Dodaj do ulubionych

Bezkonkurencyjne rabaty u Peugeota

IP: *.miasto.gdynia.pl 14.02.11, 14:27
na miasto 207 jak znalazl. Calkiem sprawdzona technologia. Kupujesz, jezdzisz 3-4 lata i sprzedajesz za jakies 55% wartosci. Nie jest to zla opcja. Trzy lata pojezdzi bezobslugowo, a nawet jak sie popsuje to naprawa nie bedzie kosztowna.
W sumie gdybym mial 39 kola to moze bym sie skusil. Chciaz....
Gdybym mial jezdzic glownie po miescie to chyba wzialbym golfaa trojke z benzyna 1.8 i go zagazowal. Tani w obsludze serwisowej, tani w eksploatacji. Wystarczy OC, nawet jak rozbijesz to nie szkoda...
Obserwuj wątek
    • Gość: Autor Re: Bezkonkurencyjne rabaty u Peugeota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.11, 16:21
      @m, to 207 kosztuje ponad 70 tys.? że 45% to 35zł...

      jak kogoś stać to 'traci' i jeździ nowym, a jak kogoś nie stać to 'zyskuje' i jeździ używanym...

      przy czym w chyba 90% przypadków jak ktoś 'stracił' po sprzedaży auta po 3-4 latach za 50% wartości to znowu jednak decyduje się kupić nowe auto aby ponowni stracić - i to jest właśnie rzecz niepojęta - ktoś traci i ciągle ma kasę na nowe auta...

      a ten co 'oszczędził' (albo 'zyskał) na odkupieniu tego auta od tego co 'stracił' kasy dalej nie będzie miał, bo nigdy nie było go stać na nowe auto, nigdy nie miał 60 tys. do wydania, a ledwo uzbierał te 30 tys. na 6 letniego dizla w dobrym stanie i małym przebiegu :-)
    • Gość: m Re: Bezkonkurencyjne rabaty u Peugeota IP: *.centertel.pl 14.02.11, 16:34
      @Autor

      Nieprawda !
      Wielu ludzi stać na 60 tys.zł ale nie chcą wydać tyle kasy bo stracą 50%....wolą kupić zadbane 5-6 letnie autko za 20 tys.zł które pojeździ jeszcze sporo lat, a za zaoszczedzone 40 tys.zł wolą wyremontować mieszkanie niż utopić 60 tys.zł w nowe auto a mieszkać jak świnia w chlewiku -;)Haha
    • Gość: Autor Re: Bezkonkurencyjne rabaty u Peugeota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.11, 17:02
      @m,

      może są, ale jakiś promil... ja takich nie znam, znam natomiast takich (czy to rodzina, czy znajomi) co albo kupują nowe (jak ich stać) albo kupują używane (jak ich nie stać), i raczej parcie jest na nowe ale małe, klasy niższej (panda, yaris, itp.)...

      nie znam nikogo, kogo by było stać na auto za 60 tys. (sam zakup to jedno, utrzymanie to drugie) ale kupiłby 5-6 letnie za 20 tys. i za zaoszczędzone pieniądze coś by kupił...

      ok, ja mam takie informacje z mojego otoczenia, Ty masz inne, może też masz rację, ale na prawdę nie widzę żadnej majętnej osoby, która by jeździła 5-6 letnim zadbanym autem za 20 tys. złotych... no, chyba, że bardzo skutecznie ukrywa swoje dochody i nijak po niej nie widać, że kasę posiada, że nawet jego żona i dzieci tego nie wiedzą...
    • Gość: ab Re: Bezkonkurencyjne rabaty u Peugeota IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.11, 17:25
      @m

      Gdyby nie ci, którzy kupują nowe samochody, dziś jeździłbyś pekaesem, a nie swoim "zadbanym używanym". Przecież ktoś kiedyś musiał ten pojazd nabyć od dilera ;)

      Jeźdżę jedenastoletnim fiatem wartym 3000 PLN. Mimo że stać mnie na samochód za 60 tysięcy nie narzekam, ale cieszy mnie każdy wzrost sprzedaży nowych aut, bo to oznacza większy wybór używanych za kilka lat gdy postanowię swój samochód zmienić.

      Równowaga we wszechświecie musi być, po prostu zastanów się czasem kto ci koryto napełnia zanim zakwiczysz.
    • Gość: Adam Re: Bezkonkurencyjne rabaty u Peugeota IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.11, 18:42
      >@m
      >Nieprawda !
      >Wielu ludzi stać na 60 tys.zł ale nie chcą wydać tyle kasy bo stracą 50%....wolą kupić >zadbane 5-6 letnie autko za 20 tys.zł które pojeździ jeszcze sporo lat, a za >zaoszczedzone 40 tys.zł wolą wyremontować mieszkanie niż utopić 60 tys.zł w >nowe auto a mieszkać jak świnia w chlewiku -;)Haha"

      Człowieku jak ktoś ma tylko 60tys to go nie stać na nowe auto. Stać to znaczy wydać 60tys i utrzymać życie na standardowym poziomie, splacać hipoteke, jeździć na wakacje.

      >@m"
      >"Kupujesz, jezdzisz 3-4 lata i sprzedajesz za jakies 55% wartosci...."
      >.....i tracisz jakieś 35 tys.zł ... ALE FRAJER Hahahahhahaa

      A komputera też nie kupujesz bo roczny jest za 50% ceny nowego? Drzwi też kupujesz używane bo tracą na wartości?
      Policzmy
      35.000 na 4 lata to prawie 9.000 rocznie. Dodajmy do tego paliwo 12*400=5.000 rocznie Dodajmy materiały eksploatacyjne 2.000 rocznie. Dodajmy OC+AC 3.000 rocznie. Daje nam 19.000 rocznie. Zauważmy że mamy samochód na gwarancji. Kosztuje nas 10.000 eksploatacja plus utrata wartości 9.000 za każdy rok. Człowieka stać na nowy samochód nie wtedy gdy ma 60.000 gotówki/zdolności kredytowej. Człowieka stać jeśli może ponieść koszt 19.000 rocznie a mimo to stać go by utrzymać rodzine, mieszkanie/dom, wyjechać co roku na wakacje.

      Oznacza to że większości rodzin nie stać na wydanie standardowej pensji hipermarketowej miesięcznie (prawie 1600) na utrzymanie nowego samochodu mimo że mają jakieś pieniążki na koncie.

    • Gość: m Re: Bezkonkurencyjne rabaty u Peugeota IP: *.centertel.pl 14.02.11, 18:48
      @Autor
      Masz troche racji...bo Polska to biedny kraj ...siła nabywcza naszych zarobków jest niska...średnio zarabiający Polak (1500 netto) gdyby odkładał połowe swojej pensji (musiałby jeść w tym czasie suchy chleb;-) to uzbierał by na nowe auto (45tys.zł) dopiero po 6 latach ! Dlatego ten Polak woli kupić używane za 15-20 tys.zł...
      sprytnie :-)

      Jest jeszcze jedna kategoria ludzi....Ci których stać , ale nie kupią nowego z salonu bo :
      1. są przyzwyczajeni do swojego samochodu który służy im od wielu lat ;-)
      2. są świadomi tego że nowe auto to nie jest dobra inwestycja...utrata wartości jest ogromna i zależna głównie od wieku a nie od stanu technicznego...a to nie sprawiedliwy sposób liczenia wartości auta ale tak jest...
      Jeśli ktoś dbał o niego to 3 - letni pojazd z przebiegiem 30 tys.km to praktycznie nówka...a jego właściciel gdy nagle musi go sprzedać (bo np. stracił prace) to traci na tym autku bardzo dużo 50% czyli 30-40 tys.zł !) w stosunku do nowego z salonu...

      @ab
      Gdyby nikt nie kupował nowych to faktycznie bym jeździł pekaesem a nie moim używanym Polo...ale to tylko gdybanie bo ludzie i tak bedą kupowali nowe...poza tym na rynku jest taka ogromna ilość samochodów w wieku 3-8 lat że w ciągu najbliższych 15 lat nie grozi nam jazda pekaesem...spokojna głowa :-) a gdy w Polsce przestaną kupować nowe auta to sprowadzimy je z Niemiec ;-)
      Polak potrafi Haha
    • Gość: m Re: Bezkonkurencyjne rabaty u Peugeota IP: *.centertel.pl 14.02.11, 18:56
      @Adam

      1. Nie porównuj komputera do samochodu bo samochód kosztuje 40 tys.zł a komputer 3 tys.zł...różnica w cenie zakupu i utrata wartości zupełnie różna... utrata wartości komputera to 1 tys.zł a samochodu to 30 tys.zł ;-)

      2. Masz racje...do ceny zakupu nowego samochodu trzeba od razu doliczyć 20% na koszty jego utrzymania czyli przeglądy, AC, naprawy...a to wszystko jest droższe niż w przypadku auta używanego ;-)
    • Gość: m Re: Bezkonkurencyjne rabaty u Peugeota IP: *.centertel.pl 14.02.11, 19:04
      Świadomość społeczna sie poprawia...nawet jeśli kogoś stać na nowy samochód to go nie kupuje bo drogi samochód to nie pierwsza życiowa potrzeba...lepiej dzieci posłać na lepsze studia, wyremontować mieszkanie, pojechać na wczasy za granice ... a jak utopisz wszystkie oszczedności w nowe auto to marzenia zamkniesz w garażu na klucz ;-)
    • Gość: Adam Re: Bezkonkurencyjne rabaty u Peugeota IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.11, 19:13
      @m

      To co dla Ciebie jest utratą wartości dla mnie jest kosztem. Jeśli eksploatacja plus amortyzacja (spadek wartości) jest dla Ciebie za dużym wydatkiem to Cie po prostu nie stać. W Polsce za dużo ludzi myli pieniążki na koncie z tym że je na coś stać. Czasy kiedy ktoś myślał o samochodzie jako o inwestycji już na szczęście minęły*

      * Nie piszę tu o inwestycji jaką jest kolekcja samochodów stojących w garażu
    • Gość: Autor Re: Bezkonkurencyjne rabaty u Peugeota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.11, 19:34
      @m, napisałeś:

      "Jest jeszcze jedna kategoria ludzi....Ci których stać , ale nie kupią nowego z salonu bo :
      1. są przyzwyczajeni do swojego samochodu który służy im od wielu lat ;-)
      2. są świadomi tego że nowe auto to nie jest dobra inwestycja...utrata wartości jest ogromna i zależna głównie od wieku a nie od stanu technicznego...a to nie sprawiedliwy sposób liczenia wartości auta ale tak jest..."

      pewnie taka grupa istnieje, ale dam nogę uciąć, że to auto do którego są przyzwyczajeni, to, które używane trzymają bo nowe to nie inwestycja, to te auto sami kupili jako nowe w salonie 5 czy nawet 10 lat wcześniej...

      jeżeli ktoś kupi nowe auto, dba o nie, wie co i jak, auto nie psuło się to za żadne skarby świata nie sprzeda go po 3 latach za 50% wartości! przeciwnie, będzie je trzymał tak długo jak mu będzie się to opłacało,

      @m, napisałeś:

      "Jeśli ktoś dbał o niego to 3 - letni pojazd z przebiegiem 30 tys.km to praktycznie nówka...a jego właściciel gdy nagle musi go sprzedać (bo np. stracił prace) to traci na tym autku bardzo dużo 50% czyli 30-40 tys.zł !) w stosunku do nowego z salonu..."

      jeżeli już nazywany to stratą (a jest to normalna amortyzacja, zużycie, spadek wartości w czasie przedmioty eksploatacyjnego - tak samo niemal wszystko traci na wartości, ubrania, agd, telefony, itdd) to ta strata nastąpi tylko i wyłącznie wtedy, kiedy to auto będzie trzeba sprzedać! czyli musi nastąpić taka sytuacja, że komuś na tyle pogorszyło się, na tyle że musi sprzedać nowe auto, które już kupił... a to nie są częste przypadki jeżeli chodzi o zwykłe auta za kilkadziesiąt tysięcy...

      na marginesie można dodać, że jeżeli już trafi się taka okazja, że ktoś musi sprzedać takie auto za 50% ceny to praktycznie nie ma szans, aby je kupić w 'publicznej ofercie', bo zwykle sprzedawane jest ono znajomym, czy pierwszy z brzegu właściciel komisu je weźmie dla swoich znajomych... nie znajdziesz tego typu ofert na otomoto.pl, takie auto nie będzie stało na placu... - to taka mała uwaga dla tych co szukają takich okazji w komisach i przez internet...
    • Gość: m Re: Bezkonkurencyjne rabaty u Peugeota IP: *.centertel.pl 14.02.11, 21:17
      @Adam

      Koszt, amortyzacja, utrata wartości....nazywaj to coś jak chcesz....ważne że wynosi 50% w 3 lata + wyższe koszty eksploatacji...kapusta nie zacznie inaczej smakować gdy ją nazwiesz kawiorem ;-)

      @Autor

      Fakt. Zazwyczaj ludzie nie sprzedają auta po 3 latach....ale jeśli nie ma wyjścia? jeśli stracił prace ? Czasem człowiek musi sprzedać bo potrzebuje gotówki...nie przewidzisz co bedzie za 3 lata kupując nowe ;)
      Do kwestii tzw. "okazji" trzeba podchodzić z dystansem bo mnóstwo jest handlarzy cwaniaczków kótzy myślą tylko o tym żeby tylko sprzedać....ale wierze że są też uczciwe oferty...a rynek rządzi sie swoimi prawami...3 letnie auto jeśli tylko nie było katowane i rozbite jest jak nowe a 30 tysiaczków w kieszeni...po prostu to sie opłaca...
    • Gość: jam_raffik Re: Bezkonkurencyjne rabaty u Peugeota IP: *.range81-151.btcentralplus.com 15.02.11, 02:28
      fiat grande punto grafit metalic klimatyzacja, bluetooth mp3, 3,5 tys. km, 5 miesiecy u dealera na wystawie 27 tys zl i 3 lata gwarancji. 1.4/77KM
      malo pali dobrze jezdzi i ze dwa lata bede go uzywal, potem nowy z okazji od dealera.
      Nowe samochody sa nowe i pewne(albo i nie po moich doswiadczeniach z audi)
      Jak ktos szuka auta na 5 lat i w planach podroze zagraniczne to tylko znany dealer.
    • mechanik72 Bezkonkurencyjne rabaty u Peugeota 15.02.11, 10:07
      Nadchodzi czas montażu instalacji LPG również do nowych aut. Są już dostępne na rynku solidne, sprawdzone jak Lovato, LandiRenzo(w nowych Skodach). Ponadto jak policzymy ile zaoszczędzimy po 3-4 letniej eksploatacji to nowy samochód kosztuję nas kilkanaście tysięcy taniej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka