Kupiłem Citroena C5 Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Używany, model 2002r zawieszenie ma hydropneumatyczne i automatyczną skrzynię :) Jakie macie opinie o tych samochodach? Będzie jeździł czy już starać się o kredyt na naprawy? Czy powinienem się bać tego typu zawieszenia, czy jest faktycznie awaryjne jeśli jest właściwie serwisowane? No i skrzynia biegów - po raz pierwszy mam automatyczną. Czy są jakieś specjalne zalecenia jak powinno się ją użytkować? Wiem tylko że nie wolno holować takiego samochodu i żeby nie zmieniać biegów (np. z D na R) dokąd auto nie zatrzyma się zupełnie.
    • Tylko nie mów, że jasnozielony z benzynowym V6, mój koszmar minionego lata 2002 :)
      Pozdrawiam
      v-6
      • hehe no nie, mój srebrny i ma silnik benzynowy ale 2.0

        w czym dał Ci popalić?
        • akodo78 napisał:

          > w czym dał Ci popalić?

          Tyle razy już o tym pisałem, że nie chce mi się powtarzać. Zresztą to nie ma znaczenia, bo w tym samochodzie wszystko może się zepsuć. Ale skoro przejeździł 8 lat, to może już wszystko ponaprawiali/powymieniali ...
          C5 to najlepszy przykład zasady, żeby nie kupować samochodów z początku produkcji. I drugiej, specyficznej dla aut francuskich: zależy, na jaki egzemplarz trafisz. Niestety, szanse wygrania na tej loterii wzrosły dopiero po liftingu w 2004 (szumnie zwanym zmianą generacji). W latach 2001-3 Citroen wypuszczał mnóstwo bubli.
          Dobrze jednak, że masz ten silnik (2,0 136 KM). Jest w miarę bezawaryjny i tani w naprawach. Objawy kłopotów to falowanie obrotów biegu jałowego, dragania, hałasy. Rozumiem, że nic takiego się nie dzieje - więc być może wygrałeś na francuskiej loterii.
          Wieczorem będę miał trochę czasu, to napiszę ci więcej.
          Pozdrawiam
          v-6
          • na razie nic nie faluje nie drży i nie hałasuje :)

            z tego co udało mi się wyczytać to właśnie miały one mnóstwo mankamentów szczególnie w elektronice i sporo tego poprawiali oprogramowaniem akcjami serwisowymi itd. a ten mój był na przedłużonej gwarancji i serwisowany w ASO.

            jak znajdziesz czas chętnie poczytam
          • v-6 napisał:

            >(...) Objawy kłopotów to falowanie obrotów biegu jałowego,(...)
            nie wystarczy przeczyścić przepustnicy? ;-)


            --
            Wspieram Tego Pajaca
    • Krewniak ma. Psuje się toto niemiłosiernie. Głównie elektronika. Wszystkie lawety w mieście już zna i wszystkie zakłady.
      --
      "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
      FELIKS DZIERŻYŃSKI
      • a miał serwisowane auto jak należy? To kwestia zaniedbań czy ten typ tak ma? Bo patrzyłem na raporty dekry i był bodajże na 109 miejscu gdy synonim bezawaryjności passat był na 99. Kupiłem tylko dlatego że jest znana historia samochodu i od znajomego, alternatywą było cokolwiek innego i zagadka przeszłości. Poważnie będzie tak źle? Nie ma nikogo kto by był zadowolony z tego auta?
        • leje paliwo, siadaj i jeździj a co ma być to i tak będzie. nie ma reguły. Jednego padnie turbina, drugiemu kamaz ze żwirem wjedzie w dupę - takie życie.

          • hehe właśnie tak się do tego nastawiłem, bo gdybym kupił Audi A3 o którym pierwotnie myślałem od obcej osoby bez historii to też nie miał bym gwarancji że obejdzie się bez problemów. Zdaję sobie sprawę z tego że to jednak 8 letni samochód.
        • Auto zaczęło się sypać od razu po zakupie. W okresie gwarancji nie było miesiąca, żeby coś się nie zepsuło. Facet dba o samochód, ale to g*wno po prostu nie nadaje się do eksploatacji.

          Pamiętam chyba 2 lata temu na święta - rodzinka siedzi przy stole, nagle telefon:
          - "Może ktoś po nas podjechać, bo się g*wno znowu zepsuło?"
          Żeby było śmieszniej mieli do przejechania 3 może 4 kilometry :)

          Zresztą krewniak go sprzedaje już od dawna, ale nikt nie chce kupić. Mało chętnych, a jak już ktoś ogląda, to zbytniego zainteresowania nie przejawia.
          --
          "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
          • no właśnie liczę na to że te mankamenty ma już za sobą, z tego co się zorientowałem to po wszystkich poprawkach już potem chodzi. Z całą pewnością samochód trudny do sprzedania w Polsce ale z drugiej strony kupuje się taniej znacznie lepiej wyposażony samochód niż konkurencyjny niemiecki.
            Staram się myśleć optymistycznie :)
      • przy 75 000 km.

        • nazimno, na to nie ma reguły. Z tego co wiem C5 ma turbiny KKK, tak jak sporo innych samochodów. Druga sprawa że 75 tys km jak ktoś nie dba o turbo to i tak dobrze (nie mówię że Twój znajomy nie dbał)
          --
          habudzik napisało:
          Z całym szacunkiem ale nie widzę na tym forum kogokolwiek ( poza własną osoba )
          kto dałby sobie radę na egzaminie na kontrolera lotów
        • no HDI bym nie kupił, nie stać mnie na potencjalne naprawy takiego silnika i osprzętu więc sprężarki nie mam :)
          Ale to co mówisz za dobrze o aucie nie świadczy. Choć turbiny chyba nie są produkowane przez żądnego z producentów samochodów lecz od wyspecjalizowanych firm typu Garrett więc skąd się biorą różnice w trwałości?
    • Ileś dał?
      Sąsiad kupił niedawno też 2002, też 2,0... za całe 10 tysięcy.
      Twierdzi, że poprzedni właściciel bardzo chciał się pozbyć... nie zrozumiał mojego sarkazmu w stwierdzeniu "nie dziwię się".
      Sąsiad już po regeneracji zawieszenia (3 tys. PLN), a jak tam u Ciebie?
      --
      Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.
      • no ten aż tak bardzo nie chciał się pozbywać :) Zwieszenie jest zrobione, w przyszłości do wymiany amortyzatory z tyłu bo mają już sprawność w dolnym zakresie dopuszczalnego poziomu. Reszta wymieniana zgodnie z zaleceniami. Zapłaciłem 12500 więc bardzo tanio
        • a od kiedy w C5 MK I masz amortyzatory? jak chcesz się pożalić fikcyjnie to chociaż poczytaj co to auto ma.
          • sympatyczny kolego. Auto przed zakupem jak pisałem było na ścieżce diagnostycznej, jak byk stoi sprawność amortyzatorów - tył jest na wykończeniu więc i trzeba będzie wymienić.

            Jak chcesz mi coś doradzić chętnie poczytam, nigdzie nie pisałem że jestem motoryzacyjnym guru

    • Życzę powodzenia i spokojnych nerwów.
    • Jak ci się dobrze jezdzi to po prostu udanego użytkowania życzę.
      • Niewiele osób wie, że C5 ma wiele "normalnych" elementów zawieszenia, jak wahacze, stabilizatory, a nawet amortyzatory - wbrew temu, co piszą dziennikarze motoryzacyjni, że sfery (gruszki) zastępują amortyzatory. Te tradycyjne elementy mają przyzwoitą żywotność i umiarkowane ceny. Część hydropneumatyczna - moim zdaniem - nie jest ani awaryjna, ani specjalnie droga w naprawie. Z jednym wyjątkiem - jeśli padnie pompa BHI, to razem z jej elektroniką trzeba zapłacić w ASO parę tysięcy. Sławne gruchy kosztowały ok. 2002 roku jakieś 150-400 zł, zależnie oryginał czy zamiennik. Przewody, korektory, zawory itp. też nie są drogie. Awarie pompy są rzadkością, ogólnie rzecz biorąc ten układ przeżyje niejedno zawieszenie klasyczne. Jeśli teraz nie cieknie i bez protestów podnosi auto, to nie jest źle. Umiarkowanym hałasem na wybojach się nie przejmuj, to tradycyjne elementy hałasują - ten typ tak ma. Szkoda, bo inaczej możnaby uznać to zawieszenie za ideał. Natomiast trzeba o nie dbać w sensie wymiany płynu, amortyzatorów itd. To oczywiście niesie pewne koszty.
        Skrzynia klasyczny automat czterobiegowy. No cóż, teoretycznie powinna dorównać żywotnością silnikowi, ale wiemy, jak to jest. Gdzieś w okolicach 200k km ma prawo się popsuć. Np. w Warszawie są dobre warsztaty specjalizujące się w automatach, ale trzeba mieć wiele szczęścia, żeby wyjechać stamtąd nie zostawiając kilku tysięcy złotych. Tak więc to nie jest samochód typu punto, gdzie 500 złociszy załatwia niemal każdy kłopot.
        No ale za 12,5 tys. masz kawał komfortowego samochodu, może niezbyt szybkiego, ale świetnie resorującego i dobrze wyciszonego. Do tego z automatem. A ten wielki fotel z regulowanym podłokietnikiem pamiętam do dziś :) Nawet audi i lexus takiego nie miały.
        Pozdrawiam
        v-6
        • No przyznaję że nawet ja byłem przekonany, że to właśnie te sfery są amortyzatorami. Czyli ze są tam jeszcze amortyzatory takie zwykłe a te sfery dodatkowo?

          Układ hydro działa bez najmniejszych protestów. Nie słyszałem żadnych hałasów ale tez jeszcze dużo nie jeździłem ani nie po wybojach :)
          Płyn w układzie wymieniany był zgodnie z zaleceniami, amortyzatory z tyłu mają już niską sprawność i trzeba myśleć o wymianie.

          Co do skrzyni to ja akurat nie wiem jak to jest i to co piszesz do dla mnie jakaś nowość, nie wiedziałem że skrzynia ma swoją trwałość a na liczniku akurat zbliża się 200tys...

          No cóż, kupiłem samochód tańszy niż dopuszczałem wiec jestem jakoś tam przygotowany na naprawy

          fotel i ogólnie jazda faktycznie wygodne :)
          • akodo78 napisał:

            > No przyznaję że nawet ja byłem przekonany, że to właśnie te sfery są amortyzato
            > rami. Czyli ze są tam jeszcze amortyzatory takie zwykłe a te sfery dodatkowo?

            Tak, to jest taki komplet, amortyzator połączony z gruszką. Możesz sobie obejrzeć na allegro.

            > Co do skrzyni to ja akurat nie wiem jak to jest i to co piszesz do dla mnie jak
            > aś nowość, nie wiedziałem że skrzynia ma swoją trwałość a na liczniku akurat zb
            > liża się 200tys...

            Nie chodziło mi o jakąś określoną trwałość, tylko o możliwość awarii. Np. w mojej byłej vectrze b automat wysiadł po ok. 140k km (trochę za szybko). Naprawa kosztowała 4 tys. Ale to wcale nie znaczy, że twój nie może przejechać 300k km.
            Pozdrawiam
            v-6

        • co ty człowieku za bzdury wypisujesz? jakie amortyzatory? poczytaj sobie odrobinę zasadę działania zawieszenia hydropneumatycznego i nie wprowadzaj ludzi w błąd. Jak się nie rozróżnia kolumny zawieszenia od amortyzatora to nie pisz w ogóle.
          • majkszczecin napisał:

            > co ty człowieku za bzdury wypisujesz? jakie amortyzatory?

            Takie, które są zamontowane w citroenie c5:

            pl.wikipedia.org/wiki/Zawieszenie_hydropneumatyczne


            Takie, które sprzedaje np. ten sklep:

            moto.autocentrum.pl/sklep.php/pl,,,,,produkty,26,citroen,2010,3142,c5-20-hdi,1,amortyzatory,85,amortyzatory-przod,czesci-samochodowe.html



            > Jak się nie rozróżnia kolumny zawieszenia od amortyzatora to nie pisz w ogó
            > le.

            Nie masz pojęcia, o czym mówisz. Od kiedy to amortyzator zamontowany w kolumnie zawieszenia McPherson przestaje nazywać się amortyzatorem? We wszystkich znanych mi opracowaniach nadal nazywa się go amortyzatorem, dokładniej amortyzatorem teleskopowym:

            www.auto-news.pl/technika/zawieszenie_kolumna_mcphersona_322.html


            Czytać każdy może, trochę lepiej, trochę gorzej. Ale trzeba jeszcze zrozumieć, co się czyta. Ty nic nie zrozumiałeś.
            Amortyzator jest integralną częścią zawieszenia hydropneumatycznego, połączoną ze sferą. Razem tworzą kolumnę zawieszenia, ale można je wymieniać osobno, przynajmniej teoretycznie. Można też np. dopompować azotem samą sferę i w ten sposób tanio usunąć awarię, nie tykając amortyzatora. Tymczasem wielu ludzi (jak widać i nasz świeży nabywca) sądzi, że jedynym elementem resorująco-tłumiącym w c5 jest tajemnicza kula wypełniona azotem i olejem i że jest ona nieprzystępnie droga. Ani jedno, ani drugie nie jest prawdą.
            Pozdrawiam
            v-6

              • V-6 faktycznie czytać to chyba nie każdy potrafi.... widzę że masz pojęcie o Citroeanach ale trochę mylisz pojęcia i do tego sam sobie zaprzeczasz w tych linkach...
                jeśli już podajesz linka do Wikipedii (która sama w sobie nie jest wymiernym źródłem , jest pisana przez ludzi którzy nie zawsze znają się na rzeczy) to pod Twoim linkiem w Wikipedii stoi:
                "Cztery amortyzatory, przykręcone po jednym na każdy z siłowników (zielone kule wypełnione azotem)." - czyli ktoś sfery ciśnienia nazywał "akumulatorami" - co jest bliskie prawdy bo pełnią ich funkcję ale nie są nimi. Pomijam błąd w ilości tych sfer. Poniżej w Wikipedii również masz:
                "Działanie [edytuj]
                Czynnościowo rozróżniamy dwie składowe układu:
                * część hydrauliczna, odpowiada za prześwit pojazdu.
                * część pneumatyczna, odpowiada za amortyzację wstrząsów."
                To już jest totalna bzdura.... gdzie masz w tym układzie rozdział części hydro od pneumatycznej :) Bzdura...
                To co masz w kolejnym linku część z allegro to co nazywasz amortyzatorem to jest faktycznie wewnątrz kolumny zawieszenia ale to jest siłownik ... i nie ma wiele wspólnego z amortyzatorem... nie ma w nim nic pracującego nad wytłumieniem. Taką rolę pełni Sfera ciśnienia, płyn w układzie (w przypadku C5 MKI to najczęściej LDS).
                Amortyzator to z definicji i jak sama nazwa wskazuje mechanizm, którego zadaniem jest przechwycić i rozproszyć nadmiar energii w układzie mechanicznymi
                Dla dokładności załączam link do serwisowego rozrysowania tego elementu.: www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5cc19f91b02a8422.html

                • Wikipedię faktycznie można sobie darować, oni zdaje się kontaminują wszystkie typy Hydractive w jeden czysto teoretyczny twór.
                  O co mi chodziło:
                  1. Że sfery, gruszki czy naukowo: komory hydropneumatyczne nie są jedynymi elementami resorująco-tłumiącymi. Oprócz nich jest to coś u dołu, co ja nazwałem amortyzatorem, a ty siłownikiem.
                  2. Te dwa elementy można kupować i wymieniać osobno (gdyby stanowiły jedną całość, ewidentnie miałbyś rację).
                  3. Zarówno sprzedający na allegro jak i sklepy nazywają to coś, co wygląda jak amortyzator, amortyzatorem. Ba, firma KYB chwali się, że te amortyzatory produkuje:

                  www.automotoserwis.com.pl/content/view/349/93/

                  Napisano wyraźnie: "Zastosowanie amortyzatorów przedniej i tylnej osi w połączeniu z komorami hydropneumatycznymi umożliwia ..."
                  ???????
                  Jednak nie twierdzę, że z czysto technicznego punktu widzenia nazwanie tej części amortyzatorem nie jest błędem czy nadużyciem. Nie byłby to pierwszy taki przypadek. W teoretycznym modelu zawieszenia hydropneumatycznego za tłumienie faktycznie odpowiada gaz w sferze nad membraną. Ale ten gaz jest przecież sprężany olejem pchanym przez tłok amortyzatora-siłownika ... Mam za małą wiedzę techniczną, żeby rozstrzygać taką kwestię nazewnictwa. Używałem nazwy powszechnie stosowanej. Dla mnie istotne było, że taka część w ogóle jest.
                  Pozdrawiam
                  v-6
                  • no to teraz kluczowe pytanie, jeśli sprawność amortyzatorów z tyłu wyszła na granicy 40% i trzeba będzie coś wymienić to co wymieniać? Cały taki zestaw? Czy tylko sfery?

                    PS. samochód nadal jeździ i nawet trochę go polubiłem ;)
                    • akodo78 napisał:

                      > no to teraz kluczowe pytanie, jeśli sprawność amortyzatorów z tyłu wyszła na gr
                      > anicy 40% i trzeba będzie coś wymienić to co wymieniać? Cały taki zestaw? Czy
                      > tylko sfery?

                      Będzie zdecydowanie bezpieczniej, jeśli zadasz to pytanie mechanikowi :) Obstawiam odpowiedź: komplet. Chyba że musisz akurat przyoszczędzić, wtedy się z mechanikiem potarguj. Widziałeś ceny na allegro, ok. 100 zł za amortyzator vel siłownik, 50 zł za gruszkę, różnica nieduża. Oczywiście to używki.

                      > PS. samochód nadal jeździ i nawet trochę go polubiłem ;)

                      Bo ten samochód naprawdę daje się lubić, pod warunkiem, że się nie psuje. Ma swoje wady (ta średnica zawracania!), ale jest wygodny i pojemny. A zawieszenie miodzio, jeździłem audi q7 z zawieszeniem pneumatycznym, mam lexusa rx z takim zawieszeniem i powiem ci, że to w citroenie było najbardziej komfortowe (chociaż w odróżnieniu od w/w bylo je trochę słychać). Chyba dopiero Airmatic Mercedesa jest jeszcze lepszy.
                      Pozdrawiam
                      v-6
                      • no spoko ale jakoś nie widzę sensu wymiany zużytych elementów na używane :) Nigdy nad tym się nie zastanawiałem bo też nawet nie przyszło mi to do głowy, myślałem że zawieszenie tylko nowe się wstawia?

                        Tak, promień skrętu jest jak w ciężarówce, to może być wkurzające. Choć największą wtopą w tym samochodzie jest opóźniona reakcja na trąbkę i światła drogowe - to akurat doprowadza mnie do szału, jak można tak zaprojektować samochód? Wciskasz i czekasz sekundę aż zadziała! Poza tym jest OK. Chwilowo przesiadki na q7 nie rozpatruję ale dzięki za info ;)
                        • akodo78 napisał:

                          > no spoko ale jakoś nie widzę sensu wymiany zużytych elementów na używane :) Nig
                          > dy nad tym się nie zastanawiałem bo też nawet nie przyszło mi to do głowy, myśl
                          > ałem że zawieszenie tylko nowe się wstawia?

                          Oczywiście, podałem przykłady z allegro dla orientacji - były pod ręką.

                          > Choć największą
                          > wtopą w tym samochodzie jest opóźniona reakcja na trąbkę i światła drogowe
                          > - to akurat doprowadza mnie do szału, jak można tak zaprojektować samochód? Wci
                          > skasz i czekasz sekundę aż zadziała!

                          To "wina" multiplexowej instalacji elektrycznej opartej na magistrali CAN. Citroen wprowadził ją po raz pierwszy (o ile wiem) właśnie do c5 i bardzo się tym chwalił. Niestety, w wykonaniu PSA okazała się totalną porażką. Teraz już chyba opanowali tę technologię.
                          Pozdrawiam
                          v-6
    • Przerobiłem cztery Cytryny (CX, BX i Xantia) nie ma większych problemów z zawieszeniem, ale podstawą jest mechanik który zna markę na "WYLOT" :)
      Ja w Szczecinie mam bardzo dobrego mechanika więc się nie stresuję... W C5 jedyną wadą do rocznika 2003 były komputery które uwielbiały się blokować i auto stawało na środku skrzyżowania...
      Nie wiem nic na temat automatycznej skrzyni biegów w C5 (w Passacie automat siada pomiędzy 20000 a 25000 km)
      Polecam stronkę
      www.klub.citroen.triger.com.pl
      Należy pamiętać o wymianie płynu LHM gdyż podobnie jak olej w silniku zużywa się, a wymiana co 50000 tys.km ale najlepiej Total który jest dostępny w serwisie Citroena 1l za ok 35-40 pln.
      Miłego użytkowania
      Pozdrawiam
    • Mój znajomy prowadzi serwis aut. Citroen to zaawansowae technicznie auto napakowane elektroniką.

      I tu jest problem. W tych autach wszystko musi działać. Przyjaciel opowiadał mi o przepalonej żarówce w przednim reflektorze. Auto nie chciało ruszyć i dopiero po wymianie lampki można było jechać.

      Ta samo z silnikiem. Jeśli jeden tłok padnie, auto staje. Normalnie powinień się wyłączyć, aby można było dojechać choćby do serwisu.

      Za dużo elektroniki tam wsadzili.
      • ja tam do citroenów nic nie mam i nie podzielam opinii większości.
        miałem kiedyś xsare picasso 1,8. kupiłem jak miała 5lat i na liczniku ze 180kkm, sprzedałem po 3 latach jak miała 250kkm. w tym czasie normalna eksploatacja, co się miało popsuć to się popsuło, co miało spróchnieć ze starości to spróchniało, jak w każdym szrocie.
        żadnych niespodziewanych stanięć na drodze bez powodu, zawsze to odpalało i wiozło d..ę tam gdzie miało zawieść.
        przez te 3 lata nie przepaliła się ani jedna żarówka (oprócz kabinowej), nigdy nie padła elektronika (pewno porównując z c5 to żadna elektronika) i nie dotknąłem zawieszenia.
        sprzedałem w końcu bo sporo już elementów było wyeksploatowanych i prosiło się o wymianę, a nie chciało mi się w to inwestować.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.