Dodaj do ulubionych

Krótki filmik z jazdy mym nowym traktorem

01.02.11, 09:18
nie ma tam "paru popisów na szosie strzelonych" jak w Borewiczu..no ale to nie Mercedes

Ogólnie jazda po mieście na letnich kołach 18 cali.

www.youtube.com/watch?v=8Ju5iRSIRnI
Obserwuj wątek
      • szymizalogowany niet 01.02.11, 12:30
        ja tam cole chowalem z tylu i ustawialem sobie klime i nawi

        normalnie wsiadasz, masz na "P", wciskasz hamulec, i przyciskasz "engine start"

        dajesz na "D", puszczasz "P" i jedziesz

        nie ma kluczyka zadnego - masz breloczek maly w kieszeni
    • kibic.zalogowany Re: Krótki filmik z jazdy mym nowym traktorem 01.02.11, 19:42
      sposób i styl jazdy typowego wieśniaka w golfie!!!
      100m przed maską pusto to "pełna rura", żeby po 5 sekundach hamować...
      a potem będzie płacz, że mi fura tyle pali, albo że paliwo znowu drożeje!!!
      a innym razem że to policja jest "be" bo jakim prawem śmieli mi wlepić 500/10!!!!

      ale i tak prawie wszyscy tutaj dalej będą kręcić loda szymiemu i zachwalać jego lanserską zabaweczkę od wujka z juesa, a więc szymi dalej będzie czuł się dowartościowany super komentarzami :))

      p.s. to u ciebie standard to co robisz w 8:11??? mogę ci kupić chusteczkę żebyś sobie nosek podtarł...
    • swan_ganz Szymek? 02.02.11, 12:56
      co ty się tak brandzlujesz tym samochodem tak jakby to była twoja pierwsza przyzwoita fura w życiu? Prawdą jest, że fajne autko masz ale przeciez i te poprzednie nie były gorsze wiec nie rozumiem tego twojego zachwytu dla tego leksa...

      Tak przy okazji tego filmiku; w ogóle ruszyłeś tym autem? Kuziwa... poświęciłem ci półtorej minuty by patrzeć jak pierniczysz się z jakimś radyjkiem i juz miałęm dość... Jajca se robisz?
      --
      Swan
      ** Just say no to drug reps **
      nofreelunch.org/
      • szymizalogowany Bom kamerem nowom kupil... 02.02.11, 13:36
        > co ty się tak brandzlujesz tym samochodem tak jakby to była twoja pierwsza przy
        > zwoita fura w życiu? Prawdą jest, że fajne autko masz ale przeciez i te poprzed
        > nie nie były gorsze wiec nie rozumiem tego twojego zachwytu dla tego leksa...

        ten jest nufka-sztuka nie smigana z przebiegiem 30tkm i wyglada jak nowy w srodku i z zewnatrz - dobrze go klepali

        lexem sie inaczej jezdzi niz MB czy BMW
        • pacanek_ten_prawdziwy Re: He he ale se podbuduje 02.02.11, 19:48

          Hallo !!!!

          He he he a jeszcze niedawno byla mowa ze samochod to sluzy do jazdy z punktu A do B a tu widze ze to jest bardzo dobry sposob na podbudowanie swojego " JA "
          He he he - nasmiewamy sie ze "szkodziarzy " ????
          he he he ,ale panie, jakis tam leksus to juz jest szczyt moich marzen i osiagniec he he he .
          Jak nie mam czym to autkiem zaimponuje he he , a co , niech mi wszyscy zazdroszcza !!!!!

          Ja osobiscie kiedys zrobilem sobie zdjecie obok pieknej i mlodej kobiety , ale filmow jak na niej "jezdzilem " nie nakrecilem - he he bom ja jest skromny
          • swan_ganz Re: He he ale se podbuduje 02.02.11, 20:07
            ale tak między nami mówiąc po cichu... Co cię boli, co?

            Facet sobie okazyjnie kupił uzywane auto, które jak sam pisał; kosztowało go mniej więcej tyle ile ta wspomniana przez ciebie skoda i moim zdaniem zrobił dobry interes o ile nie pojechał przy tym kupnie po swojej finansowej bandzie...
            Po co ci te osobiste wycieczki pod jego adresem ? Nastrój sobie poprawiasz czy jak?
            --
            Swan
            ** Just say no to drug reps **
            nofreelunch.org/
            • pacanek_ten_prawdziwy Re: He he ale se podbuduje 02.02.11, 21:03
              Hallo swan_ganz !!!!!!!!!!

              He he co mnie boli ?????
              To ,ze ......

              Moze kiedys to zrozumiesz , jak sie zmieni mentalnosc i spojrzenie na swiat he he

              A ja se kupil LCD i juz pol wioski do mnie skodami przyjezdza aby zobaczyc to cudo ????
              Czy ty naprawde nie rozumiesz ?????
              • swan_ganz Re: He he ale se podbuduje 03.02.11, 00:14
                "> Czy ty naprawde nie rozumiesz ?????"

                no to zobaczym czy cos rozumiem... Żyjemy w kraju w którym (czy tego chcemy czy tez nie...) marka i klasa pojazdu jakim się poruszasz jest pewnym wyznacznikiem naszej pozycji społecznej, tak? Takim zewnętrznym przejawem wewnętrznego poukładania człowieka choć robic za jakiś dowód tego "poukładania" nie może bo w naszym kraju posiadanie tzw; "kasy" nie jest równoznaczne z posiadaniem tzw; "klasy" co dla mnie zawsze oznacza m.in. i uczciwość...
                Przypominam że piszemy o Polsce bo np; w USA posiadanie leksusa w żaden sposób nie wpłynie na postrzeganie naszej pozycji zawodowej czy społecznej
                z tego względu, że tam na taki wózek może pozwolić sobie nawet pomocnik młodszego magazyniera o ile oczywiście posiada stałe źródło dochodów..... Z tego powodu jeżdżenie tam nawet najbardziej wypasioną porszawką tak naprawdę nie oznacza tam nic ponadto, że lubimy tą konkretną markę pojazdu....
                Takiego samego spojrzenia na tą sprawę w Polsce pewnie nasze pokolenie
                (ca; czterdziestolatków) nie doczeka z racji błędów jakie popełniliśmy przy okazji zmiany systemu politycznego dwadzieścia lat wcześniej i teraz jest to już w zasadzie nie do odrobienia..
                I dlatego nie dziw się szymiemu, że cieszy się jak dziecko ze swojej nowej zabawki bo to nie byle jaka zabawka i ja mu wierzę, gdy mówi, ze ma frajdę z jazdy.... Jako społęczeństwo nie powinniśmy takich gości "kasować" i życzyć im by krowy im padły tylko wręcz przeciwnie; cieszyć się z ich sukcesu i postarać się samemu czegoś się od takich ludzi nauczyć.... Ja wiem, że to "mało polskie" zachowanie ale akurat tą cechę narodową (bezinteresowną zawiść) należałoby raczej w sobie zwalczać a nie promować na forum bo wszystkim nam to na zdrowie wyjdzie; Tobie też...:-)




                --
                Swan
                ** Just say no to drug reps **
                nofreelunch.org/
                • szymizalogowany Re: He he ale se podbuduje 03.02.11, 00:36
                  w juesej nie jes tak różowo, gro ludzi jedzu samochodami za 2000 USD bo musi (nie hce im sie zaoirdalac po 12-16 godzin)

                  a co do mnie to mozna mi wiezyc lub nie ale opocz leksa mam tez domek, nie gargamel tylko taki zarojektowany przez arcihitekta w stylu post-modern

                  a i to wszystko bez żadnefgo kredytu - uzbuieram dziengi jeszcze to kryty mały basen dostawę - to moje narzene teraz jeszcze z małym jazuzzi na 3-4 osoby (2 kunfli i dwie panny )

                  wszystkoza gotówę bo panicznie boję się kredytow - a na lexa wydałem 15% stanu konta

                  wiec sadze ze nie jest zle ps. jutro zapodam fotki wnatrzza lexa bo to prawie nowla sztuka jedynie go widlakim jak ladowali na kontener to po rysowali z prawej dolna krawedz
                • jackk3 Nieprawda 03.02.11, 20:38
                  <bo np; w USA posiadanie leksusa w żaden sposób nie wpłynie na postrzeganie naszej pozycji zawodowej czy społecznej z tego względu, że tam na taki wózek może pozwolić sobie nawet pomocnik młodsze go magazyniera o ile oczywiście posiada stałe źródło dochodów.... >
                  Teoretycznie moze sobie pozwolic (choc nie na kazdego Lexusa) ale nikt tego nie robi bo bylo by to finansowe samobojstwo. Posiadanie luksusowego auta za oceanem wbrew obiegowej opinii w Polsce jest symbolem pozycji spolecznej nawet tu w USA/Kanadzie. Wypasione luksusowe auto sportowe to czesto co najmniej 100k (a czesciej 150+) i zadny magazynier, sekretarka czy nawet inzynier nie ma o takim aucie co marzyc. Oczywiscie jest to tylko wierzcholek gory bo tak naprawde jak masz taka bryke to masz jeszcze dwie inne plus piekny dom/posiadlosc i zazwyczaj drugi dom/cottage. Nie wiem skad sie biora te opowiesci o szefach zarabiajacych miliony dolarow rocznie a jezdzacymi samochodami z dolnej polki. W mojej poprzedniej firmie w ktorej pracowalem przez prawie 15 lat szef zaczynal od Infiniti gdy jeszcze firma za duza nie byla, po latach jedzil Bentleyem (i to wcale nie najtanszym). A nasza firma to tylko o olej/gaz to sie tylko 'ocierala'. W jednym masz racje ze tak naprawde o zasobnosci portfela znaczy cos innego (ostatecznie to moze byc max kilkaset tys.$ za ktore czesto nie kupisz domu w dobrej dzielnicy, na to potrzeba czzesto sumy kilkakrotnie wiekszej).
                  Reasumujac: wiec niby nie podkresla statusu spolecznego ale jak widze bryke za 100k$+ to wiem mniej wiecej kto tam siedzi.
                  • swan_ganz Re: Nieprawda 04.02.11, 11:44
                    > Teoretycznie moze sobie pozwolic (choc nie na kazdego Lexusa) ale nikt tego nie
                    > robi bo bylo by to finansowe samobojstwo

                    ale to zupełnie inna para kaloszy gdy ktoś ma możliwości obłożenia się kredytem i zrealizowania swojego marzenia i tylko rozsądek go od tego powstrzymuje ...
                    Innymi słot; jankeski pracownik magazynu ma możliwośći kupna takiego auta jakie sobie wymarzył natomiast jego polski odpowiednika stać co najwyżej na jakąs kompletnie przechodzoną struclę bo nikt mu nie da kredytu na cokolwiek innego nawet wtedy gyby miał ten Polak ochotę zadłużyć się z tego powodu na całe swoje życie...

                    --
                    Swan
                    ** Just say no to drug reps **
                    nofreelunch.org/
              • michaelm3 Re: He he ale se podbuduje 03.02.11, 01:40
                pacanek_ten_prawdziwy napisała:

                > Moze kiedys to zrozumiesz , jak sie zmieni mentalnosc i spojrzenie na swiat he
                > he

                On to rozumie, ja i inni raczej tez ale chyba ty nie rozumiesz.
                Jestesmy na forum auto-moto. Zauwazasz jakis zwiazek?
                Jezeli nie to dam ci bezcenna wskazowke: tak, w tym wlasnie miejscu mozesz pochwalic sie swoim samochodem (no chyba, ze jest nim skoda, renault albo ford fusion), wrzucic link do zdjec lub filmu i nie bedzie to zle widziane bo w tym celu m.in. zostalo stworzone to forum.

                To ze samochod w PL nadal uwazany jest za wyznacznik statusu materialnego - co jest jednym wielkim nieporozumieniem - negatywnie odbija sie na odbiorze watkow jak ten Szymiego.
                Trudno, taki zbieg okolicznosci ale nie powinien on miec wplywu na pasje, hobby - jakimi jest motoryzacja - wiekszosci uzytkownikow tego forum.
                A juz tym bardziej nie moze powodowac strachu przed publicznym pochwaleniem sie swoim nowym autem.

                PS. Wyjatek od tej reguly stanowia ostentacyjne i niesmieszne (nawet na sile) teksty o swoich nowych skorupach pisane przez niektorych znawcow - szczegolnie tych zza wielkiej wody.
    • uny Re: Krótki filmik z jazdy mym nowym traktorem 02.02.11, 23:08
      po obejrzeniu filmów stwierdzam co następuje.
      szymi masz nadwagę -sapiesz jakoś tak. nadużywasz napojów energetycznych.

      PS auto świetne. tylko jak na to patrzę to się boję, że filmik zakończy się wielkim (albo nie) BOOOM!!! czego oczywiście nie życzę.
      pzdr
      --
      Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
      • v-6 Lexus lane. 03.02.11, 14:37
        Święte słowa swan, z jednym małym wyjątkiem - w USA Lexus jest jednak symbolem=hasłem wywoławczym statusu materialnego, o czym świadczy poniższa historia.
        Kiedyś w Ameryce (a może gdzie indziej) wymyślono ideę tzw. carpool lanes, oficjalnie zwanych HOV (High Occupancy Vehicle) lanes. Chodziło o wydzielone pasy ruchu, po których poruszać się mogły tylko samochody przewożące minimum ileś osób, najczęściej 3. Wiadomo dlaczego: rozładowanie korków, ekologia, etc. I rzeczywiście, w godzinach szczytu często było tak, że 3 zwykłe pasy stały, a po carpool lane auta pomykały z maksymalną dozwoloną prędkością. Rozmaici Porządni Obywatele liczyli łebki w samochodach na uprzywilejowanym pasie i jak nie doliczyli do trzech, łapali za komórkę i dzwonili na policję.
        Tutejszy rysiek111 byłby w siódmym niebie ...
        Sielanka trwała do czasu, aż przyszedł kryzys, podobno największy od czasu Wielkiego. Zbankrutowane lokalne władze, szukając różnych brzytew do chwytania, szybko dostrzegły szansę na zarobek: skoro carpool lane jest taki szybki, to czemu nie wpuścić na niego ceniących swój czas singli, oczywiście za odpowiednią opłatą ... time is money, isn't it?
        Tak oto stare powiedzenie zyskało zupełnie nową interpretację, a HOV lanes zaczęto przerabiać na HOT (High Occupancy/Toll) lanes. Porządni Obywatele, nie mając już czego liczyć - bo pieniążki w kasie liczył kto inny - rozpoczęli ogólnokrajową dyskusję o sprostytuowaniu idei, podwójnej moralności i Ameryce dla bogatych. A "sprywatyzowane" carpool lanes ochrzcili mianem "Lexus lanes". Nazwa się przyjęła.
        Pozdrawiam
        v-6
        • swan_ganz Re: Lexus lane. 03.02.11, 19:06
          "w USA Lexus jest jednak symbolem- hasłem wywoławczym statusu materialnego"

          no nie wiem... Mam znajomą która mieszka w NY mniej więcej od pięciu lat, jej roczny dochód oscyluje wokół 70 000 usd i też jeździ lexsem choć trudno ją przecież uznać za chociażby "klase średnią"... Z drugiej strony szef mojej firmy przytula corocznie ponad 10mln usd i jeździ zwykły foresterem mimo, że nie jest typem dusigrosza ale twierdzi to auto jest bardzo dobrym autem a tak wogóle był zdziwiony, ze zwróciłem uwagę na taką pierdołę jak samochód...:-) I jeszcze jeden przykłąd; sekretarka tego mojego szefa jeździ M6 więc gdyby oceniać pozycję zawodową na podstawie dosiadanej bryki to można w wyniku takiej oceny wylądować w krzakach... :-)

          Co innego jak masz tam dom z własną plażą albo prywatnego jeta (zwykła cessna nic tam nie znaczy..) lub przynajmniej 30metrowy jacht to wtedy jesteś "gość" ale auto? Niewiele osób zwraca tam na to uwagę...

          --
          Swan
          ** Just say no to drug reps **
          nofreelunch.org/
          • szymizalogowany eee tam bzdety 03.02.11, 19:42
            juesej to piekny i bogaty kraj ale to nie utopia, po drogach jezdzi pelno zupelnych strucli moze wiecej niz u nas. wiekszosc klasy dredniej porusza sie nowymi samochodami ichniej produkcji ktorych nikt w jewropie nie zna - ich ceny to 20-35tys usd za nowke.

            twoja znajoma jak ma roczny fochod brutto (czy nawet netto) 70tys usd to nawet biorac pod uwage ze tam lexy sa tansze nie moze jezdzic nowycm lexusem - szcegolnie ze koszt zycia w NYC jest potworny - chyba ze co dzien dojezdza do pracy 50-80 mil - za 70tys rocznie to ona mieszka w wynajetej chakupie z portorykancami - nyc jest drogi

            a w to ze sekretarka jezdzi M6 to wogle nie wierze - chyba ze ona sie zajmuje czyms wiecej u tego szefa z dochodem 10mln niz odbieraniem telefonow

            samochod tam mniej znaczy niz w jewropie ale takie marki jak bmw, mb, lexus, jaguar i kilka innych sa uznawane za luksusowe - bardziej niz ich wlasne produkcje

            • swan_ganz Re: eee tam bzdety 04.02.11, 12:07
              " a w to ze sekretarka jezdzi M6 to wogle nie wierze"

              i co teraz? Mam ją o pit poprosić by uzasadnić skąd wzieła kasę na swoją furę?
              Szymi nawet nie wiem ile ona zarabia jako sekretarka, nie wiem czy ta praca jest jej jedynym źródłem utrzymania (może wieczorami doopy daje w jakims go go), nie wiem czy jest "homo" czy też "hetero" ale wiem za to czym do roboty przyjeźda bo mam w końcu gały i widzę, tak?
              A widzę M6 w wersji cabrio; czyli dość brzydki samochód z którego wysiada dość brzydka kobieta w wieku około emerytalnym....

              Tak na marginesie; siedziba firmy nie mieści się w NY tylko w CA; okolice Orange

              A co do znajomej; do USA wyjechała jeko expat ze swojej firmy (AT&T ale w Polsce to się nazywało; Lucent technologies) i po zakończeniu kontraktu została tam już na stałe; mieszka w wynajętym domu i dom ten mieści się w New Jersey ... Dochody ma takie jak podałem i jest to kwota netto i skoro kupiła sobie tego lexsa to pewnie ją na to stać bo rozsądna kobieta i jak ją znam to nie rzuciłaby się na coś na co ją po prostu nie byłoby stać....

              p.s; wiedza o dochodach mojego szefa jest wiedzą publ. bo to spółka akcyjna notowana na giełdzie i z corocznego finansowego raportu wynika ile kosztuje akcjonariuszy utrzymanie go
              na stołku..
              --
              Swan
              ** Just say no to drug reps **
              nofreelunch.org/
          • pacanek_ten_prawdziwy Re: he he w USA Lexus jest jednak symbolem 03.02.11, 19:51
            Hallo !!!
            Nawiazujac do twojej poprzedniej wypowiedzi :
            "Żyjemy w kraju w którym (czy tego chcemy czy tez nie...) marka i klasa pojazdu jakim się poruszasz jest pewnym wyznacznikiem naszej pozycji społecznej, tak?

            NIE NIE I JESZCZE RAZ NIE !!!!!

            Dla mnie liczy sie czlowiek a nie jego status materialny - dlatego z jednej strony dziwie sie twojej wypowiedzi o USA - ze szef zarabiajacy miliony jezdzi fosterem i ty na to zwracasz uwage ?? A niech se jezdzi czym chce , czy co sprawia mu przyjemnosc nawet trabantem czy maluchem
            A z dugiej strony lansujesz tezy ze :
            "marka i klasa pojazdu jakim się poruszasz jest pewnym wyznacznikiem naszej pozycji społecznej,"
            W jakim ty sie towarzystwie obracasz ze na takie rzeczy jak marka samochodu zwraca sie uwage ????
            Bo ja mam to szczescie obracac sie w takim towarzychu,ze dla nas wazne jest spotkac sie , spedzic milo czas a nie jak piszesz :
            "Jako społęczeństwo nie powinniśmy takich gości "kasować" i życzyć im by krowy im padły tylko wręcz przeciwnie; cieszyć się z ich sukcesu i postarać się samemu czegoś się od takich ludzi nauczyć..."
            Chlopie zostaw to za soba popatrz twojemu rozmowcy w oczy a nie do kieszeni !!!!!
            Moze uda ci sie w ten sposob wyjsc z tego zakompleksionego spoleczenstwa i znajdziesz wreszcie to "normalne" spoleczenstwo .
            He he a to mnie juz rozbroilo he he :
            Ja wiem, że to "mało polskie" zachowanie ale akurat tą cechę narodową (bezinteresowną zawiść) należałoby raczej w sobie zwalczać a nie promować na forum bo wszystkim nam to na zdrowie wyjdzie; Tobie też...:-) "

            ZAWISC ?????

            He he he chlopie drogi to widze ze ty nic nie zrozumiales he he - ZAWISC ?????
            HE HE SMIESZNOSC Z CHECIOM ZAIMPONOWANIA !!!!

            Przemysl jak ma sie jedno do drugiego :
            " forum.gazeta.pl/forum/w,20,119641397,119641397,Co_sadzicie_o_Lexsusel_IS350_.html

            Bo dla mnie to jest tylko smieszne.

            A zreszta co tu duzo gadac ide se do mojej Fabi w dieslu po dziadku co tylko do kosciola jezdzil
            popatrze se na mojego jamniczka co po dziurkach se glowa kiwa i aby sie nie uszkodzil oblozony jest pieknymi poduszeczkami z wyszydelkowanymi imionami moich dzieci he he he
          • v-6 Re: Lexus lane. 03.02.11, 23:33
            swan_ganz napisał:

            > Co innego jak masz tam dom z własną plażą albo prywatnego jeta (zwykła cessna n
            > ic tam nie znaczy..) lub przynajmniej 30metrowy jacht to wtedy jesteś "gość" al
            > e auto? Niewiele osób zwraca tam na to uwagę...

            No tak, dom przede wszystkim. W najdroższej dzielnicy Houston, River Oaks, ceny domów zaczynają się od 3 milionów. To oczywiście rezydencje, na takiej drogiej ziemi nie opłaca się budować nic małego. No cóż, to nie moja liga :) Ale kiedyś do niej aspirowałem.
            Prywatne jety w ogromnej większości są firmowe. Oczywiście jeden taki firmowy samolot może być do wyłącznej dyspozycji prezesa. Takie naprawdę prywatne to mają supergwiazdy szołbiznesu albo ... najwięksi handlarze narkotyków.
            Luksusowe jachty - jak najbardziej. Ponieważ jestem zapalonym żeglarzem, mam o tym pewne pojęcie. Dwa lata temu miałem okazję obejrzeć jacht p. Kulczyka. Nie, nie jako gość ;) Pływaliśmy wynajętą łódką po Morzu Środziemnym i wpadliśmy na niego w marinie. No, owszem ... Widywałem całkiem sporo superjachtów i ten jest w ścisłej czołówce.
            Cessny? W USA jest bardzo rozwinięty rynek używanych samolotów wszelkiego rodzaju. Prostą Cessnę w dobrym stanie można kupić za 50k, więc jest to jakoś porównywalne z ceną dobrego samochodu. Ale nowe, topowe modele kosztują 10 razy tyle, albo i więcej. Naprawdę mało kogo na to stać.
            W ogóle mam wrażenie, że w Polsce przecenia się mocno wysokość zarobków w USA. Oczywiście jest mnóstwo ludzi, którzy mają ogromne możliwości zarabiania pieniędzy, wymienianie ich profesji czy stanowisk zajęłoby za dużo czasu. Ale zwykli pracownicy najemni, mieszczący się na skali: kasjerka w sklepie - hydraulik - inżynier, żadnych kokosów nie robią. Podobnie zresztą jak właściciele smolbiznesów, no chyba że jest to np. supermodny fryzjer.
            I dla nich Lexus lane to pas dla bogatych.
            Pozdrawiam
            v-6
            • swan_ganz Re: Lexus lane. 04.02.11, 12:24
              "Ale zwykli pracownicy najemni, mieszczący się na skali: kasjerka w sklepie - hydraulik - inżynier, żadnych kokosów nie robią"

              no jeszcze by tego brakowało, żeby portorykańczycy żyjący z zapomóg społęcznych kupowali sobie lexy i to w sytuacji gdy około 50mln. Amerykanów nie jest objętych żadnym ubezpieczeniem zdrowotnym więc jakby co to zamiast w szpitalu lądują w rowie o czym zresztą co jakiś czas pojawiają się informacje prasowe...
              Wiadomo, że w każdym państwie zawsze będzie jakaś grupa ludzi, którzy sobie zwyczajnie nie radzą we własnym zyciu i to jest problem o którym trzeba rozmawiać ale niekoniecznie na forum; auto-moto :-)
              Tu rozmawiamy o autach czy ich cenach i dalej będę się upierał, że to co dla przeciętnego Polaka we własnym kraju jest sufitem to dla przeciętnego jankesa z USA będzie zaledwie podłogą; jeśli pracownikowi magazynu odbije palma i straci on w wyniku tego odbicia instynkt samozachowawczy to będzie on w stanie przeprowadzić finansową operację zakupu lexa bo ma takie możliwości... Będący w tej samej sytuacji Polak takiej operacji nie przeprowadzi nawet wtedy gdyby sprzedał obie własne nerki..:-)

              --
              Swan
              ** Just say no to drug reps **
              nofreelunch.org/
              • v-6 Re: Lexus lane. 04.02.11, 13:41
                Może faktycznie niepotrzebnie się rozpisałem, ale moim zdaniem temat "Czy, gdzie i jaki ewentualnie samochód jest symbolem statusu społecznego" mieści się w spektrum TEGO forum, najbardziej ogólnego z tych na gazeta.pl. Po prostu dociekania, czy Volkswagen Transporter pali 8 czy też może 9 litrów na setkę nie pasjonują mnie na tyle, żeby sięgnąć po myszkę.
                I niestety - nie mogę obiecać poprawy ;)
                Pozdrawiam
                v-6
                • swan_ganz Re: Lexus lane. 04.02.11, 14:23
                  " Czy, gdzie i jaki ewentualnie samochód jest symbolem statusu społecznego" mieści się w s
                  > pektrum TEGO forum,"

                  oczywiście, że się mieści i tu się nie różnimy w opinii natomiast najwyraźniej różnimy się w ocenie zdolności kredytowej Amerykanów bo ja uważam, że przeciętnego obywatela tego kraju stać by było na sfinansowanie zakupu auta za 50 tysięcy USD (o ile odczuł bo on potrzebę posiadania takiego auta) natomiast przeciętnego Polaka bez względu na stopień jego determinację w chęci zakupu, na taką inwestycję stać nie będzie bo nikt mu nie da kredytu w potrzebnej wysokości...:-)

                  I z tych właśnie powodów nie da się w USA przyszpanowac tym co w PL powoduje już pękanie gumek w majtkach u blachar....:-)

                  Zresztą poczekajmy chwilkę bo szymek jako kawaler na pewno opowie nam o swoich dośiwadczeniach w tej materii jak tylko ich trochę uzbiera... :-)
                  --
                  Swan
                  ** Just say no to drug reps **
                  nofreelunch.org/
        • mameja21 Re: Pare fot aby wkurzyc skodziarzy fordziarzy it 04.02.11, 08:22
          Tragicznie wygląda to wnętrze, a ten czerwony plastik to ultraobciach. Nic dziwnego, że
          w Europie nikt normalny nie chce kupić czegoś takiego. Rzeczywiście w porównaniu do Audi
          czy Mercedesa, Lexus ma się tak, jak chińskie szmaty z bazaru do normalnej odzieży.
          --
          "Wiara znacznej części Polaków w słowa Tuska i jego ministrów
          nie jest mniejsza i nie ma innego charakteru niż wiara klanu
          aborygenów w to, że pochodzą od kangura".
          • szymizalogowany hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 04.02.11, 10:24
            Nic dziw
            > nego, że
            > w Europie nikt normalny nie chce kupić czegoś takiego. Rzeczywiście w porównani
            > u do Audi


            w jewropejskim kołchozie nikt nie kupuje lexa bo jedyny model godny jewropejczyka to IS220D z cztero garowym traktorem pod maskom (pewnie można u mastersa zrobić 500 koni hehe), wajchą, bez wyposażenia i z welurem

            błąd zrobiłem że sam obiłem zdjęcia

            tu jest zdjęcie identycznego w środku ale zrobione przez jakiegoś tpa co fotografuje do folderów reklamowych jak w audi czy MB (a wnętrze E60 to syf malaria):

            www.lexuspic.com/lexus/car/pictures/2010/12/lexus-gs430-2006-4.jpg
            s2.desktopmachine.com/pics/Lexus-GS430-44-1024.jpg
            identyczne wyosażenie i wygląd jak u mnie tylko fotograf dobry

            • dr.buzz Re: hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 04.02.11, 12:43
              a widzisz, w juesej beemwe oferuje model 550i standardowo z wajcha...a w eurokolchozie daja steptronic...hyhyhy

              co do wnetrza lexa, to niestaty wyglada kiepawo...do e60 po lifcie, z nappa, komfort-kanapami i czarnymi listwami sie nie umywa...:P
              • szymizalogowany Re: hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 04.02.11, 12:57
                > a widzisz, w juesej beemwe oferuje model 550i standardowo z wajcha...a w euroko
                > lchozie daja steptronic...hyhyhy

                nie widzialem w juesej piatki z wajcha

                za to modele zaczynaja sie od 530 czy 535 (270 i 300 koni) a w eurokolchozie od 520d z wajcha i 90% sprzedazy to sa te modele. jewropejczycy-rolnicy lubia dzwiek jak z traktora i lanie gnojowy

                nie bede wspominal o tym ze w juesej sie bez sory i porzadnego wyposazenia nie oferuje au - jak ktos chce gola piatke to musi eurokolchozu sprowadzic

                > co do wnetrza lexa, to niestaty wyglada kiepawo...do e60 po lifcie, z nappa, ko
                > mfort-kanapami i czarnymi listwami sie nie umywa...:P

                kwestia gustu - dla mnie wnetrze art-deco bangla z dziwnymi uchwytami w drwiach, budka suflera itd. bylo do dupy - lex mi bardzziej pasuje - bardziej podobny do CL w stylu wnetrza
                • dr.buzz Re: hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 04.02.11, 14:40
                  malo jeszcze widac widziales :)

                  www.youtube.com/watch?v=3yq4-UNTpGw
                  525 218kuni tez juz tam kupisz:P

                  w eurokolchozie 520d na ich 184...niewiele mniej... (zeby nie bylo - nie jestem fanem dyzli) i nieprawda ze 90% sprzedazy to 2.0d...

                  wypas w juesej troche czasami dziwny - maja czesto skore (osobiscie wole dobrej jakosci weloor czy alcantare), klime i kapholdery hyhy, a nie maja navi, zenonow czy chocby gadzetow odpowiedzialnych za safety...wiec z tym wypasem nie jest wcale tak rozowo jak mowisz...

                  w 60 po lifcie uchwyty sa juz normalne, nawet listewki dolozyli...wyglada juz OK...obadaj...
                  • szymizalogowany Re: hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 04.02.11, 15:27
                    > malo jeszcze widac widziales :)
                    >
                    > www.youtube.com/watch?v=3yq4-UNTpGw
                    > 525 218kuni tez juz tam kupisz:P

                    mało jeszcze a australii nie byłem

                    natomiast po co pokazujesz jakiś filmik z F10 skoro piszesz o E60 tego nie rozumiem

                    w listopadzie będzie nowy GS to można go będzie porównywać, będzie wersja GS-F z silnikiem V10 4.8 ponad 500 KM od LS-F - więc będzie można porównywać do F10 m5 nawet

                    > wypas w juesej troche czasami dziwny - maja czesto skore (osobiscie wole dobrej
                    > jakosci weloor czy alcantare), klime i kapholdery hyhy, a nie maja navi, zenon
                    > ow czy chocby gadzetow odpowiedzialnych za safety...wiec z tym wypasem nie jest
                    > wcale tak rozowo jak mowisz...

                    mój ma wszystko łącznie z grzaniem i chłodzeniem dupy - no nie ma chyba rzeczy oprócz kibla której nie ma


                    > w 60 po lifcie uchwyty sa juz normalne, nawet listewki dolozyli...wyglada juz O
                    > K...obadaj...


                    są takie same (bczne na drzwiach)

                    pewnie sie myle i jezdzisz jakims V8 czy V12 ale cos mi swita ze to rozmowa gdzie Polak jak to Polak przekonuje drugiego że jego lexus GS430 jest o kant dupy potłuc a potem sie na mieście miniemy jak GS'em a ty octavią hyhy - moze sie myle ale tak mi swita mylisz F10 z E60, piszesz nieprawde o uchwytach itd.

                    jechal ty kiedy jaka dobra fura tak powyzej 200 koni? (tylko nie ikarusem)

                    tu masz mini test lexusa w identycznej wersji jak moj - jak dla mnie to starczy i mysle ze 95% aut w wawie nie podskoczy

                    www.youtube.com/watch?v=nTHQdPsGHwg
                    • swan_ganz Re: hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 04.02.11, 15:56
                      " jak dla mnie to starczy i mysle ze 95% aut w wawie nie podskoczy"

                      tia... Te 95 % to byłby jakiś wynik gdyby założyć, że Warszawiacy w swojej masie chcą "podskakiwać" i powodowani tą chęcią wybierają dla siebie auta tyle, że to by była wtedy nieprawda... Większość z nas wybiera jednak auta kierując się rozsądkiem dodatkowo stymulowany kalkulatorem i to z tych powodów kupują skody w dieslu a nie ośmiogarowe benzyny bo jak sam zresztą pisałeś; koszt inwestycji jest zblizony, tak? A mimo to więcej w Wawce jeździ skód niż lexsów....

                      Dlatego do sprintów na ćwiartkę polecam dobrać sobie zawodników o zblizonych zainteresowaniach czy pasji a nie "ekonomistów" na światłach..
                      Innymi słowy; jedź cwaniaczku na cargo kiedyś w nocy to zobaczymy czy rzeczywiście taki mocny jestes..;-)
                      -
                      Swan
                      ** Just say no to drug reps **
                      nofreelunch.org/
                      • szymizalogowany Re: hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 04.02.11, 16:05
                        trza jeszcze umiec i chciec sobie sprowadzic taki z jueej bo inaczej cena rsnie z ceny skody do ceny grubo powyzej 100tys a z tym przebiegiem to i 150tys

                        dwa to nie chodzi tylko o moc ale jakos jazdy i uczucie przebywania w samochodzie, ja sie ze skodami nie scigam, jade sobie po malu najczesciej na podgrzewanym fotelu i slucham muzyki z 14 glosnikow marka lewinsona hyhy
                        • swan_ganz Re: hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 04.02.11, 16:39
                          "-> trza jeszcze umiec i chciec sobie sprowadzic taki z jueej"

                          jasne; taka operacja jest na tyle trudna, że dobrze byłoby wcześniej studia handlu zagranicznego skończyć by wszystko poszło potem bezproblemowo... Nie wystarczy mieć znajomego w USA, krótki netowy reaserch po stronkach z formalnościami no i faktycznie sporo chęci by zająć się tą sprawą...

                          "ja sie ze skodami nie scigam, jade sobie po malu "

                          rura ci zmiękła jak napisałem o cargo? Nie żeby sam chciał się z tobą ściagać bo nie mam na to szansy swoim dieselm ale chętnie bym popatrzył jak zbierasz wiciery od innych którzy tez lubią sobie wdeptać pedał w podłogę.. :-)

                          Szymek? Bądźmy szczerzy; chyba tylko z tym oldtimerem od merca mógłbys szukac swoich szansy

                          www.youtube.com/watch?v=b9GFbqYF6bQ
                          -
                          Swan
                          ** Just say no to drug reps **
                          nofreelunch.org/
                          • szymizalogowany Re: hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 04.02.11, 16:56
                            podjade tam jeszcze nie raz

                            prawda jest taka ze tam najlepiej radza sobie nie jakies super mocne dobre fury M5, E55 itd. tylko tuningowane trupy - np. byl nissan 200SX kiedys, kierownik twierdzil ze ma ponad 600 koni na hamowni

                            tam jest duzo luda co kupuja skorupe i wkladaja reszte od czego innego tylko taki samochod sie malo nadaje do jazdy po ulicy - bylo tez audi 80 w ktore typ podobno wlozyl ponad 100tys (samochod wart pewnie 2tys) ale juz nie przyjedzie bo go rozbil niestety

                            warto tam pojechac chocby popatrzec, ale 5.9s do 100 to wcale osttni bym nie byl - "zwykla "impreza wrx sti nie odchodzi wogle po siekierkowskim ode mnie
                            • swan_ganz Re: hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 04.02.11, 17:35
                              "tam jest duzo luda co kupuja skorupe i wkladaja reszte od czego innego "

                              no ...to prawda; tamjeżdżą takie wózki, że mając te swoje 5,9 do setki sprawiałbyś wrażenie, że powozisz czymś w rodzaju uno 1,4 fire wzmocnionym filtrem stożkowym i alufelami... :-)

                              Kiedyś na A2 wydymał mnie jakis facet w Oplu Kadecie; jechał za mną od Brzezin i z powodu dużego ruchu nie dał rady wyprzedzić aż do Strykowa choć widziałem, że się starał i jak zobaczyłem go za sobą na początku autostardy to stwierdziłęm, że mu pokażę gdzie jest miejsce jego szturcli... Do momentu aż mi odcinacz zadziałał facet spokojnie jechał sobie za mną trzymając zdrowy ale cały czas ten sam dystans i dopiero jak mu zjechałem na prawy pas pod odcięciu (250km/h) to dodał gazu i sobie pojechał...
                              No niestety; są takie sztrucle, którym nie da się wskazać ich miejsca i nie życzę ci byś kiedyś takiego spotkał bo to boli... :-)
                              --
                              Swan
                              ** Just say no to drug reps **
                              nofreelunch.org/
                              • mameja21 Re: hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 05.02.11, 14:08
                                swan_ganz napisał:
                                i dopiero jak mu zjechałem na prawy pas pod odcięciu (250km/h)

                                Chyba bajki piszesz: nie wiem, którą wersje silnikową 3,0 TDI posiadasz - 224 czy 233 KM, ale
                                nawet ten drugi nie poleci 250 km/h.


                                --
                                "Wiara znacznej części Polaków w słowa Tuska i jego ministrów
                                nie jest mniejsza i nie ma innego charakteru niż wiara klanu
                                aborygenów w to, że pochodzą od kangura".
                                • swan_ganz Re: hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 05.02.11, 17:14
                                  to zależy czym mierzysz tą szybkość; jeśli patrzysz na szybkościomierz w aucie to jedziesz 250km/h ale jeśli popatrzysz w tym samym czasie na odczyt z GPS-u to do tych 250 brakuje niecałą dyszkę...
                                  W kazdym razie; odcinacz w A 6 bezwzględu na wersję silnikową tego trzylitrowego diesla jest nastawiony na 250km/h... I tego się będę trzymał a nie jakichś odczytów z satelitów, których nawet na oczy nie widziałem..... :-)
                                  --
                                  Swan
                                  ** Just say no to drug reps **
                                  nofreelunch.org/
                                  • mameja21 Re: hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 06.02.11, 14:20
                                    swan_ganz napisał:
                                    > W kazdym razie; odcinacz w A 6 bezwzględu na wersję silnikową tego trzylitroweg
                                    > o diesla jest nastawiony na 250km/h...

                                    Tylko co z tego, że odcinacz jest "nastawiony na 250 km/h" skoro tyle -nawet licznikowo-
                                    raczej nie pojedzie.


                                    --
                                    "Wiara znacznej części Polaków w słowa Tuska i jego ministrów
                                    nie jest mniejsza i nie ma innego charakteru niż wiara klanu
                                    aborygenów w to, że pochodzą od kangura".
                    • dr.buzz Re: hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 04.02.11, 19:23
                      nie ma znaczenia czy to stare e60 czy nowe F10...manual byl i jak widac nadal jest tam w ofercie (e60 byla oferowana w eurokolchozie jeszcze z manualem, F10 juz nie)....

                      uchwyty w e60 po lifcie nie sa takie same jak przed...znam te modele, wiec kitu mi nie wcisniesz :P

                      nie myle modeli, po prostu nie zrozumiales o co mi chodzi :P

                      nie no, moja fura ma jedyne 231PS, pewnie wacha dymi twojego GS (choc nie bylbym tego taki pewien)...ale co mi tam, i tak bym sie nie zamienil hy hy hy ...po prostu ta locha mi sie nie podoba..ot co...

                      95% aut w wawie ci nie podskoczy? :D az tak kiepskie auta tam macie? :D

                      • swan_ganz Re: hyhyhyhy oh ty anty-japońcu 05.02.11, 17:23

                        "95% aut w wawie ci nie podskoczy? :D az tak kiepskie auta tam macie? :D"

                        wychodzi na to, że owszem; Warszawiacy mają słabe auta w których moc silników oscyluje pewnie gdzies tak między 120 a 180 KM.... Myslę, że gdybyśmy się uparli by koniecznie jakąś "srednią mocy warszawskich silników" wyciągnąć to by wyszło pewnie gdzieś tak około 150KM...
                        Szymi ma tu rację; objedzie jak będzie tego chciał 95% kierowców w Warszawie. Myślę również, ze np. w Berlinie czy Wiedniu też by objechał zbliżony procent aut wiec powstaje pytanie gdzie ty mieszkasz? W Moskwie? ..

                        --
                        Swan
                        ** Just say no to drug reps **
                        nofreelunch.org/
      • nazimno Podniecenie? A czym mamy sie podniecic? 04.02.11, 10:59
        Tym mixem kilku metali, tworzyw sztucznych/naturalnych + lakier?

        To dobrze, ze wnetrze "nie pachnie fabryka".
        Fabryki z reguly smierdza jak cholera.

        Bedziesz mniej struty tymi wszystkimi dodatkami, plastyfikatorami, rozpuszczalnikami, klejami,
        niedoschnietymi masami uszczelniajacymi, sublimujacymi chemikaliami i cholera jeszcze wie czym. Wyjdzie tylko na zdrowie, oby.


      • swan_ganz Re: Pare fot aby wkurzyc skodziarzy fordziarzy it 04.02.11, 12:11
        fuj.... Jestes pewny źródła pochodzenia tego auta? Na pewno jakiś turas w nim frytek nie smażył?
        Ty weź zrób coś z tym wnętrzem bo ono dziś wygląda tak jakby się w tym twoim wózku jakies małpy pieprz...ły i nie posprzątały po sobie... :-)
        --
        Swan
        ** Just say no to drug reps **
        nofreelunch.org/
          • swan_ganz Re: bo to z teksasu... 04.02.11, 13:33
            "> i randżeży w tej furze wozili mudżynuf na plantacje bawełny skutych łańcuchami"

            wszystko jedno co się w tym aucie działo... Po prostu go wysprzątaj...;-)

            Swan
            ** Just say no to drug reps **
            nofreelunch.org/
              • swan_ganz Re: Don't mess with Texas! :)) 04.02.11, 14:13
                w TX jest jakis wyjątkowy (jak na USA) "burdel"?

                Ja wiem, że tam podobno każdy jeździ z "pompką" w bagażniku więc lepiej profilaktycznie unikać "punktów zwarcia" ale chyba sprzątają po sobie, co?
                --
                Swan
                ** Just say no to drug reps **
                nofreelunch.org/
                • v-6 Don't mess with Texas ... 04.02.11, 16:11
                  użyłem w tym drugim znaczeniu "Nie zaczynaj z Teksasem", "Nie podskakuj Teksasowi", w kontekście tych złych ranczerów :)
                  Brudy? Niee ... W miastach jest czysto i jest dużo mniej brudnych samochodów, właściwie tylko ruiny jakichś abnegatów. Na drogach za śmiecenie płaci się mandat. Pierwszy raz to jest "minor offence" i nie jest wpisywane do twojego "recordu" kierowcy, tylko płacisz. Każdy następny mandat za śmiecenie już jest wpisywany, a 4 "recordowe" mandaty w ciągu roku = zawieszenie prawa jazdy. Z tym, że jest więcej możliwości uniknięcia tej ostatecznej kary niż w Polsce. Są też punkty karne, ale mają tylko konsekwencje finansowe, dotkliwe.
                  Jest za to inne zjawisko, być może podpadające pod "burdel". W południowych stanach USA są miejsca jakby żywcem przeniesione z Trzeciego Świata. Ludzie zresztą też. Pewnie jest takich miejsc coraz mniej, ale wielu moich rodaków, mających nieco wyidealizowany obraz Ameryki, nieźle by zatkało. Tak jak mnie kiedyś.
                  Pozdrawiam
                  v-6
      • ulubiony19 Re: to nie jest przypadek, że ten film 05.02.11, 17:33
        Hłe hłe cargo nie dla GS-a... Słoje na tych prawdziwych drewnach z plastikowego dżewa by się prostowały, jakby się szymi postanowił zrelaksować na wiadukcie na poleczki:)
        No i nie to towarzystwo... Tam w hooj i ciut ciut bachorów z Golfów, Civiców, Nissanów, ałdic, a tu szymi i ten tego teczka, kamerka, czerwony prochowiec:)
        Ale cargo to już trochę spuściło z tonu, dużo lipnych kerofców teraz podobno przyjeżdża. Czasem się trafi jakiś rodzynek, ale obserwowałem kiedyś gościa w jakimś niebieskim Audi 80 (może o nim szymi wspominasz?) i aż oczy mnie parą zachodziły... Co za walka! Nie wiem, kto gorszy auto czy kerofca Oj nie chciała bestia skręcać hehe.
        Ale ruch ogólnie mniejszy, bo gasolina droga.
        Ale ogólnie to mnie mama nie puszcza tam no i generalnie to lipnie w tej wawie macie. Dobrze, że tam nie mieszkam.

        Szymi, tak poważnie to już pisałem, ze auto w deche,z tym że to nie dla mnie (ale ja jeszcze młody, a Ty podobno już na prochach zipiesz:)).
        Kupno auta, które się podobuje i nie jest przewartościowane- to się chwali. Gdyby większa grupa kierowców miała relatywnie podobny tok myślenia (nie chodzi mi o zastaw się, a postaw się), co Ty, to jeździło by się przyjemniej do pracy i z pracy. A takto zawsze jakiś gbur się przypałęta. Trza sobie szukać aut pod siebie, od razu człowiek lepiej żyje.
        We wawie jestem (niestety zbyt często) najczęściej "za dnia", więc cinszko mi wyłapać z tłumu srebrnego Lexusa, ale dam sobie głowę uciąć, że Ciebie widziałem jak zapitalałeś na orszady;) Zauważyłem charakterysyczne antracytowe felgi i chyba dużego chłopa w czerwonej kufajce. Mnie na pewno byś nie zauważył, bo srebrną Skodą jechałem jak informatyk.
        Aaa... Nie masz czasem mniejszych hamulców w tym Twoim hamerykańskim wozie? Tak patrzę na te zdjęcia i mam wrażenie, że "europejczyki" mają większe. Z ciekawości się pytam, bo zauważyłem, że wielu odchodzi od skrajnie niepoważnych modyfikacji na rynek US.

        Pozdr


        • v-6 Dwie sprawy a propos postu ulubionego. 05.02.11, 18:58
          Jak już kiedyś wyjaśniałem, drewno w lexusie to fornir naklejony na plastikową listwę. Tak samo ma np. mercedes i bmw.
          Tańsze rozwiązanie to czysty plastik. Droższe to fornir naklejony na listwę drewnianą, najpopularniejsze w bardzo drogich samochodach. Lite drewno też się stosuje, ale chyba tylko w najdroższych bentleyach albo rolls royce'ach.
          Z hamulcami masz rację. Nie wiem jak jest w tym konkretnym modelu, miałem gs-a w latach 90-ych i już słabo go pamiętam, ale generalnie w amerykańskich samochodach hamulce są słabsze niż w europejskich. Poza tym Japończycy, w szczególności Toyota, nie przykładali specjalnej wagi do super hamulców, jak u BMW czy MB. Mnie to nie przeszkadza, w rx-ie wystarczy mi to co jest, ale jak się kiedyś przesiadłem bezpośrednio do audi q7 sąsiada, to od razu poczułem różnicę.
          Pozdrawiam
          v-6
          • ulubiony19 Re: Dwie sprawy a propos postu ulubionego. 05.02.11, 19:17
            v-6 napisał:

            > Jak już kiedyś wyjaśniałem, drewno w lexusie to fornir naklejony na plastikową
            > listwę. Tak samo ma np. mercedes i bmw.
            > Tańsze rozwiązanie to czysty plastik. Droższe to fornir naklejony na listwę dre
            > wnianą, najpopularniejsze w bardzo drogich samochodach.

            I o tym właśnie przed laty (2 dokładnie) pouczył mnie pewien warszawski dealer Lexusa, człowiek bez wątpienia "zadurzony" w autach tej mark. Nie ukrywam, że wiedzę tę posiadłem trochę niechcący- znajomy, z którym byłem wtedy u niego, dość żywo zareagował na widok kokpitu, który dojrzał przez zamkniętą szybę jednego z aut: "ale to drewno, jak z mojej Tacumy".

            Ja byłem złośliwy:)
            • v-6 Re: Dwie sprawy a propos postu ulubionego. 05.02.11, 23:43
              ulubiony19 napisał:

              > I o tym właśnie przed laty (2 dokładnie) pouczył mnie pewien warszawski dealer
              > Lexusa, człowiek bez wątpienia "zadurzony" w autach tej marki.

              Hehe, kiedyś ktoś (chyba galtom) mianował mnie dilerem Toyoty. Cholera, czyżby to działało jak samospełniająca się przepowiednia? :))
              Pozdrawiam
              v-6
    • jeepwdyzlu szymi film jest do dupy 08.02.11, 10:29
      1.źle ustawiony kadr - połowa obrazu to deska lexa
      2.nie widać drogi przed autem - kamera za nisko
      3.ekran oślepia i zaburza naświetlanie

      Poza tym - jak w Rejsie
      Nic się nie dzieje.. dłużyzny...

      Po co to wkleiłeś ten film i po co go linkujesz - poza dowartościowaniem się (mały fiutek?)
      - zaprawdę nie wiem..
      ciao
      jeep
      PS.szymiemu nie zazdroszczę - nie jeźdżę skodą....
      • mameja21 Re: Krótki filmik z jazdy mym nowym traktorem 08.02.11, 20:31


        dr.buzz napisał:

        > 6.8 do 100....
        >
        > slabo cus :P
        >
        > www.zeperfs.com/duel198-1226.htm

        Szymi, to Ty najwyżej możesz stawać do boju z 2-litrowym Golfem GTI (6,9 sek. do 100 km/h).
        A Ty -jak szczerbaty na suchary- rzucasz się na Audi 4,2 hehe.


        --
        "Wiara znacznej części Polaków w słowa Tuska i jego ministrów
        nie jest mniejsza i nie ma innego charakteru niż wiara klanu
        aborygenów w to, że pochodzą od kangura".
        • szymizalogowany Acceleration 0-62 mphs 5.7 seconds 08.02.11, 22:14
          autocars.setifaq.org/1282/2006%20Lexus%20GS%20430%20RWD.html
          na hamerykanskich portalach pisza ze gs430 robi 0-62 w 5.5s nieoficjalnie

          oj dzieci,dzieci

          mameja nie zazdrosc moze tez kiedys kupisz jakies auto szybsze niz twoj ikarus hehe

          to twoje ciezkie audi a8 4.2 fsi na odcinku ile tam jest 500 metrow, lex wzial o min. 50 metrow - audi to pseudo "luksusowe" samochody FWD do ktorych trzeba dolozyc zeby miec quattro ktore spowalnia je

          prawdziwe marki luksusowe tylko staly fabryczny RWD!

          • mameja21 Re: Acceleration 0-62 mphs 5.7 seconds 08.02.11, 22:37
            szymizalogowany napisał:

            > mameja nie zazdrosc moze tez kiedys kupisz jakies auto szybsze niz twoj ikarus
            > hehe

            Ja bym do takiego china automobile nawet kupy nie zrobił, a Ty piszesz o zazdrości hehe.

            > to twoje ciezkie audi a8 4.2 fsi na odcinku ile tam jest 500 metrow, lex wzial
            > o min. 50 metrow - audi to pseudo "luksusowe" samochody FWD do ktorych trzeba d
            > olozyc zeby miec quattro ktore spowalnia je

            To musiał być jakiś stary niesprawny rzęch, albo kierowca robił z Ciebie jaja hehe.
            Fajne porównanie: normalne auto jakim jest Audi i ToiToi, którego nikt normalny - poza
            imigrantami z krajów trzeciego świata- w Europie nie chce kupować hehe.

            > prawdziwe marki luksusowe tylko staly fabryczny RWD!

            Jasne: na przykład Porsche, Lamborghini, Bugatii, Ferrari już nie zaliczają się do luksusowych
            marek. Za to Fiat 126P. Polonez czy Łada 2107 to były luksusowe auta.
            --
            "Wiara znacznej części Polaków w słowa Tuska i jego ministrów
            nie jest mniejsza i nie ma innego charakteru niż wiara klanu
            aborygenów w to, że pochodzą od kangura".
            • szymizalogowany Re: Acceleration 0-62 mphs 5.7 seconds 08.02.11, 22:57
              > Ja bym do takiego china automobile nawet kupy nie zrobił, a Ty piszesz o zazdro
              > ści hehe.

              Bo Cie z kijem obsluga salonu Lexusa goni jak przez szybe zagladasz to jak masz kupe zrobic jak nie pmozesz podejsc na mniej niz 10 metrow do samochodu. Moze przez okno Ikarusa jak jakis podjedzie z otwartym szybrem obok hehe.

              > To musiał być jakiś stary niesprawny rzęch, albo kierowca robił z Ciebie jaja h
              > ehe.
              > Fajne porównanie: normalne auto jakim jest Audi i ToiToi, którego nikt normalny
              > - poza
              > imigrantami z krajów trzeciego świata- w Europie nie chce kupować hehe.

              Za to kupuja amerykanie ktorzy jak wiadomo w odroznieniu od jewropejczykow wola strucle - nawet to twoje audi 90% produkcji beznyn powyzej 3 litrow idzie do USA a w jewropie gro sprzedazy to super hiper A3 2.0 TDI hehe.

              Co to za firma co produkuje kompakty w dyzlu glownie.

              > Jasne: na przykład Porsche

              najszybsze sa RWD, AWD sa dla boatych lanserow zeby sie nie zabili.

              > Lamborghini

              najszybsze sa RWD w tym najszybszy LP640 i wersje torowe. A zanim ta firme kupilo plebejskie Audi to wszystkie byly RWD. Ale Audi oszczedza i wszedzie wklada te same barachlo-czesci nawet do Lambo np. Gallardo - po co im zrobic nowe Lambo jak zrobia Audi R8 i Gallardo ktore maja 80 wpolnych czesci - wiadomo firma dla plebsu obniza koszty hehe.

              Za 5 lat beda lambo TDI.

              > Bugatii

              znowu plebejski VolksWagen ktory nie nadaje sie do jazdy wyscigowej.


              >Ferrari

              Ktore Ferrari ma 4x4? Enzo? California, F430? FXX? jakieś inne?


              Lepiej do lozka spac bo rano ci Ikarus do gimnazujm ucieknie hehe.
          • dr.buzz Re: Acceleration 0-62 mphs 5.7 seconds 08.02.11, 23:57
            na amerykanskich to se moga pisac...
            wg eurokolchozowych pomiarow testowych (nie fabrycznych) wychodzi tyle ile podalem he he

            A8 ma seryjne AWD (za wyjatkiem najslabszych, podstawowych wersji)

            Audi jako firma/marka moze sie czyms wiecej pochwalic niz tylko cichym zamykaniem drzwi he he
                • szymizalogowany Yasne hehe... 09.02.11, 10:10
                  "Audi has added new, ultra-efficient, 2.0-liter turbodiesel engine to its best selling model, the Audi A4.
                  This new Audi A4 TDI, which is available in Europe as both sedan and Avant (station wagon) variants, consumes only 4.4 liters of diesel per 100 km or 53.46 US mpg (Avant only 4.6 liters -51.13 mpg), with CO2 emissions of 115 g/km (185.07 g/mile). CO2 emissions have been reduced by four and nine grams, respectively, compared with the previous models.
                  "

                  www.favstocks.com/audi-a4-tdi-does-53-mpg-in-eu-combined-cycle/0427547/

                  "The latest vehicle registration numbers verify that the Audi A4 is Germany's most successful premium automobile."

                  www.autospies.com/news/Changing-Of-The-Guard-Audi-s-A4-Overtakes-BMW-s-3-Series-In-German-Sales-40054/

                  Dla odmiany Lexus:
                  2010 2009 % CHG* 2010 2009 % CHG*
                  ES 30,263
                  HS 7,251
                  LS 7,575
                  SC 257
                  GS 4,697
                  IS 22,247


                  hehe wniosek super-luksusowa marka aódi sprzedaje najwięcej A4 (w jakich wersjach silnikowych to można się domyślać zapewne RS4 hehe) a totitoiowy lexus najwięcej modelu ES który zaczyna się od takiej specyfikacji:

                  Type 60o V6, aluminum block and heads
                  Displacement 3.5 liters (211 cubic inches)
                  Valvetrain Four cam, four valves per cylinder, with dual Variable Valve Timing with intelligence (VVT-i)
                  Compression Ratio 10.8:1
                  Horsepower at RPM 268 hp @ 6,200
                  Torque at RPM 248 lb-ft @ 4,700



                  3.5 V6 270 KM vs 2.0 TDI 140 kuni, z jednej skóra, 14 głośników mark levinson a z drugiej palstik-is-fantastik hehe

                  na koniec gro sprzedaży Audi A8, R8, Q7 idzie do USA - to już znajdź sobie sam

                  kto to kupi w eurokołchozie oprócz europosła hehe
                  • dr.buzz Re: Yasne hehe... 09.02.11, 10:25
                    ale co ty mi udowadniasz? pisales o 1.9 :D

                    poza tym, to ze 2.0 tdi jest best selling model, nie oznacza ze 90% sprzedazy Audi to zyzle hehe

                    co do niezawodnosci nie raczyles sie ustosunkowac :)
                    • szymizalogowany Re: Yasne hehe... 09.02.11, 10:33
                      > co do niezawodnosci nie raczyles sie ustosunkowac :)

                      mozesz sobie poczytac rozne pseudo raporty rekry, adac itd.

                      ja jako stary "przemytnik" znam pare warsztatow gdzie sie toczy prawdziwe zycie a nie teoria apierkowa i slysze to:

                      - w audi sypia sie nieprzerwanie automatty (tiptroniki) i jest to wina zlej konstrukcji
                      - w audi sypie sie elektronika non-stop, szczegolnie w nowych gdzie wszystko jest pod can podpiete

                      zeby nie bylo marki ktore uwazam za lepsze lub podobne do lexusa (BMW, MB) tez sie sypia - w MB szczegolnie elektronika, BMW mniej znacznie

                      i zeby nie wyjsc na fana japoncow - blad konstrukcyjny jest tez w skrzyniach do nowych nissanow GTR - przy ostrej jezdzie skrzynia lubi sie wysypac, tez jest to blad konstruktorow a nie zle wykonanie

                      natomiast lexus - jest brzydszy niz MB czy BMW, nie prowadzi sie jak BMW, ale jakoscia wykonania oraz niezawodnoscia bije niemcow na glowe (pisze lexus nie toitoia) - nie slyszalem zeby ktos mi powiedzial ze w lexusie sie np. automat sypnal co jest normalne w tiptronikach w dwuletnich A6
                      • jeepwdyzlu Re: Yasne hehe... 09.02.11, 11:23
                        szymi o tyle ma rację
                        że skoro twierdzicie, że lexus jest blisko toyoty (swoją drogą nie wiem czemu miało by to być zarzutem)
                        to audi jest DRAMATYCZNIE blisko vw (zwłazcza w niższych klasach - a3 i a4)
                        Przyznajcie, że audi w Polsce jest przeszacowane.
                        I to piszę ja - jeżdżący a6 3tdi :-)
                        jeep
                        • mameja21 Re: Yasne hehe... 09.02.11, 11:29
                          jeepwdyzlu napisał:
                          > I to piszę ja - jeżdżący a6 3tdi :-)
                          > jeep

                          Ty się skompromitowałeś w poprzednim "wcieleniu" na forum i czego byś nie napisał
                          kompromitujesz się nadal.
                          --
                          "Wiara znacznej części Polaków w słowa Tuska i jego ministrów
                          nie jest mniejsza i nie ma innego charakteru niż wiara klanu
                          aborygenów w to, że pochodzą od kangura".
                      • mameja21 Re: Yasne hehe... 09.02.11, 11:39
                        szymizalogowany napisał:

                        > ja jako stary "przemytnik" znam pare warsztatow gdzie sie toczy prawdziwe zycie
                        > a nie teoria apierkowa i slysze to:

                        Tyle, że w tym tych warsztatach naprawiają padliny po spotkaniach trzeciego stopnia hehe.


                        "Wiara znacznej części Polaków w słowa Tuska i jego ministrów
                        nie jest mniejsza i nie ma innego charakteru niż wiara klanu
                        aborygenów w to, że pochodzą od kangura".
                  • mameja21 Re: Yasne hehe... 09.02.11, 11:25
                    szymizalogowany napisał:
                    drugiej palstik-is-fantastik hehe

                    To idealnie pasuje do Twojego Toitoia z czerwonymi obciachowymi wstawkami, którego
                    wnętrze po 20 tys.mil wygląda zmęczone gorzej niż w Audi czy Mercedesie po 150 tys.km
                    hehe.

                    --
                    "Wiara znacznej części Polaków w słowa Tuska i jego ministrów
                    nie jest mniejsza i nie ma innego charakteru niż wiara klanu
                    aborygenów w to, że pochodzą od kangura".
                    • szymizalogowany Re: Yasne hehe... 09.02.11, 12:06
                      > To idealnie pasuje do Twojego Toitoia z czerwonymi obciachowymi wstawkami, któr
                      > ego
                      > wnętrze po 20 tys.mil wygląda zmęczone gorzej niż w Audi czy Mercedesie po 150
                      > tys.km
                      > hehe.

                      akurat wnętrze MB to ja widziałem na co dzień przez rok więc więcej wiem nt jakości lexus vs MB Cl niż ty i twoje plakaty nad łóżkiem hehe
            • mameja21 Re: Acceleration 0-62 mphs 5.7 seconds 09.02.11, 08:11

              dr.buzz napisał:

              > dane fabryczne - 6,1s
              >
              > rel="nofollow">www.toyotalubin.com.pl/pdf/GS430.pdf
              >
              > dane testowe - 6,8s
              >
              > niezle toi toi w trabe klienta laduje he he he

              Szymi, przecież Ciebie dwulitrowa Octavia RS po tuningu za 1500 zł złoi hehe.

              A jeśli chodzi o Ferrari 4x4 to proszę:
              www.ferrarifour.com/
              --
              "Wiara znacznej części Polaków w słowa Tuska i jego ministrów
              nie jest mniejsza i nie ma innego charakteru niż wiara klanu
              aborygenów w to, że pochodzą od kangura".
              • szymizalogowany Co sie bredzlujesz ta stronka.... 09.02.11, 09:42
                > Szymi, przecież Ciebie dwulitrowa Octavia RS po tuningu za 1500 zł złoi hehe.

                Taka z twjego plakatu nad łóżkiem hehe

                > A jeśli chodzi o Ferrari 4x4 to proszę:
                > www.ferrarifour.com/

                ani tego jeszcze nie ma, ani to najszybsze

                Ferrari to jest to:

                1. Ferrari F70 Manufacturer Ferrari
                Production 2011
                Predecessor Enzo Ferrari
                Class Sports car
                Body style(s) 2-seat Berlinetta
                Layout Rear mid-engine, rear-wheel drive
                Engine(s) Turbocharged V8
                Wheelbase 2,650 mm (104 in)
                Length 4,702 mm (185.1 in)
                Width 2,035 mm (80.1 in)
                Height 1,147 mm (45.2 in)
                Curb weight 1,000 kg (2,200 lb)(speculated)
                Designer Pininfarina

                2. Enzo Ferrari

                RWD

                3. FXX

                RWD

                4. Ferrari F430
                Manufacturer Ferrari
                Production 2004–2009
                Assembly Maranello, Italy
                Predecessor Ferrari 360
                Successor Ferrari 458 Italia
                Class Sports car
                Body style(s) 2-seat Berlinetta
                2-seat Spider
                Layout Rear mid-engine, rear-wheel drive
                Engine(s) 4.3 L V8
                Transmission(s) 6-speed manual
                6-speed 'F1' electrohydraulic manual
                Wheelbase 102.4 in (2601 mm)
                Length 177.6 in (4511 mm)
                Width 75.7 in (1923 mm)
                Height Coupe: 47.8 in (1214 mm)
                Spider: 48.6 in (1234 mm)
                Curb weight 1,450 kg (3,197 lb)

                5. Ferrari 458 Italia
                Manufacturer Ferrari
                Production 2009-present[citation needed]
                Model year(s) 2010-present[citation needed]
                Assembly Maranello, Italy
                Predecessor Ferrari F430
                Body style(s) 2-seat Berlinetta
                Layout Rear mid-engine, rear-wheel drive
                Engine(s) 4,499 cc (4.499 L; 274.5 cu in) V8
                Transmission(s) 7-speed dual-clutch
                Wheelbase 2,650 mm (104.3 in)[1]
                Length 4,527 mm (178.2 in)[1]
                Width 1,937 mm (76.3 in)[1]
                Height 1,213 mm (47.8 in)[1]
                Curb weight 1,380 kg (3,042 lb) (dry weight) [1]
                Designer Pininfarina

                6. Ferrari 599 GTB Fiorano
                Manufacturer Ferrari
                Production 2006–
                Predecessor Ferrari 575M Maranello
                Class Grand tourer
                Body style(s) 2-seat berlinetta
                Layout FR layout, , rear-wheel drive
                Engine(s) 6.0 L Tipo F140C V12
                Transmission(s) 6-speed manual
                6-speed "F1" sequential
                Wheelbase 2,750 mm (108.3 in)
                Length 4,665 mm (183.7 in)
                Width 1,962 mm (77.2 in)
                Height 1,336 mm (52.6 in)
                Curb weight 1,690 kg (3,726 lb)
                Related Ferrari 612 Scaglietti
                Designer Frank Stephenson at Pininfarina[1]

                7. Ferrari California
                Manufacturer Ferrari
                Production 2008-present[1]-
                Assembly Maranello, Italy
                Class Grand tourer
                Body style(s) 2-door, 4-seat coupé cabriolet
                Layout Front mid-engine, rear-wheel drive
                Engine(s) 4,297 cc (262.2 cu in) 90° V8
                Transmission(s) 7-speed dual-clutch automated manual
                6-speed Manual
                Wheelbase 2,670 mm (105.1 in)[2]
                Length 4,563 mm (179.6 in)[2]
                Width 1,902 mm (74.9 in)[2]
                Height 1,308 mm (51.5 in)[2]
                Curb weight 1,630 kg (3,594 lb) (dry) [2]
                Related Alfa Romeo 8C Competizione[citation needed]
                Designer Pininfarina (exterior)
                Bertone (interior)[citation needed]

                8. Ferrari 612 Scaglietti
                Manufacturer Ferrari
                Production 2004-present
                Predecessor Ferrari 456 M
                Successor Ferrari FF
                Class Grand tourer
                Body style(s) 2-door coupé
                Layout FMR layout, rear-wheel drive
                Engine(s) 5.7 L Tipo F133F V12
                Transmission(s) 6-speed manual
                6-speed 'F1A' semi-auto
                Wheelbase 2949 mm (116.1 in)
                Length 4902 mm (193.0 in)
                Width 1956 mm (77.0 in)
                Height 1344 mm (52.9 in)
                Curb weight 1725 kg (3803 lb)
                Designer Pininfarina under Frank Stephenson


                Napisałem do szkoły i nie ucz Ferrari robić samochodów hehe
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.