrażenie miałem również podczas jazdy oboma tymi autami ze skrzynią Multidrive S. Obroty się zmieniały wprawdzie, ale w sposób sztuczny, wyraźnie symulowany przez elektronikę, zamiast kick-downu było też szybkie wejście silnika na obroty i jednostajne wycie na wysokich, stałych obrotach, jak w każdej skrzyni CVT. Tej skrzyni do prawdziwego, tradycyjnego automatu, brakuje niestety również bardzo wiele, tak jak DSG, choć jazda z nimi jest zupełnie inna.

                  Zafascynowanym różnymi trzyliterowymi skrótami literowymi, naprawdę proponuję przejechać się porządnym autem z porządnym automatem, bo niestety te nowe wynalazki są dobre głównie na papierze, a jazda może zadowolić jedynie tych, którzy nie mieli wcześniej do czynienia z autami ze skrzynią automatyczną. Dlatego, jeżeli jedyną zaletą DSC czy CVT ma być niższe zużycie paliwa, niż z tradycyjnym automatem, to ja po prostu w tym momencie wybieram manual, z którym auto zużywa jeszcze mniej, a jazda jest po prostu normalna, taka jaka powinna być.
                • crannmer Re: Fenomen VW 24.10.10, 13:09
                  milos75 napisał:
                  > Rozumiem, że masz benzynowy silnik VTEC i porównujesz go do Toyoty Valvematic ?

                  Mam benzynowy i-VTEC (silnik K20Z2)i porownuje go z benzynowym VVT-i (silnik 1ZZ-FE). Wiem, porownanie troche nie fair, ale hondowski übersilnik winien byc ponad to.

                  > Minusem jest wy
                  > łącznie większe zużycie paliwa.

                  I to, ze wiecej mocy silnika jest traconej na beltanie oleju w zmienniku momentu obrotowego, zanim nie nastapi jego zwarcie..

                  --
                  MfG
                  C.
                  For a canon in inversion is a dangerous diversion
        • lapufkasz Re: Fenomen VW 24.10.10, 12:05
          milos75 napisał:

          0 tych bo system VTEC też ewoluował przez lata) i nowe silniki Toyoty Valvemati
          > c - oszczędne, dynamiczne i ciche. Dla mnie to właśnie VW jest daleko w tyle. O
          > hybrydach już nie piszę, ale o ile te w Hondzie nie działają najlepiej o tyle
          > nowy Auris HSD robi wrażenie. Podejrzewam, że z tym nowym małym Lexusem (zawsze
          > zapominam nazwę) będzie jeszcze lepiej. VW w tej kategorii nie ma i długo nie
          > będzie, a jak segment diesli dostanie po dupie przez kolejne ograniczenia emisj
          > i i awaryjne filtry FAP, to może się oka

          Daleko w tyle..... to zostala twoja wiedza w trematach na ktore sie wypowiadasz.
          Dochodzi do tego jeszcze lekki fanatyzmw strone marek japonskich co sprawia ze wypisujesz czyste glupoty
          Ale moze mnie oswiecisz i wypunktujesz jakie to dokladnie elementy silnikow/silniki japonskie sa nowoczesniejsze od tych stosowanych np w VW ? Obawiam sie ze dzis jest w wiekszosci wypadkow dokladnie odwrotnie.
          VW jak i wiekszosc europejskich producentow swiadomie odpuscili uklady hybrydowe uznajac je za zly kierunek a ty to interpretujesz jako zacofanie .
          Szukaja lepszych rozwiazan na dzis i chcoby na przykladzie VW ooczytaj sobie cos o silnikach CCS , GCI
          • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 12:15
            Widzę, że fascynują Cię skróty literowe używane przez VW. Jeżeli mówimy o TSI to niby downsizing + zastosowanie turbiny i sprężarki ma być takim przełomem technologicznym ??? Dla odmiany poczytaj sobie o rozwiązaniach w silnikach Toyoty Valvematic, porównaj spalanie (rzeczywiste) z wynalazkami VW, porównaj emisje, wtedy pogadamy. A skąd wiesz, że zaniechanie hybryd przez europejskich producentów jest świadome pozostanie chyba Twoją słodką tajemnicą. Ale propagandowo oczywiście można w ten sposób tłumaczyć własne zacofanie. Ciekawe, że jednak takie BMW czy MB próbują wprowadzać własne hybrydy, co prawda nieudolnie bo są mocno do tyłu, ale jednak. Rozumiem, że VW, Renault i PSA tego nie robią, bo są technologicznie do przodu wobec BMW i MB i szkoda im czasu na takie głupoty ?
            • lapufkasz Re: Fenomen VW 24.10.10, 13:14
              No to oswiec mnie na temat tych rozwiazan valvematic.
              Chlopie nie zapuszczaj sie deklarowana wiedza w rejony w ktorych jedynym efektem bedzie twoja kompromitacja.
              Prosilem ciebie o podanie konkretnych rozwiazan w silnikach japonskich ktore to maja byc daleko do przodu w stosunku do silnikwo VW


              milos75 napisa
              Jeżeli mówimy o TSI t
              > o niby downsizing + zastosowanie turbiny i sprężarki ma być takim przełomem tec
              > hnologicznym


              Widocznie dla ludzi ktorzy maja troche wieksze pojecie a mniejszy fanatyzm jakis to przelom byl skoro uznali ze ten wlasnie silnik powinien zostac silnikiem roku .
              Jesli chodzi o silniki spalinowe to Europa (glownie Niemcy z akcentem na BMW ) wrecz deklasuja konkurentow.
              • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 13:37
                A co ja mam cię oświecać, skoro wszystko już wiesz i w ogóle nie jesteś przy tym fanatyczny cyt. "Jesli chodzi o silniki spalinowe to Europa (glownie Niemcy z akcentem na BMW ) wrecz deklasuja konkurentow." Po takiej deklaracji chyba nie bardzo jest o czym rozmawiać. Poczytaj więc sobie sam, choćby w najprostszym dostępnym źródle:
                en.wikipedia.org/wiki/VVT-i
                U BMW takie rozwiązanie nazywa się Valvetronic, nie dosłyszałem za to jaki jest odpowiednik u VW ? Tylko nie pisz, że TSI :-D

                Ps. O hybrydach już nie piszesz ? Z twoją wiedzą nie powinieneś mieć przecież problemu z wyjaśnieniem paradoksu, dlaczego Niemcy brzydzą się i nie robią hybryd, choć ich czołowe koncerny BMW i MB jednak próbują (nieudolnie) je robić i nadganiać 10-letniego zacofania w stosunku do Toyoty ?
                • lapufkasz Re: Fenomen VW 24.10.10, 14:05
                  Madrzysz sie ptysiu ale zapewniam ciebie ze marnie na tym wyjdziesz jesli bedziesz chcial brnac dalej
                  Z technicznego punktu widzenia w silnikach doladowanych zmienne fazy rozrzadu nie maja az takiego znaczenia poza marketingowym zeby takie ptysie jak ty czytajac foldery reklamowe poczuly swoisty rodzaj zafascynowania
                  A moze nie slyszales o takim systemie w VW poniewaz idac ulica do pracy nie udalo ci sie przeczytac o tym na szybie,klapie itd bo ten (jak i wiekszosc marek europejskich nie wypisuje o tym w formie nalepki na kazdym widocznym elemencie samochodu .Dla zaspokojenia twojej wiedzy jest to w kazdym doladowanym silniku VW oprocz najtanszego 1.2TSI
                  W Audi znow taki bardziej rozbudowany system nazywa sie (AVS) Audi Valvelift System
                  I na koniec moja rada - nie rob sobie z zmennych faz rozrzadu bozka bo to dzis standard, nawet w autach marnej klasy . Inni sa juz duza dalej (Fiat MultiAir, VW- RVT)
                  • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 14:27
                    Poczytaj sobie zatem tu misiu, jeśli jeszcze nie dotarło, bo Valvematic to nie tylko zmienne fazy rozrządu (VVT-i), ale także zmienny skok zaworów. Jak już pisałem, u BMW nazywa się to Valvetronic, Honda też kończy prace nad swoim AVTEC. No, ale rozumiem, że VW jest już dużo dalej i nie zawraca sobie nawet głowy takimi technologicznymi zabytkami, podobnie jak napędami hybrydowymi, o których coś dziwnie zamilkłeś. Czas pokaże ile warte będą dowsizingowe silniki VW i czy warto było latami topić kasę w rozwój nieprzyszłościowych diesli w obliczu kolejnych norm emisji Euro i konieczności stosowania awaryjnych filtrów FAP, których nie lubi coraz większa ilość klientów. Inni producenci w tym czasie inwestowali w bardziej przyszłościowe rozwiązania i będą od tego odcinać kupony w najbliższej przyszłości.

                    www.autoflesz.pl/artykuly/906,Toyota_wprowadza_system_Valvematic.html
                    • terminusik Re: Fenomen VW 27.10.10, 13:39
                      Tu ładnie widać co to jest MIVEC i V-TEC www.youtube.com/watch?v=mgDdbrMh6bo, niemieckie formy tego jeszcze nie mają (Mitsubishi wypuszcza te silniki w seryjnych samochodach od 10 lat), może idą w innym kierunku, czy dobrym czy złym, trudno powiedzieć, wysilona jednostka pożyje krócej, współczesne klepaki też mogą marzyć o przebiegach rzędu mln km, jak te z lat '80.
                      Mam samochód z miveciem i jeździłem taka downsajzingowaną benzyną (VW 1.2TSI w Octavii) i szczerze... wolę MIVECa, różnice w spalaniu nie są wcale rewelacyjne a lubię ten kopniak który dostaję jak wskazówka obrotomierza przekracza 4tys obr/min. Średnie spalanie mojego Colta jest nie osiągalne dla kolegów jeżdżących Polo, Fabiami czy Corsami.
                  • lapufkasz Re: Fenomen VW 24.10.10, 14:36
                    I jeszcze odnaszac sie do hybryd ."Europa" nie ma zaawansowanych hybryd z podobnej przyczyny z jakich Honda dlugo nie miala wlasnego silnika diesla .I nie sa/byly to powody zacofania technologicznego jak to sobie ubzdurales . VW i inni zaiwestowali w silniki diesla bo takich napedow w Europie sprzedaje sie 5-6 mln a hybryd ledwie kilkadziesiat tys.
                    O ile pamietam VW gotowa hybryda i to z silnikiem diesla ! mial juz w 1986r na bazie Golfa II.
                    Dzis naped hybrydowy (o wiele mniej zaawansowany niz Toyota ale tez tanszy ) VW oferuje w modelu Touareg i to glownie z mysla o rynku USA.Gdyby tam Tuareg nie byl oferowany taka wersja pewnie by nie powstala.
                    • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 22:15
                      lapufkasz napisał:

                      >
                      > O ile pamietam VW gotowa hybryda i to z silnikiem diesla ! mial juz w 1986r
                      > na bazie Golfa II.

                      A nie przed wojną na bazie Garbusa ? Też coś takiego słyszałem...

                      > Dzis naped hybrydowy (o wiele mniej zaawansowany niz Toyota ale tez tanszy )
                      > VW oferuje w modelu Touareg i to glownie z mysla o rynku USA.Gdyby tam
                      > Tuareg nie byl oferowany taka wersja pewnie by nie powstala.

                      Bardzo jesteś delikatny z tym mniejszym zaawansowaniem. Nie miałem osobiście do czynienia, ale w jakimś motoryzacyjnym świerszczyku (niemieckim oczywiście) ostatnio opisali go jako kompletną porażkę. Widać VW nie rozwijał tej technologii po 1944 r. i dopiero ostatnio wrócił do tematu :-)
                      No to od jakiego modelu Toyoty Touareg jest taki znów tańszy ? Chyba, że skądś znasz ceny samych napędów hybrydowych stosowanych przez jedną i drugą firmę. Ja jednak myślę, że napęd Toyoty żeby nie wiem jak zaawansowany, jest i tak tańszy w produkcji ze względu na jej skalę. Napęd hybrydowy w Touaregach choć toporny, musi być bardzo drogi, bo jest wytwarzany w śladowych ilościach.
    • milos75 Re: Fenomen VW 22.10.10, 16:19
      To miało być tu :-)

      Ciekawe odpowiedzi, wiele wyjaśniające. W sumie się zgadzam z Waszymi ocenami. Sam jeżdżę japończykami można powiedzieć z przyzwyczajenia, od zawsze, ale argumenty za zakupem auta rodzimego, np. VW są całkiem sensowne. Może następnym razem się skuszę i odejdę od odwiecznych przyzwyczajeń, kto wie ? W przypadku VW przeszkadza mi jednak oprócz obaw związanych z awaryjnością i krótką gwarancją, jakaś taka siermiężność wnętrz, wszystkie modele mają takie same proste i anonimowe deski rozdzielcze. Masa czarnego plastiku o topornym designie. Fuj. Z kolei we francuzach przeszkadza mi wydumanie wielu urządzeń pokładowych i rozwiązań konstrukcyjnych. Trochę takie nie dla ludzi i wymaga przyzwyczajenia. Co jak co ale ergonomię japońskie auta mają genialną, plusem jest też to, że we wszystkich markach japońskich ergonomia i obsługa jest bardzo podobna. Siła przyzwyczajenia robi więc swoje :-)

      Pozdrawiam
    • carfan Re: Fenomen VW 22.10.10, 20:39
      Ja dodałbym jeszcze rozwiązania typy DSG, Park Assist, Dynamic Light Assist, Area View, Side Assist, Lane Assist, itd. itd. Można jeszcze sporo tego wymieniać. Część z tych systemów konkurencja po porostu nie posiada w ofercie, bądź oferuje, ale nie tak dopracowane. Ludzie są coraz wygodniejsi, a goście z Wolfsburga wychodzą naprzeciw oczekiwaniom.
      • galtom Re: Fenomen VW 23.10.10, 10:55
        Najsmieszniejsze jest to, ze sporo tych rozwiazan z skucesem funkcjonuje w autach japonskich ale na rynku w USA.
        W Europie ani opcje wyposazenia, ani silniki ani wreszcie same modele nie sa oferowane.

        Zastanawiam sie jak to jest, ze MB, BMW, VW, Audi w USA oferuja wiekszosc swoich modeli, tak jak w Europie a japonczycy nie.
        --
        Pozdrawiam, Galtom
        www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
    • kamillwawa Re: Fenomen VW 22.10.10, 20:51
      Po pierwsze dobry marketing polegający na odpowiednim zarządzaniu marką i jej wizerunkiem oraz tożsamością. Po drugie szeroka zawsze w miarę nowoczesna technologicznie gama modelowa i wyposażeniowa, czytaj dla każdego coś miłego. Po trzecie dobra dystrybucja, towar blisko klienta. Ot wszystko...żadna filozofia.
    • mareklacki Re: Fenomen VW 23.10.10, 21:29
      Ryzyko awarii jest tylko jednym z wielu elementów, które składają się na decyzję o kupnie danego samochodu. Samochody europejskie są lepsze od japońskich pod innymi względami niż niezawodnośc. Są to kwestie związane z ergonomią, właściowosciami jezdnymi czy po prostu emocjami dostarczanymi podczas jazdy, których bezpłciowa i wykonana z kiepskich materiałów we wnętrzu, z fotelami umieszczonymi metr nad podlogą i układem kierowniczym bez czucia drogi Toyota Avensis po prostu nie zapewnia. To całe wyjaśnienie.
      • czemu_ja Re: Fenomen VW 23.10.10, 22:10
        no tak... honda w swoich kompaktach montowala zawieszenie wielowahaczowe od 20 lat (od czego ost niestety odeszla), cos, czym vw z golfem moze sie pochwalic dopiero od 5 generacji. poprzednie rozwiazania mialy w sobie tyle technologicznej finezji co worek cementu. mcpherson i belka...
      • milos75 Re: Fenomen VW 23.10.10, 22:27
        Za takie "argumenty" podziękujemy w tym wątku. Zwłaszcza VW Passat jest autem tak emocjonującym i z piękną, wysmakowaną deską rozdzielczą, że aż strach. Dla mnie to jedynie przykład braku polotu i siermiężności. Z kolei auta francuskie np. Laguna czy duże Citroeny "słyną" z trzymania się drogi porównywalnego z kanapą na kołach i układów kierowniczych bez wyczucia, a Fordy np. Mondeo czy Peugeoty to przykład całkowitej tandety, z mnóstwem srebrnego plastiku udającego chrom i paskudnymi barokowymi wykończeniami, od którego zbiera na mdłości każdego, kto ma odrobinę dobrego gustu. Jeżeli to ma się jeszcze psuć, to ja dziękuję, postoję.

        A jeśli Avensis ma fotele metr nad ziemią, to widziałeś go jedynie z daleka. Ale zdaje się, że pracujesz w Fordzie, więc jakiegoż poziomu obiektywizmu można oczekiwać po Twoich wypowiedziach, kolego Lacki ? Zajmij się lepiej audio...
        • bezzebnypirat Re: Fenomen VW 23.10.10, 23:10
          Nikt nie mowi, ze jest emocjonujacy. Mowa o byciu BARDZIEJ emocjonujacym, niz np Avensis.

          Lepiej wykonane wnetrze, ktore jest bardziej ergonomiczne i funkcjonalne, w ktorym przyjemniej sie czuje... Moze po prostu VW zaspokaja europejski gust, japonczyki azjatycki.

          Wielokrotnie bardziej wole VW od Toyoty czy Hondy z wielu powodow. IMO auta te sa ladniejsze, passat jest nudny, ale Toyota jest zazwyczaj jeszcze nudniejsza i bardziej nijaka, a Honda wyglada jak kupa, choc charakterystyczna kupa (Civic fuuuuuu czy Accord, choc ten nowy juz tak nie razi).

          W VW mam do wyboru duzo przyjemniejsze silniki i duzo wieksza ich game. Nie musze ich krecic i sluchac wycia 4 cylindrowego motorka, zeby jechac dosc dynamicznie, za pare lat naprawi VW kazdy kowal, bo interfejsy diagnostyczne beda ultra tanie i tak dalej i tak dalej. Do tego dorzuce np dwusprzeglowa skrzynie automatyczna i jest super.

          No i jest Passat, Passat Variant czy wreszcie Passat CC. Ten ostatni mniej praktyczny, ale jest naprawde ladny, spojny stylistycznie i ciekawy.

          Z japonczykow akceptuje jedynie Lexusa i Infiniti. Taki IS250 juz jakos wyglada i naprawde podoba mi sie jego stylistyka i wnetrze (choc ciasne, to swietnie sie w nim czuje), choc gama silnikow i wersji nadwoziowych jest... zadna.

          A zadne skosne produkty nie maja juz np podejscia do BMW z ich silnikami, skrzyniami biegow i gadgetami...
          • jezus_z_nazaretu Re: Fenomen VW 23.10.10, 23:47
            > Lepiej wykonane wnetrze, ktore jest bardziej ergonomiczne i funkcjonalne, w kto
            > rym przyjemniej sie czuje... Moze po prostu VW zaspokaja europejski gust, japon
            > czyki azjatycki.

            To czym się ta europejska ergonomia i funkcjonalność tak wyróżnia nad azjatycką? Jakieś konkrety poproszę zamiast ogólnikowych frazesów.

            > i bardziej nijaka, a Honda wyglada jak kupa

            A to dopiero argument. Ciężko co musi przechodzić przez dupę ta belka skrętna.
            • bezzebnypirat Re: Fenomen VW 24.10.10, 14:04
              > To czym się ta europejska ergonomia i funkcjonalność tak wyróżnia nad azjatycką
              > ? Jakieś konkrety poproszę zamiast ogólnikowych frazesów.

              Ostatnio mialem sporo kontaktu z kumpla passatem i innego kumpla mazda 6. Passat ma fotele z dobrym trzymaniem bocznym, swietnie 'dopasowane', wsiadajac tam wszystko jest w odpowiednim miejscu. No w miare. Materialy calkiem niezle, choc wolalbym inne tworzywo na desce. Fakt, ze auto w najlepszej specyfikacji (bez szyberdachu i paru gadgetow). Silnik (1.8 TFSI) cichy, dynamiczny, przyjemny.

              Mazda 6 2.0... gniecie sie ja jak mozna, a w ogole nie jedzie - wyje. Tworzywo deski rozdzielczej takie sobie, fotele pamietam, ze mi nie pasowaly, chyba slabe trzymanie i krotkie siedzisko, ale nie analizowalem tego, uchwyt do zamykania drzwi przednich od wewnatrz zbyt blisko uzywkownika, trzeba podwijac reke... wiecej grzechow nie pamietam, ale ogolne wrazenie po jezdzie tym autem bylo... kto to w ogole kupil i dlaczego?!

              > A to dopiero argument. Ciężko co musi przechodzić przez dupę ta belka skrętna.

              Strasznie mnie to dreczy. Moze rzeczywiscie Honda jest najlepsza na swiecie... To znaczy byla, bo juz jej nie stosuja, tak?
              • jezus_z_nazaretu Re: Fenomen VW 24.10.10, 15:54
                No zaraz - to co tu piszesz to porównanie Passata i Mazdy 6. A wcześniej pisałeś o azjatyckim braku ergonomii. To jak? Wyrobiłeś sobie tą opinię na podstawie jednej Mazdy 6?
                Osobiście do Passatów nic nie mam - nawet nie pamiętam kiedy ostatnio takowym jechałem, więc się na temat ergonomii nie wypowiem. Jedyne co mogę powiedzieć to, że z zewnątrz nie zachwyca i jest typowym dziadkowozem. Mazda też podchodzi pod ten klimat, ale przynajmniej jest nieco bardziej "sportowa" ze swoją sylwetką.
                Twoje porównanie dynamiki silnika jest również chyba nieco naciągane, bo w przyspieszeniu różnica jest tylko 1 sekunda a ty opisujesz swoje wrażenia jakbyś się z Gallardo przesiadł do krakowskiej dorożki.
                Jedynie myślę sobie - ten twój argument z klamką i podwjaniem ręki mnie zaciekawił. Aż sobie wszedłęm na google i porównałem umiejscowienie klamek w obu samochodach. I co widzę?
                Mazda

                Passat

                No wybacz, ale na zdjęciach widać wyraźnie, że to chyba raczej w Pasku trzeba by rękę podwijać bo klamka bliżej jest kierowcy niż w szóstce.

                > Strasznie mnie to dreczy. Moze rzeczywiscie Honda jest najlepsza na swiecie...
                > To znaczy byla, bo juz jej nie stosuja, tak?

                Nie stosowali. W VIII generacji się pojawiła.
                • bezzebnypirat Re: Fenomen VW 24.10.10, 19:02
                  Wybacz, ale sprawdzam forum w przerwach w pewnych zajeciach codziennych i tak skrotowo wszystko pisze.

                  Opinie wyciagnalem na podstawie odczuc po jazdach czy przejazdach kilkoma autami. Nie jechalem np najnowsza Avensis, poprzedniczka jezdzilem pare razy, ale nie pamietam zadnych uwag. W zasadzie w ogole nie pamietam niczego szczegolnego o Ave, to najlepiej oddaje charakter tego auta (a w zasadzie jego brak ;-) jechalem rowniez autem w bogatej specyfikacji, jak w przypadku Passata). Dlatego porownuje z Mazda 6. Jesli chodzi o klamke, to przypomnialo mi sie akurat to, bo bedac na miejscu pasazera nie moglem uwierzyc co zrobili z tym uchwytem do zamykania drzwi: i.ebayimg.com/14/!!s1RJHQ!20~$(KGrHqZ,!iIE)qy5mQ-NBMkfzE0(CQ~~_19.JPG

                  Passat moze byc dziadkowozem, ale moze tez byc naprawde przyjemnie, modnie i stylowo wygladajacym autem, bo masz pakiety R, rozne rodzaje foteli i ciekawe opcje kolorow/materialow tapicerki itp. I tak odpowiednio doposazony Passat (nie wspominam nawet o wersji CC, ktora wygladem kladzie IMO wszystko co Japsy maja w klasie sredniej niepremium), moze byc calkiem przyjemny i zdecydowanie malo dziadkowy... Z takim wlasnie mialem kontakt (choc bez R-line). Osiagow nie porownywalem, mowie o odczuciach z dupohamowni. Czyli zapewne po prostu passat jest elastyczniejszy i ma lepsze zestopniowanie skrzyni. No i mniej pali przy dosc dynamicznej jezdzie.

                  I to jest wlasnie sila potegi VW: kazdy moze dobrac cos dla siebie. Mozna miec podstawowego dosc taniego Passata, ktory bedzie po prostu poprawnym autem. Mozna miec niemal scigacza i to w nadwoziu kombi, sedan czy pseudocoupe, ktory pokazuje pazury, gdy przycisniety. Do tego z mojego punktu widzenia silniki sa po prostu super, bo az sie prosza o chiptuning, a wtedy przepasc pomiedzy VW a Japonczykami probujacymi konkurowac jeszcze sie powieksza.

                  Tak jak mowilem, wybierajac auto dla siebie wzialbym BMW czy VW, dla matki czy ojca moglbym wziac cos z kraju kwitnacej wisni, ale tylko jesli budzet pozwolilby na Infiniti FX ;-)

                  Podsumowujac: sila VW to glownie spelnianie niemal kazdej zachcianki - pojazdy niemal dowolnej klasy w niemal dowolnej konfiguracji. Napedy na obie osie lub na jedna, silniki diesla czy benzynowe o przeroznych mocach, pojemnosciach i charakterach, wersje nadwoziowe do wyboru, do koloru, skrzynie biegow automatyczne jedne z lepszych na swiecie itp. Do tego ze wzgledu na doladowanie wielu motorow i naprawde niezla wytrzymalosc wielu z nich (no i zamiennosc czesci z mocniejszymi modelami) jest to jedna z ulubionych marek do modyfikacji, gdzie stosunek kosztow do przyrostu mocy jest nieziemski.
    • jhosef Re: Fenomen VW 23.10.10, 21:58
      Ja mam 2 vw i jedno PSA. Powiem tyle:Golf mk2 z 84 r, nalatane ponad 600 000 km (ile dokładnie nie wiem bo przy 500 k km zdechł licznik i straciłem rachubę) o samochód nie dbałęm za bardzo bo jako student nie miałem zbytnio środków, poprzedni właściciele również nie dbali, ja nawet rozrządu w nim nie zrobiłem i jeździ dalej. Nawet jak nie sprawdziłem kiedyś oleju i pod stromą górkę okazało się ze jest za mało to się nie pogniewał. Dostał olej, chrochnął chwilę błękitem i się uspoił. Jeździ dalej, nie kopci. Nie gniewał się także za jazdę przez 20 kkm na podpartych zaworach. W tej chwili czeka na lepsze czasy i go odszykuje. Na codzień jeżdżę teraz mk3 z TD, nalatane w teorii 290 kkm i silniczek ćwierka, lata na 5w40 i w sumie się nic nie psuje. Najgorzej jest z Peugeot 206, padają drobne rzeczy do grubszych, a to wentylator, a to chłodnica, a to manetki kierunków, centralny, ostatnio stwierdził, ze lewe światło przednie i tylne jest niepotrzebne i komputer sterujący je wyłączył, żarówki sprawne, bezpieczniki też i się nie pali. Po czym się zapaliła, przez 2 tygodnie znowu nie było i tak w kółko. Trzebaby wymienić BSI (był już wymieniany na gwarancji tak samo jak ECU) ale wydatek w serwisie to 3 k zł...

      VW miał naprawdę fajne diesle, swego czasu jako wzór dla innych prod. Można było je kupić z takim napędem jak chciałeś, manual, automat, napęd 2wd, 4wd, i konfiguracja wyposażenia jaka chcesz. Chcesz mieć klimatronik a szyby na korbę - to masz. I tak jest do dzisiaj. Ostatnio zastanawiamy się nad zmianą puga na Suzuki. A tam w cenniku: chcesz klimę to musisz wziąć wersję x, diesla nie kupisz bo nie, itp itd.
    • blue911 Re: Fenomen VW 23.10.10, 22:09
      milos75 napisał:

      > Zastanawiam się, jak to możliwe że VW mając kiepskie opinie co do niezawodności
      > ma cały czas ogromną sprzedaż w EU i jest tutaj największym producentem aut. J
      > eszcze żeby jakość popsuła się niedawno, ale ja te opinie słyszę od parunastu l
      > at. I co, ludzie są tacy niezadowoleni i dalej kupują i jeżdżą VW ? Masochiści
      > jacyś chyba. A Japończycy weszli na rynek w Europie pod koniec lat 80-tych

      Widac malo wiesz o Volkswagenie? Maja one swoje wady i czasami moga sie popsuc latwiej niz inne i nie zawsze sa najtansze,ale maja genialnych inzynierow,ktorzy potrafia zrobic 2 rzeczy:
      -bardzo praktyczne i doskonale prowadzace sie auta
      -udalo im sie wytworzyc wizerunek aut "wciagajacych jak narkotyk" tzn.maja tzw. dusze i az chce sie wziac kluczyki zeby pojechac gdzies,czasem wymyslajac sobie powod! Podobnie jak pies umieja wytworzyc "wiez" ze swoim panem i to ,uwazam,jest glowna przyczyna powodzenia tej marki. Jest to pewna forma geniuszu inzynieryjnego...
      Sam mialem rozne auta czesto lepsze,ladniejsze i drozsze,ale zadnych tak nie wspominam jak moich czterech volkswagenow - i chetnie wrocilbym do tamtych lat! A moze to sie jeszcze zdarzy?
      • uptodate Re: Fenomen VW 23.10.10, 22:49
        > Widac malo wiesz o Volkswagenie?
        > -udalo im sie wytworzyc wizerunek aut "wciagajacych jak narkotyk" tzn.maja tzw. dusze i az chce sie wziac kluczyki zeby pojechac gdzies,czasem wymyslajac sobie powod!

        Że co ?

        Byłem właścicielem dwóch Audi, a później przesiadłem się do Subaru. W skrócie napiszę, że o kilkanaście lat za długo jeździłem Audi (także quattro). A to przecież marka premium w porównaniu do VW, więc pisanie o "duszy" aut spod znaku VW jest zwykłym nadużyciem.

        Przecież są to zwykłe "dupowozy".
        • stereoclub Re: Fenomen VW 23.10.10, 23:53
          Fajnie by bylo abys kolego podal model i rocznik konkretnego auta. Audi Quattro model Coupé, z 1980 porownujesz z Subaru 360 czy z Justy, a moze Audi Sport quattro S1 z Subaru Outback?
          Jezeli tak to Twoje opinie sa zwykłym nadużyciem. [klawiatury]
          Poogladaj czasopisma i znajdz klucz wg ktorego porownuje sie samochody.
          • uptodate Re: Fenomen VW 24.10.10, 19:53
            > Poogladaj czasopisma i znajdz klucz wg ktorego porownuje sie samochody.

            Niestety, widzę współcześnie wiele osób bez papki serwowanej prze media, nie jest sobie wyrobić opinii.

            Przykre.

            Nie wiem, nie znam się, nie czytam, zarobiony jestem.

            Swoją opinię (prywatną czyli subiektywną!) wyraziłem na podstawie wrażeń z jazdy, co wszystkim polecam. Opinie serwowane przez tzw. pseudo-ekspertów nie mają w wielu przypadkach żadnego związku z rzeczywistością.

            Tak czy siak mnie cieszy, jeżdżę marką niszową z wielką satysfakcją i mam nadzieje, że tak zostanie.
      • hooligan1414 tu nie ma zadnego fenomenu - prosta sprawa 23.10.10, 22:59
        volks wpasowuje sie idealnie w malo wysublimowane gusta. A ze w kazdym spoleczenstwie prosci ludzie to wiekszosc...? poza tym faktycznie w Europie istnieje silnie zakorzeniony patriotyzm konsumpcyjny. poza tym z koncemlat 80 auta japonskie stracily swa duza przewage jakosciowa z poczatku dekady. mam kontakt z pracownikami warsztatow - opinia jesttaka, ze w grupie aut bardzo starych (pow 20 lat) japonce leja konkurencje pod wzgledem trwalosci, zwlaszcza w dziedzinie elektryki, ale nie tylko. mowi sie, ze jak ze starego auta nie leje sie olej, to musibyc japonczyk. Ale badzmy szczerzy, kto kupujac auto w Europie zwraca uwage na to, jaka bedzie jego kondycja za 20 lat?
          • hooligan1414 Re: tu nie ma zadnego fenomenu - prosta sprawa 23.10.10, 23:29
            masz typowa przypadlosc Polakow - brak prowadzenia logicznej rozmozy. argument dales od czapy - zreszta to elementarny blad logiczny. banalnosc volksa bardziej trafia w gusta Europejczykow niz banalnosc toyoty czy hondy, ktorej NIGDZIE nie zanegowalem. Zreszta wysublimowane i piekne, czy chocby nawet oryginalne to byly Citroen DS, Lancia Gamma, Mercedes W116, Fiat 130, Volvo 164, NSU Ro80 i im podobne. Dzis to jedna i ta sama tandeta, z plastikami robionymi w jednej fabryczce gdzies w Polsce albo na Wegrzech
            • bezzebnypirat Re: tu nie ma zadnego fenomenu - prosta sprawa 23.10.10, 23:45
              Przy negatywnym stosunku zalozyciela watku do VW, Ty dodatkowo jednostronnie dolozyles marce, stad moje wrazenie braku rownowagi...

              Citroen DS to auto, ktore kiedys kupie tylko po to, zeby nim jezdzic w niedziele bujajac sie na zakretach i patrzec na karoserie cieszac sie z zakupu. No moze jeszcze podswiadomie chce sie pewnie poczuc jak fantomas;-)

              Nie jestem jednak piewca teorii upadku motoryzacji dzis, bo zupelnie tak nie uwazam. Nie sadze, zeby Passat CC byl gorszy od Passata MK1. Tak jak i kiedys mamy dzis auta naprawde piekne stylistycznie, ktore na domiar dobrego nie wymagaja od nas tak wiele wyrzeczen jak niegdys (np wlasnie Citroen DS). Wezmy np taka Alfe Romeo i modele jak Giulietta, Brera, MiTo czy nawet 159. Sliczne pojazdy ze stylem i klasa. Co z tego, ze silniki czy platforme dziela z innymi modelami innych marek i powstaja w Pierdziszewie? W niczym to im nie ujmuje.

              Przeciwnie, uwazam, ze to chyba najlepsze czasu dla samochodziarzy. Zwlaszcza dla POLSKICH SAMOCHODZIARZY, bo w koncu mozemy sobie pozwolic na jakies sensowne produkty, nie tylko skrajnie zacofany szajs. Oczywiscie oprocz DS chcialbym miec powiedzmy Muscle car jak Olds 442 albo cos w ten desen, bo to wizytowka pieknych czasow motoryzacji amerykanskiej.
            • stereoclub Re: tu nie ma zadnego fenomenu - prosta sprawa 24.10.10, 00:03
              Dziadku licznik/kalendarz zatrzymal ci sie na koncu lat 50 lub 60. Upodobania i gusta sie zmieniaja. Jest rok 2010. Ludzkosc ma telefony bezprzewodowe i wysyla sondy w kosmos. Slyszales o tym? Pewnie Twoj ojciec tak samo mowil, ech powymyslali jakies samochody a furo z kuniem sie i tak najlepiej jedzie. To tyle apropo "Citroen DS, Lancia Gamma, Mercedes W116, Fiat 130, Volvo 164, NSU"
        • milos75 Re: tu nie ma zadnego fenomenu - prosta sprawa 24.10.10, 00:34
          hooligan1414 napisał:

          > poza tym faktycznie w Europie istnieje silnie zakorzeniony patriotyzm konsumpcyjny.

          Ale VW kupuje się solidarnie w całej Europie od Irlandii po Bałkany i od Portugalii po Finlandię. Natomiast Niemcy generalnie nie są w Europie narodem lubianym i wcale to nie my przodujemy w niechęci do nich. Nie lubią ich właściwie żadni z ich sąsiadów, a tacy Holendrzy czy Duńczycy nie znoszą tak, że nasze uprzedzenia to mały pikuś. Szwajcarzy zwyczajnie się ich boją, Austriacy mają kompleksy, Francuzi i Brytyjczycy gardzą i śmieją się z Niemców jako ludzi nieco ograniczonych, reszta również ma do nich stosunek mniej lub bardziej niechętny. Więc o ile rozumiem, że sami Niemcy kupują samochody niemieckie, o tyle nie bardzo do mnie trafia argument o lokalnym patriotyzmie dajmy na to Hiszpanów kupujących auta VW. Zwłaszcza, że również idea wspólnej Europy aktualnie wrzuciła mocno na wsteczny bieg.

          Podobnie z autami francuskimi, choć tu mieszkańcy krajów południowej Europy pewnie czują jakąś wspólnotę i może się to przekładać w pewnym stopniu na wizerunek i sprzedaż tych samochodów. Ale już w krajach północnej i wschodniej Europy słodka Francja nie może liczyć na takie ciepłe miejsce w sercach klientów i dodatkowe bonusy do sprzedaży.

          Bardziej niż patriotyzm Europejczyków przekonują mnie więc argumenty o pokutującej od dziesiątek lat opinii, że co niemieckie to musi być dobre, nieważne gdzie i przez kogo w rzeczywistości wyprodukowane. A w przypadku aut francuskich to szczerze mówiąc nie mam pomysłu - może po prostu w tym wypadku decydują całkiem korzystne ceny, bogate wyposażenie i liczenie na to, że może akurat mój się nie będzie sypał.
    • karim72 Re: Fenomen VW 23.10.10, 23:02
      Zerknalem na kilka zestawien statystycznych, i nie calkiem potwierdzaja one to, co piszesz.
      To, co mowia ludzie to jedna rzecz, fakty to czesto rzecz bardzo inna.
      Jednym z faktow jest, ze VW rzeczywiscie nie robi najlepszych samochodow, ale ich jakosc jest generalnie wyzsza niz japonskich, za wyjatkiem Nissana (rozne strony podaja tez inne firmy, z ktorych jako druga najczesciej pojawia sie Honda).
      Najlepszej jakosci samochodem okazuje sie byc (podobno !) Acura, ktora jest czescia koncernu Hondy.
      Ale skolei jakosc produktow VW wzrasta systematycznie w przeciagu ostatnich 20 lat o rekordowe dla calego przemyslu samochodowego 9%.

      Ku memu szczeremu zdziwieniu okazuje sie, ze rowniez Ford produkuje bardzo dobre auta, ktore rowniez poprawiaja swa jakosc systematyczmie (na przeciagu ostatnich 20 lat bylo to 6%).

      Mamy wiec cztery marki, ktore podobno (!) warto kupowac: Nissan, Honda, Ford i VW.
      Pominalem tu samochody bardzo drogie :P (Porsche, ktore bije kazde inne auto, na przyklad, chociaz moim marzeniem nie jest :D )
      • blue911 Re: Fenomen VW 23.10.10, 23:35
        karim7
        > Mamy wiec cztery marki, ktore podobno (!) warto kupowac: Nissan, Honda, Ford i
        > VW.
        > Pominalem tu samochody bardzo drogie :P (Porsche, ktore bije kazde inne auto, n
        > a przyklad, chociaz moim marzeniem nie jest :D )


        A gdzie w Twoich statystykach jest BMW? Przeciez to w zasadzie jedyne niemieckie auto,ktore ma porowynwalna jakosc do japonskich??
        • stereoclub Re: Fenomen VW 24.10.10, 00:13
          Ciekawe czy potrafisz wymienic wszystkie niemieckie marki, bo czytajac taka bzdure:
          "...BMW...jedyne niemiecki
          > e auto,ktore ma porowynwalna jakosc do japonskich??" bardzo w to watpie. Jakie BMW? Jakie japonskie? Podaj chociaz 500 modeli.

          .
          • blue911 Re: Fenomen VW 24.10.10, 04:29
            stereoclub napisał:


            > Jakie BMW? Jakie japonskie? Podaj chociaz 500 modeli.

            Nie wiem o co Ci chodzi? BMW nie ma 500 modeli. Moze o sztuki Ci chodzilo?
            Ja cytuje dane z amerykanskich czasopism na przestrzeni lat,ktore na pewno maja czasami inna opinie od niemieckich: tu oceniaja inni ludzie i maja inne kryteria troche.
            Na ogol niemieckie auta tu sa nielubiane (z wiadomych politycznych powodow),ale cenione przez pewne grono ludzi. Nawet Zydzi ,ktorzy maja sie za "zreformowanych" je kupuja.
            Totez BMW czy Audi bedace wysoko w klasyfikacji to nie lada osiagniecie.
            Ostatnio Porsche przejelo paleczke,a mialo reputacje fatalna. O tym pisze. Tu kroluja w umyslach dziennikarzy Japonce,co mnie smieszy jako Europejczyka,ale....co kraj to obyczaj.
      • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 01:43
        Czy mógłbyś podać źródło Twoich danych ? Pytam, bo z niemieckich rankingów ADAC/TUV/DECRA wynika zupełnie co innego. Pierwsze też słyszę, żeby Nissan był stawiany wyżej od Toyoty, Hondy, Mazdy czy Subaru. Nie słyszałem też, żeby Acura była oceniana lepiej od Lexusa, choć to też świetna marka. Powszechny odbiór jest też taki, że jakość aut VW w ciągu ostatnich 20 lat bardzo spadła, a u Ciebie podobno rekordowo wzrosła. Dlatego proszę o źródła.
    • wizytor Re: Fenomen VW 24.10.10, 05:53

      1. nikt z moich znajomych jezdzacych japonskimi samochodami nie przesiadls sie na VW ale znam kilka osob, ktore postapily odwrotnie.

      2. sam od 25 lat jezdze japonskimi.

      3. najpopularniejsza marka na swiecie jest Toyota Corolla.

      VW jest przereklamowane...



      • q_vw Re: Fenomen VW 24.10.10, 09:07
        No to ja znam parę firm, które z ulgą pozbyły się japońskich aut (Toyota) i przeszły do VW. Do dziś ze zgrozą opowiadają o ich eksploatacji, nie wiem tylko, czy zawaliły auta czy ich serwis. Jednak z VW maja dobre relacje i już przeszli kolejna wymianę na nowe modele. Tak więc trudno orzec, że VW jest przereklamowany... Jakkolwiek moje własne odczucie jest takie, jako posiadacza Golfa 5, że wystarczy tej marki :))) ale pojawia się problem, co w zamian...
        --
        BlackBerry :-)
        • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 11:26
          q_vw napisał:

          > Jakkolwiek moje własne odczucie jest takie, jako posiadacza Golfa 5, że
          > wystarczy tej marki :))) ale pojawia się problem, co w zamian...

          Rzeczywiście, masz rację. Wymiana na inne auto z Europy chyba nie wchodzi w grę, bo VW i szczególnie Golf w swojej klasie jest oceniany jako najlepszy i najbardziej dopracowany. Na mój gust, żebyś nie był niezadowolony po wymianie, pozostaje Ci do wyboru:
          1. Inny model VW np. Passat
          2. Niemieckie auto premium czyli MB, BMW, Audi
          3. Auto japońskie - popularne lub premium
          • jureek Re: Fenomen VW 24.10.10, 13:34
            Nie wiem panowie, co Wy się tak rajacujecie tymi wszystkimi klasyfikacjami, premium - niepremium itd. itp. Z boku wygląda to prawie jak wojny religijne. Dla mnie auto ma być wygodne, wygodnie się prowadzić i tyle. Jako, że od ponad dwóch lat nie mam własnego samochodu, to często korzystam z wypożyczalni. Moja prywatna klasyfikacja na podstawie jazd najprzeróżniejszymi modelami wygląda tak, że pewnie większość forumowych fachowców zlinczuje mnie za takie herezje. Ale co ja na to poradzę, że ani Golf, ani Passat niczym specjalnie mnie nie zachwycił, a najbardziej podobało mi się Volvo V50 diesel i na drugim miejscu Opel Astra też diesel. No i dobrze też wspominam Kia Ceed, ale palił trochę za dużo. Wszystkie te premiumy u mnie prywatnie mogą się schwować.
            Jura
            • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 14:34
              Ale ja też prywatnie nie jeżdżę autem premium, zastanawiałem się tylko głośno, jakie auto mógłby teraz kupić kolega, tak żeby nie mieć poczucia straty. Golf jest przeciętnym autem, ale pod wieloma względami tak dobrze dopracowanym i "akurat", że po przesiadce może brakować czy nie pasować to czy tamto. Trzeba zatem przesiąść się w coś jednoznacznie lepszego, a nie auto typu Astra czy Megane.
              • bezzebnypirat Re: Fenomen VW 24.10.10, 14:50
                Akurat Golf V byl srednio udany. Pod wieloma wzgledami: wpadki z silnikami 2.0 TDI 140 KM, wpadki jakosciowe, wnetrze, ktore podobno kosztowalo VW sporo, a klienci skarzyli sie na jakosc materialow...

                Zamiast Golfa wez Giuliette ;-)
              • jureek Re: Fenomen VW 24.10.10, 14:59
                milos75 napisał:

                > Ale ja też prywatnie nie jeżdżę autem premium, zastanawiałem się tylko głośno,
                > jakie auto mógłby teraz kupić kolega, tak żeby nie mieć poczucia straty. Golf j
                > est przeciętnym autem, ale pod wieloma względami tak dobrze dopracowanym i "aku
                > rat", że po przesiadce może brakować czy nie pasować to czy tamto. Trzeba zatem
                > przesiąść się w coś jednoznacznie lepszego, a nie auto typu Astra czy Megane.

                A dlaczego Astra nie jest lepsza? Mi się Astrą jechało świetnie, dużo lepiej niż Golfem, czy BMW jedynką.
                Jura
                • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 15:05
                  Czy uważasz, że Astra będzie odebrana jako jednoznacznie lepsza przez kogoś przyzwyczajonego do Golfa ? Mi się też jeździ wieloma autami lepiej niż Golfem, ale ja mam swoje przyzwyczajenia, Ty swoje, a kolega od Golfa swoje. Trzeba przyznać, że Golf tak jak i modele BMW są na tyle dobrze dopracowane, że przesiadka nie jest łatwa i ja to rozumiem, mimo że na co dzień jeżdżę zupełnie innymi samochodami.
                  • jureek Re: Fenomen VW 24.10.10, 15:43
                    milos75 napisał:

                    > Czy uważasz, że Astra będzie odebrana jako jednoznacznie lepsza przez k
                    > ogoś przyzwyczajonego do Golfa ?

                    Nie wiem, to chyba sprawa indywidualna. Ja miałbym problemy z przesiadką z Astry na Golfa chyba. Piszę "chyba", bo właściwie oprócz pierwszego mojego Trabanta i drugiego Fiata Croma później do żadnego innego się już nie zdążyłem przyzwyczaić w pozytywnym sensie.

                    > Mi się też jeździ wieloma autami lepiej niż Go
                    > lfem, ale ja mam swoje przyzwyczajenia, Ty swoje, a kolega od Golfa swoje.

                    No właśnie. Skoro te przyzwyczajenia to sprawa indywidualna, to raczej nie podejmowałbym się doradzania, na co mógłby się przesiąść.

                    > Trze
                    > ba przyznać, że Golf tak jak i modele BMW są na tyle dobrze dopracowane, że prz
                    > esiadka nie jest łatwa i ja to rozumiem, mimo że na co dzień jeżdżę zupełnie in
                    > nymi samochodami.

                    A co w Astrze jest niefopracowane? Ja tam niczego nie zauważyłem.
                    Jura

                    P.S. Tak przy okazji przyzwyczajeń przypomniało mi się, jak niedawno oberwało się tu pewnej pani przyzwyczajonej po kursie prawa jazdy do Toyoty Yaris.
                    • wowo5 Re: Fenomen VW 25.10.10, 00:42
                      Poczytajcie sobie opinie uzytkownikow o VW w USA. Bardzo ciekawe.
                      www.insideline.com/volkswagen/we-interview-vws-new-us-boss-jonathan-browning.html
                      --
                      "There are two things that are important in politics. The first thing is money, and I can't remember what the second thing is." (Mark Hanna)
                      • milos75 Re: Fenomen VW 25.10.10, 00:56
                        Tak, doskonałe :-))) Np. ta:

                        VW builds crap. I owned a 2003 audi A4 1.8T, and I had more engine and electrical problems with that car then any other car I have ever owned in my entire life. My co-workers with VW products, also are experiencing several problems similar to mine, so despite how VW/Audi products my look or are fun to drive, there is no chance in hell I would ever buy one again.

                        My current 09 Legacy GT has yet to have any issues, and my 58 Impala runs just fine as my weekend cruiser.

                        Proir to the piece of crap audi, I had a Maxima. Trading that in for an Audi was the biggest mistake I ever made.

                        Albo ta:

                        If the "overengineered/overbuilt" cars had such terrible reliability where will they be with the "cheap" cars?

                        Wife's Passat had been our "new" car. It caught fire with our kids in the car. It failed twice on trips away from home. It was ALWAYS expensive to maintain.

                        Since then we've bought a new Outback Limited. Not perfect but light years ahead of that Passat. It's a shame since I'd grown up with VW's; our Passat had been my sixth. But the lack of reliability combined with horrible maintenance costs have pushed them out of our driveway. The Mercedes I now have costs less to run and is more reliable over more miles than our Passat ever was.

                        ______________________________________

                        Skąd te różnice ??? Przecież VW sprzedaje (raczej próbuje sprzedawać) w USA te same importowane z Niemiec modele. I okazuje się, że tu w EU biją one rekordy popularności i są uważane za stosunkowo solidne w porównaniu do reszty europejskiej konkurencji, a w USA są uważane za najgorsze gó..., jakie można kupić za swoje pieniądze. Dokładnie te same samochody !!! Jak to możliwe ? Właśnie ten paradoks stoi u źródeł mojego wątku.
                • galtom Fenomen VW 24.10.10, 18:02
                  jureek napisał:

                  > A dlaczego Astra nie jest lepsza? Mi się Astrą jechało świetnie, dużo lepiej ni
                  > ż Golfem, czy BMW jedynką.

                  Mnie Golf tez nie pasi... abstrahujac od kwestii jakoscowych (kolega ma V-ke i w sumie nie nazeka) to po prostu jest go za duzo, wszedzie.
                  Gdzie czlowiek nie spojrzy to GOLF (az strach lodowke otwierac).
                  Z kolei porownywanie BMW 1 z ww. to troszke nieporozumienie :-)
                  Musi byc marne w jezdzie bo to takie Polo czy Yaris tyle, ze od BMW.
                  --
                  Pozdrawiam, Galtom
                  www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
                  • jureek Re: Fenomen VW 24.10.10, 18:14
                    galtom napisał:

                    > Z kolei porownywanie BMW 1 z ww. to troszke nieporozumienie :-)
                    > Musi byc marne w jezdzie bo to takie Polo czy Yaris tyle, ze od BMW.

                    Ale jak się jedzie samemu, bez rodziny, to po co mi jakieś większe auto? Małe wcale nie znaczy, że musi być gorsze w jeździe, na przykład Citroenem Picasso C4 całkiem fajnie mi się jechało. A w jedynce BMW najbardziej podobał mi się joystick komputera pokładowego. Ja nie jesten fanem gadżetów technicznych, ale ten był wyjątkowo intuicyjny.
                    Jura
                  • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 20:39
                    Przyznam, że nie jechałem nigdy BMW 1, ale to jest auto klasy kompakt, nie Polo ! Fakt, że niewielkie, ale BMW 3 też jest mniejsze od innych aut klasy średniej. Za to BMW 1 ma tylny napęd, jako jedyne auto w tej klasie, nawet ten nowy mały Lexus, którego oznaczenia nie pomnę, będzie miał przedni napęd !!!
                    • galtom Re: Fenomen VW 24.10.10, 21:35
                      milos75 napisał:

                      > Przyznam, że nie jechałem nigdy BMW 1, ale to jest auto klasy kompakt, nie Polo
                      > !
                      BMW 3 jest kompaktem - 1 jest mniejsza i to sporo.
                      Zakladam, ze (kasa/jakosc/wiekosc) najfajniaj jezdzacym BMW sa jednak modele na Trojce oparta - wiekosc w sam raz, itd...
                      Sam 1 nie jechalem (ale skoro kolega wyzej twierdzi, ze kiepsko... jestem sklonny mu wierzyc).
                      Za pewnoe ktos w koncernie pomyslal, ze znajda sie chetni, ktorych na "olbrzymia" trojke nie stac, o samochodach i jezdzie nimi wiedza nie wiele a BMW posiadac by chcieli...
                      No to maja 1 z intuicyjnym joystickiem.
                      Ale oddaje honor - utrzymanie napedu na tyl jest w tej klasie zaskakujace - klientow na kolejne wcielenie sobie pozabijaja :-)

                      --
                      Pozdrawiam, Galtom
                      www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
                      • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 22:00
                        galtom napisał:

                        > BMW 3 jest kompaktem - 1 jest mniejsza i to sporo.

                        No nie mogę się nijak z tym zgodzić.
                        Pytania pomocnicze:
                        - w jakiej klasie jest BMW 5 ?
                        - jaki model ma BMW w klasie średniej ?
                        Twierdzenie pomocnicze:
                        - auta segmentu premium z reguły są mniejsze, ale mimo to utrzymują się w klasach o oczko wyżej, a nie niżej, niżby to wynikało z ich rozmiarów.

                        > Ale oddaje honor - utrzymanie napedu na tyl jest w tej klasie zaskakujace - kli
                        > entow na kolejne wcielenie sobie pozabijaja :-)
                        >

                        :-)
                        • galtom Re: Fenomen VW 24.10.10, 22:21
                          milos75 napisał:

                          > galtom napisał:
                          >
                          > > BMW 3 jest kompaktem - 1 jest mniejsza i to sporo.
                          >
                          > No nie mogę się nijak z tym zgodzić.
                          > Pytania pomocnicze:
                          > - w jakiej klasie jest BMW 5 ?

                          - sredniej - bo to sredniej wielkosci auto

                          > - jaki model ma BMW w klasie średniej ?

                          - patrz wyzej

                          Klasa wyzsza to wg. mnie 7/S/A8.

                          > Twierdzenie pomocnicze:
                          > - auta segmentu premium z reguły są mniejsze, ale mimo to utrzymują się w klasa
                          > ch o oczko wyżej, a nie niżej, niżby to wynikało z ich rozmiarów.

                          Utrzymuja sie jak? Ja oceniam auta wg. wielkosci i komfortu i ni cholery nie jest mi wygodniej w BMW 3 niz w Avensis. W 3 jedzie mi sie tak samo jak w Golfie tyle, ze auto drozsze i materialy wykonczeniowe lepsze.
                          Ja nie przecze, ze 1 kosztuje duzo, tyle co dobre auto - ale stanowczo wygodniej podrozoje sie Ceed'em - szczegolnie jak trzeba sepdzic 200 km na tylnym siedzeniu.

                          Ja zreszta na kompakty tez sie krzywo patrze bo wygodnie to to niejest, miejsca do parkowania potrzebuje tyle samo a jak sie trzba spakowac i jeszcze kogos wziac to sie nagle okazuje, ze to g... o a nie auto.

                          --
                          Pozdrawiam, Galtom
                          www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
                          • milos75 Re: Fenomen VW 24.10.10, 22:41
                            No nie, a czy Merc C-klasse to też kompakt ?

                            Powszechnie przyjmuje się, że
                            - miejskie: BMW Mini, Merc A, Audi A1 (wcześniej A2)
                            - kompakt: BMW 1, Audi A3, Merc B, ten nowy hybrydowy Lexus, którego nazwy nie pamiętam
                            - średnia: BMW 3, Audi A4, Merc C, Lexus IS
                            - wyższa: BMW 5, Audi A6, Merc E, Lexus GS
                            - luksusowa: BMW 7, Audi A8, Merc S, Lexus LS
                            • crannmer Re: Fenomen VW 25.10.10, 08:20
                              milos75 napisał:
                              > - średnia: BMW 3, Audi A4, Merc C, Lexus IS
                              Mondeo, Passat, Insignia
                              (nizsza-)srednia (untere Mittelklasse, segment D)

                              > - wyższa: BMW 5, Audi A6, Merc E, Lexus GS
                              wyzsza-srednia (obere Mittelkklasse, segment E)

                              > - luksusowa: BMW 7, Audi A8, Merc S, Lexus LS
                              To jest klasa wyzsza (Oberklasse, F).

                              A luksusowe to Rolls Royce, Maybach itp.

                              --
                              C.
                              And the fun of it will get you
                              And the joy of it will fetch you
                              • milos75 Re: Fenomen VW 25.10.10, 08:32
                                Wykracza to poza tematykę wątku ale nie jest to prawda. R-R, Bentley itp. są wyodrębniane w ramach klasy luksusowej jako tzw. luksusowe plus. Reszta to inne nazwy tych samych klas. Napisz lepiej jak to jest z CVT w Toyotach bo mnie to nurtuje.
                                • crannmer Re: Fenomen VW 25.10.10, 09:07
                                  milos75 napisał:

                                  > Wykracza to poza tematykę wątku ale nie jest to prawda. R-R, Bentley itp. są wy
                                  > odrębniane w ramach klasy luksusowej jako tzw. luksusowe plus.
                                  To zalezy, z ktorego kregu kulturowego przejmiesz systematyke. Hamerykanska jest nieco inna od centralnoeuropejskiej.

                                  > Napisz lepiej jak to jest z CVT w Toyotach bo mnie to nurtuje.
                                  www.priuswiki.de/images/5/57/Schnitt_Motor_P2.gif
                                  www.flickr.com/photos/31809458@N00/sets/72157594564180400
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,20,85757733,,Toyota_Prius_w_policji_jak_dziala_taka_skrzynia_.html?v=2
                                  --
                                  MfG
                                  C.
                                  For a canon in inversion is a dangerous diversion
                                  • milos75 Re: Fenomen VW 25.10.10, 09:40
                                    Dzięki, ale to są opisy skrzyni montowanej w Priusie i innych hybrydach. Jednak Twoje wyjaśnienia mają się nijak do skrzyni Toyoty o komercyjnej nazwie Multidrive S, montowanej w autach NIE MAJĄCYCH napędu hybrydowego z silnikiem elektrycznym, który spełniałby funkcje bezstopniowej przekładni. Multidrive S - jak pisałem - jest montowana w modelach Avensis i Verso z silnikiem benzynowym 1.8 i ze wszystkich znanych mi opisów wynika, że jest to skrzynia bezstopniowa CVT.

                                    Takie też wrażenie miałem podczas jazdy oboma tymi autami ze skrzynią Multidrive S. Obroty się wprawdzie zmieniały, ale w sposób sztuczny, wyraźnie symulowany przez elektronikę, zamiast kick-downu było szybkie wejście silnika na obroty i jednostajne wycie na wysokich, stałych obrotach, jak w każdej skrzyni CVT.

                                    Nie jest więc prawdą, że Toyota nie ma w swojej ofercie i nie montuje skrzyni CVT, jak byłeś łaskaw stwierdzić.
                                    • crannmer Re: Fenomen VW 25.10.10, 09:57
                                      milos75 napisał:
                                      > Nie jest więc prawdą, że Toyota nie ma w swojej ofercie i nie montuje skrzyni C
                                      > VT, jak byłeś łaskaw stwierdzić.

                                      Jak juz sie mamy lapac za slowka, to nie stwierdzilem ogolnie, jakoby Toyota nie miala skrzyni bezstopniowych, lecz na Twoja odpowiedz:
                                      > Chociażby we wszystkich modelach hybrydowych (Prius, Auris HSD, nowy mały Lexus
                                      > ) oraz w Avensisie i Verso z silnikiem benzynowym 1.8.

                                      odparlem
                                      > Wyzej wymienione modele Toyoty nie maja przekladni bezstopniowej.

                                      Gdzie w stosunku do Priusa, Aurisa i Lexusa hybrydy racje _mialem_, natomiast co do modeli ze skrzynia Multidrive S racji _nie_mialem_. Wiec w tym konkretnym przypadku punktami sie podzielimy.

                                      --
                                      MfG
                                      C.
                                      And a bit of augmentation is a serious temptation
                                      • crannmer Adendum 25.10.10, 10:08
                                        Przekroj bezstopniowej skrzyni Toyota Multidrive z modelu iQ
                                        upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1b/Toyota_Super_CVT-i_01.JPG
                                        Widoczny miedzy stozkowymi kolami pasowymi pasek z elementami sciskanymi (taki pasek pracuje na pchanie, a nie na rozciaganie) oraz hydrokinetyczny zmiennik momentu ze sprzeglem spinajacym. Element planetarny po srodku to przekladnia nawrotna do realizacji wstecznego biegu.
                                        --
                                        MfG
                                        C.
                                        So you want to write a fugue?
                                      • milos75 Re: Fenomen VW 25.10.10, 11:34
                                        crannmer napisał:

                                        >
                                        > Gdzie w stosunku do Priusa, Aurisa i Lexusa hybrydy racje _mialem_, natomiast c
                                        > o do modeli ze skrzynia Multidrive S racji _nie_mialem_. Wiec w tym konkretnym
                                        > przypadku punktami sie podzielimy.
                                        >

                                        OK, teraz wszystko jasne. Oprócz Verso i Avensis 1.8, Multidrive S będzie również montowana w modelu Verso-S z silnikiem 1.4, i jak napisałeś, jest montowana w modelu IQ.
                        • jureek Re: Fenomen VW 24.10.10, 22:26
                          milos75 napisał:

                          > galtom napisał:
                          >
                          > > BMW 3 jest kompaktem - 1 jest mniejsza i to sporo.
                          >
                          > No nie mogę się nijak z tym zgodzić.
                          > Pytania pomocnicze:
                          > - w jakiej klasie jest BMW 5 ?
                          > - jaki model ma BMW w klasie średniej ?
                          > Twierdzenie pomocnicze:
                          > - auta segmentu premium z reguły są mniejsze, ale mimo to utrzymują się w klasa
                          > ch o oczko wyżej, a nie niżej, niżby to wynikało z ich rozmiarów.

                          Zapytam może głupio - jakie znaczenie ma to sklasyfikowanie w jakimś tam segmencie? Że wypożyczalnia prowadzi takie klasyfikacje to rozumiem - od tego zależy cena. Ale prywatnie? Są inne stawki ubezpieczeniowe za kompakt, a inne za klase średnią?
                          Jura
                      • jureek Re: Fenomen VW 24.10.10, 22:23
                        galtom napisał:

                        > Sam 1 nie jechalem (ale skoro kolega wyzej twierdzi, ze kiepsko... jestem sklon
                        > ny mu wierzyc).

                        Może powodem było to, że wolę diesle, a ta jedynka była na benzynę. Nie wiem, ale oprócz joysticka nic mnie w tym aucie nie zachwyciło. Przede wszystkim brakowało mi elastyczności na piatym i szóstym biegu.
                        Ale BMW to chyba w ogóle nie dla mnie auto. Kiedy indziej zamawiałem coś klasy Mondeo czy Vectra, ale dali mi w wypożyczalni za te same pieniądze BMW piątkę, bo podobno tych "gorszych" nie mieli. Też mnie nie zachwyciła, a na domiar złego złapałem gumę w środku nocy, a tam nie ma nawet zapasówki, tylko trzeba powoli jechać do najbliższego warsztatu. Najbliższa placówka wypożyczalni dysponowała tylko tym mały Citroenem Picasso C4, więc podstawili mi tego, a BMW sobie zabrali i... napiszę teraz pewnie straszną herezję, ale tym Citroenem jechało mi się lepiej. Choć nie miał takiego joysticka jak BMW :) Ale za to diesel to był.
                        Jura
                        • galtom Re: Fenomen VW 25.10.10, 09:15
                          Jak zwal tak zwal, dla mnie BMW 3 to malutkie ale fajnie wygladajace autko.
                          A BMW 1 to ciasna popierdulka i wyciaganie kasy od ludzi za cos co stanowczo nie jest tego warte.
                          Ale to moja prywatna opinia - a kto chce niech kupuje - nawet różowe.

                          milos, zrób eksperyment :-) Przejedz sie kompaktowym golfem w 4 osoby i BMW 1 - bedziesz miec pelniejszy obraz systuacji (potem jeszcze raz kawalek W Polo - zeby miec pewnosc do czego takiemu BMW blizej).

                          Ja nie neguje kwestii ceny, itd... za Siecento w skorze i diamentami w podsufitce (+ inne drogie dodatki) tez mozna zadac 1 milion dolarow ale auto choc premium dalej w klasie wyzszej nie bedzie :-)
                          --
                          Pozdrawiam, Galtom
                          www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
                          • galtom Passat USA i EU 25.10.10, 15:13
                            Czy ktos moze sprawdzic na stronie vw.com nie umiem znalezc cennika ile kosztuje w USA taki Passat jak u nas.... dowolny z cennika. cenniki.konfigurator-vw.pl/pdf/passat_limousine.pdf
                            Skoro sa produkowane tu, i eksportowane tam to dodajac clo i koszty transportu powinien byc drozszy niz w Europie - ciekawe czy faktycznie jest.,
                            Czy tez jednak po zdjeciu naszego europejskiego vat jest tanszy.
                            --
                            Pozdrawiam, Galtom
                            www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
                            • milos75 Re: Passat USA i EU 25.10.10, 15:31
                              Niestety. Z taką stroną internetową w USA to daleko nie zajadą. Po kliknięciu na "Build & Price" w zakładce Passat mamy błąd 404 :-)

                              Z kolei tu:

                              configurator.vw.com/ihdcc/configurator.html
                              Nie ma wśród modeli Passata :-)

                              Nieźle. W każdym razie ceny Passata CC zaczynają się od $28.200
                              • galtom Re: Passat USA i EU 25.10.10, 15:35
                                milos75 napisał:

                                > Nieźle. W każdym razie ceny Passata CC zaczynają się od $28.200

                                Za jaki model? Z jakim silnikiem?

                                U nas:
                                1.8 TSI 160 KM (118 kW), 6 biegowy 109 090 - 8.000 zl (aktualny rabat) = 101 tys.
                                a
                                $28.000 x 3zł (liczac na okraglo) to 84 tys zl
                                Roznica w wersji podtsawowej to 17 tys. zl - ciakwe czy wersja podtsawowa jest na obu rynkach taka sama?

                                --
                                Pozdrawiam, Galtom
                                www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
                                • galtom Re: Passat USA i EU 25.10.10, 15:38
                                  Juz sprawdzilem :-)
                                  Nie wiem jak z wyzposazeniem dodatkowym ale tam podstawowa wersja to silnik 2.0 200KM i 6biegowy manual - cena u nas to 122 tys zl. zatem roznica to nie 17 tys tylko prawie 30 tys zl.

                                  I az tyle wiecej zdzieraja rzadu europy w cenie auta????
                                  Czy tez po prostu VW zarabia tu wiecej niz tam?
                                  --
                                  Pozdrawiam, Galtom
                                  www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
                                  • galtom Re: Passat USA i EU LOL! 25.10.10, 15:42
                                    Topowa wersja Passata CC kosztuje w USA $39 tys (3.6l 280KM) - czyli ok. 117 tys zl.
                                    U nas podstawowy diesel zaczyna sie od 120! :-)
                                    A ww. silnik nie jest oferowany - jak i diesel w USA.
                                    --
                                    Pozdrawiam, Galtom
                                    www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
                                    • milos75 Re: Passat USA i EU LOL! 25.10.10, 16:08
                                      Jak to możliwe ? Przecież to jest ten sam samochód, produkowany w Niemczech i importowany do USA. A najlepsze jest to, że Amerykanie jeszcze narzekają na wysokie, niekonkurencyjne ceny VW w USA !

                                      Gdzie my, ku... żyjemy ? To pytanie powinno paść już wcześniej w tym wątku...
                          • jureek Re: Fenomen VW 25.10.10, 19:33
                            galtom napisał:

                            > Jak zwal tak zwal, dla mnie BMW 3 to malutkie ale fajnie wygladajace autko.

                            No to mamy zupełnie odmienne gusty. Jeśli chodzi o wygląd to z BMW podoba mi się tylko jedynka (no i ewentualnie Z4), a wszystkie trójki, piątki i siódemki uważam za nudne.
                            A jak się jedzie z co najwyżej jednym pasażerem, to wcale w jedynce nie jest tak ciasno.
                            Ale faktycznie zauważyłem, że w Polsce bardzo mało widać na drogach. Chyba jest to model za mało prestiżowy jak na jego cenę.
                            No i brak jeszcze piętnastoletnich okazów po dziadku, który tylko raz w miesiącu do kościoła jeździł :)
                            Jura

    • milos75 Re: Fenomen VW 25.10.10, 00:22
      VW is # 1 in sales in Europe and # 1 in complaints to consumer advice columns in the
      British newspapers I read.

      To succeed in North America VW needs to buy Consumer Reports then shut it down.

      Seriously, while other manufacturers are adding content and technology VW is selling
      cars with a 2 valve per cylinder engine and a timing belt.

      :-)))

      www.insideline.com/volkswagen/we-interview-vws-new-us-boss-jonathan-browning.html
      • galtom Re: Fenomen VW 25.10.10, 09:45
        LOL!
        --
        Pozdrawiam, Galtom
        www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
      • galtom Re: Fenomen VW 25.10.10, 09:57
        "The New Midsize Sedan (NMS), as the model is currently known, will replace the Passat and is pitched at the Chevrolet Malibu, Honda Accord, Hyundai Sonata and Toyota Camry. It goes on sale "between the second and third quarters of 2011.""

        Czyli w USA Passat to klasa srednia a nie wyzsza jak uznano w Europie. Mnie sie tez Camry zawsze wieksza i wygodniejsza wydawala :-)
        W zasadzie nie powienienem nazekac, Tatus mial dwa "Paski" i byl zadowolony... ale wtedy Passat byl prostym autem dla ludzi a nie prawie MB czy prawie BMW.

        ""But our products lead us into a narrow piece of market. Our cars are too expensive. "
        Niesamowite... a ja myslalem, ze Golf to "bargain of the year".
        Teraz zobaczcie ile kosztuje Passat w USA, ile u nas i jak to jest, ze tam jest za drogi a tu nie? :-)
        To ciekawe szczegolnie biorac pod uwage strategie Toyoty, ktora ma sie w Europie podobnie jak VW w USA.
        Z mojego p. widzenia mogliby sie wymienic celami. Niech VW sie nastawia na zdobycie rynku w USA i olewa Europe a Tojka odwrotnie :-)

        Ale jakos marnie widze sukces VW w USA... choc kto wie?

        --
        Pozdrawiam, Galtom
        www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
        • milos75 Re: Fenomen VW 25.10.10, 10:13
          galtom napisał:

          >
          > Czyli w USA Passat to klasa srednia a nie wyzsza jak uznano w Europie. Mnie sie
          > tez Camry zawsze wieksza i wygodniejsza wydawala :-)

          Passat to klasa średnia, także w Europie (Avensis, Mondeo, Laguna). Ostatnie generacje Passata są spore, ale przecież nie jest to największe auto klasy średniej w EU, bo takimi są Mondeo i Superb.

          > > To ciekawe szczegolnie biorac pod uwage strategie Toyoty, ktora ma sie w Europi
          > e podobnie jak VW w USA.

          Jednak Toyota ma się duuużo lepiej w EU niż VW w USA. Jak wynika z cytowanego artykułu, VW sprzedaje w USA tylko 250 tys. aut rocznie i jest na ostatnim miejscu wszelkich rankingów satysfakcji konsumentów. Nie wiem dokładnie ile sprzedaje Toyota w Europie ale chyba koło 1-1,5 mln. aut rocznie więc różnica jest ogromna. Ponadto w USA Toyota sprzedaje porównywalną ilość aut co VW w Europie, do tego Toyota ma jeszcze duży rodzimy rynek japoński, gdzie jest zdecydowanym liderem.

          > Z mojego p. widzenia mogliby sie wymienic celami. Niech VW sie nastawia na zdob
          > ycie rynku w USA i olewa Europe a Tojka odwrotnie :-)
          >

          Też tak uważam :-)
    • milos75 Re: Fenomen VW 25.10.10, 00:31
      The costs of their product is higher than most competitors but the problem is not the price. The quality of the product that your getting for the price is the problem. Everyone (including ALL other automakers) love VW interior design and materials but the quality of everything else is garbage. VW always ranks last in reliability ratings.

      I'm a VW fanboy to a certain extent, but I must say I can't help but agree with all the comments in here..

      Seems like VW looked at the failing US automakers and decided "Oh...this is what Americans want; crap. Got it."

      LOL :-)))
      • galtom Re: Fenomen VW 25.10.10, 09:58
        Ale sie usmialem :-) THX!
        --
        Pozdrawiam, Galtom
        www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
        • milos75 Re: Fenomen VW 25.10.10, 10:17
          To masz jeszcze to:

          VW builds crap. I owned a 2003 audi A4 1.8T, and I had more engine and electrical problems with that car then any other car I have ever owned in my entire life. My co-workers with VW products, also are experiencing several problems similar to mine, so despite how VW/Audi products my look or are fun to drive, there is no chance in hell I would ever buy one again.

          My current 09 Legacy GT has yet to have any issues, and my 58 Impala runs just fine as my weekend cruiser.

          Proir to the piece of crap audi, I had a Maxima. Trading that in for an Audi was the biggest mistake I ever made.

          _________________________________________________________________________


          If the "overengineered/overbuilt" cars had such terrible reliability where will they be with the "cheap" cars?

          Wife's Passat had been our "new" car. It caught fire with our kids in the car. It failed twice on trips away from home. It was ALWAYS expensive to maintain.

          Since then we've bought a new Outback Limited. Not perfect but light years ahead of that Passat. It's a shame since I'd grown up with VW's; our Passat had been my sixth. But the lack of reliability combined with horrible maintenance costs have pushed them out of our driveway. The Mercedes I now have costs less to run and is more reliable over more miles than our Passat ever was.

          :-)))
        • wowo5 Re: Fenomen VW 26.10.10, 02:01
          > Ale sie usmialem :-) THX!

          Nie ma za co. Uwazam, ze uwagi uzytkownikow w USA wniosly troche koloru do dyskusji.
          --
          "There are two things that are important in politics. The first thing is money, and I can't remember what the second thing is." (Mark Hanna)
      • milos75 Re: Fenomen VW - z innej strony 25.10.10, 09:50
        No właśnie o to chodzi. To jednak jest fenomen. Ciekawe są zwłaszcza różnice między USA a UE. Wystarczy przeczytać artykuł zacytowany przez wowo5 i komentarze Amerykanów pod nim. Może Toyota nie ma mocnej pozycji w Europie, ale przecież i tak nieporównanie mocniejszą niż VW w USA. VW przecież sprzedaje globalnie 6 mln. aut, a z tego w USA... 250 tysięcy. To przecież kompletna klęska. Toyota jednak sprzedaje w Europie dużo więcej niż 250 tys. aut. rocznie.

        Skąd te różnice ??? Przecież VW sprzedaje (raczej próbuje sprzedawać) w USA te same importowane z Niemiec modele. I okazuje się, że tu w UE biją one rekordy popularności i są uważane za stosunkowo solidne w porównaniu do reszty europejskiej konkurencji, a w USA są uważane za najgorsze gó..., jakie można kupić za swoje pieniądze. Dokładnie te same samochody !!! Jak to możliwe ? Właśnie ten paradoks stoi u źródeł mojego wątku.
        • roney03 Re: Fenomen VW - z innej strony 25.10.10, 10:14
          milos75 napisał:

          > No właśnie o to chodzi. To jednak jest fenomen. Ciekawe są zwłaszcza różnice mi
          > ędzy USA a UE. Wystarczy przeczytać artykuł zacytowany przez wowo5 i komentarze
          > Amerykanów pod nim. Może Toyota nie ma mocnej pozycji w Europie, ale przecież
          > i tak nieporównanie mocniejszą niż VW w USA. VW przecież sprzedaje globalnie 6
          > mln. aut, a z tego w USA... 250 tysięcy. To przecież kompletna klęska. Toyota j
          > ednak sprzedaje w Europie dużo więcej niż 250 tys. aut. rocznie.
          >
          > Skąd te różnice ??? Przecież VW sprzedaje (raczej próbuje sprzedawać) w USA te
          > same importowane z Niemiec modele. I okazuje się, że tu w UE biją one rekordy p
          > opularności i są uważane za stosunkowo solidne w porównaniu do reszty europejsk
          > iej konkurencji, a w USA są uważane za najgorsze gó..., jakie można kupić za sw
          > oje pieniądze. Dokładnie te same samochody !!! Jak to możliwe ? Właśnie ten par
          > adoks stoi u źródeł mojego wątku.

          "Kleska " VW w USA ma glownie podloze cenowe. W Europie VW i Toyota maja porownywalne ceny tymczasem w USA VW jest jakies 30-50% drozszy od niej i pozostalej konkurencji .
          Tu zawiera sie wiekszosc tajemnicy takiego poziomu sprzedazy VW w USA .
          Ale VW zaczyna zmieniac polityke - ograniczy oferte europejskich modeli bo sa tam za drogie.
          Przykladem jest chocby nowa Jetta ktora na rynek USA jest oferowana w duzo tanszej i bardziej prymitywnej wersji niz na rynek europejski
          • milos75 Re: Fenomen VW - z innej strony 25.10.10, 14:44
            Wyższe ceny aut VW w USA stanowią częściowe wyjaśnienie ich rynkowej porażki i słabej sprzedaży na tym rynku. Ale ceny nie mają nic wspólnego z ocenami satysfakcji konsumentów i nie stanowią wyjaśnienia, dlaczego VW w amerykańskich Consumer Reports "always ranks last". Oceny jakości VW w Europie też są kiepskie i wyrażnie gorsze niż w latach 80-tych i 90-tych ale jednak VW trzyma się gdzieś w środku stawki. Czy tylko dlatego, że klienci w EU mają do wyboru jeszcze gorsze jakościowo auta niż VW (francuzy, Fiaty, europejskie Fordy, Ople, Seaty, Skody, Dacie, koreańskie Chevrolety), z których istnienia przeciętny Amerykanin nawet nie zdaje sobie sprawy, a na których tle auta VW mogą brylować ?
            • galtom Re: Fenomen VW - z innej strony 25.10.10, 15:09
              Ten caly watek powienien byc raczej o tym dlaczego rynek moto tak bardzo rozni sie w Europie i USA.
              Niby wszystko inne (albo wiskszosc) lubimy podobne, elektronike, ubrania, filmy, jedzenie...a z autami juz tak nie jest.
              CO wiecej... pomimo podobnej zasobnosci portfeli mieszkancow Europy i USA my dajemy sie naszym rzadom niemilosiernie skubac... od lat.
              Rozumie, ze z powodu cen paliwa i generalnie mniejszych odleglosci do pokonania samochody typu muscle cars i wielkie limuzyny sie u nas nie przyjely... ale osobiscie woilabym troche gorze materialy wykonczeniowe w swoim aucie - takiej jak w Camry czy Siennie i nizsza cene niz niby luksus oferowany przez Tourana razem z jego ciasnota i cena.
              Sienna w USA zaczyna sie od $24.000 x 3 zl = 72.000
              Touran to u nas odpowiednio (za motor 1.2) - 69 i 75 tys zl
              a teoretycznie rownorzedny Sharan
              kosztuje (1.4 TSI BMT 150 KM (110 kW), 6 biegowy) 99 990.

              To prawie 30 tys zl roznicy - ktora musi zaplacic europejczyk (+/- troche euro w zaleznosci od kraju) i amerykanin - czyli prawie 10 tys. dolarow.
              Jakos nie do konca jestem przekonany, ze ta roznica w cenie to tylko roznca wynikajaca z systemow podatkowych...
              A jesli nie... to jak moze sie Toyocie czy Hondzie nie oplacac sperzedawanie w Europie wiekszej liczby modeli skor moga za nie rzadac wiecej niz w USA... a predzej czy pozniej ludzie powiedza jedni drugim... ze te auta chyba jednak psuja sie mniej, plastki w srodku miaja tylko troche gorsze (o ile wogle) i sa tansze.

              Sorry... ale jakbym dzis kupowal nowego Vana i postawilibyscie mi do wyboru Sharana 1.4 z turbinami, wtryskami i innymi uszlachetniaczami i taka Sienne 2.7 czy 3.5l to stanowczo wole Sienne :-)

              --
              Pozdrawiam, Galtom
              www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
    • galtom Komentarze sa cudowne :-) VW=Fiat 25.10.10, 10:21
      Jeszcze raz link do artykulu: www.insideline.com/volkswagen/we-interview-vws-new-us-boss-jonathan-browning.html

      Pozwole sobie na kilka cytatów (za chwile), VW naleza sie wielkie brawa. W Europie zdolal przkonac ludzi, ze jest swietny, luksusowy, prestizowy, trwaly i moga sobie na niego pozwolic - pomimo, ze jest drogi tak samo jak prawdziwie prestizowe marki. Mistrzostwo swiata. :-)

      " A decently optioned Focus is $17K, Corolla $18K, but a Jetta is $24K?? I can't justify the difference for an interior that isn't THAT much better." - ile u nas kosztuje Jetta w przeliczeniu na "dulary"?

      " VW's are NOT luxury cars and that is their problem." - nie no, kolega sie stanowczo myli - Passat jest nawet lepszy niz E-klasa.

      "VW is making a huge mistake. No one in their right mind is going to buy a German Toyota Corolla with disastrous reliability and an utterly horrible dealer experience." - mam nadzieje, ze posiadacze Golfow nie jedli niczego czytajac te herezje :-)

      "Hyundai was the new kid, they knew there were doubts, and they dealt with it by offering a 10 year warranty. VW needs to do something similar." - no, prosze, a VW 2.0 Tdi ulega bidegradacji po 140 tys. km. Amerykanom sie na pewno spodoba, oni lubia ekologiczne auta :-)

      "They [VW] know what the market wants whether its the highschooler's first car (jetta or passat)" - bosze.... Passat, dla absolwenta jaki pierwsze byle co do nauki jazdy.... no, no... tam to sie ludziom powodzi, zeby takie luksusy nastolatkom kupowac.

      " I owned a 2003 audi A4 1.8T, [...] there is no chance in hell I would ever buy one again.
      [...]
      Proir to the piece of crap audi, I had a Maxima. Trading that in for an Audi was the biggest mistake I ever made." - nie mam wiecej pytan wysoki sadzie :-)

      itd... itd... komentarze sa naprawde fajnie i pokazuje jak amerykanie naprawde widza produkty i marke VW.
      Dla nich Fiat i VW sa dokladnie na tym samym poziomie!!! U nas to dwa osobne bieguny jakosci, cen i prestizu - tylko kto ma racje, my? Oni? Czy moze ta jest gdzies po srodku?

      Biorac pod uwage, ze Fiat chce tez mocno wejsc na rynek w USA to VW moze miec klopot. Obie marki postrzegane sa podobnie - jako takie sobie, mowiac delikatnie a Fiat jest jednak tanszy. Osobiscie wolabym kupic tani badziew niz drogi badziew a najchetniej Toyote, Honde czy Hyundai'a - zamiast :-) To w koncu tylko auto.
      Poza tym, odnosze wrazenie (czytajac inne artykuly), ze Amerykanie podobniejak i chba Eurpejczycy maja sentyment do Alfy Romeo i gdyby tylko poprawila sie jakosc tych aut tak by w ciagu kilku lat dorownac lewgendarnej japonskiej czy nowej koreanskiej to VW nie majac Alfy u siebie moglby miec jeszcze wiekszy klopot. Alfa Romeo to nie tylko auto, portfel, itd... ale i zakup sercem - a VW zawsze bedzie tylko nudnym VW.
      --
      Pozdrawiam, Galtom
      www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
      • soner3 Re: Komentarze sa cudowne :-) VW=Fiat 25.10.10, 10:30
        Ale o jakich to klopotach VW piszesz? - klopoty to ma tak przez ciebie uwielbiana Toyota ktora szybko traci udzial w rynku USA i straci jeszcze wiecej bo juz oglosila kolejna wielka akcje naprawcza.
        VW nigdy jak dzis nie mial sie tak dobrze , tak pod wzgledem sprzedazy jak i zyskow.
        --
        Zanim rzucisz butelke dobrze sie zastanow .... czy dopiles ja do konca
        • galtom Re: Komentarze sa cudowne :-) VW=Fiat 25.10.10, 10:46

          Pisze o potencjalnych klopotach VW z ich planami zostania marka nr 1 na swiecie i zwikszenia sprzedazy w USA o 300% (tak, trzysta porcent) do roku 2018.
          Wg. mnie jest to nie realne.
          Toyota ma klopoty, i owszem ale sie z nich wykaraska. Amerykanie kochaja Toyote, troche jak fani Apple'a :-)
          Poza tym Toyota ma za soba lata reputacji, dobre ceny i prowadzi w USA dosc otwarta polityke. Zreszta w srodkach masowego przekazu i reklamach TV (chocby na HULU) sa non stop.
          Przepraszaja amerykanskie rodziny, emanuja cieplem, itd... - nawet ja to kupuje :-)
          Widziales zeby gdzies VW przepraszal swoich uzytkownikow 2.0 Tdi ktorzy kupila produkty VW za ciezkie pieniadze?
          Widziales, zeby sie gdzies przyznal do tego ze wypuszczaja chlam?
          Bo ja nie....
          I to jest dla mnie np. atut Toyoty - kazdej fabryce w czyms tak skomplikowanym jak auto moze sie zdarzyc niedorubka, blad, itd... to w koncu ludzie projektuja i produkuja auta. Ale w Europie zadna marka nie uwaza, za zasadne uderzyc sie w piers. W EU tez zrobila to (na mniejjsza skale niz w USA) Toyota.
          Zreszta zawsze mozna kupic Honde :-) - i po problemie, czy Subaru.

          Inna sprawa, ze wole problemy Toyoty w swoim aucie - czyli blokujacy sie pedal gazu - ponad 50 wypadkow (na ile mln sprzedanych aut???) czy rdzewiejace linki stalowe przytrzymujace kolo zapasowe (te linki do dodatkowe zabezpiecznie a nie glowne!!!) niz problemy wlascicieli Passatow czy Audi z silnikami i skrzyniami.
          Nawet ostatnia sprawa - czyli mozliwy drobny wyciek plynu hamulcowego to pikus - bo juz wezwano auta, mowi sie o drobnych ubytkach i raczej o mozliwosci wycieku.
          Nie slyszalem, np. zeby w Toyocie padl przewód hamulcowy. A zarówno w wynalazku firmy Fiat (ja osobiscie) jak i VW (Moj Tato) takie przypadki w rodzinie byly - wierz mi to nic przyjemnego.
          --
          Pozdrawiam, Galtom
          www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
          • wowo5 Re: Komentarze sa cudowne :-) VW=Fiat 27.10.10, 03:54
            VW niewiele wiecej sprzedaje aut w USA jak w Polsce46. We wrzesniu VW sprzedal w USA 19846 aut (2,0% rynku), a Audi 8155 (0,8%). Mercedes i BMW sprzedaja wiecej aut niz VW (bez Audi). Dla porownania Hyundai sprzedal 46551 (4,8%), a Toyota 147162 (15,3%). Wszystkie marki europejskie razem wziete nie przekraczaja 10%.
            --
            "There are two things that are important in politics. The first thing is money, and I can't remember what the second thing is." (Mark Hanna)
    • terminusik żaden Fenomen VW 27.10.10, 13:02
      Też mnie to zdziwiło, uciąłem sobie pogawędkę z kuzynem, on kupił GrandePunto a ja Colta, w kręgu zainteresowań były również Polo, Yaris, Corsa, Focus.
      Sprawdzaliśmy różne możliwości i wyszły z tego wnioski:
      1. Najpoważniejszy zarzut to ten że Japończyki mają gotowe wersje wyposażenia i jakakolwiek zmiana w gotowym samochodzie to koszmarna dopłata, w europejczykach możesz sobie dodatki dobierać taniej, przynajmniej tak się wydaje.
      2. Mitsubishi wydawało się dość drogie i to też może zniechęcać, szczególnie jak ktoś szuka możliwie taniego samochodu, klima w Polsce dla wielu jest luksusem, mnie brat przekonał (i miał rację) że to żaden luksus, to norma. W standardzie Japończyków, nawet w tanich modelach jest np. elektryka szyb przednich, komputer pokładowy (w obecnym modelu colta np. podpowiada kiedy zmieniać biegi żeby było dobrze), manualna klimatyzacja (powiadają półautomatyczna, bo ma automatyczną funkcje odmrażania / odraszania szyb), czy regulacja wysokości fotela kierowcy za które w europejczykach trzeba dopłacić (w colcie po lifcie wprowadzono specjalną wersję in business, orżnięta, jako oferta dla przedsiębiorców poszukujących taniego samochodu do zajeżdżenia). Cena skompletowanej w podobnym stopniu Corsy była o 13000 wyższa od Colta. Rożnicy dla Polo nie pamiętam, ale była większa, oczywiście przy dobraniu wersji z silnikiem o podobnej mocy (bo technologii to żaden z nich takiej nie ma, ma "sprawdzoną" ;)).
      3. Silniki, kuzyna interesował tani w utrzymaniu diesel (nie koniecznie diesel=tanie utrzymanie), mnie benzynówka. Racjonalności tu nie ma, mnie po prostu źle się jeździ nawet turbo dieslem, szczególnie odkąd się przekonałem że to się nie rozpędza (subiektywne wrażenie). I koszty diesla, 10kzł dopłaty przy kupnie (ta sama wersja wyposażeniowa samochodu), przeglądy droższe o 30-50%, obliczyłem że mnie (rocznie 30kkm) ten diesel zwróci się po 300kkm, 10 lat! Kuzyn miał inne wymagania, diesel fiata mu bardzo podpasował. W ASX MMC wypuściło pierwszego diesla który powoduje że mam ochotę znów spróbować: 1.8MIVEC.
      4. MIVEC - technika nad którą wielu producentów dopiero pracuje (Mitsubishi testowało to ponad 10 lat w rajdach, wtedy kiedy Lancer wygrywał rajdy do spóły z Imprezą) lub świeżo wdraża (dotąd tylko w benzynie, teraz również w dieslu), w Toyocie to teraz weszło jako Valuecośtam, Honda ma to od lat jako V-TEC. Są to zmienne fazy rozrządy ze zmiennymi stopniami otwarcia zaworów, powyżej 4000 obr/min silnik daje to odczuć, kilkakrotnie zdarzyło mi się że mój miejski samochodzik został zlekceważony przez kogoś komu się wydawało że siedzi w mocnym samochodzie (ostatnio Mercedes W220) i się sparzył. MIVEC jest Bogiem! BMW pracuje obecnie nad silnikiem (źródło - internet - niestety sznurek zagubiony) gdzie dodatkowo stopniowanie otwarcia zaworów będzie płynne (w MIVECu i V-TECu są to dwa stopnie) i to będzie przełom, ale to dopiero laboratorium. Podobno ma to wyeliminować wtryski, czyli spowodować że silnik będzie tańszy.
      5. Wnętrze miśka jest o niebo fajniejsze, VW(i np. tak samo Skoda) to koszmarna i usypiająca nuda, plastiki wcale nie lepsze, wnętrza ciasne (mam 185cm wzrostu i 150 w pasie - w Colcie zostaje jeszcze regulacji, pasa też zostaje), pasy bezpieczeństwa zawsze za krótkie, nawet w Dacii mam więcej miejsca jak w VW, niestety nawet Pasek okazał się ciasny, próbowałem również w Sharanie, po rozepchnięciu foteli ledwo wcisnąłem się za kierownicę, ten sam problem w Mondeo. Niemiec = koszmarna ciasnota, na miejsce pasażera w Audi A6 wsiadam, wysiadam jedynie z pomocą kolegów :), jak Skoda Octavia, bryka spora a miejsca jak w PF126, bardzo użytecznym dodatkiem jest możliwość przesuwania tylnej kanapy (model CZ, niestety po lifcie zrezygnowano z tego). Trzymanie foteli wrażenia na mnie nie robi, i tak są zawsze za wąskie, więc mnie nie trzymają.
      6. W miśku skarżą się na gumowy układ kierowniczy. Czasami to odczuwałem, po zmianie profilu kół (fabrycznie 175/65R14 teraz 195/50R15) nic takiego się nie dzieje, fakt że MMC podpadło, bo dostarczyli samochód z wynalazkami (KUMHO KH15), jedna z nich prawie eksplodowała na samochodzie po 40kkm.
      7. Awaryjność: mój misiek był romansem MMC z MB (platforma wspólna se Smartem Four Four), teraz ma 95kkm przebiegu i jedyna poza przeglądowa wymiana czegokolwiek to cieknący cylinderek hamulcowy (zawieszenie i układ hamulcowy wzięty od MB, czyli zdechło niemieckie a nie japońskie), poza tym póki co (odpukać) tylko wymieniam żarówki.
      8. VW reklamuje ostatnio swoje samochody z cudami (np automat co sam parkuje), mnie to odstrasza, nowy taki wynalazek jest drogi a używanego się boję, im więcej gadżetów tym łatwiej może się coś zepsuć, w Colcie nie mam takich wynalazków i nie tęsknię za nimi.
      9. Wygląd, zarówno środek jak i zewnątrz, sorki, ale żaden niemiec nie wytrzymuje tu porównania z nowymi Mazdami, Hondą Civic, Lancerem, Coltem czy Outlanderem.

      Myślę że racjonalności w kupowaniu samochodów jest nie wiele (nawet u tych co twierdzą że tak jest), raczej kwestia przyzwyczajeń, mój brat jeździ tylko Renault, miał kilka razy szkopa, ale zaraz go to auto denerwowało, stwierdzał że że nie ma prawka na traktor (żadnej frajdy z jazdy, japońcom też nie dorastają) i wracał do Reni, i mimo że wielu ludzi twierdzi że to niby takie awaryjne, jakoś jemu się nie psują, a już na pewno mniej jak VW czy Ford, które miał.
      Ta popularność to kwestia przyzwyczajeń, i dobrej akcji marketingowej, z moich kolegów każdy który spróbował czegokolwiek innego jak niemiec, nie ważne: francuz, japończyk, jest jeden fan Saaba, czy nawet makaroni (poza Alfą :D) nie chce już wracać do samochodów niemieckich.
    • milos75 Re: Fenomen VW 28.10.10, 09:33
      Wracając do meritum, nie bardzo rozumiem takie podejście:

      - No bo nie samą niezawodnością człowiek żyje - a zresztą poważnie zepsuje się nie każdy nowy samochód, tylko co dziesiąty albo co dwudziesty, ludziska jakoś o tym wiedzą i kojarzą, że pojazd 50-ty w rankingu niezawodności nie jest od 1-go gorszy 50 razy, tylko 2 czy tam 4.

      - Ryzyko awarii jest tylko jednym z wielu elementów, które składają się na decyzję o kupnie danego samochodu. Samochody europejskie są lepsze od japońskich pod innymi względami niż niezawodnośc.

      Jednak mam inne podejście. Dla mnie to, że samochód się psuje, jest awaryjny i nietrwały to objaw tego, że jest słabo przemyślany/dopracowany/zmontowany/zbudowany z marnych jakościowo części - krótko mówią jest to szajs, niezależnie jak opakowany. Dla mnie to nie jest tylko jeden z czynników decydujących o zakupie, ale rzecz podstawowa, decydująca o tym, czy w ogóle brać dane auto pod uwagę. Myślałem, że nikt nie chce jeździć szajsem, przynajmniej ja nie chcę. Mogę dokonywać wyboru spośród aut dobrych jakościowo, ale trudno porównywać auto dobre jakościowo ze złym. To drugie powinno być przynajmniej tańsze, jak Dacia, Skoda, Fiat, koreański Chevrolet czy przez wiele lat Hyundai/KIA. Niestety, w przypadku aut VW tak nie jest, a wręcz jest odwrotnie, często są to auta od konkurencji droższe. Więc ?
      • galtom Re: Fenomen VW 28.10.10, 11:20
        Widzisz... bo to chyba jest tak.
        Ten znaczek VW jest bardzo drogi w produkcji wiec koncern oszczedza na jakosci uzytych materialow, testach, projektach i czym sie da - byle to jakos wszystko razem wygladalo i choc do konca gwarancji jakos sie wloklo.
        Gdyby do tego znaczka mieli dolozyc auto w jakosci Hondy czy "blixniaczego" Porsche to Passat kosztowalby tylko ciut mniej niz Panamera :-)

        Niestety, marka jest luksusowa wiec za male pieniadze jakie kosztuje nie da sie miec i jakosci i znaczka. :-)
        --
        Pozdrawiam, Galtom
        www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
        • mameja21 Re: Fenomen VW 28.10.10, 12:34
          Bć może Volkswageny są kiepskie (nie wiem, nie miałem), ale przynajmniej nie zabijają ludzi tak jak ToiToie w USA hehe.
          --
          k2i:
          Subaru "pod wiejską dyskotekę zwyczajnie nie pasuje, po pierwsze jest niebieski (...), nie jest czarny, ma złote alufelgi i żadna
          laska do tak głośnego samochodu w środku by nie wsiadła,
          i ostatnie tym samochodem poruszają się ludzie, którzy mają naprawdę wielkie dochody".
          • galtom Re: Fenomen VW 28.10.10, 13:07
            No... fakt.
            Ale wynika z tej prostej przyczyny, ze VW po USA nie jezdza - to co sprzedali stoja w warsztatach wiec kierowcy nie mieli sie okazji pomylic :-)
            Poza tym, pewnie te kilka sprzedanych sztuk kupili amerykanie pochodzienia polskiego lub niemieckiego (przez sentyment i image - zeby sie przez telefon bylo czym rodzinie pod Bialymstokiem pochwalic - highlander i accord to jednak nie to samo co Passat!) z manualna skrzynia biegow wiec, jezdza nimi Ci co razdza sobie z obsluga 3 pedalow a nie Ci dla ktorych dwa to za duzo (pamietaj, ze wsrod 58 przypadkow zgloszonych wypadkow ToiToi w ponad 30 kierowca wciskal gaz zamiast hamulca - dziwiac sie, ze auto jedzie coraz szybciej zamiast coraz wolniej).
            --
            Pozdrawiam, Galtom
            www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
      • v-6 Przewaga dzięki technice. 28.10.10, 16:24
        milos75 napisał:

        > Wracając do meritum, nie bardzo rozumiem takie podejście:
        > - Ryzyko awarii jest tylko jednym z wielu elementów, które składają się na decy
        > zję o kupnie danego samochodu. Samochody europejskie są lepsze od japońskich po
        > d innymi względami niż niezawodnośc.

        Ja jednak to rozumiem. Gdybym miał dziś kupować zrywny samochód miejski z automatem, kombinacja 1,2 TSI + DSG oferowana przez VW AG przeważyłaby szalę, pomimo pewnych (niewielkich zresztą) obaw o niezawodność. Honda civic uchodzi za auto mniej awaryjne od golfa, ale co z tego: niedawno był w AŚ test porównawczy civica 1,4 type s, z silnikiem i-VTEC, z audi a3 1,2 TSI. Obydwa z manualami. Audi rozłożyło civica kompletnie pod względem elastyczności rozumianej jako zdolność przyśpieszania na ostatnich biegach. 4,6 sek. różncy na 4 biegu (60-100), honda prawie o połowę dłużej! 7,9 sek. różnicy na 6 biegu (80-120). Nawet w sprincie 0-100, gdzie teoretycznie turbina audi nie daje już wielkiej przewagi, audi było o prawie 2 sek lepsze. To pogrom.
        Na dokładkę audi spaliło minimalnie (0,25 l) benzyny mniej. I co mi po bezawaryjności civica? Kiepskie oceny niezawodności zbierają większe modele VW, golf i polo trzymają się dobrze. Mieszkając w dużym mieście, gdzie warsztatów samochodowych (a VW w szczególności) jest od groma, mogę zaryzykować awarię. Szczególnie, jeśli to polo (golf) nie jest jedynym samochodem w rodzinie.
        Nawiasem mówiąc, hasło reklamowe audi, które posłużyło mi za tytuł, niezbyt tu pasuje. Od strony technicznej to i-VTEC jest prawdziwym majstersztykiem. Bardzo (nadmiernie?) skomplikowanym. Ale liczy się efekt, a nie inżynieryjna maestria.
        Pozdrawiam
        v-6

        • milos75 Re: Przewaga dzięki technice. 28.10.10, 16:46
          Vorsprung durch technik ? Nawet U2 to cytowało w którymś kawałku z Zooropy, w okresie fascynacji Niemcami po zjednoczeniu...

          W każdym razie:

          v-6 napisał:

          >
          > niedawno był w AŚ test porównawczy civica 1,4 type s, z silnikiem i-VTEC, z audi a3 1,2 >TSI. Obydwa z manualami. Audi rozłożyło civica kompletnie pod względem elastyczności >rozumianej jako zdolność przyśpieszania na ostatnich biegach. 4,6 sek. różncy na 4 biegu
          >(60-100), honda prawie o połowę dłużej! 7,9 sek. różnicy na 6 biegu (80-120). Nawet w >sprincie 0-100, gdzie teoretycznie turbina audi nie daje już wielkiej przewagi, audi było o >prawie 2 sek lepsze. To pogrom. Na dokładkę audi spaliło minimalnie (0,25 l) benzyny >mniej. I co mi po bezawaryjności civica?

          Też czytałem ten test i pewnie faktycznie tym Audi _jeździ_ się lepiej od Civika, ale... trzeba zawsze pamiętać, że auto się _eksploatuje_ a nie tylko nim jeździ. To znacznie bardziej obszerne pojęcie, o którym często młodzi testerzy w motoryzacyjnych świerszczykach zapominają. Wchodzą w jego zakres krótko mówiąc:
          - warunki zakupu (w tym cena, kredytowanie itd.)
          - warunki użytkowania (bezawyjność, jakość serwisu, przyjazność dla kierowcy nie tylko samego auta ale całej firmy itd.)
          - warunki sprzedaży (min. utrzymywanie wartości przez auto)
          I to wszystko trzeba wziąć pod uwagę kupując samochód, a nie tylko to który lepiej się prowadzi - bo samochód to inwestycja, zresztą taka, na której się wyłącznie traci - czasu, nerwów i pieniędzy. Ale chodzi o to, żeby stracić ich jak najmniej. Tego wszystkiego niestety w testach nie bierze się pod uwagę, choć są oddzielnie testy np. jakości serwisów, które regularnie wygrywają właśnie marki japońskie, a VW jest daleko.
          Nawiasem mówiąc, i tak na końcu w tym teście Civic prawie dogonił w punktacji Audi i to tylko i wyłącznie dzięki różnicy w cenie. Jaki byłby wynik, gdyby w testach brano pod uwagę wszystkie czynniki, o których pisałem ?

          > Nawiasem mówiąc, hasło reklamowe audi, które posłużyło mi za tytuł, niezbyt tu
          > pasuje. Od strony technicznej to i-VTEC jest prawdziwym majstersztykiem. Bardzo
          > (nadmiernie?) skomplikowanym. Ale liczy się efekt, a nie inżynieryjna maestria
          > .

          No właśnie jest nie tylko inżynieryjna maestria ale i efekt i to jaki. Gdzieś czytałem, że nigdy się nie zdarzają awarie samego systemu VTEC w silnikach Hondy. Nieprawdopodobne, nieprawdaż ? To jest dopiero "Vorsprung durch technik" ! O czym to może świadczyć ?

          Już pamiętam gdzie, oczywiście u Clarksona:

          "There’s more, too, in the shape of a low £20,000 price tag and unburstable mechanicals. I found out the other day that in the past 13 years there has never been a single failure of Honda’s VTEC system. Not one. Ever."

          www.timesonline.co.uk/tol/driving/jeremy_clarkson/article824066.ece
          Pozdrawiam
          • milos75 Re: Przewaga dzięki technice. 28.10.10, 16:52
            "Wchodzą w jego zakres krótko mówiąc:"

            (...)

            i gwarancja ! Zarówno długość jak i warunki gwarancji są bardzo ważne. Jedna firma w razie problemów mówi Ci, żebyś spadał na drzewo, a druga bez szemrania wymienia wszystkie elementy, z których funkcjonowania nie jesteś zadowolony. Te drugie to najczęściej marki japońskie i koreańskie, z olewania klientów słyną za to marki europejskie, zarówno VW, jak i Ford czy Renault.
          • milos75 Re: Przewaga dzięki technice. 28.10.10, 17:08
            To jest też bardzo apropos w tym wątku:

            "People talk about Volkswagens being reliable, and Mercs. But if I may liken reliability to the M1, the German cars are only at Milton Keynes. Toyota is outside Leicester, whereas Honda is already on the A1, going into Scotland."

            Uwielbiam cytaty Clarksona :-)))
            • galtom Re: Przewaga dzięki technice. 29.10.10, 09:09
              AWESOME :-)
              Szkoda, ze nowy Top Gear bedzie dopiero w 2011.
              I za Timesonline trzeba placic - szkoda :-(
              --
              Pozdrawiam, Galtom
              www.hideIPvpn.pl - Łatwa zmiana/ukrycie adresu IP z USA, UK, DE i NL - HULU i BBC dla wszystkich, ruch P2P dozwolony - brak limitów na transfer danych i ograniczeń predkości
        • v-6 Re: Przewaga dzięki kulturze. 28.10.10, 16:47
          Nie o kulturę pracy silników mi chodzi, tylko o najszerzej rozumianą kulturę marketingu, będącą wypadkową tradycji cywilizacyjnych Europy i Azji. Firmy europejskie starają się dać klientom to, czego oni chcą. Toyota daje im to, co sama uważa, że klienci powinni chcieć. Podejście prawdziwie cesarsko-imperialne. Kulturowe uwikłania są silniejsze, niż możnaby przypuszczać: twój miły i grzeczny sąsiad-Japończyk staje się aroganckim dupkiem, gdy reprezentuje swoją Wielką Firmę.
          Podam tylko jeden przykład: skrzynia zautomatyzowana MMT. Wszyscy na nią narzekają, ale Toyota, zamiast po prostu zrobić dobry i przyjazny kierowcy automat, proponowała ... naukę jazdy z MMT. Cesarz lepiej wie co cesarskie, ale pochyli się w łaskawości swej nad maluczkimi, by ich oświecić. Pomijając wszystko inne, skrzynia automatyczna ma ułatwiać kierowcy prowadzenie samochodu. Skonstruowanie automatu, który wymaga szkolenia kierowców na specjalnym kursie, zasługuje na Darwin Award.
          Pozdrawiam
          v-6
          • milos75 Re: Przewaga dzięki kulturze. 28.10.10, 17:01
            v-6 napisał:

            > Nie o kulturę pracy silników mi chodzi, tylko o najszerzej rozumianą kulturę ma
            > rketingu, będącą wypadkową tradycji cywilizacyjnych Europy i Azji. Firmy europe
            > jskie starają się dać klientom to, czego oni chcą. Toyota daje im to, co sama u
            > waża, że klienci powinni chcieć.

            A tu masz wiele racji, ja dostrzegam to zwłaszcza w sposobie oferowania dodatkowego wyposażenia - w markach japońskich w pakietach, w europejskic